Dodaj do ulubionych

Prekariusze łączcie się

25.03.12, 20:16
Josefowi przez pomyłkę wyszedł sensowny wątek, ale zdążył wylecieć zanim wysłałam odpowiedź.

"Według raportu "Młodzi 2011", 60% umów podpisywanych przez osoby poniżej 25. roku życia to śmieciówki. Nie zalinkuję, bo linki ze strony rządu coś przestały działać, ale w różnorakich omówieniach z okazji przedstawienia raportu ta liczba się powtarza."

To jest cytat z komentarza do tego wpisu. A, do śmieciówek zdaje się wliczają działalności gospodarcze.

Czy to jest wina tych ludzi, którym się zachciało przedłużać dzieciństwo na studiach, firm, które chcą wyżyłować pracowników najbardziej jak się da czy może problem systemu, który stworzył olbrzymie koszty pracy i żadnej socjalnej ochrony dla tych, którzy przez ominięcie tych kosztów nie mają etatu?
Obserwuj wątek
    • maitresse.d.un.francais Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:22
      Wylecisz. Załóż na Społeczeństwie i sprawdź, czy wylecisz stamtąd.
      • swiete.jeze Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:25
        Nie chce mi się. Korzystam póki wisi:]
      • leniwy_pierog Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:26
        Ale za co? Czy żeby pasowało do FK musiałby napisać "prekariatki łączcie się"?
        • maitresse.d.un.francais za temat i trudne słowo 25.03.12, 20:33
          jak wiadomo kobiety nie używają trudnych słów i nie zajmują się sprawami społeczno-gospodarczymi

          faceci, kiecki, psiapsiółki i wyro, oto nasze królestwo :-P

          jeszcze się reklamodawca przerazi, że tu same sawantki siedzą, i nie zechce dać reklamy
    • gnomowladny Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:25
      Problem polega na tym że polska gospodarka nie jest konkurencyjna, co więcej polskiej gospodarki nie ma.Na miejscu panosza się banki, hipermarkety i parę montowni jakiegos szajsu.Po co wiec tyle osób z mgr? Złudna iluzja wyzeszego wykształcenia.W UK w oddziale firmy w której kiedyś pracowałem pełne wyższe wykształcenie miał ryrektor oddziału, kilkanaście osób wyższe zawodowe i reszta szkoła średnia.Nie musze dodawać że przeciętny pracownik zarabiał lepiej od polskiego odpowiednika charującego w biurze i posiadajacego 3 fakultety.
      • swiete.jeze Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:27
        gnomowladny napisał:

        > Problem polega na tym że polska gospodarka nie jest konkurencyjna, co więcej po
        > lskiej gospodarki nie ma.Na miejscu panosza się banki, hipermarkety i parę mont
        > owni jakiegos szajsu.

        No właśnie o to chodzi. Tworzą się same miejsca pracy dla ludzi, którzy nie potrzebują żadnego przygotowania. Dlaczego nikt z tym nic nie robi?
        • gnomowladny Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:32
          Bo z tym się nie da nic zrobić. Poza tym nie ma chęci do zrobienia.Sektory gdzie w PL było największe zatrudnienie to górnictwo, hutnictwo i przmysł stoczniowy, a one dogorywają, ale temu służyło tworzenie uczelni takich jak AGH chociaby.Nowe tehcnologie prawie w PL nie istnieją czyli nie ma też rozwoju, zobacz co ze skodą zrobili Czesi a gdzie jest teraz FSO i FSM?
    • berta-death Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:30
      To jest wina tego, że za studenta nie płaci się wszystkich składek jakie trzeba za normalnego pracownika płacić. Tego, że prawo zezwala na darmowe zatrudnianie praktykantów i stażystów, oraz to, że urzędy pracy płacą za zatrudnianie stażystów. Tego, że bez żadnych ograniczeń można korzystać z pracy wolontariuszy. I przede wszystkim tego, że nie ma żadnej kontroli nad tym, co taki student, stażysta, praktykant, czy wolontariusz tak naprawdę w firmie robi. Te wszystkie osoby pracując za darmo, rozwalają rynek pracy. A potem lądują na bezrobociu jak im się kończy status w/w, bo mimo przepracowanych nawet kilku lat nie mają żadnych kwalifikacji. Bo to co potrafią robić, to będą robić następne pokolenia darmowych pracowników.

      Poza tym koszty pracy są zbyt wysokie i te wszystkie przepisy pracowe, które teoretycznie mają na celu ochronę pracownika, w rzeczywistości odstraszają pracodawców od zatrudniania kogokolwiek na umowę o pracę.

      I jeszcze gospodarka leży i kwiczy, firmy nie mają klientów, nie zarabiają pieniędzy, więc nie potrzebują pracowników z prawdziwego zdarzenia.
      • maitresse.d.un.francais Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:34
        A także tego, że zniszczono wiele istotnych gałęzi polskiego przemysłu.
        • m-kow Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 22:15
          I to złote słowa są. Zafundowaliśmy sobie "deindustrializację" opowiadając, że postępowe kraje to usługi i "nowoczesne technologię". Nasi zachodni sąsiedzi byli mądrzejsi, w efekcie są być może ostatnim krajem Europy, który produkuje, tak normalnie fizycznie, i będzie z tego czerpał korzyści przez następne 20-30 lat. Teraz, kiedy jest "po ptokach" z różnych dziur wypełzają mędrcy, co się obudzili z koncepcją, że jednak na spodzie zdrowej gospodarki to powinna być produkcja...
      • ultimate.strike Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:45
        > Poza tym koszty pracy są zbyt wysokie

        Nie są. Pozapłacowe koszty pracy w Polsce nie odbiegają od średniej unijnej, a wynagrodzenia są kilkukrotnie niższe (koszty pozapłacowe zależą od wynagrodzenia). To nie jest żaden poowód niczego. Powodem jest fakt, że już na wstępie III RP stworzono u nas system, który miał za zadanie konkurować z innymi gospodarkami przy pomocy kosztów pracy. Nikt nie przewidział wtedy, ze obudzi sie Azja i tam koszty osiągną poziom tak niski, że dla nas nieosiągalny.
        • jan_hus_na_stosie Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:55
          ultimate.strike napisał:

          > Pozapłacowe koszty pracy w Polsce nie odbiegają od średniej unijnej

          a jak z popytem i siłą nabywczą obywateli do innych krajów UE? w Polsce cokolwiek sprzedać jest naprawdę trudno bo ludzie po prostu nie mają pieniędzy
          • ultimate.strike Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:16
            > > Pozapłacowe koszty pracy w Polsce nie odbiegają od średniej unijnej
            >
            > a jak z popytem i siłą nabywczą obywateli do innych krajów UE? w Polsce cokolwi
            > ek sprzedać jest naprawdę trudno bo ludzie po prostu nie mają pieniędzy

            W omawianym aspekcie to bez znaczenia, pozapłacowe koszty pracy wyznacza się i porównuje w postaci procenta całkowitych kosztów pracy.
    • jan_hus_na_stosie Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:35
      to złożony problem i trudno go omówić w kilku zdaniach

      1) koszty pracodawców w Polsce są olbrzymie a jednocześnie Polacy zarabiają mało, więc popyt jest niewielki
      2) zlikwidowanie przemysłu w Polsce po 1989 przez Balcerowicza i jemu podobnych i zastapienie go zachodnimi montowaniami (wymagającymi taniej, niewykawalifikowanej siły roboczej, centra badawcze zlokalizowane są w krajach matkach) przyczynił się do tego, że ludzie w poszkuwaniu pracy musieli uciekać do usług, które nie wymagają posiadania dużego kapiału na start
      3) punkt drugi spowodował zbyt dużą konkurencję w usługach, spadek cen i nieopłacalność prowadzenia małych i średnich firm usługowych w Polsce, ewentualnie jest to ciężka walka o przetrwanie
      4) złe prawo gospodarcze (m.in. konieczność odprowadzenie podatku VAT z faktury, która jeszcze nie została opłacona, fatalny stan sądownictwa -> znajoma firma sprawę odnośnie niezapłaconej faktury za wykonaną usługę skierowała do sądu, wygrała ją, sprawa ciągneła się 2 lata... przy dużych fakturach opiewających na duże sumy 2 lata to bankructwo firmy...)
      • maitresse.d.un.francais Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:38
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > 2) zlikwidowanie przemysłu w Polsce po 1989 przez Balcerowicza i jemu podobnych
        > i zastapienie go zachodnimi montowaniam

        Jasiu, ty mi o tym nie pisz, bo mnie trzęsie!!!!!!!

        Pana B. jak bym dorwała...! Jak bym mu dała 500 zł...! I kazała za to żyć i zaciskać pasa...!
        • gnomowladny Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:42
          Dodać jeszcze nalezy że gdyby wszyscy Polacy wrócili z emigracji (mówię o tych którzy wyjechali w 2004) to bezrobocie skoczyło by pewnie do jakichś 25%. Prosze bowiem pamiętać że w 90% wyjechały osoby w wieku produkcyjnym.
        • simply_z Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:42
          a tak sie gloryfikuje...
    • leniwy_pierog Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:43
      Tyle, że raport zajmuje się typami umów, a nie zarobkami, a to przecież znacznie ważniejsze. lepiej etat za minimalną krajową czy 4000 na zlecenie? W życiu nie miałam etatu i nie wybieram się, dobrze mi się żyje z moimi śmieciówkami:)
      • jan_hus_na_stosie Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:45
        a skąd masz mieszkanie w którym mieszkasz?
      • simply_z Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:46
        a jak się ubezpieczasz?
      • swiete.jeze Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:49
        leniwy_pierog napisała:

        > Tyle, że raport zajmuje się typami umów, a nie zarobkami, a to przecież znaczni
        > e ważniejsze. lepiej etat za minimalną krajową czy 4000 na zlecenie? W życiu ni
        > e miałam etatu i nie wybieram się, dobrze mi się żyje z moimi śmieciówkami:)

        Niestety dużo jest takich, którzy mają zlecenie za minimalną kwotę. No w tych 4k zawiera się twoje ubezpieczenie zdrowotne i coś na emeryturę? A zdolność kredytowa?
        • jan_hus_na_stosie Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:51
          swiete.jeze napisała:

          > A zdolność kred
          > ytowa?

          no właśnie, dlatego spytałem się jej skąd ma mieszkanie, czy dostała od rodziców/idziedziczyła po dziadkach/mąż już miał - czy musiała wziąć kredyt, który przy umowach śmieciowych trudno jest dostać
          • leniwy_pierog Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:53
            Mówi ci coś słowo wynajem?:)
            • jan_hus_na_stosie Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:55
              mówi, sam wynajmuję :)
            • jan_hus_na_stosie Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:59
              rodzice od pół roku namawiają mnie na kredyt hipoteczny a ja ciągle nie chcę, przy moich zarobkach (bądź co bądź wyższych niż średnia krajowa) i będąc singlem musiłabym zacząć klepać biedę i stać się niewolnikiem banku a na to nie mam ochoty :)
              • leniwy_pierog Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:02
                My na razie sporo odkładamy. Będzie wkład własny to pomyślimy o kredycie. Przecież nie weźmiemy mieszkania za 250 tysięcy na 30 lat bo to jakiś koszmar jest - dwa razy tyle trzeba bankowi zapłacić.
                • jan_hus_na_stosie Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:18
                  dokładnie, powodzenia! :)
                  • ultimate.strike Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:30
                    Niedokładnie, przeważnie płaci się 2,2 do 2,5 razy tyle.
                    • leniwy_pierog Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:31
                      Nie będziemy się przecież spierać o głupie dwadzieścia tysięcy;)
                      • ultimate.strike Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:32
                        Przy takich kwotach do spłacania to rzeczywiście nie ma sensu. :)
                  • leniwy_pierog Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:31
                    Dzięki, powodzenie zawsze się przyda:)
            • ultimate.strike Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:29
              > Mówi ci coś słowo wynajem?:)

              Mi mówi. Płacisz więcej, niż wynosi rata kredytu hipotecznego z czynszem razem wzięte, a mieszkanie nigdy nie stanie się Twoje. Bardzo kusząca propozycja.
              • leniwy_pierog Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:30
                Już tu kiedyś pisałam o mojej sytuacji mieszkaniowej i nie chce mi się znowu wywnętrzać. Jak dla mnie to dokonaliśmy najlepszego możliwego wyboru jeśli chodzi o mieszkanie i wiem, że ma to sens.
                • ultimate.strike Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:32
                  Może tak, każdy przypadek jest indywidualny.
              • jan_hus_na_stosie Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:39
                ultimate.strike napisał:

                > > Mówi ci coś słowo wynajem?:)
                >
                > Mi mówi. Płacisz więcej, niż wynosi rata kredytu hipotecznego z czynszem razem
                > wzięte, a mieszkanie nigdy nie stanie się Twoje. Bardzo kusząca propozycja.

                bzdury piszesz, dziesiątki razy obliczałem koszty kredytu + czynsz + opłaty mieszkania kupionego na kredyt z sytuacją w jakiej teraz jestem -> wynajmuję 3 pokojowe mieszkanie od właściciela i 2 pokoje podnajmuję, nie będę pisał ile płacę ale to są grosze w porównaniu z tym ile musiałbym bulić miesięcznie kupując sobie mieszkanie dla siebie, czy to kawalerkę czy 2-pokojowe

                napiszę tylko, że nie wydaję więcej niż 700 zł miesięcznie na wszystko (łącznie z opłatami za prąd, gaz, wodę, internet etc.), w przypadku kredytu sama rata miesięczna kosztowałaby mnie sporo powyżej 1000 zł + czynsz + opłaty :)
                • leniwy_pierog Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:42
                  Bo to jest podstawa: kupić musisz mieszkanie w całości, a wynająć można kawałek:)
                  • ultimate.strike Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:44
                    Jak się ma komu wynająć.
                    • leniwy_pierog Re: Prekariusze łączcie się 26.03.12, 10:01
                      To przecież oczywiste. Twoja odpowiedź jest w rodzaju " - Fajnie jest jeździć na rowerze, zdrowo itp. - Pewnie, ale trzeba mieć nogi".
                • ultimate.strike Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:44
                  > w przypadku kredytu sama rata m
                  > iesięczna kosztowałaby mnie sporo powyżej 1000 zł + czynsz + opłaty :)

                  Zgoda.

                  > napiszę tylko, że nie wydaję więcej niż 700 zł miesięcznie na wszystko (łącznie
                  > z opłatami za prąd, gaz, wodę, internet etc.),

                  Długo szukałem,, takiej oferty nie znalazłem. Wiem, że wydajesz więcej i 2 pokoje podnajmujesz, to działa tylko w dużych ośrodkach akademickich chyba? Kto jeszcze wynajmie jeden pokój? Różnica jest jeszcze taka, ze w przypadku kredytu, po mieszkaniu nie kręcą Ci się żadni sublokatorzy. A bez podnajmowania pokoi, wynajem 3-pokojowego mieszkania w mojej okolicy to jakieś 1500 zł+media.
      • simply_z Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:49
        problem w tym ,że zleceniowki są gorsze od umow o dzielo . nie liczą ci się do emerytury nawet żenująco niskiej ale zawsze coś ,w razie jakiegos powaznego wypadku bulisz ty ,bo nie masz ubezpieczenia i nikt ci go nie wyplaci np.jakis wypadek z winy trzeciej osoby ,nie liczą ci się tez lata pracy.
        w takim kraju jak Polska ..ryzykujesz.
        • leniwy_pierog Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:54
          Odwrotnie - umowa zlecenie jest oskładkowana i daje ubezpieczenie zdrowotne. To umowa o dzieło nie ma składek, ale można samemu się ubezpieczać.
          • simply_z Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 20:57
            hm ale do 26 r zycia? wtedy jak najbardziej a pozniej?
            z tego co wiem chyba nie
            • leniwy_pierog Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:01
              O rany, naprawdę ktoś powinien wprowadzić edukację prawną do szkół, bo wszystko się ludziom miesza. Dokładnie odwrotnie jest, niż piszesz. Do 26 roku życia umowa zlecenie nie ma żadnych składek, o ile ktoś studiuje. Po 26 roku życia, jeśli nie masz poza zleceniem etatu sa od niej odprowadzane składki.
              • simply_z Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:10
                no wybacz ja mam umowę na czas nieokreslony ,wiec nie mam obowiazku znac przepisow dotyczacych umow smieciowych ,wolę miec jednak odprowadzane skladki przez mojego ubezpieczyciela i zdolnosc kredytowa na ,ktorej przy smieciowce nie mam najmniejszych szans.
                Jakkolwiek narazie nie przewiduję brania kredytu ,bo podobnie jak ty uwazam kredyt na 30 lat za rozboj:)
                • leniwy_pierog Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:11
                  Mimo wszystko uważam, że byłoby dobrze, gdyby ludzie mieli podstawowe informacje o rodzajach umów i tego typu sprawach, bo to przydatne w codziennym życiu. A poza tym z niedoinformowania wynika potem medialna histeria o straconym pokoleniu zdychającym pod murami szpitali, bo na zleceniach nie mają ubezpieczenia:)
                • swiete.jeze Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 23:12
                  Każdy by wolał i o to chodzi.
        • ultimate.strike Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:31
          > problem w tym ,że zleceniowki są gorsze od umow o dzielo . nie liczą ci się do
          > emerytury nawet żenująco niskiej ale zawsze coś

          nowym systemie bym na emeryturę nie liczył. Będzie p o70-tce, a wynosić będzie pewnie na dzisiejsze mniej niż 500 zł/m-c.
          • simply_z Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:34
            500 zl zawsze cos.:)
            • ultimate.strike Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:39
              > 500 zl zawsze cos.:)

              Oczywiście, można w akcje zainwestować. :)
              • jan_hus_na_stosie Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:42
                albo w obligacje Grecji :)
                • ultimate.strike Re: Prekariusze łączcie się 25.03.12, 21:45
                  > albo w obligacje Grecji :)

                  Gwarantowane przez NBP, pewna inwestycja. :)
    • maitresse.d.un.francais NA MANIfestacji! 26.03.12, 19:22
      www.facebook.com/events/115615908564600/
      • swiete.jeze Re: NA MANIfestacji! 27.03.12, 14:51
        31.03 to ja będę w Toruniu, poza tym chyba rozwinięcie gospodarki rozwiązałoby sprawę lepiej niż rozwinięcie socjalu.
        • maitresse.d.un.francais Re: NA MANIfestacji! 27.03.12, 17:07
          swiete.jeze napisała:

          > 31.03 to ja będę w Toruniu, poza tym chyba rozwinięcie gospodarki rozwiązałoby
          > sprawę lepiej niż rozwinięcie socjalu.

          Niewątpliwie, tylko jak to zrobić?
          • maitresse.d.un.francais Re: NA MANIfestacji! 27.03.12, 17:07
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > swiete.jeze napisała:
            >
            > > 31.03 to ja będę w Toruniu, poza tym chyba rozwinięcie gospodarki rozwiąz
            > ałoby
            > > sprawę lepiej niż rozwinięcie socjalu.
            >
            > Niewątpliwie, tylko jak to zrobić?

            A nie. Nie niewątpliwie. Po części. Pomyliłam się. To mit, że rozwijająca się gospodarka = dobro maluczkich.
    • mirtillo25 Re: Prekariusze łączcie się 28.03.12, 04:44
      Problem tkwi w kilku rzeczach:
      A. System oświaty jest do bani. Każdy teraz może otworzyć szkołę (policealną bądź wyższą), do której uczęszczać może nawet największy jełop ;) Porobili setki studiów pomostowych i niedługo pani kwiaciarka będzie mogła zrobić sobie mgr z architektury krajobrazu ;) Jak można w 1,5 roku zrobić 5 lat studiów??? A już nie takie dziwy widziałam :/
      B. Praktycznie nieograniczone możliwości w zatrudnianiu emerytów. Taniej jest zatrudnić emeryta z doświadczeniem niż żółtodzioba po studiach (drogiego absolwenta, który jak jakiś sęp czai się, żeby go ubezpieczyć ;) I tak emeryci dorabiają (choć nie wszyscy mają skromne emeryturki), a młodzi czekają, aż przyjdzie jakaś epidemia i wytępi starszyznę ;)
      C. Praktyki studenckie to fikcja. Połowa studentów nosi herbatę albo sprząta. Uważam, że powinno się te praktyki zlikwidować. Pracodawcy i tak rzadko kiedy biorą praktyki za atut.
      D. Niejasne przepisy Kodeksu cywilnego. Niech wreszcie Ci prawnicy darmozjady wezmą się za poprawę treści Kodeksu cywilnego w sprawie umów zleceń i umów o dzieło. Kiedyś wykonanie dzieła to było np. wykonanie rzeźby, dzisiaj sprzątaczka też pracuje na umowę o dzieło. No przecież to śmieszne jest!
      E. Likwidacja szkół zawodowych. Szkoły coraz mnie szkolą ślusarzy, murarzy... a na ich miejsce masową produkują pseudoekonomistów.
      F. ALE NAJBARDZIEJ WINNY JEST RZĄD i MY. Rząd, bo nastawiony jest tylko na żarcie z koryta, a My - bo biernie się temu przyglądamy.

      Młodzi nie są niczemu winni. Kiedy szli na studia nie mieli pojęcia, że za 6 czy 7 lat liczba absolwentów wzrośnie kilkukrotnie. Poza tym, jak nie ma pracy, to się idzie do szkoły z nadzieję, że się może po niej uda coś znaleźć.

      Swoją drogą... Młodzi tak aktywnie walczyli w sprawie ACTA, ale już o umowy śmieciowe nikomu się nie chce. Bierność jeszcze nigdy niczego nie zdziałała.
      Sama poległam w walce o prawa dla młodych ludzi, bo nikt za mną nie stanął. Każdy ku*wa narzeka, ale jak przyszło co do czego, to tylko ja poszłam. Gdybyśmy poszli razem, to by ulegli, ale że poszłam sama, to dostałam za swoje ;) Ale przynajmniej zachowałam twarz. Nie ma nic gorszego niż tchórze bez kręgosłupa!

      Najlepsze jest to, że za wiele nie mieli do stracenia, ale każdy się ku*wa bał, że może stracić niesamowitą wypłatę równą 1000 zł... Jak dla mnie porażka.
      • leniwy_pierog Re: Prekariusze łączcie się 28.03.12, 08:30
        System oświaty jest do bani.
        Bez przesady. Zauważ, że nie ma szkół policealnych, dziwnych prywatnych czy pomostowych kształcących lekarzy, inżynierów czy prawników. Tam uczą się ludzie, którzy muszą, bo pracodawca wymaga wyższego wykształcenia choć na stanowisko doskonale nadaje się absolwent szkoły średniej z maturą. Naprawdę na stanowisko asystenckie, do recepcji czy obsługi klienta nie potrzeba absolwentów Oksfordu czy nawet UJ lub UW.

        Praktycznie nieograniczone możliwości w zatrudnianiu emerytów.
        I bardzo dobrze. Doświadczony pracownik, który zajmuje się swoimi obowiązkami i nie siedzi w godzinach pracy na fejsie - bezcenne dla pracodawcy.

        Praktyki studenckie to fikcja.
        Jak ktoś się ogranicza do obowiązkowych na uczelni i jeszcze specjalnie wybiera takie, gdzie jest luz, albo dadzą stempelek bez przychodzenia to niech później sam sobie podziękuje. Dla pracodawców praktyki to jest atut, o ile coś się konkretnego robiło i człowiek się czegoś nauczył.

        Niejasne przepisy Kodeksu cywilnego
        Teoretycznie masz rację, w praktyce to piękne, że można dzięki tym niejasnościom obniżać o połowę podatek:) Aczkolwiek patrząc na niektóre rzeźby można dojść do wniosku, że solidne sprzątnięcie biura to naprawdę DZIEŁO.

        Likwidacja szkół zawodowych.
        Problemem nie jest likwidacja tylko doprowadzenie ich do upadku, obniżenie poziomu i zrobienie z nich miejsc dla młodych przestępców. Na początek obniżyć obowiązek szkolny do 16 roku życia i wywalać ze szkoły na zbity pysk za pijaństwo, agresję i inne wybryki to poziom wzrośnie (dotyczy nie tylko zawodówek) i zaczną tam iść ludzie, którzy rzeczywiście chcą dobrze nauczyć się fachu.

        Młodzi nie są niczemu winni. Kiedy szli na studia nie mieli pojęcia, że za 6 czy 7 lat liczba absolwentów wzrośnie kilkukrotnie.
        Jeżeli tego nie wiedzieli to znaczy, że na studia się nie nadają. Od 1990 roku stale rocznie liczba studentów, a roczniki 80. to wyż demograficzny. Zaprawdę trzeba być wielkim geniuszem, żeby wywnioskować z tych danych wzrost liczby absolwentów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka