mlodo_wygladam
02.08.12, 00:34
Ostatnio zmieniłem pracę, a w nowej jest fajna babka.
Współpracujemy całkiem blisko. Ona ma 25 lat, a ja 40. Jest ładna, aczkolwiek nie do końca zgrabna.
Trochę zacząłem się z nią flirtować, a nawet udało mi się ją zaciągnąć na jedną randkę. Bez przerwy stosuje wobec mnie kobiece testy.
Na randkę się umówiła, potem odwołała, a następnie oświadczyła, że następny termin jest ok. Na następną randkę też się umówiła, potem odwołała. Chyba rozumiecie, że to się ciągnie jak flaki z olejem już parę tygodni.
Na randce mówiła cały czas o pracy, chociać udało mi się trochę wtrącić kontekstu prywatnego, tak, że teraz już mówimy sporo o swoim życiu prywatnym.
Przez telefon też rozmawiamy. Ostatnio zadzwoniła do mnie o godzinie 23, na temat pracy, aczkolwiek mówiliśmy też na prywatne. Rozmawialiśmy 40 minut.
Co sądzić o tej jej testach? Będzie coś z tego, czy sobie darować?