Dodaj do ulubionych

Dylematy nastolatki

20.04.12, 22:08
Aż mi wstyd, żeby w moim wieku mieć takie dylematy, ale ... życie ...
Kilka miesięcy temu bylam ze swoim chłopakiem na imprezie. Poznaliśmy wtedy niejakiego Pana P. Pan ten wydał mi się bardzo miły, noo, po prostu mi się spodobał, ale że byłam w związku nie zaprzątałam sobie nim głowy. Pan P rozmawiał też z moim chłopakiem, wiem, że utrzymują do tej pory kontakt, nie jakiś mocny, ale jednak ...
Od jakiegoś czasu mój związek się sypie. Obecnie jesteśmy w separacji i zastanawiamy się co dalej. Bez gruntownych zmian nie wyobrażam sobie dalej wspólnego życia.
Niedawno przez przypadek trafiłam w czeluściach internetu na Pana P. Bardzo dobrze nam sie rozmawiało. Nadmieniłam mu, że poznaliśmy się swego czasu. Nie powiedziałam nic więcej.
Umówiliśmy się na kawę. Jutro.
Dziwnie mi z tym, bo nie kończąc pewnego etapu staram się zacząć kolejny. Co ja mu do diabła powiem? Jestem w separacji? Możemy się spotykać, ale nie wiem jak to będzie?
A jeśli nagle luby stwierdzi, że kocha i chce być tylko ze mną? (w co jednak szczerze wątpię).
Stara jestem, aż mi wstyd ... :)


Obserwuj wątek
    • headvig Re: Dylematy nastolatki 20.04.12, 22:20
      A można być w separacji nie będąc małżeństwem? :-)
      • redstring Re: Dylematy nastolatki 20.04.12, 22:26
        headvig napisała:

        > A można być w separacji nie będąc małżeństwem? :-)

        No można jak widać :)
    • dziewczyna_rzeznika Re: Dylematy nastolatki 20.04.12, 22:26
      redstring napisała:

      > Stara jestem, aż mi wstyd ... :)
      >
      >
      No i słusznie, że Ci wstyd. Dwóch srok za ogon nie utrzymasz.
      Jedyne, co można CI w tej sytuacji poradzić to... Potraktuj to spotkanie jako taką zwykłą kawę. Ot, po prostu spotkałaś Pana, potem trafiłaś na niego w internecie i dążysz do podtrzymania znajomości. On powodów tego dążenia znać na razie nie musi :P Niczego nie zdradzaj, nie obiecuj, nie zwierzaj się z problemów w związku. Rozmawiajcie o pogodzie, ewentualnie o problemach krajów rozwijających się i graj na zwłokę :) czas pokaże, któremu panu powinnaś poświęcić swą uwagę.
      • redstring Re: Dylematy nastolatki 20.04.12, 22:27
        dziewczyna_rzeznika napisała:

        > redstring napisała:
        >
        > > Stara jestem, aż mi wstyd ... :)
        > >
        > >
        > No i słusznie, że Ci wstyd. Dwóch srok za ogon nie utrzymasz.
        > Jedyne, co można CI w tej sytuacji poradzić to... Potraktuj to spotkanie jako t
        > aką zwykłą kawę. Ot, po prostu spotkałaś Pana, potem trafiłaś na niego w intern
        > ecie i dążysz do podtrzymania znajomości. On powodów tego dążenia znać na razie
        > nie musi :P Niczego nie zdradzaj, nie obiecuj, nie zwierzaj się z problemów w
        > związku. Rozmawiajcie o pogodzie, ewentualnie o problemach krajów rozwijających
        > się i graj na zwłokę :) czas pokaże, któremu panu powinnaś poświęcić swą uwagę
        > .
        Tak, masz rację.
        Tylko boję się, że sprawa dotrze do mojego obecnego/byłego, a tego bym nie chciała ...
        I tu mam ból jedyny właściwie.
        • dziewczyna_rzeznika Re: Dylematy nastolatki 21.04.12, 00:01
          redstring napisała:


          > Tylko boję się, że sprawa dotrze do mojego obecnego/byłego, a tego bym nie chci
          > ała ...
          > I tu mam ból jedyny właściwie.

          No ale czego się boisz..? Nie wolno Ci pójść ze znajomym na kawę? Może ten facet jest np. specjalistą w jakiejś dziedzinie? Wymyśl coś, zainicjuj spotkanie, że niby chcesz się go poradzić tylko w jakiejś sprawie i tyle.
    • koham.mihnika.copyright wstap do zakonu albo polez plackiem jak ta 21.04.12, 01:23
      Matka Joanna od Aniolow.
      Grzesznico!!!
      • marguy Re: wstap do zakonu albo polez plackiem jak ta 21.04.12, 02:10
        Jak tam grzesznica!

        Zwykla zwolenniczka swietych portek nie majaca odwagi do decydowania o wlasnym zyciu bo wszystko uzaleznia od tego czy "A jeśli nagle luby stwierdzi, że kocha i chce być tylko ze mną? (w co jednak szczerze wątpię)."

        Stara jestem, aż mi wstyd ...

        I slusznie, bo to nie ty karty rozdajesz tylko facet, ktory najprawdopodobniej ma cie gdzies.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka