annan_koffan 02.07.04, 19:06 Witam, czy chodziłybyście do ginekologa na wizyty, gdybyście miały pewność, że lekarz ten zajmuje się pokątnie zabiegami przerywania ciąży, czy też nie miałoby to dla was najmniejszego znaczenia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nikiitaa Re: Ginekolog a aborcja 02.07.04, 19:40 Dla mnie nie mialoby to znaczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obiektywna Re: Ginekolog a aborcja IP: *.futuro.pl 02.07.04, 19:45 Jeśli byłby to dobry specjalista - to tak. ale niesmak by pozostał. Odpowiedz Link Zgłoś
oliviaa Re: Ginekolog a aborcja 02.07.04, 19:48 Dla mnie też nie ma to znaczenia. Każdy ma swoje sumienie, ten lekarz również, tak samo jak i te kobiety które pokątnie usuwają ciążę. Nie do nas należy ocena tego. Znam takiego jednego lekarza u mnie w mieście. Kiedy koleżanka poszła do niego na wizytę i powiedziała że jest w ciąży (a chciała tego dziecka)to ten szacowny ginekolog powiedział że sprawę "da się rozwiązac"...wyszła i więcej tam nie wróciła. Inna usuneła ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda 010 Re: Ginekolog a aborcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 21:51 Ja bym w zyciu nie poszla. Nie mialabym najmniejszego zaufania do takiego lekarza. Ja chce miec lekarza z powolania, z czystym sumieniem, kochajacego i szanujacego swoj zawod. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwona Re: Ginekolog a aborcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 11:11 Zgadzam się z Tobą w 100%. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Melmire Re: Ginekolog a aborcja IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 02.07.04, 21:54 Nie mialo by to dla mnie najmniejszego znaczenia, pod warunkiem ze nie bylby to wyznawca podwojnej moralnosci, taki co to w szpitalu legalnie nie usunie a u siebie w kabinecie i owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eulalia Re: Ginekolog a aborcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 21:59 Poszłabym i przy okazji podziękowała, że pomaga dziewczynom w kłopocie, bo życie w tym ciemnogrodzie do tego ich zmusza, żeby odbywało się to pokątnie. To pytanie ma taki sam sens jak pytanie: czy przyjaźniłybyście się z dziewczyną, która wzięła postinor? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica.francuza Re: Ginekolog a aborcja 03.07.04, 12:49 Gość portalu: eulalia napisał(a): > Poszłabym i przy okazji podziękowała, że pomaga dziewczynom w kłopocie, bo > życie w tym ciemnogrodzie do tego ich zmusza, żeby odbywało się to pokątnie. > To pytanie ma taki sam sens jak pytanie: czy przyjaźniłybyście się z > dziewczyną, która wzięła postinor? Co wy z tym postinorem? Sama go biorę. Odpowiedz Link Zgłoś
oldbay Re: Ginekolog a aborcja 03.07.04, 17:36 Czy przyjaźnicie się z kimś kto używa środków antykoncepcyjnych? Niee, absolutnie! :) - oldbay Odpowiedz Link Zgłoś
tebe.i.maas Re: Ginekolog a aborcja 02.07.04, 22:02 Nie mialoby to dla nas znaczenia. Wrecz nalezy sie cieszyc, ze w razie czego mozna bedzie u niego zrobic zabieg, gdyby przytrafila sie jakas wpadka. Wole ginekologow bez misji ratowania zycia poczetego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Ginekolog a aborcja IP: *.chello.pl 03.07.04, 10:56 A jakie to ma znaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nelka Nie miałabym z tym problemu. IP: *.pl / 193.24.200.* 03.07.04, 15:15 Raz nadziałam się na gina, która nie chciała mi założyć wkładki, bo ona DZIECI ZABIJA. Sorry, ogólnie jestem przeciwna aborcji, ale bez przesady! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzalka Re: Nie miałabym z tym problemu. IP: *.gdynia.mm.pl 03.07.04, 19:44 chodziłabym- nie ma to dla mnie znaczenia Odpowiedz Link Zgłoś