Dodaj do ulubionych

spłonę w piekle?

    • amore-po-midore Re: spłonę w piekle? 15.08.12, 09:51
      i dlatego nigdy nie zwiaze sie z kobieta. one sa tylko do bzykanka, ale zeby z nimi mieszkac, zakladac rodzine? never! tym samym utwierdzilas mnie w przekonaniu, ze dobrze robie.
    • allatatevi1 Re: spłonę w piekle? 15.08.12, 12:45
      Wygodna! Nie miej wyrzutów sumienia.
      Kobiety z natury są leniwe i wygodne.
      Szkopuł w tym, że wszystkie próbują na silę udawać heroski.

      Ale to tylko pozory, jak żyję, nie widziałam pracowitej kobiety, wszystkie jesteśmy potwornie leniwe, tylko niewiele ma odwagę to przyznać,a nie udawać zapracowaną ofiarę.

      Popatrz chociażby na to forum (albo na milion innych forów)...
      Zapracowane, zagonione kobiety miałyby czas na takie pierdoły?
      • kseniainc Re: spłonę w piekle? 15.08.12, 13:01
        Popatrz chociażby na to forum (albo na milion innych forów)...
        > Zapracowane, zagonione kobiety miałyby czas na takie pierdoły?

        patrzaj-rozczaruję Cię;-p
        Jestem!;-) pracuję, czasem bywam zaganiana, mam rodzinę i realne życie. Jestem tu jedyna???heh
        • utopjjjja Re: spłonę w piekle? 15.08.12, 18:22
          Ja też tak mam, tyle ze zlaioczlyam pwadke w wieku 20 lat:( i jest troche trudniej, ale.. jestem taka sama
          to naprawde nic lzego!
    • trusia29 Re: spłonę w piekle? 15.08.12, 19:21
      Nie oceniam, każdy żyje jak chce. Ty tak wybrałaś, ty będziesz ponosić konsekwencje.

      Ale jako kobieta w szczęśliwym związku, w którym obie strony dają z siebie wiele i jako matka - współczuję... Nie wyobrażam sobie takiego psutego życia... ale może dla Ciebie nie jest puste? ja w każdym razie nie rozumiem.

      Dodam, ze rodząc dziecko nie straciłam ani urody ani figury - ten fragment mnie rozbawił :)
    • reniatoja Re: spłonę w piekle? 16.08.12, 10:43
      Katechizm uczy, ze nawet w ostatnim tchnieniu życia można doznać żalu doskonałego i wymazać wszystkie swoje grzechy, więc nie pękaj, bo nadzieja i dla ciebie jest.
    • grave_digger Re: spłonę w piekle? 16.08.12, 14:45
      jeśli jest prawdą to, co piszesz to masz osobowość dyssocjalną, psychopatyczną, socjopatyczną. i nic tego nie zmieni. bo i właściwie, po co.
    • give_me_a_break Re: spłonę w piekle? 16.08.12, 15:37
      Doda, co Ty robisz na forum Kobieta?
    • replika78 Re: spłonę w piekle? 16.08.12, 18:46
      spłoniesz albo nie... Kim jesteś? sobą. Jeśli odpowiada to tobie i innym, to co mnie obchodzisz? tak samo jak ty nie interesujesz si e innymi, tak i oni nie interesują się tobą. To normalne... Jeśli zostawiasz po sobie rannych i pokaleczonych ludzi, to kiedyś zapewne trafisz na lepszego giganta niż ty, który będzie orał tobą w cztery konie. A generalnie to jesteś biedną, bojąca się bliskości, skrzywdzoną przez niekochająca cię mamusię, dziewuszką, która próbuje się uszczęśliwić folgując sobie. powodzenia.
      • wieczorowy86 Re: spłonę w piekle? 19.08.12, 16:07
        Pewnie troll założył ten wątek, ale co tam. Hahaha, fajne mamy w naszych czasach rozumienie "bycia sobą" (i jeszcze to towarzyszące przekonanie jaka to ja "cool" jestem). Cynizm to łatwizna, narcyzm to mielizna, moi drodzy! Każdy normalny facet z miejsca by Ci powiedział addio pomidore :) Gorzej jeśli jesteś ładna, bo niestety nie brakuje mało pewnych siebie naiwniaków, którzy myślą, że jeśli kobieta jest ładna to jest to warunek wystarczający, aby uznać, że ma zawsze rację i trzeba jej doskakiwać :D
        Ogólnie słabizna, wyhodowałaś sobie w głowie takiego małego chorego potworka, którego dokarmiasz, nie ma się nad czym wielce rozwodzić.
        • wieczorowy86 Re: spłonę w piekle? 19.08.12, 16:26
          O ile się nie mylę trochę podchodzisz pod socjopatię:
          pl.wikipedia.org/wiki/Socjopatia
    • litania_do_panienki Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 00:58
      Tak, ale dla mnie nigdy priorytetem nie byly studia.. masz zle priorytety, uroda-owwszem (jeli to rocznik 84), ale nie studia podyplomowe-jedno wielkie nic. Zaden rozwoj. Praca to samo...
      • majaa Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 15:49
        Że też Ci się chciało wyciągać taki ponad dwuletni suchar...
    • salsadura Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 01:11
      marny troll. ktoś w ogóle się produkował i pisał coś w wątki?
    • piataziuta Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 10:35
      spoko
      a teraz powiedz gdzie cię boli i o co tak naprawdę chodzi
      • stokrotka_a Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 10:42
        Po ponad dwóch latach może już nie pamiętać... ;-)
        • piataziuta Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 10:44
          znooooowu się dałam nabrać
          • stokrotka_a Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 10:49
            Nie przejmuj się. Od tego się nie umiera. ;-)
      • mendigo Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 10:46
        Ale to sprzed dwóch lat. Ona już misjonarką w Bangladeszu jest na pewno.
        • stokrotka_a Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 10:50
          Raczej pierwszą żoną jakiegoś oszalałego na jej punkcie sułtana. ;-)
        • piataziuta Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 10:50
          albo depresjonistką, której fasada tupetu rozpadła się na milion drobnych kawałków z byle powodu
          jesu jaka niedobra kawa
          • stokrotka_a Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 10:52
            piataziuta napisała:

            > albo depresjonistką, której fasada tupetu rozpadła się na milion drobnych kawał
            > ków z byle powodu

            Teoryj jest wiele!

            > jesu jaka niedobra kawa

            jesu maryja!
          • mendigo Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 10:52
            No nie? Co pijesz? Ja jakobskronung. Powyżej czterech łyżeczek to już trzeba pół na pół z mlekiem. A neskafe to już tylko do uboju zwierząt w takim stężeniu.
            • stokrotka_a Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 10:54
              mendigo napisał:

              > A neskafe to już tylko do uboju zwierząt w takim stężeniu.

              Ci od uboju zwierząt i zabójczej kawy spłoną w piekle!
              • mendigo Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 10:55
                Na pewno. Kapitalistyczne sk... tfu, nie mogę się wyrażać i ekspresja mi przez to kuleje.
                • stokrotka_a Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 11:00
                  mendigo napisał:

                  > Na pewno. Kapitalistyczne sk... tfu, nie mogę się wyrażać i ekspresja mi przez
                  > to kuleje.

                  Precz z cenzurą! Niech żyje wolność ekspresji! Na pohybel kapitalistom! Narodowy socjalizm z katolickim rytem - niech żyje!
                  • mendigo Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 11:02
                    O! Widzę poranne wzmożenie ideologiczne. Piłaś kawę? Nie pij dziś więcej.
                    • stokrotka_a Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 11:04
                      Piłam, i to mocną! Ale przekłułam już balonik i ciśnienie ideologiczne wyrównało się z atmosferycznym. Słońce świeci dziś od rana!
            • piataziuta Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 10:58
              rozpuszczalna carte dor z mlekiem migdałowym :/

              a tak nie chciało mi się zaparzyć normalnej prawdziwej świeżo mielonej z normalnym podgrzanym mlekiem
              ech
              • mendigo Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 11:01
                Brzmi ekskluzywnie. I niedobre? Patrz, jak to nie można ufać reklamie.
                • piataziuta Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 11:06
                  tylko taka rozpuszczalna była w domu
                  a mleko migdałowe to jakaś pomyłka
              • best.yjka Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 20:43
                > a tak nie chciało mi się zaparzyć normalnej prawdziwej świeżo mielonej z normalnym
                > podgrzanym mlekiem ech

                Dlatego spłoniesz w piekle zamiast autorki wątasa. :p
                Jak tak można kawę potraktować. No jak. Bozi w secu nie masz dziecko ;)
    • straszny.upal Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 10:53
      Przynajmniej jedna rzecz moge obalic - zajscie w ciaze niekoniecznie oznacza przytycie i strate figury, duzo zalezy od genow ale tez to kwestia indywidualna, odkad zaszlam w ciaze caly czas chudne, nogi mam szczuplejsze niz kiedykolwiek i nie zanosi sie na zmiany w druga strone na razie, a to juz niemal polowa ciazy na dniach...
      • mendigo Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 10:55
        To może to nie ciąża a tasiemiec. Dokładne to USG aby?
        • stokrotka_a Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 11:02
          A może to mały, ósmy pasażer Nostromo?
          • mendigo Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 11:03
            Ale by było fajnie! Ganialibyśmy się po statku...
            • mendigo Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 11:03
              Dobra, nie mam czasu. Idę.
              • stokrotka_a Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 11:05
                Duperele to zajefajna rzecz.
                • mendigo Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 17:00
                  Na pewno przyjemniejsze niż kwestia rozpasanych samców napastujących potulne słomiane wdowy. I zapewniają większą dowolność stylu i treści wypowiedzi.
                  • stokrotka_a Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 17:20
                    Masz oczywiście rację co do dowolność stylu i treści wypowiedzi w duperelnych dyskusjach (dlatego tak je lubię), ale rozumiem biedną ofiarę rozpasanych samców nastających na cześć i słomiane dziewictwo. Dlatego ja do smca bez dubeltówki nie podchodzę, a jeśli jest ich kilku to mam w kieszeni karabin maszynowy. Takie czasy! (to już nie to co kiedyś!)
                    • mendigo Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 17:38
                      A ja jej nie rozumiem. Sprawia wrażenie, jakby chciała sobie na nich powrzucać, ale broń boże niczego w sobie nie zmieniać. Nie tędy droga.
                      Poza tym niemal każdy samiec jest do wytresowania, a większość jest wstępnie obrobiona na tyle, że można się swobodnie kontaktować. Jak z samicami zresztą.
                      • stokrotka_a Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 17:48
                        mendigo napisał:

                        > A ja jej nie rozumiem. Sprawia wrażenie, jakby chciała sobie na nich powrzucać,
                        > ale broń boże niczego w sobie nie zmieniać. Nie tędy droga.

                        Ale to dość powszechne podejście" "ja jestem w porządku, ale ci źli ludzie chcą mi krzywdę zrobić".

                        > Poza tym niemal każdy samiec jest do wytresowania, a większość jest wstępnie ob
                        > robiona na tyle, że można się swobodnie kontaktować. Jak z samicami zresztą.

                        Zważ, że napisałam tylko o rozpasanych samcach czyhających na jej słomiane dziewictwo. Zdecydowana większość samców nie kwalifikuje się do tej grupy (moim zdaniem).
                        • mendigo Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 17:59
                          "Zdecydowana większość samców nie kwalifikuje się do tej grupy (moim zdaniem)".

                          Trudno, co robić!

                          • stokrotka_a Re: spłonę w piekle? 20.11.14, 08:53
                            mendigo napisał:

                            > Trudno, co robić!

                            Zabierz się za mniejszość. Jej przedstawiciele nawet na tym forum cię ścigają.
                            • mendigo Re: spłonę w piekle? 20.11.14, 10:31
                              Jakoś przestali niestety. Ale może jeszcze wrócą. Nie tracę nadziei.
                              • stokrotka_a Re: spłonę w piekle? 20.11.14, 15:31
                                Widocznie stracili zapał, bo twoje słomiane dziewictwo okazało się odporne na ich próby skrzesania erotycznego ognia. Ach ci dzisiejsi faceci, zero wytrwałości w dążeniu do celu!
        • straszny.upal Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 11:43
          Nie no, po prostu maly wszystko wyjada ze mnie pewnie ;-) a fakt, na jednym zdjeciu wygladal troche jak kosmita ;-) dzieki za zainteresowanie ;-)
    • molly_wither Rura Ci zmieknie za... 19.11.14, 18:56
      30 lat. I jak tu zalowac starcow w domach opieki? Najpierw totalni egoisc, a potem wzruszajacy staruszkowie. Moze chociaz kota przygarnij?
    • babciajadzienka Re: spłonę w piekle? 19.11.14, 23:06
      Tak czytam, czytam i sobie mysle co mnie tu zauroczylo? No co? :)
    • tonik777 Zorientują się 20.11.14, 09:18
      Kiedyś ludzie wokół Ciebie zorientują się jaka jesteś.
    • facettt i jedno i drugie 20.11.14, 15:03
      wygodna_84 napisał(a):
      > Czy jestem po prostu człowiekiem jakich wiele w dzisiejszych czasach, czy potworem bez serca? :)


      i jedno i drugie
      a le jak udalo ci sie zlapac frajera, ktory akceptuje twoje egoistyczne podejscie do zycia
      - to gratulujemy szczescia i sprytu.
      • lysalisica Re: i jedno i drugie 21.11.14, 12:22
        dlaczego od razu frajera?
        może jemu taki stan rzeczy odpowiada?
        może brzydki jest jak noc i musi dać z siebie więcej, żeby ładna lala z nim być chciała?
        :) nie róbmy z chłopaka męczennika
        • facettt co , nad nia mam sie litowac ? 21.11.14, 14:50
          nalezy jej sie jedyna pryncypialnie sluszna krytyka.
    • leptosom Re: spłonę w piekle? 20.11.14, 15:26
      Czy jestem po prostu człowiekiem jakich wiele w dzisiejszych czasach, czy potworem bez serca? :)

      Jesteś po prostu kobietą jakich b.wiele. Będziesz rozliczona raczej wcześniej, aniżeli po ziemskim unicestwieniu.
    • thelma333.3 Re: spłonę w piekle? 21.11.14, 11:25
      nie wiem ,czy wiele jest takich osob bo jak sa, to z oportunizmu by sie do tego nie przyznaly; ja sie z niczym takim nie kryje; jestem od ciebie starsza, a tez zawsze stawialam siebie na pierwszym miejscu; praca, rozwoj osobisty, dbanie o zdrowie i urode; czy to norma? nie wiem i nie interesuje mnie to; takze ja Ciebie rozumiem bardzo dobrze; a komu niby ten egoizm szkodzi? partnerowi? dzieckiem nie jest, wie jaka jestes i z Toba jest; widac jego 'zyski' z tego zwiazku sa wyzsze niz 'koszty'; postepuj zgodnie z sama soba, wtedy nigdy nie bedziesz miala zalu ani poczucia wykorzystania, czy niedocenienia;
      • lysalisica Re: spłonę w piekle? 21.11.14, 12:23
        pięknie,
        o to chodzi
        być szczęśliwym
    • 7dosia Re: spłonę w piekle? 21.11.14, 16:37
      Gdzie tam, nie spłoniesz w piekle. Na piekło jesteś za nudna, tam trafiają grzesznice z charakterem:)
    • saraisa Re: spłonę w piekle? 24.11.14, 01:02
      Szczerze mówiąc Ci zazdroszczę, szczerze :>
      chciałabym, żeby mi się chciało tak o siebie dbać i to bez powodu ;)
      ja studia podyplomowe zaczęłam, jak zerwałam z facetem, zawsze miał do mnie pretensje, że poświęcam mu za mało czasu, więc o studia to by już pewnie w ogóle się obraził i stwierdził, że tym samym sabotuję związek ;P
      a co do zakończenia Twojego związku, myślę, że wkradła się nuda po prostu i Ci się "opatrzył". no na pewno z litości nie ma sensu, żebyś z nim była, pytanie, czy jest inny powód, dla którego chcesz z nim jeszcze być

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka