Dodaj do ulubionych

oko za oko, ząb za ząb?

03.05.12, 22:45
Przydarzyła mi się dziwna i niezbyt miła historia. Nie wiem już, co dzieje się w mojej głowie i potrzebuję rady.
Przed ok. 2 laty znalazłam na jednym z portali dobrego znajomego z dawnych lat. 15 lat temu byliśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi, spędzaliśmy razem wiele czasu, mieliśmy wspólne zainteresowania, byliśmy sobie bliscy. Jak to bywa, nasze drogi się rozeszły i straciliśmy się z oczu. Zawsze jednak uważałam go za przyjaciela i pokrewną duszę. On bardzo ucieszył się z kontaktu. Zaczęliśmy wymieniać maile. Napisał, że jest po rozwodzie, ma dzieci. Przyznał po jakimś czasie, że rozwód był spowodowany jego romansem. Ja jestem singielką. Te maile były bardzo przyjacielskie, nic więcej. Dodam, że dzieliła nas odległość ponad 1000 km. Po kilku miesiącach maile były coraz częstsze, do tego doszły rozmowy telefoniczne i czat. Coraz częściej, coraz intensywniej. Spotkaliśmy się. Byłam sceptyczna jeśli chodzi o spotkanie, ale na jego widok serce mocniej mi zabiło, jemu też. Znowu maile itp., teraz już zupełnie inne, bardzo osobiste, wplątujące zakochanie, tęsknienie.
Potem spotkaliśmy się jeszcze kilka razy, na ostatnim spotkaniu poszliśmy do łóżka. Potem zamilkł. Zapytałam wprost o co chodzi. Najpierw opowiadał, że był chory, miał mnóstwo pracy. Potem okazało się, że zbyt kocha żonę i boi się, że jego małżeństwo się rozpadnie itd. Tę żonę, z którą rzekomo się rozwiódł. Otóż, jak przyznał właściwie się nie rozwiedli, tylko byli w separacji i postanowili ratować małżeństwo. To było jak cios między oczy. Poczułam się jak coś do upolowania a potem do odrzucenia, jak niepotrzebna rzecz. Nie wiem, czy mężczyźni, którzy rozpoczynają takie polowania zdają sobie sprawę, co czynią. My kobiety nie jesteśmy tylko żywymi pochwami. Cel uświęca środki?
To podłe i małe.
Oszukana jestem ja, oszukana jest jego żona. Skoro kocha żonę, czemu ją zdradził? Skoro ja dla niego byłam taka ważna, czemu …?
W odpowiedzi byłam zimną furią, obraziłam go i wcale nie żałuję. A teraz się miotam. Z jednej strony chcę zapomnieć i ruszyć dalej. Z drugiej czuję nienawiść i chcę go upokorzyć, tak jak on mnie. Chcę odezwać się do jego żony. Nie, nie chodzi o to, żeby do mnie przybiegł, czuję do niego teraz odrazę. Chodzi o cios w jaja-przepraszam za dosadność. Nie zrobiłam tego, bo pewnie zechce się jakoś mścić. Jak? Nie wiem, ale myślę że zechce.
A to nie pozwoli mi zapomnieć i odejść od złych emocji. A może jednak powinnam?
Miotam się. Już drugi miesiąc.
Obserwuj wątek
    • marguy Re: oko za oko, ząb za ząb? 03.05.12, 22:52
      Zemsta to uczucie niskie i prymitywne. Niby ma ukarac i upokorzyc kogos innego, a tak naprawde upokarza mszczacych sie.
      Wyciagnij wnioski z tej historii i zacznij zyc normalnie.
      Nie marnuj czasu na facecika ktory jest gowno wart.
      • silverlight2012 Re: oko za oko, ząb za ząb? 03.05.12, 23:09
        Dziekuję marguy. Gdzieś tam głęboko, tak właśnie czuję. Że sprowadzę się do takiego podłego, niskiego poziomu.
        Ale jakie wnioski wyciągnąć? Sprawdzać każdego faceta, nie ufać nikomu? Nie potrafię.
    • berta-death Re: oko za oko, ząb za ząb? 03.05.12, 23:01
      A co chcesz zrobić, zadzwonisz do jego żony i zapytasz czy wie, że jej mąż ma romans z kobietą, która jest w ciąży z jego dzieckiem? I podobne telefony wykonać do jego matki, ojca z pytaniem czy wiedzą, że ich syn ma kochankę, która jest w ciąży i będą mieli nieślubnego wnuka? Podobno taki blef działa jak kubeł zimnej wody. Duże prawdopodobieństwo, że mu żona wystawi walizki za drzwi.
      • silverlight2012 Re: oko za oko, ząb za ząb? 03.05.12, 23:05
        Nie, to mi nie przyszło do głowy. I chyba takiego blefu nie umiem wykonać.
    • kbjsht Re: oko za oko, ząb za ząb? 03.05.12, 23:08

