rose01 25.01.12, 23:28 ile razy w tyg, miesiącu uprawiacie sex Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
male_pytanie Re: Odważne pytanie do mężatek 25.01.12, 23:32 nie jestem mężatką wiec wybacz ze sie wyrwałam d odpowiedzi, ale... ostatnio przyjaciołka mi sie zaliła [męzatka od 7 lat], ze od ponad miesiaca nic ten tego, ze ona zmeczona a on pozno wraca i jej sie juz nie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
rose01 Re: Odważne pytanie do mężatek 25.01.12, 23:34 dlatego pytam jak to jest bo słyszę wokół, że zima przyszła też do łóżek, a wydawałoby się, że będzie odwrotnie, że grzać się trzeba będzie, ale chyba za słabe jeszcze mrozy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Odważne pytanie do mężatek 25.01.12, 23:37 Patrzaj, ja tez nie mężatka. Jak u mężatek to jest.......te co mnie się spowiadają twierdzą , że 2 razy w tyg minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
rose01 Re: Odważne pytanie do mężatek 25.01.12, 23:39 jeszcze pytanie z jakim stażem, chyba zrobię ranking, żeby się nie załamywać, że potem im dalej ze stażem tym jest gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
male_pytanie Re: Odważne pytanie do mężatek 25.01.12, 23:41 kseniainc napisała: > Patrzaj, ja tez nie mężatka. Jak u mężatek to jest.......te co mnie się spowiad > ają twierdzą , że 2 razy w tyg minimum jak wszystkie mezatki przy spowiedzi mowia to samo to pewnie to jakas tajemna tajemnica zeby tak mowic tym co mezatkami jeszcze nie sa :) a potem jak juz bedziesz to powiedza ci prawde... jak jest naprawde bede sie mogla wypowiadac jak sie dorobie obraczki :) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Odważne pytanie do mężatek 25.01.12, 23:43 male_pytanie napisała: > kseniainc napisała: > > > Patrzaj, ja tez nie mężatka. Jak u mężatek to jest.......te co mnie się s > powiad > > ają twierdzą , że 2 razy w tyg minimum > > jak wszystkie mezatki przy spowiedzi mowia to samo to pewnie to jakas tajemna t > ajemnica zeby tak mowic tym co mezatkami jeszcze nie sa :) a potem jak juz bedz > iesz to powiedza ci prawde... > > jak jest naprawde bede sie mogla wypowiadac jak sie dorobie obraczki :) hahaha, mężatkom byłam, żaden wstyt;-);-) Do momenta było tak jak te spowiadające mówio, potem już tylko ta druga prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
rose01 Re: Odważne pytanie do mężatek 25.01.12, 23:49 druga prawda czyli... kiepsko, że nic Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 00:05 rose01 napisała: > druga prawda czyli... kiepsko, że nic Dawno i nie prawda;-p Odpowiedz Link Zgłoś
buuenos Re: Odważne pytanie do mężatek 25.01.12, 23:40 nie licze,czasem wiecej,czasem mniej,mnie wystarcza:-) Odpowiedz Link Zgłoś
bijatyka Re: Odważne pytanie do mężatek 25.01.12, 23:41 W środę i w piątek. A czasem w środę, w piątek i w sobotę. W niedzielę to rzadko -raczej wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
buuenos Re: Odważne pytanie do mężatek 25.01.12, 23:51 W sobote to po kapieli,pewnie tak jak my:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
bijatyka Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 00:04 > W sobote to po kapieli,pewnie tak jak my:-)) My się myjemy też jeszcze w poniedziałek. Odpowiedz Link Zgłoś
georgia241 Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 04:10 Zmień forum. Są inne bardziej otwarte. Tutaj ci nie napiszą. Odpowiedz Link Zgłoś
headvig Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 07:18 jak dla mnie to za rzadko Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 08:00 Normalnie to 7. A jak jestem przeziębiona to 7. Czasami zdarza się, że jestem przepracowana, zdołowana czy coś. Wtedy tylko 7. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 08:50 nareszcie jakiś wątek nie dla mnie. a myślałam, że nie doczekam. Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 09:03 Kosz! Niemerytoryczny wpis! Ile??? Jaka średnia miesięczna?? Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 09:24 :) tylko mężatki muszą :) ja jestem zwolniona Odpowiedz Link Zgłoś
last_unearthly Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 09:34 10 lat wspólnego mieszkania (5 lat po ślubie) - w tygodniu 3-4 razy, czasem przez kilka dni w ogóle, czasem codziennie, w weekendy często poranny seksik + bonusowy popołudniu lub wieczorem:D Ogólnie kiedy tylko nam się chce:) Chyba nieźle ale to pewnie dlatego, że nie mamy dzieci ani zwierząt i żadnych poważniejszych obowiązków, więc nie padamy na pyski ze zmęczenia, no i nadal lubimy swoje towarzystwo. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 09:55 łaaaał czyli można! dzięki za poprawę humoru :D może dzięki tobie się kiedyś jednak hajtnę Odpowiedz Link Zgłoś
last_unearthly Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 10:07 Nie można generalizować, że po ślubie automatycznie kobieta przemienia się w jędze czy/i paszkwila a facet w lenia, chama czy kogo tam jeszcze. Ludzie po ślubie nie są inni niż przed, tylko nie do każdego dociera faktyczny obraz partnera przed ślubem. kobiety często robią sobie kuku łudząc się, że ślub lub ich miłość odmieni faceta i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki stanie się on ideałem. Trzeba znaleźć sobie partnera takiego, którego cechy w większości nam odpowiadają, a nie materiał do urabiania. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 10:39 rozumiem, ale nie to jest moim problemem ślub kojarzy mi się z podpisaniem umowy "niedługo i tak wszystko się między nami się wypali, ale zawrzyjmy pakt o wspólnym męczeniu się, bo tak należy zrobić" i jestem na takim etapie, że desperacko rozglądam się za ludzmi, którzy mimo wielu lat spędzonych ze sobą, nie są sobą zmęczeni, mają udany seks i nie czują się wypaleni jak na razie udaje mi się tylko znaleźć kobiety, które będąc usatysfakcjonowane macierzyństwem nazywają to "udanym małżeństwem" Odpowiedz Link Zgłoś
last_unearthly Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 11:41 Zależy kto co lubi i jak chce żyć, niektórym kobietom wystarczy jedynie dziecko do pełni szczęścia, więc konsekwentnie do tego dążą, a jak już osiągną swój cel to odstawiają partnera na tor boczny. Mają to czego bardzo pragnęły i uważają to za udane i świetne życie. Jeżeli chodzi o ślub, to nigdy nie miał dla nas znaczenia, nie miałam białej sukni i nie robiliśmy typowego wesela z pompą i zadęciem (po ślubie zrobiliśmy grilla dla rodzeństwa, rodziców i przyjaciół). Sam ślub nigdy nie był naszym celem, a wzięliśmy go tylko dlatego, że jako żona mogę za free korzystać z różnych bonusów jakie ma w pracy mój mąż. Prawda jest taka, że sam ślub niczego za nas nie załatwi, nad związkiem trzeba pracować nieustannie. Żeby było dobrze, trzeba przede wszystkim chcieć. Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 12:13 piataziuta napisała: > rozumiem, ale nie to jest moim problemem > > ślub kojarzy mi się z podpisaniem umowy "niedługo i tak wszystko się między nam > i się wypali, ale zawrzyjmy pakt o wspólnym męczeniu się, bo tak należy zrobić" > > i jestem na takim etapie, że desperacko rozglądam się za ludzmi, którzy mimo wi > elu lat spędzonych ze sobą, nie są sobą zmęczeni, mają udany seks i nie czują s > ię wypaleni > jak na razie udaje mi się tylko znaleźć kobiety, które będąc usatysfakcjonowan > e macierzyństwem nazywają to "udanym małżeństwem" Macierzyństwo sobie, małżeństwo sobie, a seks sobie ;). Z seksu nie warto rezygnować bo jest mega przyjemny, więc w ogóle nie rozumiem jak ludzie świadomie go sobie odmawiają. Za chwile dzieci wyfruną z domu, a ja zostanę z mężem, dlatego oboje każdego dnia pracujemy nad tym by nie doszło do znudzenia, wypalenia. Wbrew pozorom nie jest to trudne. Wystarczy konsekwentne zaangażowanie - aktywne życie zamiast gnuśnienia na kanapie przed TV. Przeżywanie we dwoje fajnych chwil, w fajnych miejscach. Oczywiście to nasza recepta, która u nas się sprawdza, u innych nie musi ;). Poprosiłabym mojego męża o wypowiedź, specjalnie dla Ciebie, ale on wirtualnych forumowych bytów nie uznaje i nigdzie nie forumuje, bo to jego zdaniem strata czasu ;). Odpowiedz Link Zgłoś
rozterka_0 Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 12:33 masz fanego męża. poznaj mnie z nim. :) Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta kocham cie rose 26.01.12, 09:56 jak ja o to pytałam, to nikt nie chciał się przyznać forum.gazeta.pl/forum/w,16,131636973,131636973,nasze_seksualne_statystyki.html Odpowiedz Link Zgłoś
last_unearthly Re: kocham cie rose 26.01.12, 10:11 hehe nie widziałam tego wątku wcześniej, jakby nie było w związku ważne jest też dopasowanie pod względem temperamentu. Dla jednych wystarczy 1raz na tydzień czy rzadziej a dla innych 3 razy dziennie to mało. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 10:51 - Jak pani zostanie mężatką to cytologia Pani się poprawi do grupy "0" - usłyszała kiedyś moja znajoma od ginekologa i zbaraniała. Zaczęła podobnie jak ty przepytywać znajome mężatki, tylko bardziej jeszcze bezpośrednio - "Czy to prawda, że w ogóle nie uprawiasz seksu?". Jest prawdą że w znacznej części małżeństw seks zanika. Najczęstszym "zabójcą" seksu małżeńskiego jest przekonanie, że seks powinien robić się sam. Tymczasem tak jak w każdym związku - niezbędny jest element flirtu, gry, uwodzenia. Potrzeba też zaangażowania i fantazji, aby zbyt łatwo nie ulec pokusie kolejnego seksu na najwygodniejszej kanapie - to zabija libido. Ważne jest też aby wiedzieć, że seks w małżeństwie czasem znika - i nie panikować. Tymczasowymi zabójcami libido bywają dzieci (ciąża, karmienie, połóg i okres opieki nad noworodkiem to okres kiedy seksu jest najmniej, często - równe 0). Przy starszych dzieciach i równoczesnej pracy zawodowej rodziców brak seksu to często efekt przemęczenia. Inne obniżacze libido to używki - stałe palenie maryśki, częste picie alkoholu, gry komputerowe, pornografia połączona z systematyczną masturbacją, czasem leki, w tym źle dobrana antykoncepcja hormonalna. Kolejnymi zabójcami małżeńskiego libido są konflikty i napięcia emocjonalne w związku - mało osób ma ochotę na seks z osobą z którą się właśnie pokłóciły, albo która próbuje coś wymusić stosując techniki ukrytego szantażu... Do tego dochodzą napięcia zewnętrzne - stres w pracy, lęk przed ciążą itp. Do tego dochodzi kolejny zabójca - rutynizacja życia seksualnego, ona zakłada tą bieliznę, on bierze prysznic... Wiele niebezpieczeństw czycha na małżeński seks i libido małżonków. Jednym ze sposobów zapobiegania wygasaniu pożądania jest tantryczny seks partnerski. To dobra propozycja i dla młodych małżonków i dla tych którym seks się gdzieś zgubił. Dobrym przewodnikiem małżeńskim jest w tej dziedzinie książka: Tantra. Sztuka świadomego kochania, autorzy: Charles Muir , Caroline Muir. Nie prowadzę statystyki seksualnej swojego małżeństwa. W domu - bardzo uogólniając pewnie średnia wyniesie dwa razy w tygodniu. Bywają tygodnie kiedy "nic się nie dzieje" - ząbkowanie, anginka, intensywny okres w pracy lub nawał gości i imprez. Bywają takie gdzie się dzieje dużo. Gdy wyjeżdżamy sami na weekend w zasadzie nie wychodzimy z łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
rose01 Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 22:10 o tantrze poczytam, a czemu nie, a do wątku widzę przyłączyli się aktywnie ci aktywni sexualnie, a co z resztą, średnio zadowolonych, kurczę jak tu się nie dać monotonii, codziennemu zmęczeniu, zgnuśnieniu żeby było zawsze sexualnie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
rozterka_0 Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 12:01 mój chłop bierze mnie czy chce czy nie chce średnio 2,3 razy dziennie. Ile to bedzie tygodniowo? :) Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 12:20 rozterka_0 napisała: > mój chłop bierze mnie czy chce czy nie chce średnio 2,3 razy dziennie. Ile to b > edzie tygodniowo? :) Powiedz mu niech krowę weźmie i Cię odciąży trochę ;). Odpowiedz Link Zgłoś
rozterka_0 Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 12:30 :))) wolę nic nie mówić, bo cokolwiek powiem, to go bardziej rozjuszę.:) Odpowiedz Link Zgłoś
soulshunter Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 12:15 Powiem tak. Nie wiem ile razy w tygodniu moja żona ma seks , ale wiem ile razy ja mam :P Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 12:33 obosze soul ma żonę! szybko, solę trzeźwiącę! Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 12:41 Jak ma??? Mówił, że nie ma, że prawie nie ma, że właściwie już się rozwodzą, bo ona go nie rozumie i wcale ze sobą nie śpią! No tak mówił! Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 17:39 bańka z czytania forum:) forum.gazeta.pl/forum/w,16,132612561,132613804,Re_Czy_w_czasach_niepewnosci_plodzenie_dzieci_je.html Odpowiedz Link Zgłoś
soulshunter Re: Odważne pytanie do mężatek 28.01.12, 16:14 niniejszym dementuje, ze sa to wszystko wstretne pomowienia nie majace nic wspolnego z faktami oraz ze moja zona nie jest moja tylko tak mowie ze moja bo jak inaczej by to wygladalo ze nie moja zona jest moja? Poza tym wszystkie zony sa nasze! Odpowiedz Link Zgłoś
rose01 Re: Odważne pytanie do mężatek 29.01.12, 22:27 żona to żona nie ważne czyja, a mąż to mąż nie ważne czyj byle by był mąż... fajowo zabrnęłyśmy Odpowiedz Link Zgłoś
malajam Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 12:43 hmmm, to ja chyba jestem taką statystyczną mężatką z tych wszystkich opowieści o braku seksu po ślubie... u mnie średnia to raz na 2 tyg. ale właściwie dobrze mi z tym ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 15:49 zawsze myslałam ze uprawia to sie role:/ Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 17:07 no widzisz jak możesz się w życiu mylić Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 17:25 załóżmy, że uprawiam seks (seks, do gwinta!!! a nie sex!!!) tylko raz w miesiącu. nie byłoby to nic strasznego, bo kiedy spotykam się w tym celu z panem, który zrobił mi tę przyjemność, że mnie poślubił, jest to przeżycie tak intensywne i upojne, że warto by było na nie czekać całe dwa tygodnie, a potem kolejne dwa tygodnie je wspominać. :~) Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 17:47 stephanie.plum napisała: > załóżmy, że uprawiam seks > (seks, do gwinta!!! a nie sex!!!) > tylko raz w miesiącu. > > nie byłoby to nic strasznego, Nie byłoby :). O ile Pan uważa podobnie :). Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 18:08 aaaale to tylko było takie gdybanie, sprowokowane pytaniem o częstotliwość. żeby sobie nikt nie pomyślał, że my NAPRAWDĘ li i jedynie raz na miesiąc! toż to byłaby hańba!!! :~D Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes to pytanie jest tak odważne 26.01.12, 17:31 że z wrażenia aż zrobiłam się cała czerwona, a nie mężatki mają prawo głosu? Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio nie badz taka vstydliwa :) 26.01.12, 17:40 samuela_vimes napisała: że z wrażenia aż zrobiłam się cała czerwona, a nie mężatki mają prawo głosu? jasne, ze maja pod warunkiem, ze mieszkaja wspolnie ze stalym partnerem. bo jezeli mieszkaja osobno, to koniecznosc dojazdow sciaga statystyki w dol ! no to wal - jak to u Ciebie, bo wiem, ze kobitki z "v" w nicku maja viele sexapealu :) Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: nie badz taka vstydliwa :) 26.01.12, 17:52 no Vimes to końcu stary ruchacz i pijok przecież. Jak to się mawia i dobrze jest z rana i dobrze z wieczora wg zaleceń młodego doktora. Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio Re: nie badz taka vstydliwa :) 26.01.12, 17:59 samuela_vimes napisała: no Vimes to końcu stary ruchacz i pijok przecież. To chyba slepieje na stare lata, bo do tej pory tego nie dostrzeglem... No ale jak sie samemu takim jest, to i u innych uwaza sie to za oczywista oczywistosc :) bye. Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio aha 26.01.12, 18:02 jutro swiety dzien, bo szabas sie zaczyna, to zapomnialem poczestowac w wigilie :) stopsyjonizmowi.files.wordpress.com/2011/06/wodka.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: to pytanie jest tak odważne 26.01.12, 17:49 No właśnie nie. Bo pono mężatki seksu nie uprawiajo, albo robią to rzadko. Tak ludzie na mieście gadajo. I tylko mężatki mogą kłam zadać tym plotkom. Odpowiedz Link Zgłoś
moonogamistka Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 23:18 Ze swoim czy cudzym?;-D Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Odważne pytanie do mężatek 26.01.12, 23:49 nigdy nie pomyślałam o tym aby policzyć :D:D Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright Re: Odważne pytanie do mężatek 27.01.12, 05:29 nie zapisujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Odważne pytanie do mężatek 27.01.12, 19:02 koham.mihnika.copyright napisał: > nie zapisujesz? no widać nie jestem godna miana kobiety skoro tego nie robię :P:D Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright aleszskont, jestes kobieta spelniona 28.01.12, 13:29 ale nieco niezorganizowana. A jak cie ksiadz przy spowiedzi o detale zapyta, a? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Odważne pytanie do mężatek 27.01.12, 18:46 He, jedna Salma statystyk nie podniesie. Te inne niki jakies takie nie budzace zaufania w swych zwierzeniach. Mlodziezy galy otworzcie: zycie to nie bajka tylko walka o byt. Zycie ma tez bacik, ktorym chloszcze, a to nie sprzyja amorom. Czy w malzenstwie, czy w jakims innym nowoczesnym zwiazku, polatach-po ptokach, tu zwisa, tam strzyka, fotel jest najprzyjemniejszy:D Nie ludzcie sie. Duzo seksu maja tylko bogaci: leza, pachna nie pracuja, chocby i z nudow za atrakcjami sie rozgladaja. Tacy to i w wieku 70 lat maja seks. A czy malzenski ? Bardzo watpie. Malzenstwo nie jest do seksu. To resztki spolecznego feudalizmu. No, ale 200 lat minie zanim sie ludzie z tym pogodza. Odpowiedz Link Zgłoś
czadroman Re: Odważne pytanie do mężatek 27.01.12, 19:13 >Malzenstwo nie jest do seksu. To resztki spole > cznego feudalizmu. No, ale 200 lat minie zanim sie ludzie z tym pogodza. kurde, dobrze piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: Odważne pytanie do mężatek 27.01.12, 19:54 kochanic.a.francuza napisała: > Mlodziezy galy otworzcie: zycie to nie bajka tylko walka o byt. Zycie ma tez ba > cik, ktorym chloszcze, a to nie sprzyja amorom. Chyba, że seks oddzieli się od problemów dnia codziennego. Nie jest łatwo, ale da się. Nie każdemu się to podoba, ale mam bardzo instrumentalne podejście do seksu. Miło, że uprawiam go z człowiekiem, którego kocham, ale nawet kłótnie czy fochy nie przeszkadzają nam w "sekszeniu się". I wcale nie jest to seks "na zgodę" ;). > Czy w malzenstwie, czy w jakims > innym nowoczesnym zwiazku, polatach-po ptokach, tu zwisa, tam strzyka, fotel j > est najprzyjemniejszy:D No, może koło 60tki ;). Bez wdawania się w szczegóły - zarówno teściowe jak i moi rodzice nie siedli w tym fotelu zbyt szybko ;). > Nie ludzcie sie. Duzo seksu maja tylko bogaci: leza, pachna nie pracuja, chocb > y i z nudow za atrakcjami sie rozgladaja. Padłam teraz :)))). Kochanica, skąd ta Twoja teoria? :) > Tacy to i w wieku 70 lat maja seks. > A czy malzenski ? Bardzo watpie. Malzenstwo nie jest do seksu. To resztki spole > cznego feudalizmu. No, ale 200 lat minie zanim sie ludzie z tym pogodza. Seks to seks. I nie ma znaczenia czy małżeński czy pozamałżeński. I jeden i drugi może być do bani, jak ludzie z czystego lenistwa w ten Twój fotel zasiądą. Odpowiedz Link Zgłoś
wyzuta Re: Odważne pytanie do mężatek 28.01.12, 14:04 Poglądy znamienne dla tyłka pieszczonego jedynie fotelem. Jedni biegają codziennie, inni wcale, lub co najwyżej z fotela do kibla. Są tacy, którzy zaliczają maratony po 70ce, inni nie przebiegli i nie przebiegną nigdy w życiu 100m. I co komu po wyliczeniu średniej? Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright Re: Odważne pytanie do mężatek 28.01.12, 14:23 Masters i Johnson - Wspolzycie seksualne czlowieka - PZWL 1975, od strony 152 - Wspolzycie seksualne w wieku starczym. Odpowiedz Link Zgłoś
miniofilka Re: Odważne pytanie do mężatek 28.01.12, 13:24 to zależy:) bywa, że kilka razy dziennie, a bywa że kilka razy w miesiącu;) Odpowiedz Link Zgłoś