18.09.24, 09:57
W Jezycjadzie istnieje dziwny rozjazd poglądów na temat ciała i zdrowia.

No bo z jednej strony mamy kult szczupłości i galopującą fatfobie, osoba z nadwagą może tam być co najwyżej Borejkowną najniższej kategorii, przeznaczoną do usługiwania reszcie familii, tępadłem albo wredotą. Mamy też kult urody, w ostatnich tomach wszyscy bohaterowie pozytywni jak jeden i jedna są zachwycająco piękni, rodzinna młodzież nie ma pryszczy (wyjątkiem IGS, ale wiadomo, to miągwa), wszyscy mają piękne włosy i nikt nie łysieje (żaden z czterech mężów Borejkowien nie stracił ni włoska), nikomu żadne uczulenie nie wychodzi na twarz, nikt nie traci na urodzie z wiekiem. No chyba że jest CKNUKiem, wtedy z zabójczego amanta przeobraża się w ciężki, obrzękły klops.

Z drugiej jednak strony aktywne dbanie o wygląd i zdrowie jest obśmiewane bez litości. Makijaże są tylko dla upadłych pompadur, porządne syrenki chodzą z twarzą saute. Fryzjer jest be i fuj, siostra lub narzeczony zrobią lepsze uczesanie. Ładne ciuchy to już w ogóle upadek i zgroza i w ogóle nie należy mieć. Bieganie Idy jest traktowane jak fanaberia wariatki, podobnie jak jej zapędy dietetyczne, z jej ust zaś witriol się leje na zumbę. Odchudzanie Pyzy to nastoletnia fanaberia, dziewczę wszak jest pięciogwiazdkowe. Aktywne fizycznie kobiety są przedstawiane jako żylaste dziwadła, aktywnych fizycznie facetów brak, bo chyba, że zaliczymy tu Bogatke, te muskuły nie wyrosły mu od podnoszenia puszki z piwem.

Płynie z tego morał nader wątpliwej urody: jak nie jesteś śliczny, człowieku, sam z siebie, to masz pecha, nic się nie da z tym zrobić, a poza tym na pewno jesteś tępym prymitywem, gdybyś miał czółko, byłbyś śliczny i już. Trochę jednak mnie to dziwi, to stanowcze potępienie dbania o siebie. Nie każdy ma taki metabolizm, że może żreć pierogi in toto i nie tyć...
Obserwuj wątek
    • kooreczka Re: Rozjazd 18.09.24, 11:16
      Rozjazd tak stary, że jego początki nikną w pomroce dziejów- od Biblii do serialu Kochane Kłopoty mamy dobre kobiety bezstresowo i bezwysiłkowo piękne contra wredne, umalowane i ćwiczące złe macochy.

      Jako nastolatka strasznie zostałam przeorana tą mentalnością- nawet w latach 2000 gdzie tryumfy święciły diety 1000 kcal (uważam, że odchudzanie Róży to świetny opis ówczensnego podejścia) szczytem mody było mówienie, że wcale się nie przejmujesz dietami, nie ćwiczysz i wszystko masz sama z siebie. Britney Spears i Kate Wisnslet wyzywano od spaślaków, a ty szary człowieku masz po prostu jeść mniej.

      Szkoda, że MM we wczesnych książkach podejmowała z tym polemikę- bohaterki używane kosmetyków, chcą ładnych rzeczy, jest nawet zaznaczenie, że gust nastolatki nie pokrywa się z tym co uznane za eleganckie
      • przymrozki Re: Rozjazd 18.09.24, 15:00
        Macocha też była piękna, tylko się starzała, co jest zresztą kolejnym kamykiem do naszego ogródka. Borejkówny bowiem klątwa peselu omija - nastolatka bierze Idę za swoją rówieśnicę, Gabrysia w zasadzie ciągle opisywana jest jakby była licealistką. Tajemnica eliksiru młodości jest być może taka, że dla MM pokolenie jej dzieci to "młodzi", nawet jeżeli ci młodzi są siwi lub łysi i mają na nakastlikach dyspozytor na leki, a może nawet już pierwszą szklankę na zęby. A młodzi to wiadomo, że ładni i sprawni.
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Rozjazd 18.09.24, 11:27
      bupu napisała:

      > (...)
      >
      > Z drugiej jednak strony aktywne dbanie o wygląd i zdrowie jest obśmiewane bez l
      > itości. Makijaże są tylko dla upadłych pompadur, porządne syrenki chodzą z twar
      > zą saute. Fryzjer jest be i fuj, siostra lub narzeczony zrobią lepsze uczesanie

      Pamiętam tę reakcję Adama, to szło jakoś tak: "uf-uf-ych-och, pachniesz fryzjerem". Jak pierwszy raz to przeczytałam, to nie wiedziałam co tu jest bardziej nienormalne - sam fakt, że chłop się na tyle brzydzi tym zapachem, że aż narzeczonej zmienia fryzurę, czy to, że z jakiegoś powodu musi to wszem i wobec oznajmić na głos.

      > . Ładne ciuchy to już w ogóle upadek i zgroza i w ogóle nie należy mieć. Biegan
      > ie Idy jest traktowane jak fanaberia wariatki, podobnie jak jej zapędy dietetyc
      > zne, z jej ust zaś witriol się leje na zumbę. Odchudzanie Pyzy to nastoletnia f
      > anaberia, dziewczę wszak jest pięciogwiazdkowe. Aktywne fizycznie kobiety są pr
      > zedstawiane jako żylaste dziwadła, aktywnych fizycznie facetów brak, bo chyba,
      > że zaliczymy tu Bogatke, te muskuły nie wyrosły mu od podnoszenia puszki z piwe
      > m.
      >

      Nawet Józwa rzucił piłkę nożną by nie zostać premierem!
      Z kobiet Spartanka z CZ okazała się w porządku ostatecznie, ale to chyba jedyny realny wyjątek. Poza tym mamy Gabryellę, która aktywność fizyczną uprawia... szybko chodząc.

      > Płynie z tego morał nader wątpliwej urody: jak nie jesteś śliczny, człowieku, s
      > am z siebie, to masz pecha, nic się nie da z tym zrobić, a poza tym na pewno je
      > steś tępym prymitywem, gdybyś miał czółko, byłbyś śliczny i już. Trochę jednak
      > mnie to dziwi, to stanowcze potępienie dbania o siebie. Nie każdy ma taki metab
      > olizm, że może żreć pierogi in toto i nie tyć...
      >
      >

      Istotnie, obrzydliwe przesłanie. Dodałabym tu jeszcze, że w domu Borejków na podstawie wyglądu często ocenia się w kogo dziecko się wdało i, na tej podstawie, czy jest dobre czy złe. Skoro Laura wygląda jak wyklęty przez rodzinę ojciec, to wszystkie złe cechy z automatu też ma po nim (co z tego, że to u Borejków na porządku dziennym jest mijanie się z prawdą i złośliwość, a u Janusza tych cech nigdy nie widzieliśmy). Ignaś-miągwa to syn ciapowatego wujka Grzesia, który nigdy nikomu nie przylał. Karol-blondyn w okularach od razu jest naznaczony na marudę jak ojciec.
      • ako17 Re: Rozjazd 18.09.24, 15:43
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


        > Pamiętam tę reakcję Adama, to szło jakoś tak: "uf-uf-ych-och, pachniesz fryzjer
        > em". Jak pierwszy raz to przeczytałam, to nie wiedziałam co tu jest bardziej ni
        > enormalne - sam fakt, że chłop się na tyle brzydzi tym zapachem, że aż narzeczo
        > nej zmienia fryzurę, czy to, że z jakiegoś powodu musi to wszem i wobec oznajmi
        > ć na głos.
        >
        To też dziwaczne. Jak ma pachnieć głowa kobiety, która właśnie była u fryzjera? Nawozem?


        >
        > Nawet Józwa rzucił piłkę nożną by nie zostać premierem!

        politykiem, politykiem! Nie rozpędzajmy się. Premierem był w innym miejscu, gdy zaciskał usta.


        Karol-blondyn w okularach od razu jest naznaczony na
        > marudę jak ojciec.

        Już to pytanie było zadawane, ale nie przypominam sobie zadowalającej odpowiedzi. Kiedy Fryderyk marudził?
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Rozjazd 18.09.24, 15:54
          ako17 napisała:

          > tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
          >
          >
          > > Pamiętam tę reakcję Adama, to szło jakoś tak: "uf-uf-ych-och, pachniesz f
          > ryzjer
          > > em". Jak pierwszy raz to przeczytałam, to nie wiedziałam co tu jest bardz
          > iej ni
          > > enormalne - sam fakt, że chłop się na tyle brzydzi tym zapachem, że aż na
          > rzeczo
          > > nej zmienia fryzurę, czy to, że z jakiegoś powodu musi to wszem i wobec o
          > znajmi
          > > ć na głos.
          > >
          > To też dziwaczne. Jak ma pachnieć głowa kobiety, która właśnie była u fryzjera?
          > Nawozem?
          >
          >

          I niby w jakim celu on jej o tym mówi, to brzmi jakby sugerował, że to źle, że była u fryzjerki. Nie, że sama fryzura brzydka (wszak mowa o jej zapachu), tylko, że samo pójście do fryzjera było złym pomysłem. Bo przecież to niepotrzebne, bo on, Aaadaaammm, sam by jej zaplótł piękny warkocz.

          Btw, już widzę te tłumy panien młodych idących do ślubu w najbardziej casualowej fryzurze świata. Dobrze, że Dorota ma takie krótkie włosy, bo jak nic by poszła w samym kucyku.

          > >
          > > Nawet Józwa rzucił piłkę nożną by nie zostać premierem!
          >
          > politykiem, politykiem! Nie rozpędzajmy się. Premierem był w innym miejscu, gdy
          > zaciskał usta.
          >
          >
          > Karol-blondyn w okularach od razu jest naznaczony na
          > > marudę jak ojciec.
          >
          > Już to pytanie było zadawane, ale nie przypominam sobie zadowalającej odpowiedz
          > i. Kiedy Fryderyk marudził?
          >
          >
          >

          No toć wtedy kiedy Pyziak kłamał! XD
        • pi.asia Re: Rozjazd 29.10.24, 17:19
          ako17 napisała:

          > tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
          >
          >
          > > Pamiętam tę reakcję Adama, to szło jakoś tak: "uf-uf-ych-och, pachniesz f
          > ryzjer
          > > em". Jak pierwszy raz to przeczytałam, to nie wiedziałam co tu jest bardz
          > iej ni
          > > enormalne - sam fakt, że chłop się na tyle brzydzi tym zapachem, że aż na
          > rzeczo
          > > nej zmienia fryzurę, czy to, że z jakiegoś powodu musi to wszem i wobec o
          > znajmi
          > > ć na głos.
          > >
          > To też dziwaczne. Jak ma pachnieć głowa kobiety, która właśnie była u fryzjera?
          > Nawozem?
          >

          Ja też nie rozumiem, co Adama tak zbrzydziło.
          Gdyby Laura robiła sobie trwałą u fryzjerki starej daty, to jej włosy faktycznie potwornie by capiły paloną keratyną. Ale ona ma włosy po prostu ufryzowane i usztywnione dużą ilością lakieru. A fryzjerskie lakiery mają naprawdę śliczne zapachy - pachną bzem, konwaliami albo poziomkami. Który z tych zapachów jest dla Adama nie do przyjęcia?
          • ako17 Re: Rozjazd 29.10.24, 17:34
            pi.asia napisała:


            > Ja też nie rozumiem, co Adama tak zbrzydziło.
            > Gdyby Laura robiła sobie trwałą u fryzjerki starej daty, to jej włosy faktyczni
            > e potwornie by capiły paloną keratyną. Ale ona ma włosy po prostu ufryzowane i
            > usztywnione dużą ilością lakieru. A fryzjerskie lakiery mają naprawdę śliczne
            > zapachy - pachną bzem, konwaliami albo poziomkami. Który z tych zapachów jest d
            > la Adama nie do przyjęcia?

            może Laura powinna pachnieć mydłem.
            A zapachy kwiatowe, winny zdaniem narzeczonego, pozostać na kwiatach. Jak by nie patrzeć, na kwiatach się zna.
            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Rozjazd 29.10.24, 20:02
              ako17 napisała:

              > pi.asia napisała:
              >
              >
              > > Ja też nie rozumiem, co Adama tak zbrzydziło.
              > > Gdyby Laura robiła sobie trwałą u fryzjerki starej daty, to jej włosy fak
              > tyczni
              > > e potwornie by capiły paloną keratyną. Ale ona ma włosy po prostu ufryzo
              > wane i
              > > usztywnione dużą ilością lakieru. A fryzjerskie lakiery mają naprawdę śl
              > iczne
              > > zapachy - pachną bzem, konwaliami albo poziomkami. Który z tych zapachów
              > jest d
              > > la Adama nie do przyjęcia?
              >
              > może Laura powinna pachnieć mydłem.
              > A zapachy kwiatowe, winny zdaniem narzeczonego, pozostać na kwiatach. Jak by ni
              > e patrzeć, na kwiatach się zna.
              >
              >
              >

              Jakich powodów by nie miał, wciąż nie kumam dlaczego o tym powiedzieć. Chciał narzeczonej zasugerować, że śmierdzi?
              • ako17 Re: Rozjazd 29.10.24, 20:24
                tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


                > Jakich powodów by nie miał, wciąż nie kumam dlaczego o tym powiedzieć. Chciał n
                > arzeczonej zasugerować, że śmierdzi?

                nie że śmierdzi, tylko pachnie zbyt...
                a powinna jak dziecko (mydłem) albo sarenka - ktoś wie, jaki zapach noszą sarenki?
                I w ten oto sposób zatoczyło się koło historii, poczynające swój bieg do sławetnej rozmowy Gaby z Tygryskiem: żeby nie podkradała perfum ciotek - nie dlatego, że używanie cudzych rzeczy bez pozwolenia jest naganne, ale dlatego, że ma pachnieć dzieckiem.
                Była tu zwracana uwaga, że Laura, wychodząc za Adama, de facto wyszła za własną matkę. Nawet wizualnie pasuje.
                Tylko, w przeciwieństwie do matki, Adam zwraca uwagę tylko na nią.
                Nie dystraktuje się na Motyla i mitycznego ojca Laury - bo tylko im dwóm poświęca Gąba swą uwagę. Pyzę i Grzesia Święta Jeżycka traktuje użytkowo.
                • bupu Re: Rozjazd 29.10.24, 21:07
                  ako17 napisała:

                  > tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
                  >
                  >
                  > > Jakich powodów by nie miał, wciąż nie kumam dlaczego o tym powiedzieć. Ch
                  > ciał n
                  > > arzeczonej zasugerować, że śmierdzi?
                  >
                  > nie że śmierdzi, tylko pachnie zbyt...
                  > a powinna jak dziecko (mydłem) albo sarenka - ktoś wie, jaki zapach noszą saren
                  > ki?

                  Dosyć ostry i zwierzęcy. Ja bym wolala pachnieć fryzjerem jednak.
      • mircja Re: Rozjazd 18.09.24, 22:38
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


        > Nawet Józwa rzucił piłkę nożną by nie zostać premierem!

        Ja tam nie bardzo wierzę w to tłumaczenie. Pewnie powiedział rodzinie coś na odczepnego, bo nie chciał się przyznać do prawdziwego powodu i czegoś, co uważał za swoją słabość.
        • przymrozki Re: Rozjazd 19.09.24, 07:31
          mircja napisała:

          > Ja tam nie bardzo wierzę w to tłumaczenie. Pewnie powiedział rodzinie coś na od
          > czepnego, bo nie chciał się przyznać do prawdziwego powodu i czegoś, co uważał
          > za swoją słabość.

          Moim zdaniem, to to był jednak oczywisty żart. Taki wiecie "a co tam słychać u waszego pierworodnego, gra w nogę? mrug, mrug, hehe, niech on lepiej uważa, bo zostanie premierem, hehe, polewaj, Mieciu, zdrowie państwa młodych".
    • tt-tka Re: Rozjazd 18.09.24, 12:09
      Rozjezdza sie, oj, rozjezdza.
      mam zly charakter, wiec cieszy mnie rozjazd miedzy tym, co altorka chcialaby przekazac, a tym, co faktycznie przekazuje - zalecane w neoj i KG (a gdzie indziej tez) skupienie sie na pracy i rodzinie przy odrzuceniu wszystkiego innego (telewizji, turystyki, kultury, nauki, przyjazn itp) bokiem wychodzi bohaterkom. Do Milicji wreszcie dociera, ze Ygnac stawia ja nizej psa, Pulpa jest zmeczona i rozczarowana, Ida stala sie potworem, Nutria dzidzia-piernikiem...
      • przymrozki Re: Rozjazd 19.09.24, 12:10
        tt-tka napisała:

        > Rozjezdza sie, oj, rozjezdza.
        > mam zly charakter, wiec cieszy mnie rozjazd miedzy tym, co altorka chcialaby pr
        > zekazac, a tym, co faktycznie przekazuje

        Fakt, to satysfakcjonujące, że autorka, zachęcając czytelnika do zakładania wielkich wielopokoleniowych rodzin, w których człowiek ma realizować absolutnie wszystkie swoje potrzeby, MM dostarcza de facto argumentów przeciw. To w ogóle dobry pomysł na oddzielny wątek, bo przykładów mamy bez liku - mamy Gabrysię i Idę, które, póki potrzebują zaopatrzeniowca, niańki i kucharki, korzystają z wszystkich benefitów wielopokoleniowej rodziny, a kiedy przychodzi czas odwrócenia ról, podrzucają łacno starzejących się rodziców pod opiekę córce trzeciej kategorii, która od rodziców dostała tylko kubki do pozmywania. Mamy Milenę i Karola, którym to wielka rodzina miała niby dawać poczucie bezpieczeństwa, a zamiast tego zorganizowała im w życiu tornado wraz z trzęsieniem ziemi. Mamy też Anię, dziewczynę, która jest najwyraźniej zupełnie w porządku, ale po prostu nie miała szczęścia w losowaniu ulubieńców przywódców stada, więc skazana jest na rolę czarnej owcy nawet w oczach swoich własnych rodziców.
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Rozjazd 19.09.24, 12:22
          przymrozki napisała:

          > tt-tka napisała:
          >
          > > Rozjezdza sie, oj, rozjezdza.
          > > mam zly charakter, wiec cieszy mnie rozjazd miedzy tym, co altorka chcial
          > aby pr
          > > zekazac, a tym, co faktycznie przekazuje
          >
          > Fakt, to satysfakcjonujące, że autorka, zachęcając czytelnika do zakładania wie
          > lkich wielopokoleniowych rodzin, w których człowiek ma realizować absolutnie ws
          > zystkie swoje potrzeby, MM dostarcza de facto argumentów przeciw. To w ogóle do
          > bry pomysł na oddzielny wątek, bo przykładów mamy bez liku - mamy Gabrysię i Id
          > ę, które, póki potrzebują zaopatrzeniowca, niańki i kucharki, korzystają z wszy
          > stkich benefitów wielopokoleniowej rodziny, a kiedy przychodzi czas odwrócenia
          > ról, podrzucają łacno starzejących się rodziców pod opiekę córce trzeciej kateg
          > orii, która od rodziców dostała tylko kubki do pozmywania. Mamy Milenę i Karola
          > , którym to wielka rodzina miała niby dawać poczucie bezpieczeństwa, a zamiast
          > tego zorganizowała im w życiu tornado wraz z trzęsieniem ziemi. Mamy też Anię,
          > dziewczynę, która jest najwyraźniej zupełnie w porządku, ale po prostu nie miał
          > a szczęścia w losowaniu ulubieńców przywódców stada, więc skazana jest na rolę
          > czarnej owcy nawet w oczach swoich własnych rodziców.

          Oto piękny dowód, że duża rodzina nie jest żadną gwarancją wszechobecnego wsparcia i przysłowiowej szklanki wody na starość.

          Sytuacja niektórych członków Borejklanu jest o tyle smutna, że nawet nie mogą sobie sami wywalczyć dobrej pozycji w rodzinie. One są im przydzielane odgórnie, zupełnie losowo i nieodwracalnie.
        • tt-tka Re: Rozjazd 19.09.24, 14:52
          przymrozki napisała:


          > autorka, zachęcając czytelnika do zakładania wie
          > lkich wielopokoleniowych rodzin, w których człowiek ma realizować absolutnie ws
          > zystkie swoje potrzeby, MM dostarcza de facto argumentów przeciw. To w ogóle do
          > bry pomysł na oddzielny wątek

          zakladaj ! :)
        • ako17 Re: Rozjazd 19.09.24, 15:58
          przymrozki napisała:


          > Fakt, to satysfakcjonujące, że autorka, zachęcając czytelnika do zakładania wie
          > lkich wielopokoleniowych rodzin, w których człowiek ma realizować absolutnie ws
          > zystkie swoje potrzeby, MM dostarcza de facto argumentów przeciw.

          Ja pszepraszam, pszepani, ale w jakim sensie jest satysfakcjonujące?
          • tt-tka Re: Rozjazd 19.09.24, 16:46
            lo mnie satysfakcjonujace we wtem sensie, ze mialam racje kwestionujac jej dobre rady i krytykujac propagowany sposob na zycie :)
    • przymrozki Re: Rozjazd 18.09.24, 15:09
      bupu napisała:

      > Płynie z tego morał nader wątpliwej urody: jak nie jesteś śliczny, człowieku, s
      > am z siebie, to masz pecha, nic się nie da z tym zrobić, a poza tym na pewno je
      > steś tępym prymitywem, gdybyś miał czółko, byłbyś śliczny i już.

      Tak, ale też MM pozwala kobietom na niektóre zabiegi - Róża używa lokówki, Agnieszka farbuje włosy, Dorota nosi korale. To najwyraźniej wolno.

      Haniebne jest za to malowanie paznokci (Ania), wyraźniejszy makijaż (Laura) i, z jakiegoś powodu, spinki stokrotki (Łucja).
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Rozjazd 18.09.24, 16:00
        przymrozki napisała:

        > bupu napisała:
        >
        > > Płynie z tego morał nader wątpliwej urody: jak nie jesteś śliczny, człowi
        > eku, s
        > > am z siebie, to masz pecha, nic się nie da z tym zrobić, a poza tym na pe
        > wno je
        > > steś tępym prymitywem, gdybyś miał czółko, byłbyś śliczny i już.
        >
        > Tak, ale też MM pozwala kobietom na niektóre zabiegi - Róża używa lokówki, Agni
        > eszka farbuje włosy, Dorota nosi korale. To najwyraźniej wolno.
        >
        > Haniebne jest za to malowanie paznokci (Ania), wyraźniejszy makijaż (Laura) i,
        > z jakiegoś powodu, spinki stokrotki (Łucja).

        Może dlatego, że te makijaż i lakier to od razu widoczny dowód, że ktoś się "poprawiał", a używanie lokówki czy farbowanie się jeszcze jako tako da się, przynajmniej przed osobami z zewnątrz, zatuszować?

        Co do różnicy między koralami a spinkami, hmmm, może chodzi o motywację, Derotka nosi swoje dzyndzle bo to sentymentalna pamiątka po matuli (co prawda żyjącej, ale skrajnie nieobecnej), a Łucja wpina stokrotki po prostu by wyglądać ładnie. A to drugie, prawdaż, nie przystoi.
        • ako17 Re: Rozjazd 18.09.24, 16:25
          tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

          > przymrozki napisała:

          > > Tak, ale też MM pozwala kobietom na niektóre zabiegi -
          > , Agni
          > > eszka farbuje włosy,

          >
          > Co do różnicy między koralami a spinkami, hmmm, może chodzi o motywację, Derotk
          > a nosi swoje dzyndzle bo to sentymentalna pamiątka po matuli (co prawda żyjącej
          > , ale skrajnie nieobecnej), a Łucja wpina stokrotki po prostu by wyglądać ładni
          > e. A to drugie, prawdaż, nie przystoi.

          Farba Agnieszki to też motywacja inna niż płochość - ona odcina się tym samym od swojego wizerunku szkolnego! To jest manifest. I dlatego nie może być potępiony, bo to jest głębokie.
          >
          >
      • hanuszka189 Re: Rozjazd 18.09.24, 22:38
        przymrozki napisała:

        > Tak, ale też MM pozwala kobietom na niektóre zabiegi - Róża używa lokówki, Agni
        > eszka farbuje włosy, Dorota nosi korale. To najwyraźniej wolno.
        >
        > Haniebne jest za to malowanie paznokci (Ania), wyraźniejszy makijaż (Laura) i,
        > z jakiegoś powodu, spinki stokrotki (Łucja).

        Jeszcze Żaba AD 2004 nie jest potępiona za liczne zabiegi kosmetyczne, jakim się poddawała (w grę wchodził samoopalacz, ale chyba nie makijaż). Nawet kółko w nosie zostaje wyjęte mimochodem i pod koniec akcji.
        (Jeśli jednak Żaba wyglądała tak jak na okładce, to została ukarana a priori)
        • przymrozki Re: Rozjazd 19.09.24, 07:26
          hanuszka189 napisała:

          > Jeszcze Żaba AD 2004 nie jest potępiona za liczne zabiegi kosmetyczne, jakim si
          > ę poddawała (w grę wchodził samoopalacz, ale chyba nie makijaż).

          Potępiona nie, ale jej ablucje były pokazane z pewną pobłażliwością, jaką starsza pani żywi wobec, zasadniczo lubianej, naiwnej młodej dziewczyny, która przesadnie wierzy w reklamy i za bardzo przejmuje się wyglądem. Dla porównania zapluty tusz Cesi, farbowana suknia Kreski czy nowa garderoba Idy były pokazane z pełną sympatią.

    • ako17 Re: Rozjazd 18.09.24, 15:13
      bupu napisała:

      wszyscy mają piękne włosy i nikt nie łysieje (żaden z czterech mężów Borejkowi
      > en nie stracił ni włoska),

      a jak Grzegorz posiwiał na brodzie, to wzmiankę o tym traktuje jakby go ciężko obrażono...

      Makijaże są tylko dla upadłych pompadur, porządne syrenki chodzą z twar
      > zą saute.

      nawet na własnym ślubie - ok, może rzeczywiście nie każda lubi mieć zamalowane oczy, ale jakiś puder, błyszczyk, delikatne podkreślenie oka to chyba nic strasznego? Zwłaszcza, że przecież ślub jest okazją do wielu zdjęć i dobrze, gdy na nich widać pannę młodą a nie bladego ducha bez rzęs.


      aktywnych fizycznie facetów brak, bo chyba,
      > że zaliczymy tu Bogatke, te muskuły nie wyrosły mu od podnoszenia puszki z piwe
      > m.
      ja się też trochę zastanawiałam, skąd on ma te mięśnie. Przecież fizycznie nie pracuje i całymi dniami siedzi pod sklepem.
      • bupu Re: Rozjazd 18.09.24, 19:11
        ako17 napisała:

        > bupu napisała:
        >
        > wszyscy mają piękne włosy i nikt nie łysieje (żaden z czterech mężów Borejkow
        > i
        > > en nie stracił ni włoska),
        >
        > a jak Grzegorz posiwiał na brodzie, to wzmiankę o tym traktuje jakby go ciężko
        > obrażono...
        >
        Grzegorz, złośliwie zauważę, był szpakowaty na łbie i zaroście już w Noelce, potem siwizna mu cudownie znikła, zastąpiona ciemnymi splotami. Jeśli zaś w CZ świecił siwizną na brodzie, to zapewne dlatego, że zaabsorbowany czynnościami remontowymi zapomniał się regularnie farbować...


        > Makijaże są tylko dla upadłych pompadur, porządne syrenki chodzą z twar
        > > zą saute.
        >
        > nawet na własnym ślubie - ok, może rzeczywiście nie każda lubi mieć zamalowane
        > oczy, ale jakiś puder, błyszczyk, delikatne podkreślenie oka to chyba nic stras
        > znego? Zwłaszcza, że przecież ślub jest okazją do wielu zdjęć i dobrze, gdy na
        > nich widać pannę młodą a nie bladego ducha bez rzęs.
        >
        >
        Niektórzy, na przykład ja, mają nos, który lubi robić za gwiazdę na zdjęciach. Od razu robi się czerwony i lśniący jakbym po całych dniach łoiła wódę z Chrobotem i Pyziakiem. Dlatego wolę od wielkiego dzwonu temperować gada podkładem i pudrem...
        • ako17 Re: Rozjazd 18.09.24, 19:49
          bupu napisała:

          > ako17 napisała:
          >
          > > bupu napisała:
          > >
          > > wszyscy mają piękne włosy i nikt nie łysieje (żaden z czterech mężów Bo
          > rejkow
          > > i
          > > > en nie stracił ni włoska),
          > >
          > > a jak Grzegorz posiwiał na brodzie, to wzmiankę o tym traktuje jakby go c
          > iężko
          > > obrażono...
          > >
          > Grzegorz, złośliwie zauważę, był szpakowaty na łbie i zaroście już w Noelce, po
          > tem siwizna mu cudownie znikła, zastąpiona ciemnymi splotami. Jeśli zaś w CZ św
          > iecił siwizną na brodzie, to zapewne dlatego, że zaabsorbowany czynnościami rem
          > ontowymi zapomniał się regularnie farbować...

          i dlatego się tak wkurzył na Karola?


          > >
          > >
          > Niektórzy, na przykład ja, mają nos, który lubi robić za gwiazdę na zdjęciach.
          > Od razu robi się czerwony i lśniący jakbym po całych dniach łoiła wódę z Chrobo
          > tem i Pyziakiem. Dlatego wolę od wielkiego dzwonu temperować gada podkładem i p
          > udrem...

          no dobra, ale Dorotka miała pewnie nieskazitelną cerę ;)
          Ktoś pamięta, czy po tych wszystkich rykach i szorowaniu, Laura została jakoś trochę otapetowana celem przykrycia czerwonych plam?
          Bo mi się nie chce sprawdzać. Jak będę musiała, to sprawdzę, ale nie wierzę w odrobinę pudru na nosku. Po takiej masakrze to Laurze naprawdę trzeba było gruntownie zamalować buzię, żeby na zdjęciach nie wyglądała na gnijącą pannę młodą
          >
          • tt-tka Re: Rozjazd 18.09.24, 20:48
            Laura po tych rykach i szorowaniu wyszla z lazienki z twarza jak indycze jajo i oczam jak krolik, o ile pamietam, ale przypudrowala sie.
            O podkladzie nie bylo mowy.
            Aha, w miedzyczasie zdaje sie przykladala woreczki z lodem na twarz.
            • ako17 Re: Rozjazd 18.09.24, 21:19
              tt-tka napisała:

              > Laura po tych rykach i szorowaniu wyszla z lazienki z twarza jak indycze jajo i
              > oczam jak krolik, o ile pamietam, ale przypudrowala sie.
              > O podkladzie nie bylo mowy.
              > Aha, w miedzyczasie zdaje sie przykladala woreczki z lodem na twarz.
              >
              złamałam się i poszukałam:
              (...) Wyglądała super. Wyglądała
              dokładnie tak, jak powinna wyglądać panna młoda (pominąwszy te królicze oczy, rzecz jasna,
              i indyczą buzie; ale może jej to minie).
              (...) Laura zdjęła z okolic oczu woreczki z lodem, umyła się po raz kolejny zimną wodą, uspokoiła
              się ostatecznie, przypudrowała nos oraz policzki

              nie wątpię, że woreczki z lodem trochę pomogły. Do obwisającego kostiumu, warkocza i wianka na kablu mocny makijaż na pewno by nie pasował, ale mimo wszystko - nie sądzę, by przypudrowanie nosa i policzków wystarczyło...
              • mamuka_z_boru Re: Rozjazd 23.09.24, 07:17
                ako17 napisała:

                > (...) Laura zdjęła z okolic oczu woreczki z lodem, umyła się po raz kolejny zim
                > ną wodą, uspokoiła
                > się ostatecznie, przypudrowała nos oraz policzki
                >
                > nie wątpię, że woreczki z lodem trochę pomogły. Do obwisającego kostiumu, warko
                > cza i wianka na kablu mocny makijaż na pewno by nie pasował, ale mimo wszystko
                > - nie sądzę, by przypudrowanie nosa i policzków wystarczyło...
                >
                A ja myślę, że nie ma co się spodziewać od nastoletniego chłopca znajomości tajników makijażu, bo to jego wszak wewnętrzny monolog prezentuje nam całą sytuację. Odautorsko mamy Laurę wielce dbającą o wygląd, więc możemy założyć, że miała w kosmetyczce coś więcej niż puder i zależało jej na wyglądzie, zwłaszcza w taki dzień. Ja odbieram tę scenę raczej tak, że Laura po odsiedzeniu w kuchni z lodem na twarzy poszła do łazienki wspominając coś w stylu "No dobra, jeszcze się spłuczę i trochę przypudruję, żeby wyglądać jak człowiek", co dla większości malujących się kobiet jest jasnym sygnałem, że idzie się umalować, ale ktoś niemalujący się (i w pogardzie mający całe te makijaże) potraktuje to "przypudrowanie noska" literalnie. A że taki domowy makijaż jest dużo subtelniejszy od ślubnej maski pompadury, to i niewprawne oko nie dostrzegło że się dziewczyna umalowała.
                >
                >
                • tt-tka Re: Rozjazd 30.10.24, 09:01
                  mamuka_z_boru napisała:

                  > ako17 napisała:
                  >
                  > > (...) Laura zdjęła z okolic oczu woreczki z lodem, umyła się po raz kolej
                  > ny zim
                  > > ną wodą, uspokoiła
                  > > się ostatecznie, przypudrowała nos oraz policzki
                  > >
                  > > nie wątpię, że woreczki z lodem trochę pomogły. Do obwisającego kostiumu,
                  > warko
                  > > cza i wianka na kablu mocny makijaż na pewno by nie pasował, ale mimo wsz
                  > ystko
                  > > - nie sądzę, by przypudrowanie nosa i policzków wystarczyło...
                  > >
                  > A ja myślę, że nie ma co się spodziewać od nastoletniego chłopca znajomości taj
                  > ników makijażu, bo to jego wszak wewnętrzny monolog prezentuje nam całą sytuacj
                  > ę.

                  jednak to, ze przypudrowala (i nic wiecej nie zrobila, tylko przypudrowala) jest odaltorskie, nie jozinowe.
    • catwoman21 Re: Rozjazd 19.09.24, 12:19
      To ciekawe, bo we wcześniejszych tomach było zupełnie na odwrót. Żadna z głównych bohaterek nie była jakąś niesamowitą pięknością ( no może poza Bebe), dodatkowe kilogramy u Cesi i Patrycji, a także Róży nie budziły niczyjego obrzydzenia ( Pulpa i Pyza to nawet miały mnóstwo adoratorów, a co do Cesi to było dane do zrozumienia, że nie jest brzydka, a jedynie zakompleksiona), Cesia i Ida się malowały, Gaba grała w kosza itd. Słowem z bohaterkami mogła się utożsamić przeciętna nastolatka.
      • tt-tka Re: Rozjazd 22.09.24, 00:10
        catwoman21 napisała:

        > To ciekawe, bo we wcześniejszych tomach było zupełnie na odwrót. Żadna z główny
        > ch bohaterek nie była jakąś niesamowitą pięknością ( no może poza Bebe), dodatk
        > owe kilogramy u Cesi i Patrycji, a także Róży nie budziły niczyjego obrzydzenia
        > ( Pulpa i Pyza to nawet miały mnóstwo adoratorów, a co do Cesi to było dane do
        > zrozumienia, że nie jest brzydka, a jedynie zakompleksiona), Cesia i Ida się m
        > alowały, Gaba grała w kosza itd. Słowem z bohaterkami mogła się utożsamić przec
        > iętna nastolatka.

        Juz to kiedys pisalam, ale nie moge znalezc, wiec sie powtorze, wybaczcie

        skojarzenie mam z dwoma obrazami z hiszpanskiego muzeum, oba dotycza albigensow i prawowiernych - na jednym (starszym) sw. Dominik gromi albigensow, ale sa tam i sluchacze tej dysputy, i gesi, i kaluza na drodze, slowem rzeczywistosc. Drugi jest ewidentnie propagandowy i postulatywny - Dominik przerasta swoich oponentow o dwie glowy i jasnieje przepieknie, albigensi sa mali, brudni i brzydcy, a tla wlasciwie brak, zabraklo osadzenia w realiach. No i tak.
        Znaczy tak sie dzieje, kiedy realizm przechodzi w propagandowke.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka