Dodaj do ulubionych

Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości

07.08.12, 10:00
Słuchajcie, użytkowniczki i użytkownicy: albo wpadłem w jakieś złe towarzystwo, albo to efekt prawa serii, albo naprawdę coś się dzieje niedobrego.

Mniejsza może o szczegóły, ale gdziekolwiek spojrzę, tam czai się zdrada, niegodziwość i zgorszenie. Zdrada w związku jest już tak powszechna, że przestało mnie to dziwić, a zdradzający się już nawet szczególnie się z nią nie kryją. Pukanie kogoś na boku, a nawet swoista poligamia są już tak normalne i powszechnie przyjęte, że aż trudno uwierzyć, iż kiedyś było inaczej.

Po drugie, nikomu nie można wierzyć na słowo, coś takiego jak umowa ustna, dżentelmeńska, słowo honoru jest reliktem przeszłej epoki. Ludzie potrafią bez najmniejszej żenady łgać patrząc ci w oczy.

Trzecia rzecz: długi. Niepłacenie na czas, nieoddawanie pożyczonych pieniędzy, nieodkupywanie zniszczonych rzeczy, nieposzanowanie prawa własności – a wszystko oczywiście odbywa się we mgle nieodebranych telefonów, zręcznych uników i płynnych zmian tematu.

I jeszcze to cholerne bagatelizowanie: nic się przecież nie stało, wyluzuj, czemu robisz problemy?

Spytam wprost: TTM? Może to mnie naprawdę odbiło? Albo może zawsze tak było, a dawne zasady to legenda? Czy wokół Was również postępuje upadek obyczajów i zgorszenie?
Obserwuj wątek
    • simply_z Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 10:04
      powiedzialabym ,ze panuje wieksze chamstwo np w srodkach komunikacji miejskiej ale kiedys bylo inaczej..?
    • wez_sie Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 10:09
      ludzie sie szmaca
    • wersja_robocza Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 10:12
      Nie wiem, jak było w zamierzchłych czasach, ponoć bardziej honorowych, ale dzisiaj czy kiedyś człowiek uczciwy jest po prostu uczciwy.
    • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 10:16
      Kiedyś było podobnie - ale nie było internetów i więcej się chowało wstydliwie przed światem, a nie wywlekało ze zdjęciami na fujzbuku.
      • long.live.revolution Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 10:36
        > Kiedyś było podobnie - ale nie było internetów i więcej się chowało wstydliwie
        > przed światem, a nie wywlekało ze zdjęciami na fujzbuku.

        Nie mam konta w tym serwisie. Wszystko, o czym piszę, znam niestety z autopsji bądź obserwacji, w każdym razie z reala.
        • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 10:47
          long.live.revolution napisał:

          > Nie mam konta w tym serwisie. Wszystko, o czym piszę, znam niestety z autopsji
          > bądź obserwacji, w każdym razie z reala.
          *
          Nie musisz mieć. To tylko przykład, nie bierz aż tak dosłownie. Co do zasady - portale i inne śmieci społecznościowe oraz gazeciory, tivi i radyja lansują model życia "pokaż gołą dupę i bądź kul!", wobec czego nikt się nie kryje z przeróżnymi działaniami. Ba, w niektłórych środowiskach zachowania naganne to powód do dumy. Po prostu teraz więcej ludzkiego pomiotu wystawia na widok publiczny swoje brudy, a nie trzyma je pod kołdrą w willi czy kamufluje w piwnicy jak kradzione dobra.
          • long.live.revolution Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 10:56
            > Nie musisz mieć. To tylko przykład, nie bierz aż tak dosłownie. Co do zasady -
            > portale i inne śmieci społecznościowe oraz gazeciory, tivi i radyja lansują model
            > życia "pokaż gołą dupę i bądź kul!", wobec czego nikt się nie kryje z przeróżnymi
            > działaniami. Ba, w niektłórych środowiskach zachowania naganne to powód
            > do dumy. Po prostu teraz więcej ludzkiego pomiotu wystawia na widok publiczny
            > swoje brudy, a nie trzyma je pod kołdrą w willi czy kamufluje w piwnicy jak
            > kradzione dobra.

            Coś w tym jest, Raoś. ;)
            • simply_z Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 11:09
              to tez jest specyfika naszych portali..taki Onet np.istny super ekspres. Wchodzisz ,a tam niemal kazdy artykul straszacy apokalipsa albo zdrada.
              W gazecie tez pelno artykulow na temat pokazywania tylka ,dekoltu ,majtek itd.
              po prostu brak jest rozgraniczenia miedzy tym co jest brukowcem ,a powazna gazeta.

              • gram.w.zielone Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 08.08.12, 01:51
                Ostatnio kupilam sobie pare magazynow na podroz samolotem. Angora, Polityka, Wprost i chyba Przekroj - niby nie jakies szmatlawce. Na kazdej okladce byla albo gola baba z piersiami na wierzchu jakas pseudoseksualna scena. Na jednej byl tez prawie goly premier Pawlak (taki fotomontaz). W samolocie siedzialam kolo 12-letnich dziewczynek i az mi glupio bylo, jak wyciagnelam te prase...
            • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 12:02
              long.live.revolution napisał:

              > Coś w tym jest, Raoś. ;)
              *
              Nu. Dodatkowo takie wywlekanie wszystkiego na wierzch powoduje przejmowanie złych wzorców - no bo skoro o takich rzeczach się mówi, chwali się nimi jak czymś chlubnym, to czemu taki J.Kowalski miałby nie zachowywać się podobnie?
              Poza tym prawo w obecnych czasach jest zasadniczo bezradne, co daje pole manewru i rozluźnienie.
    • tfu.tfu Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 10:30
      nie widzę tej powszechności wśród moich znajomych. jasne, że życie się ludziom różnie układa, ale raczej się owi ludzie szanują i lubią, a nie zdradzają i podkładają prosiaki. może mam po prostu szczęście i fajnych znajomych?
    • koham.mihnika.copyright obracasz sie w zlym towarzystwie, sorki nt 07.08.12, 10:35

      • long.live.revolution Re: obracasz sie w zlym towarzystwie, sorki nt 07.08.12, 11:01
        > obracasz sie w zlym towarzystwie, sorki

        Wybaczam oczywiście, ale nawet jeśli tak jest, to trudno by mi było teraz zmienić środowisko.

        Mam bez mała 30 lat. To już za późno, by zmienić nazwisko, wszystko i zapuścić wąsa bądź iść stąd nie wiem dokąd, choćby po to, by czasem zniknąć i szczęśliwie się urodzić – jak mawia poeta.
        • koham.mihnika.copyright Re: obracasz sie w zlym towarzystwie, sorki nt 07.08.12, 13:37
          to chociaz wasa zapusc.
          • long.live.revolution Re: obracasz sie w zlym towarzystwie, sorki nt 07.08.12, 14:56
            > to chociaz wasa zapusc.

            Samo zapuszczenie wąsa (pomijając już względy estetyczne) na wiele się nie zda; najpierw musiałbym uciec, nie wiem dokąd, i zacząć nowe życie, bez tych wszystkich podludków i bez całego tego szajsu. Narodzić się na nowo, powstać z popiołów niby feniks i zacząć szukać odpowiedzi na pytanie: kim jestem? Tak, to chyba ostatni ratunek dla mej umęczonej duszy. Brak mi jednak odwagi, by wykonać ten krok.
            • koham.mihnika.copyright Re: obracasz sie w zlym towarzystwie, sorki nt 07.08.12, 15:16
              zacznij hodowac rosliny doniczkowe, przygladaj sie, jak rosna, dbaj o nie. znajdz inny cel w zyciu.
              mozesz zalozyc rodzine, to ci humory wyparuja :P

              zdobycie kobiety - trzy lata, zrobienie dzieci - nastepne trzy, potem z gory, az do smierci.
              ale nie bedziesz sie nudzic, a swoje dzieci wychowasz wedle najlepszych wzorow.
              Satysfakcja na emeryturze, gwarantowana.
              Tylko unikaj Amber Gold (firma z krzyzem w herbie!!!)
              • long.live.revolution Re: obracasz sie w zlym towarzystwie, sorki nt 07.08.12, 15:26
                > znajdz inny cel w zyciu.

                Dowcip polega na tym, że mam cele i wszelkie dane, by je osiągnąć. Brakuje mi motywacji.

                > mozesz zalozyc rodzine

                Swego czasu byłem już blisko założenia rodziny z pewną bardzo ładną dziewczyną, ale na szczęście związek się rozpadł. Prawdę mówiąc nie chciałbym nikogo powoływać do życia na tym podłym świecie, miałbym wyrzuty sumienia.

                > Tylko unikaj Amber Gold

                Nie korzystam z usług piramid finansowych (wyjąwszy ZUS, ale to pod przymusem, więc się nie liczy).

                PS Przepraszam, że poniżam się do zwierzeń.
                • raohszana Re: obracasz sie w zlym towarzystwie, sorki nt 07.08.12, 15:37
                  Chcesz kopa na rozpęd? W ramach motywacji. Bo jęczeć zaczynasz.
                  • long.live.revolution Re: obracasz sie w zlym towarzystwie, sorki nt 07.08.12, 15:44
                    > Chcesz kopa na rozpęd? W ramach motywacji. Bo jęczeć zaczynasz.

                    Od Ciebie osobiście czy zadzwonisz po chłopców? :)
                    • raohszana Re: obracasz sie w zlym towarzystwie, sorki nt 07.08.12, 15:46
                      Osobiście kopnę w żopę, trochę ruchu mi się przyda, a poza tym po starej znajomości to Ci się należy ten zaszczyt ;)
                      • long.live.revolution Re: obracasz sie w zlym towarzystwie, sorki nt 07.08.12, 15:53
                        > Osobiście kopnę w żopę

                        Tobie nie odmówię. :)

                        > trochę ruchu mi się przyda

                        :D

                        PS A tak już poważniej: Twoim zdaniem oczywiście ze światem i ludźmi na nim jest wszystko w porządku?
                        • raohszana Re: obracasz sie w zlym towarzystwie, sorki nt 07.08.12, 16:22
                          long.live.revolution napisał:

                          > Tobie nie odmówię. :)
                          *
                          Dobra odpowiedź. Ciekawe, czego jeszcze? ;>

                          > :D
                          *
                          Proszę się nie nabijać! Siedząca praca dobija. Rzyć głównie.

                          > PS A tak już poważniej: Twoim zdaniem oczywiście ze światem i ludźmi na nim jes
                          > t wszystko w porządku?
                          *
                          Nie. Moje stwierdzenie miało na celu jedynie wskazanie, że zwyczajnie bardziej widać ludzkie przywary. Osobiście uważam, że ze światem to by było wszystko w porządku jakby nie było ludzi. Ludzie są egoistami - ale zapominają, że można takowym być o ile się nie krzywdzi innych. A dla sporej grupy już nie liczą się inni, nie liczą się więzi, a tylko to coby się pokazać, mieć, nachapać.
                          • long.live.revolution Re: obracasz sie w zlym towarzystwie, sorki nt 07.08.12, 16:35
                            > Proszę się nie nabijać!

                            Nie nabijam się, dowcipne to było. :)

                            > Osobiście uważam, że ze światem to by było wszystko w porządku jakby nie było ludzi (...)

                            O, myślałem, że jesteś większą optymistką.
                            • raohszana Re: obracasz sie w zlym towarzystwie, sorki nt 07.08.12, 16:39
                              long.live.revolution napisał:

                              > O, myślałem, że jesteś większą optymistką.
                              *
                              Ja? Ja jestem zwyczajnym, realistycznie nastawionym potworem. Z optymizmu to mam tyle, że czasem dostrzegam pozytywną stronę, którą jest to, że można ponarzekać. I tyle za optymizmu.
    • anna_sla Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 11:12
      tak.. i ten cholerny sponsoring! Tyczy się już nie tylko wolnych kobiet ale i mężatek
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 11:19
        A uważasz, że sponsoring to coś nowego? Jak myślisz, od kiedy on funkcjonuje?:)
        • six_a Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 11:52
          od kiedy pambuk stworzył sponsora, z tego co pamiętam, 7. dnia, jak mu się nudziło.
        • anna_sla Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 13:43
          a Ty myślisz, że cokolwiek z tego jest nowe?? Moda wraca jak bumerang. W Sodomie i Gomorze też wszystko było, lesbijki, geje, rozpusta i w ogóle.. Ciekawe czy doczekam czasów gdy moralność znów wróci.. chyba nie, chyba dopiero zaczął się okres upadków wszelkiej maści..
          • leniwy_pierog Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 17:35
            A ta moralność kiedykolwiek rzeczywiście była? Kiedy?
            • pani_frig Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 19:08
              Nawet jeśli założymy że drzewiej moralności nie było, to z dużym prawdopodobieństwem mogę przyjąć, że skutecznym batem na moralne prowadzenie się ludzi była świadomość stryczka lub obcięcie łap, a i strach przed smażeniem się w piekle bywał dla wielu niezłym straszakiem.
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 08.08.12, 01:21
                Dziwne, statystyki wskazują, że represyjne prawo (np. kara śmierci), nie odstrasza przestępców.

                A co do moralności motywowanej strachem, to raczej kamuflowano postępek, niż go unikano.
                • pani_frig Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 08.08.12, 10:38
                  A co do moralności motywowanej strachem, to raczej kamuflowano postępek, niż go
                  > unikano.

                  W zasadzie mogę się zgodzić z tym stwierdzeniem, problem jest jedynie taki, że nie dysponujemy dokładnymi statystykami z tamtych czasów na tyle aby stosować analogię do współczesnych, a i świadomość ludzi była jednak inna, a przede wszystkim stan wiedzy i edukacji, więc to co dla dzisiejszego przeciętnego człowieka jest zrozumiałe i wyjaśnione nauką dostępną na wyciągnięcie dłoni, dla człowieka z poprzednich epok, gdzie nauka i edukacja była dostępna nielicznym, już takie zrozumiałe nie było, więc olbrzymią rolę przypisywano działaniem sił wyższych czyli Boga, a Bóg nie tylko wynagradzał ale przede wszystkim karał, co szczególnie podkreślał Kościół, który miał ogromny wpływ na życie ludzi minionych epok.
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 11:48
      Myślę, że:

      1) Ludzie są zawsze tacy sami, ani lepsi, ani gorsi. Choć standardy odnośnie współżycia i relacji międzyludzkich są coraz wyższe, raczej niż niższe. Np., obecnie coraz więcej ludzi ma status "ludzi" i przyznaje się im prawo do tych samych praw, a nie tak jak kiedyś, wykluczało się różne "inne" jednostki ze wspólnoty, np. Żydów, gejów, samotne matki itd. Albo zdrada, o której wspominasz, jest czymś, co kogoś oburza, a nie elementem wpisanym w związek.

      2) Ludzie są jednocześnie trochę dobrzy trochę źli. Może nie ma sensu ich surowo oceniać?Taki banał, ale nikt nie jest idealny. Większość ludzi nie ma złych intencji, tylko czasem im nie wychodzi. Np. jak kłamią, robią to ze strachu, albo żeby komuś oszczędzić przykrości. Sam na pewno też nie jesteś bez winy (tak Biblijnie;). Z mojego doświadczenia wynika, a i ze statystyk, że psychopatycznych osobowości jest niewielki procent.

      3) Nasza ocena ludzi jest subiektywna i często zależy od nastroju. Jak mamy gorszy, świat wydaje nam się czarny, a ludzie źli, a jak lepszy, ludzie są wspaniali. Więc nie ma sensu skreślać ludzi, przez własny chwilowy dół.
      • wersja_robocza Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 12:10
        Ładnie napisane.;)
    • n.i.p.69 Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 12:01
      nie szanujemy zycia! (aborcja in vitro, antykoncepcja wczesnoporonna) ... to trudno oczekiwać szacunku do człowieka! .. a tym bardziej jego własnosci! czasu! uczuć! ..... to prosty związek przyczynowo skutkowy ;-/
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 12:11
        Kobiety zawsze spędzały płody, mniej lub bardziej udanymi sposobami. A życie szanujemy coraz bardziej. Np. szlachcic nie może już zabić swojego chłopa pańszczyźnianego bezkarnie, eliminujemy karę śmierci, dzięki medycynie ludzie mogą żyć dłużej i mieć godną śmierć, próbujemy wyeliminować niewolnictwo itd.

        • n.i.p.69 Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 12:51
          .... czy ja twierdze, że teraz lepiej lub gorzej? ....... zmieniła się forma być może skala, w jedną lub w drugą stronę, w zależności od dziedziny czy środowiska ...... na pewno jest inaczej! ...
          .... ale ja mówię o przyczynach (?);-/
          • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 12:54
            Antykoncepcja przyczyną zła na świecie? Dobre!
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 14:39
              Chyba nie ma sensu rozmawiać z kimś, kto nadużywa wielokropków;)
              Ta osoba nie uzasadni w żaden sposób swojego zdania - coś tam odklepuje, bo proboszcz mówił o cywilizacji śmierci na niedzielnym kazaniu. A że słuchał piąte przez dziesiąte, bo przysypiał/a nie pamięta uzasadnienia.
              • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 14:41
                Mnie to zastanawia - jak taka antykoncepcja deprawuje młodzież, na przykład taką, co to jeszcze nie stosuje? I jak antykoncepcja sprawia, że dobry przecież człowiek, nagle zaczyna napadać na innych? No jak?
                • wersja_robocza Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 14:46
                  Rao, ale przecież przeciwnicy rzetelnej edukacji seksualnej (nie tej kościółkowej) zgodnie i głośno twierdzili, że to doprowadzi tylko do rozpasania młodzieży, pobudzenia niezdrowych chuci i zezwierzęcenia instynktów (innymi słowy będą się bzykać jak króliki). A ten kto ulega chuciom i instynktom, znaczy żyje w grzechu. No a grzech to wiadomo. Sodomia i Gomoria. Nie ma nic gorszego.
                  • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 14:50
                    Ale ten pan wyżej to mówił, że jak się stosuje anktykoncepcję to się nie szanuje życia i wobec tego też nie szanuje się nic innego!
                    • wersja_robocza Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 15:08
                      Bo przez antykoncepcję nie ma dzieci, a więc nie ma życia, czyli się go nie szanuje. A jak już dojdzie do tego życia to wtedy leci: trzeba było się zabezpieczać. A jak już się urodzi, to można oddać, ale wtedy jest się wyrodną dziwką bez mitycznego instynktu. I nadal nie szanuje się życia.
                      Kurde, najbardziej szanują te życia, których jeszcze nie ma.
                      • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 15:12
                        No bo człek ma prawo się urodzić i już. A jak się nie chce rodzić to źle. I o.
                        IV też złe, bo człowiek ma prawo do naturalnego poczęcia i sam musi wybrać.
                        • wersja_robocza Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 15:13
                          Ha czytałam o tym prawie do naturalnego poczęcia.
                          • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 15:17
                            Urocze, nie? Taki absurd, że bardziej jak o zabijaniu zarodków.
                            • wersja_robocza Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 15:27
                              Mówią, że każdy ma prawo gadać głupoty, nawet ci uczeni z pism, ale biorąc pod uwagę szkody, jakie mogą tym wyrządzić, zastanawiałabym się nad odrutowaniem niektórych delikwentów.
                              • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 15:42
                                Albo implanty im - jak u Vonneguta.
                                • long.live.revolution Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 16:05
                                  > Albo implanty im - jak u Vonneguta.

                                  W której książce?
                                  • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 16:34
                                    Harrison Bergeron - opowiadanie. Chociaż to w zasadzie nie były implanty, implanty były u kogoś innego. Tam były urządzonka psujące.
                                    • long.live.revolution Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 16:41
                                      > Harrison Bergeron - opowiadanie. Chociaż to w zasadzie nie były implanty, implanty
                                      > były u kogoś innego. Tam były urządzonka psujące.

                                      Aaa, to wiem, czytałem. :) W ogóle czytałem wszystko Vonneguta (z wyjątkiem Pianoli i Galapagos), niektóre po wiele razy. Duży wpływ miały na mnie jego książki, już nie mówiąc o tym, że się setnie uśmiałem podczas lektury. Bardzo świetny pisarz.
                                      • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 17:13
                                        Bardzo ciekawie pisze i podobają mi się jego koncepty. Co ciekawe - większość ludzi albo bardzo lubi jego twórczość albo nie cierpi :)
                                        • long.live.revolution Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 18:12
                                          > Co ciekawe - większość ludzi albo bardzo lubi jego twórczość albo nie cierpi :)

                                          Tak, przy czym wygłasza się to zdanie w odniesieniu do wielu pisarzy. Ale do Vonneguta rzeczywiście pasuje, bardzo specyficzne poczucie humoru, niektórzy nic w tym nie widzą.
                                          • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 20:09
                                            A nie wiem, rzadko jakoś ludzie czytają - to i nie ma do kogo wygłaszać/od kogo słyszeć takowych zdań.
                                            Specyficzne poczucie humoru zwykle jest ciekawe samo w sobie, ale to trzeba mieć zacięcie do zapoznania się.
      • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 12:37
        To żaden związek przyczynowo-skutkowy. To, że się dopuszcza aborcję, antykoncepcję(nie, antykoncepcja nie jest wczesnoporonna, dokształci się) to nie znaczy, że się jest szują.
        • n.i.p.69 Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 12:55
          ..... pozwolisz, że bedę miał inne zdanie na ten temat? ;-) pozdrawiam!
          • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 13:01
            Na temat czego? To nie kwestia zdania, a kwestia nieprzyjmowania faktów do wiadomości.
            Wyjaśnij związek przyczynowo-skutkowy antykoncepcji z byciem szują.
            • n.i.p.69 Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 13:17
              miło, że jesteś otwarta na przyjmowanie faktów do wiadomości! .....
              ..... napisałem już powyżej ale powtórzę! brak szacunku do zycia od chwili poczęcia, to usprawiedliwiony egoistyczną ideologią brak poszanowania dla zycia w ogóle! ..... skutkujący brakiem szacunki dla rzeczy i spraw, będocych niżej w hierarchii ....
              .... to jest chyba oczywiste??? ;-)
              • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 13:48
                Nie, to nie jest oczywiste. To Twój wymysł.
                • n.i.p.69 Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 08.08.12, 07:03
                  ... podstawą egzystencji człowieka, jest jego zycie, bez tego cała reszta staję się nieistotna (piramida Maslowa!!!) .... czyli "życie" staje się, siłą rzeczy wartością nadrzędną a prawo do niego najważniejszym prawem!! ..... a więc jeśli jesteśmy w stanie podważać/łamać! "czyjeś" prawo do zycia, to naturalną konsekwencją jest, że podważamy prawa podrzędne, jakim jest na przykład, prawo do własności! .......
                  ........ rozumiesz już czy nadal będziesz udawać głąba!!!
                  • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 08.08.12, 09:06
                    To, że ktoś nie podziela Twoich przekonań to nie znaczy, że udaje głąba lub nim jest, proszę szanownego.
                    To, że Ty uznajesz, że nie należy przeprowadzać aborcji - Twoje prawo. Ale dla sporej ilości ludu to aborcja nie jest podważeniem prawa do życia i dopuszczanie jej nie sprawia, że się podważa wartość życia.
                    Poza tym podważanie jednej wartości nie daje z automatu podważania i nieuszanowania innych. No i to tylko Twoja wizja, co jest nieuszanowaniem prawa do życia i czyjego - nie ekstrapoluj tego na innych, to co prezentujesz to zwykły fanatyzm.
                    • n.i.p.69 Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 08.08.12, 14:53
                      .... i vice versa!!! ;-)
              • simply_z Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 13:54
                > miło, że jesteś otwarta na przyjmowanie faktów do wiadomości! .....
                > ..... napisałem już powyżej ale powtórzę! brak szacunku do zycia od chwili pocz
                > ęcia, to usprawiedliwiony egoistyczną ideologią brak poszanowania dla zycia w
                > ogóle! ..... skutkujący brakiem szacunki dla rzeczy i spraw, będocych niżej w h
                > ierarchii ....
                co ciekawe czesto wielcy przeciwnicy antykoncepcji wszelakiej albo sa jedynakami albo maja zaledwie dwoje dzieci lub mniej albo w ogole w zadnym zwiazku nie sa:)
                paradoks?
      • mahadeva Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 13:10
        zygota jeszcze nie jest człowiekiem
        • 5justi Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 18:11
          mahadeva napisała:
          > zygota jeszcze nie jest człowiekiem


          no oczywiście!!!
          zygota jest żyrafą, pisklęciem lub czym kto woli...
          • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 20:18
            No, a żołądź to dąb, więc nie wolno zbierać żołędzi bo to nielegalna wycinka drzew.
            • n.i.p.69 Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 08.08.12, 07:12
              raohszana napisał:

              > No, a żołądź to dąb, więc nie wolno zbierać żołędzi bo to nielegalna wycinka dr
              > zew.
              >

              ..... mówiąc o szacunku do życia/człowieka! dokładnie to mam na mysli .... dla Ciebie aborcja znaczy tyle samo co zbieranie żołędzi w lesie ..... nic dodać nic ująć...


              p.s....z niesmakiem! ale dziękuje za namacalny przykład odczłowieczenia!!! (?);-/
              • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 08.08.12, 09:08
                Nie bardzo wiesz co dla mnie znaczy aborcja, więc się z łaski swojej nie podniecaj na zapas.
                Swoje oceny mojej osoby też zachowaj dla siebie.
                A to, że dla kogoś aborcja jest dopuszczalna to nie znaczy, że jest odczłowieczony. Ale co może o tym wiedzieć ktoś szafujący opiniami i oceniający innych tylko i wyłącznie przez własny wymysł i niedopuszczający myśli, że ktoś może uważać inaczej i jego prawo.
                Dlaczego nie dajesz prawa innym do uważania inaczej, eh?
                • n.i.p.69 Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 08.08.12, 14:46
                  ...... mam gdzieś, czym jest dla Ciebie aborcja i jak ja nazywasz ... może być zbieraniem żołędzi! ....
                  ... tylko, że to nie zmienia faktu, że aborcja jest niczym innym jak odebraniem człowiekowi życia!!!!

                  raohszana napisał:

                  > Dlaczego nie dajesz prawa innym do uważania inaczej, eh?

                  a może dlatego, że aby mieć "prawo do uważania inaczej" ... trzeba spełnić warunek podstawowy .... ŻYĆ!!! (?);-/ ...
                  ... hmmmm? nie pomyslałaś.


                  p.s. ... mówiąc o odczłowieczeniu miałem na myśli "odczłowieczenie" ludzkiego płodu (przez przyrównanie z drzewem) .... ale zgodzę się z Tobą, że taka interpretacja jest jak najbardziej uzasadniona! (czyżby nieświadomość dała o sobie znać? ;-))
                  • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 08.08.12, 14:52
                    Ale nie dla każdego aborcja to odebranie życia człowiekowi, pojmiesz to wreszcie i przestaniesz ciskać się do ludzi?
                    • n.i.p.69 Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 08.08.12, 14:57
                      raohszana napisał:

                      > Ale nie dla każdego aborcja to odebranie życia człowiekowi, pojmiesz to wreszci
                      > e i przestaniesz ciskać się do ludzi?
                      >
                      ......... ale, to że nie każdy tak uważa, nie oznacza że nie jest!!! .... jarzysz?;-)
                      • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 08.08.12, 15:44
                        A Ty jarzysz, że Twoja wizja wcale nie jest obowiązującą w całej galaktyce i nawet na Ziemi? Bo chyba nie bardzo. Twoja wizja nie sprawia, że to, w co wierzysz, jest faktem. Każdy ma swoje zdanie. Tyle, że nie każdy jest fanatykiem żeby swoje zdanie wpierać i odpalać taką ocenę innych jak Ty.
                        • 5justi do raochszany 08.08.12, 19:55
                          raochszana napisała:
                          Ale nie dla każdego aborcja to odebranie życia człowiekowi...

                          Możesz mieć zdanie jakie chcesz i myśleć sobie co chcesz
                          ale niektóre sprawy są bezdyskusyjne np. prawa fizyki, biologii - tzn. są udowodnione-
                          z nimi każdy myślący i inteligentny człowiek dyskutował nie będzie.
                          tak samo jest z aborcją.
                          jak by nie patrzeć to PRZERWANIE ROZPOCZYNAJĄCEGO SIĘ ŻYCIA - mało tego - ŻYCIA CZŁOWIEKA i możesz sobie dalej myśleć co chcesz ale tego faktu nie zmienisz.
                          a celowe przerwanie życia człowieka to zabójstwo, można nazwać to też morderstwem, odebraniem życia itd.
                          możesz się ciskać, wściekać i nie zgadzać ale to, że z embrionu powstanie człowiek to FAKT i to, że pozbycie się embrionu to pozbycie się człowieka to FAKT.

                          i możesz mieć te swoje wizje w galaktyce jakie chcesz, możesz sobie wierzyć w co chcesz ale z udowodnionymi FAKTAMI dyskutować nie będziesz - choć widzę, że bardzo chcesz zakrzyczeć te FAKTY i prawie wydrapać oczy każdemu, kto to mówi.

                          życzę więcej pokory, mniej hipokryzji i spojrzenia prawdzie w oczy...
                          • raohszana Re: do raochszany 08.08.12, 21:58
                            Aha, czyli Twoja prawda najtwojsza a kto nie przyjmuje to wiadomo, bo jakby był inny to by przyjął i nie dyskutował.
                            Fanatyzm, jak zwykle.
                            • n.i.p.69 Re: do raochszany 09.08.12, 09:33
                              ... rany! to okropne jak bardzo ludzie (szczególnie Ci o "otwartych umysłach' !) są ograniczenie i nie mam tu na mysli ograniczenia umysłowego (?);-) ..... jesteście ograniczeni/zamknięci na argumenty i fakty!
                              ...... ludzki embrion! jak sama nazwa wskazuje jest ludzki! i w normalnych warunkach wyrośnie na człowieka! .... tylko i wyłącznie na człowieka! ... nie brzozę czy kozę tylko na człowieka!!!
                              .... i tylko ten fakt! nie powinien budzić wątpliwości czym jest ludzki embrion.
                              ..... ale istnieje jeszcze jeden logiczny dowód, mianowicie, żaden człowiek nie mógł w swoim zyciu pominąc tego etapu !!!
                              ..... każdy z nas był embrionem! zarodkiem! zlepkiem komórek! ....itp.

                              .... życie płodowe to etap rozwoju/życia człowieka! TAKI SAM JAK NIEMOWLĘCTWO! DZIECIŃSTWO! CZY STAROŚĆ! .......

                              .... i jeśli nadal tego nie rozumiesz? to przepraszam! przeszacowałem Twoje mozliwości logicznego myślenia!!!
                              • raohszana Re: do raochszany 09.08.12, 09:46
                                Nie podniecaj się tak mną, bo Ci zaszkodzi nadmierna ekscytacja. Nie wiem czy zarejestrowałeś, ale ja się tutaj słowem nie wypowiadam w temacie moich poglądów na ten temat.
                                Nazywaj to sobie jak chcesz - to Twoja opcja, ale jeśli ktoś stwierdzi inaczej - to daj mu spokój, bo to jego wola i wybór.

                                A tak trochę poza tematem wolności poglądów: z czystej, nieludzkiej ciekawości - a co trzeba zrobić kiedy jest wybór "albo matka albo zarodek/płód"? Kogo się wybiera i czyje prawo do życia ważniejsze?
                                • n.i.p.69 Re: do raochszany 09.08.12, 10:45
                                  raohszana napisał:

                                  > Nie podniecaj się tak mną, bo Ci zaszkodzi nadmierna ekscytacja. Nie wiem czy z
                                  > arejestrowałeś, ale ja się tutaj słowem nie wypowiadam w temacie moich poglądów
                                  > na ten temat.
                                  > Nazywaj to sobie jak chcesz - to Twoja opcja, ale jeśli ktoś stwierdzi inaczej
                                  > - to daj mu spokój, bo to jego wola i wybór.

                                  ..... kazdy ma prawo do własnego zdania! wydawało mi się, że ja również! (ale rozumiem, że Twoje prawa są "lepsiejsze"(?):-) ... nic szkodzi, spodziewałem się tego ;-/


                                  > A tak trochę poza tematem wolności poglądów: z czystej, nieludzkiej ciekawości
                                  > - a co trzeba zrobić kiedy jest wybór "albo matka albo zarodek/płód"? Kogo się
                                  > wybiera i czyje prawo do życia ważniejsze?
                                  >

                                  .... nie wiem! ...
                                  ... bardzo trudna decyzja i nie chciałbym stanąc przed takim wyborem! wydaje się oczywistym, że decyzję należałoby zostawić rodzicom (?)


                                  "....wiemy o sobie tyle, na ile nas sprawdzono! ..."
                                  W.S.
                                  • raohszana Re: do raochszany 09.08.12, 10:49
                                    n.i.p.69 napisał:

                                    > ..... kazdy ma prawo do własnego zdania! wydawało mi się, że ja również! (ale r
                                    > ozumiem, że Twoje prawa są "lepsiejsze"(?):-) ... nic szkodzi, spodziewałem si
                                    > ę tego ;-/
                                    *
                                    I widzisz, już Ci szkodzi.

                                    > .... nie wiem! ...
                                    > ... bardzo trudna decyzja i nie chciałbym stanąc przed takim wyborem! wydaje si
                                    > ę oczywistym, że decyzję należałoby zostawić rodzicom (?)

                                    > "....wiemy o sobie tyle, na ile nas sprawdzono! ..."
                                    > W.S.
                                    *
                                    Zaraz, skoro w każdej innej sytuacji wiesz co lepsze i co się dzieje z ludźmi co mają takie, a nie inne poglądy - to czemu teraz nagle się wycofujesz? Skoro każdy ma prawo do życia i to od poczęcia, to dlaczego w tej sytuacji ktoś może decydować, a w innych nie? I kiedy może? Kiedy na 100% wiadomo, że umrze, czy tylko jak domniemywa?
                                    • n.i.p.69 Re: do raochszany 09.08.12, 11:37
                                      raohszana napisał:


                                      > każdy ma prawo do życia i to od poczęcia, to dlaczego w tej sytuacji ktoś może d
                                      > ecydować, a w innych nie? I kiedy może? Kiedy na 100% wiadomo, że umrze, czy ty
                                      > lko jak domniemywa?

                                      .... może dlatego, że życie realnie i śmiertelnie zagrożonej osoby, może stanowić dla niego! wartośc nadrzędną nad życiem osoby nie narodzonej .... ale nie koniecznie!!! myślę, że wielu rodziców jest gotowych oddać zycie, za swoje dzieci!/? chyba słyszałaś o podobnych przypadkach? (bo Ciebie o taki altruizm, raczej nie posądzam!) .....

                                      ... kwestia swiadomości i wyboru (?);-/

                                      p.s. ... proszę! nie imputuj mi swoich emocji ..... zapewniam Cię, że mnie nie podniecasz! ;-) pozdrawiam

                                      • raohszana Re: do raochszany 09.08.12, 11:46
                                        Bogowie dowolnie wybrani... Nawet nie doczyta. Nieważne, nic nowego.

                                        Czyli, jak rozumiem, tylko ja życie czyje jest REALNIE, a nie domniemanie zagrożone, to można przedłożyć to życie nad życie zarodka/płodu nienarodzonego?

                                        O, a co z ciążami z gwałtów? Jak ma się zdrowie do tego, hmmm? Psychiczne oczywiście.
                                        • n.i.p.69 Re: do raochszany 09.08.12, 13:11
                                          raohszana napisał:

                                          > Bogowie dowolnie wybrani... Nawet nie doczyta. Nieważne, nic nowego.
                                          >
                                          > Czyli, jak rozumiem, tylko ja życie czyje jest REALNIE, a nie domniemanie zagro
                                          > żone, to można przedłożyć to życie nad życie zarodka/płodu nienarodzonego?

                                          ..... zawsze domniemywa!!!
                                          ....sorry, że pominąłem, myslałem, że to oczywiste?;-) ...
                                          a jakie jeszcze zycie można przedłożyć nad życie zarodka/płodu nienarodzonego?;-/

                                          > O, a co z ciążami z gwałtów? Jak ma się zdrowie do tego, hmmm? Psychiczne oczyw
                                          > iście.
                                          >

                                          ... jeśli życie kobiety nie jest zagrożone nie powinna mieć prawa do zabicia nienarodzonego dziecka, nawet w wypadku gwałtu!
                                          .... reeakcje psychiczne w podobnych sytuacjach są indywidualne, skrajne ....i bardzo nieprzewidywalne! ..... trudno jednoznacznie stwierdzić jakie wyjście jest optymalne.

                                          ..... ale może dość już tego przesłuchania! bo mam wrażenie, że odbiegliśmy troche od tematu:-)

                                          .... wracając, jak w końcu embrion to czlowiek?... czy nie?
                                          • raohszana Re: do raochszany 09.08.12, 13:14
                                            Cóż, odpowiedzi zasadniczo do przewidzenia.

                                            A co do embrionu - to Ty masz potrzebę określania jego człowieczeństwa w tym wątku, więc się tym baw.
    • paco_lopez Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 12:02
      przeczytałem kilka twoich wpisów i sie nie dziwię. wygladasz na cięzkiego typa, tak więc what you get is what you see. u mnie zupełnie odwrotnie, a moze po prostu chodzi o to, ze ja nic nikomu nie pozyczam, bo dookoła wszyscy wszystko mają bardziej niż ja. a co do skoków w bok, to sie kompletnie nie mieszam i erotomanów gawędziarzy nie słucham.
      • long.live.revolution Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 12:09
        > przeczytałem kilka twoich wpisów i sie nie dziwię. wygladasz na cięzkiego typa

        Rozumiem, że moi kumple zdradzają swoje dziewczyny w wyniku traumy spowodowanej znajomością ze mną? Równie absurdalnych wyjaśnień nawet oni nie formułują.
        • paco_lopez Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 12:17
          z tymi kumplami chodzisz i widzisz , jak oni te swoje dziewczyny zdradzają czy wierzysz im w to co ci naopowiadają ? moze ty masz taką twarz , że mozna ci kitów nawciskać , a ty je ładnie łykniesz i sie zatrworzysz i jeszcze na forum przyjdziesz i opiszesz jaki to galimatias dookoła, a ty pewnie wzór cnót wszelakich. są tacy ludzie.
          • long.live.revolution Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 12:29
            > z tymi kumplami chodzisz i widzisz , jak oni te swoje dziewczyny zdradzają czy
            > wierzysz im w to co ci naopowiadają?

            Pisałem wcześniej, że nie chcę podawać szczegółów. Wiem, że zdradzają, nie musisz mi wierzyć.

            > moze ty masz taką twarz , że mozna ci kitów nawciskać

            Człowieku, miejże litość. Nie dość, że moderacja kasuje z niejasnych powodów moje posty wyśmiewające antysemityzm oraz, z jasnych powodów, te zawierające wulgaryzmy, to jeszcze Ty wiesz, jaką mam twarz. Forum roku.

            > jeszcze na forum przyjdziesz i opiszesz jaki to galimatias dookoła

            Wyznacz mi może w takim razie może listę zagadnień, które wolno mi opisywać. Aha, niech cudna moderacja dołączy jeszcze coś od siebie.
            • paco_lopez Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 12:40
              o rany no są tacy ludzie, którzy wszystkie ploty spod miasta znają a ja nic nie wiem o żadnych zdradach naokoło, a nawet jak wiem to siedze cicho, bo w sypialni u nikogo nie bywam w tym danym momencie - no jeszcze mi sie nie zdarzyło, żebym tak widział kogos oprócz siebie i tej drugiej osoby. najogólniej twierdzę, że na xuju do raju jeszcze nikt nie doleciał, więc jak ktos tego nie wie, to próbuje, ale co mnie to obchodzi.
    • mahadeva Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 13:06
      ja widze to w pracy - straszne bydło, nie mogę az wytrzymac psychicznie
      ale partnera i przyjaciol dobieram sobie dobrze, wiec chociaz po pracy moge zyc w przyjaznym srodowisku
      • wez_sie male pytanie 07.08.12, 13:22
        schodzisz kiedys z tego konia?
      • josef_to_ja A Twój partner nie jest żonaty? 07.08.12, 14:56
        Bo coś mi się o uszy kiedyś obiło.
    • xolaptop Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 13:41
      Nie jest tak, jak napisałeś. Wniosek taki, że Tobie odbiło.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 13:42
      Siema kropidło5...

      Opisujesz swiat dokładnie taki samo jak on widział...

      W moim towarzystwie takiego upadku zasad nie ma. Co najwyżej jest mocne obniżenie zasad natury obyczajowej :D
    • zeberdee28 Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 14:04
      Nie zauważyłem jakiegoś szczególnego upadku - wydaje mi się że większość ludzi zawsze miała raczej słaby umysł i raczej słaby charakter, więc jest stosunkowo podatna na wpływy zewnętrzne. A wpływy teraz są takie że trzeba konsumować, dużo i najlepiej natychmiast - myślenie o konsekwencjach nie jest promowane, firmy udzielające pożyczek na tym właśnie jadą - uderzają w tych najbardziej podatnych na manipulację(którzy jednocześnie zazwyczaj są tymi których na konsumpcję nie stać) i dają im możliwość szybkiego konsumowania - ludzie konsumują a opłakane konsekwencje pojawiają się później. Podobnie jest z pożyczaniem pieniędzy, czy przedmiotów od znajomych - pożyczający nie myśli o konsekwencjach, tylko chce jak najszybciej konsumować a potem nie ma z czego oddać więc się wymiguje i w konsekwencji traci znajomego, czasem traci nawet wszystkich znajomych - myślę że to bardziej jest efekt głupoty niż złej woli czy upadku moralnego.
      • long.live.revolution Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 14:35
        > A wpływy teraz są takie że trzeba konsumować, dużo i najlepiej natychmiast
        > - myślenie o konsekwencjach nie jest promowane
        > - pożyczający nie myśli o konsekwencjach, tylko chce jak najszybciej konsumować

        O, to ciekawe: otóż ja również te niepokojące zjawiska zawsze jakoś łączyłem z konsumpcyjnym stylem życia.
    • josef_to_ja Polać Tobie! Najgorszy jest brak dyskomfortu u... 07.08.12, 14:50
      tamtych istot. Kiedyś np. nawet przestępcy mnie honor i zasady, a teraz wszędzie wolnoamerykanka. Widzę, że idealista z Ciebie taki jak ze mnie. Ludzie nie czują dyskomfortu z powodu zalegania komuś z pieniędzmi. :(
    • josef_to_ja Jak się związek rozpada to nic złego. 07.08.12, 15:01
      Gorzej jak są zdrady.
    • condessa Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 15:54
      Doczekalim czasow, w ktorych, globalnie rzecz biorac, moralnosc i etyka sa traktowane nie jako wartosc a jako oznaka malostkowosci i nieudacznictwa.
      W czasch, w ktorych pukaja nas wszyscy i na wszystkie strony, trudno zachowac kregoslup moralny. Poczawszy od telewizji, ktora klamie, poprzez politykow i skonczywszy na najwiekszej grupie zorganizowanej: bansterow. Coz, wzorcow nima.

      Polecam obejrzec:
      w277.wrzuta.pl/film/7ciIV7XWTke/szwindel-_anatomia_kryzysu___inside_job_2010_pl_1
      To tak odnosnie twojego nicku, bo adekweutnym jest :)


      • zeberdee28 Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 16:09
        A to były kiedyś czasy kiedy moralność i etyka były wartościami ?
        • xolaptop Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 16:31
          Brak świadomości, jak u zwierząt. Młodzi mają łatwiej.
        • condessa Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 16:31
          tak mi sie zdaje, ale mnie jeszcze na swiecie nie bylo
          • zeberdee28 Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 17:33
            No jakoś tak patrząc wstecz to nie bardzo chyba były takie czasy. Za komuny wybijały się różne lizusy i gorliwi aparatczycy, przed wojną podobnie - dobrze wtedy wiodło się też różnym szemranym obszarnikom, fabrykantom stosującym bezlitosny wyzysk no i politykom. Za zaborów też różne lizusy dochodziły do zaszczytów i stanowisk. W czasach feudalnych co prawda szlachetkowie mieli gęby pełne różnych honorów ale byli generalnie bandą nieuków wykorzystujących i chętnie nadużywających swojej władzy nad niewolnikami. Reasumując zawsze na wierzchu byli ci którzy zasady mieli w dupie albo używali ich instrumentalnie.
            • condessa Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 18:17
              > Reasumując zawsze na wierzchu byli ci
              > którzy zasady mieli w dupie albo używali ich instrumentalnie.

              toz to zadne odkrycie., na wierzchu zawsze byli i beda ci, ktorzy maja wladze a wladze maja ci, ktorzy obok moralnosci nawet nie stali.
    • wicehrabia.julian Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 16:07
      long.live.revolution napisał:

      > Spytam wprost: TTM? Może to mnie naprawdę odbiło? Albo może zawsze tak było, a
      > dawne zasady to legenda? Czy wokół Was również postępuje upadek obyczajów i zgo
      > rszenie?

      jesteś po prostu leszczem, którego mnóstwo osób oszukuje, dajesz się wykorzystywać i tyle - są osoby, które są ofiarami po prostu, w przyrodzie to normalna sprawa, więc jeśli chcesz dołączyć do drapieżców zacznij myśleć
      • long.live.revolution Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 16:19
        > jesteś po prostu leszczem, którego mnóstwo osób oszukuje, dajesz się wykorzystywać
        > i tyle - są osoby, które są ofiarami po prostu, w przyrodzie to normalna
        > sprawa, więc jeśli chcesz dołączyć do drapieżców zacznij myśleć

        Nie na wszystko mam wpływ, poza tym wolałbym nie musieć wybierać pomiędzy byciem drapieżnikiem a byciem ofiarą: żadna z tych ról mi nie odpowiada.
        • wicehrabia.julian Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 16:30
          long.live.revolution napisał:

          > Nie na wszystko mam wpływ, poza tym wolałbym nie musieć wybierać pomiędzy bycie
          > m drapieżnikiem a byciem ofiarą: żadna z tych ról mi nie odpowiada.

          ale jak to? żalisz się, że nie oddają ci pieniędzy, albo poniszczone rzeczy - po prostu nie pożyczaj

          nie zachęcam cię do bycia gnojkiem, po prostu albo opuścisz szeregi golonych owiec, albo będziesz sobie pobekiwał właśnie tak, jak teraz
          • long.live.revolution Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 16:49
            > ale jak to? żalisz się, że nie oddają ci pieniędzy, albo poniszczone rzeczy - po prostu nie
            > pożyczaj

            Akurat o zniszczonych rzeczach i nieoddanych pożyczonych pieniądzach nie pisałem z autopsji, tylko z obserwacji.

            Mnie natomiast na przykład spóźniają się często klienci z regulowaniem faktur za zlecenia, i jeszcze łżą do tego. Gdyby otwarcie powiedzieli: sorry, mam problem z płynnością, musisz poczekać, tobym to przełknął, z głodu na razie nie umieram. Ale jak mi ktoś ewidentnie wciska kit i opowiada bajki, to nie mogę tego znieść.

            > albo opuścisz szeregi golonych owiec, albo będziesz
            > sobie pobekiwał właśnie tak, jak teraz

            Człowieku dobry, bądź łaskaw zrozumieć, że nie chodziło w tym poście o konkretnie mnie i moje problemy, tylko o ogólny upadek obyczajów.
            • wicehrabia.julian Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 17:16
              long.live.revolution napisał:

              > Mnie natomiast na przykład spóźniają się często klienci z regulowaniem faktur z
              > a zlecenia, i jeszcze łżą do tego.

              w czym problem? bierz kasę z góry

              > Człowieku dobry, bądź łaskaw zrozumieć, że nie chodziło w tym poście o konkretn
              > ie mnie i moje problemy, tylko o ogólny upadek obyczajów.

              łaskawie rozumiem, że przyszedłeś się żalić wyimaginowanymi problemami na forum dla kucharek, zaiste godne faceta :D
              • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 17:19
                Juluś, a Ty po co przychodzisz na forum dla kucharek? Jesteś kucharkom?
                • wicehrabia.julian Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 17:24
                  raohszana napisał:

                  > Juluś, a Ty po co przychodzisz na forum dla kucharek? Jesteś kucharkom?

                  dla rozrywki, niezmiernie bawi mnie wasze podejście do życia, z pewnością nie jestem tutaj by rozwiązywać jakieś swoje problemy :)
                  • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 17:25
                    Nasze? Czyli czyje? Jakieś tawariszczi tu są?
                    • wicehrabia.julian Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 18:06
                      raohszana napisał:

                      > Nasze? Czyli czyje?

                      wasze czyli społeczności tutejszej, oczywiście są wyjątki, ale większość z was jest na poziomie niemieckiej reklamy proszku do prania
                      • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 20:12
                        A to dobrze, żeś się na sobie poznał, bo, jakby nie było, też jesteś częścią tej społeczności. Tylko nosa drzesz i masz się za jakiegoś innego. A tak to Juluś jak Juluś.
              • long.live.revolution Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 18:11
                > w czym problem? bierz kasę z góry

                Daj już spokój, co? Jeden Kraj Rad w historii był, i nikomu to na zdrowie nie wyszło.

                > łaskawie rozumiem, że przyszedłeś się żalić wyimaginowanymi problemami na forum

                To, że przyszedłem się "żalić" to Twój wymysł, wyjaśniłem Ci, o co mi idzie: jeśli nie chcesz tego zrozumieć, to przykro mi.

                > zaiste godne faceta :D

                Rzadko zastanawiam się, co jest, a co nie jest "godne faceta". Nie biorę udziału w męskich napinkach, pozach i całej reszcie przejawów kultury macho.
                • wicehrabia.julian Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 18:37
                  long.live.revolution napisał:

                  > Daj już spokój, co? Jeden Kraj Rad w historii był, i nikomu to na zdrowie nie w
                  > yszło.

                  co jest niedorzecznego w tym pomyśle? masz nierzetelnych klientów, to traktuj ich "wyjątkowo" albo jęcz, że faktur nie płacą
    • maitresse.d.un.francais Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 16:54
      Ja bardzo uważam, żeby wpadać tylko w dobre towarzystwo (a właściwie samo mi się uważa, bo w złym czuję się źle), ale z tego, co widzę na ulicach i w mediach, to autor ma rację.
    • leniwy_pierog Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 17:39
      Typowe przekonanie, że kiedyś było lepiej. To znak, że starość nadchodzi:)
      A poważnie to zdrady nie są niczym nowym. Potrafisz wskazać choć jeden okres w historii, gdy ich nie było? W znakomitej większość epok zdrada wśród ludzi należących do elity nawet nie była nazywana zdradą, to było normalne, że małżeństwo to jedno, a życie erotyczne to drugie. Chłop pańszczyźniany też niekoniecznie czekał z seksem do ślubu i pozostawał wierny małżonkowi;) Kłamstwa też raczej nie są wynalazkiem naszych czasów.
      • raohszana Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 20:14
        leniwy_pierog napisała:

        > Chłop pańszczyźniany też niekoniecznie
        > czekał z seksem do ślubu i pozostawał wierny małżonkowi;)
        *
        Paczpani jaki regres - feudalni jednopłciowe małżeństwa mieli, a u nas tera dopiero lobbują o to!
    • lonely.stoner Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 17:51
      na pewno jest wieksza swoboda obyczajowa, ale z drugiej strony nie widze zeby specjalnie to szlo w kierunku jakiegos chelpienia sie zdradami, bycie bucem, klamca czy oszustem. Raczej po prostu ludzi nie doprowadza do szoku to ze np. kobieta ma dziecko nieslubne- wczesniej np. 200 lat temu to tez bylo dopuszczalne pod warunkiem oczywiscie ze tatusia nieslubnego bekarta byl jakis wielmoza ktory sie dzieckiem i matka oficjalnie zajmowac, a oficjalnei oczywiscie mial zone i 5 innych kochanek, nie rzadko wszystkie razem mieszkaly w 1 zamku hehe. I nikogo to nie dziwilo. Ba, nawet niekomu do glowy nie wpadlo zeby takiego mezczyzne potepic. Dzis sie czasy zmienily o tyle ze kobietom wolno juz prawie tyle samo co facetom, i to pewnie stad to zludne przekonanie o upadku obyczajow.
      • josef_to_ja On też mówił np. o długach. 07.08.12, 18:27
        I o chowaniu głowy w piasek w przypadku zalegania komuś z pieniędzmi.
    • akle2 Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 07.08.12, 20:47
      Taki upadek ma miejsce od początków istnienia cywilizacji, tyle że wtedy wolno było rozprawić się z niegodziwcami własnym sumptem, nie czekając na oficjalne wyroki. Ktoś Cię okradł? Zaraz był krótszy o głowę, albo dłoń chociażby. Poligamia? U ludzi pierwotnych powszednia. Nieoddawanie długów? A czy ktoś Ci kazał pożyczać i to jeszcze bez zastawu? Zdrada? Jak wy....ś służącą albo niewolnicę, to nawet nie miała gdzie się pójść poskarżyć.
    • kadfael Re: Upadek obyczajów, zasad i przyzwoitości 08.08.12, 10:44
      O tempora, o mores! poczytaj sobie Cycerona
    • josef_to_ja Właśnie olewanie umowy ustnej to problem. 08.08.12, 11:18
      Tak jak napisałeś to umowa dżentelmeńska.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka