odwiedziny w pracy

18.04.12, 12:25
Do mojego kolegi z pracy przychodzi na odwiedziny regularnie jego zona z 2 dzieckiem.
Mamy w prawdzie w firmie taki specjalny pokoj, w ktorym mozna pracowac jesli ma sie dziecko ze soba, ale w zasadzie jest on przeznaczony dla pracownika z dzieckiem a nie jego rodziny. Kiedy przychodzi jego zona to on pracuje w tym pokoju, zona siedzi obok i zajmuje sie dzieckiem. Czesto jednak on ma jakies meetingi i opuszcza ten pokoj a ona wtedy nudzi sie i zaczyna spacery po firmie i dzieciakiem ktore wszedzie wlazi. Reszta pracownikow jest szczerze zdziwiona tymi odwiedzinami. Zastanawiam sie co jest powodem tych odwiedzin. Kolega duzo czasu spedza z nasza biurowa kolezanka, lacza ich sprawy zawodowe, jednak od lat sa taka "biurowa para", wiec jest podejrzenie, ze zona jest poprostu zazdrosna. Jest tez inna teoria, ze zonie potwornie nudzi sie w domu wiec woli ponudzic sie w firmie meza. Dla mnie jakies dziwne te odwiedziny i poraz pierwszy spotkalam sie z takim zachowaniem.
Co o tym sadzicie?
    • wez_sie Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 12:41
      ale masz problem.
      ZAMYKAM TEN TEMAT
      i zapraszam do mnie tu: forum.gazeta.pl/forum/w,16,135200885,135200885,o_co_jej_chodzi_.html
      • mozambique Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 13:21
        autorka jest ta kolezanką i wkurza ja widok zony z dzieckiem tego fagasa od "pary " co ?
    • amancjuszka Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 13:23
      Niech powie zonie, zeby mu wszczepila w tylek Gps, to moze odpusci wizyty w pracy :)
      • koham.mihnika.copyright Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 15:16
        cos takiego?
        ma mikrofon!!!!

        www.ebay.com.au/itm/Quad-Band-Mini-GSM-GPRS-GPS-Tracker-Device-Tracking-System-Real-time-Car-SMS-SOS-/270911145519?pt=AU_Car_Parts_Accessories&hash=item3f1390062f
    • urko70 Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 13:41
      Sądzę, że:
      1. aby dowiedzieć się co jest powodem tych odwiedzin najlepiej zapytać owego kolegi, tu nikt tego nie wie i niczego poza spekulacjami nie dostaniesz.
      2. Czemu wg Ciebie są dziwne skoro sama wskazałaś dwa możliwe powody jej odwiedzin?

      A co z pierwszym dzieckiem?
    • 0riana Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 13:44
      ja bym chyba sie HR poskarzyla na takie cyrki...
      • urko70 Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 14:13
        0riana napisała:

        > ja bym chyba sie HR poskarzyla na takie cyrki...

        Autorka słowem nie wspomniała aby to komuś przeszkadzało, więc jeśli przełożeni nic z tym nie robią to na co byś się poskarżyła?
        • 0riana Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 15:18
          Gdyby snul mi sie jakis dzieciak kolo buirka to tak, poskarzylabym sie
          • urko70 Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 22:51
            0riana napisała:

            > Gdyby snul mi sie jakis dzieciak kolo buirka to tak, poskarzylabym sie

            Powtarzasz się i nie dajesz odpowiedzi na pytanie. Może jeszcze nie wiesz na co dokładnie byś się skarżyła? ;)
    • demodee Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 14:15
      Moze zaproponuj w HRach, żeby firma wyznaczyła 1 dzień w roku, zeby pracownnicy mogli przyprowadzać swoje dzieci do pracy. Nie popracujecie wtedy, ale niektórzy będą zadowoleni. Wtedy ta matka nie będzie miała pretekstu, żeby swoje dziecko przyprowadzać, że niby pokazać, jak tata pracuje...
    • anaisanais96 Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 15:07
      Sytuacja jest co najmniej dziwna. Dziwię się że nikt na to nie reaguje. Na miejscu kolegi zabroniłabym przychodzenia żonce do pracy z dzieciakiem. Ja nwet bym nie umiała się skupić na robocie jełśi non stop cała rodzinka przesiadywałaby w moim pokoju.
    • mrsnice Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 15:34
      a co to za firma? Podoba mi sie, że tak dbają o pracowników.
      • kolonistka Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 15:40

        firma tego pana, co to zona do niego przychodzi codziennie :)
        • mrsnice Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 15:48
          aaaaa i ta pani chce tą żonę wygryźć i pracować razem z tym panem, w tym pokoju
          • mojemieszkanie24 Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 15:51
            a nie można sprawy postawić jasno, ze pokój przeznaczony jest dla pracownika z dzieckiem a nie dla rodziny ?
            • zdziw.iona Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 18:02
              Dziecko jest jedno i ma 2 lata.
              Zona przychodzi w porze lunchu i je z mezem obiad w firmowej kantynie a pozniej zostaje z dzieciakiem w specjalnym pokoju, znajdujacym sie na parterze firmy i przeznaczonym do pracy z dzieckiem, tylko ze chodzi o pracownika z dzieckiem. Teoretycznie kolega tam pracuje w czasie tych odwiedzi ale praktycznie czesto go tam nie ma i zona siedzi tam sama. Kiedy jej sie znudzi to zaczyna lazic po firmie, ( a firma jest duza) lub szuka go w pomieszczeniu w ktorym jej maz normalnie siedzi- wszyscy siedzimy tu w open space, czyli biurko przy biurku w wielkiej hali, rozne teamy obok siebie. W zasadzie nalezaloby sie poskarzyc szefowi personalnemu, gdzy szef tego kolegi pracuje w innym miescie- team jest podzielony na 2 miasta. Skargi jeszcze nikt nie poslal ale powoli ludzie zaczynaja sie coraz to bardziej dziwic takiemu stanowi rzeczy.
    • kapselodtymbarka Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 18:13
      Mnie też bardzo denerwuje traktowanie pracy jak żłobka. Trzeba mówić wprost zachwyconym tatusiom i mamusiom, że to dziecko przeszkadza, jeśli przeszkadza.
    • happy_time Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 18:20
      Mówiliście im, że dziecko przeszkadza w pracy? Jeżeli nie to może ona o tym nie wie. Poza tym biuro to nie jest odpowiednie miejsce dla dwulatka. Może być nawet niebezpieczne, przecież ktoś może iść np. z kubkiem gorącej kawy i taki biegający dzieciak może sobie krzywdę zrobić.
    • kora3 Ja sądze, ze :) 18.04.12, 18:43
      nie mój interes dlaczego żona kolegi z dzieckiem tak spedza czas. Dopóki dziecko, albo jego mama nie przeszkadzaliby mi realnie w pracy, kompletnie by mnie to nie interesowało, z powodami dla których żona kolegi tak robi i plotami firmowymi włącznie.
      Jeśli by mi przeszkadzały te odwiedziny, to zwyczajnie bym powiedziała o tym matce dziecka. Zwyczajnie "Pani wybaczy, że pani/dziecko przeszkadza mi w pracy" i tyle. Za siebie, nioe za zespół, czy jak wolisz team, chyba, ze byłabym szefem, do którego zespół (czy jak wolisz team) zgłosiłby taki problem. Moiim zdaniem skarżenie sie do szefa to absolutna ostatecznośc na okolicznośc braku reakcji ze strony żony kolegi i kolegi. No, ale ja nie jestem typem skarżypyty :)
      Reasumujac:L jesli dziecko, albo jego matka ci p[rzeszkadzają, albo zajmują pokój, w który Ty miałabyś z koniecznosci pracować ze swoim dzieckiem - zwyczajnie to powiedz. Najpierw matce dziecka, jesli nie pomoze takze ojcu. Jeśli jesteś tylko, jako i reszta zdziwiona to albo dziw się dalej, albo przestań dziwic, a miast dociekać przyczyn - zajmij pracą i swoimi sprawami :)
    • samuela_vimes Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 20:13
      zwykle nie interesuje nas co i po co robią inni, dopóki nam to nie przeszkadza. Nie interesuj się, bo kociej mordki dostaniesz.
    • iiii123 Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 21:19
      A ten dzieciak to ci przeszkadza? Trochę to głupie bo gdyby ktoś inny przyszedł z dzieckiem,to ten pokój byłby zajęty, czy jest drugi? współczuje temu dzieciakowi, normalnie tak się tam rozwinie że hej ;-(
    • real_mayer Re: odwiedziny w pracy 18.04.12, 21:44
      idź stąd
    • stodwadziesciapiec Re: odwiedziny w pracy 19.04.12, 08:08
      Pierwszy krok - zwrócenie uwagi koledze z pracy. Jeśli nie poskutkuje - zwrócenie uwagi jego żonie. Jeśli to też nie poskutkuje - skarga do kogoś "na górze". Robiąc w ten sposób i tak wykażesz się wielka pobłażliwością.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja