szarrak
05.03.12, 00:50
Miałam kiedyś koleżankę, grubą (nie przy kości, nie z lekką nadwagą, tylko normalnie otyłą - prawie sto kilo przy wzroście poniżej 160). W końcu schudła prawie o połowę, zdjęcia, fotoreportaże, głosowania jakieś... Zmobilizowała wszystkie laski w okolicy do ruszenia dupsk, dobre rady dawała, uczyła jak chudnąć, w programach występowała. Widziałam ją ostatnio, znowu gruba jest :( A miało być tak pięknie...
Jakoś czuję rozczarowanie człowiekiem (tak w ogóle, nie nią konkretnie) i jego "silną" wolą.