Dodaj do ulubionych

"Pasjonci" narkotyków

05.02.12, 14:23
Spotkaliście się z podobnym typem człowieka? Ludzie co godzinami gadają o swojej fascynacji narkotykami, uważają korzystanie z narkotyków oraz rozwój przemysłu narkotykowego za największe osiągniecie człowieka, uważają narkotyki za coś poszerzającego horyzonty, cudowne antidotum na wszystko, za najwspanialszą rzecz na świecie. Jakim trzeba być kretynem żeby z wszelkiej maści trucizn robić element ideologii życiowej?
Obserwuj wątek
    • triismegistos Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:26
      Nie, nie spotkałam się z takimi ludźmi. Ale nie przejmuj się, ja w ogóle nie spotykam ludzi przewijających się w twoich wątkach.
      • josef_to_ja Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:28
        Np. kobiet po przygodnym analu? :P
      • sid.sid Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:34
        O, ja też tak mam. Kogoś takiego jak Józek też nigdy nie spotkałam.:)
        • josef_to_ja Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:41
          Bo na co dzień jestem całkiem normalny. Chore rzeczy typu strach przed dziewczyną co miała prącie w odbytnicy są tylko w mojej chorej głowie, w realnym życiu z nikim się tym nie dzielę ;)
          • sid.sid Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:47
            > strach przed dziewczyną co miała prącie w odbytnicy

            O w mordę. Nowa fobia? Jak ją nazwiemy?
            • josef_to_ja Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:51
              Kobietopoanalufobia? A tak serio to już mi to przeszedł ten dawny stosunek do przeszłości seksualnej kobiet, sam nie zamierzam być święty i rozważam możliwość seksu bez związku. Wiadomo, że jakbym zakochał się w dziewczynie i by się okazało że miała 15 partnerów to bym zgrzytał zębami, ale i tak uważam się za tolerancyjnego w tej kwestii (jak na prawiczka)
    • 2szarozielone Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:29
      takim jak Witkacy, Huxley albo szamani syberyjscy ;) a gdzieś tak połowa naszego społeczeństwa pół żartem, a pół serio mówi tak o alkoholu, a więc również narkotyku.
      • sid.sid Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:35
        Ach, to teraz taka moda, żeby zrównywać alkohol z narkotykami? No to już więcej kumam z sąsiedniego wątku.;)
        • triismegistos Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 15:02
          Alkohol jest narkotykiem. Ale trudno "zrównywać" różne dragi ze sobą.
          • triismegistos Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 15:04
            A tutaj masz uproszczoną tabelkę szkodliwości https://newsimg.bbc.co.uk/media/images/42718000/gif/_42718419_drugs_graph2_416.gif
            • lazy.eye Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 15:10
              Lampka wina do obiadu jest niewiele mniej szkodliwa od działki heroiny i bardziej szkodliwa od wąchania kleju i anabolików:)
              • sid.sid Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 15:14
                Dobre, nie? :)
              • triismegistos Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 15:15
                Owszem, jest dużo mniej szkodliwa od heroiny. Ludzie używali opiatów od dawna i było ok. Liczba narkomanów była niewielka, a i wśród nich większosć była w stanie normalnie funkcjonować. Wszystko zmieniło się, kiedy wkrótce po wynalezieniu heroiny zdelegalizowano inne opiaty.
              • triismegistos Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 15:25
                Aa, i widzę, że w tabeli doszukałeś się czegoś na temat dawkowania? Możesz napisać gdzie?
          • sid.sid Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 15:20
            Według definicji WHO jest, tak samo jak kofeina i nikotyna. Czyli co, porównujemy heroinę z kawą?
            • triismegistos Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 15:34
              Przecież napisałam, ze "zrównywanie" różnych substancji jest bez sensu :)
              • khadroma Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 15:38
                Nie jest bez sensu. Chodzi jednak o to, zeby wyszczegolnic jakie aspekty dzialania danej substacji bierze sie w badaniu pod uwage.
        • 2szarozielone Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 15:23
          Ale tak po prostu jest - alkohol jest uzależniającym środkiem psychoaktywnym (a więc narkotykiem). Z tym, że akurat przyjętym w naszej kulturze. I na przykład, mimo że sama sporo piję i lubię - uważam alkohol za znacznie groźniejszy od takiej marihuany. Pod wieloma względami - uzależnienia, agresji po zażyciu, złych skutków dla zdrowia i dla otoczenia. Tylko, że mamy bardzo rozbudowaną kulturę zażywania alkoholu, a większość narkotyków takiej otoczki nie ma, albo ma szczątkową.
          Narkotyki mają swoją istotną rolę w rozwoju ludzkości. Nie było kultury, w której nie stosowało się żadnych środków odurzających, właściwie wszędzie uzyskiwały one swoją rolę w sakralnych obrzędach.
          Nie lubię demonizowania narkotyków przy jednoczesnej bezrefleksyjnej akceptacji powszechności użycia alkoholu i nikotyny. Alkohol zabija. Nikotyna jest jedną z najbardziej uzależniających znanych człowiekowi substancji (chyba zaraz po heroinie i amfetaminie).
          A wszystkiego można używać albo od czasu do czasy, dla rozrywki i odprężenia - albo przekroczyć granicę, za którą człowiek się stacza i degeneruje. Nawet amfetaminy.
          • sid.sid Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 15:31
            A ja nie lubię powtarzania jak mantry "alkohol zabija, jest gorszy niż marihuana, ale otoczka kulturowa", jak to lubią mówić zbuntowane dzieciaki. Alkohol to zarówno kieliszek wina, jak i butelka wódki. Nikt nie twierdzi, że nie można zostać alkoholikiem ani, że papierosy są zdrowe. Ale jak się maja ogólnikowe hasła dotyczące alkoholu do szkodliwości narkotyków? Które są gorsze, niż alkohol i trudniej kontrolować ich spożywanie?
            • 2szarozielone Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 15:42
              No ale serio widzisz naokoło siebie więcej zła z powodu narkotyków, czy z powodu alkoholu? Częściej słyszysz o przemocy domowej i tłuczeniu dzieci pod wpływem alkoholu czy narkotyków? Więcej wypadków jest powodowanych przez alkohol czy narkotyki? Więcej znasz ludzi uzależnionych od alkoholu czy narkotyków? Ja tak zupełnie serio - namacalnie więcej widze tego zła w świecie po alkoholu niż innych dragach. Alkohol jest tak powszechnie dostępny, że aż się tego nie dostrzega... Jak się mówi o "patologicznych środowiskach", to alkohol jest od razu niejako w domyśle. Jak się słyszy o przypadkowej ciąży po imprezie - alkohol jest w domyśle. O mordobiciu w knajpie - mało kto myśli, że to na trzeźwo się stało. Jak żona chodzi z podbitym okiem raz w miesiącu i co jakiś czas"spada ze schodów" - mało kto zakłada, że mąż jest abstynentem, tylko że agresywnym. I to jest tak oczywiste, że się mówi o problemie biedy, patologii, braku wzorców, przemocy, patriarchatu, głupich nastolatek, seksualizacji świata... a ten alkohol w tle to sobie pozostaje taką oczywistością w domyśle. Bo przecież nie jest nijak grożny. No bo... lampka wina do obiadu to nawet zdrowa.

              Ja nie jestem abstynentką, piję. Lubię alkohol. Ale wiem, że to substancja groźna, niezdrwa, uzależniająca i powodująca olbrzymie szkody w społeczeństwie. I wiem, że można jej używać rozsądnie, ale wiem, że masa ludzi tego nie robi rozsądnie. I wiem też, że narkotyków takich jak trawa, kokaina, czy amfetamina - też można sobie używać rozsądnie. Ale że większość ludzi tego z umiarem nie robi.
              • six_a Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 16:00
                >Ja nie jestem abstynentką, piję. Lubię alkohol. Ale wiem, że to substancja groźna, niezdrwa, uzależniająca i powodująca olbrzymie szkody w społeczeństwie. I wiem, że można jej używać rozsądnie, ale wiem, że masa ludzi tego nie robi rozsądnie. I wiem też, że narkotyków takich jak trawa, kokaina, czy amfetamina - też można sobie używać rozsądnie. Ale że większość ludzi tego z umiarem nie robi.

                no ale trochę czegoś nie dostrzegasz chyba. alkohol jest powszechny i uważasz że czyni duże szkody społeczne, tak? widzisz to na gigantycznej próbie statystycznej.

                po drugiej stronie masz małą grupę tych, którzy używają narkotyków i wiesz, że większość z nich nie robi tego z umiarem.

                to teraz pomyśl, jak by to wyglądało, gdyby narkotyki były tak dostępne jak alkohol, przy czym weź jeszcze pod uwagę tolerancję ludzi na alkohol vs. na narkotyki i przeżywalność przy regularnym spożyciu.
                • 2szarozielone Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 16:13
                  Widzisz - ale mi nie chodzi o to, żeby uznać, że narkotyki są fajne. Tylko mnie dziwi, ze ktoś wyklucza z grona narkotyków alkohol, bo nie rozumiem, na jakiej podstawie. Spełnia absolutnie wszystkie defionicyjne kryteria "narkotyku". A w obrębie wszystkich substancji narkotycznych można się zastanawiać, które są groźniejsze, a które mniej i z jakiego powodu (stopień, w jakim uzależnia, wpływ na zdrowie, na otoczenie, na świadomość). Ale uznawanie, że "narkotykami to ja się brzydzę" ale "alkohol jest w porządku" - to trochę samooszukiwanie się. Bo alkohol po prostu nie jest w porządku. W umiarkowanych dawkach jest po prostu mniej szkodliwy. I wcale nie jest "najmniej szkodliwym" ze wszystkich substancji psychoaktywnych. Po prostu nie jest.
                  • six_a Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 16:47
                    ale co zmienia akurat to, gdzie go przyporządkujesz?

                    przecież oczywiste jest, że wszystko konsumowane w nadmiarze będzie szkodliwe, od cukru zaczynając, i może być szkodliwe dla zdrowia, uciążliwe dla społeczeństwa, drogie w leczeniu (otyłość) i tak dalej. ale to nie znaczy, że cukier przestanie być składnikiem odżywczym, natomiast heroina nigdy nim nie była i nie będzie.

                    imo, samooszukiwanie to jest właśnie taki typ myślenia, gdzie porównuje się cukier czy tam alkohol z heroiną i tłumaczy, że skutki mogą być takie same. a obie substancje na równi nadają się do spożycia. tyle że w przypadku regularnego spożycia cukru/alkoholu skutki MOGĄ wystąpić, a w przypadku regularnego spożycia heroiny WYSTĄPIĄ.
                    • sid.sid Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 18:09
                      Podpisuję się pod powyższym.
              • sid.sid Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 18:05
                Och, a te patologie, ciąże i mordobicia to po lampce wina występują?
                To ja cię zapytam, ile znasz osób, które piją alkohol i ile spośród nich jest uzależnionych od alkoholu? Chyba zdecydowana mniejszość, prawda? Czyli picie da się kontrolować, a większość osób pijących alkohol nie nadużywa, nie zostaje alkoholikami i nie zaczyna dnia od szklanki wódki.
                • avoid.0 Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 20:52
                  A ty ile znasz osób które używają jakiś narkotyków i jaka część z nich jest uzależniona ?
      • josef_to_ja Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:36
        Chyba tylko kretyni tak mówią. Nie znam mądrych ludzi wyznających jakiś specjalny kult alkoholu. Owszem można lubić piwo, można lubić drogie wina, ale nie znam znawcy i miłośnika win co wydaje z siebie taki bełkot jak "ideologiczne" ćpuny
    • alpepe Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:31
      fantazjujesz józek, bo życia znasz tyle, co przeczytasz. Znajoma bierze krystal, ale nie afiszuje się, bierze, bo dzięki temu ma rzekomo więcej sił, znajomy bierze amfę, bo nie musi wtedy spać. Poznałam osoby, które zażywają narkotyki, ale żadna się tak nie chwaliła. Ja nigdy nie wzięłam nic, to tak na marginesie.
      • josef_to_ja Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:37
        Dla mnie to głupota faszerować się narkotykami by mieć więcej siły np. do pracy. Ja sen stawiam wyżej niż pieniądze. Nie będę nigdy pracował tyle, żeby nie mieć czasu na sen
    • gulcia77 Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:31
      Cześć josef :) Nie mam takiej jazdy, ale zawsze mnie kręciło, żeby spróbować peyotl :) Pasuje ci do wizerunku?? ;)
      • josef_to_ja Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:39
        Peyotl może być ciekawy. Tak jak inne naturalne środki. Współczesna trawa to chemia. Chyba, że ktoś hoduje w domu, ale większość palaczy powie że taka nie "kopie"
        • gulcia77 Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:46
          Klepie, josef :) Teraz się mówi klepie :)
          Nie znoszę trawy chemizowanej. Taka z parapetu jest w miarę ok :)
          • josef_to_ja Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:53
            Ja nie uznaję żadnych rzeczy do palenia
    • funny_game Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:35
      Znowu wymyśliłeś nowy typ człowieka, w bajkopisarstwie dla dorosłych mógłbyś sporo zarobić, wiesz?
      I piszę to z sympatią :)
    • moonogamistka Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:39
      Poznalam. Wyszedl z tego, przynajmniej tak mowil. Kokainista- stac go bylo. Swietny facet, ale nie raz starlam sie z nim w dyskusji na ten temat. Opowiadal mi kto w Warsiawce bierze, ktore z naszych "gwiazd" na tym jada...
      Teraz nie mam kontaktu, wiec nie wiem jak sie potoczyly jego losy. Mam nadzieje, ze w ogole zyje.
    • lisbethsalander Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:40
      znam przypalaczy, ale nie sa az tak monotematyczni
    • tanebo Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:45
      Nie. A Wyspiański już nie żyje.
    • tanebo Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:46
      Swoją drogą robisz postępy. Nie wplotłeś w wątek swojego dziewictwa :)
      • sid.sid Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:48
        Nie ciesz się za wcześnie...
    • lazy.eye Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:48
      Dokładnie opisałeś sporo moich znajomych:)
      Jeden z tego wyszedł i nawet skończył studia, drugi też ale dziury w mózgu mu zostały i czasami robi się ekstremalnie agresywny bez powodu. Reszta albo żyje w zawieszeniu albo źle skończyła.
      • khadroma Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 14:55
        Ludzie, ktorzy biorą narkotyki na ogól tak mowia. Zachwalaja to, co biorą, opisuja wspaniałe działanie, ekscytuja sie tym.
        Ale to dosyc prosty mechanizm. Gdyby tak nie mowili, a dostrzegali negatywne strony narkotykow, to wyszloby na to, ze są idiotami, bo zażywaja cos, co im szkodzi lub z pewnoscia wkrotce zaszkodzi. A tak to oszukuja samych siebie i innych, i wszystko jest wg nich ok.
    • lonely.stoner Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 15:18
      wiecej szkody wywolal w polskiej rzeczywistosci alkohol i nalogi z nim zwiazane niz jakikolwiek inny narkotyk. A tak swoja droga to sporo tych roznych 'narkotykow' mozna normalnie, legalnie kupic na recepte w aptece - i to jest fenomen, ze nikogo nie dziwi ze niektore psychotropy sa legalne i ok, a inne zle i zakazane.
      • sid.sid Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 15:21
        Ja bym skonkretyzowała, co do pierwszego zdania - wódka.
        • 2szarozielone Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 15:33
          W ogóle destylacja alkoholu. Tak samo jak wynalezienie syntetycznych narkotyków. Bo wino nie siało takiego spustoszenia jak wódka, podobnie jak opium nie wykańcza jak heroina.
          Naturalne substancje psychoaktywne były obecne i stosowane ZAWSZE. Wiele jest nawet teraz w prawie każdej szafce, jak gałka muszkatołowa. Inne rosną sobie w każdym lesie - jak muchomor czerwony. W regulowanych kulturowo dawkach były mało szkodliwe, a może i niezbędne. A ptem się wszystko pokomplikowało. Ludzie się nauczyli jak wzmacniać działanie tych substancji, a olali w większości kontekst kulturowy. Sami siebie do wyginięcia doprowadzimy, i to chyba już niedługo ;)
      • khadroma Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 15:25
        Ale o jakich szkoda tutaj mowa? Narkotyki powoduja szkody w kilku obszarach, m.in. zdrowia, funkcjonowania spolecznego itd.
        Jesli mowa o zdrowiu, to nie zgodze sie, ze kokaina jest bardziej szkodliwa niz amfetamina. Jesli chodzi o straty spoleczne, to z kolei kokaina przynosi wiecej strat, bo jest znacznie drozsza niz amfetamina i czesciej powoduje przestepczosc.
        Poza tym rozna jest tez szybkosc uzaleznienia. Od heroiny sie uzaleznia szybko, a od alkoholu dosyc powoli. Mnie ten wykres niewiele wiec mowi.
        • sid.sid Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 15:27
          > a od alkoholu dosyc powoli.

          Jeśli w ogóle.
      • six_a Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 15:30
        a dlaczego akurat w polskiej? polska nawet nie jest w czołówce spożycia w Europie.
        parę lat temu jakieś statystyki widziałam i najwięcej czystego alkoholu na łeb spożywał tadam... luksemburg.
        • lonely.stoner Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 18:15
          six_a napisała:

          > a dlaczego akurat w polskiej? polska nawet nie jest w czołówce spożycia w Europ
          > ie.
          > parę lat temu jakieś statystyki widziałam i najwięcej czystego alkoholu na łeb
          > spożywał tadam... luksemburg.
          >

          taka nawet polska specyfika przyzwolenia na alkoholizm- w wielu rodzinach wiadomo bylo ze ojciec pije, i bylo ok, nikt nie mial tego za zle, bo wiadomo- chlop wodke musi pic.
          Alkoholizm wszedzie na swiecie jest, ale to polskie wydanie mi sie wydaje takie specyficzne- teraz w mlodszym pokoleniu moze inaczej to troche wyglada, ale ci starsi bez wodki nie mogli zyc. Jakby nagle wode przestali sprzedawac w sklepie to by byla rewolta na ulicach.
      • czadroman Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 15:37
        spaliłbyś lolka to i bajer by ci lepiej szedł
      • rannie.kirsted Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 20:45
        no tak ale jak zauwazylas na recepte - trzeba ja jeszcZe zdobyc a to takie latwe nie jest:D
    • maitresse.d.un.francais nawet jeśli się spotkałam 05.02.12, 16:53
      to opuściłam jego towarzystwo z prędkością światła
    • martishia7 Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 20:43
      Nie spotkałam przedstawicieli tego gatunku, ale założę się, że mają lasek na pęczki, bo są "niegrzecznymi chłopcami" i nawet porządne studentki kierunków artystycznych pozwalają takim na przygodny anal.
      • josef_to_ja Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 21:14
        Złośliwa się ostatnio robisz :P
        Ale znając życie to tacy mają naprawdę panien na pęczki :D
        • hawa.etc Re: "Pasjonci" narkotyków 05.02.12, 21:42
          > Ale znając życie to tacy mają naprawdę panien na pęczki :D
          ... zwłaszcza po opiatach.

          A poważnie - opinia na temat dobroczynności narkotyków zależy w dużej mierze od fazy zaawansowania. Poznałam kilku osobników eksperymentujących z opiatami i każdy w pewnym momencie przyznawał, że próbowanie było c.h.u.j.o.w.y.m pomysłem, nawet jeśli nie deprecjonował doznań związanych z braniem.

          Zwolennicy jarania bardziej miękkich substancji są rzeczywiscie przekonani o ich dobroczynnych właściwościach, ale zazwyczaj nie mam z nimi wiele wspólnego nawet na trzeźwo, więc nie mam okazji tego słuchaći to cie

          Zgadzam się, że narkotyki są ciekawą poznawczo opcją, ale cena jest zbyt wygórowana, by zgłębiać temat.

          A swoją drogą poprzednicy mają rację - ludzie z Twoich wątków istnieją głównie w Twoich wątkach.
          • czadroman Re: "Pasjonci" narkotyków 06.02.12, 00:27
            mnie zastanowiło, jak pochwaliłem zachwycony że "mocny towar" a recydywiści spojrzeli zdziwieni, to fajne, ale rozsądniej jest rzadziej
    • nosorozecwlochaty Re: "Pasjonci" narkotyków 06.02.12, 00:22
      Takich żeby gadali w kółko to nie znałem.

      Ale już takich, którzy uważali to za coś wzniosłego, twórczego, wyższy stopień świadomości, podróż do swojego wnętrza, mistycyzm, samopoznanie itp. to i owszem.

      Widzisz, doznania po niektórych substancjach są naprawdę niesamowite. Może ci się zdawać że masz kontakt z jakimiś istotami z innego wymiaru, że posiadłeś nagle jakąś wielką mądrość, że możesz dźwięki brać w rękę albo masz węch wyostrzony jak u psa. Możesz czuć ogromne szczęście, widzieć kolory, kalejdoskopy, czuć się potężny i jeszcze wiele innych rzeczy.

      Zauważyłem że dużą wagę przywiązujesz do seksu i dużo o tym piszesz, z tego co pamiętam z pozycji teoretyka :) Seks, a przynajmniej dobry seks, to pewien odlot, chemia, coś bardzo mocnego i przyjemnego. Otóż narkotyki działają tak samo, a niektóre z nich dają wrażenia znacznie mocniejsze niż seks.

      Dlatego nie powiedziałbym że każdy kto coś bierze to kretyn. Jest to pewnego rodzaju sport ekstremalny, tak jak skoki na bungee czy alpinizm. Zdecydowanie nie dla wszystkich ale jeśli ktoś potrafi to kontrolować, to na pewno ma coś za coś.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka