Dodaj do ulubionych

rozwód - pytanie

12.03.02, 11:07
poszukuję porady jak doprowadzić do przyznania dziecka ojcu
wiem, że to może być kosmicznie trudne, ale chcę to przemyśleć
proszę o kontakt na priva
z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • Gość: Anka Re: rozwód - pytanie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.03.02, 16:56
      Please jesli to ma byc tylko zemsta na matce , to odstap od tego bo kosmicznie
      skrzywdzisz dziecko.
      • liloom Re: rozwód - pytanie 12.03.02, 17:42
        znam tego faceta i anka dobrze go rozgryzlas.
    • liloom Re: rozwód - pytanie 12.03.02, 17:45
      taki-jeden napisał(a):

      > poszukuję porady jak doprowadzić do przyznania dziecka ojcu
      > wiem, że to może być kosmicznie trudne, ale chcę to przemyśleć
      > proszę o kontakt na priva
      > z góry dziękuję

      sluchaj, wiem ze probujesz wszystkich metod, tylko ze zauwaz ze nawet twoi
      przyjaciele juz o tym twoim prawdziwym "ja" juz wiedza - niedlugo zostaniesz
      calkiem sam... i jak ci sie zyje ze swiadomoscia, ze jestes taka swinia?
      • taki-jeden Re: rozwód - pytanie 13.03.02, 09:09
        liloom napisał(a):

        > taki-jeden napisał(a):
        >
        > > poszukuję porady jak doprowadzić do przyznania dziecka ojcu
        > > wiem, że to może być kosmicznie trudne, ale chcę to przemyśleć
        > > proszę o kontakt na priva
        > > z góry dziękuję
        >
        > sluchaj, wiem ze probujesz wszystkich metod, tylko ze zauwaz ze nawet twoi
        > przyjaciele juz o tym twoim prawdziwym "ja" juz wiedza - niedlugo zostaniesz
        > calkiem sam... i jak ci sie zyje ze swiadomoscia, ze jestes taka swinia?
        liloom napisał(a):
        > sluchaj, wiem ze probujesz wszystkich metod, tylko ze zauwaz ze nawet twoi
        > przyjaciele juz o tym twoim prawdziwym "ja" juz wiedza - niedlugo zostaniesz
        > calkiem sam... i jak ci sie zyje ze swiadomoscia, ze jestes taka swinia?

        hej, o co wam chodzi,
        zaproponowałem żonie połowę mojej pensji (zarabiam nieźle), że kupię im
        mieszkanie i raty będę spłacał, że zależy mi na ugodzie, żeby córki po żadnych
        cholernych psychologach nie ciągali, że córka oczywiście zostanie przy niej,
        żebym miał jak najlepszy z nią kontakt, mógł się często z dzieckiem widywać,
        zabierać je na cały jeden dzien weekendu, ale żona coś kombinuje i mówi, że ona
        zatrudni prawnika, pytam się po co, a ona milczy, kombinuje???

        po prostu chyba mnie zmusi do walki, której bardzo nie chcę i szukam argumentów,
        żeby się bronić, żeby się wycofała i dogadała polubownie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka