Dodaj do ulubionych

jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny?

17.06.12, 21:35
Za pół roku biorę ślub cywilny, będzie to moja jedyne ceremonia, gdyż wychodzę za rozwodnika. Zasatanawiam się w jaki sposób można byłoby wydłużyć ceremonię, by nie trwała 15 minut...
Obserwuj wątek
    • raohszana Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 21:37
      A po co wydłużać ceremonię? Za dużego pola manewru nie ma, bo to urzędowa sprawa.
      • wersja_robocza Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 21:55
        raohszana napisał:

        > A po co wydłużać ceremonię? Za dużego pola manewru nie ma, bo to urzędowa spraw
        > a.
        >

        Jacy mało romantyczni no. No żeby dać więcej czasu do namysłu. Czy ty, taki owaki, w pełni władz umysłowych, bierzesz za zonę tę, taką owaką, ... Zastanów się... nie odpowiadaj pochopnie... Pomyśl jeszcze chwilę... Jeszcze chwilę...! :>
        • raohszana Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 21:56
          Chyba żeby dać więcej czasu na opracowanie planu ucieczki :D

          A mój romantyzm jest w depozycie ;)
        • swiete.jeze Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 22:26
          wersja_robocza napisała:

          > raohszana napisał:
          >
          > > A po co wydłużać ceremonię? Za dużego pola manewru nie ma, bo to urzędowa
          > spraw
          > > a.
          > >
          >
          > Jacy mało romantyczni no. No żeby dać więcej czasu do namysłu. [i]Czy ty, taki
          > owaki, w pełni władz umysłowych, bierzesz za zonę tę, taką owaką, ... Zastanów
          > się... nie odpowiadaj pochopnie... Pomyśl jeszcze chwilę... Jeszcze chwilę...![
          > /i] :>

          Do tego trzeba Huberta Urbańskiego zatrudnić.
        • six_a Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 23:10
          w ogóle nie wiem, czy jest sens przedłużać, a jak facet się rozmyśli i wyrwie z tego urzędu prosto w zaspę? w końcu to jego drugi raz, więc stres większy.

          poza tym są jeszcze takie żele wydłużające
          żeby było jasne, ja nie używam, ale opowiadała mi koleżanka.

          :P
          • mijo81 Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 23:46
            też ci mogę opowiedzieć
            • six_a Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 23:50
              a masz 70 zeta?
              to posłucham.
              • mijo81 Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 22.06.12, 14:06
                a nic taniej nie będzie???
          • wersja_robocza Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 18.06.12, 18:54
            Miałam jakiś taki, ale nim zdążyłam rozpakować i użyć to diabeł ogonem go nakrył.:cool:
    • wicehrabia.julian Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 21:39
      kamiro napisała:

      > Za pół roku biorę ślub cywilny, będzie to moja jedyne ceremonia, gdyż wychodzę
      > za rozwodnika. Zasatanawiam się w jaki sposób można byłoby wydłużyć ceremonię,
      > by nie trwała 15 minut...

      litości... po co ci dłuższa ceremonia? po co ci ten cyrk?
    • highly.sceptical Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 21:39
      > Za pół roku biorę ślub cywilny, będzie to moja jedyne ceremonia, gdyż wychodzę
      > za rozwodnika. Zasatanawiam się w jaki sposób można byłoby wydłużyć ceremonię,
      > by nie trwała 15 minut...

      Nie mam pojęcia, ale mamy jeszcze pół roku, żeby coś wymyślić, więc trochę czasu jest. Głowa do góry!
    • six_a Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 21:47
      może koncert jarzębiny?

      a po co Ci dłuższa ceremonia? zrób afterparty.
    • wolne_tory Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 21:49
      Ależ ceremonie cywilne trawają 15 minut, bo udzielający ślubu urzędnicy mają krótkie "przemowy", które mają na celu przedłużenie ceremonii i dodanie bardziej uroczystego charakteru. Bez tego elementu można się zmieścić nawet w 7 minutach. Szybko, sprawnie i po sprawie. Wszak to tylko urzędowe zawarcie pewnego "kontraktu". Po co przedłużać?
      • jowita771 Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 18.06.12, 11:50
        Kościelny ślub trwałby tyle samo, ale przeważnie jest razem z mszą. Ksiądz niby pyta młodych czy ma być z mszą czy bez, ale jak się bierze ślub kościelny, to nie wypada bez mszy, nawet, jak by się chciało. Samo ślubowanie to parę minut.
    • wersja_robocza Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 21:51
      Czy są jakie powody, by tych dwoje nie mogło wziąć ślubu?
      ....i nagle z zakrystii ktoś wrzeszczy:
      - Ja wiem, ja wiem: ona/on nie kocha jego/jej!!!!!

