Dodaj do ulubionych

Seksizm rowerowy

24.05.12, 08:39
Kurde. Jeżdże na rowerze po miescie przy tej pogodzie w krotkich spodenkach a dzis zdarzylo mi sie w sukience z dekoldem :) Wow. Czulam ze musialam uciekac przed meskim wzrokiem. Im szybciej pedalowalam tym wzrok (wzroki) mnie bardziej gonily :) W sumie fajne uczucie :)
Obserwuj wątek
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 08:43
      Do jazdy w sukience(albo kilcie) są takie specjalne klipsy które będą ją pod względną kontrolą trzymać.
      • wez_sie Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 08:46
        przesz ona pisze o dekolcie
        • kitek_maly Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 08:48
          O dekoldzie.
          • gobi05 Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 17:57
            > O dekoldzie.

            A nie o czekoladzie?
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 08:51
          wez_sie napisał:

          > przesz ona pisze o dekolcie

          Ale w spodenkach może też mieć dekolt...
          Z tego co pamiętam z czasów młodości to w widoku dziewcząt na rowerach wcale nie chodziło o dekolt...
          • wez_sie Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 08:58
            a o co? o spocony tylek?
            bo chyba nie o rozmiar ramy...
      • ultimate.strike Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 09:37
        W kilcie nigdy na rowerze nie jeździłem ale wydaje mi się, że nie sprawiałby problemów, o ile nie przekracza się prędkości dopuszczalnej w ruchu miejskim. :)
        • swiete.jeze Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 18:01
          ultimate.strike napisał:

          > W kilcie nigdy na rowerze nie jeździłem ale wydaje mi się, że nie sprawiałby pr
          > oblemów, o ile nie przekracza się prędkości dopuszczalnej w ruchu miejskim. :)

          To naprawdę jest nudne. Nic istotnego w temacie nie piszesz, bo nie jeździłeś, ale wtręt o kiltach musi być.
          • ultimate.strike Re: Seksizm rowerowy 25.05.12, 07:44
            Odpowiedziałem, co wiedziałem. A wtrętu być nie musiało, wiedziałem że nie ma większego znaczenia. Czyżby jakieś zapędy cenzorskie?
        • swiete.jeze Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 18:01
          Dobra, cofam. Graf wyciągnął temat.
    • wez_sie Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 08:46
      nie przeziebisz sie?
    • swiete.jeze Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 09:02
      yuyia napisała:

      > Kurde. Jeżdże na rowerze po miescie przy tej pogodzie w krotkich spodenkach a d
      > zis zdarzylo mi sie w sukience z dekoldem :) Wow. Czulam ze musialam uciekac pr
      > zed meskim wzrokiem. Im szybciej pedalowalam tym wzrok (wzroki) mnie bardziej g
      > onily :) W sumie fajne uczucie :)

      A uciekania przed męskim wzrokiem zanim wsiadłaś na rower nie znałaś?
    • kitek_maly Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 09:04
      Czulam ze musialam uciekac pr
      > zed meskim wzrokiem. Im szybciej pedalowalam tym wzrok (wzroki) mnie bardziej g
      > onily

      Panie doktorze, mam wrażenie, że wszyscy na mnie patrzą.
    • six_a Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 09:07
      no widzisz, a jakbyś miała dekolt, to nikt by nie zwrócił uwagi.
    • georgia241 Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 09:07
      Pisałam o tym. Wcale niefajne uczucie.
      • grassant Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 11:31
        georgia241 napisała:
        Pisałam o tym. Wcale niefajne uczucie.

        wrzuć linka.
    • wez_sie moja historia i moj problem: 24.05.12, 09:17
      przez 3 dni spotykalem na swojej trasie siwiutka babcie w niebieskim daszku na glowie jadaca sobie spacerowym tempem na swoim wigry3.

      dzisiaj jej nie bylo.

      myslicie ze umarla? :/
      • kbjsht Re: moja historia i moj problem: 25.05.12, 22:35
        rofera jej ukradli,serio
    • abrigado Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 09:18
      jak widzę fajną laskę na rowerze, to daję jej dostrzec, że sie przyglądam i od tego momentu przyglądam się tylko amortyzatorowi ( a lasce katem oka)- ta zawiedziona mina jest bezcenna...:)
      • ultimate.strike Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 09:22
        Co obecnie oznacza "amortyzator", bo przyznaję, ze tego współczesnego slangu młodziezowego czasem nie kumam? :)
        • six_a Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 09:24
          tu oznacza amortyzator.
          raczej:)
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 09:37
          ultimate.strike napisał:

          > Co obecnie oznacza "amortyzator", bo przyznaję, ze tego współczesnego slangu mł
          > odziezowego czasem nie kumam? :)

          Amortyzator oznacza część sprężystą kobiety :D
          • six_a Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 09:45
            a która to sprężysta?
            guma chyba?
            balonowa.
            :)
            • ultimate.strike Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 09:50
              Widocznie trzeba być facetem, żeby zakumać. Czyli wszystko wpisuje się w zakres jeżdżenia w sukience na rowerze. :)
              • six_a Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 09:57
                nienienie, chodzi o to, że on ściąga spojrzenia laski, a potem się gapi na rower.
                albo ja nic nie zrozumiałam;)
                co się rzadko zdarza.
                • ultimate.strike Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 10:03
                  > nienienie, chodzi o to, że on ściąga spojrzenia laski, a potem się gapi na rowe
                  > r.

                  To by było głupie podejście do sprawy. :)

                  > albo ja nic nie zrozumiałam;)
                  > co się rzadko zdarza.

                  Ale niemożliwe nie jest. :)
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 09:53
              six_a napisała:

              > a która to sprężysta?
              > guma chyba?
              > balonowa.

              Guma nie jest sprężysta, guma jest plastyczna :P
              • six_a Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 09:58
                istotnież.
                to może spirala jest sprężysta?
                • grassant Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 11:33
                  na pewno materac gumowy (lala dmuchana)
              • ultimate.strike Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 10:02
                > Guma nie jest sprężysta, guma jest plastyczna :P

                Tylko gdy się robi gorąco. :P
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 10:06
                  ultimate.strike napisał:

                  > > Guma nie jest sprężysta, guma jest plastyczna :P
                  >
                  > Tylko gdy się robi gorąco. :P

                  Taraz to i ja już nie łapię...
                  • ultimate.strike Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 10:16
                    Nie wiem dlaczego, tym razem oparłem się na wiedzy z zakresu własności fizycznej materiałów. Guma jest sprężysta, jak najbardziej. Dopiero po przekroczeniu pewnej wartości temperatury staje sie plastyczna, i to nie zawsze, wymyślono proces wulkanizacji, który w znacznym stopniu gumę przed przejściem w stan plastyczny chroni.
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 10:21
                      sixa napisała o balonowej. Guma balonowa jest bardzo mało sprężysta. Albo odkształca się plastycznie, albo, w niskich temperaturach, niemal od razu następuje zerwanie, czyli pęknięcie gumy.
                      Więc pamiętajcie aby utrzymywać dużą temperaturę coby guma nie pękła.
                      • ultimate.strike Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 10:27
                        W balona wszystkich robisz? :P
                      • koham.mihnika.copyright Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 10:32
                        no, w ustach czeba miec, a z papierkow mozna sobie kolekcje zrobic.
                        z drugiej strony, przy silniejszym tarciu, guma wiotczeje, ale smarowanie sie zwieksza. Wtedy, mniej tarcia jest i guma zimniejsza powinna sie robic. zatem trzeba zwiekszyc obroty...dobrze, ze to nie jest f1 i nie trzeba gumy w biegu zmieniac.
                        • mariuszg2 Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 10:36
                          zwróć uwagę, że rowerzystka może mieć rower technicznie zaawansowany z przerzutkami....jak wrzuci wyższy bieg może się okazać konieczna zmiana gumy....a już napewno jak CI rzuci "pal gumę koleś"
                          • koham.mihnika.copyright wtedy to juz tylko fsteczny :(( 24.05.12, 10:42

                    • dziewczyna_rzeznika Uwielbiam 24.05.12, 11:42
                      męskie dyskusje o materiałach :) Za dużo kolegów z Polibudy :)
                • grassant Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 11:34
                  ultimate.strike napisał: Guma nie jest sprężysta, guma jest plastyczna :P
                  >
                  > Tylko gdy się robi gorąco. :P

                  guma miękka i nie pęka.
              • mariuszg2 Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 10:08
                a taka opona rowerowa...z gumy jest....plastycznej daajmy na to... i dajmy na to sie przykleja do asfaltu w upale 30 stopniowym i unieruchamia rower....i co wtedy? Wyglodnialy spojrzenia męskie ją dopadają ipożerają czy może się rozbigają szukając rowerzystki z gumą mniej plastyczną a bardziej dmuchana?
                • ultimate.strike Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 10:18
                  Ty teoretyzujesz, a ja rozważam, jakie środki techniczne i taktykę zastosować, by owa rowerzystka w sukience nie była w stanie uciec przed moim spojrzeniem i nie tylko. :)
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 10:26
                    ultimate.strike napisał:

                    > Ty teoretyzujesz, a ja rozważam, jakie środki techniczne i taktykę zastosować,
                    > by owa rowerzystka w sukience nie była w stanie uciec przed moim spojrzeniem i
                    > nie tylko. :)

                    Musisz ją tak swoim przenikliwym spojrzeniem oszołomić żeby się do rowu wypierdziuliła :)
                    • ultimate.strike Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 10:28
                      > Musisz ją tak swoim przenikliwym spojrzeniem oszołomić żeby się do rowu wypierd
                      > ziuliła :)

                      A wtedy trzeba będzie użyć swoich umiejętności w zakresie pierwszej pomocy. Sprytne. :)
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 10:30

                        >
                        > A wtedy trzeba będzie użyć swoich umiejętności w zakresie pierwszej pomocy. Spr
                        > ytne. :)

                        - Nie krępuj się Albercik, Usta-Usta.
                        - Ja tylko niosę pomoc.
                        - A czy ja coś mówiłem?
                  • mariuszg2 Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 10:31
                    ooo jest szereg praktycznych rozwiązań:
                    1. "na ofiare" rzucić się pod koła rowerzystce
                    2. "na wilczy dół" przebierasz się pracownika wodociągów i kanalizacji i wchodzisz to studzinki na drodze rowerzystki wychylając głowę w momencie nadjechania rowerzystki do studzienki
                    3. "na Robin Hooda" - rozsypujesz pinezki na drodze przejazdu rowerzystki żadając myta po unieruchomieniu pojazdu
                    4."na ślepca" - udajesz osobę niedowidząca i stukając biłą laską wpadasz nieoczekiwanie na nadjeżdżająca rowerzystkę
                    5. "na policjanta" - w sroju policjanta wysuszasz rowerzystkę, zatrzymyjesz lizakiem (nie gumą balonową), legitymujesz, wlepiasz mandat za przekroczenie prędkości, dajesz punkty karne i rozpoczynasz negocjacje...

                    jakieś inne pomysły?
                    • mariuszg2 Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 10:34
                      jeszcze mi do głowy przyszło...."na rowerzystę"...jadąc na rowerze z na przeciwka powodujesz kolizję z rowerzystką...najlepiej czołową (to tak apropos amortyzatora)
                    • koham.mihnika.copyright przedstawiasz sie, mariusz z f(^)k jestem. 24.05.12, 10:37
                      > jakieś inne pomysły?

                      i nogi jej sie gna i kleka i musisz jej zmysly przywrocic.
                      • mariuszg2 Re: przedstawiasz sie, mariusz z f(^)k jestem. 24.05.12, 10:47
                        no coż... w tej sytuacji po chwilowej panice przystepuje do uspokojena rowerzystki wg instruktarzu ponizej
                        www.youtube.com/watch?v=FNkpIDBtC2c&feature=relmfu
                        • yuyia Re: przedstawiasz sie, mariusz z f(^)k jestem. 24.05.12, 10:57
                          mariusz przestan juz rznac glupa i wydoroslej
    • grassant Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 11:29
      cycki nie wyskakiwały na wierzch, a gatki nie zsuwały się z tyłka? ;)
    • ms_vogue Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 11:36
      Nie ma to jak być kobietą :)
    • zetka50 Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 11:50
      ja to ostatnio na mojej 'zetce' śmigałam w sukience, nie chciało mi sie przebierać, bo tylko tam i z powrotem do sklepu. To dopiero były widoki :D
      • grassant Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 12:17
        majtek nie chciało Ci sie założyć?
        • zetka50 Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 13:31
          majty były, ale dobry pomysł, na drugi raz nie założe :D
          i już widzę jak panowie siedą w rowach :DDDD
          • grassant Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 20:41
            już zająłem miejsce, ;))
    • princessjobaggy Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 11:52
      Fajne uczucie to moze byc wtedy, kiedy robisz wrazenie na osobniku, ktory nie jest ci obojetny. Nie wiem co fajnego jest we wzroku obcych chlopow na wywalonych baniach.

      Oczywiscie, jak zwykle w takich watkach, od razu zleciala sie banda oblechow.
      • grassant Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 12:18
        od razu zleciala sie banda oblechow.

        haha, poczułem się lepij.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 12:27

        > Oczywiscie, jak zwykle w takich watkach, od razu zleciala sie banda oblechow.

        Zawsze do usług :)
      • soulshunter Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 14:09
        did ju miss mi?
    • po-trafie Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 12:50
      Z dekoltem czuje sie dziwnie, zawsze zakladam chustke coby przechodniam w twarz nie swiecic... ale obcasy!
      Zdarza mi sie jezdzic na rowerze na wysokich obcasach (12cm) i tu spojrzenia obu plci sa nie do przegapienia :-D
      Albo spodniczka, im bardziej zwiewna i sugerujaca ze moze ja podwiac (nie podwiewa) tym uwagi wiecej. Staram sie nie przesadzac, bo jezdze po ulicy i jak kierowca jeden z drugim sie zagapi to moze byc niebezpiecznie ;-)
      • mariuszg2 Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 12:54
        :D o jak ładnie :D.... właśnie zawsze mnie zastanawiało, czy wysokie obcasy nie przeszkadzają kobetom w prowadzeniu auta...przecież stopa może sie łatwo ześlizgnąć z pedału hamulca albo gazu i ...niebezpieczeństwo gotowe....
        • princessjobaggy Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 13:05
          > właśnie zawsze mnie zastanawiało, czy wysokie obcasy nie
          > przeszkadzają kobetom w prowadzeniu auta...przecież stopa może sie łatwo ześli
          > zgnąć z pedału hamulca albo gazu i ...niebezpieczeństwo gotowe....

          Rownie dobrze moglbys napisac, ze zastanawia cie czy wysokie obcasy nie przeszkadzaja w chodzeniu. Jak ktos nie umie, to pewnie przeszkadzaja.

          To nie kwestia obcasa, wiele butow na plaskim nie nadaje sie do kierowania.
          • mariuszg2 Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 13:22
            hmmm....ja siebie nie wyobrażam chodzącego w butach na obcasach....złamania nóg i tp murowane a co dopiero prowadzenie samochodu...za to płaskie uty to co innego...pełen luz i swoboda....
    • lazy.eye Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 13:44
      Pewnie jechałaś na góralu z wypiętym tyłkiem i cycem w zwisie:)
      Kulturalne kobiety jeżdżą tak
      http://img825.imageshack.us/img825/8651/gazellebike1.jpg
      • mariuszg2 Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 13:52
        jakie uśmiechnięte.... nie dowidzę za dobrze...czy ten model posiada siodełko ?
    • irmina_anastazja Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 13:57
      cholera, ja się wczoraj czy przedwczoraj zagapiłam na dziewczynę jadącą na rowerze w czarnej sukience z dekoltem :P czyli damski pożądliwy wzrok też może się zdarzyć :P
    • leniwy_pierog Re: Seksizm rowerowy 24.05.12, 17:28
      A co to ma wspólnego z seksizmem?
    • fiigo-fago hmm hmm ;) 25.05.12, 22:03
      Ale tak jeździsz? ;)
      www.youtube.com/watch?v=wWI-3v6RukI
      • soulshunter Re: hmm hmm ;) 25.05.12, 22:13
        nawet jesli tak nie jezdzi to moze sobie sprawic "rower szczęścia" a wtedy na pewno bedzie.
    • kbjsht Re: Seksizm rowerowy 25.05.12, 22:34
      a ja jeżdżę w spódnicach. oczywiście nie mini, żeby wiochy nie było, ale takich do kolan, no i też szybciej pedałuję jak czuję się obserwowana.. publiczność czeka tylko, aż wiatr zawieje :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka