Dodaj do ulubionych

stalking na basenie

11.07.12, 23:22
udałam się dziś, wieczorową porą, na basen.

zaczęłam pływać na torze, gdzie panował względny spokój - nie było tam gęsto od trzepoczących się w wodzie ciał.

rychło się zorientowałam, że na moim torze pływa jeden facet, szczupły i umięśniony niczym wąż morski.

on przepłynął basen - ja za nim.
on przepłynął znowu - ja za nim.

po godzinie, wyraźnie doprowadzony do ostateczności faktem, że jest bez chwili przerwy śledzony przez babę w czepku, facet uciekł.

miał jednak pecha, bo ja w tym momencie stwierdziłam, że i na mnie czas, udałam się więc poddać biczom wodnym.

gdzie ów facet właśnie zmierzał!
łypnął, pomknął na zjeżdżalnię, i to go uratowało, bo ja zjeżdżalni nie cierpię.

A WY?
:~D
Obserwuj wątek
    • georgia241 Re: stalking na basenie 11.07.12, 23:27
      ;-D
      ROTFL
    • gyubal_wahazar Re: stalking na basenie 12.07.12, 00:20
      Ja tylko w miejskich szaletach. Polecam
      • stephanie.plum Re: stalking na basenie 12.07.12, 00:24
        zjeżdżasz...?
    • josef_to_ja Macie basen niczym aquapark. 12.07.12, 00:30
      Może biedny facet miał niską samoocenę i sobie pomyślał, że jak go śledzi atrakcyjna kobieta to na pewno nie bezinteresownie i może nawet chce mu jakąś krzywdzę wyrządzić! :P
      • stephanie.plum Re: Macie basen niczym aquapark. 12.07.12, 00:33
        do licha, to mógł być akłapark.

        jeżeli facet ma niską samoocenę, to bardzo niesłusznie, albowiem pływał jak sam Neptun.
        • josef_to_ja Re: Macie basen niczym aquapark. 12.07.12, 00:39
          Może niespełniony zawodowy pływak? ;)
    • lidka449 Re: stalking na basenie 12.07.12, 00:32
      pływam po warszawsku ;)
      nie nagabuję nikogo.
      pozdrawiam nocnie już pora trenować oko :)
    • swiete.jeze Re: stalking na basenie 12.07.12, 09:15
      > on przepłynął basen - ja za nim.
      > on przepłynął znowu - ja za nim.

      Skoro go zaskakuje, że ludzie płyną za nim wzdłuż toru, a nie na przykład w poprzek to chyba nie najlepiej o nim to świadczy.
    • koham.mihnika.copyright Re: stalking na basenie 12.07.12, 09:26
      moze plywasz tak szybko, ze twoje dlugie, piekne dlonie ladowaly coraz to miedzy jego nogami?
      Mogl sie nieco poczuc niepewnie. albo chwytalas za gumke? albo zona sledzila go z brzegu? albo przypomnial sobie, ze musi posprzatc w domu, zeby na seks zarobic?
      • stephanie.plum Re: stalking na basenie 12.07.12, 11:04
        :~D
    • chersona Re: stalking na basenie 12.07.12, 09:27
      Twarda z Ciebie sztuka!
      ja ustępuję i zmieniam trasę, nawet jeśli mi to nie pasuje, bo głupio mi tak deptać po piętach, no chyba, że jest późno, wtedy specjalnie depczę, żeby raźniej się czuć. bo mnie się taki stalking zdarza np. w drodze od przystanku do domu. Droga jest długa. bite 15 minut szparkim krokiem. No i bywa, że ktoś wysiada, ja za nim. przekracza ulicę, ja za nim, skręca w lewo, ja za nim, przecina plac za sklepem, ja za nim.
      • swiete.jeze Re: stalking na basenie 12.07.12, 09:37
        Kiedyś facet tak ze mną szedł (trasa ma ze 400 m) i krzyknął mi, żebym się nie stresowała, że on mnie śledzi, bo to zbieg okoliczności i przecież nic nie chce mi zrobić. Od razu mi się zaczęło bardziej spieszyć:]
    • grassant Re: stalking na basenie 12.07.12, 09:59
      on przepłynął basen - ja za nim.
      on przepłynął znowu - ja za nim.
      po godzinie, wyraźnie doprowadzony do ostateczności faktem, że jest bez chwili przerwy śledzony przez babę w czepku, facet uciekł.

      chciałaś wreszcie pochwalić się, jak cudownie pływasz? będą kolejne odcinki?
      • stephanie.plum Re: stalking na basenie 12.07.12, 10:59
        dlaczego przez godzinę pływa się cudownie?

        zresztą, przyłapałeś mnie. nie minęła godzina, tylko 50 minut.

        czy, przyznawszy się do tego, uchodzę już w twoich oczach za bardziej (fałszywie) skromną osobę?

        a o czym byś życzył sobie następny odcinek, hę?
        chętnie napiszę, lecz poddaj pomysł
        :~)
    • minasz Re: stalking na basenie 12.07.12, 10:13
      ja to przepuszczam tych co szybciej pływaja -zreszta pływam 2-2,5km krawlem wiec troche sie mecze (niestety ciagle mam duze problemy z technika mam wrazenie ze juz pływałem lepiej- teraz wymysliłem sobie by poruszac sie jak owad pływak który skacze po wodzie:)
      sa dziewczyny co mnie mijaja nawet jak nie maja łapek i płetw i jakos sie nie przejmuje bo wiem ze pływaja zawodowo od wielu lat regularnie i maja duuuzo lepsza technike niz ja
      -wiec nie nadapnie mi dziewcze na odcisk jak mnie wyprzedzi hehehe

      a co aqwaparków w warszawie to jaki badziew straszny -zeby takie miasto nie miało ani jednego przyzwoiteo aqwaparku -warszawianka oprócz basenu to gó... wesolandia badziewny koszmar- najblizszy fajny aqwapark jest w łodzi
      • stephanie.plum Re: stalking na basenie 12.07.12, 11:12
        ja w ogóle basen, jakikolwiek, traktuję jak zło konieczne. jestem wdzięczna za te 25m wody, a jak nie jest chlorowana, to już w ogóle ekstra. ani atrakcje, ani badziewie nie mają znaczenia, oczywiście o ile nie ma syfu.

        fajnie, to jest dopiero wtedy, kiedy ma się możliwość pływania w jeziorze albo morzu, transowo, kilometr albo dwa, i spotyka się tylko jakieś ptaszyska w tym czasie.
    • cellela Re: stalking na basenie 12.07.12, 10:36
      Skąd pomysł, że uciekał przed Tobą? Zaliczył trening i wyszedł. Ktoś tu chyba ma wyolbrzymione ego.
      • stephanie.plum Re: stalking na basenie 12.07.12, 11:03
        wiesz, to miało być zabawne, ale ciiicho, najwyraźniej słabo mi wyszło.

        po prostu śmieszyło mniemnie, kiedy ZACZĘŁAM SOBIE WYOBRAŻAĆ, ŻE ON MYŚLI, ŻE JA GO ŚLEDZĘ, a przecież na basenie inaczej się nie da, jak pływać za poprzednikiem.

        :~D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka