Dodaj do ulubionych

czy kupiłybyście

21.10.12, 20:45
mieszkanie za 60-70% ceny od komornika?

Czy uważacie, że to super okazja czy zwykłe ku...two polegające na żerowaniu na czyjejś krzywdzie?



Obserwuj wątek
    • maitresse.d.un.francais Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 20:53
      Co tak drogo? Kolesie kupują za 10%.

      Jedno i drugie, ale pewnie bym nie kupiła.
    • light_in_august Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 20:58
      A cóż to za krzywda? Jak ja nie kupię, to ktos inny kupi - niczyjej krzywdy to nie zmniejszy.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 21:03
        light_in_august napisała:

        > A cóż to za krzywda? Jak ja nie kupię, to ktos inny kupi

        chore tłumaczenie, mniej więcej na tym samym poziomie co usprawiedliwianie przez sportowców branie środków dopingujących - jak nie wezmę dopingów to wezmą moi rywale i nigdy nie zdobędę medalu, poza tym wszyscy biorą a na gorącym uczynku łapią tylko niektórych

        • six_a Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 21:25
          bycie komornikiem, sprzedawanie zadłużonych mieszkań ani ich kupowanie nie są nielegalne ani karalne.
          więc z dopingiem nie bardzo da się porównać.
          • jan_hus_na_stosie2 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 21:38
            to czy dany środek jest dozwolony czy nie jest kwestią umowną, tak samo jak w jednych krajach za malwersacje finansowe idzie się do pierdla (patrz Islandia i wyroki skazujące dla byłych bankierów, którzy dopuścili się doprowadzenia kraju na skraj bankructwa) a w innych głos z głowy nikomu nie spadnie choćby nakradli miliardów dolarów (patrz np. USA)
            • six_a Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 21:41
              nic nie zrozumiałam, ale ja już praktycznie śpię, tak że na mnie proszę nie paczać.
              • eat.clitoristwood Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 21:46
                six_a napisała:
                > nic nie zrozumiałam, ale ja już praktycznie śpię, tak że na mnie proszę nie paczać.

                Uważasz, że śpiącą wyglądasz niekorzystnie?
                • six_a Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 21:54
                  a nie wiem, też nie paczałam jeszcze na siebie. może spróbuję dziś.
        • light_in_august Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 21:38

          Ale z czym konkretnie masz problem? Z tym, że ludzie finansowo sobie nie radzą? Czy z tym, że komornicy wykonują swoja pracę? Bo nie bardzo rozumiem, co to ma do dopingu. Doping przed zawodami nie jest legalny, a licytacje komornicze jak najbardziej tak, na dodatek następują z nakazu sądu, więc już w ogóle nie ma tu dyskusji.
          Lepiej, jak nikt takiego mieszkania nie kupi? Czy może uczestnicy licytacji powinni podbijać cenę do wyższej niż rynkowa w imię zrobienia dobrze dłużnikowi?
          To nie jest fajne, nie jest przyjemne dla osób bezpośrednio zainteresowanych, ale jest zgodne z prawem i tak to się po prostu odbywa.
          • jan_hus_na_stosie2 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 21:40
            light_in_august napisała:

            > Lepiej, jak nikt takiego mieszkania nie kupi?

            dokładnie tak! wówczas odbieranie ludziom mieszkań nie miałoby sensu bo i tak wiadomo by było, że cholernie trudno potem będzie sprzedać takie mieszkanie choćby nawet za połowę ceny


            • light_in_august Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 21:45
              No jasne, wszyscy przestańmy płacic rachunki - życie będzie piękniejsze.
            • six_a Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 21:47
              a kto będzie za te mieszkania płacił czynsz? Ty? :)
              • jan_hus_na_stosie2 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 21:54
                odłączyć wszystkie media (prąd, wodę, gaz etc.) od takiego mieszkania ale nie eksmitować

                • six_a Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 21:55
                  nieno super pomys:)
                  niech se tam studnię wykopią i ognisko rozpalą.
                  a metraż, grunt i remonty oapłaci gmina.
                • light_in_august Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:00
                  A zaległe rachunki kto zapłaci? Duch święty.
                  • jan_hus_na_stosie2 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:07
                    komornik może wejść na konto bankowe, przejąć samochód, zająć wszelkie wartościowe przedmioty w domu

                    ludzie zwykle nie płacą czynszu bo nie mają pracy, a nie mają pracy bo nikt ich nie chce zatrudnić
                    • samiec_alfa Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:10
                      > ludzie zwykle nie płacą czynszu bo nie mają pracy, a nie mają pracy bo nikt ich
                      > nie chce zatrudnić
                      A nie chce zatrudnic, bo chleja wóde i sie nie stawiaja w robocie. W zwiazku z tym ludzie nie płacą czynszu bo nie mają pracy, a nie mają pracy bo nikt ich nie chce zatrudnić.
                    • sundry Re: czy kupiłybyście 22.10.12, 13:06
                      No tak, ktoś czynszu nie płaci, ale na koncie ma ciężkie miliony, jeździ mercedesem,a w domu ma całą masę wartościowych przedmiotów:) Z reguły ktoś kto nie płaci tak podstawowych rzeczy jak czynsz, woda, czy prąd, to jest goły i wesoły i nikt z niego nic nie ściągnie, chocby komornik ze skóry wyszedł.
            • aka666 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 21:56
              jan_hus_na_stosie2 napisał:

              > light_in_august napisała:
              >
              > > Lepiej, jak nikt takiego mieszkania nie kupi?
              >
              > dokładnie tak! wówczas odbieranie ludziom mieszkań nie miałoby sensu bo i tak w
              > iadomo by było, że cholernie trudno potem będzie sprzedać takie mieszkanie choć
              > by nawet za połowę ceny
              >

              już teraz jest za trudno sprzedać takie mieszkania - dlatego niektórzy ludzie nie zawracają sobie głowy spłatą długów, bo komornik tylko pogania i marudzi, a poza tym może im naskoczyć.
        • mm969696 Re: czy kupiłybyście 22.10.12, 00:40
          jak chore? tak działa komornik zgodnie z prawem. tego biedaka nic juz nie uchroni przed stratą mieszkania, także raczej bym kupiła. Żal by mi go było ale bez przesady
      • maitresse.d.un.francais ale nie bierzesz udziału w świństwie 25.10.12, 20:29
        tłumaczenie typu "jak ja nie okradnę staruszki, to ktoś inny okradnie" - z zachowaniem proporcji ;-) (oczywiście nie w okradaniu staruszki, ale w porównaniu)
    • zuza_m_zuza_m Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 21:19
      Bałabym się. O stan mieszkania. Nękanie przez byłych mieszkańców...
      --
      notatkiozyciu.pl - sensowniej, seksowniej, o życiu
    • kitty4 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 21:37
      60-70 to może nie, ale jak masz gdziesz takie mieszkanie (W-wa) za 50-55 % ceny (około 90 m) to odpalę Ci 10 % ceny jego wartości po zakupie.
      • volupte Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 21:44
        A chcesz z loatorami?
    • aka666 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 21:45
      kiedy kupowałam mieszkanie to miałam bardzo atrakcyjną ofertę - prawdopodobnie od komornika. nie kupiłam go tylko dlatego że było w badziewnej okolicy i pośrednik był mętny, fakt rzekomego żerowania na krzywdzie nie miał najmniejszego znaczenia.

      nie wiem czy wiesz, ale komornik nie kradnie tych mieszkań, tylko pośredniczy w oddawaniu długów
      • jan_hus_na_stosie2 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 21:57
        żaden normalny człowiek nie zostaje komornikiem podobnie jak żaden normalny człowiek nie zostaje prostytutką, choćby płacił podatki i jego działalność była w pełni zalegalizowana

        • aka666 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:07
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > żaden normalny człowiek nie zostaje komornikiem podobnie jak żaden normalny czł
          > owiek nie zostaje prostytutką, choćby płacił podatki i jego działalność była w
          > pełni zalegalizowana
          >

          zawód jak zawód, tylko mniej popularny. pewnie z tego powodu bardziej dochodowy, trzeba jakoś im wynagrodzić to że jan_hus ich nie szanuje :D
        • josef_to_ja To normalny i potrzebny zawód. 22.10.12, 00:32
          Janku, coś Cię dopadło? Kobieta Cię przypadkiem nie zostawiła, że taki zgryźliwy jesteś?
    • kbjsht Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 21:55
      a co, masz okazję?
      kupiłabym.
    • samiec_alfa Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:08
      > mieszkanie za 60-70% ceny od komornika?
      Bez zastanowienia.
      > Czy uważacie, że to super okazja czy zwykłe ku...two polegające na żerowaniu na
      > czyjejś krzywdzie?
      Oczywiscie ze uwazamy to za super okazje. A gdzie tutaj krzywda? To ze ktos narobil dlugow i nie jest w stanie ich splacic? Chybacie.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:13
        nie wiem czy wiesz, ale w niektórych powiatach w Polsce bezrobocie dochodzi do jakichś 30%, jeśli nie ma się pracy i nikt nie chce cię zatrudnić, w dodatku na utrzymaniu masz gromadkę dzieci to narobić "długów" jak to ładnie określiłeś poprzez nie płacenie czynszu jest naprawdę łatwe

        • samiec_alfa Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:17
          Nie wiem czy wiesz, ze mamy otwarte granice w Europie. Wiec jesli w jakims powiecie nie ma roboty, to sie pakuje dupe w troki i jedzie za robota.
          • jan_hus_na_stosie2 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:19
            no tak, wygnać biedotę z tego kraju, niech spie...ją do Niemiec, Wielkiej Brytanii czy gdzie indziej, na ch... komu takie pasożyty co nawet podatków nie chcą płacić...

            • aka666 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:22
              jan_hus_na_stosie2 napisał:

              > no tak, wygnać biedotę z tego kraju, niech spie...ją do Niemiec, Wielkiej Bryta
              > nii czy gdzie indziej, na ch... komu takie pasożyty co nawet podatków nie chcą
              > płacić...
              >

              nieno, lepiej fundnąć im mieszkania w centrum, niech ci co płacą podatki zarzynali się w imię możliwości mieszkania w państwie meneli
            • samiec_alfa Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:22
              jakiego sobie wybrali premiera takie maja rzady.
              • sundry Re: czy kupiłybyście 22.10.12, 13:16
                Nie sądzę, żeby za któregoś premiera notoryczni dłużnicy mieli eldorado:)
        • sundry Re: czy kupiłybyście 22.10.12, 13:15
          Jeszcze łatwiejsze, jak się do tego chleje wódę przez cały czas:)
    • astrofan Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:18
      to jak kupować rzeczy z lombardu, naznaczone są stygmatem nieszczęścia
      • samiec_alfa Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:23
        toco, egzorcyzmy trzeba odprawic zeby dzialaly poprawnie?
    • nie.mam.20 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:29
      bank kupi, dlaczego uwazasz, ze to zle?
      A gdyby to bylo auto, to tez bys mial opory? A krzesla i stol?
      Z reguly ludzie wpadaja w tarapaty finansowe z wlasnej glupoty. Rzadko los in nie sprzyja.
      A gdyby komornik licytowal szefa ambergolda, tez bys sie ociagal?
      • jan_hus_na_stosie2 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:33
        nie.mam.20 napisał:

        > Z reguly ludzie wpadaja w tarapaty finansowe z wlasnej glupoty.


        dysponujesz jakimiś statystykami na ten temat czy tak po prostu sobie napisałeś?


        • samiec_alfa Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:39
          "ludzie zwykle nie płacą czynszu bo nie mają pracy, a nie mają pracy bo nikt ich nie chce zatrudnić"

          dysponujesz jakimiś statystykami na ten temat czy tak po prostu sobie napisałeś
          • jan_hus_na_stosie2 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 23:14
            samiec_alfa napisał:

            > dysponujesz jakimiś statystykami na ten temat czy tak po prostu sobie napisałeś

            dysponuję, ale z Hiszpanii, z Polski niestety nie


            W ponad 1,7 miliona gospodarstw domowych w Hiszpanii wszyscy członkowie rodziny są bezrobotni. Hiszpańskie sądy wydały w 2010 roku 100.000 nakazów eksmisji, cztery razy więcej niż trzy lata wcześniej.
            źródło: m.onet.pl/biznes,rzhx5

            W 2010 bezrobocie wynosiło w Hiszpanii ok. 21%, 3 lata wcześniej czyli w 2007 ok. 8%, widzisz korelację między wzrostem bezrobocia a wzrostem liczby eksmisji?



            • nie.mam.20 moze przez lata zyli ponad stan? 21.10.12, 23:47
              podobnie Grecja.
              • jan_hus_na_stosie2 Re: moze przez lata zyli ponad stan? 21.10.12, 23:51
                dobrze, że prezesi i dyrektorzy banków, których zarobki rosły nawet w czasie kryzysu i nawet wtedy gdy państwa dotowały PRYWATNE banki pieniędzmi podatników nie żyli ponad stan :)

                • nie.mam.20 podziekuj Clintonowi 21.10.12, 23:57
                  mozesz zalozyc bank moralnie czysty, oferowac uczciwe pozyczki na niski procent.
                • maitresse.d.un.francais Hus, piękne! 25.10.12, 21:45
                  To Ci się udało!
                • princess_yo_yo Re: moze przez lata zyli ponad stan? 26.10.12, 13:11
                  ale banki zdaje sie nigdzie nie byly DOTOWANE, panstwa wykupywaly akcje (w roznej formie - rowniez papierow dluznych) albo udzielaly zwyklych pozyczek.
        • yoko0202 statystyki są takie 21.10.12, 23:54
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > nie.mam.20 napisał:
          >
          > > Z reguly ludzie wpadaja w tarapaty finansowe z wlasnej glupoty.
          >
          > dysponujesz jakimiś statystykami na ten temat czy tak po prostu sobie napisałeś

          że jak żyję nie słyszałam, żeby komukolwiek przystawili pistolet do głowy i kazali podpisać umowę kredytu
    • grassant Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:31
      zwykłe ku...two polegające na żerowaniu na czyjejś krzywdzie?

      krzywdzie wierzyciela, czy dłużnika?
    • triismegistos Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:31
      Masz na myśli krzywdę wierzyciela, który nie ma szans na odzyskanie swoich pieniędzy? No, przykre to, ale nie kupienie mieszkania wcale mu nie pomoże.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:38
        triismegistos napisała:

        > Masz na myśli krzywdę wierzyciela, który nie ma szans na odzyskanie swoich pien
        > iędzy? No, przykre to, ale nie kupienie mieszkania wcale mu nie pomoże.


        już rozumiem, największe banki świata, które zostały dofinansowane przez rządy USA i UE bo STRACIŁY miliardy dolarów i euro jest ok, nikt nie zajął tych banków, nie zwolnił prezesów, majątek tych banków nie zajął komornik, ale zwykli zjadacze chleba za nie płacenie czynszu nie zostaną dofinansowani przez budżet państwa, do nich wyśle się komornika...

        wspaniałe :)



        • triismegistos Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:43
          Wiesz co jasiu, jak cię to tak boli to ja proponuję, żebyś zaczął płacić za nich czynsz. Jak nie masz pod ręką żadnych biedaków możesz zacząć ode mnie.
        • aka666 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:44
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > już rozumiem, największe banki świata, które zostały dofinansowane przez rządy
          > USA i UE bo STRACIŁY miliardy dolarów i euro jest ok, nikt nie zajął tych bankó
          > w, nie zwolnił prezesów, majątek tych banków nie zajął komornik, ale zwykli zja
          > dacze chleba za nie płacenie czynszu nie zostaną dofinansowani przez budżet pań
          > stwa, do nich wyśle się komornika...
          >
          > wspaniałe :)
          >
          >
          >

          a wiesz jak STRACIŁY? :D ano przez pożyczanie takim misiom co to nie lubią spłacać długów (subprime mortgage coś ci mówi?)
          czyli zrobiły dokładnie to co ty proponowałeś wcześniej: pożyczajmy ludziom kasę pod zastaw domu i uniemożliwiajmy ściągnięcie tej kasy przez niekupowanie mieszkań od komornika.
          • triismegistos Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:53
            Ojtam ojtam, jasiu tutaj ideologicznie cudzą piersią chce bronić biedaków a ty mu z jakąś ekonomią wyjeżdżasz. Wstydź się!
            • jan_hus_na_stosie2 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:57
              mówisz jak przeciwnicy polityczni Hugo Chaveza :)

              • triismegistos Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 23:28
                Mówię jak przeciwnik latynoskiego populisty? Chyba się zawstydzę...
                • jan_hus_na_stosie2 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 23:47
                  sugerujesz, że głupi ludzie wybrali Chaveza na prezydenta po raz 4 ze względu na swoją głupotę a nie dlatego, że lepiej im się żyje?
                  • triismegistos Re: czy kupiłybyście 22.10.12, 06:26
                    Nooo, panie o tym nie pomyślałam. Faktycznie, ten cały Chavez musi być dwa razy lepszy od Tuska, w końcu on rządzi dopiero drugą kadencję...
          • jan_hus_na_stosie2 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:53
            nie pożycza się pieniędzy osobom, które nie mają zdolności kredytowej, ale oczywiście ci pożyczający czyli banki nie pożyczały pieniędzy "bezrobotnym murzynom" na kupno mieszkania z dobroci serca ale z chciwości, pompowały bańkę spekulacyjna na rynku nieruchomości przez wiele lat, za udzielenie kredytu ludziom, którzy nie są w stanie spłacić tego kredytu w równym stopniu powinien odpowiadać pożyczkodawca jak i pożyczkobiorca



            • triismegistos Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 23:00
              Podoba mi się twój sposób myślenia. Pożycz parę stówek co?
              • jan_hus_na_stosie2 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 23:04
                pożyczam tylko rodzinie i to nie wszystkim i są to sumy, które w razie braku spłaty nie pogrążą mnie finansowo, czyli stosunkowo niewielkie :)

                • aka666 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 23:08
                  jan_hus_na_stosie2 napisał:

                  > pożyczam tylko rodzinie i to nie wszystkim i są to sumy, które w razie braku sp
                  > łaty nie pogrążą mnie finansowo, czyli stosunkowo niewielkie :)
                  >

                  hehe wiedziałam że swoją kasą rozsądniej rozporządzasz niż tą "niczyją", czyli należącą do wszystkich.
                  tak to jest z głośnymi społecznikami, namacalny rachunek ekonomiczny nie sprawia im problemu, tylko w większej skali mają z tym problem i są wyjątkowo hojni
                  • jan_hus_na_stosie2 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 23:20
                    aka666 napisała:

                    > tak to jest z głośnymi społecznikami, namacalny rachunek ekonomiczny nie sprawi
                    > a im problemu, tylko w większej skali mają z tym problem i są wyjątkowo hojni


                    a jaki ma związek to co napisałaś z moim negatywną oceną moralną kupowania mieszkań od komornika? :)

                    • aka666 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 23:21
                      jan_hus_na_stosie2 napisał:

                      > aka666 napisała:
                      >
                      > > tak to jest z głośnymi społecznikami, namacalny rachunek ekonomiczny nie
                      > sprawi
                      > > a im problemu, tylko w większej skali mają z tym problem i są wyjątkowo h
                      > ojni
                      >
                      >
                      > a jaki ma związek to co napisałaś z moim negatywną oceną moralną kupowania mies
                      > zkań od komornika? :)
                      >

                      drzewko!
          • berta-death Re: czy kupiłybyście 22.10.12, 00:32
            > a wiesz jak STRACIŁY? :D ano przez pożyczanie takim misiom co to nie lubią spła
            > cać długów (subprime mortgage coś ci mówi?)

            Właśnie nie do końca tak zrobiły. Czym innym jest pożyczenie kasy komuś kto z własnej i nieprzymuszonej woli chce taką pożyczkę zaciągnąć a co innego jest naciągnięcie go na taką pożyczkę. W przypadku amerykańskiej bańki kredytowej mamy do czynienia z tą drugą opcją. Banki wykreowały przed swoimi potencjalnymi klientami iluzję, że mają oni zdolność kredytową i mogą spłacić pożyczkę. Nakręciły też popyt na kredyty. Zatrudnili w tym celu ekspertów z dziedziny finansów i ekonomii, profesorów najbardziej prestiżowych uczelni, doradców rządowych, którzy podpierając się swoim autorytetem przekonywali ludzi, że powinni brać kredyty i że są w stanie je spłacić i, że to jest całkowicie bezpieczna inwestycja. Do tego zatrudnili całą rzeszę specjalistów od marketingu, socjotechniki i prania mózgu. W związku z tym nic dziwnego, że prości, słabo wykształceni i średnio orientujący się w mechanizmach rynku ludzie, dali się złapać w sidła.
            • triismegistos Re: czy kupiłybyście 22.10.12, 06:28
              Doprawdy, nie wiem jak mocno trzeba się znać na mechanizmach rynku, by nie wiedzieć, ze jeśli miesięczna rata wyniesie 110% zarobków to się nie da rady?
              • berta-death Re: czy kupiłybyście 22.10.12, 10:37
                To nie o to chodziło. Takiemu komuś nikt by kredytu nie dał. A już na pewno nie sprzedałby go później w pakiecie z innymi kredytami. Ci ludzie okazali się niewypłacalni jak gospodarcza prosperity się skończyła i okazało się, że ta dobrze płatna praca, którą mają w czasie zaciągania kredytu to tylko jednorazowy wybryk rynku. A potem jak wszystko wróciło do normy to wylatywali z tych dobrze płatnych prac nie byli w stanie więcej znaleźć innych równie dobrze płatnych a niekiedy nawet na bezrobociu lądowali. Tego prosty, niewykształcony człowiek nie przewidzi, zwłaszcza jak ekspert z dziedziny ekonomii przekonuje go, że dobrobyt będzie trwał wiecznie.
                • aka666 Re: czy kupiłybyście 22.10.12, 18:03
                  berta-death napisała:

                  > To nie o to chodziło. Takiemu komuś nikt by kredytu nie dał. A już na pewno nie
                  > sprzedałby go później w pakiecie z innymi kredytami. Ci ludzie okazali się nie
                  > wypłacalni jak gospodarcza prosperity się skończyła i okazało się, że ta dobrze
                  > płatna praca, którą mają w czasie zaciągania kredytu to tylko jednorazowy wybr
                  > yk rynku. A potem jak wszystko wróciło do normy to wylatywali z tych dobrze pła
                  > tnych prac nie byli w stanie więcej znaleźć innych równie dobrze płatnych a nie
                  > kiedy nawet na bezrobociu lądowali. Tego prosty, niewykształcony człowiek nie p
                  > rzewidzi, zwłaszcza jak ekspert z dziedziny ekonomii przekonuje go, że dobrobyt
                  > będzie trwał wiecznie.

                  z tym że tego kiedy skończy się prosperity nikt nie przewidzi, nawet ci źli i nieczuli bankierzy.
                  z dzisiejszej perspektywy łatwo to oceniać, ale wtedy nikt nie przykręciłby kredytów ot tak, bo ma przeczucie że górka jutro się skończy.

                  ale odejdźmy może od genezy kryzysu - to naprawdę zbyt ciężki temat na to forum. ten wątek dotyczy tego czy ludzie powinni spłacać swoje długi, czy może lepiej im odpuścić, bo biedni są.
        • nie.mam.20 jeszcze mamy pazdziernik, mozesz kontynuowac 21.10.12, 23:50
          rewolucje.
          swiat jest tak urzadzony, nie ma sprawiedliwosci.
          Jak Kowalski zbankrutuje, to nic wielkiego. Jak padna banki, to sie dupes na calym swiecie zrobi. A ze w bankach cwansi pracuja? To juz nie moja wina.
    • poecia1 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 22:32
      Raczej nie ze względu na obawę przed złą karmą takiego miejsca. Chociaż mam rower zakupiony dawno temu tą drogą i dobrze służy do dzisiaj.
    • yoko0202 Re: czy kupiłybyście 21.10.12, 23:52
      jan_hus_na_stosie2 napisał:

      > Czy uważacie, że to super okazja czy zwykłe ku...two polegające na żerowaniu na
      > czyjejś krzywdzie?
      krzywda to chyba stała się wierzycielom
      • jan_hus_na_stosie2 Re: czy kupiłybyście 22.10.12, 00:01
        yoko0202 napisała:

        > krzywda to chyba stała się wierzycielom

        czyli ogłoszenie bankructwa przez Grecję i ogłoszenie niewypłacalności będzie najbardziej krzywdzące dla banków niemieckich i francuskich, które głównie finansowały kredyty dla Grecji i które nigdy nie odzyskają dużej części kasy, którą pożyczyły w dobrej wierze ;)


    • berta-death Re: czy kupiłybyście 22.10.12, 00:14
      To stereotyp, że dłużnik to uboga wdowa, matka sierotek bez ojca, która na jedzenie nie ma a co dopiero na czynsz. I to jeszcze czynsz zawyżony przez chciwego właściciela. Wierzyciel to najczęściej szczwany złodziej, który doskonale wie co robi. A jego ofiary to najczęściej naiwniacy, którzy mu zawierzyli.
    • zahhira Re: czy kupiłybyście 22.10.12, 00:30
      A jaka jest kolejność, co jest pierwsze eksmisja czy licytacja?
    • triismegistos A teraz o biednych misiach 22.10.12, 07:03
      Klientach banków. Są klienci, którzy usiłując zaciągnąć kolejny kredyt kłamią, że nie mają żadnych. I są bardzo zdziwieni, ba! oburzeni, że to widać i bank im kredytu nie da. Idą wtedy do skoków, albo innych prowidentów.
      Są klienci, którzy są trochę bardziej obyci, i wiedzą, że tak łatwo drugiego kredytu nie dostaną, więc kombinują jak koń pod górę. Np, mają pożyczkę gotówkową, której rata pochłania 30% dochodów. Idą do banku po kredyt hipoteczny. Do pożyczki się przyznają, a jakże, mówią, że lada moment ją spłacą z własnych środków, ale wniosek składają już, zaraz, bo wniosek o hipotekę wszak mieli się długo. I jest, dostają zgodę na ten kredyt, pod warunkiem zaświadczenia z tamtego banku, że sprawa jest uregulowana. Więc biegusiem, do trzeciego z kolei banku, szybko przerzucają tam tą gotówkę, biorą z pierwszego banku zaśwadczenie o spłacie zabowiązań i lądują z bardzo wysoką ratą.
      Są klienci, którzy mają problem ze spłatą pierdyliona pożyczek. Przeważnie to małe bankowe gotówki, jakieś raty za telewizor i zmywarkę i trochę większa pożyczka z jakimś skoku, czy coś. Chcą to skonsolidować. Niestety, okazuje się, ze były gigantyczne opóźnienia w spłacie pożyczek. Doradca, bo tacy ludzie przeważnie są już po odmowie z banku i idą do doradcy kredytowego, pyta dlaczego były te opóźnienia i słyszy rozbrajającą odpowiedź w stylu, taka okazja była na wycieczkę do Egiptu, to pojechałem.
      Banki trochę mniej rygorystycznie liczą zdolność w przypadku konsolidacji kredytów, oczywiście pod warunkiem, że te były grzecznie spłacane. Co więc robi człowiek, którego suma rat kapkę przerasta? Czy spłaca to kredytem konsolidacyjnym i z ulgą pozbywa się zadłużenia? Nie, on do tej konsoli dobiera jeszcze gotówkę, ile może, pięć, dziesięć tysięcy.
      A teraz o tym, jak pracują banki. Każdemu zależy, żeby mieć jak najwiecej kredytobiorców, ale żaden bank nie chce, żeby mu się ci kredytobiorcy wywalili. Zatrudniają więc analityków, których zadaniem jest uwalić każdy podejrzany wniosek.
      A ludzie kombinują jak koń pod górę. Zatrudniają się fikcyjnie w firmie brata, za duuużą pensję, fałszują PITy, przenoszą kredyty do SKOKów, które nie wyświetlają się w BIKU, no, cuda robią.
      Z drugiej strony barykady są pracownicy banków, mający narzucane ostre normy sprzedażowe, i pośrednicy, którzy żyja z tego, żeby udzielić jak najwięcej kredytów. A ci mają duże możliwości, wiedzą jak naprawdę ciężkie sprawy popchnąć do przodu.
      I oczywiście dłużnicy, którzy często biora kredyty bez zamiaru spłacania ich.
      A tak na koniec dodam, że bankom naprawdę, ale to naprawdę nie opłaca się zająć nieruchomości. Nie dość, że bardzo trudno jest z niej eksmitować lokatorów, nie dość, że tą drogą można odzyskać, jak dobrze pójdzie 50% długu, to jeszcze im to psuje PR. Trzeba naprawdę uparcie nie spłacać kredytu i odmawiać jakiegokolwiek kontaktu z wierzycielem, by bank sięgnął po ten środek.
      Że nie wspomnę o tym, że większość hipotek ma karencję, więc można bez żadnych konsekwencji odetchnąć, kiedy nóżka się powinie.
      • mehil.dam Re: A teraz o biednych misiach 22.10.12, 08:58
        Nie wiem dlaczego kupno takiego mieszkania miałaby być niemoralne? Licytacja komornicza to na prawdę długi proces, długi ciągną się latami zanim mieszkanie zostanie przejęte.
        Z życia wzięte - mam znajomą której groziło zlicytowanie mieszkania. Miała ogromne długi, kredyty spłacane kolejnymi kredytami, generalnie ponad 100 tys. Wiedziała, że nie da rady spłacić zadłużenia, więc sprzedała mieszkanie za dobrą, rynkową cenę, spłaciła dług, nawet jej trochę zostało. Wynajmuje teraz małe mieszkanko, na które ją stać z pensji na bieżąco i postanowiła, że nigdy więcej kredytu.
        • mehil.dam Re: A teraz o biednych misiach 22.10.12, 09:06
          A jeszcze! Teraz jest zbyt łatwo dostać kredyty i raty. Tu 100 zł, tu 50, tu 70 nie zdając sobie sprawy i nagle nie wiadomo skąd pół wypłaty trzeba oddawać. Ale powiem szczerze, że jakby mój mąż teraz stracił pracę to byśmy się chyba, za przeproszeniem, posrali z ratami i rachunkami, więc daleka jestem od oceniania ludzi, bo wiem, że niekiedy sytuacja finansowa może się zmienić w momencie i nie mamy na to wpływu.
    • wez_sie przede wszystkim 22.10.12, 09:21
      przede wszystkim nie stac cie na to, bo trzeba dysponowac spora gotowka, bidulku :)
    • triss_merigold6 Re: czy kupiłybyście 22.10.12, 10:52
      Co tak drogo?! U dewelopera jak się dobrze postarasz to dostaniesz upust na poziomie 20%.
      Oczywiście, że bym kupiła, ale po starannym sprawdzeniu czy przypadkiem ktoś nie jest tam zameldowany i czy nie ma innych wierzycieli w kolejce.
    • organza26 Re: czy kupiłybyście 22.10.12, 12:12
      Jak wiedziałabym, że nigdy nie będzie mnie stać na kupienie 'normalnego' mieszkania za 'normalną' cenę, za kredyt/gotówkę to bym kupiła, choć na pewno miałabym dylemat moralny.

      Tak ogólnie co do tematu to polecam gorąco film 'Dom z piasku i mgły'. Nie polecam osobom w depresji czy okresowym 'dołku'.

      Tu niestety tylko wersja po angielsku:
      www.youtube.com/watch?v=NwrNA8HTe98&list=FLG53OS4d88aUJ9h4P_ogHtQ&index=18&feature=plpp_video
    • kalllka Re: czy kupiłybyście 22.10.12, 12:33
      uhym, tak to napisales, ze wniosek nasuwa sam- komornicy decyduja o cenie koncowej (substancji)
      a przeciez, takie przypadki ida pod publiczny mlotek w trybie przetargu cena mieszkania musi zaspokoic wierzycieli ( w efekcie wiec nie musi i najczesciej nie jest atrakcyjna)

      temat, niczym w sotheby's- podbijajacy ( i tak juz napieta, na jahuu, uwage . a w zwiazku z 2tyg urlopem macierzynskim szefowej)
    • sundry Re: czy kupiłybyście 22.10.12, 13:04
      Nie kupiłabym, bo wtedy nie obowiązuje rękojmia za wady.
      • martishia7 Re: czy kupiłybyście 22.10.12, 13:09
        Wreszcie kto toś napisał. Wygrałaś!
        • sundry Re: czy kupiłybyście 22.10.12, 13:21
          Nie wdając się w dyskusję o moralności;)
    • ognista.potwora Re: czy kupiłybyście 22.10.12, 14:06
      Nie kupiłabym ze względu na...bujną wyobraźnię. Domyślam się, że osoby, których mieszkanie jest licytowane są pozadłużane nie tylko w bankach, ale i wszelkiej maści firemkach dających pożyczki "bez BIK-u, bez zaświadczeń". Od razu mam wizję odwiedzin panów windykatorów z bejsbolami i innego szemranego towarzystwa. Wiem, że tak nie musi być, ale wraz z długami ryzyko rośnie, a ja tchórz jestem.
    • wlody1 Re: czy kupiłybyście 25.10.12, 11:29
      Ja bym kupił, ale za max 50% wartości!
      A o jakie ku...two chodzi? Jakie żerowanie? Przecież długi z powietrza się nie biorą i Ci którzy je mają kiedyś je zaciągnęli... Bardziej bezwzględni są dłużnicy w unikaniu spłaty długu niż wierzyciele w dochodzeniu spłaty.
    • akle2 Re: czy kupiłybyście 25.10.12, 17:49
      Jeśli dzięki temu przyczyniłabym się do zmniejszenia krzywdy wierzyciela i jeśli nie wyskoczyliby mi jak królik z kapelusza jacyś lokatorzy tam zameldowani/inne roszczenia właścicielskie, to czemu nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka