voxave 16.07.12, 18:26 Waszym rozpaczaniem----nic tragicznego, wszystko da sie załatwić,obejść przeżyć.. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hansii A ja przeciwnie. 25.07.12, 16:08 voxave napisała: > Waszym rozpaczaniem----nic tragicznego, wszystko da sie załatwić,obejść przeżyć A ja przeciwnie. Uwazam, ze nic sie nie da zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
voxave Re: A ja przeciwnie. 01.08.12, 02:51 Szklanka do polowy pusta...lub do połowy pełna :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balbina Re: A ja przeciwnie. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.08.12, 05:15 filozoficzne rozważania w środku nocy....a ja na prawdę jestem zrozpaczona...co wyjdę na prostą, złapię oddech, mam ochotę i siłę do działania to niespodziewanie jakby nigdy nic - moje w zasadzie dorosłe dzieci, wolne mądre, niby mnie kochające potrafią przywalić z bekhendu psychicznie tak, jak nie zrobiłyby pewnie nigdy kolegom/żankom. Za co ? Za przeszłość.Za zmarnowane dzieciństwo i młodość, za brak ojca, który rozwodząc się ze mną rozwiódł się z nimi.I dziwne, że nigdy nie usłyszałam na niego złego słowa choć był draniem do sześcianu, nie widział ich a oni jego. Cały dom był na mojej głowie do tego wymagająca mama i puste półki w sklepach.Minęło więc wiele, wiele lat, pewnie robiłam błedy - któż ich nie robił ale teraz są dorośli a mnie traktują jak ...No nie wiem jak.Bo do obcego, do sąsiada, do kolegi się tak nie odzywa. Matce można wszystko, można z pretensją, można "na odczepne",można ze złością, z wściekłością, można tylko spojrzeniem wdeptać w ziemię.Ale jest OK, "kocham cię" , "przepraszam cię" przy każdej okazji i bez.Albo w ogóle tylko milczenie i spojrzenia...Taka mantra, by zniwelować mój szok, przykrość, ból...Nie wtrącam się, nie wypytuję, nie jestem namolna. Tak sobie myślę, że gdybym umarła czy wyprowadziła się na drugi koniec świata, odetchnęliby z ulgą.Mam wrażenie, że jestem im solą w oku, wyrzutem podartego dzieciństwa, braku pełnej rodziny.Takie marzenia nie spełnione i dlatego taki stosunek do mnie.Przykro mi.Smutno.Taplanie się w przeszłości zamiast konstruktywnego spojrzenia w przyszłość... Odpowiedz Link Zgłoś
voxave Re: A ja przeciwnie. 01.08.12, 15:35 Balbino----rozumiem cie bardzo--tez mialam przejścia i nie wierzylam,że dziecko jak dorosnie to ma cie gdzieś. Oczywiscie zjawiaja sie potomkowie jak im żle i coś zagraża. Ale matka, taka kraina istniejaca od dawna i nie warta uwagi bo juz stara i nikomu nie jest potrzebna. Postaraj sie znaleźć w swojej teraźniejszości coś dla siebie i miej ich wszystkich gdzieś. Nie wiem jakie masz mozliwości aby ci cos doradzić. Myśl tylko o sobie bo potomstwo zajete jest tylko soba.Pogodzic sie z tym trzeba. Inna sprawa to matczyne samooszukiwanie sie---notoryczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motyl Re: A ja przeciwnie. IP: *.zabrze.vectranet.pl 02.08.12, 14:38 Teraz rozumiem, dlaczego potrafisz być taka zjadliwa w swoich niektórych wypowiedziach na róznych forach, złośliwa, zgorzkniała. W gruncie rzeczy, Ty nie lubisz ludzi. Chwila szczerości z Twojej strony, otworzyła mi oczy. A jeżeli byłaś taka sama dla swoich dzieci, jaka jesteś w stosunku do niektórych forumowiczów, to............... PS. Nigdy nie komentuję Twoich wypowiedzi, bo najczęściej są niemiłe, ale obserwuje od dawna. Odpowiedz Link Zgłoś
voxave Re: A ja przeciwnie. 02.08.12, 17:01 Motyl ---prawda nie jest przyjemna.Witam i ciesze sie,że mam swojego fana/kę:) Nie ma nic gorszego jak prykajace nudziary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balbina Re: A ja przeciwnie. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.08.12, 01:18 jeśli tak dokładnie obserwujesz moje wypowiedzi, nie będzie większym problemem podanie przykładów, cytatów, linków , przykładów zjadliwości, złośliwości i ogólnego zgorzknienia. Zapewniam ciebie, że nie jestem ani zgorzkniała ani złośliwa a ludzi lubię i to bardzo.Nawet takich jak ty. Chętnie jednak poczytam , co i gdzie "nagrzeszyłam"... Pisząc zawsze wyrażam się merytorycznie w temacie, nikogo nie obrażam, nie poniżam, często dodaję otuchy, życzę odwagi, pozdrawiam....Porady piszę zgodnie ze stanem wiedzy, których one dotyczą.Jeśli zdarza się post bardziej dosadny, widocznie ma on na celu wzbudzenie głębszej refleksji u autora. Mogłabym w ogóle twój post pominąć milczeniem, nie mam jednak powodu do wstydu czy poczucia winy.Gratuluję ci spostrzegawczości - wszak musisz się bardzo nudzić skoro oprócz czytania postów śledzisz adresy IP, analizujesz je i prowadzisz wnikliwe obserwacje...Pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
voxave Re: A ja przeciwnie. 03.08.12, 05:58 Uderz w stół----myślalam,że ten kamyczek jest do mojego ogródka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motyl Re: A ja przeciwnie. IP: *.zabrze.vectranet.pl 05.08.12, 22:02 Do motyla. Mój post, nie był skierowany do Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motyl Re: A ja przeciwnie. IP: *.zabrze.vectranet.pl 05.08.12, 22:12 VOXAVE, Twoim fanem w żadnym przypadku nie jestem. Obserwuje Ciebie, bo w Tobie jest tyle destrukcji, złości i goryczy, jak w niewielu. Jak post, to w większości przypadków coś złośliwego musi być napisane i to mnie w Tobie zdumiewa i zadziwia. Udajesz życzliwość i wsadzasz szpile. Zastanawiam się skąd biorą się tacy ludzie, jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
voxave Re: A ja przeciwnie. 06.08.12, 02:31 W przeciwieństwie do innych, niczego nie udaje---skladam sie i z miodu i łyżki dziegciu.Zycie nie jest takie jak sobie go kreujemy----jest brutalne i okrutne ,ale my,ludzie lubimy pofantazjować i drogo to nas kosztuje. Lubie ludzi i moje posty sa przestrogą przed szkodliwym romantyzmem i rozmamłaniem----wiele szkód taka postawa w życiu kobiety wyrządza. Lubie czysta prawde nie ubraną w pstrokate piórka.Tak jest bezpiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
prim.asol Re :do motyla 06.08.12, 04:44 Gość portalu: motyl napisał(a): > Do motyla. > Mój post, nie był skierowany do Ciebie. Oczywiście pomyliłaś się mając na myśli "do balbiny"... Na drugi raz jeśli w dyskusji uczestniczy kilka osób , bądź uprzejma nickowo-imiennie odnieść się do wypowiadanej treści.Zaoszczędzi to nieporozumień i niezawinionej przykrości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motyl Re: Re :do motyla IP: *.zabrze.vectranet.pl 06.08.12, 11:10 Prim.asol, oczywiście masz rację, nie do balbiny. Obiecuję poprawę w przyszłości. Dziękuję za zwrócenie mi uwagi i pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
ossownica48 Re: Jestem zrozpaczona 07.08.12, 15:26 Tak mówią,że co nas nie zabije to wzmocni:)),ale nie każdy zbudowany jest z twardego granitu. Odpowiedz Link Zgłoś