      > Oszukana jestem ja

      ja tyż
    • cich-awoda Re: oko za oko, ząb za ząb? 03.05.12, 23:14
      świnia z niego konkretna, ale ja bym się już nie babrała w tym g.wnie. chyba że jego żona sama by się do Ciebie zwróciła po informacje...;)
    • koham.mihnika.copyright d za pieniadze. tak mowia ;) nt 03.05.12, 23:19

      • silverlight2012 Re: d za pieniadze. tak mowia ;) nt 03.05.12, 23:24
        nie bardzo rozumiem. Uprzejmie proszę o wyjaśnienie. d?
        I za jakie pieniądze?
    • senseiek jakies to takie.. niewiarygodne.. 03.05.12, 23:25
      jakies to takie.. niewiarygodne..
      miesiacami (?!) rozmawiaja, i ona nie wie, ze koles ma zone.. jaaasne.. :)
      to o czym oni rozmawiaja..
      • silverlight2012 Re: jakies to takie.. niewiarygodne.. 03.05.12, 23:36
        o wszystkim. O pracy, o szefie wariacie, o śniegu, o muzyce, o Sarkozym :-), o codziennych problemach.... I to nie w godzinach pracy tylko wieczorem.
        • senseiek Re: jakies to takie.. niewiarygodne.. 03.05.12, 23:48
          > I to nie w godzinach pracy tylko wieczorem.

          No wlasnie.. Bo zony w godzinach wieczornych nie mieszkaja ze swoimi mezami i nie widza jak godzinami spedzaja ich mezowie czas na czatowaniu i telefonowaniu.. ;)
          • koham.mihnika.copyright Re: jakies to takie.. niewiarygodne.. 04.05.12, 11:53
            moja wie, ale sie nie ftranca.
      • kbjsht Re: jakies to takie.. niewiarygodne.. 03.05.12, 23:45
        skoro koleś był w separacji, nie musiał mieszkać z żoną, a wtedy miał czas na długie i pogawędki o tzw. niczym
        • senseiek Re: jakies to takie.. niewiarygodne.. 03.05.12, 23:52
          > skoro koleś był w separacji, nie musiał mieszkać z żoną, a wtedy miał czas na d
          > ługie i pogawędki o tzw. niczym

          Jesli byli w separacji i mieszkal poza domem, to tym bardziej nie ma po co dzwonic do jego zony ze skarga, ze sie bzykneli. W separacji ludzie robia co chca.
        • kukuxxza Re: jakies to takie.. niewiarygodne.. 03.05.12, 23:55
          Walić niski i wysoki poziom, uderzaj do jego zony. nie bedziesz czula sie jak k... z dylamtami.
          Kontaktuj sie z ona, jezeli to prawda, co omwil o romansie, to bedzie jak gwoźdź do trumny:)
    • nova34 Re: oko za oko, ząb za ząb? 04.05.12, 10:05
      Zemścisz się to ci ulży :) tak to już działa. Oczywiście zawsze możesz się unieść szlachetnością i "godnosciom osobistom" ale właśnie na tym żerują takie męskie szuje. Pewnie podobnych ofiar ma więcej na swoim sumieniu.
      Pozdrawiam.
    • triss_merigold6 Re: oko za oko, ząb za ząb? 04.05.12, 10:41
      Możesz oczywiście próbować ale mogę się założyć, że facet przedstawi Cię jako wariatkę i stalkerkę.
      BTW jak głupią trzeba być, żeby zakochać się na odległość i pod wpływem towarzyskich rozmówek? To nauczka jest dla żuczka, żeby nie odgrzebywać znajomości sprzed nastu lat i nie karmić iluzji.
    • calineczka_777 Jestes ofiara oszustwa:-( 04.05.12, 11:00
      Jesli to naprawde wygladalo tak jak napisalas, ze facet mowil ze jest po rozwodzie a byl w separacji (czyli jeszcze w zwiazku malzenskim jak by nie bylo) to ja bym sie zemscila i opowiedziala wszystko zonie. Tacy jak on zeruja na tym, ze kobieta "uniesie sie honorem", bedzie cierpiala i plakala ale nigdy nikt sie od niej nie dowie, ze zostala oszukana. Bo ty jestes faktycznie ofiara oszustwa. Przeciez gdyby on ci powiedzial PRAWDE to ty bys sie z zonatym nie przespala. Niech wiec jego zona wie, ze jej maz rozpowiada ze jest po rozwodzie by zaliczyc nowe du---pki. Natomiast po spokojnym poinformowaniu zony odwrocilabym sie na piecie i nigdy juz wiecej sie nie kontaktowala ani z nim ani z nia. Zreszta, wierz mi, taka informacja predzej czy pozniej rozwali malzenstwo. Przynajmniej jak dojdzie do rozwodu to ten facet bedzie mogl mowic kobietom, ze jest po rozwodzie i nie bedzie przy tym klamal. :-)
      • crazy_stupid_love Re: Jestes ofiara oszustwa:-( 04.05.12, 11:36
        a po cholere psuc zonie humor? ona Ci cos zrobila? dobijesz ja.
        znajdz sobie innego kochanka. on Cie przytuli :) a czas przyjdzie ze sie zakochasz z wzajemnoscia
    • irmina_anastazja Re: oko za oko, ząb za ząb? 04.05.12, 12:00
      ja bym się zemściła, odpłacanie pieknym za nadobne to ważny element mojej filozofii zyciowej.
    • anaisanais96 Re: oko za oko, ząb za ząb? 04.05.12, 15:49
      NIe słuchaj koleżanek powyżej. Zadzwoń do żony poinformuj ja o wszystkim. Będziesz miała satysfakcję. Dziewczyny na forum mają to do siebie że są dobre w teoretyzowaniu.
    • good_morning nie chce mi sie czytac 04.05.12, 15:56
      ale w pierwszym zdaniu widze,ze ta historia nie ejst dziwna, jest BANALNA
      miliony takich, nie ty pierwsza, nie ostatnia
      zapomnij
    • taja11 Re: oko za oko, ząb za ząb? 04.05.12, 19:49
      Posłuchaj rady Crazy.
    • khadroma Re: oko za oko, ząb za ząb? 04.05.12, 20:00
      Wyjątkowo podłe bydle z tego faceta.
      Ciesz się, ze sie bardziej z nim nie związałaś, bo chlew i tak by prędzej czy później z niego wylazł, a próby pozbycia się gada mogłyby być bardziej kłopotliwe. Myślę, że trzeba współczuć jego żonie, bo ona jest jego codzienną ofiarą.
      Ktos taki, bez klasy i dobrego stylu, musi być na codzień wyjątkowo uciążliwy.
    • zamysleniee Re: oko za oko, ząb za ząb? 04.05.12, 20:09
      chciał się dowartościować
      wyszedł na dupka
      jak nie teraz, to za jakiś czas to stwierdzisz
      ciesz się, że okazało to się na początku całej historii po latach
      lekcje wyciągnij na przyszłość, a jego wyślij w kosmos bezpowrotnie
    • devilyn Re: oko za oko, ząb za ząb? 04.05.12, 20:17
      ...a du**pa za pieniądze... :D
    • ewita0 Re: oko za oko, ząb za ząb? 04.05.12, 20:24
      Do mnie zadzwoniła kochanka, po roku nie byliśmy już małżeństwem. Wówczas miałam do niej żal, dziś jestem wdzięczna. Zadzwoń!
    • best.yjka Re: oko za oko, ząb za ząb? 04.05.12, 22:32
      Pięć minut satysfakcji i wstyd do końca życia :(
      Gdybyś miała naturę mścicielki, to byś to zrobiła. Ale nie masz. Dlatego pytasz na forum.
      Chciałabyś, ale boisz się. Więc sobie odpuść. Dla własnego zdrowia psychicznego.

      Bo następnym razem jak się spotkacie w realu, to ty uciekniesz z pochyloną głową. A On będzie kroczył dumny jak paw, chełpiąc się żoną i przychówkiem przed waszymi znajomymi ze szkoły średniej.

      Nie prościej zignorować i udawać, że nic się nie stało?
    • wacikowa Re: oko za oko, ząb za ząb? 05.05.12, 00:06
      Jak Ci było dobrze z nim w łóżku to daj spokój z mszczeniem się.
      A poza tym czegoś Cię przecież nauczył:) Drugi raz będziesz mniej naiwna na słowa;)
      Słowa jak węże do ucha..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka