Dodaj do ulubionych

Strach przed słowem:"odchodzę"

01.11.12, 16:44
ten strach jest największym czynnikiem dla ktorego zastanawiamy się przed zaangażowaniem
że nastąpi taki dzien kiedy on odejdzie nie nie do nieba piekla ale do innnej innego,
że cały ładunek emocjonalny ktory sie zaangażowało okaże sie na nic
że nie spełniłem Jej oczekiwań wyobrażeń pragnień potrzeb,
nie kazdy jest gotów na absolutną szczerosc az do bólu ktora jest fundamentem udanego związku
jak charaktery nie pasują do siebie to i szczerosc nie pomoże
Obserwuj wątek
    • krytyk_systemu_edukacji Re: Strach przed słowem:"odchodzę" 01.11.12, 16:49
      A jakie jest pytanie?
    • sundry Re: Strach przed słowem:"odchodzę" 01.11.12, 16:53
      Charaktery nie pasują? To trzeba się starać, żeby przypasowały, albo się rozstać. Piszesz, jak by nie było nic gorszego w życiu niż rozstanie, a przecież życie toczy się dalej.
    • martinsam1 Re: Strach przed słowem:"odchodzę" 01.11.12, 16:57
      nie wszystko wymaga sformalizowanego pytania,
      rozpad zwiazku po kilkunastu kilku latach to jak przepadek lokaty w banku
      • sundry Re: Strach przed słowem:"odchodzę" 01.11.12, 17:00
        Tak sądziłam, że znów zaczniesz nawijać o tym, ile postawiłeś drinków, ile kupiłeś luksusowych kolii i ile samochodów Porsche dla swojej baby, a ona cię olała po kilkunastu latach;)
        • martinsam1 Re: Strach przed słowem:"odchodzę" 01.11.12, 17:05
          kasy nie szkoda, tylko zaangażowania emocjonalnego ,nigdy nie wiesz tego, sie angażujesz a potem sie okaże ze to nadaremno
          no coz ale każdy zwiazek jest ryzykiem ,
          mozna beczke soli zjesc a partnera nie poznac do konca
          • maly.jasio zara... 01.11.12, 17:15
            martinsam1 napisał(a):
            tylko zaangażowania emocjonalnego ,nigdy nie wiesz tego, sie angażujesz a potem sie okaże ze to nadaremno.

            zara... czy "zwiazek" (okropne slowo) to tworzy sie tylko po to, by procentowal materialnie
            do konca zycia ?
            jak ten slawny "trzeci filar" ?
            a samo w sobie przebywanie razem nie jest zadna wartoscia ?
            mialas chyba kilkanascie lat codziennego szczescia, chyba ze byla to meczarnia ?
          • sundry Re: Strach przed słowem:"odchodzę" 01.11.12, 19:58
            Nie żadne nadaremno, bo nawet nieudane związki są lekcją na przyszłość, no chyba że ktoś nie umie się uczyć na błędach.
      • lena.nocna Re: Strach przed słowem:"odchodzę" 01.11.12, 19:44
        Nie lokaty w banku ale kupowanych akcji... na giełdzie. Bo o związek trzeba dbać, angażować się. Każde zaniedbanie zbliża do rozpadu, do tego że kontrole nad naszym życiem przejmie przypadek.
      • nie.mam.20 naczelna zasada dobrego inwestowania 02.11.12, 09:07
        nie trzyma sie wszystkich jajek w jednym koszyku. diversify!!!!!!
    • wielkafuria Re: Strach przed słowem:"odchodzę" 01.11.12, 17:55
      nie rozumiem czemu piszesz w liczbie mnogiej zakladajac ze wszyscy mysla tak jak ty...
    • drzewachmuryziemia Re: Strach przed słowem:"odchodzę" 01.11.12, 19:40
      "zastanawiamy się" - ale kto? o kim piszesz?
      • martinsam1 Re: Strach przed słowem:"odchodzę" 01.11.12, 21:06
        podejrzewam że wielu ma takie pytania rozterki jak ja
        • nie.mam.20 odwrotnie, kolego. pakujemy wszystko 02.11.12, 09:13
          w te emocjonalna ruletke i czekamy na nasz numer.
          jak nas z kasyna wykopia, to sie przytulimy na moment gdzies, a potem zaczynamy od nowa.
          jak jest to kawior, jak pic, to szampana..
          Taki Jesienin to swoja rozpacz, bol w wiersz ulozyl. I mozna to przeczytac w oryginale lub tlumaczeniu. Zaspakaja kilka watkow na forum, od odrzuconej przez sucz milosci, do milosci wlasnego miasta. Z innymi elementami patriotycznymi i socjologicznymi.
    • mallwia Re: Strach przed słowem:"odchodzę" 02.11.12, 09:44
      > ten strach jest największym czynnikiem dla ktorego zastanawiamy się przed zaang
      > ażowaniem
      > że nastąpi taki dzien kiedy on odejdzie nie nie do nieba piekla ale do innnej i
      > nnego,

      czy strach nie mylisz z tchórzostwem? a może to tchórzostwo jest powodowane strachem? czyli wychodzi na to ze strach jest tchórzem a tchórz tchórzofretką

      www.youtube.com/watch?v=p_8zt1zpZLE

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka