Dodaj do ulubionych

Kobieta niepracująca...ignorować czy dogadać?

    • georgia241 Re: Kobieta niepracująca...ignorować czy dogadać? 04.08.12, 13:31
      Pewnie dostanie tę bardzo dobrą pracę. Zobaczysz.
    • anussa Re: Kobieta niepracująca...ignorować czy dogadać? 04.08.12, 20:57
      a ty już nie masz się kim "inspirowac "tylko zoną kolegi z pracy?
      co Ciebie obchodzi jak inni zyją?
      co Ciebie obchodzi czy prowadzi profil spolecznościowy czy nie.
      za dużo inwiligujesz.
      zajmij się sobą ,Twoją rodziną.
      razi Ciebie że ma dużo do powiedzenia? mów też ,jeśli masz wiedzę
      jeśli ona Tobie przypieka,trzymaj dystans,lubisz jak ktoś pluje Tobie w twarz?
      ja myśle że to Twój problem ze ona nie pracuje itp itd.
      żyj i daj zyć innym
      jaki deficyt chcesz jej wytykać? jakie błędy zyciowe? jakie porażki?
    • olewka100procent Re: Kobieta niepracująca...ignorować czy dogadać? 04.08.12, 23:26
      ale jesteś głupia , co cię obchodzi życie tej kobiety ? jej sprawa i tyle , jesteś bardzo niedojrzała
      • abush eee olewka 100... 05.08.12, 12:55
        wcale nie jest głupia, kobita zaczęła się do niej przypinać nie wiadomo po co i deprecjonować jej stanowisko w firmie, to ona się nią też zainteresowała. Logiczne?
    • sid_sid Re: Kobieta niepracująca...ignorować czy dogadać? 05.08.12, 19:33
      Powiedz jej kilka słów do słuchu albo przestań się z nimi spotykać. Innego wyjścia nie widzę.
      • olewka100procent Re: Kobieta niepracująca...ignorować czy dogadać? 05.08.12, 20:24
        pewnie ta żona zauważyła, że panna zaczeła interesować sie jej mężem bardziej niż inni pracownicy dlatego sie jej czepiła bo coś wyczuwa
    • kbjsht Re: Kobieta niepracująca...ignorować czy dogadać? 06.08.12, 11:18
      a co to da, że jej 'dokopiesz'?
    • merda Re: Kobieta niepracująca...ignorować czy dogadać? 06.08.12, 12:02
      Przy nastepnej okazji i niestosownej uwadze na twoj temat odowiadasz patrzac jej prosto w oczy:
      "Rozumiem, ze mamy dwa rozne poglady na temat roli kobiety w spoleczenstwie, lecz bardzo bym Cie prosila o troche kultury osobistej i szacunek do mnie, inaczej bede zmuszona wyrazic swoja opinie na twoj temat, co zapewne przyjemne nie bedzie"
      Nastepnie ladnie sie do niej usmiechnac.
      Gdyby jej przyszlo na mysl owej opini wysluchac:
      "Wybacz,ale uwazam ,ze to nie jest miejsce na gowniarskie pyskowki, umowimy sie na kawe to sobie porozmawiamy szczerze na osobnosci.Kto wie moze sie zawet zaprzyjaznimy"
      • kseniainc Re: Kobieta niepracująca...ignorować czy dogadać? 06.08.12, 12:47
        z tą nawet przyjaźnią dobre
    • sabi989 Re: Kobieta niepracująca...ignorować czy dogadać? 06.08.12, 12:22
      Uważam, że powinnaś to olać, takie jej wywyższanie świadczy o tym, że jest bardzo słaba i może w inny sposób nie potrafi sobie poradzić ze swoim "skomplikowanym" życiem. Może nie potrafi inaczej traktować ludzi, a takie odbijanie piłeczki chyba na nic się nie zda. To może zaostrzyć tylko relacje w pracy. Można oczywiście delikatnie zasugerować pewne rzeczy, ale bez zbędnego animuszu, raczej stonowane teksty.
    • zagubionaa218 Re: Kobieta niepracująca...ignorować czy dogadać? 06.08.12, 17:35
      Twój post autorko jest żałosny. Nie popieram niepracowania przez tę kobietę, ale Tobie nic do tego, jak mają zorganizowane życie inni. Próbujesz pisać jaka Ty jesteś wspaniała i zaradna, co czyni Cię jeszcze bardziej żalosną.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka