Dodaj do ulubionych

"bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem"

02.09.12, 14:44

tak wypowiedziała się wielkafuria.

co takiego bleh jest w prawiczkach ?

możliwość ukształtowania faceta pod siebie powinna działać na plus.

czy nie najważniejsze jest kim ten kolo jest i co was z nim łączy, a nie to jak szybko odnajdzie łechtaczkę ?

nie widziałem nigdy żeby facet pisał o dziewicy bleh.

p.s. nie jestem prawiczkiem
Obserwuj wątek
    • samuela_vimes Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 14:53
      hyh, a ty chciałbyś dziewicę?
    • swiete.jeze Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 14:53
      > nie widziałem nigdy żeby facet pisał o dziewicy bleh.

      Ja też nie, faceci przeważnie szybciej przechodzą do wulgaryzmów i obrażania.
    • wielkafuria Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 14:55
      ale to jest moje prywatne zdanie. na obecnym etapie mojego zycia potrzebuje faceta który nie bedzie szukał lechtaczki tam gdzie jej nie ma, albo obchodził się z nia nieumiejetnie.

      ponadto zdanie wyrwane z kontekstu.
      ponizej dopisałam ze jednego bym chetnie rozprawiczkowała :P
      • grassant Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 16:08
        język sam ją znajdzie bez problemu.
    • glamourous Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 14:57
      Instytucja prawiczka powyzej dwudziestego ktoregos roku zycia sugeruje niestety w podswiadomym odbiorze takiego osobnika, ze cos jest z nim nie tak. Ze albo zadna go nie chciala bo/albo ma jakas wade mniej lub bardziej ukryta, albo moze ma jakies problemy emocjonalne.
      Pokutuje podswiadome przekonanie, ze zdrowy samiec zdrowo bzyka, a skoro nie bzyka i do tej pory (tu kluczowa jest kwestia wieku) tego nie robil, to jest cos nie halo.

      Zaznaczam, ze nie wypowiadam sie tutaj jaki jest stan faktyczny, ale jak wyglada standardowy dbior takiego faceta przez kobiety : o ile 18 letni prawiczek jest postrzegany jako slodki, tak juz 28 letni budzi w kobietach niepokoj.

      Aha, i z gory przepraszam Jozka za przedstawianie tu niewygodnych dla niego stereotypow :)
      • xolaptop Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 15:05
        Dużo i głupio piszesz o podświadomości. Widzę, że masz z nią problemy.
        • glamourous Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 15:15
          Nie, ale staram sie dostrzegac, ze ma ona spory wplyw na rozne plaszczyzny naszego codziennego zycia.
          Glupie jest natomiast przekonanie, ze wszystkie nasze zachowania da sie rozpracowac rozumowo.
          • xolaptop Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:14
            Dobrze, że pracodawcy różnych uczonych się z tym nie zgadzają, bo ci ludzie straciliby pracę.
      • wielkafuria Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 15:20
        ja chyba najbardziej bym sie bała prawiczka który nie bzyka z powodów religujnych bo czeka do slubu. SĄ tacy. naprawdę! jednego znam osobiscie, nawet pan ów jakieś 8 lat temu zapałał do mnie uczuciem. I najbardziej byłam przerazona tym, ze on naprawde chce czekac do slubu (!)(?) - ale to jeszcze pikus, ale jesli do tego slubu by doszło jakims cudem to potem on nie tolerował antykoncepcji. Nasz niby zwiazek trwal cały miesiąc, zerwał ze mna bo byłam nieczysta :P Jego żona (róznica wieku około 12 lat) ma z nim już czwórkę dzieci. Chyba stosuja przerywany. Acha, ona tez z tych mocno religijnych wiec przynajmniej pod tym kątem sie dobrali.
        • wez_sie Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 09:40
          Chyba stosuja przerywany.

          sporo o nich wiesz
      • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 15:33
        Nie przeszkadza mi to co napisałaś. To tylko stereotypy, które mnie mało obchodzą. ;)
    • lena.nocna Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 15:22
      To zależy...

      Bycia z kobietą, dotykania i seksu trzeba się nauczyć.
      Słyszałam opinie, że jak ktoś przez 30 czy 20 lat jedzie na ręcznym to później ciężko jest mu dojść z kobietą. Ogólnie nie potrafi się kochać z kobietą. Pornografia, masturbacja i normalny seks pobudzają inne zmysły. Ludzie wychowani na pornografii traktują kobiety wizualnie, instrumentalnie, jak panowie z pornosów swoje kochanki. A wiadomo, że to nie o to chodzi.

      Obecnie jestem z mężczyzną, który długo był sam, a nawet jak kogoś miał to seks był rzadkością. Wiem dlaczego - zanim przestałam się czuć jak materac albo jak miażdżona walcem minęło trochę czasu. ;) Pewnie gdyby nadal był takim egoistą w łóżku to bym z niego zrezygnowała.

      • streczycielstreczyciel Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 19:05

        egoizm nie występuje wyłącznie u prawiczków.

        sam byłem nienajmłodszy, egoistą nie jestem.

        aha moja pani zanim straciła dziewictwo masturbowała się regularnie od 11 roku życia.
        ona też powinna mieć problem z dojściem z mężczyzną czy kobiet to nie dotyczy ?
        • triismegistos Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 07:53
          U kobiet jest odwrotnie.
    • berta-death Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 15:25
      Tak jak we wcześniejszym poście ktoś napisał, to nie jest kwestia prawictwa czy dziewictwa, tylko wieku. Dziewictwo jest synonimem wczesnej młodości a co za tym idzie niewinności, niedoświadczenia, nieporadności, nieśmiałości, zależności, itp. A te cechy kręcą niektórych ludzi, zapewne dlatego, że pozwalają poczuć się tym ważniejszym i dominującym w relacji, która przybiera nieco formę uczeń-nauczyciel. A jak samemu też jest się niedoświadczonym, to przynajmniej nie onieśmielają i nie stawiają człowieka w pozycji uległej. A nawet jak nie kręcą, bo się nie ma jakiś dziwnych potrzeb dominacji, to na pewno rozczulają.

      A to wszystko nie ma miejsca w przypadku osoby posuniętej nieco w latach. Jak jeszcze ktoś koło dwudziestki jeszcze się załapie na powyższe, tak później to raczej trudno być postrzeganym jak dziecko, które trzeba prowadzić za rękę. Zwłaszcza, że oprócz praktycznych doświadczeń z seksem, to wszystko inne zazwyczaj ma się już dawno za sobą, zatem nie jest się wcale takim rozczulająco nieporadnym, niewinnym, młodzieńcem.
      No i jeszcze zaraz pojawia się pytanie dlaczego tak długo zwlekał, czy ma jakieś psychiczne zaburzenia, czy jakieś jazdy religijne, czy jakiś defekt poważny, że nikt go nie chciał, czy jeszcze coś innego. I za każdym razem są to cechy, które bardziej odstraszają niż przyciągają ludzi do takiego człowieka.
    • josef_to_ja Gdzie ona tak napisała? 02.09.12, 15:32
      Możesz podlinkować. Z góry dziękuję.
    • senseiek Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 16:48
      > tak wypowiedziała się wielkafuria.

      Nigdy nie slyszalem..

      > co takiego bleh jest w prawiczkach ?

      Brak doswiadczenia. Brak pewnosci siebie. Jesli jest to stary prawiczek-dziewica, to do tego dochodza problemy psychiczne spowodowane brakiem kontaktow seksualnych..

      > możliwość ukształtowania faceta pod siebie powinna działać na plus.

      To rownie dobrze mozesz zabrac sie za biedaka, zeby go nauczyc jak zarabiac pieniadze i zrobic z nieudacznika, czlowieka sukcesu, biznesmena..

      Jestes jakas matka teresa czy co?

      > czy nie najważniejsze jest kim ten kolo jest i co was z nim łączy, a nie to jak
      > szybko odnajdzie łechtaczkę ?

      Skoro jest prawiczkiem to nic was nie laczy.. ;P

      Co najwyzej gadka szmatka.

      > nie widziałem nigdy żeby facet pisał o dziewicy bleh.

      A ja to co? ;)

      > p.s. nie jestem prawiczkiem

      Zalatujesz jozkie/kombi na kilometr...
    • triismegistos Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 16:53
      Zgadzam się z furią, prawiczkowie bleh. No, może bleh to za mocne słowo, ale ja nie gustuję. Co do argumentów o kształtowaniu itp to sama je powtarzałam usiłując wierzyc, kiedy taki delikwent mi się trafił. Ale to daaawno temu było.
      • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 19:15
        A jakby ten prawiczek byłby taki sympatyczny, zawadiacki, zabawny i przystojny jak ja? ;)
        • streczycielstreczyciel Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 19:30

          josef nie szukaj baby na fk !

          ja swoją poznałem przypadkiem na forum ale to wyjątek jest, większość tu to nieporozumienie

          znam może ze dwa nicki warte poznania. rzadko tu pisują.
          reszta nieciekawa
          • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 20:44
            Ależ ja tu nikogo nie szukam. ;)
      • streczycielstreczyciel Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 19:19

        o to bleh mi głównie biega.

        kobiety i empatia buahaha

        • triismegistos Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 19:21
          Czy ty aby nie usiłujesz wcisnąć wszystkich kobiet w moją skromną wypowiedź?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 17:09
      not this shit again...
    • light_in_august Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 19:46
      Jak miałam ok. 20 lat, to jakieś prawictwa/dziewictwa nie miały dla mnie znaczenia.
      Natomiast teraz, kilkanaście lat później, w życiu nie zdecydowałabym sie na bycie z mężczyzną, który nie ma żadnych doświadczeń seksualnych z kobietami. Życie jest krótkie i nie mam zamiaru go tracić na "przyuczanie" kogoś do czegoś, co już dawno powinien "umieć". A już jak słyszę o kształtowaniu kogoś pod siebie, to mnie k...ica jasna strzela, no bo jak to - ja synka sobie mam wychować czy żyć w partnerskim związku z dorosłym facetem??
      • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 19:49
        W pewnym sensie Cię rozumiem. Jak będę w Twoim wieku i będę prawiczkiem to będę się czuł jak nieudacznik.
        • light_in_august Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 20:00
          To się bierz do roboty, Józuś, bo te parę latek zleci jak z bicza strzelił ;)
          • tanebo Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 20:12
            No właśnie Józek. Dawno już ci mówiłem że powinieneś zatrudnić jakąś profesjonalistkę. Wszystko w imię edukacji :)
            • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 20:40
              Płatny seks mnie nie interesuje. Ale nie chce skończyć jak ten jęczek Tycho99, czy jak mu tam. ;)
              • tanebo Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 20:50
                Więc na co czekasz?
                • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 21:00
                  Nie płacę za seks. ;)
                  • tanebo Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 21:09
                    A czy ja ci każę płacić? Stań się wreszcie jak Jacob Palmer!!!
          • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 21:06
            Do tanga trzeba dwojga. Najpierw się muszę jakiejś spodobać. ;)
            • tanebo Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 21:13
              Józek, bez obrazy, ale ty zaznasz kobiety dopiero gdy jakaś cię zgwałci. Ty boisz sie kobiet.
              • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 21:20
                Może raczej one nie chcą mnie. A Ty od ilu lat nie jesteś prawiczkiem? Ty na pewno nigdy nie pisałeś na forum, że jesteś prawiczkiem? Miałem kiedyś wrażenie, że pisałeś, ale może się myliłem.
                • tanebo Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 21:24
                  Jestem. I też chcę być jak on. Tylko ja nie twierdzę że nie jest to możliwe.
                  • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 21:47
                    A jedna, ale fajna partnerka by Ci wystarczyła?
                    • tanebo Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 21:52
                      Pewnie. Troje w łóżku to już tłok :)
                      • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 21:56
                        Mówiłem o perspektywie dłuższej. Wiesz są faceci co sobie zakładają, że muszą być babiarzami, że dopiero wtedy poczują się spełnieni, jak zdobędą sporo partnerek seksualnych. :P
                        • tanebo Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 21:58
                          I ty do takich należysz?
                          • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 22:11
                            Oczywiście, że nie.
      • six_a Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 20:14
        heh, robicie z tego taki dramat, jakby nauczenie się seksu to był wyczyn na miarę doktoratu w oxfordzie.

        a sami oczywiście profesorzy kamasutry stosowanej
        najmarniej;)
        • wielkafuria Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 20:52
          six_a napisała:

          > heh, robicie z tego taki dramat, jakby nauczenie się seksu to był wyczyn na mia
          > rę doktoratu w oxfordzie.
          >

          jak faceta kocham to naprawde nie ma dla mnie znaczenia czy ma doktorat z seksu czy nie, ale jak sie umawiam z facetem na seks no to juz musi byc niezły w te klocki. Miałam to szczęscie ze moi długoletni faceci byli naprawdę nieźli, ale miałam kilka przypadków(krótkoterminowych) ze facet kompletnie nie poruszał się w obszarze moich potrzeb i czasem udawało sie go naprowadzic a czasami nie.
          Moj ostatni niedoszły ( tak, tak, ten z tym malym ...) no nie miał potencjału i rozstałam sie z nim bez zalu i tez nie miałam ochoty go "naprowadzac".
          • josef_to_ja A może prawiczek by nie chciał takiej? 02.09.12, 21:07
            Co się z facetami na seks umawiała? :P
          • six_a Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 21:11
            myślałaś o tym, żeby przenieść się z tymi preferencjami na foro SS (szukam seksu)?
            polecam.
            • wielkafuria Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 21:26
              nie potrzebuję do tego forum :)
              jakoś sobie radzę bez tego :)
              ale dzięki za troskę :D

              mam duże potrzeby i konkretne i nie boję/ wstydzę się o tym mówić.
              Połowa moich koleżanek nigdy nie miala orgazmu, wieksza czesc drugiej polowy pewnie nigdy sie do tego nie przyzna. A to jest fajna czesc zycia i tyle. jak sie rozstałam z ostatnim facetem z kt byłam kilka lat to dlugo nie byłam z nikim nawet fizycznie i nie mialam problemu (musialam przezyc zalobe po związku). Ale jak juz sie odkochałam to z radoscia wrocilam do zaspokajania potrzeb. dopoki nie spotkam kogos z kim bede chciala byc to nie widze problemu zeby byc w relacji wylacznie seksualnej z fajnym facetem, ktory wie co zrobic zeby było nam dobrze :)



              • six_a Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 21:29
                >nie potrzebuję do tego forum :)

                może i dopsz:)
        • light_in_august Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 20:53
          Nie no, żaden dramat ;) W ogóle temat lekko z d..., bo ludzie w pewnym wieku inicjację seks. mają już najczęściej za sobą. Ja od lat 14 nie miałam do czynienia z żadnym prawiczkiem, więc mogę sobie tylko poteoretyzować.
          I jasne, że nawet jeśli ktoś ma doświadczenie, to nie znaczy, że akurat wszystko będzie pasować. Chodzi o to, że fajnie jest, kiedy ludzie wiedzą, co lubią, czego chcą, czego oczekują.
          Poza kwestiami technicznymi, które w sumie nie mają takiego znaczenia, bałabym się po prostu faceta np. 30-letniego, który nigdy nie spał z kobietą, bo cały czas zastanawiałabym się: dlaczego?? co z nim jest nie halo?
          • six_a Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 21:08
            >bałabym się po prostu faceta np. 30-letniego, który nigdy nie spał z kobietą, bo cały czas zastanawiałabym się: dlaczego?? co z nim jest nie halo?

            nie wem, może wybredny był i dopiero z Tobą chciał:)

            :) jasny szlag, zapomniałam, że kobieta w trakcie seksu ma wiele na głowie: jutrzejszy obiad, co włożyć w sobotę do teatru oraz liczne kwestie psycholo, jak choćby: dlaczego on jeszcze z nikim nie spał lub dlaczego jestem jedną z tysiąca i czy jestem równie ważna jak 999 eks.
          • josef_to_ja Może ma po prostu niewyjściową twarz jak ja? ;) 02.09.12, 21:12
            I zwyczajnie zbierał same kosze? ;)
      • streczycielstreczyciel Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 20:34

        jakiego synka ?

        cieszysz się z białej kartki.
        koleś po 5 partnerkach może działać schematycznie a to już minus

        no właśnie partnerski związek. ty wszystko robisz tak samo dobrze jak twój facio czy wspieracie się i uczycie się od siebie ?

        wytłumacz mi jak to działa.

        nie chcesz tracić czasu wiec wypytujesz o doświadczenie na starcie ?
        dziękujesz mu jak tylko bzykanko okaże się denne ?
        każdy nieprawiczek zna na starcie twoja instrukcje obsługi ? a ja myślałem że każda lubi co innego.
        • wielkafuria Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 20:53
          streczycielstreczyciel napisał:
          > dziękujesz mu jak tylko bzykanko okaże się denne ?


          jesli go nie kocham to TAK
    • sid-l Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 20:03
      > możliwość ukształtowania faceta pod siebie powinna działać na plus.

      Trend wychowywania sobie misia, powoli, bo powoli, ale chyba jednak odchodzi w niepamięć.
      I bardzo dobrze.
      • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 20:38
        A Ty jakbyś miała około 25 lat (zakładam, że masz 30 lat i w tym wieku to normalne, że prawiczek odpada) to byś mogła być z prawiczkiem?
    • kombinerki.pinocheta Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 20:24
      Na forum to kazda jest bystra, wyglada jak Klaudia Szifer i skacze jak Leszek Blanik.

      Ida sobie Sidy czy Wielkiefurie na impreze, poznaja przecietniaka i ida z nim do wyra. Pytaja przed wlozeniem czy juz kiedys sie borsuczyl? A moze tacy zaczynaja sie trzasc niczym Leo Di Caprio w "Tytaniku" przed scena z powabna Kate Winslet? I co wtedy robi Sid? Ubiera sie i deklaruje, ze sie zapomniala, bo na pierwszej randce nigdy, nie wolno i grzech, a nastepnie wychodzi czy tez wspomina cos o wlaczonym zelazku?

      A jak prawiczek mial kilka sesji z pania lekkich obyczajow?

      A jak prawiczek ma nowe a8?

      Ech, te teorie forumowych dzierlatek.

      Zeby nie bylo. Ja tez sie brzydze prawiczkow.
      • kombinerki.pinocheta Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 20:26
        >tez sie brzydze prawiczkow.

        K&#$a. Jak to sie odmienia?
      • wielkafuria Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 21:00
        kombinerki.pinocheta napisał:
        > Ida sobie Sidy czy Wielkiefurie na impreze, poznaja przecietniaka i ida z nim d
        > o wyra.


        o ja sobie wypraszam. co rozumiesz przez przeciętniaka?
        nie chodzę do wyra na pierwszej randce co najwyżej na drugiej jesli to ma byc tylko relacja oparta na lózku. ponadto dokladnie sobie weryfikuje takiego pana zeby mi nie zwiał jak go grzecznie poproszę zeby mnie związał i przeleciał :P albo o coś innego go poproszę :)
        oczywiscie pan tez moze prosic i czesto gesto dostaje.

        jesli jestem w stałym związku i kocham faceta to mogę się kochac w pozycji misjonarskiej przez bity miesiac i bedzie mi dobrze.

        Życie jest generalnie za krotkie zeby nie umartwiac czy odmawiac sobie przyjemnosci.
      • streczycielstreczyciel Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 21:17

        kombinerki.pinocheta napisał:

        > Na forum to kazda jest bystra, wyglada jak Klaudia Szifer i skacze jak Leszek B
        > lanik.

        na forum udzielają się 1-2 fajne przyziemne foczki z którymi trochę pisałem.

        za resztę nie ma co się brać. zmanierowane itd itp, nie do życia hehe

        • zderzacz.hadronow Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 22:52




          prawiczek blee to takie przestepstwo ale wyzywanie kobiet od foczek jest na miejscu

          foczki wiedza ze są foczka.i?
          • streczycielstreczyciel Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:22

            poluzuj gumę.
            foka jest pozytywna. moja osobista foczka też to czyta :*
    • triss_merigold6 Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 22:34
      To od wieku zależy, a nie od samego faktu bycia prawiczkiem/dziewicą. Jak facet 20++ dotąd nie bzyknął to znaczy, że ma jakieś schizy, jedzie notorycznie na ręcznym albo, że żadna go nie chciała. Mało prawdopodobne, że okaże się pojętnym ogierem.
      Co do dziewic - znam kilku facetów, którzy starali się takowych unikać twierdząc, że z dziewicami - zwłaszcza starszymi - same problemy.
      • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 22:44
        A jak faceta nie chciała żadna wystarczająco ładna i postanowił nad sobą pracować żeby być bardziej atrakcyjnym? ;)
        Znam facetów, którzy nie kryją się z tym, że chcą naprawdę atrakcyjną kobietę i przeciętna nie ma u nich szansy. A zdarza się, że przeciętny facet trochę nad sobą popracuje i już wokół niego będą się kręcić kobiety naprawdę atrakcyjne.
        Poza tym facet też mógł być brzydkim kaczątkiem. To jego wina, że kiedyś był mniej atrakcyjny? Poza tym ktoś mógł przeżyć chorobę albo wypadek i przez kilka lat po nim wracać do sprawności. Inny mógł większość czasu spędzać pracując fizycznie na odludziu, na północy Norwegii.
        • josef_to_ja Cytuję Krzysztofa Rutkowskiego. 02.09.12, 22:48
          "Dla mnie najważniejszy jest wygląd. Kobiecość zawarta w powierzchowności. Moja kobieta musi być ładna."
          Krzysztof Rutkowski
          • triss_merigold6 Re: Cytuję Krzysztofa Rutkowskiego. 02.09.12, 22:51
            Gratuluję guru.
            Wiesz, ludzie zwykle dobierają się w ramach tej samej półki zasobów, w tym atrakcyjności fizycznej. 9/10 pryszczatych trolli o wątłej klacie nigdy nie puknie panny 90/60/90 mimo najszczerszych chęci i ciężkiej pracy nad sobą.
            • josef_to_ja Re: Cytuję Krzysztofa Rutkowskiego. 02.09.12, 23:03
              Dla mnie to żaden guru. Nie mam o nim dobrego zdania. Pryszcze można wyleczyć, sylwetkę zmienić, porobić tatuaże, kupić super ciuchy. No i popracować nad np. życiem zawodowym. Niejeden brzydki, otyły, posiadający wiejską urodę, do tego prosty i niezbyt lotny biznesmen np. handlujący używanymi częściami samochodowymi, mający łysinę i zapuszczone koszmarne resztki włosów, wąsy, koszmarnie się ubierający uważa, że z racji jego zaradności należy mu się dużo młodsza i atrakcyjna żona, bo skoro on ma firmę to byle jakiej szukać nie będzie.
              • kombinerki.pinocheta Re: Cytuję Krzysztofa Rutkowskiego. 02.09.12, 23:15
                Jozek co ty robisz na emamie?
                • josef_to_ja Re: Cytuję Krzysztofa Rutkowskiego. 02.09.12, 23:18
                  Były tematy o przeszłości seksualnej itp. to tam zawędrowałem, bo kiedyś ktoś linkował temat o seksie bez zobowiązań z emamy. :)
                  Poza tym tam moderacja nie wywala mi wątków, a tutaj leci praktycznie każdy mój wątek.
                • triss_merigold6 Re: Cytuję Krzysztofa Rutkowskiego. 02.09.12, 23:18
                  Śledzi wątki mające seks w tytule.
                  • josef_to_ja Re: Cytuję Krzysztofa Rutkowskiego. 02.09.12, 23:25
                    Bingo. Do tego dotyczące umów śmieciowych i wyzysku.
    • varna771 Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:01
      Brzydzę się prawiczkami !!! Amen !
    • hawa.etc Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:07
      Ja bym nie chciała, bo chcę się doskonalić w sztuce i wolę panów, którzy mogą pokazać mi coś nowego. Ale mam koleżanki, które sobie bardzo chwalą, bo mówią, że szkolą takich chłopców idealnie do swoich potrzeb, choć mowa tu raczej o egzemplarzach poniżej 20 r.ż.
      • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:14
        A co ma zrobić prawiczek po 20tce, kogo ma szukać? ;(
        • wiarusik Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:27
          kogo szukać?
          osoby która będzie chciała się z tobą gzić. na świecie jest kilka miliardów kombinacji, a forum nie jest reprezentatywne, umówmy się. to nawet nie procent.
          • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:34
            Czasem ktoś może mieć problem ze znalezieniem fajnej partnerki. Jakbyś miał taki ryj jak ja, to też byś był prawiczkiem, ewentualne utratę cnoty byś miał za sobą, ale z tirówką, bo do burdelu by Cię bramkarz nie wpuścił za twarz. ;)
            • wiarusik Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:53
              dailystandard.iblog.co.za/files/2012/01/trump-toupe.jpg
              posta wcięło więc raz jeszcze. ten pan u góry nie narzeka na brak ten-tego.
        • varna771 Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:33
          josef_to_ja napisał:

          > A co ma zrobić prawiczek po 20tce, kogo ma szukać? ;(

          Po 20 tce ? raczej przed 30 tką ! :)
        • hawa.etc Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 00:48
          Nie wiem i zwisa mi to.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:19
        To ilu ich było, i jak ich dobierasz aby w sie w sztuce doskonalić?

        Bo moim zdaniem seks sztuką nie jest? Bynajmniej nie dlatego że jest prosty. Tylko dlatego że ocena naszej "biegłość" zależy BARDZO mocno od tego czy pasujemy partnerowi. Innymi słowy jest to sztuka prezentowana jednemu krytykowi, widzowi i współtwórcy.
        • hawa.etc Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:27
          Sztuka to może złe słowo. Ale seks daje dużo możliwości - pozycje, techniki, różne drogi dochodzenia do przyjemności. Nowicjusz w tej sferze będzie zadowolony, że w ogóle zaczął i nie będzie spieszył się do eksperymentów.
          • wiarusik Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:30
            technika jest niczym, fetysz wszystkim :P
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:34
            hawa.etc napisała:

            > Sztuka to może złe słowo. Ale seks daje dużo możliwości - pozycje, techniki, ró
            > żne drogi dochodzenia do przyjemności. Nowicjusz w tej sferze będzie zadowolony
            > , że w ogóle zaczął i nie będzie spieszył się do eksperymentów.

            A ty do ilu i jakich eksperymentów się śpieszysz? Wszystko w seksie lubisz i szukasz nowych sposobów realizacji? Czy też może jakieś tematy, pozycje i fetysze cię nie interesują?
            Seks jest na tyle prywatną sprawą dwójki(lub więcej :D ) ludzi że tak naprawdę nie mamy rzetelnego punktu odniesienia co jest normalne i czy w seksie jestem statystycznie dobry czy kiepski. Bo mogę to zweryfikować wyłącznie ze swoimi partnerami/partnerkami, a trzeba zaznaczyć że niewiele osób jest zainteresowanych osiąganiem istotnej z punktów widzenia statystkich grupy badawczej :D
            • hawa.etc Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:45
              >Wszystko w seksie lubisz i sz
              > ukasz nowych sposobów realizacji? Czy też może jakieś tematy, pozycje i fetysze
              > cię nie interesują?

              Nie, nie wszystko. Są tematy, które mnie nie interesują.

              > Seks jest na tyle prywatną sprawą dwójki(lub więcej :D ) ludzi że tak naprawdę
              > nie mamy rzetelnego punktu odniesienia co jest normalne i czy w seksie jestem s
              > tatystycznie dobry czy kiepski.

              Zgadzam się całkowicie. Dlatego przyznaję, że słowo "sztuka" było niezbyt szczęśliwi dobrane.
              Niemniej jednak są umiejętności przydatne w większości przypadków - np. kontrola długości stosunku, z którą u niedoświadczonych mężczyzn bywa kiepsko. Chyba, że przeszli trening masturbacyjny, to inna kwestia.
              • wiarusik Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:48
                uuu, syntetycznie i lateksowo się robi. "kontrola stosunku"...
                mam nadzieję że masz podrasowany dźwięk, by fałszywa nuta nie wkradła się.
                • hawa.etc Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:54
                  Nie kontrola stosunku, a długości stosunku. Doprawdy nie znam takiej, co lubiłaby finisz po czterdziestu sekundach, a i tacy zawodnicy się zdarzają. Zwłaszcza w juniorach.
                  • wiarusik Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:59
                    grunt to umieć kuśkę szybko do pionu ustawić ;) u młodych to dosyć szybko przebiega, no chyba że partnerka taka sobie;)
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:54

                > Zgadzam się całkowicie. Dlatego przyznaję, że słowo "sztuka" było niezbyt szczę
                > śliwi dobrane.
                > Niemniej jednak są umiejętności przydatne w większości przypadków - np. kontrol
                > a długości stosunku, z którą u niedoświadczonych mężczyzn bywa kiepsko. Chyba,
                > że przeszli trening masturbacyjny, to inna kwestia.

                Ciekawa sprawa - prawie nigdy nie słyszałem (w internecie) skarg na umiejętności seksualne kobiet? Czyżbyście miały naturalny talent w tym kierunku i wszystko łapiecie w mig? :) czy może faceci są bardziej pobłażliwi na wasze niedostatki? :D
                • six_a Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:58
                  >Czyżbyście miały naturalny talent w tym kierunku i wszystko łapiecie w mig? :)

                  no, kilka nut jęków trzeba opanować :P
                • hawa.etc Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 00:02
                  Nie słyszałeś? Ja czytuję w internecie skargi dość często - głównie na królewny z drewna, które tylko leżą, seksu oralnego nie, bo nie są dziwkami, od tyłu nie, bo to takie zwierzęce, itd. Z tym, że mężczyzna, nawet jeżeli seks z jego perspektywy nie jest super, jest w stanie dokończyć, zwłaszcza, jeśli dziewczyna jest mało kreatywna, ale fizycznie atrakcyjna. Natomiast z orgazmem kobiety jest dużo więcej zachodu i trudniej go osiągnąć i tu już w grę wchodzą jakieś tam sztuczki, techniki i przede wszystkim cierpliwość. Nie będę wyjeżdżać z tekstem o "jednej dźwigni", natomiast faktycznie jest tak, że szybciej osiągają gotowość i mają trochę łatwiej.

                  Kiedyś gdzieś czytałam, że tak musi być, bo gdyby samica osiągała orgazm przed samcem, to mogłaby chcieć się wycofać przed zostawieniem nasienia wewnątrz, co z punktu widzenia przedłużania gatunku byłoby bez sensu :-) (nie, nie upieram się przy prawdziwości tej teorii i nie uważam jej za argument w dyskusji :) taka tam anegdotka)
                  • wiarusik Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 00:06
                    królewny z drewna...jeśli ktoś miał mało partnerek w życiu to taka mu wystarczy. w przeciwnym razie, to horror i może się skończyć szybko.
                    • josef_to_ja Pięknej kobiecie wiele można przebaczyć. ;) 03.09.12, 00:12
                      Jakby Jessica Alba zechciała być Twoją dziewczyną to byś pewnie na takie ewentualne "mankamenty" u niej przymykał oczy. :P
                      • wiarusik Re: Pięknej kobiecie wiele można przebaczyć. ;) 03.09.12, 00:13
                        mnie się ona nie podoba;)
                        • josef_to_ja Re: Pięknej kobiecie wiele można przebaczyć. ;) 03.09.12, 07:38
                          No dobra, to nie wiem, Jenna Jameson. :D
                  • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 00:10
                    W internecie również kobiety się skarżą, że ich partner troskliwy i życiowy zaradny, ale seksualnie niepociągający i wręcz unikają z nim zbliżeń.
                • kombinerki.pinocheta Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 00:03
                  Wielokrotnie pisalem, ze tutaj chodzi o ambicje kobiet.

                  Szkola, tfu, uczelnia, praca, kasa, podroze, facet, seks. Wszystko musi byc tip top. Najwazniejsze jest to zeby kolezanki docenily, a i kobieta sama siebie musi dowartosciowac.

                  Triss przeciez napisala, ze "zadna go nie chciala". Tutaj nie chodzi o to, ze facet moze babce sie podobac. Ona nawet nie chce go poznac, bo zadna nie chciala. Samo przyznanie sie do tego, ze moze byc ciekawy DLA NIEJ jest porazka, poniewaz ani Kryska, ani Baska, ani Jadwiga bo nie chcialy, a dodatkowo Mariola mowila, ze gosc mial czworke na koniec z biologii, wiec wstyd sie z takim pokazac. Pozycja w babskim gronie spadnie do dramatycznie niskiego poziomu. I gdzie taka kobieta ma pozniej szukac szacunku? W Krakowie na Nowej Hucie?

                  • streczycielstreczyciel Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 00:10

                    no odkąd sam zacząłem bywać tu i ówdzie z moją panią nagle inne kobiety zaczęły się dziwnie koło mnie kręcić.

                    wcześniej dla nich nie istniałem

                    hipokrytki
        • kitek_maly Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:59
          > Bo moim zdaniem seks sztuką nie jest? Bynajmniej nie dlatego że jest prosty. Ty
          > lko dlatego że ocena naszej "biegłość" zależy BARDZO mocno od tego czy pasujemy
          > partnerowi. Innymi słowy jest to sztuka prezentowana jednemu krytykowi, widzow
          > i i współtwórcy.

          Tadam! Kurtyna. Oklaski. :)
      • streczycielstreczyciel Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:29

        buahaha
        następna
        skąd pewność że nieprawiczek pokaże ci coś nowego ?

        • triss_merigold6 Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:35
          W ramach czysto akademickiej dyskusji:
          Jeszcze mniej prawdopodobne jest, że prawiczek pokazałby mi coś nowego. Jak mawiał jeden z moich kumpli o niedoświadczonym dziewczęciu, którego go pogryzło w delikatne miejsce entuzjazm to nie wszystko.
          • wiarusik Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:41
            he he, przypomina mi się jak mało nie zerwała mi napletka. z nowicjuszami jest jak ze szkołą jazdy-zawsze ręka na pulsie i nie dać się zaskoczyć. ale to jak zawsze zależy od człowieka. nie generalizuję.
            • streczycielstreczyciel Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 00:00

              sory stary
              ty sam od kiedy bzykasz że takim znawcą nagle jesteś ?
              od roku ? buahaha

              a na poważnie

              mojej pani (doświadczona, ja wtedy prawiczek) nic nie urwałem.
              seks jak six_a trafnie zauważyła jest do nauczenia.

              no ale u mnie dochodziła przyjaźń, więź, uczucie jakieś
              a nie bzykanko dla bzykanka bo wtedy to wiadomo że nikt dziewicy/ prawiczka nie wybierze.
              • wiarusik Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 00:03
                józku, bierz dobre rady, podziękuj i nie gryź ręki która cię karmi ;)
          • josef_to_ja A jakbyś miała do wyboru? :) 02.09.12, 23:42
            Faceta o którym wiesz, że ma doświadczenie i rzekomo świetnie opanowane ars amandi, ale jest niezbyt lotnym, prostym, czerstwym Cześkiem o wiejskiej urodzie, nosi wieśniackie podkoszulki bez rękawków, ogólnie ubiera się jak bamber i ma wąsy, do tego nalaną, tłustą twarz, jak typowy rolnik i łyse kółko z tyłu głowy i prawiczka, który jest przystojny, elokwentny, zadbany, nieźle ubrany, wysportowany, wyrafinowany, lotny, zadbany, o szlachetnej urodzie, wypachniony szlachetnymi zapachami, zabawny, zaradny. :)
            Który z nich byś wybrała? ;)
            • triss_merigold6 Re: A jakbyś miała do wyboru? :) 02.09.12, 23:46
              Nie lubię mężczyzn o nalanych twarzach, poważnie. Antyfetysz.
              17-18-letniego prawiczka bym brała, mogłabym się poczuć jak mama Stiflera. D
              Brak szczególnej lotności umysłu w tym temacie mi nie wadził, ostatecznie nie o doznania intelektualne chodziło. Tylko na dłuższą metę taki prosty cep jest męczący.
              • josef_to_ja Re: A jakbyś miała do wyboru? :) 02.09.12, 23:54
                Ja natomiast bym w życiu nie poszedł do łóżka z dziewczyną, która jest niezbyt lotna. To jest dla mnie prawdziwy antyfetysz. Moja panna musi być wyrafinowana, urocza, zabawna, lotna. Musi być taka sprytną, rezolutną kocicą. Jak kobieta sprawia wrażenie dopiero co od pługa oderwanej to nigdy mnie nie zdobędzie. Nic nie poradzę na to, że kręcą mnie takie przemądrzałe studentki mające bogaty zasób słownictwa i sprawiające wrażenie, że nie są na bakier z erudycją i retoryką. Nie jestem jakimś tam orłem intelektualnym, ale coś tam w życiu przeczytałem, na jakichś tam listach obecności na wykładach na uczelni się wpisałem, nawet jeśli na nich spałem. Poza tym dbam o prezencję, mam na tym punkcie obsesję i mogę sprawiać wrażenie człowieka poważnego i profesjonalnego. Ze mnie taki trochę produkt auto-marketingu, ktoś przywiązujący dużą wagę to swojej powierzchowności. Czasem wystarczy wypachnić się niezłym zapachem (warto odłożyć czasem pieniądze na flakonik dobrej jakości), palnąć coś niezbyt odkrywczego, ale brzmiącego elokwentnie i już bajera leci. :)
        • hawa.etc Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:37
          Chodzi raczej o przekonanie, że prawiczek tego nie zrobi.
    • wiarusik Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:19
      smędząc na forach nikt się nigdy nie rozprawiczył.
    • triss_merigold6 Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 02.09.12, 23:41
      Ależ napisałam, że ja czysto akademicko, bo już w tych zawodach nie biorę udziału. D Natomiast pamięć mi dopisuje i wiem na co i dlaczego zwracałam uwagę mając te 20-30 lat.
    • potworski hahahaha!!! 03.09.12, 09:26
      Kolejny wątek, w którym przerzucają się przez płot prawiczki i kobiety, które starają się tu wykreować swój wizerunek "suki" i seksualnej bogini. A tak naprawdę postawiłbym sporą sumę, że pewnie i jedni i drudzy o seksie mają takie pojęcie jak świnia o gwiazdach - przynajmniej patrząc na to jakie idiotyzmy tu wypisują.
    • kora3 A wpadłeś na to, ze spore znaczenie 03.09.12, 10:32
      .streczycielstreczyciel napisał:

      > możliwość ukształtowania faceta pod siebie powinna działać na plus.
      >
      > czy nie najważniejsze jest kim ten kolo jest i co was z nim łączy, a nie to jak
      > szybko odnajdzie łechtaczkę ?



      ma najprawdopodobniej wiek lub/i doswiadczenie seksualne kobiety z takim podejsciem?

      Przekonanie, ze każda kobieta ma w sobie nauczycielkę seksu, jak tak samo mitem, jak oto, że kazda ma w sobie opiekunkę:)

      Jest całkiem spora grupa kobiet, która od partnera oczekuje doświadczenia seksualnego, znajomości jej potrzeb i udanego seksu, a nie tego, ze bedzie go mogła kształtować i uczyć:) No i zagadka rozwiazana :)
      • potworski Re: A wpadłeś na to, ze spore znaczenie 03.09.12, 10:39
        kora3 napisała:

        > Jest całkiem spora grupa kobiet, która od partnera oczekuje doświadczenia seksu
        > alnego, znajomości jej potrzeb i udanego seksu, a nie tego, ze bedzie go mogła
        > kształtować i uczyć:) No i zagadka rozwiazana :)


        Następna mądra ekspertka.
        Od kiedy to fakt posiadania doświadczenia automatycznie sprawia, że facet wie jakie są potrzeby KONKRETNEJ kobiety?
        • kora3 Potworski :) 03.09.12, 10:49
          to warunek na ogół konieczny, acz wcale nie znaczy, ze wystarczajacy :) - ze tak matematycznie rzecz ujmę.

          Nie jest wiec tak, jakobym sugerowała, ze taki facet z doswiadczeniem automatycznie bedzie itd. Rzecz w tym, że facet bez doswiadczenia zwykle skupia się na tym, by poradzić sobie z sobą podczas swych pierwszycxh razów, a nie na kobiecie, co jest raczej zrozumiałe z technicznych, ze tak powiem przyczyn.

          Za ekspertkę się nie uważam, ale jakieś tam doświadczenie po ponad 20 latach mam :) i wiem co mówię. Nie wspomnę już o tym, ze całkiem pominąłeś kryterium wieku, o którym wspomniałam.
          Jesli kobieta ma załozmy 40 lat i nie gustuje w panach ekstremalnie młodszych od siebie, to już sam fakt, że facet w okolicach jej wieku jest prawidzkiem jest hmmm no delikatnie mówiac dający do myslenia
          • potworski Re: Potworski :) 03.09.12, 11:08

            Kompletne brednie. Te twoje dwudziestoletnie doświadczenie to z iloma facetami? Bo sądząc po tym co tu wypisujesz to można ich policzyć na palcach drwala po ciężkim wypadku z piłą mechaniczną.
            Podstawowym minusem tzw "pierwszych razów" jest niepanowanie nad wytryskiem, ale nad tym da się popracować po kilku razach. Kolejny minus jest taki, że (jak to już kilka osób wspomniało) - istnieje spora szansa, że z osobnikiem jest coś nie tak, bo trzeba mieć moim zdaniem faktycznie nie po kolei w głowie, żeby nie lubić się ru#chać i unikać tego przez ileśtam lat.
            Natomiast te wszystkie rzeczy, które wypisujesz tutaj ty, jakaś wielkafuria i parę innych nicków o tym jak to doświadczenie partnera pozwala na rozpracowanie ich potrzeb w 3 minuty to bzdury wyssane z palca. Każda kobieta jest inna i wymaga indywidualnego podejścia i doświadczenie ma tutaj znaczenie trzecio albo i czwartorzędne, bo i tak każdej trzeba się uczyć od początku. Jedna lubi ostre rżnięcie, inna loda z połykiem, druga bez, trzecia nie potrafi szczytować przez penetrację, a czwarta osiąga orgazm po minucie lizania sutków. Kwestia jest taka, że trzeba mieć chęć poznania a nie doświadczenie. Doświadczenie to się przydaje do tego, że można sobie wyregulować moment wytrysku, albo wie się jak pieścić łechtaczkę i przy paru innych elementach, które każdy średnio inteligentny facet jest w stanie przyswoić w krótkim czasie.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Potworski :) 03.09.12, 11:15
              Nie wspominając o tym że seks jest na tyle instynktowny że bez żadnej wiedzy "co i jak tam działa" ludzie potrafili się rozmnażać :D

              To nie fizyka jądrowa.

              W dodatku sądząc po ilości postów w forum "brak seksu w małżeństwie" seks nader często traci na znaczeniu w prawdziwym życiu.
              • kora3 Wiesz, ale do rozmnażania 03.09.12, 11:33
                wcale nie jest przecież konieczne zspokojenie kobiety:) Dla prokreacji kobieca rozkosz nie ma znaczenia. Nie mówimy wiec tu chyba o prokreacji, a o udanym seksie.

                Czy w "prawdziwym życiu" seks nie ma znaczenia? Zapewne sporo zalezy od tego, dla kogo. Dla jednych ma duze, dla innych małe, jeszcze dla innych - średnie, albo wrecz zadne.

                Na ogół jest jednak tak, że jesli dwoje ludzi zyjących razem (zdrowych, w wieku aktywnosci seksualnej) traci na dłuzej zainteresowanie seksem (pomijam sytuacje jakiegoś powaznego stresu trwającego czasowo), to najprawdopodobniej coś się dzieje nie tak między nimi i tyle.
            • kora3 Re: Potworski :) 03.09.12, 11:27
              potworski napisał:

              >
              > Kompletne brednie. Te twoje dwudziestoletnie doświadczenie to z iloma facetami?
              > Bo sądząc po tym co tu wypisujesz to można ich policzyć na palcach drwala po c
              > iężkim wypadku z piłą mechaniczną.


              nie mam zamiaru ujawniać jakichś pikantnych szczegółow, ale że tak powiem mało znam ludzi, którzy mają w sumie więcej palców niż standardowo :) u rąk i nóg

              > Podstawowym minusem tzw "pierwszych razów" jest niepanowanie nad wytryskiem, al
              > e nad tym da się popracować po kilku razach. Kolejny minus jest taki, że (jak t
              > o już kilka osób wspomniało) - istnieje spora szansa, że z osobnikiem jest coś
              > nie tak, bo trzeba mieć moim zdaniem faktycznie nie po kolei w głowie, żeby nie
              > lubić się ru#chać i unikać tego przez ileśtam lat.


              no a o czym innym ja napisałam? O tym, ze jesli gośc w pewnym wieku jest prawiczkiem, to raczej wskazuje to na coś nie tak oraz, ze prawiczek nie panuje nad swoim ciałem i siłą rzeczy skupia sie na włąsnym ciele i doznaniach a nie na partnerce.

              > Natomiast te wszystkie rzeczy, które wypisujesz tutaj ty, jakaś wielkafuria i p
              > arę innych nicków o tym jak to doświadczenie partnera pozwala na rozpracowanie
              > ich potrzeb w 3 minuty to bzdury wyssane z palca.


              Ale ja nic takiego nie napisałam Potworski - o żadnych trzech minutach.

              Każda kobieta jest inna i wym
              > aga indywidualnego podejścia i doświadczenie ma tutaj znaczenie trzecio albo i
              > czwartorzędne, bo i tak każdej trzeba się uczyć od początku.


              Masz rację w tym, ze każda kobieta jest inna , ale w tym, ze doswiadczenie ma tu małe znaczenie - nie.
              Własnie owo doświadczenie pozwala facetowi rozumieć sygnały wysyłanie przez kobietę mniej, albo bardziej werbalnie.
              Mam na mysli to, ze mało jest kobiet, któtre w poczatkowej fazie zwiazku otwarcie mówią facetowi co lubią, co je kreci. Zwykle wysyłają włąsnie wspomniane sygnały świadomie, albo zwyczajnie ich organizm tak, a nie inaczej reaguje. Doświadczony facet wie, jak je odczytywac na ogół, niedoswiadczony - nie.

              które każdy średnio inteligentny f
              > acet jest w stanie przyswoić w krótkim czasie.


              wiesz pojecie "krótki czas" jest relatywne, a nie kazda kobieta ma ochote na jakiś ów krótki czas :) beznadziejnego seksu. Miałam raz w zyciu niedoświadczonego partnera, sama doswiadczenie (znacznie mniejsze niz obecnie) mając i muszę powiedzieć, że szału nie było, choć chłopiona dośc pojetny był :)
              Drugi raz bym sie na to nie pisała, pomijając już fakt, o którym wspomniałam wczesniej - nie gustuje w młodszych duzo ode mnie, a w okolicach mego wieku prawoctwo swidczy wg mnie o jakimś odchyle.

              Nie musisz być z agresywny:) mam zwyczajnie swoje zdanie i inne od Twego, ale chyba nikogo nie obrazam, nie?
              • potworski Re: Potworski :) 03.09.12, 11:57
                Ale ja nic takiego nie napisałam Potworski - o żadnych trzech minutach.

                Ale napisałaś, że kobieta oczekuje od partnera doświadczonego znajomości jej potrzeb. Zatem ja się zapytuję - w jaki sposób nawet doświadczony partner jest w stanie znać potrzeby kobiety, którą dopiero co poznał?

                Masz rację w tym, ze każda kobieta jest inna , ale w tym, ze doswiadczenie ma tu małe znaczenie - nie.
                Własnie owo doświadczenie pozwala facetowi rozumieć sygnały wysyłanie przez kobietę mniej, albo bardziej werbalnie.
                Mam na mysli to, ze mało jest kobiet, któtre w poczatkowej fazie zwiazku otwarcie mówią facetowi co lubią, co je kreci. Zwykle wysyłają włąsnie wspomniane sygnały świadomie, albo zwyczajnie ich organizm tak, a nie inaczej reaguje. Doświadczony facet wie, jak je odczytywac na ogół, niedoswiadczony - nie.


                Ale o jakich sygnałach mówisz i dlaczego sądzisz w odbieraniu tych sygnałów doświadczenie jest aż tak potrzebne? Nawet jeśli pomijamy kobiety, które mówią otwarcie "lubię jak bierzesz mnie ostro od tyłu jak sukę", to przecież widać kiedy kobiecie jest dobrze i trzeba być naprawdę albo bardzo ślepym, albo bardzo głupim, żeby tego nie zauważyć. Poza tym napisałem już - wystarczy być zręcznym obserwatorem i "eksploratorem" - badać, szukać i obserwować.

                Nie musisz być z agresywny:) mam zwyczajnie swoje zdanie i inne od Twego, ale chyba nikogo nie obrazam, nie?

                Jestem agresywny? W którym momencie?
                • kora3 Re: Potworski :) 03.09.12, 12:15
                  Miły Potworski - pytasz mnie o coś, co już napisałam.

                  Moim zdaniem (i nie tylko moim) meżczyzna mający doświadczenie nie musi skupiać się np. na tym, by panować nad swoim ciałem .. Ma to, ze tak powiem - przecwiczone. Może wiec skupić się partnerce i włąsnie owym odbiorze sygnałów.
                  Do tego wszystkiego jeszcze, ma także znów technicznie mówiac "wyćwiczone" sposoby pobudzania partnerki, standardowe strefy erogenne itd. Nie sa dla niego to sprawy nowe i nie odkrywa ich dopiero, wiec stosując je moze swobodnie obserwowac ich odbiór przez kobietę i dostosowywać swe działania do tego, jak partnerka na daną pieszczotę reaguje.

                  Dla niedoświadczonego faceta wszystko jest nowe - od reakcji jego włąsnego ciała, poprzez jego włąsne gusta seksualne i potrzeby w tym zakresie, po reakcje kobiety i jej ciała. Czy teraz rozumiesz?

                  Nie chodzi o to, ze doswiadczony patrzy babce w oczy i już wie, co i jak ona lubi (w kazdym razie nie każdy:)), a o to, że nie musi najpierw pytać sam siebie co lubi, na przykład.
                  • potworski Re: Potworski :) 03.09.12, 12:27
                    O panowaniu nad swoim ciałem jako minusie już wspominałem, zatem nie musisz już tego kolejny raz przerabiać. Wspomniałem również, że to jest do opanowania w krótkim czasie, bo chyba nie rozpatrujemy tutaj jednorazowego rżnięcia w kiblu w dyskotece, bo obstawiam, że do takich akcji niedoświadczeni panowie raczej nie startują.
                    Standardowe strefy erogenne...A cóż to za tajemna wiedza, że doświadczenie jest tak potrzebne, aby je odnaleźć? Te standardowe strefy taki właśnie niedoświadczony facecik może sobie wyguglać w ajfonie w chwili, gdy jego partnerka właśnie się w łazience przygotowuje do numerka. No chyba, że jest to kobieta, której faktycznie wystarczy, że facet chlaśnie językiem po cipce, połaskocze wewnętrzną stronę ud, poliże szyję i odpier#doli sztampę jak na pornolach.
                    • kora3 Re: Potworski :) 03.09.12, 12:35
                      No widzisz Potworski - doswiadczony facet wie, że owe strefy erogenne, specjalnie wspomniałąm o tym, ze standardowe, to pewne uogólnienie:) bo nie każda kobieta reaguje na wszystko tak samo, nie kazdą kreci to samo i nie w takim samym stopniu.

                      Zostaniemy przy swoich zdaniach - ja uwazam, ze doswiadczenie faceta jest wazne, Ty mozesz uwazać inaczej. Moje zdanie wynika z doswiadczenia nomen omen
                      • potworski Re: Potworski :) 03.09.12, 12:43
                        kora3 napisała:

                        > No widzisz Potworski - doswiadczony facet wie, że owe strefy erogenne, specjaln
                        > ie wspomniałąm o tym, ze standardowe, to pewne uogólnienie:) bo nie każda kobie
                        > ta reaguje na wszystko tak samo, nie kazdą kreci to samo i nie w takim samym st
                        > opniu.


                        Przecież niemal dokładnie to samo napisałem powyżej. Z tą różnicą, że do tej wiedzy doświadczenie nie jest potrzebne. Rozgarnięty facet wie o tym tak samo podczas swojego piątego i pięćsetnego razu.
                  • berta-death Re: Potworski :) 03.09.12, 12:58
                    Niby tak, ale co to znaczy doświadczony. Jak miał przez 20lat jedną i tą samą partnerkę, to prawiczkiem nie jest, jakieś doświadczenie ma, ale za znawcę kobiecych potrzeb ciężko go brać. Nawet jak wcześniej w latach nastoletnich czy okołodwudziestoletnich miał ze dwie albo trzy przelotne partnerki. Natomiast jak to jest taki buhaj co to niemal każdą noc z inną spędza, to można przypuszczać, że o potrzebach kobiecych też nic nie wie, bo interesują go jedynie jego własne a kobiety traktuje instrumentalnie.
                    • lonely.stoner Re: Potworski :) 03.09.12, 19:14
                      powiem wam szczerze
                      • josef_to_ja Czyli najlepsi są babiarze. ;) 03.09.12, 19:44
                        Wychodzi na to, że kobiety ich uwielbiają. ;)
                      • light_in_august Re: Potworski :) 03.09.12, 20:08

                        > powiem wam szczerze
                        • josef_to_ja Ale sama nie jesteś aż taką grzesznicą. ;) 03.09.12, 20:27
                          Z tego co pamiętam. ;)
                          • light_in_august Re: Ale sama nie jesteś aż taką grzesznicą. ;) 03.09.12, 21:06
                            Nie jestem ;)
                            • josef_to_ja Re: Ale sama nie jesteś aż taką grzesznicą. ;) 04.09.12, 00:00
                              I na to wychodzi, że nawet grzeczne i spokojne dziewczyny wolą doświadczonych kobieciarzy z bujną przeszłością. ;)
                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Potworski :) 03.09.12, 21:13

                          > Prawda! U mnie było podobnie.

                          Myślę że to nie tylko kwestia doświadcznia. Goście po prostu mieli talent do bab :D
                          A może nawet idealny zestaw feromonów, skoro się wręcz opędzić nie mogli.
                          Cóż - jedni to mają, inni nie.
                      • potworski Re: Potworski :) 03.09.12, 23:33
                        lonely.stoner napisała:

                        > A co do Potworskiego- nie jestes kobieta a piszesz tak jakbys wiedzial czego my
                        > chcemy i potrzebujemy. A to juz tak jest- ze faceta z doswiadczeniem z kobieta
                        > mi mozna wyczuc nawet po tym jak prowadzi rozmowe :)


                        Zdefiniuj najpierw może pojęcie "my". Piszesz w imieniu jakiejś większej grupy? Bo czego chce np lonely.stoner to nie wiem, ale nigdzie nie napisałem, że tak właśnie jest.
    • piataziuta Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 12:22
      takie tam gadanie tylko
      jakby się zakochała to i prawiczka by nauczyla
      • josef_to_ja Ale prawiczek w pewnym wieku budzi różne obawy. 03.09.12, 13:32
        Być może ma problemy w relacjach międzyludzkich albo jest mało męski i zdecydowany.
        • piataziuta Re: Ale prawiczek w pewnym wieku budzi różne obaw 03.09.12, 14:02
          zawsze jest jakiś problem
          jeden może być za mało zdecydowany, a inny nachalnym dyktatorem

          na szczęście dla każdego można znaleźć odpowiednik
          • josef_to_ja Re: Ale prawiczek w pewnym wieku budzi różne obaw 03.09.12, 14:06
            piataziuta napisała:

            > zawsze jest jakiś problem
            > jeden może być za mało zdecydowany, a inny nachalnym dyktatorem
            >
            > na szczęście dla każdego można znaleźć odpowiednik

            Myślę, że prawiczkowi po trzydziestce nie będzie łatwo znaleźć kobietę. Zwłaszcza, że kobiety mają w kim wybierać. A na ulicach codziennie mijam masę przystojnych facetów w niezłych samochodach. ;)
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ale prawiczek w pewnym wieku budzi różne obaw 03.09.12, 14:25

              > Myślę, że prawiczkowi po trzydziestce nie będzie łatwo znaleźć kobietę. Zwłaszc
              > za, że kobiety mają w kim wybierać. A na ulicach codziennie mijam masę przystoj
              > nych facetów w niezłych samochodach. ;)

              Te kobiety po 30 też? Bo ja słyszałem że w tym wieku kobiety to tylko na obieg wtórny liczą, bo z pierwotnego same odpadki :D
              • six_a Re: Ale prawiczek w pewnym wieku budzi różne obaw 03.09.12, 14:30
                nieno, po prostu zrozumże ten mechanizm, kobiety są ZAWSZE doświadczone. bo trenowali na nich ci doświadczeni wielce mężczyźni. no na kimś musieli, żeby spełniać teraz te wymagania.
                ;)
                • light_in_august Re: Ale prawiczek w pewnym wieku budzi różne obaw 03.09.12, 14:49
                  No wiesz, zawsze do pewnego momentu ktoś na kimś trenuje. _Do pewnego momentu_ - to kluczowe. Ja już swoje treningi przeszłam (w łobie strony) i teraz już nikt na mnie trenował nie będzie, o co to, to nie! ;)
                  • six_a Re: Ale prawiczek w pewnym wieku budzi różne obaw 03.09.12, 15:33
                    > i teraz już nikt na mnie trenował nie będzie, o co to, to nie! ;)

                    noootak, bo to strasznie uwłaczający Twej dumie, taki prawiczek. tak? i psychiczny na sto pińdziesiont procent;)

                    ja tam się nie znam, ale gdybym była facetem, dziewica byłaby łakomym kąskiem. wśród innych dań oczywiście.
                    w drugą stronę - czyli kobita - prawiczek, najwyraźniej, tak nie jest.
                    • josef_to_ja Zależy jaka dziewica Six_o. 03.09.12, 15:41
                      Ponad trzydziestoletnia dziewica to zapewne żaden łakomy kąsek. Łakomym kąskiem to może być dziewica atrakcyjna, np. dwudziestodwuletnia, pewna siebie, studiująca dobry kierunek, podchodząca z dobrego domu, chodząca na fitness i do kosmetyczki. To, że kobieta nie miała partnera seksualnego to dla mnie żadna zaleta. A ci wszyscy faceci co krzyczą, że ich partnerka ma być dziewicą jak zostaną postawienie przez wyborem: piękna doświadczona vs niezbyt atrakcyjna dziewica to wybiorą piękną doświadczoną.
                      • piataziuta Re: Zależy jaka dziewica Six_o. 03.09.12, 15:54
                        to samo działa w drugą stronę:
                        doświadczony seksualnie, wiecznie marudzący, niedowartościowany koleś z super samochodem, przegra u mnie w konkurencji z mającym coś do zaoferowania, zadowolonym z siebie prawiczkiem bez samochodu
                        u moich koleżanek też
                        • josef_to_ja Re: Zależy jaka dziewica Six_o. 03.09.12, 16:01
                          Nie pasujesz do obrazu współczesnej kobiety, która jest bezwzględną samicą. ;)
                          • piataziuta Re: Zależy jaka dziewica Six_o. 03.09.12, 16:09
                            mało kobiet pasuje do tego sztucznego, stworzonego przez twoje biedne ego obrazu

                            uwierz mi,
                            nie mam powodu cie okłamywać, gdyż nie znam cię i mam głęboko w dupie
                        • six_a Re: Zależy jaka dziewica Six_o. 03.09.12, 17:01
                          no, rzecz jasna, taka która by mi się podobała. pszesz nie piersza lepsza.
                          definicja dziewicy jest chyba dość jasna, prawiczka też;)
                          • josef_to_ja Re: Zależy jaka dziewica Six_o. 03.09.12, 17:02
                            Tyle, że wiekowe prawiczki i wiekowe dziewice rzadko mogą być smacznymi kąskami. ;)
                            • six_a Re: Zależy jaka dziewica Six_o. 03.09.12, 17:10
                              no fakt, ty już tylko na złom
                              jakbyś miał 24, to co innego.
                              • josef_to_ja Re: Zależy jaka dziewica Six_o. 03.09.12, 17:29
                                Nie wiesz jak wyglądam i jaki jestem w realu, może zawsze byłem na złom. ;)
                                • six_a Re: Zależy jaka dziewica Six_o. 03.09.12, 17:34
                                  heloł, tu jest internet, mało kogo obchodzi, jak wyglądasz.
                                  • josef_to_ja Re: Zależy jaka dziewica Six_o. 03.09.12, 17:51
                                    I tak czekam aż kiedyś będziesz chciała ocenić moje zdjęcie. :P
                                    • six_a Re: Zależy jaka dziewica Six_o. 03.09.12, 17:54
                                      aić, i nie waż się przysyłać.
                                      • josef_to_ja Re: Zależy jaka dziewica Six_o. 03.09.12, 17:59
                                        Spokojnie, nie jestem stalkerem. :)
                    • light_in_august Re: Ale prawiczek w pewnym wieku budzi różne obaw 03.09.12, 16:01
                      E tam, jaka znowu duma - nie te kategorie. Po prostu jestem na innym etapie życia i gdybym kogoś szukała, to faceta będącego na podobnym. Pisałam już niżej, dlaczego tak, a nie inaczej.
                    • mariuszg2 Re: Ale prawiczek w pewnym wieku budzi różne obaw 03.09.12, 16:55
                      six_a napisała:

                      > ja tam się nie znam, ale gdybym była facetem, dziewica byłaby łakomym kąskiem.
                      > wśród innych dań oczywiście.
                      > w drugą stronę - czyli kobita - prawiczek, najwyraźniej, tak nie jest.
                      >

                      pogubiłem się zupełnie... wolisz być kąskiem, dziewica czy facetem?
            • piataziuta Re: Ale prawiczek w pewnym wieku budzi różne obaw 03.09.12, 15:16
              twoim problemem józek jest to, że jesteś ograniczony umysłowo i myślisz kategoriami "zawsze jest jakiś lepszy, bardziej doświadczony ode mnie, z lepszym samochodem", a nie to że jesteś brzydkim prawiczkiem bez samochodu

              zacznij się szanować i myśleć o sobie dobrze, wtedy kogoś znajdziesz
              • josef_to_ja Re: Ale prawiczek w pewnym wieku budzi różne obaw 03.09.12, 15:23
                Jestem po prostu realistą. I nie mam pretensji do was, kobiet, że jesteście bezwzględnymi samicami. ;) Tak już ludzka natura. A szanuję się. Dodatkowo za jakiegoś brzydkiego się nie uważam.
                • piataziuta Re: Ale prawiczek w pewnym wieku budzi różne obaw 03.09.12, 15:48
                  nie, to jest pieprzenie nie realizm

                  Płeć żeńska nie jest na wyginięciu. Stanowi około połowy populacji na świecie i jest tak samo zróżnicowana w swoim obrębie jak płeć męska.
                  Nie potrzeba rachunku prawdopodobieństwa, żeby stwierdzić, że jeśli są 30 letnie prawiczki bez samochodu, to znajdą się też 30 letnie dziewice dla których samochód nie będzie priorytetem.

                  Ale taka kobieta też nie będzie raczej chciała wiecznie marudzącego zakompleksionego kolesia, którego będzie musiała niańczyć i dowartościowywać zamiast z nim po prostu żyć.
                  • josef_to_ja Re: Ale prawiczek w pewnym wieku budzi różne obaw 03.09.12, 16:04
                    Wiesz, mnie np. grzeczne dziewice nie kręcą. Nie jest powiedziane, że prawiczek szuka dziewicy. ;)
                    • piataziuta Re: Ale prawiczek w pewnym wieku budzi różne obaw 03.09.12, 16:07
                      nie jest powiedziane że dziewica musi być grzeczna
                      • josef_to_ja Re: Ale prawiczek w pewnym wieku budzi różne obaw 03.09.12, 16:26
                        Nie znam chyba żadnej dziewicy, ciężko mi się wypowiedzieć. ;)
                        • piataziuta Re: Ale prawiczek w pewnym wieku budzi różne obaw 03.09.12, 16:31
                          ja znam przynajmniej jedną
                          fantastyczna laska, mądra, bynajmniej nie grzeczna
                          • josef_to_ja Re: Ale prawiczek w pewnym wieku budzi różne obaw 03.09.12, 16:32
                            A w jakim wieku mniej więcej? ;)
                            • piataziuta Re: Ale prawiczek w pewnym wieku budzi różne obaw 03.09.12, 16:37
                              25
                              • josef_to_ja Re: Ale prawiczek w pewnym wieku budzi różne obaw 03.09.12, 16:50
                                To nie aż taki późny wiek. ;)
    • beenthere Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 12:27
      Nie poruszyliscie tu jeszcze jednej waznej kwestii, ale moze to tylko ja mialam takiego pecha? Z 2 prawiczkow, z jakimi mialam do czynienia (wiek troche ponizej i ok 25) jednemu nie udalo sie stanac na wysokosci zadania, drugi zestresowal sie w trakcie. Ten pierwszy tlumaczyl sie ze tak sie bal tego 1 razu ze teraz strach go pozera, drugi mowil ze nie chcial wyjsc na amatora i tak sie skupial zeby wszystko dobrze wyszlo, ze w koncu sie zepsulo. To bylo dobre pare lat temu, teraz juz raczej prawiczkow w moim wieku nie spotykam, ale nawet zeby wygladal jak Brad Pitt, ja odpuszczam. Emocjonalne popapranie jest chyba jeszcze mniej pociagajace niz nalana geba, czy co tam wymienialiscie;) Po prostu wydaje mi sie ze w pewnym wieku z 1 razu robi sie juz taki big deal, ze niektorzy nie daja rady czerpac z tego przyjemnosci, zostaje tylko stres, zeby miec to juz za soba. Tak wiec dla mnie prawiczek tez zdecydowanie bleh
      • potworski Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 12:32
        A ty myślisz, że taki stres pierwszego razu dopada tylko prawiczków? Otóż spieszę ci powiedzieć, że jest to zjawisko, które może równie dobrze wystąpić i przy dziesiątej i przy dwudziestej kobiecie. Wszystko zależy od emocjonalnego ładunku danego kolesia.
        • beenthere Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 12:53
          Ok wiadomo ze facet moze byc zmeczony, nie w humorze i co tam jeszcze, ale nie traktuje tego wtedy jako zyciowej tragedii. Ok, cos tam nie wyszlo, sprobujemy rano/za godzine/ pojutrze. Ja nie mowie ze facet musi zawsze i wszedzie, ale przy tych 2 syt czulam sie jak na pogrzebie i odechcialo mi sie czegokolwiek. Nie jestem typem pocieszyciela i nie pasuje mi w lozku przytulac i tlumaczyc biednemu misiowi prawiczkowi ze "to moze zdarzyc sie kazdemu"
      • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 13:33
        Ja tam wolałbym być przystojnym prawiczkiem niż brzydkim babiarzem z nalaną gębą. ;)
    • headvig Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 12:40
      bosz, ale macie problemy. ja dziewica, on prawiczek i wiedzieliśmy co gdzie włożyć - bez przesady.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 12:52

        headvig napisała:

        > bosz, ale macie problemy. ja dziewica, on prawiczek i wiedzieliśmy co gdzie wło
        > żyć - bez przesady.

        W to możemy uwierzyć. Ale zgodnie z obowiązująca mitologią, wasz seks był kiepski i nigdy nie miałaś orgazmu :D
        • headvig Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 13:00
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          > W to możemy uwierzyć. Ale zgodnie z obowiązująca mitologią, wasz seks był kieps
          > ki i nigdy nie miałaś orgazmu :D

          jak piszesz - mitologia, wiedział jak o mnie zadbać :P
    • light_in_august Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 13:34
      Ależ się panowie solidarnie obruszyli... ;)

      Pomijając już problemy emocjponalne i kwestie czysto techniczne (umówmy się - seks to, jak wspomniano, nie wiedza tajemna, której nie da się opanować w rozsądnie krótkim czasie), chodzi o to, że mężczyzna z jakimiś doświadczeniami zna swoje upodobania, wie, czego chce, czego oczekuje, co może zaoferować. Dla mnie to ważne w aspekcie tworzenia ewentualnego związku (bo seks traktowałam raczej "związkowo", nie czysto rozrywkowo). Łatwiej się wtedy od razu dopasować, zgrać albo grzecznie rozejść, kiedy coś nie pasuje. A taki prawiczek to co? Poużywa sobie przez jakiś czas, a potem powie "wiesz, ja to jednak lubię x, a nie y", podczas kiedy ja całkiem odwrotnie. Dlatego próbować nie zamierzam z mężczyzną, który sam siebie jeszcze nie zna i w tym obszarze jest na zupełnie innym etapie niż ja.
      Piszę to oczywiście z mojej perspektywy - kobiety 33-letniej, która coś tam już ma za sobą. Kiedyś to zupełnie nie miało znaczenia.
      • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 13:46
        Ja się z Tobą zgadzam i dla mnie nic dziwnego, że kobieta w pewnym (słusznym) wieku nie chce prawiczka. Jakbym był w Twoim wieku i był prawiczkiem to by mi na pewno nie było do śmiechu. Może bym to nawet traktował w kategorii pewnego zaniedbania. Tak samo traktuję zbyt dużą liczbę partnerów seksualnych. Jeśli np. panna ma 25 lat, spała z 15 facetami, to moim zdaniem jest to pewne zaniedbanie, bo mogła do tego nie dopuścić. ;) To jak otyłość na własne życzenie (nie mówię o problemach hormonalnych itp.)
        • light_in_august Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 13:53

          > Ja się z Tobą zgadzam i dla mnie nic dziwnego, że kobieta w pewnym (słusznym) w
          > ieku

          Józek, ja jestem z natury milutka i pokojowo nastawiona, ale jak jeszcze raz wspomnisz coś o moim _słusznym_ wieku, toooo.... zagryzę!!! ;)
          • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 14:02
            Lubię się czasem przekomarzać, a kobietom dogadywać że są ode mnie starsze i niemało partnerów seksualnych mają. ;)
            A jak kobieta gryzie to sama przyjemność. :P
            • josef_to_ja Re: "bleh, nie chcialabym byc z prawiczkiem" 03.09.12, 14:12
              P.S. Nic nie mam do Twojego wieku, młoda dziewczyna jesteś. ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka