Dodaj do ulubionych

Czy ilosc...

06.04.12, 19:24
Czy ilosc kobiet, z ktorymi facet byl w lozku jest wyznacznikiem jego meskosci?

Im wiecej tym lepiej?

Obserwuj wątek
    • leniwy_pierog Re: Czy ilosc... 06.04.12, 19:32
      Jest absolutnie nieistotna. Nie interesują mnie takie liczby. Byle facet nie był czymś zarażony, ale od tego to sa odpowiednie badania.
      • princessjobaggy Re: Czy ilosc... 06.04.12, 19:52
        leniwy_pierog napisała:

        > Jest absolutnie nieistotna. Nie interesują mnie takie liczby.

        No to ja troche obok tematu.

        Niedawno ogladalam program o 27-letnim gosciu, ktory spal z ponad 300 kobietami. W pewnym momencie zaczal nawet prowadzic liste.

        Naprawde liczby cie ani troche nie interesuja? Nie mowie o dokladnej liczbie, ale jakims przedziale chocby.
        • leniwy_pierog Re: Czy ilosc... 06.04.12, 19:54
          Zapytam jak filmach o prawnikach: ale co to wnosi do sprawy?:) Dlaczego miałabym się zajmować tym, czy mój facet przespał się wcześniej z jedną kobietą, 11 czy 111? Przecież to nie ma żadnego wpływu na nasz związek. Nie pytałam nigdy o liczby ani przedział. On też nie zna takich szczegółów na mój temat
          • princessjobaggy Re: Czy ilosc... 06.04.12, 20:22
            Nie pisze o pytaniu wprost, ale w koncu cos tam o przeszlosci partnera sie wie.

            1, 11... ok, ale jest roznica miedzy 1, 11 a 111. Rozumiem, ze swiadomosc bycia 112. nie dalaby ci nic, a nic do myslenia i bez mrugniecia okiem przeszlabys nad tym do porzadku dziennego?

            Nie obawialabys sie na przyklad, ze twoj partner moze miec problem z tworzeniem trwalszych wiezi (zakladajac, ze tego wlasnie oczekujesz od tej relacji)?
            • leniwy_pierog Re: Czy ilosc... 06.04.12, 20:26
              Owszem, coś o przeszłości mojego faceta wiem. I wiem, że tych kobiet było sporo, liczb nie znam. Wiem też, że być w dwóch dłuższych związkach, więc to raczej świadczy o tym, ze umie tworzyć więzi. Jak dla mnie mogę być 112 - nie przeszkadza mi to. Przeszkadzałoby mi bycie 2 równoległą:) A co do przeszłości to jest to tylko przeszłość. Człowiek, który nie jest w związku może mieć bujne życie seksualne, przecież nikomu tym krzywdy nie robi, więc co w tym złego?
              • princessjobaggy Re: Czy ilosc... 06.04.12, 20:54
                > Owszem, coś o przeszłości mojego faceta wiem. I wiem, że tych kobiet było sporo
                > , liczb nie znam. Wiem też, że być w dwóch dłuższych związkach, więc to raczej
                > świadczy o tym, ze umie tworzyć więzi.


                Czyli jednak przeszlosc to nie jest, jak wczesniej pisalas, tylko przeszlosc i ma jakies tam znaczenie.

                Dobra, wyobraz sobie hipotetyczna sytuacje. Spotykasz 27-letniego Jeffa Leacha. Wiesz co nieco o jego przeszlosci, zreszta ciezko ja ukryc przy liczbie partnerek siegajacej ponad 300.

                Piszesz, ze czlowiek, ktory nie jest w zwiazku moze miec bujne zycie seksualne - ok. Ale czy nie zastanowiloby cie skad to bujne zycie sie wzielo, czego wynikiem bylo? Moze gosc jest seksoholikiem? Moze szybko sie nudzi, lubi wrazenia itp?

                Naprawde nie daloby ci to do myslenia? Noz kurde, mnie by dalo.
                • princess_yo_yo Re: Czy ilosc... 09.04.12, 15:17
                  ale to musi byc sytuacja mocno teoretyczna albo ja taka nieobyta bo nigdy nie spotkalam takiego za ktorym ciagnelaby sie reputacja idaca w setki. albo dziesiatki nawet. ale tez nie ukrywam ze nigdy nie oczekiwalam ze ktos mi przedstawi szczegolowe cv pod tym wzgledem.
          • josef_to_ja Ale Ty chyba dość cnotliwa byłaś? 06.04.12, 22:01
            ;)
            • leniwy_pierog Re: Ale Ty chyba dość cnotliwa byłaś? 06.04.12, 22:02
              cnotliwa... chłopie, skąd ty to słownictwo bierzesz. Ja nigdy nie byłam cnotliwa, tylko jestem nieśmiała.
              • josef_to_ja Re: Ale Ty chyba dość cnotliwa byłaś? 06.04.12, 22:23
                A myślałem, że Ty taka dziewczyna z zasadami, seks tylko w związku itp.
                • leniwy_pierog Re: Ale Ty chyba dość cnotliwa byłaś? 06.04.12, 22:38
                  Już ci tłumaczyłam kiedyś, że tzw. dziewczyny z zasadami zwykle chca tego samego co tzw. bez zasad tylko nie mają odwagi:)
                  • josef_to_ja Re: Ale Ty chyba dość cnotliwa byłaś? 06.04.12, 22:41
                    A w jakim sensie lubisz szpanerów? ;)
                    W sensie - złote łańcuszki, ciuszki Tommy Hilfiger itp. ?
                    • leniwy_pierog Re: Ale Ty chyba dość cnotliwa byłaś? 06.04.12, 22:45
                      Nie no wiesz, musi być co najmniej trzy razy dziennie w tefałenie, to tak a propos innego wątku:D
                      Na ciuchy to nie bardzo zwracam uwagę, bo interesuje mnie to co pod spodem. Z tymi szpanerami to nie do końca serio, lubię facetów pewnych siebie, lubię lans na pokazywanie fajnej klaty, a dla wielu osób to już szpan.
                      • b_a_n_s_h_e_e Re: Ale Ty chyba dość cnotliwa byłaś? 07.04.12, 00:36
                        To co pod spodem w senie ehkm czy że dusza ;d
                        • josef_to_ja Re: Ale Ty chyba dość cnotliwa byłaś? 09.04.12, 18:08
                          Bo portfel pod spodem nie jest :D
      • josef_to_ja A jak facet zdradzał byłe partnerki? 06.04.12, 22:01
        Albo sypiał z mężatkami?
        • leniwy_pierog Re: A jak facet zdradzał byłe partnerki? 06.04.12, 22:06
          Sypianie z mężatkami mnie nie obchodzi. To świadczy tylko o tych mężatkach. Co do zdrady to tu nie chodzi o przeszłość seksualną, ale o wspólny światopogląd i system wartości.
          • josef_to_ja Re: A jak facet zdradzał byłe partnerki? 06.04.12, 22:24
            Widzisz a ja bym w życiu nie chciał dziewczyny sypiającej świadomie z żonatym
            • leniwy_pierog Re: A jak facet zdradzał byłe partnerki? 06.04.12, 22:40
              Ona jest wolna to może. To on ma zobowiązania i je łamie.
              • josef_to_ja Re: A jak facet zdradzał byłe partnerki? 06.04.12, 22:43
                A ja mam prawo nie chcieć takiej dziewczyny :)
                A do przygodnego seksu 2 wolnych osób nic nie mam :) Generalnie o przeszłość kobiet się nie czepiam, zdradą i seksem za kasę jednak się brzydzę. Ostatnio coś manifestowałem:
                forum.gazeta.pl/forum/w,15128,134820578,134820578,Koniec_z_jeczeniem_na_przeszlosc_seks_kobiet_.html
                • leniwy_pierog Re: A jak facet zdradzał byłe partnerki? 06.04.12, 22:46
                  Nie wprowadzono jeszcze obowiązku chcenia kogokolwiek:)
                  • josef_to_ja Re: A jak facet zdradzał byłe partnerki? 06.04.12, 22:53
                    Ale i tak facetów takich jak ja traktuje się jak czarne owce, co się nie chcą przyporządkować ogółowi ;)
    • six_a Re: Czy ilosc... 06.04.12, 20:09
      zamieniłeś się z józkiem na głowy?
      • timetotime Re: Czy ilosc... 09.04.12, 16:27
        six_a napisała:

        > zamieniłeś się z józkiem na głowy?
        >

        Przecież to ten sam troll. Kiedyś zaliczył wtopę. Kombinerki to józef.
        • josef_to_ja Re: Czy ilosc... 09.04.12, 17:12
          Kombi specjalnie tak zrobił :)
    • chat_calin Re: Czy ilosc... 06.04.12, 20:33
      Nie. Meskosc to madrosc, dojrzalosc, sposob bycia, opanowanie, pewnosc i sila, takze psychiczna. Zaliczenie XX panienek jest tego przeciwienstwem, zamiast mezczyzny widze samczyka, poddanego jasia.

      Prawde mowiac informacja o tym ze facet przekroczyl pewna ilosc zaliczonych pan obniza zainteresowanie nim do zera. Ty bys chcial byc numerkiem np. gdzies miedzy 46 a 48???
      • leniwy_pierog Re: Czy ilosc... 06.04.12, 20:42
        Między 46 a 48 to spoko. Gorzej być numerem 2 równolegle.
    • akle2 Re: Czy ilosc... 09.04.12, 15:03
      Nie, najbardziej pożądany jest taki "standardowy rozkład normalny", jak w statystyce. A więc: wcale- źle, mało- źle, b. dużo- też źle. Złoty środek najlepszy.
    • facettt Liczy sie maksymalizacja zysku :) 09.04.12, 15:18
      zapodaje walsciwe rownanie matematyczne:

      suma nastepujacych iloczynow ma zmierzac do dajacego sie osiagnac maksimum :)

      j1 x i1 + j2 x i2 + j3 x i3 + ..... = - ma do owego maksimum zmierzac


      j - to jakosc danej partnerki w konkretnym kontakcie (subiektywnie przez nas odbierana, zarowno czysto erotycznie, jak i intelektualnie)

      i - to ilosc kontaktow z nia

      1, 2, 3 itd... - to postepujace numery konkretnych partnerek :)

      • facettt Wazny komentarz: 09.04.12, 15:27
        Zapomnialem dodac, ze liczy sie maksymalizacja zysku, czyli przyjemnosci, a nie maksymalizacja partnerek.

        Gdy cos np. z Numerem 14 aktualnie nie wychodzi, to nie znaczy , ze trzeba sie zaczac rozgladac za nowym Numerem 15.

        Mozna rownie dobrze spokojnie wrocic do Nr. 9, albo nawet i Nr. 3 - jezeli to tylko mozliwe.
    • znana.jako.ggigus czy kombi to alter ego 09.04.12, 16:57
      josefa?
      • josef_to_ja Re: czy kombi to alter ego 09.04.12, 17:10
        Może tak, a może nie, kto to wie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka