Dodaj do ulubionych

Morale...?

21.06.04, 09:35
Mam „urocze” sąsiadki, które skutecznie zatruwają mi życie: czerstwa 70latka,
nieco przygłucha ma wieczną depresję (krzyczy i płacze po nocach, a swój żal
usiłuje zagłuszyć telewizorem, nastawionym na maxa), która wynika z
posiadania i wychowywania 40letniej, niepełnosprawnej umysłowo córki.
Kulturalne zwracanie uwagi, że pani zakłóca ciszę nocną (zresztą w ciągu dnia
również zakłóca spokój oglądając z pasją tv „trwam”), wywołuje bardzo
agresywne zachowania u staruszki oraz nasyłanie różnych członków rodziny,
którzy wymagają ode mnie współczucia, a którzy jakoś wcale mi nie współczują.
Dodam, że tylko ja walczę o spokój - inni współmieszkańcy (staruszkowie)
boją się na cokolwiek reagować. I teraz zastanawiam się, czy osoby pokroju
moich sąsiadek nie powinny przypadkiem zamieszkiwać w jakimś ośrodku,
zamiast „urozmaicać” życie mieszkańcom bloku? Proszę o opinie
Obserwuj wątek
    • blanchet Re: Morale...? 21.06.04, 09:56
      hahha - z początku postu pomyślałam że Ty mieszkasz w jakimś domu dla starych
    • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 09:59
      może warto pomysleć o zmianie mieszkania...?
      • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 10:02
        albo znaleźć córce kawalera,
        • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 10:06
          albo skutecznie wyciszyć mieszkanie, albo zatknąć sobie uszy.
        • efekt_jojo Re: Morale...? 21.06.04, 10:07
          geeee, kopov, żeby ułomne geny rozsiewali :)....nie chcę sprzedawać mieszkania,
          bo nie uważam żeby to było rozwiązanie...
          • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 10:12
            hm, może trzeba skontaktować się z pomocą społeczną, może ta kobieta naprawdę
            potrzebuje jakiejś fachowej pomocy. w sąsiedztwie mieszkają tylko starsi, nie
            ma kogoś, z kim mógłbyś działać?
          • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 10:39
            może to się da spozytkować, jeżeli dwa minusy dają plusa to może z takiego
            związku wyjdzie jaki genialny Kaszpirowski, albo nawet sam Przewodniczący A.L.?
            • efekt_jojo Re: Morale...? 21.06.04, 10:52
              Kopov, dzieciaku, a jaką niby wiedzę dwoje nienormusów może przekazać
              potomstwu...?
              pomoc społeczna może i to jest myśl....załatwi im zwolnienie z opłat
              czynszowych (o ile jeszcze tego nie mają), a ja mimo iż płacę muszę jeszcze
              wyciszać mieszkanie. Naprawdę nie ma sąsiadów, z którymi mógłbym współpracować.
              Do dozorcy nie uderzam z tematem, bo jak tu oczekiwać pomocy od kogoś, kto
              zamiatanie klatki schodowej zaczyna od parteru....mam chyba pecha...
              • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 10:59
                kopov priv.
                wbrew pozorom, Ci uważani za "nienormalnych" bardzo często mają genialne
                umysły, np wiele jest takich dzieci autystycznych.
                a może pomoc społeczna załatwi im jakąś pielęgniarkę, albo przeniesie ich do
                ośrodka.
              • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 11:01
                so na świecie rzeczy o których się fizjologom nie śniło, jak matka natura sie
                postara to nawet z 3 minusów wyjdzie plus, a co dopiero jeden mały geniusz,
                zaufaj naturze bo jakie masz inne wyjście?
                • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 11:15
                  no to właśnie zaufał i ma dookoła upierdliwych staruszków.
                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 11:21
                    nat.ka no mówię przecie wrzucić samca do tej 40 letniej córki, a tera mamy tak;
                    1) skrzyżuja się - może wyjdzie geniusz? i po problemie
                    2) matka będzie przez pare lat miała zajęcie (ślub, chrzciny, pieluchy a potem
                    to i od Trwam sie moze odwróci przklinając swój los)
                    • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 11:30
                      to teraz rozważ minusy. skrzyżują się i wyjdzie z tego nieprawdopodobne
                      kuriozum, wręcz odwrotny od geniusza. a matka będzie musiała opiekować się i
                      córką, i jej mężem i wnuczkiem, w końcu zwariuje a nasi "geniusze" zostaną
                      sami. hę?
                      nie lepiej zmienić mieszkanie?:)
                      • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 11:45
                        jak zostana sami, to znaczy że zniknie największa przeszkoda ta od TVTrwam,
                        zostana sami - to 3 geniuszy da sie wyeksmitować bo potrzebna jest stała
                        opieka :) dziecko musi mieć opiekę nie? a więc jednak plusy
                        • efekt_jojo Re: Morale...? 21.06.04, 11:52
                          Jedyne do czego -jak zauważyłem -córka sąsiadki ma talent, to przynoszenie
                          ziemniaków z piwnicy i zrzucanie papieru toaletowego i innych śmieci na mój
                          balkon...potomstwo mogłoby powielić schematy dostępne w domu, w tym i miłość do
                          Trwam...i biorąc pod uwagę krzepkość starej, nawet nowy narybek z defektem
                          umysłowym w domu by jej szybko nie wykończył, a ja miałbym nad sobą kolejne
                          pokolenie oszołomów.....i w takich okolicznościach przyrody moje dzieci nie
                          mogą się wychowywać....
                          • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 11:56
                            no dobra, kopov, to teraz znajdź jej faceta. bo ja sobie tego nie wyobrażam,
                            zwłaszcza, że to już kobita w sile wieku jest, no i kartofle tylko nosi.
                            a może trzeba by załatwiś tej krzepkiej starej jakiegoś osiłka?:) może zasiadła
                            by przed TV Trwam sama i nie musiałby telewizor tak ryczeć?
                            • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 12:05
                              kopov załatw,kopov załatw a co ja mam monopol na "geniusz" wszyscy tylko kopov
                              a robic ni ma komu;)))))))))))))))))))))
                              • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 12:12
                                no ale to jest Twój osobisty pomysł, to tera go realizuj :)
                                • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 12:15
                                  o.k a jak mamusię wywiozą do tworek to ty się najmiesz jako opiekunka społeczna?
                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 12:16
                                    ale tylko dla córki, bo jak będzie jeszcze jeden, albo dwóch geniuszków, to
                                    sobie chyba nie poradzę :)
                                    najwyżej Cię zawołam :)
                                    • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 12:21
                                      no ja zrozumiałęm, że mam tam byc w charakterze dochodzącego albo stałego?
                                      • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 12:25
                                        a jak wolisz?
                                        • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 12:28
                                          żebys była jako opiekunka do mnie dochodzącego
                                          • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 12:40
                                            hahahahahahahahaha

                                            a jakie będę miała z tego profity?:)
                                            • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 12:42
                                              obiecuję, ze nie będę na Ciebie pluł podczas karmienia, i nie będę sie moczył w
                                              czasie przewijania, a obcowanie z takim rozkoszniakiem powinno wystraczyć +
                                              pensyjka z opieki społ
                                              • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 12:48
                                                nie było żadnej mowy o przewijaniu, kopov!
                                                • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 12:50
                                                  w opiece Ci to wszystko wytłumaczą, a co masz przeciwko przewijaniu masz
                                                  alergię na zasypkę czy co?
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 13:00
                                                    nie no, może i nie mam, ale nic nie mówiłeś, że będę musiała Cię przewijać :)
                                                    no ale dobra, moge się dla Ciebie poświęcić, chociaż technicznie sobie tego nie
                                                    wyobrażam :)
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 13:08
                                                    ja leżę, przychodzisz odpinasz pampersa, drugiego trzymasz w prawej dłoni,
                                                    kładziesz się na mnie, przekręcamy sie razem i ty jesteś na dole, lewą ręką
                                                    wywalasz brudnego papmpersa a prawą rozkładasz czystego (pomagając sobie wolna
                                                    lewą) potem obracamy sie znowu, ja jestem na dole i teraz to juz tylko zapiąc
                                                    rzepy proste no nie?
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 13:11
                                                    no, podręcznikowe przewijanie, ale zaraz zaraz, skoro jesteś w pełni sił, to
                                                    czemu ja mam Cię przewijać?:))))
                                                    ps, zaraz Cię posądzą o świńtuszenie:)
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 13:17
                                                    myślałem, że chcesz, to Ty o to zapytałaś, przemyciliśmy pod okiem Admina
                                                    jeden "numerek" ha, ha
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 13:24
                                                    to, że zapytałam, jeszcze o niczym nie świadczy :P
                                                    numerek z przewijaniem, tzn Ty przemyciłeś, no :))))
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 13:26
                                                    a co ty w to nie wchodzisz? bądź prawdziwą opiekunką
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 13:30
                                                    to umówimy się tak, mogę być czasową opiekunką. Bo jak sie nie usamodzielnisz,
                                                    to nie wiem.
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 13:36
                                                    stoi, oj przepraszam
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 13:41
                                                    już??? jakim cudem???:)
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 13:49
                                                    umowa stoi,
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 14:32
                                                    no dobra, nie ma co prawda wymogów formalnych i to Ty ją postawiłeś, ale niech
                                                    Ci będzie :)
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 14:34
                                                    no to lecę sie zsikac
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 14:37
                                                    i co, myślisz, że to pomoże? o nie nie...:)
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 14:38
                                                    nie prowokuj bójek, bo zrobie cos gorszego:)
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 14:41
                                                    teraz Ty mnie prowokujesz, no, co niby zrobisz, co?:)
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 14:44
                                                    zrobie fikołka n.p.
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 14:48
                                                    fikołka?
                                                    co w tym takiego strasznego?:)
                                                    no, zrób coś gorszego, kopov, proszę :)
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 16:39
                                                    a przewiniesz :)
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 16:44
                                                    najpierw powiedz co, a potem się zastanowię, nie wiem, czy chcę mieć bruzdę w
                                                    psychice do końca życia:)
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 16:50
                                                    a ja nie chcę tego zrobić nie mając pewności, że mnie po tym ktos przewinie
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 16:54
                                                    no to zapowiedz, jaki masz plan, to ja Ci powiem swoje stanowisko w kwestii
                                                    przewijania.
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 16:56
                                                    oj nie przepychajmy się,
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 16:59
                                                    oj oj, przepychania ze mną jeszcze nie widziałeś :)
                                                    no dobra, to mów. pójdę na ustępstwa w kwestii przewijania.
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 17:02
                                                    tzn. co przewiniesz ale nie zapudrujesz?
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 17:04
                                                    nie no, tyłek Ci sie odparzy, to lepiej nie. ok, zapudruję też.
                                                    (matko na co ja się decyduję)
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 17:08
                                                    miałem zrobić cos więcej niz siku, ale jak zapudrujesz to nie bedę taki, tylko
                                                    siku:))))))
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 17:09
                                                    no ale co jest strasznego w zrobieniu siku, kopov, miałeś wykręcić jakiś
                                                    numer! :)))
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 17:15
                                                    ale ponieważ okazałaś się bardzo oddaną opiekunką to poprzestałem tylko na tym
                                                    a co nie domyslasz się?
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 17:19
                                                    no załóżmy, że się nie domyślam.
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 17:22
                                                    no i napewno docenisz, jak sie zgodziłas na przewinięcie :) priv
                          • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 12:04
                            kto nie ryzykuje, szmpana nie pije:)
                            • efekt_jojo Re: Morale...? 21.06.04, 12:11
                              ale stara już jednego gościa co to ją potomstwem takim obdarzył swoją osobą
                              wykończyła...ona jest niezniszczalna...
                              • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 12:14
                                kurde, predatorka jakaś :)
                                sam mówisz, że jej psychika opiera się na Tv Trwam, że sama się zagłusza tym
                                doskonałym programem, może to właśnie Rydzyki dają jej taki power?
                                zgodnie z tym trzeba by odciąć jej kablówkę:)
                                • efekt_jojo Re: Morale...? 21.06.04, 12:16
                                  ...albo samemu się podpiąć :)
                                • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 12:16
                                  albo puścić pornola w to miejsce
                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 12:17
                                    łomatko, wtedy to w ogóle będzie tragedia, stara się napali i jeszcze
                                    efekt_jojo będzie ofiarą :)
                                    także nigdzie się nie podpinaj!
                                    • efekt_jojo Re: Morale...? 21.06.04, 12:21
                                      nekrofilem jeszcze nie jestem, ale jak tak dalej pójdzie, to kto wie, co się ze
                                      mnie zrobi...........
                                    • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 12:23
                                      podpinaj czy napinaj? zrżnąć czy zerżnąć? to juz krok do obłędu chyba sie nie
                                      poświęcę
                                      • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 12:27
                                        jojo, przecież sam mówisz, że ona jest niezniszczalna, więc wcale nekrofilem
                                        nie będziesz :) może rzeczywiście brakuje jej porządnego seksiku?
                                        kopov, jakiego obłędu, na razie tylko planujemy, no :)
                                        • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 12:34
                                          no właśnie jesteśmy w fazie planowania, a ja już sie boje
                                        • efekt_jojo Re: Morale...? 21.06.04, 12:35
                                          ...stara jest i pomarszczona...zombi z wybałuszonymi oczami, a w takich nie
                                          gustuję :)
                                          • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 12:41
                                            podobno faceci lubią, jak kobieta ma duże oczy, ja na przykład mam i co?:)
                                            kopov, nie bój się, trochę obłędu jeszcze nikomu nie zaszkodziło :)
                                            • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 12:46
                                              to super bo ponoć ten rozmiar idzie w parze z biustem a to faceci lubia na 100%
                                              • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 12:49
                                                tak? no proszę, nie wiedziałam.
                                                ale super dla kogo?:)
                                                • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 12:51
                                                  no dla facetów i przyszłych niemowlaków też
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 13:02
                                                    no dobra, niech Ci będzie, ale chyba i tak nie idzie w parze, tzn nie wiem,
                                                    jakie są kryteria i co oznacza duże dla Ciebie :)
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 13:09
                                                    takie jak dla reszty, "nie prowokuj bójek"
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 13:13
                                                    ale nie wiem, jakie są dla "reszty", zazwyczaj słyszałam indywidualne opinie i
                                                    kryteria:)
                                                    a co ja niby, że co, że prowokuję?:)
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 13:47
                                                    dla reszty po prostu byle duże (chyba) no pewnie, że prowokujesż kto o tych
                                                    oczach pisał ? tak sie mówi "duze niebieskie oczy" i wiadomo o co chodzi;)
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 14:34
                                                    po raz kolejny, kopov, masz dziwaczne skojarzenia, ja nic nie prowokuję,
                                                    pisałam tylko o oczach a Ty rozciągasz temat na inne elementy fizjonomii:)
                                                    łee, tak tylko "byle duże" co to za przyjemność, są różne duże, np termofory,
                                                    albo "kiedyś były".
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 14:35
                                                    .....albo jajka ....................sadzone:)
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 14:39
                                                    no, o właśnie. widzisz, wielkość nie zawsze implikuje jakość :)
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 14:45
                                                    ale wiekszość tak nie mysli, niestety
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 14:50
                                                    a Ty jak myślisz?
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 16:15
                                                    mysle, że wiesz :)
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 16:28
                                                    myślisz, więc jesteś:)
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 16:39
                                                    i nie znikam :)
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 16:45
                                                    no się domyślam, co to by było. zostajesz na noc w pracy?:)
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 16:51
                                                    a wpadniesz?
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 16:55
                                                    a masz jeszcze trochę tuńczyka?
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 16:58
                                                    nie mam ale moge kupić;0
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 17:00
                                                    oj wiesz, chcesz mnie tuńczykiem przekupić!:)))))))
                                                    to powiedz, co masz :)))
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 17:03
                                                    to Ty sie pytałaś, no dobra skąd Cie mam odebrać?
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 17:05
                                                    zaraz zaraz nawet się nie zastanowiłam jeszcze , a Ty o odbieraniu :) co chcesz
                                                    mi odebrać? kurde.
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 17:09
                                                    nie Ci, tylko Cię (jak sie zdecydujesz)
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 17:10
                                                    a komu mnie odbierzesz i na co Ci ja? :)
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 17:13
                                                    wymiękasz? a po co to się zobaczy jak juz Cie odbiorę
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 17:15
                                                    jak mogę wymięknąć, skoro nawet jeszcze nie wsiąkłam :)
                                                    to ma być prośba, czy groźba?
                                                    prędzej Ty wymiękniesz, bo ja jestem uparta :)
                                                  • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 17:21
                                                    uparta- to jest ze szczecina- marta, priv
                                                  • nat.ka Re: Morale...? 21.06.04, 17:22
                                                    a ja jestem uparta natka z warszawy, ha! :)
                                          • kopov Re: Morale...? 21.06.04, 12:43
                                            no to cierp ciało kiedyś chciało, moze maska z karnawału z Wenecji cóś pomorze?
    • tomasdyg BRAK REAKCJI - jest obecnie normą 21.06.04, 12:34
      efekt_jojo napisał:
      Dodam, że tylko ja walczę o spokój - inni współmieszkańcy (staruszkowie)
      > boją się na cokolwiek reagować.

      I to jest obecnie normą, dotyczącą również wszelkich chamskich zachowahń. Na
      nie też reagują nieliczni, nawet jak to ich dotyczy, wolą -jak przysłowiowy
      struś- schować głowę w piasek.

      Pozdrawiam , życząc wytrwałości

      • efekt_jojo Re: BRAK REAKCJI - jest obecnie normą 21.06.04, 12:42
        Tomas, i dlatego nie mam zamiaru wyprowadzać się, czy zatykać uszy, trzeba
        tępić chamstwo, i to robię, po czym to ja jestem uważany za pieniacza i
        mąciciela. I to mnie się straszy pakerami, bo co robię? Walczę z chamstwem,
        walczę o swoje prawa np. do ciszy nocnej....tak to jest w polsce naszej
        kochanej, że więzienia są zapełnione pijaczkami, którzy bułkę w sklepie
        ukradli, a mordercy na wolności policji w twarz się śmieją....w którym innym
        cywilizowanym państwie tak jest?
      • Gość: złośnica hehehehehh, mój chłopak miał identyczną sytuację IP: *.acn.pl 22.06.04, 08:51
        mieszka w kamienicy, a tam, jak wiadomo, niemal każdy dźwięk słychać w
        sąsiednich mieszkaniach :)
        kiedyś w nocy, kiedy nie mógł spać przez sąsiadkę (rano szedł do pracy), a
        raczej- tak samo tv TRWAM;], a wszelakie grzeczne prośby natrafiały na złośliwe
        uwagi/podgłaszanie telewizora przez niezupełnie zrównoważoną staruszkę, wyszedł
        na klatkę i wykręcił jej korki ;))))))) uspokoiła się ;]
    • Gość: Nelka Re: Morale...? IP: *.pl / 193.24.200.* 21.06.04, 12:49
      Owa 70-latka miała i ma pieskie życie. Bardzo czesto, gdy rodzi się
      niepełnosprawne dziecko, facet nie wytrzymuje i odchodzi od rodziny. Kobieta
      zostaje sama ze swoim kochanym balastem. Kochanym, bo zazwyczaj kocha swe
      dziecko. Tylko jak długo można samemu wychowywać dziecko, które fizycznie się
      zmienia, a intelektualnie i emocjonalnie ani trochę? Po kilkunastu,
      kilkudziesięciu latach, kobieta dostaje świra. Mało która matka w takiej
      sytuacji zachowałaby zdrowie psychiczne. Często stają się upierdliwe,
      roszczeniowe, plotkarskie, niechlujne. Ale to nie ich wina!

      Inna sprawa, że tacy ludzie skutecznie rozsiewają swą niezawinioną chorobę na
      innych. Niestety, to jest "zaraźliwe". Jedyną sensowną rzeczą jaką możesz
      zrobić, to iść po pomoc do MOPR-u, albo opieki społecznej, tam dowiedzieć się
      co w takich sytuacjach robić. Może też namówią tą panią na leczenie (depresję
      się leczy, prawda?).
      • efekt_jojo Re: Morale...? 21.06.04, 13:03
        Moi znajomi tez sugerują mi więcej tolerancji i empatii wobec rzeczonych
        sąsiadek. Ale ileż można? Ja wykazałem bardzo wiele tolerancji i nic z tego nie
        mam. To że „stara” kocha dziecko, wiem, bo słyszę codziennie o 23:30 (panie
        maja pcv na podłodze):”kochaj mamunię, trzeba kochać mamunię, bo mamunia jest
        tylko jedna...”, po czym następuję seria lamentów”:”już nie mogę, już nie daję
        rady...”, a kolejnej nocy wrzeszczy na to swoje kochane dziecko, a na moje
        upomnienia odpowiada, że krzyczy, bo ma do tego prawo, bo ma chore
        dziecko.....według mnie matka stanowi jakieś zagrożenie dla córki i
        rzeczywiście muszę skontaktować się z odpowiednimi organizacjami...
        • Gość: Nelka To są właśnie atrakcje mieszkania w bloku n/t IP: *.pl / 193.24.200.* 21.06.04, 14:04
      • tomasdyg Re: Nelka Morale...? -no tak, ale w Polsce....... 21.06.04, 13:41
        Gość portalu: Nelka napisał(a):
        Jedyną sensowną rzeczą jaką możesz zrobić, to iść po pomoc do MOPR-u, albo
        opieki społecznej, tam dowiedzieć się co w takich sytuacjach robić. Może też
        namówią tą panią na leczenie (depresję się leczy, prawda?).

        -Obawiam się że masz dobre chęci pomocy i rozwiązania rodem z normalnych
        państw europejskich -co do pomocy społecznej vide np. Francja. Niestety żyjemy
        w kraju ciut odbiegającym od nory i wszystkie te organizacje, o których mówisz
        mogą, co najwyżej, wspomóc dobrym słowem. Może i miały by pewne możliwości, a
        nawet środki wynikające z naszego przystąpienia do Unii, ale niestety to wymaga
        tzw. oprzyrządowania -np. procedury, komputery itd., itd. - o tym oczywiście
        nikt jeszcze nie pomyślał. Przez kolejne lata będą się one borykały z brakiem
        środków i możliwości, a przysługujące Polsce pieniądze np. z tytułu naszych
        składek, spokojnie będą sobie przepadać, no.... ale to przecież polska norma -
        prawda?

        Pozdrawiam






        • Gość: Nelka Re: Nelka Morale...? -no tak, ale w Polsce...... IP: *.pl / 193.24.200.* 21.06.04, 14:01
          Masz rację. Ale wejście na drogę administracyjną i wyrzucenie tych kobiet z
          mieszkania byłoby niemoralne. Poza tym, procedury zapewnienia innego lokalu są
          złozone (tym bardziej w przypadku osób niepelnosprawnych).

          Nie pocieszę Cię. Miałam kiedyś sasiada akoholika. Był w takim stanie, że robił
          pod siebie, nie mył się, oddawał mocz tam gdzie akurat siedział, czy stał.
          Nikomu nie udało się go wyeksmitowac bo... płacił regularnie. Dopiero jego
          śmierc uwolniła sasiadow od smrodu.
    • losiu4 Re: Morale...? 21.06.04, 15:50
      efekt_jojo napisał:

      > Mam „urocze” sąsiadki, które skutecznie zatruwają mi życie: czerstw
      > a 70latka,
      > nieco przygłucha ma wieczną depresję (krzyczy i płacze po nocach, a swój żal
      > usiłuje zagłuszyć telewizorem, nastawionym na maxa),

      mam podobnego sąsiada. Toleruję jego dziwactwa. Ale mam lepiej, bo na wsi
      mieszkam.

      > która wynika z
      > posiadania i wychowywania 40letniej, niepełnosprawnej umysłowo córki.

      toteż weź i to pod uwagę.

      > Kulturalne zwracanie uwagi, że pani zakłóca ciszę nocną (zresztą w ciągu dnia
      > również zakłóca spokój oglądając z pasją tv „trwam”),

      może inny człek MTV na cały regulator ogląda? a w ogóle co Ci sie w tv "trwam"
      nie podoba? (nie znam, bo nie oglądam, ale nie przepadam też za ludźmi, którzy
      a priori potępiają pewne punkty widzenia). Jesli dzieje się to po 22, daj znac
      na policję. Ich obowiązek interweniowac w takich sprawach

      > wywołuje bardzo
      > agresywne zachowania u staruszki oraz nasyłanie różnych członków rodziny,
      > którzy wymagają ode mnie współczucia, a którzy jakoś wcale mi nie współczują.

      jesli to agresywne napaści - masz racje dając im odpór. Ale miej też pewną dozę
      tolerancji dla starszych... Mnie też napastował (słownie i nie tylko) starszy
      człek, ale nie do pomyślenia byłoby, bym mu fizycznie odpór dawał (no chyba ze
      zaatakowałby siekierą albo inną kosą)

      > Dodam, że tylko ja walczę o spokój - inni współmieszkańcy (staruszkowie)
      > boją się na cokolwiek reagować. I teraz zastanawiam się, czy osoby pokroju
      > moich sąsiadek nie powinny przypadkiem zamieszkiwać w jakimś ośrodku,
      > zamiast „urozmaicać” życie mieszkańcom bloku?

      czy powinni - nie wiem. Gdyż to, co Tobie się nie podoba, innym może sie
      podobac. A w ogóle to wiele więcej skarg jest dla młodych puszczających muzyke
      na cały regulator. Zamkniesz i ich w specjalnych ośrodkach? Może i Tobie zdarza
      sie puszczać pewne audycje, które innym mogą sie nie podobać? i co wtedy?
      Pójdziesz do specjalnego ośrodka? Taka uroda mieszkania w blokach, niestety

      > Proszę o opinie

      oto i moja opinia

      Pozdrawiam

      Losiu
      • efekt_jojo Re: Morale...? 21.06.04, 16:30
        Losiu, bardzo cenię sobie twoją opinię i poważne potraktowanie sprawy. Sam
        jestem młodym człowiekiem i nie wyobrażam sobie, że mógłbym zatruwać życie
        współmieszkańcom, zwłaszcza że gros z nich to geriatria, do której –jakby nie
        było

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka