bosa_stokrotka 19.03.12, 17:44 Czy Wasi mężczyzni z którymi mieszkacie mają obowiązki domowe ? Pomagają Wam spontanicznie czy musicie wyraznie czasami to zaakcentować ,że "potrzebna jest pomoc" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
salma75 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 17:47 Nie rozumiem. Każde z nas robi to, na co akurat ma czas i siły. Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 17:50 Pomagają mi dzieci, one mają wyznaczone obowiązki, których wykonywania pilnujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
mojemieszkanie24 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 17:53 nie mamy dzieci. Partner pomaga bardzo dużo. Pracujemy oboje i kto jest wczesniej danego tygodnia w domu ten przejmuje obowiązki domowe ( sprząta, gotuje, zmywa). Pranie robię ja bo onma problem z dobieraniem kolorów- mógłby wyprać czarne uubrania z białymi :P z resztą ja wiem, które farbują i ręcznie trzeba a które nie Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 17:58 A ja piorę czarne z białymi, o kurcze;) Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 18:08 mojemieszkanie24 napisała: > nie mamy dzieci. Partner pomaga bardzo dużo. Ja w ogóle nie kumam tego zwrotu. Komu on pomaga? Przeca to Wasz wspólny dom. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 18:19 salma75 napisała: > Ja w ogóle nie kumam tego zwrotu. > Komu on pomaga? Przeca to Wasz wspólny dom. Ototo. Kobiety rodzą się ze szmata w ręku? Dostają odgórny przydział do garów i ścierek? Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 18:25 Wg całkiem sporej ilości facetów - tak. Inna sprawa, że to baby w postaci palniętych mamuś takiego im prezenta strzeliły :) Ja tam se wzięłam baardzo wcześnhie usamodzielnionego, co to nawet nie pamiętał, że mamusia mu skarpetki kiedyś prała. Inna sprawa, ze u mnie problem z teściami rozwiązał się sam, radykalnie i nieodwołalnie. Ale jak przyuważyłam, że MOJA matka ma ciągoty, żeby mojemu chłopu matkować to awanturę zrobiłam na 100 fajerek. A głos mam rozdartej Tarji Turunen :) Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 20:50 I bardzo dobrze.;) Odpowiedz Link Zgłoś
klawiatura_zablokowana Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 15.04.12, 20:49 Mój jeszcze gorzej - jemu matka skarpet nigdy nie prała, tylko ojciec. Staram się, aby ten doskonały wzorzec mężczyzny czynnie uczestniczącego (nie: "pomagającego") w zajmowaniu się domem nie zaginął w naszym stadle ;) Każde z nas ma swoje czynności, które wykonuje i tyle. Na początku wspólnego mieszkania pogadaliśmy uczciwie: czego nie znosisz robić, a czym wolałbyś się zająć? Ja wzięłam gotowanie, to on zmywanie. On musiał się zająć odkurzaniem, myciem podłóg i sprzątaniem pokoi (bo ja nienawidzę), wobec tego ja wzięłam łazienkę i szorowanie kibelka. Prasowanie i pranie uczciwie na spółkę, zakupy też robimy razem, bo zwykle każde z nas pamięta o różnych produktach. Itede. Żadne z nas nie uważa, że ktoś komuś pomaga - co najwyżej kiedy jedno jest chore albo wyjedzie, drugie po prostu wykonuje jego obowiązki, aby dom syfem nie zarósł. Czujemy się jednakowo odpowiedzialni za dom, zresztą nie mam pod tym względem żadnego problemu z mężem, bo jest bardzo czystą osobą, zawsze po sobie sprząta (i czasem po mnie, jak gdzieś zostawię kubek po herbacie), brudnych gaci nie rozrzuca, wszystko odkłada na miejsce itd. Szkoła mojego teścia :) Odpowiedz Link Zgłoś
bosa_stokrotka Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 17:50 no właśnie też tego nie pojmuję w weekend rozmawiałam z dobrą koleżanką i tak zeszło na domowe sprawy no i własnie okazał się ,ze u nich każdy ma jasno określone obowiązki co robi Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 18:00 U mnie, jak mieszkamy razem, a dzieje się tak czasowo, to ten kto ma siły (chłopak), albo czas (chłopak), albo komu się chce (chłopak):) Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 18:25 my też mamy jasno określone obowiązki domowe, dzięki temu organizacja domu jest dla nas sprawniejsza i taki układ sprawdza się najlepiej, dlatego od jakiegoś czasu funkcjonuje co nie oznacza, że jak trzeba to ja nie uprasuję, bo to nie moja działka Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 18:07 Samej oferować panu pomoc. Czemu to tobie ma pomagać a nie ty jemu? Odwróć proporcje.:cool: Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 18:10 Robi ten, kto jest aktualnie w domu :) Podział jest jedyny. Chłop wiesza firanki. Ale on ma 198, a ja -30cm wzrostu :) Odpowiedz Link Zgłoś
mojemieszkanie24 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 18:24 Jezu.. czepiasz się słów. Po prostu ma obowiązki domowe i wykonuje je. nauczona poprzednim związkiem nie dałam z siebie zrobić kurę domową i zagonić do garów. Partnerstwo to jest to, co się sprawdza. Czasy, gdy chłop wychodził na polowanie i wracał z dzikiem do domu żeby zjeść strawę przygotowaną przez żonę juz minęły. Teraz ludzie w większości mieszkają w blokach więc dlaczego kobieta po pracy jeszcze ma harowac na 2 etat ( praca w domu to tez praca) a facet ma leżeć przed tv ? dla mnie to niepojęte :) Całe szczęście matka tak wychowała mojego mężczyznę że nie ma z tym problemu Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 18:31 Spoko, po prostu, jak to twierdzi Gretkowska, już sam nasz język jest szowinistyczny :) Ja tam też nigdy nie zrozumiem podziału "prace męskie i damskie". Nabożeństwa do poprawiania firanek i pucowania podłogi nigdy nie miałam. Choć bałaganu też nie znoszę, więc robimy wszystko, zeby nie bałaganić. Ale jak mnie mój eks szwagier wqwił to wysprzątałam chałupę do stanu poremontowego. Jak się chłop pojawił, to dwie godziny marudził, że się naharowałam, a on przyjechał dopiero wieczorem :D I byłam tak padnięta, ze nasze "powitanko" odbyło się rano. No, ale ja z tym wqwem nie mogłam czekać :D Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 18:38 A kiedy ty wymienialas opony albo sprawdzalas olej we wspolnym aucie?Kiedy wymienielas bezpieczniki,zlozylas szafe albo wnioslas pralke do tego wspolnego domu? Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 18:43 Opony 4 dni temu, do serwisu pojechaliśmy. Wczoraj dolałam oleju, bo od kiedy ukochana audica gazowa jest, to nam cóś żre. A i dolałam płynu do spryskiwaczy. Rok temu dogłówkowałam się (dla sprawiedliwości razem z ojcem) skręcania mebli do sypialni rodziców. Chłop jeno trzymał dechy przy skręcaniu. Ale "dupną" ciężką komodę on z tatą wnosił (brrr!!!! straszne), bo ja akurat po przygodowym pobieraniu krwi byłam. A dziś chłop przyniesie zakupy, bo miałam rano powtórkę z rozrywki. Wszystkie żyły mi pokłuła, a krwi nie pobrała. A w sobotę pomyłam okna i ugotowałam gar makaronu a'la studenckie czasy, żeby było żarcia na jakie trzy dni. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 20.03.12, 08:17 i komu Ty się tak tłumaczysz? nigdy tego nie zrozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 20.03.12, 10:58 Ależ ja się nie tłumaczę :) Pokazuję tylko, że gotowanie i dolewanie oleju do autka wcale nie muszą się wykluczać :D Bo nie wiedzieć czemu dla forumowych myśliwych cąłkowicie się wykluczają :D Inna sprawa, że nie wyobrażam sobie nie umieć zmienić żarówki czy zająć się bezpiecznikami, bo mój chłop tak pracuje, że tydzien bym przy świeczkach siedziała :D Natomiast dwa/trzy dni bez firanek nie wprawiają mnie w rozpacz :) Odpowiedz Link Zgłoś
bye.bye.kitty haha szafki:) 26.03.12, 03:31 wnosiłam sama kanapę, meble, składałam szafki ( z córką kilkuletnią do pomocy), kładłam kafle, naprawiałam pralkę... a mieskzałam z ojcem dziecka w sumie zmieniło się tyle, że teraz, jako matka sama z dzieckiem, nie muszę znosić czyjegoś udawania, ze ma dwie lewe ręce a nawet sąsiad ze dwa razy zaproponował pomoc w tak zwanych "męskich" pracach :) nie ma co generalizować - mężczyźni często NIE noszą szafek, nie składają ich, nic nie naprawią, zrzucają to na barki żony, ale chodzą w glorii i chwale maczo ;P Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 26.03.12, 09:59 Samochodu brak, więc odpada problem. Bezpieczniki ostatni raz wymieniałam latem, jakoś nie było potrzeby później. Pralka była już w wyposażeniu. A meble, które kupiliśmy skręcałam w większości ja, bo jego szlag trafia przy tych śrubach i śrubkach, których zawsze jest za dużo, albo za mało, a ja lubię takie rzeczy robić. Odpowiedz Link Zgłoś
lia.13 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 31.03.12, 15:15 a ile razy w ciągu nawet nie roku, ale lat pięciu czy dziesięciu wnosi się pralkę do mieszkania czy skręca meble? Opony samochodowe zmienia mechanik a nie mąż, gdyż trzeba je wyważyć. Pralkę też może wnieść dostawca, te 20 zł w portfelu zawsze się znajdą. Nie widzę jednak konieczności gotowania codziennie obiadu, robienia prania oraz odkurzania mieszkania raz czy dwa razy w tygodniu, bo Pan-i-władca raz na 10 lat wniesie do mieszkania pralkę czy złoży jakąś szafkę. No nie popadajmy w jakąś paranoję, bo śmieszni panowie jesteście ;) Odpowiedz Link Zgłoś
klawiatura_zablokowana Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 15.04.12, 20:57 Otóż to. Jedyne meble do naszego mieszkania zostały wniesione przy przeprowadzce wspólnymi siłami męża, teścia, szwagra, mojego ojca i paru kumpli męża. Dla odmiany, ja z moją mamą i koleżankami myłyśmy szafki i ustawiałyśmy w nich sprzęty. Pralki i inne cuda techniki, jak już kupimy raz na X lat, wnoszą panowie ze sklepu, zamówienie takiej usługi w stosunku do kosztów całej pralki jest naprawdę duperelą. Samochodu nie posiadamy, ale podobnie - olej i opony wymienia mechanik w warsztacie, więc co to za problem podjechać w wolnej chwili? Na zmianę albo ta osoba, która jeździ samochodem (to wbrew pozorom istotne, bo ja nie mam prawa jazdy, ciężko zatem, abym robiła cokolwiek wokół hipotetycznego samochodu). To już częściej się robi naprawy krawieckie, przyszywa guziki, ew. zanosi buty do szewca. Albo idzie z awizo na pocztę. Odpowiedz Link Zgłoś
stoliczekmaly1986 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 18:45 oooo jaki grzeczny chłopiec, jak ładnie cichutko siedzi pod pantofelkiem hehehe.......twój facet to męska pipka, face ma być facetem a nie papciem, musi być niesforny i buntowniczy a od czasu do czasu i dzika powinien z lasu przynieść.......aż mnie zemdliło taki słodziutki ten twój maminsynek Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 18:59 Dalibyście już, panowie, spokój z tym argumentem o wnoszeniu szaf, tudzież pralek na trzecie czy które tam piętro. Jak często te szafy wnosicie? Raz na 10 lat? A ugotować, pomyć, posprzątać trzeba codziennie, szczególnie przy dzieciach. I też śmieszny jest ten zwrot, że pan w domu "pomaga". Pomagać to może małoletnie dziecko, albo siostra, która wpadła w odwiedziny. Pan w domu mieszka, to pan robi, bo niby czemu miałby nie robić? Pan je obiad, więc może ugotować, czy pozmywać. Pan korzysta z ubikacji, więc może wyszorować kibelek itd. Nie wiem, dla mnie jest to oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 20:49 Szafy się wnosi w kawałkach. Poza tym najczęściej robią to pracownicy sklepów. Za pieniądze. A nie szanowni małżonkowie. Ale od wieków wiekiem co bardziej bojący się ściery i chochli, że im do łapy przyrosną, podnoszą ten absurdalny argument. I te spryskiwacze, zmiany opon i wymiana żarówek. Klękajcie narody. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 21:19 Ale o co ci chodzi?Ja nie twierdze,ze kobiety maja prac,gotowac i wykonywac reszte prac domowych same, a faceci zamiast tego dbac o remonty i samochod.Pytam sie tylko ile z tych domagajacych sie od swoich facetow wspoludzialu Pan wykonuje takie czynnosci jak zmiana opon,przeczyszczennie rynny w domu,naprawienie kranu,skrecenie mebli itd?Skoro wy oczekujecie rownego podzialu przy czyszczeniu i gotowaniu,to chyba mozna od was tez wspoludzialu przy n.p.wymianie opon oczekiwac i ze wy n.p. na jesien zmieniacie, a facet na wiosne.Rownouprawnienie albo jest albo go nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 21:22 Z tego co tu można przeczytać panie są samodzielne i dają sobie z wieloma sprawami. Natomiast panowie uwielbiają się zasłaniać tymi szafami byle ścierki do ręki nie wziąć. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 21:37 A kobiety uwielbiaja sie tymi scierkami zaslaniac by szafy nie skrecic czy nie tapetowac. Odpowiedz Link Zgłoś
lia.13 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 31.03.12, 15:22 a mało Ci kobiet tutaj napisało, że same szafki skręcały? Ja również skręcałam sama. Tapetować też mi się kiedyś zdarzyło. W swoim mieszkaniu nie, bo mam ściany malowane, ale kto wie co mi wpadnie do głowy przy następnym remoncie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 16.04.12, 11:26 No i dobrze.Od kazdej tego oczekuje:) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 21:22 ok,1 oczywiście wspólne dziecko rodzi kobieta, 2 wspólne facet;-) Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 21:36 Gdyby natura to umozliwila,to to bylby pewnie wasz pierwszy postulat 100 lat temu.Ale ze nie jest,to nie musimy o tym dyskutowac. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynowe Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 22.03.12, 20:52 magnusg napisał: > Ale o co ci chodzi?Ja nie twierdze,ze kobiety maja prac,gotowac i wykonywac res > zte prac domowych same, a faceci zamiast tego dbac o remonty i samochod.Pytam s > ie tylko ile z tych domagajacych sie od swoich facetow wspoludzialu Pan wykonuj > e takie czynnosci jak zmiana opon,przeczyszczennie rynny w domu,naprawienie kra > nu,skrecenie mebli itd? Bezsensowne porównanie, zupełnie nieprzystające sytuacje. Obowiązki domowe są codziennie. Ty wymieniasz rzeczy, które się robi w najwyżej parę razy w roku, a najczęściej wcale (bo zleca się je fachowcom). Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 16.04.12, 11:25 Nadal nie zrozumialas.Nie optuje za tym,zeby facet robil jedno ,a kobieta drugie.Oczekuje tylko od kobiet,ktore same domagaja sie od faceta,ze ma sprzatac i gotowac,zeby same tez wykazaly sie zdolnosciami przypisywanymi raczej mezczyznom. Odpowiedz Link Zgłoś
klawiatura_zablokowana Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 15.04.12, 21:06 Pytam s > ie tylko ile z tych domagajacych sie od swoich facetow wspoludzialu Pan wykonuj > e takie czynnosci jak zmiana opon,przeczyszczennie rynny w domu,naprawienie kra > nu,skrecenie mebli itd? A jak często wykonują je mężczyźni własnymi rękami? Ilu panów zmienia opony samemu, a ile zleca to mechanikowi? Ilu panów własnoręcznie przykręca kolanka, a ilu wzywa hydraulika? Swego czasu w rozmowie z pewnym panem usłyszałam "ja nie jestem hydraulikiem ani elektrykiem, nie będę rozkręcał rur, zakładał gniazdek, bo się na tym nie znam!" Wyobrażacie sobie kobietę, która oznajmia mężowi "nie jestem kucharką ani praczką, wezwij specjalistkę, jak chcesz mieć to zrobione"? Dlaczego większość mężczyzn uznaje za normalne, że nie potrafi prasować, prać i gotować, tylko dlatego, że mają chromosom XY? Skoro sami coraz chętniej i częściej oddajecie pewne czynności w ręce specjalistów, skąd te oczekiwania, że żona ma gotować jak Robert Okrasa, spierać wszystkie plamy jak ucieleśniony Vanish itd.? Skąd ten szok, gdy kobieta mówi "nie umiem, nie chcę, nie zrobię"? Skoro wy oczekujecie rownego podzialu przy czyszczeniu i > gotowaniu,to chyba mozna od was tez wspoludzialu przy n.p.wymianie opon oczeki > wac i ze wy n.p. na jesien zmieniacie, a facet na wiosne.Rownouprawnienie albo > jest albo go nie ma. Jestem w 100% za. Ona jedzie do warsztatu wymienić opony, to znaczy daje kasę mechanikowi i czeka, aż on to zrobi. W tym czasie pan domu w ramach porządków wiosennych ściera kurze na szafie, zdejmuje i pierze firanki, wiesza je z powrotem, myje i poleruje szyby, a na koniec pastuje podłogi. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Asymetria argumentacyjna u ciebie:) 16.04.12, 11:23 "Jestem w 100% za. Ona jedzie do warsztatu wymienić opony, to znaczy daje kasę m > echanikowi i czeka, aż on to zrobi. W tym czasie pan domu w ramach porządków wi > osennych ściera kurze na szafie, zdejmuje i pierze firanki, wiesza je z powrote > m, myje i poleruje szyby, a na koniec pastuje podłogi."-nie no chwilunia.Skoro Pani sobie sama raczek nie chce brudzic,to dlaczego facet ma to robic?.Tez powinien ze wspolnej kasy zamowic jakas "kosmetyczke podlog i kafelek",ktora wyczysci mieszkanko pod nieobecnosc zony.A,ze pozniej juz pieniazkow na inne przyjemnosc zabraknie-trudno:) Odpowiedz Link Zgłoś
snowshoe Re: Asymetria argumentacyjna u ciebie:) 19.04.12, 11:24 Ale w momencie, kiedy ona sprząta, gotuje, zmywa i pierze, a on jedzie do specjalisty i czeka, aż praca zostanie wykonana za pieniądze, przez co pozniej nie ma na inne przyjemności - to jest OK? No, ale oczywiscie - on nie ma umiejętności wykonania samodzielnie tej pracy, wiec o co w ogole chodzi. Nieumiejącego ręce nie bolą. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 26.03.12, 09:57 Co tam wzrost! Przecież ja w życiu tych firanek bym nie upięła tak równo, żeby był zadowolony. Esteta z niego:) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 04.04.12, 22:38 masz rację, jak chce cudów niech zrobi sam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
83kimi Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 19:12 Jak ktoś się nie może dogadać, najlepiej wynająć sprzątaczkę. Będzie czysto, bez kłótni i damy zarobić osobie, której pieniądze sie przydadzą. Same plusy. Odpowiedz Link Zgłoś
gram.w.zielone Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 19:42 Przychylam sie do opinii o bzdurnosci pojecia "pomagania". U nas tak jakos wyszlo, ze maz jest odpowiedzialny za pranie i pralnie chemiczna, wynoszenie smieci odkurzanie i mycie wanny.Ja zajmuje sie rachunkami. Reszte robimy na pol. Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 20:01 Ja jestem szczęsliwna, bo mój facet myje okna-robi to perfekt;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gram.w.zielone Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 20:19 Fajnie masz, ja mieszkam w miescie w ktorym okien sie nie myje :-( Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 20:23 Tylko nie mów przypadkiem gdzie, bo będzie się chciał mój facetu przeprowadzić;-p Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 20.03.12, 13:15 Coś jak we Lwowie? Tam nie ma sensu czegokolwiek myć, samochodu też. Odpowiedz Link Zgłoś
astrofan Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 20:13 >Partnerstwo to jest to, co się sprawdza. Czasy, gdy chłop wychodził na polowanie i wracał z >dzikiem do domu żeby zjeść strawę przygotowaną przez żonę juz minęły. Teraz ludzie w >większości mieszkają w blokach więc dlaczego kobieta po pracy jeszcze ma harowac na 2 etat ( >praca w domu to tez praca) a facet ma leżeć przed tv ? dla mnie to niepojęte :) i dlatego nigdy nie wyrwiecie się z biedy drogie Panie :) Odpowiedz Link Zgłoś
headvig Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 20:15 bosa_stokrotka napisała: > Czy Wasi mężczyzni z którymi mieszkacie mają obowiązki domowe ? Pomagają Wam > spontanicznie czy musicie wyraznie czasami to zaakcentować ,że "potrzebna jes > t pomoc" > czyści piec, kosi trawę, interesuje się poziomem szamba ;), raz do roku robi generalny porządek w garażu, jak zrobię awanturę i nogi już nie da się tam postawić, bo tyle gratów leży byle gdzie... do tego: jeździ ze mną na zakupy, albo robi je sam, wszędzie mnie wozi bo ja z tych bojących się prowadzić jestem. sam od siebie nie robi nic. natomiast jak poproszę, to nigdy nie usłyszałam "nie". wypakuje zmywarkę (ale muszę potem szukać wszystkiego bo pomyli szafki), poodkurza (ale mam wtedy dwa razy więcej wycierania, bo zapomina o niewidocznych powierzchniach i kątach i zawsze jakiś kotek na panelu zostanie), wypakuje pralkę (ale prasowanie trwa 3 razy dłużej, bo nie ponaciąga i nie strzepnie, wszystko posklejane itp) :) Odpowiedz Link Zgłoś
zetka50 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 20:18 Pomagamy sobie wspólnie, jak on pracuje do późna to sama sobie radę muszę dać, ma być zrobione to nie czekam; syn też pomaga, swój pokój sprząta, niech wie że jak nabrudzi sam musi sprzątnąć po sobie :) Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 20:28 Nie, nie pomaga, a razem ze mną DZIELI obowiązki, gdy do tego dodać 2 nastoletnich synów- w sumie pracy domowej nie ma tak dużo, bo dzielona jest na 4 osoby. Nie wyobrażam sobie życia na co dzień z kimś, kto "pomagałby" tylko albo jeszcze lepiej: oczekiwał obsługi. Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 20:41 Zanim ze sobą zamieszkaliśmy, każde z nas mieszkało samo - i potrafiło się domem zająć. Do tego ja jestem w pracach domowych dość leniwa, więc nie przytłoczyłam go swą nadgorliwością, wymaganiem przesadnej dokładności i wymądrzaniem się na temat "jak się pierze skarpetki" i "dlaczego nie odkładasz talerzyków na talerzyki i miseczek na miseczki". I robimy tyle ile każde z nas może, ma czas i siły. Ze "specjalizacji" - on wynosi śmieci i odkurza i myje podłogi - a ja czyszczę łazienkę i kuchnię. Częściej też gotuję, bo bardzo lubię. Reszta po połowie. Ostatnio trochę nam się system rozlazł, bo facet robi własnoręcznie remont w mieszkaniu i głupio jest jeszcze go (fizycznie zmęczonego) prosić o ogarnianie naczyń czy prania. ale ustaliliśmy, że to jest teraz jego praca, tak samo jak moją jest mój zawód - i ogarnianie domu to jest nadal obowiązek nas obojga... Tylko że i tak syf jest taki, że się wszystkiego odechciewa :) Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright ja pilnuje zony zeby jej nikt nie porwal 19.03.12, 21:20 inaczej bym musial wszystko sam robic ;((( Odpowiedz Link Zgłoś
mojemieszkanie24 Re: ja pilnuje zony zeby jej nikt nie porwal 19.03.12, 22:17 jak masz syf to sprzątnij, nie wiem co to za problem. A jak masz mieszkanie 500 metrowe to znajdź studentkę która chce dorobić i niech ci sprzata Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright kierownictwo nie sprzata, kierownictwo de-le-gu-je 20.03.12, 08:52 Studentce trzeba placic albo ja bzykac, albo i jedno i drugie, co podnosi taryfe. Zona wychodzi taniej. poza tym, nie lubie jak mi sie obcy po komnatach placza. Odpowiedz Link Zgłoś
ryszard_mis_ochodzki przywożę wodę oligoceńską 19.03.12, 22:38 czasem wynoszę smieci jak mi po drodze ale czesto nie jest bo jak jade do pracy to nie mam czasu wyjsc z klatki 5m bo trzeba by otworzyc drzwi i zamknąć kiedys wspoluczestniczylem w odkurzaniu w soboty ale ostatnio sie wymiguje albo odkurzamy raz na 2,3 tygodnie staram sie wkladac naczynia do zmywarki i nie zostawiac smieci na talerzu tylko do smieci nauczylem sie po sobie przeczyscic kibel ta szczotka co stoi obok kibla, to rzeczywiscie we mnie wyrobila po 8latach innych rzeczy za bardzo niekojarze Odpowiedz Link Zgłoś
headvig Re: przywożę wodę oligoceńską 20.03.12, 06:44 ryszard_mis_ochodzki napisał: > nauczylem sie po sobie przeczyscic kibel ta szczotka co stoi obok kibla, to rze > czywiscie we mnie wyrobila po 8latach > no to w takim razie mój jest niewyrobiony.... Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright moze zamiast na fajans, nadaje paczke na wode?? nt 20.03.12, 08:54 Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: przywożę wodę oligoceńską 20.03.12, 13:18 Nie przywoź, niezdrowo ponoć: warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,11331350,Kranowka_zdrowsza_od_oligocenki___Pijcie_wode_z_kranu_.html Odpowiedz Link Zgłoś
my_favourite_axe Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 19.03.12, 22:46 bosa_stokrotka napisała: > Czy Wasi mężczyzni z którymi mieszkacie mają obowiązki domowe ? Pomagają Wam > spontanicznie czy musicie wyraznie czasami to zaakcentować ,że "potrzebna jes > t pomoc" żadne z powyższych, na szczęście trafił mi się uświadomiony egzemplarz, który zajmowania się naszym wspólnym bajzlem nie rozpatruje w kategoriach ulżenia mi w znoju do którego jestem przeznaczona. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 20.03.12, 10:20 Żaden z moich facetów mi nie "pomagał" Każdy grzecznie wykonywał większość obowiązków domowych. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 20.03.12, 21:32 nooo, w tej jednej kwestii ideału sobie za męża nie wzięłam :P:D.... jak to dobrze, że w innych kategoriach wyrabia ponad normę, bo normalnie już dawno walizki za drzwi wystawiłabym :D Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 22.03.12, 12:58 Aż musiałam się zastanowić na potrzeby tego wątku. Jakoś tak się u nas przyjęło, że nikt nie ma przyspawanych na stałe tylko swoich obowiązków, robi się to co trzeba. Naturalnie chłop czasami niekoniecznie zauważa, że trzeba, więc wskazuję wtedy palcem. Są takie rzeczy, które wyraźnie częściej robi jedna strona. Na przykład gdybym ja nie pamiętała o płaceniu rachunków, to pewnie by nam prąd odcięli. Z drugiej strony - żelazka do ręki praktycznie nie biorę, nie pamiętam kiedy ostatnio wyniosłam śmieci. Gotuję co do zasady ja, bo robię to lepiej i sprawniej, ale też nie codziennie. Kiedyś tu na forum ktoś napisał, że fair jest wtedy, gdy obie strony mają tyle samo czasu na odpoczynek. Nie chodzi o mierzenie ze stoperem, ale to chyba dobry drogowskaz, żeby się nikt nie czuł sfrustrowany. Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 22.03.12, 13:04 Można już obowiazkiem nazwać codzienne podawanie kawy do łóżka, inaczej oczu nie otworzę.To mój mis musi!;-) I przygotowywanie kąpieli -to też jego działka;-) W innych kwestiach się dogadujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
po-trafie emn.. pomoc? 22.03.12, 13:08 Nie nazwalabym tego pomoca. Po prostu dzielimy obowiazki, zazwyczaj to on gotuje, bojest wczesniej w domu, mi sie zdarza w weekendy ale nie zawsze. Sprzata ta osoba, ktora akurat widzi ze jest brudno, zakupy robi kazde - dzwoni do domu wracajac i pyta druga osobe czy cos kupic, pranie sciaga czy sklada ta osoba ktora zauwazy ze jest suche. Nie wiem skad koncept 'pomagania'. Jak to dziala - ze kobieta robi i facet ewentualnie pomoze? Nie przyszedlby mi do glowy taki scenariusz. Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: emn.. pomoc? 22.03.12, 13:48 A ja się bardzo cieszę, że nam do głowy wpadł, bo gdy ja szykuję mięso do ubicia, mój facet obiera ziemniaki, gdy ja kończę surówkę on ziemniaki tłucze.Albo gdy facet myje auto, ja sprzątam srodek, wiele rzeczy robimy wspólnie. Ja pomagam jemu, on mnie.On okna myje, ja wieszam firany..........................;-)I się kręci. Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: emn.. pomoc? 22.03.12, 14:18 Kseniu, ale przeczytaj jeszcze raz uważnie o czym pisze poprzedniczka. Chodzi o to, że pomóc to mąż może co najwyżej pijanemu sąsiadowi trafić do właściwych drzwi. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: emn.. pomoc? 22.03.12, 14:28 tak, ja czytałam cały wątek i się wcześniej wypowiadałam, teraz to taka mała dygresja tylko była;-p chwalipięta z mnię? Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: emn.. pomoc? 22.03.12, 14:32 Masz z czego być zadowolona to się chwal. A propos - choinka wyniesiona? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: emn.. pomoc? 22.03.12, 14:34 hahahahahahhahaha nie dawno temu, po ze 2 tygodnie maksymalnie, ale TAK;-) Już mi wstyd było przed sąsiadami. Odpowiedz Link Zgłoś
last_unearthly Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 22.03.12, 14:45 Jestem wdzięczna swojej teściowej za to jak wychowała mojego męża, niezła z niej hetera. Ganiała swoich synów równo, każdy potrafi gotować, wie że trzeba posprzątać, uprać itd. Żaden z nich nie uważa obowiązków domowych za powinność kobiety, po prostu są to sprawy, które należy zrobić i tyle. Jak byłam kilka razy bezrobotna i szukałam pracy wykonywałam wszystkie obowiązki domowe bez szemrania - no poza sobotnimi porządkami, jak pracuję obowiązki dzielimy w zależności od zaistniałej sytuacji, nie mamy sztywnych ustaleń kto i co robi. U nas taki układ się sprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 22.03.12, 18:56 oczywiście, czy w tym jest coś dziwnego? no chyba, że wg jana husa, ale nie mówmy o przykrych ekstremach. Odpowiedz Link Zgłoś
akle2 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 22.03.12, 20:02 Nigdy nie rozumiałam tego określenia "obowiazki domowe". Sprzątam zawsze jak mi zaczyna przeszkadzać syf dookoła i nie rozpatruję tego w kategoriach obowiązków tylko oczywistych czynności do zrobienia (nie dotyczy gotowania, bo nie gotuję). Również facetów dobierałam sobie pod tym kątem, że nigdy nie trzeba było im pokazywać palcem. Zero problemów pod tym względem. Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio kazdy powinien robic to , co mu najlepiej wychodzi 22.03.12, 20:17 mnie na przyklad niezle wychodzi wydawanie pieniedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
akle2 Re: kazdy powinien robic to , co mu najlepiej wyc 22.03.12, 20:44 a co będzie, jak renta babci się skończy? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio Re: kazdy powinien robic to , co mu najlepiej wyc 28.03.12, 18:51 akle2 napisała: > a co będzie, jak renta babci się skończy? ;) mam bogata tesciowa, mnie nie znosi, ale ma slabosc do mojej Slubnej Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 26.03.12, 09:56 Biorac pod uwagę, że nie mam gustu Kamili Łapickiej i mój mąż jeszcze całkiem sprawny jest to oczywiste, że ma obowiązki:) Więcej robi ta osoba, która akurat ma mniej pracy, a że oboje nie mamy pracy " 5 razy 8-16" to się dobrze układa. Wszystko robimy oboje, poza dźwiganiem jakiś bardzo ciężkich zakupów - to już on nosi. A tak to gotowanie, sprzątanie, zakupy codziennie - to są nasze wspólne obowiązki, bo przecież oboje z tego korzystamy. Zresztą, uprzedzając zarzuty niektórych panów - naprawa kranu, wymiana uszczelki czy przetkanie toalety to też wspólne obowiązki i również to robię jak trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
infinity51 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 26.03.12, 11:09 Moj partner mi nie pomaga - co najwyzej ja pomagam jemu. To on glownie ogarnia wszystko i robi to jakos szybciej i efektywniej. Podobnie jak ktoras z dziewczyn juz wczesniej w tym watku napisala - od poczatku nie wykazywalam sie nadmierna gorliwoscia w kwestiach obowiazkow domowych, wiec "widzialy galy co braly" Odpowiedz Link Zgłoś
kolorowa_meduza Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 28.03.12, 18:36 Utrzymywanie porządku w domu jest tak samo moim obowiązkiem jak i mojego męża ale niestety w to nie jest takie proste. Mój chłop wiele potrafi ale do sprzątania trudno go zapędzić. Jak już zacznie sprzątać to muszę go pilnować i poprawiać po nim. Dlatego mamy panią do sprzątania raz w tygodniu. Mój mąż lubi wydawać pieniądze i wydaje ich wiecej niż ja dlatego wychodzę z założenia, że lepiej jak kupi parę "gówien" mniej w miesiącu a te pieniądze lepiej przeznaczyć na sprzątaczkę. Pranie robię sama bo wolę, żeby moje ubrania nie dostały się w jego ręce, natomiast obydwoje wieszamy, składamy czy prasujemy. Gary myjemy po równo. Jeśli ja gotuję to on najczęściej myje ale niestety często muszę mu o tym przypominać. Ale nie spodziewam się też, że mąż będzie zajmował się moim samochodem. On zajmuje się swoim, ja swoim. Sama jeżdzę do mechanika, zmieniam koła, olej, rejestruję itd. Odpowiedz Link Zgłoś
iiii123 Re: Obowiązki domowe naszych męzczyzn 28.03.12, 20:54 A mój to nie ma siły na nic - NIGDY. cóż. ja myję, sprzątam, zamiatam, wycieram, piorę. ehh. jak poproszę to zrobi ale ciężko Odpowiedz Link Zgłoś