Gość: Martyna
IP: *.MARYWOOD.EDU
11.03.02, 21:18
Hej Kochani!
Ostatnio zastanawiam sie nad tzw mezaliansem edukacyjnym. Mam inteligentna
kolezanke, ktora skonczyla ekonomie i wciaz sie uczy . Niedawno wyszla za
piekarza, facet nie jest jakims niezwykle inteligentnym piekarzem .
Wszyscy znajomi zastanawiaja sie jakie szanse na przetrwanie ma to malzenstwo
bo przeciez roznice edukacyjne beda sie prawdopodobnie przekladac w sposobie
pojmowania swiata, wychowywania dzieci, CZY WYDAWANIA NP PIENIEDZY NA EDUKACJE
Ja szczerze zycze jej szczecia ale nie wydaje mi sie , ze predzej czy pozniej
przepasc pomiedzy nimi bedzie bardziej widoczna i bedzie przeszkadzac.
Co O TYM MYSLICIE?