Gość: K
IP: 212.180.165.*
24.05.12, 14:44
Ciekawe, że artykuł który niby jest za równouprawnieniem jest w gruncie rzeczy seksistowski: np. sugeruje, że mężczyźni w pracy tracą czas i "przesiadują", podczas gdy kobiety są świetnie zorganizowane i wychodzą przed czasem.
Nic bardziej idiotycznego - to nie zależy od płci.
Po drugie, to że kobiety średnio mniej pracują to akurat fakt (globalnie - w całej gospodarce), więc jeśli porównywać globalnie płace, to one muszą być niższe. Oczywiście to prawda, że nadal są niższe o więcej, niż by wynikało z czasu pracy, ale też mniej niż na zachodzie i niż to się pisze w tego typu artykułach.
Po trzecie, jakoś dotąd nie słyszałem o kwotach kobiet w kopalniach, budownictwie czy pracy przy śmieciarkach albo asenizacji. Ciągle tylko o tych zarządach...