      Albo że któreś jest już żonate czy mężate. Albo niespełna rozumu.
      No coś w tym stylu. Ale wesele może się odbyć. Wesela są super. ;)
      • 3.14-roman Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 22:56
        W sumie dobry pomysł - mnóstwo studentów szkół aktorskich mogłoby sobie tym dorobić. Tutaj wariant ekstremalny - symulowany zamach.

        • landora Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 03.07.12, 11:02
          Jak zobaczyłam tych komandosów, to przez chwilę myślałam, ze to wesoła kompania z lasu Sherwood :D
    • tabeletka Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 21:53
      zemdlej w trakcie. przedluzy sie
    • blake_carrington Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 21:54
      Rodzina powinna sie zorgarnzowac, zeby umilic czas panu mlodemu oraz pani mlodej.
      Moze to byc jakas piosenka o milosci, spiewana przez rodzenstwo obojga, moga tez spiewac piosenka panstwo mlodzi.
      Najlepiej niech zaspiewaja piosenke w rytm Marszu mendelsona, slowa moga wymyslic panstwo mlodzi. Powinny byc pelne milosci oraz unisien, jakie niesie za soba zycie.
      Mozecie wynajac zespol Mariachi, ktory zagra na tamburynie, flecie lub innym instrumencie w rytm bicia waszych serc.
      Jest tyle mozliwosci.
      • tabeletka Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 22:07
        zapomnialas/les o dziewczynkach sypiacych platki kwiatow i przyjaciolkach panny mlodej w chorku

        aa i golebie! koniecznie biale!
    • blekitnapanienka Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 22:01
      Weź go w terenie. Na przykład gdzieś przy ładnym zamku, w fajnym , urokliwym miejscu, tylko zacznij organizować to już teraz, bo procedury są skomplikowane, trzeba znaleźć urzędników, którzy pójdą Wam na rękę. Urzędniczka może mówić ładnie i długo;) Wiem z autopsji! możecie nie wiem...puścić gołąbki;) modne są chińskie lampiony, super to wygląda. no co tam lubicie, wygłosić sami mowę poślubną, coś wymyślicie. Ja rozumiem, że to podniosła chwila, żaden cyrk, ważna sprawa i chcesz, żeby trwała dłużej! możecie podjechać bryczką, motorami, starym maluchem:))) zrobić coś fajnego. Macie jakieś wspólne hobby? to może je wykorzystacie?
      • landora Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 03.07.12, 11:05
        >Wiem z autopsji! możecie nie wiem...puścić gołąbki;)

        ...albo bąki...
    • przeciez.wiem Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 22:15
      Zalicz efektowny wyp...ol na schodach. Jest szansa, że stracisz przytomność, zaczną Cię cucić, przyjedzie pogotowie i uroczystość trochę się przeciągnie.
      • rose01 Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 22:20
        uwierz mi czasem nie ma co naprawdę kombinować, bo wyjdzie jeszcze gorzej niż się spodziewasz ( wystarczy część papierkowa, szampan, wspólne foto ) , uatrakcyjnić to sobie można, ale po Urzędzie.... a sposobów jest wiele, by ten dzień był wyjątkowy, nikt i tak ci na dłużej raczej sali nie udostępni, bo są określone standardy, które obowiązują
        • przeciez.wiem Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 22:27
          A dlaczego piszesz do mnie?
    • wez_sie Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 22:17
      zacznij rodzic
      • mini-maxi7 Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 22:21
        może zrób ślub na plaży? slubcywilny.com/
    • kamiro Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 22:36
      Serdecznie dziękuję za wylew jadu, cynizmu i cyrkowe pomysły. Chę by ceremonia była dłuższa, bo zależy mi na tym, by było po prostu pięknie i uroczyści. Nie mogę brać ślubu na zewnątrz, gdyż odbędzie się on w sylwestra. Pisząc o uatrakcyjnieniu myślałam o muzyce na żywo czy odczytaniu hymnu o miłości... liczyłam na ciekawe pomysły a nie zgryźliwości...
      • pamana Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 22:44
        Masz 15 lat ?
        czy w te 15 minut nie moze byc pieknie ?
        najlepiej rzuc rozwodnika i poszukaj kawalera co by cala bita godzinę pobłyszczeć w kosciele.
        swoja droga mozna brac sluby jednostronne wiec w czym problem ?
        p.
        • rose01 Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 22:48
          na tym forum od x czasu wali się z grubej rury, nikt Ci tak szczerze nie doradzi jak tu
          • six_a Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 22:54
            a może zaczniesz używać drzewka?
            mam nadzieję, że ta porada będzie skutkować określonymi działaniami.
        • six_a Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 22:49
          >swoja droga mozna brac sluby jednostronne wiec w czym problem ?
          no jak poprzednio ten rozwodnik miał już kościelny, to raczej będzie problem.
          • annajustyna Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 18.06.12, 08:01
            Jakby poprzednio mial tylko cywilny, to raczej braliby teraz w kosciele.
            • six_a Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 18.06.12, 09:11
              niekoniecznie. zgodę biskupa trzeba mieć i jakieś śledztwo się przeprowadza, czy aby ślub nie jest nadal ważny, mimo że tylko cywilny.
              • annajustyna Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 18.06.12, 09:36
                Dobra, dobra, ale zawyczaj sie ten koscielny jednak dostaje, ale oczyiwscie masz racje!
          • maly.jasio six_a : 18.06.12, 16:59
            six_a napisała:
            > no jak poprzednio ten rozwodnik miał już kościelny, to raczej będzie problem.

            skoro mozna wypic pol litra - i nic zlego sie czlowiekowi nie dzieje
            to mozna do licha wziac i pol slubu koscielnego, no nie ?
            • annajustyna Re: six_a : 18.06.12, 18:58
              A mozna sie wyspowiadac tylko z czesci grzechow?
              • maly.jasio jasne, ze mozna... 26.07.12, 15:39
                annajustyna napisała:
                > A mozna sie wyspowiadac tylko z czesci grzechow?

                jasne, te ktorych sie wstydze, to ukrywam.
                jest przeciez formula: "i wiecej grzechow nie pamietam".
        • annajustyna Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 18.06.12, 08:00
          Nie mozna wziac slubu jednostronnego z rozwodnikiem - nie wiem, kto zapoczatkowal te bzdure, ale od paru lat krazy w internecie :(.
      • przeciez.wiem Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 22:47
        kamiro napisała:

        > Pisząc o uatrakc
        > yjnieniu myślałam o muzyce na żywo...

        To jest jakiś pomysł.
        Polecam Chopina - II Koncert fortepianowy f-moll op. 21, trochę się przeciągnie...
      • raohszana Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 22:58
        Aż tak niesamowicie ważna to ceremonia, że musi piękna, długa i o cholera? Skromne i krótkie to nie piękne?
      • blekitnapanienka Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 23:00
        Ej, no, ja Ci naprawdę chciałam pomóc i napisałam poważnie:)
        • blekitnapanienka Pisałam do kamiro 17.06.12, 23:01
          Nie wiem,czemu wyskoczył wątek tu, pisałam pod wypowiedzią kamiro :/
      • swiete.jeze Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 18.06.12, 06:59
        kamiro napisała:

        > Serdecznie dziękuję za wylew jadu, cynizmu i cyrkowe pomysły. Chę by ceremonia
        > była dłuższa, bo zależy mi na tym, by było po prostu pięknie i uroczyści. Nie m
        > ogę brać ślubu na zewnątrz, gdyż odbędzie się on w sylwestra. Pisząc o uatrakc
        > yjnieniu myślałam o muzyce na żywo czy odczytaniu hymnu o miłości... liczyłam n
        > a ciekawe pomysły a nie zgryźliwości...


        Znajdź sobie 20 wątków Zia86 na forum Ślub i wesele, bo jeśli nie wiesz, to takie jest i wtedy ślub ci się wydłuży o kilka lat planowania motywów przewodnich na serwetkach. Nie ma za co.
    • tanebo Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 22:43
      A może ślub na świeżym powietrzu? Urzędnicy idą czasami na rękę. Może w jakimś parku?
    • zuwka Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 22:46
      może podczas przysięgi zacznij spazmatycznie szlochać, i nie daj się uspokoić do czasu, aż ślub cywilny osiągnie pożądaną długość czasu...
    • 3.14-roman Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 22:54
      Ja na Twoim miejscu PRZEDE WSZYSTKIM porozmawiałbym z urzędnikami USC, do którego zamierzacie się udać i spytać, czy oni przewidują taką możliwość. A skoro chcesz jakoś uatrakcyjnić ślub - może cywilny w plenerze? Zimą też się da zrobić. Chyba. Wtedy można przed samą ceremonią i po niej włączyć jakieś inne elementy.

      forum.gazeta.pl/forum/f,619,Slub_i_wesele.html
      Powyżej masz forum na którym potraktują Cię poważniej :)

      A co do przeciągnięcia ceremonii - może jakieś przemówienie wybranego krewnego/znajomego?
    • kbjsht Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 23:10
      po co wydłużać ten koszmar i tak bedziesz kiedyś żałowała
    • mijo81 Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 17.06.12, 23:49
      Nikt ci nie pozwoli wydłużyć bo:
      - 15 minut później przychodzi kolejna para
      - jeżeli jesteście ostatnią parą to urzędnik nie będzie robił nadgodzin, dozorca czeka na zmknięcie lokalu lub budynku itp.
    • kora3 Uatrakcyjnić można, przedłużać - raczej nie:) 18.06.12, 00:40
      Nie pojmuję twego problemu, ale skoro pytasz: szczególna oprawa muzyczna, podjazd pod usc saniami, albo przylot prywatnym samolotem. oryginalne stroje młodej pary (stylizacja na antyczne, sredniowieczne itp.). Co do długosci ceremonii i jej przebiegu to jest to standard i racze go nie zmieniać:) Podczas ślubu koscielnego też jest pewnien standard tylko dłuższy.

      Tak naprawde na slubach wszystko jedno jakich wiekszosc gości spoza nabliższego młodej parze grona slub interesuje srednio:) - z prostej przyczyny: wszyscy już na takiej czy siakiej ceremonii byli mnóstwo razy. To, co ich interesuje bardziej to wesele:) Jedni liczą na fajną zabawe z potańcem, inni na zarcie i wypitkę i tyle.

      Wiec naprawde goscie nie bedą ci wdzieczni za atrakcje na cywilnym , które ceremonię przedłuzą, bo pewnie ci którzy już czują sie zaproszeni cieszą się niepomiernie,z e bedzie krócej niż w kosciele.

      Wiem, moze brutalnie to brzmi, ale naprawde poza najbliższa rodziną ludzi niemozebnie nudzą długaśne ceremonie religijne ślubów, bo jak wspomniałam 1500 razy :) już to słyszeli i widzieli tylko w wykonaniu 1500 innych par:)
      • annajustyna Re: Uatrakcyjnić można, przedłużać - raczej nie:) 18.06.12, 08:05
        To tylko jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, ze na slub nie powinno sie zapraszac, jak leci, tylko naprawde ludzi nam bliskich. Do autorki watku: te 10-15 minut to naparwde optymalna dlugosc, mozna po zrobic bardzo fajne przyjecie, ktore de facto jest czescia slubu, wiec nie ma sensu sztucznie przedluzac i robic parodii koscielnego (na Slubie i Weselu byla kiedys taka para, co jakies cyrki ze swiecami w USC robila etc.).
        • mojemieszkanie24 Re: Uatrakcyjnić można, przedłużać - raczej nie:) 18.06.12, 08:26
          Przedłużyć nie przedłużysz, bo wchodzi następna para. Z tego co wiem, to na wstep możesz zaprosić jakaś oriestrę by ci zagrała ( można też puścić piosenke) + coś na koniec by lecialo w tle i tyle...

          Niestety za duzo z tym nie zrobisz aczkolwiek gratuluję ci !! :)
        • kora3 W praktyce trudno wykonalne Annojustyno :) 18.06.12, 09:26
          annajustyna napisała:

          > To tylko jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, ze na slub nie powinno
          > sie zapraszac, jak leci, tylko naprawde ludzi nam bliskich.


          Zaproszenie na wesele jest równoznaczne z oczekiwaniem, że zaproszeni bedą obecni także na ślubie (poza nimi na tymże może być kazdy, tak nawiasem mówiac) . Wybierajac sie na wesele wypada być obecnym na ślubie i zwykle się jest poza naprawdę ekttemalnymi przypadkami, kiedy załozmy ktoś jedzie z daleka, spóźni się na ślub i aby uniknąć zamieszania z wchodzeniem w trakcie czeka na wyjscie młodej pary przed kosciołem i usc. Jestem za tym, zeby na ważne dla siebie wydarzenia i imprezy z nimi zwiazane zapraszać ludzi życzliwych sobie i bliskich, a nie "jak leci", ale po pierwsze nie da się w pewnych sytuacjach uniknąć "klucza" wg którego sie zaprasza (np. krewnych, niekoniecznie takich, z którymi jest się blisko zwiazanym). Poza tym bliskie osoby, żyzcliwe młodej parze takze sie na długich ceremoniach nudzą :)
          Zwykle przezywają śluby rodzice młodych, dziadkowie, a całą reszta - tak sobie:) chyba, ze mamy do czynienia ze szczególną religijnoscią, albo egzaltacją.

          A to co napisałam wczesśniej wcale nie oznacza, ze goscie nudzacy się na ślubie młodej pary nie lubią, czy nie szanuja Annojustyno.
          Ten mechanizm działa nie tylko "ślubnie", ale i przy innych okazjach: jubileusz, pierwsza komunia swieta, chrzciny, akademia itp. I nie chodzi tu wcale o to, ze wsztscy czelają już na mozliwosci poimprezowania czy wyzerkę (czasem takowych nie ma przecież po niektórych uroczystosciach), tylko o to, ze wszystko co ma w maire ustalony schemat i jest długawe - nuży, szczególnie, gdy nie dotyczy nas bezpośrednio.

          Slub to jeszcze pikuś, ale ...Bywam czesto na oficjalnych imprezach i naprawdę czasem widać wrecz po ludzuach, jak zostaną przekroczone ramy czasowe cierpienie:) Kiedyś byłam na uroczystosci pozegnania pewnego mundurowego, który awansował na wyższą funkcję i opuszczał dotychczasowe miejsce słuzby. Człowiek fajny, b. lubiany. Jego podkomendni naprawde się postarali, żeby dobrze ich wspominał, m.in. prezentując serię jego zdjęc z okresu służby. Ale potem kazdy wazniejszy zaproszony gosc musia pierdzielnąć "pare słów". Niektórzy się trzymali tego parę, inni przemawiali bez opamietania. ZW pewnym momencie już chyba słuchali samych siebie tacy, bo i sam zainteresowany minę miał srednią, a cała reszta tkwiła tam z grzecznosci. A naprawdę gosc lubiany jest i sporo na tej sali było ludzi naprawde mu życzliwych. Tylko, ze podczas 4-godzinnej utoczystosci z przemowieniami w tym samym stylu naprawdę nie jest łątwo słuchać z zainteresowaniem i radoscią :)

          Ślub cywilny trwa z kwadrans, koscielny mniej wiecej z godzinę. To jest czas, w którym nawet nudzac się jak mops człowiek kulturalny jest w stanie wytrwać nie okazując zniecierpliwienia. I nalezy wytrwać. Choć raz byłąm na slubie koscielnym, na którym ksiadz się tak rozkrecił na kazaniu, ze choć było ciekawe i osobiste (znał oboje młodych od dziecka), to już oni sami byli skonsternowani jego długoscią.
          • annajustyna Re: W praktyce trudno wykonalne Annojustyno :) 18.06.12, 09:37
            Jak dla mnie zaproszenie tylko na wesele, a nie na slub, to totalny absurd i nawet tego pod uwage nie bralam. Zaprasza sie tylko ludzi nam bliskich!
            • kora3 A gdzie ja wspomniałam o takiej praktyce? 18.06.12, 09:51
              Z ciekawosci pytam Annojustyno. :) Toż napisałam, ze bedac zaproszeni na wesele jesteśmy zobligowani wrecz do uczestnictwa w ceremonii ślubnej.

              Tak naprawde co do zasady na sam ślub się nie zaprasza (wiem, zaraz bedzie 10 oponentów, albo wiecej):)). Chodzi o to, ze ślub jest ze tak powiem ceremonią publiczną, w miejscu, które moze odwiedzić kazdy. I zdarza się, ze pojawiają się na nim ludzie niezaproszeni na wesele. Zwykle nieprzypadkowi, tylko młodej parze znajomi i mile przez nią widziani, których z róznych przyczyn na wesele nie mogłą zaprosić, albo nie mogą oni z własnych względów w nim uczestniczyć.

              Bytnośc na ślubie w takich przypadkach jest przejawem zainteresowania młodą parą w tym szczególnym dla niej dniu. Ale niekoniecznie samą ceremonią Annojustyno. Wg mnie nalezy te dwie sprawy rozrózniać.

              Sama raz jeden w zyciu byłam szczerze zainteresowana ceremonią ślubną:), a powydawało się za mąż i pozeniło mnóstwo bliskich mi ludzi dotychczas :) Była to ceremonia ślubu prawosławnego, w którym miałam okazję pierwszy raz w zyciu uczestniczyć i budziła mą ciekawosc zwyczajnie. Pozostale ceremonie były zwyczajne dla mnie łącznie ze ślubami mej siostry i przyjaciół i mysląc o nich skupiałam się na tym, by wszystko dobrze poszło.
              • kitek_maly Re: A gdzie ja wspomniałam o takiej praktyce? 18.06.12, 11:10
                Chciałabym zobaczyć choć jeden artykuł, który spłodziłaś. O_O
                • six_a Re: A gdzie ja wspomniałam o takiej praktyce? 18.06.12, 11:15
                  serio byś chciała? :)
                  • kitek_maly Re: A gdzie ja wspomniałam o takiej praktyce? 18.06.12, 11:22
                    Tak, chciałabym. Myślę, że to byłoby niezapomniane przeżycie.
                    • koham.mihnika.copyright Re: A gdzie ja wspomniałam o takiej praktyce? 18.06.12, 15:36
                      poszukaj w rubryce - Praca - ale to sa same krotkie utwory.
      • bella_roza Re: Uatrakcyjnić można, przedłużać - raczej nie:) 18.06.12, 15:53
        kora3 napisała:

        Podczas ślubu kosci
        > elnego też jest pewnien standard tylko dłuższy.
        chyba są różne, "krótka msza" i "długa msza", raz byłam na ślubie dwujęzycznym gdzie wszystko było tłumaczone, + jakies deklamacje wierszy pieśni i to był horror!

        > Wiec naprawde goscie nie bedą ci wdzieczni za atrakcje na cywilnym , które cere
        > monię przedłuzą, bo pewnie ci którzy już czują sie zaproszeni cieszą się niepom
        > iernie,z e bedzie krócej niż w kosciele.

        o właśnie!
        • kora3 No wiesz, czyjś slub, czyjaś sprawa 20.06.12, 10:58
          pomijam już sytuacje koniecznosci wyższej - jak w przypadku tłumaczenia. Ale jesli ktoś chce jakiej deklamacje czy tam coś, to niech ma.

          Tyle tylko, ze warto sobie zdawać sprawę, ze tego rodzaju "atrakcje" sa atrakcyjne dla samych zainteresowanych i jesli dla innych, to w bardzo waskim gronie:) Resztę nuzą i czesc. A ze nie wypada tego okazywac, to inna sprawa:)

          Tak czy owak, to jest ważna dzień dla młodej pary i moze sobie robić co chce - nic przeciw nie mam :) - a ze mam swoje zdanie i mam odwagę je wyrazić tu, to inna sprawa:)
    • georgia241 Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 18.06.12, 08:37
      Może zemdlej? Jakieś 10 minut dodatkowych atrakcji będzie.
    • senseiek Polaczyc z ceremonia zdrady i rozwodu? ;) 18.06.12, 09:37
      > Zasatanawiam się w jaki sposób można byłoby wydłużyć ceremonię, by nie trwała 15 minut...

      Polaczyc z ceremonia zdrady i rozwodu? ;)
    • kora3 A moze by tak mniej "sadyzmu" dla autorki? 18.06.12, 09:40
      Tak, wiem - infantylny jest jej problem i pytanie. ale czy na serio nie warto jej tego uzmysłowić inaczej niż proponując, zeby np. zemdlała?
      Moze to jedna z tych dziewczyn, które marza o białej sukni i wzruszającej (głownie ją :)) ceremonii. Tak, wiem - skoro tak ma :) to było brać kawalera, albo goscia ogólnie wolnego kanonicznie. Ale najwyraźniej ceremonia nie była dla niej najwazniejsza, skoro bierze innego. Tylko moze czuje odrobinkę żalu w sercu, że jej ślub nie bedzie taki, jak sobie wymarzyła.
      Pewnikiem to dziecinne i niezbyt madre, ale jakze ludzkie moje panie:)

      Nie ma sensu odstawiac cudów na żadnym slubie, ani cywilnym, ani koscielnym, a już na pewno nie w celu przedłużenia czasu trwania - to jasne, ale czy trzeba być aż tak surowym wobec autorki wątku?
      • koham.mihnika.copyright Re: A moze by tak mniej "sadyzmu" dla autorki? 18.06.12, 15:56
        > Nie ma sensu odstawiac cudów na żadnym slubie, ani cywilnym, ani koscielnym, a
        > już na pewno nie w celu przedłużenia czasu trwania - to jasne,

        no, jasne niezupelnie. Jesli kobitka jest zakochana, chce miec ten swoj wymarzony dzien - to co w tym zlego? Jaki infantylizm? Prosze pani, jest prawie 60 lat po wojnie, ludzie chca sie bawic.
        To nie sa zakupy w galerii w niedziele po sumie. Slub sie bierze raz, dwa, czasem wiecej razy. Dlaczego mozna miec wymarzona wycieczke do piramid z ukochanym Abdulahem, ale nie slub z Janem Kwiczolem? Mozna nie szalec z kiecka, welonem, ale jak kto lubi - to czemu nie?
        Ja zajadly antyklerykal wzialem slub koscielny, zeby dziewczyna miala biala kiecke i te inne rzeczy. A jakbym napisal, kto nam udzielil slubu, to by wam szczeny opadly.
        Mloda sobie zorganizowala bardzo ladna imprezke, bylo bardzo sympatycznie i oryginalnie.
        Jak zyc? RAZ.
        • georgia241 Re: A moze by tak mniej "sadyzmu" dla autorki? 18.06.12, 19:04
          Twój wujek ś.p. Glemp?
          • koham.mihnika.copyright Re: A moze by tak mniej "sadyzmu" dla autorki? 18.06.12, 23:56
            na szczescie kleru w rodzinie nie bylo. a xionc byl no ksionc. zakapowalem pare lat po slubie ogladajac zdjecia. w trakcie nie mialem pojecia, kto nas laczy?
        • kora3 Ja wiem kto wam udzielił slubu :) 20.06.12, 10:37
          jesli to był ślub w KRK - to na bank wiem :)
          sami sobie udzieliliście - załozymy się?
          W KRK co do zasady jest tak, ze sakramentu małzeństwa udzielają sobie wzajemnie sami narzeczeni w obecnosci kapłana:) Wygrałam coś:)?

          a co do reszty - w sumie mi to tito, czy ktoś sobie tak czy inaczej udziwni, czy też uatrakcyjni ślub taki, czy owaki. Chce kobita isc w białej sukni i welonie do cywilnego, to niech idzie (to wszak chyba ceremonii nie przedłuza), chcą podjechać pod kosciół, czy usc saniami, czy na motorach - też dobrze.
          • koham.mihnika.copyright ucalowalbym cie w piekne usta, niestety 20.06.12, 11:19
            - nie Krakow :) nagroda pocieszenia - usmiech prezesa.
            slub koscielny byl wedle sznytu warszawskiego, pelna tradycja. Ksiadz sie modlil, my klekalismy/wstawalismy, polowa widowni to innowiercy lub ateusze, musieli miec niezly ubaw.

            rozwodzilem sie tutaj w temacie, majac we pamieci slub corki. Tanio nawet wyszlo, wszyscy byli zadowoleni. mlodej dalismy kase i wolna reke, zrobili dokladnie wedle wlasnej woli, w sumie ich swieto.
            Rzecz sie miala blisko hotelu, zatem afterparty (popijawa w polskim gronie w pokoju) dla znajomych rodzicow. Pieszo na miejsce itd....
            Szkoda, ze w Polsce tak nie mozna.
            • kora3 Nic sie nie dzieje :) 20.06.12, 11:25
              koham.mihnika.copyright napisał:

              > - nie Krakow :) nagroda pocieszenia - usmiech prezesa.
              > slub koscielny byl wedle sznytu warszawskiego, pelna tradycja. Ksiadz sie modli
              > l, my klekalismy/wstawalismy, polowa widowni to innowiercy lub ateusze, musieli
              > miec niezly ubaw.


              Wierze, ale naprawde czy w Warszawie, czy w Krakowie, czy w Pcimiu ślubu udzielają sobie małoznkowie, a nie im udziela ksiadz :) To z tradycją nic nie ma wspólnego, to jest zasada doktrynalna:) ze tak powiem,

              >
              > rozwodzilem sie tutaj w temacie, majac we pamieci slub corki. Tanio nawet wyszl
              > o, wszyscy byli zadowoleni. mlodej dalismy kase i wolna reke, zrobili dokladnie
              > wedle wlasnej woli, w sumie ich swieto.
              > Rzecz sie miala blisko hotelu, zatem afterparty (popijawa w polskim gronie w po
              > koju) dla znajomych rodzicow. Pieszo na miejsce itd....
              > Szkoda, ze w Polsce tak nie mozna.


              Dlaczego nie mozna?
              • koham.mihnika.copyright Re: Nic sie nie dzieje :) 20.06.12, 16:04
                zasada doktrynalna - wierze na slowo. Nikt mnie nie uprzedzal. Czy to znaczy, ze sie rozwodzimy na tej samej zasadzie? Bo to jest interesujacy koncept :)
                dlaczego nie mozna - warunki, tradycja, zasada doktrynalna.
                • kora3 Powaznie pytasz?:) 21.06.12, 07:36
                  Jęsli tak - to powazna odpowiedź. Nie wiem na jakich zasadach braliście ów ślub kościelny. Bo jest na takiej zasadzie, ze Ty byłeś już wówczas zdeklarowanym niewierzacym, to owszem - powinno Ci sie wyjaśnić szczegóły. W przypadku osób wierzacych przyjmują chyba na ogół zasadę, ze sa one zorientowane co i jak, bo wszak uczeszczały na kaztechezę.

                  Rozwiazać waznego małzeństwa sakramentalnego w KRK nie mozna - kolejna zasada. Ta wynika z tego, że małżeństwo w KRK jest sakramentem, a nie mozna ze tak powiem "zdjąć" z kogoś sakramentu, który się dokonał (to samo dot. np. chrztu, czy kapłaństwa).
                  To są zasady kanoniczne, które na rozwód w swietle prawa cywilnego nie mają wpływu.
                  Rozwód dokonany przed świeckim sadem rozwiazaje małżeństwo w sensie cywilnoprawnym, na stan kanoniczny wpływu nie ma.
                  • koham.mihnika.copyright udawalem wierzacego, co nie bylo trudne 21.06.12, 10:06
                    gdyz zaliczylem chrzest, komunie, bierzmowanie, lekcje religii i nauki przed slubem. Rownie dobrze mogli mnie chinskiego uczyc.
                    W zasadzie wiem, jak to dziala, oprocz tego slubu wzajemnieudzielanego w asyscie katabasa.
                    W sumie, ganz egal, do teatru tez sie przebieram. Rozwod interesowal mnie teoretycznie, skoro mozna sie zwiazac, to i rozwiazac wzajemnie powinno mozna byc :D

                    Kanonicznie, to jestem cynicznym libertynem. Dziekuje za powazne potraktowanie. Znowu wyszlo, ze mama miala racje - czlowiek sie uczy cale zycie. I glupi umiera ;(
                    • kora3 Re: udawalem wierzacego, co nie bylo trudne 21.06.12, 12:16
                      koham.mihnika.copyright napisał:

                      > gdyz zaliczylem chrzest, komunie, bierzmowanie, lekcje religii i nauki przed sl
                      > ubem. Rownie dobrze mogli mnie chinskiego uczyc.


                      No ale w zwiazku z tym mogli mieć uzasadnione przekonanie, ze wiesz z czym to się je :)

                      > W zasadzie wiem, jak to dziala, oprocz tego slubu wzajemnieudzielanego w asysci
                      > e katabasa.


                      A to ja ci nie rozwieję watpliwosci, bo też nie wiem jak to działa, ja wiem tylko jak jest interpretowane:)

                      > W sumie, ganz egal, do teatru tez sie przebieram. Rozwod interesowal mnie teore
                      > tycznie, skoro mozna sie zwiazac, to i rozwiazac wzajemnie powinno mozna byc :D


                      To też postulat, czy też uwaga nie do mnie, jako ze ja nie ustalam i nie ustalama tych spraw:)

                      >
                      > Kanonicznie, to jestem cynicznym libertynem. Dziekuje za powazne potraktowanie.
                      > Znowu wyszlo, ze mama miala racje - czlowiek sie uczy cale zycie. I glupi umie
                      > ra ;(


                      Ja tam sie swym stanem kanonicznym nie przejmuje, co i Tobie radzę:)
      • georgia241 Re: A moze by tak mniej "sadyzmu" dla autorki? 18.06.12, 19:03
        A ciebie to co naszło? Jakiś dzień refleksyjny? Chyba masz dni płodne. Ostrzegam!
    • ursz-ulka Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 18.06.12, 10:42
      Ceremonii nie przedłużysz, ale możesz coś zrobić atrakcyjniejszego dla gości i siebie przed lub po.
    • soulshunter Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 18.06.12, 11:45
      może tak? Co prawda nie jest to slub, ale wystarczy tylko zmienic rekwizyty.
      • agcerz Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 18.06.12, 11:50
        Brałam ślub cywilny dokładnie 7 lat temu, no i też tłumaczyłam kilkakrotnie na ślubach. To jest trochę więcej niż 15 minut, to raz, a dwa, możesz sobie zamówić poczęstunek (szampan itd.) bądź zespół muzyczny, co całe wydarzenie przedłuży.
    • 5th_element Re: jak uatrakcyjnić, wydłużyć slub cywilny? 18.06.12, 15:33
      wez slu za granicą. Konsulowie są z reguły bardziej user friendly i rozumieja potrzebe podnioslości chwili. Nasze urzędasy przychodzą okutane w paskudny strój i mają orła na lancuchu na szyi. Chyba wiedząc, że strasza, w wiekszości odbębniają uroczystosc w sposób porażający.
      • damka9 5th element 20.06.12, 14:32
        A dużo miałaś formalności do przeprowadzenia w związku z tym, że chcieliście wziąć ślub nie w Polsce?
        • 5th_element Re: 5th element 26.07.12, 15:28
          damka9 napisała:

          > A dużo miałaś formalności do przeprowadzenia w związku z tym, że chcieliście wz
          > iąć ślub nie w Polsce?

          z tym, ze chcielismy to wcale :D

          a z samym slubem: kontakt z konsulem, przesłanie dokumentow uzyskanych wczesniej z urzedu miejskiego. Swiadkowie przeslali swoje. Opłata na miejscu. Wszystko :)
          Pani konsul byla zadowoloa ze miala dokumenty wczesniej, bo ponoc teoretycznie trzeba ale zdarzaja sie ludzie, ktorzy dostarczaja dokumenty w dniu slubu i tez jakos to przechodzi. Polecam, szczegolnie milo zaskakuje dysproporcja miedzy obsluga dokumentow w PL a za granica (moze jedynie nasza pai konsul byla tak przyjemna i rzeczowa? :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka