Dodaj do ulubionych

Miejsce, w którym mieszkasz

26.10.12, 12:39
... jest dla Ciebie ważne? Podoba Ci się? Czujesz się z nim związany?

Mnie się trafiło (wybrałam sobie) fantastyczne miejsce do mieszkania.
Dla ludzi znających je tylko z perspektywy Dworca Centralnego - betonowe.
Dla mnie 'kolorowe miasto' - dziś właśnie tak pomyślałam stojąc w korku przed kolorowym rondem. Tyle fajnych zakamarków, fantastyczni ludzie.
Czuję się tu jak u siebie. :) Zdecydowanie jest to moje miejsce na ziemi.

Chyba niektórym takie poczucie nie jest potrzebne... Nie potrafię jednak tego zrozumieć. ;)
Obserwuj wątek
    • kseniainc Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 12:46
      To prawda-miejsce jest bardzo ważne. Ten kto mówi nie ważne gdzie,a z kim chyba nie do końca ma takie podejście jak ja.
      Nie cierpię mojego domu rodzinnego, nie z racji złych wspomnień, ale jako budynek nawet mnie irytuje.Gdy byłam zmuszona tam mieszkać przez jakiś czas myslałam, ze oszaleje.
      Obecnie czuję się wspaniale w moim mieszkaniu, chce się do domu wracać.
      • kitek_maly Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 12:51
        Hmm tylko ja tak bardziej globalnie na to patrzę, chodzi mi o całe moje miasteczko. ;) Mieszkanie to już insza inszość.
        • kseniainc Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 12:56
          kitek_maly napisała:

          > Hmm tylko ja tak bardziej globalnie na to patrzę, chodzi mi o całe moje miastec
          > zko. ;) Mieszkanie to już insza inszość.
          >
          ale ja też, te mieszkanie to i w innym mieście niż dom rodzinny.Nie o same ściany mi chodziło.
    • to.niemozliwe Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 12:47
      > Tyle fajnych zakamarków, fantastyczni ludzie.
      Po czym poznac, ze tacy fantastyczni?
      • kitek_maly Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 12:49
        No właśnie jak poznasz to wtedy stwierdzasz, że fantastyczni (albo nie). ;) W sensie, że są i tacy tu żyją.
      • samiec_alfa Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 12:51
        > Po czym poznac, ze tacy fantastyczni?
        Po zmroku, gdzies w okolicach jakiejs bramy w kamienicy.
    • krytyk_systemu_edukacji Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 12:49
      > Miejsce, w którym mieszkasz jest dla Ciebie ważne?
      > Podoba Ci się? Czujesz się z nim związany?

      Cholernie. Mieszkam w najbardziej zanieczyszczonym mieście w Polsce, obfitującym głównie w gołębie i studentów. Jako prekariusz, wynajmuję pokój bądź mieszkanie (w zależności od tego, czy ta albo inna ślicznotka już mnie opuściła, czy jeszcze nie). Średnio co roku się przeprowadzam, życie na kartonach, konflikty ze współlokatorami…

      Żyję myślą, że kiedyś będę mieszkał na wsi i odnajdę tam spokój. Bo o ile na światłość sobie może nie zasłużyłem, to na spokój, ku..., jak nikt inny.
      • kitek_maly Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 12:55
        To Ty nie możesz pracować zdalnie?
    • ganna_risatdinova Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 12:53
      Właśnie wczoraj wieczorem, kiedy wracałam z Instytutu Goethego, a więc przejeżdżając od Nowego Światu (a?), poprzez całe centrum, oglądając całą barwę świateł, pomyślałam sobie właśnie, że to jest moje miejsce na ziemi i że nigdy Warszawy nie zostawię. Bo uwielbiam to miasto z wszystkimi jego barwami, szarościami i niedoskonałościami i że mam szczęście, że tu mieszkam.
      Ale osobiste miejsce do zamieszkania wybrałam 0,5 godziny samochodem od centrum Wawy. I uwielbiam wracać wieczorami do swojego cichego, ciepłego miejsca i wtedy wiem, że jestem w domu:).
      • wez_sie Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 12:56
        a co z niemcami?
        • what_the_duck Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 21:02
          bardzo dobrze napisane. ja jestem od urodzenia Warszawianką (nie cierpię tego słowa). Moi dziadkowie jedni też tu mieszkali, drudzy są ze wsi. Dlatego kocham też wieś, poniewaz spedzalam tam kazde wakacje. Mój mąż z kolei nie miał na wsi ani jednej babci, w ogole pierwszy raz na wsi był tak żeby zobaczyc traktor z bliska ;) ze mna u babci
          Obecnie mieszkam na targówku i bardzo sobie chwalę. Stary blok, emeryci, spokój. Zadnego napływu, ludzie mówią sobie dzień dobry, jest ok.
          • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 21:30
            Dlaczego nie cierpisz słowa Warszawianka?
            • arabeska_a Re: Miejsce, w którym mieszkasz 27.10.12, 00:20
              Bo nie umie go napisac bez bledu? :P
              • swiete.jeze Re: Miejsce, w którym mieszkasz 29.10.12, 07:04
                :D
      • kitek_maly Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 12:59
        Przybij piątkę. ;)
        • ganna_risatdinova Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:04
          Zawsze wiedziałam, że Ty to ja, a ja to Ty;)
      • krytyk_systemu_edukacji Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:05
        > Nowego Światu (a?)

        „Światu” według mnie, ale najlepiej byłoby spytać jakichś warszawiaków, np. Six_y bądź Wez_sie.
        • wez_sie Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:10
          czebaby
          • krytyk_systemu_edukacji Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:17
            > czebaby

            No, może ze wskazaniem na Six_ę. :)
        • andreas3233 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 28.10.12, 01:32
          krytyk_systemu_edukacji napisał:

          > > Nowego Światu (a?)
          >
          > „Światu” według mnie, ale najlepiej byłoby spytać jakichś warszawia
          > ków, np. Six_y bądź Wez_sie.
          OCZYWISCIE: SWIATU!! Swiata ...to wiocha:P
          >
    • wersja_robocza Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:04
      Jest ważne i jest moje, i takie zostanie, ale wiem, ze mogę oswoić też jakieś nowe miejsce.;)
    • kbjsht ale 26.10.12, 13:09
      dokuczasz kitkowi
      • wez_sie Re: ale 26.10.12, 13:11
        a w zyciu
        • kbjsht Re: ale 26.10.12, 13:16
          jak nie jak tak
          a dzisiaj pjontek, melanżu poczontek
          • wez_sie Re: ale 26.10.12, 13:19
            to jusz dzis?
            • kbjsht Re: ale 26.10.12, 13:23
              no. ale jutro też możesz sobie zrobić pjontek. wtedy bedziesz miał dwa.
              • wez_sie Re: ale 26.10.12, 13:32
                czyli dzisiaj moge forumowac po nocy i babcia mnie nie moze zagonic do uszka?
                • kbjsht Re: ale 26.10.12, 13:33
                  forumować nie, ale możesz dłużej lekture poczytać
    • gocha033 Wal konkretnie, co to za miejsce 26.10.12, 13:13
      obejrzymy fotki i powiemy, czy nam sie podoba, czy nie.
      Po co mamy teoretyzowac ?
    • light_in_august Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:19
      Ja mam 3 moje miasta i wszystkie są dla mnie ważne. Z jednego pochodzę i wracam tam, kiedy tylko mogę. Mieszkam natomiast w 2 innych na zmianę - niezły chaos ;) Oba nie są piękne, słyną na całą Polskę ze swojej rzekomej paskudności, ale ja kocham je całą sobą.
      • krytyk_systemu_edukacji Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:23
        > Oba nie są piękne, słyną na całą Polskę ze swojej rzekomej paskudności, ale
        > ja kocham je całą sobą.

        Wzruszające. Surdutem wycieram swoją całkiem łzami zalaną twarz.
        • light_in_august Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:35
          A jednak wrażliwe chłopię z Ciebie, nie żaden cynik. Zawsze to przeczuwałam.
          • krytyk_systemu_edukacji Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:58
            > A jednak wrażliwe chłopię z Ciebie, nie żaden cynik. Zawsze to przeczuwałam.

            :)
      • gocha033 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:27
        light_in_august napisała:
        > Ja mam 3 moje miasta i wszystkie są dla mnie ważne. Z jednego pochodzę i wracam
        > tam, kiedy tylko mogę.

        O to mamy cos wspolnego. Ja lubie Wisle, za to ze jest nieuregulowana
        i moge mieszkac w kazdym miescie nad Wisla.
        Mieszkalam juz w trzech i tez sa dla mnie jednakowo wazne.
        • lacido Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 22:23
          też mieszkałam w 3 wiślanych miastach i nadal w jednym mieszkam :)
      • kitek_maly Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:28
        > Ja mam 3 moje miasta i wszystkie są dla mnie ważne. Z jednego pochodzę i wracam
        > tam, kiedy tylko mogę. Mieszkam natomiast w 2 innych na zmianę - niezły chaos
        > ;) Oba nie są piękne, słyną na całą Polskę ze swojej rzekomej paskudności, ale
        > ja kocham je całą sobą.

        A możesz powiedzieć co to za miasta? ;)
        Ja w sumie też mam 3 swoje miejsca, z czego z dwoma jestem związana nieruchomościami, więc jedno i tak muszę (i mogę ;) ) sobie co jakiś czas odwiedzić. I ma to same zalety, bo zostawiłam tam kawał życia i mam do czego wracać.
        Mieszkania w dwóch na raz sobie nie wyobrażam, choć przyznam, że na początku czułam tutaj małe rozdarcie, ale te dwa miejsca są zbyt oddalone od siebie, żeby takie cuda wyprawiać. ;P
        • kseniainc Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:32
          był czas, że mieszkałam w 3 miejscach, teraz w 2 i faktem jest CUDownie nie jest-wciąż nie mogę dojsć do ładu z garderobą, jak są kozaczki brazowe potrzebne na wypadzik w jednym mieszkaniu, to kiecka do nich w drugim;-/
          • allatatevi1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:47
            O Boże, jak ja to dobrze znam...
            Tu buty do biegania, tam moja ulubiona książka.
            Tu mój rower, a tam koszyk rowerowy na zakupy.
            • kitek_maly Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:48
              Taaaaa. I zawsze przybory do włosów akurat nie w tym mieszkaniu co trzeba. :D
              • samiec_alfa Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:51
                nie wpominajac o wibratorach i bateriach do nich oraz ladowarce do baterii. No koszmar, szczerze wspolczuje.
        • light_in_august Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:38

          Jednym z nich jest Wawa :)
          Takie rozjazdy są czasem męczące, ale można się przyzwyczaić, a i na brak wrażeń nie można narzekać. Lubię zmiany, lubię życie w biegu, więc tak mi dobrze :)
          • kitek_maly Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:50
            A ja jednak muszę mieć taką sytuację ustabilizowaną, bo czułabym jakieś rozdwojenie jaźni. :/ Na początku miałam trochę jeżdżenia w tę i z powrotem i mój dzień zaczynał się od ustalenia gdzie dziś jestem i jaki jest dzień tygodnia. :D
            • kseniainc Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:57
              racja kitek. Na dłuższą metę idzie zwariować, dlatego po pewnym czasie trzeba ustalić gdzie się jest bardziej u siebie.Ja niczym rumunka z torbami w te i w tamte zaiwaniam nierzadko. Ale wracam zawsze do siebie;-)
      • iwona334 A zesz mi przyszlo, w kraju nad Wisla... 26.10.12, 13:40
        light_in_august napisała:
        > Ja mam 3 moje miasta i wszystkie są dla mnie ważne.

        No to mamy cos wspolnego. Lubie Wisle, gdyz jest nieuregulowana i moge mieszkac w kazdym miescie nad Wisla, a mieszkalam juz w trzech.
        Ale to moze dlatego, ze ja sie 50 m od brzegu tej rzeki urodzilam :)
        • samiec_alfa Re: A zesz mi przyszlo, w kraju nad Wisla... 26.10.12, 13:42
          > Ale to moze dlatego, ze ja sie 50 m od brzegu tej rzeki urodzilam :)
          Co, bocian ktory cie niosl zmeczyl sie i wpadl na zabie udka nad Wisle, a potem zapomnial zabrac w dalsza droge?
          • iwona334 Re: A zesz mi przyszlo, w kraju nad Wisla... 26.10.12, 13:45
            samiec_alfa napisał:
            > Co, bocian ktory cie niosl zmeczyl sie i wpadl na zabie udka nad Wisle, a potem
            > zapomnial zabrac w dalsza droge?

            Niewykluczone, za to mamuska zaraz po porodzie mnie do nastepnego miasta nad Wisla
            zabrala :)
        • kitek_maly Re: A zesz mi przyszlo, w kraju nad Wisla... 26.10.12, 13:44
          Hmm jakiś czas temu mi się właśnie wydawało, że Ty i Ty i jeszcze malyjasiek, facettt i aroden (nie pamiętam dokładnej pisowni nicków) macie ze sobą coś wspólnego. :D
    • ciastko_z_kota Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:27
      W tej chwili mi się podoba i widzę siebie tu gdzie mieszkam jeszcze przez 10 - 15 lat. Docelowo jednak chciałabym się wyprowadzić na jakieś (wybaczcie dosadność) za.du.pie., najlepiej w niewysokich górach.
      • samiec_alfa Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 13:31
        gory sa przereklamowane, uwierz mi na slowo. Bylem kiedys w gorach wiec wiem. Zawsze jest albo z gory albo pod gore, nigdy po plaskim. No wsciec sie mozna.
        • ciastko_z_kota Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 17:33
          Mówisz?
          To ja się zastanowię jeszcze.
      • karielcia To B-B :) 26.10.12, 13:54
        ciastko_z_kota napisała:
        Docelowo jednak chciałabym się wyprowadzić na jakieś (wybaczcie dosadność) za.du.pie., najlepiej w niewysokich górach.

        To Bielsko-Biala pasuje jak znalazl :)
        belfer-bielsko-34-7.blogspot.de/p/5-zroda.html
        • ciastko_z_kota Re: To B-B :) 26.10.12, 17:35
          nie wiem czy nie zbyt niski poziom zadupiowatości.
          myślałam bardziej o Komańczy, czy innym Przysłupiu (-pie) :)
          • maly.jasio Re: To B-B :) 26.10.12, 21:13
            ciastko_z_kota napisała:
            > nie wiem czy nie zbyt niski poziom zadupiowatości.
            > myślałam bardziej o Komańczy, czy innym Przysłupiu (-pie) :)

            zadoopie - to ma jakies ambicje.
            a Ty po prostu szukasz zwyklej dziury.
    • kora3 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 14:08
      Lubię miasto w którym mieszkam teraz. Swoje rodzinne, czyli Katowice - także. No i oczywiscie Kraków - też miałam okazję mieszkać, ale tak raczej siłą rozpedu, niż wyboru :)
      Poza tym lubię Poznań i Wrocek.

      Nie mam do miast w których mieszkam stosunku miłosci bezwarunkowej:) Raczej dostrzegam plusy i minusy. W moim rodzinnym miescie i tym, w którym teraz mieszkam oraz wymienionych lubianych podoba mi się ich "klimat", atmosfera. No i w moim obecnym - szczególnie to, że jest bardzo stare, z ciekawą historią i nie tak duże.
    • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 14:09
      Na Ursynowie, to nie to samo co na przedpokoju czy na stolowce. Przyjelo sie (jezykowo), ze sie mieszka albo w, albo na. Czyli na Ursynowie, na Zaciszu, na Mokotowie (kto NA BOGA mowi w Mokotowie albo w Pradze - chyba, ze w czeskiej), na Woli, na Ochocie ale w Wilanowie, w Wawrze czy w Marysinie (tak, tak administracyjnie to juz Warszawa, mimo ze najstarszym Goralom sie to nie snilo...), w Srodmiesciu, itd. Nie wiem dokladnie, skad biora sie te roznice, myslalam, ze moze stad, ze "w" uzywa sie w stosunku do dzielnic, ktore byly wczesniej oddzielnymi miejscowosciami (w Wawrze) ale nie dotyczy to wszystkich tego typu dzielnic (na Ursynowie). Takze w Srodmiesciu, ktore jednak jak najbardziej zawsze do Warszawy nalezalo ;-)
      • kitek_maly Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 14:11
        Wiem, że to nie to samo. :)
        Ale osłowi tłumaczyć mi się nie chciało, że sprawa nie jest jasna i nie ma jakiejś jednolitej zasady, więc mówię sobie jak chcę. ;P
        • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 14:33
          Nie ma zasady lingwistycznej ale jest zasada niepisana. Zaden (poprawnie mowiacy) Warszawianin nie powie do Ursynowa albo na Wilanow, tylko na Ursynow i do Wilanowa.
          • kitek_maly Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 14:41
            No dopsz... Ale ja wiem jak to się najczęściej (potocznie) mówi, ale NIE MA ZASADY, więc to nie błąd. Błędem za to jest pisanie nazw mieszkańców miast z dużej. :)
            • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 14:49
              Z wielkiej, nie z duzej. No ale jak sie wlasnie mowi potocznie? Potocznie mowi sie na Ursynow i na Ursynowie. Nie znam nikogo, kto mowilby do Ursynowa. Moze dlatego, ze nigdy nie mialam blizszego kontaktu z naplywowymi mieszkancami stolicy.
              • kitek_maly Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 14:55
                OJP, to jak wiesz że trzeba pisać z małej a piszesz z wielkiej to co się tak czepiasz, że napisałam 'do'? :D Napisałam tak, bo mi się tak chciało, żeby osiołek miał trochę radości. ;)
                • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 15:00
                  Pisze z wielkiej mimo ze wiem, ze trzeba z malej, jakos tak chyba z szacunku dla przodkow (Przodkow?) Bo kiedys bycie warszawianininem to bylo co innego, niz teraz bycie warszawiakiem. Ale faktycznie, pisze sie z malej. A ja sie nie czepiam, tylko po prostu uszy mnie orbolaly, jak sobie glosno powiedzialam: do Ursynowa. Chociaz, swojego czasu, Ursynow byl traktowany jak teraz Lomianki a moze i gorzej. Kto pamieta cytat z Balcerkowej, ktora przesiedlono na nowowybudowane osiedle ursynowskie? "Jak ktos cale zycie w miescie spedzil, to sie do wiochy za Chiny nie przyzwyczai!" :D
                  • kitek_maly Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 15:02
                    To jeszcze raz - tak napisałam, bo mi się chciało. :D
                    • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 15:06
                      Jak ci sie chcialo, to trzeba bylo isc :-)
                  • lacido Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 22:26
                    rotkaeppchen1 napisała:

                    > Pisze z wielkiej mimo ze wiem, ze trzeba z malej, jakos tak chyba z szacunku dl
                    > a przodkow (Przodkow?) Bo kiedys bycie warszawianininem to bylo co innego, niz

                    szybko starciłaś ten szacunek :DDD
              • ursyda Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 17:04
                rotkaeppchen1 napisała:

                > Z wielkiej, nie z duzej.
                Przepraszam ale muszę bo uczepiłaś się tego Ursynowa jak rzep.
                Na maturze z polskiego to chyba słaba trójka była? Bo jak już tak chcesz poprawiać to: wielką/dużą. Tak,tak. "Dużą" - jest jak najbardziej poprawnie. Nigdy: z wielkiej/z dużej.


              • see.berja Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 17:53
                rotkaeppchen1 napisała:

                > Z wielkiej, nie z duzej.

                Wielką, a nie "z wielkiej" - to kalka z rosyjskiego. Poza tym równie dobrze można powiedzieć "dużą literą".

                Zanim zaczniesz poprawiać, sama się doucz :)
                • wersja_robocza Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 18:57
                  see.berja napisała:

                  > Wielką, a nie "z wielkiej" - to kalka z rosyjskiego. Poza tym równie dobrze moż
                  > na powiedzieć "dużą literą".
                  >
                  > Zanim zaczniesz poprawiać, sama się doucz :)

                  Wielka literą się pisze albo małą literą? Mnie widocznie też uczyli niedouczeni poloniści, bo uczyli z wielkiej litery.
                  • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 19:29
                    Mnie widac tez.
                  • see.berja proszzz barc :) 26.10.12, 23:07
                    poradnia.pwn.pl/lista.php?id=443
                    • wersja_robocza Re: proszzz barc :) 27.10.12, 12:41
                      Dzięki Syberia. Się dokształcę.;) I przy okazji natłukę swoim polonistom.
            • aroden som wyjontki 26.10.12, 14:53
              kitek_maly napisała:
              Błędem za to jest pisanie nazw mieszkańców miast z dużej

              Som wyjontki.
              "Krakus" pisze sie tylko z duzej:
              www.ampol-krakow.pl/?action=szczeg_osz&id_kat=001074&id_asort=1072
          • andreas3233 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 28.10.12, 01:40
            rotkaeppchen1 napisała:

            > Nie ma zasady lingwistycznej ale jest zasada niepisana. Zaden (poprawnie mowiac
            > y) Warszawianin nie powie do Ursynowa albo na Wilanow, tylko na Ursynow i do Wi
            > lanowa.
            Ale: z tym ''na Zaciszu'' - to niebylbym tak pewien. Ja bym powiedzial: ''w Zaciszu''.
            • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 28.10.12, 08:11
              Najprawdopodobniej masz racje. Ja znam Zacisze tylko dlatego, ze "wywialo" tam z Centrum moja znajoma, ktorej nie bylo stac, na kupienie mieszkania gdzies blizej. Ona mowila "na Zaciszu" stad i ja tak mowie. Podejrzewam jednak, ze gdyby nie to, tez mowilabym "w Zaciszu". To podtwierdza moja teorie, ze nie ma zasady jako takiej, tylko kwestia umowna - jezeli nie ma sie tego wyczucia, latwo o pomylke.
              • andreas3233 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 29.10.12, 00:18
                rotkaeppchen1 napisała:

                > Najprawdopodobniej masz racje. Ja znam Zacisze tylko dlatego, ze "wywialo" tam
                > z Centrum moja znajoma, ktorej nie bylo stac, na kupienie mieszkania gdzies bli
                > zej. Ona mowila "na Zaciszu" stad i ja tak mowie. Podejrzewam jednak, ze gdyby
                > nie to, tez mowilabym "w Zaciszu". To podtwierdza moja teorie, ze nie ma zasady
                > jako takiej, tylko kwestia umowna - jezeli nie ma sie tego wyczucia, latwo o p
                > omylke.
                Mysle, ze to i wyczucie jezykowe, jak i tradycja wymowy. Tez mysle, ze nie ma tu reguly, a tradycja jezykowa.
              • swiete.jeze Re: Miejsce, w którym mieszkasz 29.10.12, 07:09
                > Ona mowila "na Zaciszu" stad i ja tak mowie.

                Na Zaciszu wszyscy mówią na Zaciszu, a nie w. :]
    • mocno.zdziwiona Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 14:20
      Kocham kraj w którym mieszkam, wybrałam go świadomie. Za to miasto, w którym z pewnych przyczyn osiadłam nauczyłam się lubić. Na początku mi się nie podobało, ale z czasem zaczęłam zauważać jego plusy. Tym niemniej nie jest to moje najukochańsze miejsce na ziemi, ale czuję się tu dobrze. Ciekawa sprawa - miałam ukochane miejsce na ziemi, jakieś 500 km od miasta gdzie teraz mieszkam i po 8 latach nieobecności miałam okazję tam w tym roku wrócić. I niestety bardzo się rozczarowałam. Zobaczyłam brzydkie miasto, zalane przez turystów, bez śladu tego czegoś co lata temu mnie urzekło.
      • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 14:35
        Ciekawe, mam bardzo podobne oddczucia :-) Miasto, w ktorym mieszkam (Essen), to tez raczej malzenstwo z rozsadku i milosc, ktora pojawia sie - lub nie, z czasem :-)
    • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 14:25
      Ja sie czuje zwiazana z Warszawa, bo stad pochodze, tu sie wychowalam i wyksztalcilam, stad pochodza moi blizsi i dalsi przodkowie - jestem z tym miastem zwiazana nie tylko swoim jestestwem ale takze historia rodzinna. Zawsze chetnie tu wracam, jednak bez zalu oposcilam to miejsce. Nie ze wzgledu na miasto samo w sobie - tu wszystko mi sie "kojarzy", tu mieszka wiekszosc moich znajomych, moja rodzina,ale ze wzgledu na sytuacje ogolnokrajowa, takze ze wzgledu na nia nie wroce (jestem przewlekle chora, co w kontekscie funkcjonowania naszej sluzby zdowia mogloby oznaczac dla mnie twajaca kilkadziesiat lat agonie - moim problemem sa choroby autoimmunologiczne). Mieszkam w Niemczech i to jest wybor serca, nie rozumu, chociaz, jak sie okazalo, najlepszy wybor takze ze wzgledow praktycznych. Pierwszy raz bylam tu w wieku 18 lat na wakacjach, pozniej, rok jako au pair w Heidelbergu. Wszystko tu wydawalo mi sie takie idealne, takie typowo niemieckie "Ordnung muss sein". Teraz wiem, ze tak nie jest, w duzej mierze dlatego, ze - szczegolnie w duzych miastach, mieszka cala masa obcokrajowcow. Typowa niemieckosc powoli sie wykorzenia. Jednak ja czuje sie tu u siebie, nie jak u siebie ale wlasnie u siebie, od samego poczatku. Czasem nawet lapie sie na tym, ze zazdroszcze komus, kto wlasnie sie przeprowadzil i mysle: kurka, fajnie byloby mieszkac za granica, to bylaby fajna odmiana. :-) Niemcy chwycily mnie za serce od razu i tak juz zostalo. Innym miejscem, w ktorym doznalam podobnego odczucia byl Paryz. Jestem przekonana, ze gdybym najpierw tam pojechala a nie do Niemiec, dzis mieszkalabym w stolicy Francji. Nawet przez chwile przemknelo mi przez mysl: a moze by tak...? Jednak bez przesady, w pewnym wieku nalezy sie zdecydowac o ile nie jest sie wagabunda. Ale jednak chetnie wracam do Paryza, tam mieszka moja chrzestna corka, wiec zawsze pretekst do wyjazdu jest :D
    • lew_ Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 14:55
      Przeprowadz sie do paryza,niemcy sie na ciebie za to nie pogniewaja:)
      # Kitek wszyscy wiemy zes wspaniala i masz wspaniale mieszkanie kupione za franki hehehe
      • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 14:56
        Jeden taki bardzo by sie pogniewal :D A poza tym w Paryzu nie beda mnie tak dobrze leczyc, niemiecka sluzba zdrowia jeszcze sie jako tako trzyma :-)
        • lew_ Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 18:36
          iem rotkaeppchen1 napisała:

          > Jeden taki bardzo by sie pogniewal :D A poza tym w Paryzu nie beda mnie tak dob
          > rze leczyc, niemiecka sluzba zdrowia jeszcze sie jako tako trzyma :-)
          Rotkäppchen ja wiem ze nasza sluzby zdrowia jest wspaniala,a polacy tacy jak ty,to wykorzystuja
          • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 18:55
            Co to znaczy, Polacy, tacy jak ja? To znaczy jacy? Ja pracuje, place podatki i skladki w kasie chorych. Ubezpieczenie zdrowotne jest w Niemczech obowiazkowe. Wiec o co chodzi? Mam sie nie leczyc? Mysle, ze bez tego obciazenie panstwa niemieckiego moja osoba byloby znacznie wieksze.
            • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 18:57
              Poza tym moja chorobe zdiagnozowano tu, w Niemczech, i nie wyjechalam po to, aby sie tu leczyc. Jednak faktycznie, gdybym wpadla na pomysl powrotu do PL, kwestia leczenia bylaby argumentem przeciw.
              • lew_ Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 19:16
                rotkaeppchen1 napisała:

                > Poza tym moja chorobe zdiagnozowano tu, w Niemczech, i nie wyjechalam po to, ab
                > y sie tu leczyc. Jednak faktycznie, gdybym wpadla na pomysl powrotu do PL, kwes
                > tia leczenia bylaby argumentem przeciw.
                Tylko sie zaraz nie rzucaj,ja tu miesuzkam 22 lata,a moja rodzina wiecznie,odkad isnitnije panstwo niemieckie,zycze ci zeby cie wyleczyli i bylas zdrowa,to bedziesz miec ochote na figle:)dosc czesto bywam w Essen ale nigdy bym nie chcial tam mieszkac,wole moje Kerpen bei Köln:)=na kawe zapraszam:PPP
                • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 19:27
                  A czy ja wygladam na osobe rzucajaca sie? :D
                  Ja tu mieszkam dopiero 6 lat ale za to moj dziadek byl na przymusowych robotach - wiec troche jestem u siebie (to taki zart mial byc, jakby co).
                  Wyleczyc, nie wylecza, bo wyleczyc sie nie da ale moga zycie calkiem znosnym zrobic - ochota na figle jest jak najbardziej.
                  Gdybym miala wybor calkiem wolny wybor, pewnie tez nie mieszkalabym w Essen, tylko w jakims ladniejszym miescie. W ramach kompromisu mieszkamy w dobrej i ladnej dzielnicy na obrzezach miasta a wlasciwie to wlasciwie poza. I do pracy mamy oboje blisko, i ja na uniwerek. Tak wiec jest git. A ja juz po kawie, wiec dziekuje ;-P
                  • lew_ Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 19:33
                    rotkaeppchen1 napisała:

                    > A czy ja wygladam na osobe rzucajaca sie? :D
                    > Ja tu mieszkam dopiero 6 lat ale za to moj dziadek byl na przymusowych robotach
                    > - wiec troche jestem u siebie (to taki zart mial byc, jakby co).
                    > Wyleczyc, nie wylecza, bo wyleczyc sie nie da ale moga zycie calkiem znosnym zr
                    > obic - ochota na figle jest jak najbardziej.
                    > Gdybym miala wybor calkiem wolny wybor, pewnie tez nie mieszkalabym w Essen, ty
                    > lko w jakims ladniejszym miescie. W ramach kompromisu mieszkamy w dobrej i ladn
                    > ej dzielnicy na obrzezach miasta a wlasciwie to wlasciwie poza. I do pracy mamy
                    > oboje blisko, i ja na uniwerek. Tak wiec jest git. A ja juz po kawie, wiec dzi
                    > ekuje ;-P

                    KAPTUREK o tych przymusowych robotach to lepiej nie pisz,to czarna plama na naszym honorze,co do mieszkania na obrzezach miasta,to rozumiem,jest tam na pewno duzo ladniej ,ja mieszkam w 60 tysioeczym miescie Kerpen,w swoim wlasnym domku ,na osiedlu domkow jednorodzinnych ,wiec czuje sie tu wunderbar:)nie chcialbym nigdy mieszkac w Köln,za duzo halasu i pelno Turkows:)Co studiujesz,z ciekawosci pytam?:) Przeczytam jutro rano,bo z zasady nie siedze w internecie po 20 ,trzymaj sie :)
                    • lew_ Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 19:43




                      POpatrz jaka to ironia losu ,kapturek ,twoj dziadek byl w niemczech a moj od lata 44 raoku stacjonowal na lotnisku kolo wa-wy,byl pilotem Stukasa:) A pomysl tak o 3 dzieciakach,bedzie mial kto robic na moja rente:)
                      • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 19:46
                        No prosze - moze wpadl na mojego ojca, ktory walczyl w Powstaniu Warszawskim ;-)
                      • gyubal_wahazar Re: Miejsce, w którym mieszkasz 27.10.12, 00:18
                        > a moj od lata 44 raoku stacjonowal na lotnisku kolo wa-wy,byl pilotem Stukasa:)

                        Masz fajne poczucie humoru. Daj coś więcej. Chętnie się pośmieję, jak pruł do cywilów uciekających w popłochu do rowów
                    • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 19:44
                      Grund to zasady - Ordnung muss sein. Ale moze sie wyrobisz, bo dopiero 19.40 :D
                      Studiuje malo ambitny intelektualnie kierunek - Lehramt Grundschule Deutsch und LB Gesellschaftwissenschaften ale za to dzieki temu bede mogla sie spelniac zawodowo - uwielbiam prace z dziecmi :-)
                      Co do plamy na honorze, to nie jest to wasza plama, tylko tych, ktorzy te przymusowe roboty wymyslili, przeprowadzili i z nich korzystali. To nie twoja wina, co robili dziadkowie, czy rodzice twojego sasiada, czy twoi, o ile tak bylo... Ja nie oskarzam narodu, tylko sprawcow.
                      Kolorowych snow :D
                      • lew_ Re: Miejsce, w którym mieszkasz 27.10.12, 08:21
                        rotkaeppchen1 napisała:

                        > Grund to zasady - Ordnung muss sein. Ale moze sie wyrobisz, bo dopiero 19.40 :D
                        > Studiuje malo ambitny intelektualnie kierunek - Lehramt Grundschule Deutsch und
                        > LB Gesellschaftwissenschaften ale za to dzieki temu bede mogla sie spelniac za
                        > wodowo - uwielbiam prace z dziecmi :-)
                        > Co do plamy na honorze, to nie jest to wasza plama, tylko tych, ktorzy te przym
                        > usowe roboty wymyslili, przeprowadzili i z nich korzystali. To nie twoja wina,
                        > co robili dziadkowie, czy rodzice twojego sasiada, czy twoi, o ile tak bylo...
                        > Ja nie oskarzam narodu, tylko sprawcow.
                        > Kolorowych snow :D

                        Nauczycielka przyszla :) Musisz miec niezle zdrowie i nerwy zeby z dziecmi chciec pracowac:) Jesli jednak lubisz to gratuluje Tobie wyboru:) Co do mego dziadka ,to przcoez on nie chcial ,ale przed wojna latal szybowcem z lotniska Opole,wiec jak sie zaczela wojna to zrobili z niego pilota,
                        Jakim cudem Twoj ojciec walczyl w powstaniu?? przcoez wtedy chyba go nie bylo jeszcze ??
                        Wychodzisz dzis sie bawic??? Do Clubu??
                        • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 27.10.12, 09:03
                          Byl byl :-) Mial wtedy 24 lata. Tak sie zlozylo, ze byl sporo starszy od mojej mamy a tylko nieco mlodszy od babci :D
                          Nie wiem, czy mam zdrowie i nerwy ale wiem, ze uwielbiam prace z dziecmi. Ponoc najwiecej stresu i tak jest z rodzicami, nie z uczniami :D
                          Wychodze ale nie sie bawic, tylko do pracy. Chociaz to tez w sumie zabawa, bo w weekendy zajmuje sie pewnym bardzo absorbujacym osmiolatkiem, wiec na brak rozrywki nie narzekam :-) Do klubow i dyskotek nie chodze, nie lubie. Wole kino i teatr.
                          • lew_ Re: Miejsce, w którym mieszkasz 27.10.12, 10:22
                            rotkaeppchen1 napisała:

                            > Byl byl :-) Mial wtedy 24 lata. Tak sie zlozylo, ze byl sporo starszy od mojej
                            > mamy a tylko nieco mlodszy od babci :D
                            > Nie wiem, czy mam zdrowie i nerwy ale wiem, ze uwielbiam prace z dziecmi. Ponoc
                            > najwiecej stresu i tak jest z rodzicami, nie z uczniami :D
                            > Wychodze ale nie sie bawic, tylko do pracy. Chociaz to tez w sumie zabawa, bo w
                            > weekendy zajmuje sie pewnym bardzo absorbujacym osmiolatkiem, wiec na brak roz
                            > rywki nie narzekam :-) Do klubow i dyskotek nie chodze, nie lubie. Wole kino i
                            > teatr.
                            To zycze ci milego wieczoru z tym 8 latkiem:) Jasie wybieram do dyskoteki polskiej w Köln ,co sie nazywa Pewex,tam mozna zasze cos mlodego i nowego ,co wlasnie przyjechalo z polski- zlowic:) Taka dziewczyna co dopiero pare miesiecy tu jest,jest zagubiona- trzeba jej pomoc:) Czy Twoj facet to niemiec?:)
                            • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 27.10.12, 11:48
                              Ja takich dziewczyn unikam - mówiąc oględnie, brak nam wspólnych tematów ;-)
                              Chłopak Niemiec, niestety i nie o narodowość chodzi, broń Boże ale raczej o brak pewnych, ogólnie mówiąc, wspólnych kulturowo-historyczno-językowych podstaw. Jemu Barei nie zacytuje...
                              • lew_ Re: Miejsce, w którym mieszkasz 27.10.12, 12:39
                                rotkaeppchen1 napisała:

                                > Ja takich dziewczyn unikam - mówiąc oględnie, brak nam wspólnych tematów ;-)
                                > Chłopak Niemiec, niestety i nie o narodowość chodzi, broń Boże ale raczej o bra
                                > k pewnych, ogólnie mówiąc, wspólnych kulturowo-historyczno-językowych podstaw.
                                > Jemu Barei nie zacytuje...
                                Jakby co,to wez mnie :) Czesto czytalem Twoje odpowiedzi na forum kobieta,wiec znam Cie juz dlugo:)
                                • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 27.10.12, 12:48
                                  Matko Boska, chyba czas zajrzec do archiwum :D
                                  • lew_ Re: Miejsce, w którym mieszkasz 27.10.12, 13:01
                                    rotkaeppchen1 napisała:

                                    > Matko Boska, chyba czas zajrzec do archiwum :D


                                    Ales mnie teraz rozsmieszyla:) Trzymaj sie,ide na obiad- na pewno sie tu jeszce zpiszemy:)
                          • grassant Re: Miejsce, w którym mieszkasz 27.10.12, 11:56
                            Gratulujemy ojcu witalności! :)
    • alienka20 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 14:55
      W Gdańsku czułam się jak u siebie, w Białymstoku podobnież. Warszawa już średnio mi leży, a Londyn w ogóle jest okropny i brudny. Obecnie oswajam się na nowo z "prowincją" i w sumie całkiem mi się podoba. Lubię zielone miasta z wiewiórkami biegającymi po parku :). Niestety do rodzinnego miasta takiego sentymentu nie mam.
    • au_lait Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 16:52
      Cześć, Kitek! :)
      Ty też w stolicy?... Jak miło! :)
    • headvig Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 17:03
      > ... jest dla Ciebie ważne? Podoba Ci się? Czujesz się z nim związany?

      może być, nie jest źle. ale związana to się czułam do momentu przecięcia pępowiny i nie wyobrażałam sobie innej wioski do mieszkania. teraz widzę, że moje miejsce tam, gdzie moja druga połowa a nie budynek w którym mieszkamy, choć z wyjazdów do domu się wraca z miłą chęcią.
    • ursyda Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 17:10
      Do miejsca w którym obecnie mieszkam jeszcze nie mam sentymentów, no może do małego skrawka. Sentyment mam do Mannheim i Arbon, że o Białymstoku nie wspomnę.
      • grassant Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 18:19
        znasz Planken, albo Parade Platz? :)
    • mirtillo25 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 19:29
      Ja na pewno nie mogłabym wrócić do mojego rodzinnego miasteczka. Jest dla mnie za małe. Każdy się zna, każdy o każdym wszystko wie... Jak tylko wyrwałam się na studia do dużego miasta, to poczułam, że żyję.
      Uwielbiam tłum, uwielbiam ruch, uwielbiam rozrywkę, nocne życie... ale przede wszystkim uwielbiam anonimowość :) To jest dla mnie największa zaleta dużych miast.
      Aczkolwiek nie przywiązuję się do budynków czy miejsc. Dobrze żyje mi się tam, gdzie mam blisko męża, dobrą pracę i puby :D
      • rotkaeppchen1 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 19:32
        Anonimowosc jest ale mentalnosc zostaje. I potem widze sasiadki ukradkiem uchylajace drzwi, kiedy do mnie przychodza goscie.
    • eat.clitoristwood Ja mam sentymentalny stosunek 26.10.12, 19:44
      do konkretnych miejsc, nie do miejscowości jako takich. Lokalny patriotyzm jest mi obcy i u bliźnich zdumiewa. (Coby nie powiedzieć, że fqrwia;))
    • zeberdee28 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 20:13
      Nie czuję się związany z miejscem w którym mieszkam, z żadnym innym w którym mieszkałem poprzednio z resztą też - nigdy nie miałem potrzeby poczucia przynależności(szczególnie geograficznej) i zawsze mnie trochę śmieszyły te 'małe ojczyzny'.
      • grassant Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 20:32
        nie każdy ma naturę koczownika, a małe ojczyzny, a nawet duże, to pojęcia cokolwiek archaiczne :)
    • lusseiana Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 21:21
      Oczywiście - jest dla mnie ważne, podoba mi się i czuję się z nim bardzo związana. Tu są moje korzenie, większość mojej bliskiej i dalekiej rodziny, poza tym jestem czwartym pokoleniem mieszkającym w moim domu - mam nadzieję, że nie ostatnim. Fascynuje mnie historia tego miejsca i koleje losu ludzi, którzy tu mieszkali. Ale nie tylko stare opowieści są tu fajne - mam las na wyciągnięcie ręki, zwierzyna podchodzi mi pod płot, nie raz zdarzyło mi się oglądać spektakl pt. "rykowisko" na żywo i z odległości 250 metrów... mimo, że to wieś, mam tu cały przekrój sklepów i usług, kilka knajp i opiekę medyczną (podstawową i specjalistyczną) pod nosem i bez kolejek. No i do miasta rzut beretem, chociaż jakby tak się zastanowić... to w sumie (nie licząc kwestii zdobywania tzw. "wykształcenia") nie jest mi ono do niczego potrzebne. No, może od czasu do czasu z tytułu jakiegoś kina, czy koncertu.
      • simply_z Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 21:24
        i nie nudzi cie takie cos?
        ta sama miejscowosc ,ci sami ludzie ,ktorzy wiedza o tobie i twojej rodzinie wszystko ,te same sklepy ..ja bym chyba zwariowala.
        • zeberdee28 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 21:37
          A czym to się różni od życia w mieście ? Ilu ludzi ma pasjonujące życie w dużym mieście pełne inspirujących nowych znajomości i ciekawego spędzania dużych ilości wolnego czasu ? Większość ludzi niezależnie od miejsca zamieszkania krąży między pracą, sklepem a domem kombinując jak związać koniec z końcem. A potem zasiadają przed telewizorem tudzież komputerem.
          • simply_z Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 21:41
            fajnie jest miec swoj dom ,tak mi sie wydaje niz stara kamiennice sprzed kilkudziesieciu lat.
            • lusseiana Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 22:00
              A z czego wnioskujesz tę kamienicę? ^^
          • ganna_risatdinova Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 21:49
            > A czym to się różni od życia w mieście ? Ilu ludzi ma pasjonujące życie w dużym
            > mieście pełne inspirujących nowych znajomości i ciekawego spędzania dużych ilo
            > ści wolnego czasu ? Większość ludzi niezależnie od miejsca zamieszkania krąży m
            > iędzy pracą, sklepem a domem kombinując jak związać koniec z końcem. A potem za
            > siadają przed telewizorem tudzież komputerem.

            A nieprawda, niektórzy chodzą często do teatru, do opery narodowej, na balet, musicale czy też inne koncerty. I to wszystko duże miasto zapewnia. Ponadto mają w huk pracowych imprez i służbowych wyjazdów, plus swoje prywatne zajęcia wieczorne, więc jak wracają do domu o 22., to zanim otworzą komputer, to już śpią. No chyba, że mają najnowsze odcinki Homeland albo Walking dead, to mogą się poświęcić, wtedy powieki na zapałki i jedziemy;)
        • lusseiana Re: Miejsce, w którym mieszkasz 26.10.12, 21:59
          Zeberdee powyżej w zasadzie skomentował to za mnie ;)

          Na nudę nie narzekam, bo spędzanie wolnego czasu nijak się ma do mojego związku z miejscem, w którym mieszkam. A przez to, że ludzie znają mnie i moją rodzinę, nikt nie wmawia mi prowadzenia burdelu, członkostwa w mafii, czy innych niestworzonych pierdół, które są w stanie wymyślić sobie z nudów obcy ludzie na podstawie pochopnych wniosków. Przez to, że znają mnie sprzedawcy w sklepach, mogę np. zrobić sobie zakupy na telefon, które odbierze moja matka, a zapłaci za nie wieczorem narzeczony. Idąc do knajpy, znajomy barman nie naleje mi skisłego sikacza, ani nie napluje do zapiekanki. Jeśli zdarzy mi się zemdleć na chodniku, z dużym prawdopodobieństwem w przeciągu 2 minut znajdzie się ktoś znajomy, kto mi pomoże. Znajomy lekarz, mieszkający dwie ulice dalej, nie spławi mnie wielkopańskim gestem w przychodni, a weterynarz mieszkający po drugiej stronie łąki nie wydoi do gołego za leczenie nieistniejących chorób u zdrowego psa. Widzisz, każdy kij ma dwa końce - dla mnie brak anonimowości też był kiedyś niesamowicie uciążliwy, ale z czasem zaczęłam dostrzegać także plusy takiego stanu rzeczy.
    • andreas3233 Re: Miejsce, w którym mieszkasz 28.10.12, 01:26
      Az tak bardzo jak Ty, to nie jestem Wwa...zachwycony:(
    • minasz Re: Miejsce, w którym mieszkasz 29.10.12, 09:28
      ooo kitek warszawiak:)

      załoze sie kitku ze nie masz pojecia o tym miescie na bardzo wielu poziomach:)
      ale moze to i dobrze bedziesz mogła go poznac-choc z drugiej strony wiele moich nowych kolezanek w ogole nie ma pojecia o tym miescie a mieszkaja tu 3-5 lat

      ps
      ja tez jeszcze go nie znam na wielu poziomach :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka