Dodaj do ulubionych

podejrzane....

18.06.04, 12:25
Mam kumpla, najbliższego, wiele sobie mówimy, od czterech miesięcy związany
jest z kobietą - miła, sympatyczna osoba.Wczoraj dowiedziałam się ,że ona
jest w ciąży, oczywiście nie planowali tego.Zabezpieczała się tabletkami, on
sam widział jak je zażywała, więc manipulacja raczej niemożliwa...chociaż....
co Wy o tym myślicie, może któraś z Was była w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • nat.ka Re: podejrzane.... 18.06.04, 12:27
      hm, ale chyba nie widział, jak brała każdą tabletkę? codziennie?
    • pokraczny_kotek Re: podejrzane.... 18.06.04, 12:29
      zawsze mogła schować pod język - sprawdzał jak połykała i dla pewności masował
      ją po gardle? ;)
      z niespodzianek mało przyjemnych - mogła mieć biegunkę i szybko przepuścić
      pigułkę przez kiszki na przykład. uwaga, truizm: nie ma 100% antykoncepcji.
      • nielubiekrokodyli Re: podejrzane.... 18.06.04, 12:32
        ...nie mieszkali razem, więc pewnie nie widział...o biegunkę to jej nie zapyta,
        wybaczcie...geeralnie niezła wtopa, ale przecież nie oskarży jej o kłamstwo
        ona też nie jest dzieckiem, żeby chować pigułkę pod język:)
        czyli możliwe?
        • pokraczny_kotek Re: podejrzane.... 18.06.04, 12:41
          nielubiekrokodyli napisała:

          > czyli możliwe?

          tak.
          pigułka mogła nie zostać wchłonięta z różnych powodów. bywa.
        • nat.ka Re: podejrzane.... 18.06.04, 12:42
          może dzieckiem nie jest, ale zamarzył jej się dawca spermy? bywają takie,
          słyszałam historie. a może po prostu pomyliła coś w tabletkach, wzięła za
          późno, albo coś, wtedy działanie antykoncepcyjne jest obniżone.
      • narysuj.ni.bananka Re: podejrzane.... 18.06.04, 12:47
        i po co, stworzonko o pokracznym móżdżku, wypowiadasz się w kwestii, o której
        nie masz bladego pojęcia, jako ze dziewicą jesteś, hmmmm?
    • j_u Re: podejrzane.... 18.06.04, 12:45
      Sprawa jego zaufania do niej. Zdarza sie, zaprzeczyc temu nie mozna. Na forum
      nikt tego nie rozstrzygnie. Jak ludzie biora sie za seks, to nawet jesli sie
      zabezpieczaja, musza brac pod uwage i taki scenariusz. Jedyna 100% forma
      antykoncepcji jest brak seksu, to chyba wie kazdy?
    • blanchet Re: podejrzane.... 18.06.04, 12:46
      a czy obraz przedstawiany przez Ciebie - ich związku, tabletek, kobiety- nie
      jest subiektywny- no na pewno jest-głupie pytanie- przecież to Twój kumpel-
      jesteś pewna że taką metodę stosowali czy tylko on tak powiedział
      Jakim cudem- kiedy są ze sobą tylko cztery miesiące- on widział akt zażywania
      pigułek- myślę że moj facet z którym jestem 8 lat- nie zauważył tego.
      gościu szuka usprawiedliwienia i wogóle wszystko trudno osądzić z recenzji
      jednej strony
      pozdrawiam :)
      • nielubiekrokodyli Re: podejrzane.... 18.06.04, 13:23
        nikt nie jest obiektywny :), to mój przyjaciel, nie sądze, że zależy mu na
        kreowaniu w moich oczach swojej osoby znamy się wiele let i wiele jego
        kobiet..., wyjeżdżałam z nimi i kiedyś ona zapomniała ich zabrać ze sobą ,
        mieli akcję lekarz-recepta-apteka, poza tym nie każdy traktuje antykoncepcję
        jako coś wstydliwego.
        • blanchet :))))))))))))) 18.06.04, 13:29
          no tak- rozgryzłaś mnie- bardzo wstydzę się przed facetem :))))
          ps.
          na takie rzeczy nie zwraca się po prostu uwagi.
          • nielubiekrokodyli Re: :))))))))))))) 18.06.04, 14:12
            absolutnie bez osobistych wycieczek :)
    • Gość: Obiektywna Re: podejrzane.... IP: *.futuro.pl 18.06.04, 13:19
      Przecież nie ma takiego środka antykoncepcyjnego który by dawał 100% pewności.
      Zwykły wypadek przy pracy. A może chciała go złapać na ciążę? Tylko ona jedna
      to wie.
    • lukrecja8 Re: podejrzane.... 18.06.04, 14:49
      w kwestii czy ona chciła go złapać na ciążę, nie należy roztrząsać czy to
      możliwe że tabletki zawiodły, tylko: czy on jest dobrze sytuowany i może
      zapewnić byt rodzinie a ona ma trochę lat i niepoukładane życie? czy ona jest
      tą ciążą przerażona, przygnębiona czy przeciwnie - rozkwita? czy mówiąc mu o
      tym od razu sugerowała lub naciskała na małżeństwo itd. po jej obecnym
      zachowaniu najlepiej wywnioskujesz jej intencje.
      • nielubiekrokodyli Re: podejrzane.... 18.06.04, 15:11
        z ostatniej chwili: powiedziała mu,że sobie da radę sama i niczego od niego nie
        żąda!!!
        nie jest majętna, ale ja się pytam , jak i on, o co chodzi???????
        • lukrecja8 Re: podejrzane.... 18.06.04, 15:16
          no widzisz, to znaczy że ciąża nie była zaplanowanym sposobem wzięcia w
          posiadanie twojego kumpla
          kobieta zachowuje się uczciwie, skoro znają się tak krótko to nie powinni
          pakować się w małżeństwo tylko(?) dlatego że będą mieć dziecko. ale pozostaje
          niezaprzeczalnym faktem, że on będzie OJCEM i w tej kwestii powinien stanąć na
          wysokości zadania!
    • Gość: mmm Re: podejrzane.... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 18.06.04, 15:59
      nie wiem co w tym podejrzanego - chyba tylko to ze na twoja opowiesc byla
      powszechna reakcja - zastanawianie sie czy kobieta "wrobiła" twojego kumpla w
      ciaze. a przeciez sprawa jest prosta: seks moze prowadzic do ciazy zawsze nawet
      zeby nie wiem jak sie zabezpieczali. i kwestia tego czy kobieta chciala
      go "zlapac" czy nie - nie ma znaczenia. jesli on nie chcial/nie chce sie z nia
      wiazac - to nie musi. ale dziecko prawdopodobnie bedzie tak czy siak (aborcja w
      polsce w takim przypadku jest nielegalna) i wszystko wskazuje ze to jego
      dziecko wiec gosc musi sie do tego ustosunkowac (tzn. zdecydowac czy zachowa
      sie odpowiedzialnie i uzna dziecko, bedzie uczestniczyl w jego utrzymaniu i
      wychowaniu czy okaze sie zwyklym dupkiem i porzuci wlasne dziecko). w kwestii
      zwiazku z owa kobieta - w gruncie rzeczy nic sie nie zmienilo - jesli beda
      chcieli byc razem - moga byc jesli nie - to nie (roznica jest tylko taka, ze
      jakies kontakty beda musieli utrzymywac, ze wzgledu na dziecko, nawet jesli sie
      rozstana). udowadnianie "wrobienia" nie ma sensu - jesli to jego dziecko
      biologiczne to i tak bedzie musial za nie odpowiadac nawet jesli ona chciala
      go "wrobic" (a nikt sie nie zastanawia ze to on "wrobil" ja - w koncu sam
      zadnych zabezpieczen nie stosowal!)
    • Gość: Ala Re: podejrzane.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.04, 16:30
      Powinna plastrow EVRA uzywac ;P A powaznie, to coz to za problem POWAZNY :)
      Wydaje mi sie, ze nie Twoj i niepotrzebnie wtracasz sie do czyjegos zycia i do
      tego tworzysz glupie watki na forum nielubiekrokodyli ;P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka