Gość: inna???
IP: 192.168.0.* / 217.8.164.*
17.08.01, 21:58
Witajcie :-)
mam malutki zyciowy dylemat
moze nawet duzy - jestem w zwiazku ktory "na logike" juz dawno powinien sie
zakonczyc. A trwa, no moze trwal jeszcze przed wczorai, i zadnej pewnosci nie
ma ze jutro znow nie zaistnieje. I dlaczego? Oco tu chodzi? Bo ja juz nic nie
rozumiem :( co nas ze soba trzyma? dalczego sie nie rozstajemy?