Dodaj do ulubionych

adopcja kota

12.11.12, 13:30
Mam pytanie do Was. Z uwagi na to, że od pewnego czasu rozważałam adopcję kotka małego, chciałabym poradzić się Was w tej sprawie. Jestem osobą samodzielną, mam stałą pracę, ale właśnie tu pojawia się problem - kończę pracę o 16.15, ale w domu najwcześniej jestem o 17. Kot powinien w zasadzie wytrzymać do tej godziny. Ale drugi problem pojawia się w momencie moich wyjazdów do domu rodzinnego. Nie mam samochodu, więc korzystam albo z uprzejmości znajomych i z nimi jeżdżę - tu nie byłoby problemu, albo korzystam z pkp lub autobusów. Moja podróż trwa ok. 9 godz. Na drogę zapewniłabym mu picie (ponoć jedzenia nie powinno się dawać) oraz zakupiłabym dla niego małą kuwetę, podróżną. Już rozglądałam się za takimi. Takie podróże są raz na 1-2 mies. Więc nie jakoś bardzo często, no ale jednak są. Czy w takiej sytuacji to nie jest za duża przeszkoda?
Uwielbiam zwierzęta i bardzo brakuje mi jakiegoś pupila. Najchętniej wzięłabym psa, ale pies nie wchodzi w grę. Za długo byłby sam i tylko by się męczył. Koty mają trochę inną naturę, no i nie trzeba ich wyprowadzać.
Mieszkam sama, więc lokatorów innych nie ma.

Proszę, pomóżcie mi rozwiać wątpliwości :)
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: adopcja kota 12.11.12, 13:37
      dwa koty, dobrej jakości żwirek i dozownik żarcia i picia i sprawa załatwiona.
      • alpepe Re: adopcja kota 12.11.12, 13:39
        to w znaczeniu nie bierz nigdzie kota, dwa dni wytrzyma bez ciebie.
        • ciasteczkowy_diabelek Re: adopcja kota 12.11.12, 13:43
          Nie jeżdżę do domu na 2 dni, zawsze na dłużej (więcej czasu spędziłabym w podróży niż w domu :)
          • ciasteczkowy_diabelek Re: adopcja kota 12.11.12, 13:44
            A jeżeli by się takowy przytrafił, to bym może poprosiła kogoś o przygarnięcie go albo zabrała go ze sobą.
          • kseniainc Re: adopcja kota 12.11.12, 13:46
            to może sobie daruj jakiekolwiek zwierzęta, jeśli Ty tak często podróżujesz?Szkoda dla Ciebie zwierzęcia.Nie znam takiego co bardzo lubi podróżować-może pająka kup. Wąż mogły zostać na dłuuugo;-p
            • ciasteczkowy_diabelek Re: adopcja kota 12.11.12, 13:48
              no nie jeżdżę jakoś często. staram się być w domu raz na 1-2 miesiące.
            • skrytapiromanka Re: adopcja kota 12.11.12, 13:51
              to jest dla Ciebie często?;)
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: adopcja kota 12.11.12, 14:16
                To jest dla kota często.
                O ile kot poradzi sobie z przeprowadzą, o tyle nie przepada za takim jeżdżeniem w te i wewte.
                • skrytapiromanka Re: adopcja kota 12.11.12, 18:18
                  jesteś kotem? nie przesadzaj ;)
    • coffei.na spraw sobie 12.11.12, 13:37
      faceta-w prawdzie dużo je ale zapewni Ci pewne korzyści dla których warto żyć :)
      poza tym nie trzeba kuwety do przewożenia...taa myślę,ze to będzie dobry pomysł :P
      poza tym do kotka szybko się przywiążesz i co potem z nim zrobisz?
      • ciasteczkowy_diabelek Re: spraw sobie 12.11.12, 13:39
        No jak co? Będę z nim mieszkać. Nie zamierzam go oddawać nikomu. Dwa z kolei nie wchodzą w rachubę chociażby ze względu na przewożenie.
        Natomiast facet również, bo ani nie mam czasu, ani ochoty na faceta w tym momencie. Może kiedyś.
        • mariuszg2 Re: spraw sobie 12.11.12, 13:44
          czy jak już kiedyś...w przyszłości..będziesz miała faceta...a z kotem będziesz już miała więź emocjonalną....to musisz się liczyć z tym ,że facet może nie tolerowac rywala i niedokarmiony oraz nie zaspokojony na lezycie przez Ciebie (wież co mam na myśłi) kota najpierw zgwałci a potem zje.... o ile będzi emiał jaja (facet nie kot)...a wtedy zostaniesz znowu samotna...i czeba bedzie nowego kota....a to juez nie to samo...podobno z pierwszym kotem się pamięta najlepiej....
          • ciasteczkowy_diabelek Re: spraw sobie 12.11.12, 13:47
            nauczę kota radzić sobie z rywalami :D
            • mariuszg2 Re: spraw sobie 12.11.12, 13:48
              znaczy wytresujesz go?
              • ciasteczkowy_diabelek Re: spraw sobie 12.11.12, 13:51
                sam się nauczy ;)
                • mariuszg2 Re: spraw sobie 12.11.12, 14:33
                  Ten Pawłow to był o kotów czy od psów?
          • coffei.na dokładnie! 12.11.12, 13:52
            żadnej więzi z kotem..ja mam 5 i jakoś dałam rady!ach te szorstkie języczki...
            • mariuszg2 Re: dokładnie! 12.11.12, 14:32
              :( nie mam co się pchać ze swoim jęzorem w Ciebie :(....nie sprawi to więzi między nami :(
              • coffei.na rajt.. 13.11.12, 09:05
                nie potrafię nawiązać głębszej penetra..znaczy relacji z kimś kto okazuje się za cienki...w uszach !
                • mariuszg2 Re: rajt.. 13.11.12, 09:08
                  nie traktuj mojego odrzucenia jak osobistej porażki proszę.
                  Ty jesteś piękna i atrakcyjna a jest tylu chetnych zapene.... jestm taki samotny dzis wieczorem....moze ktoś mi na priva napisze....ach....
                  • coffei.na oczywiście 13.11.12, 09:37
                    to dla mnie jedynie motywacją jest do dalszego działania!co Cię nie zabije to Cie wzmocni..
                    odrzucaj..tak! o tak..nic tak nie motywuje jak sponiewierka
                    • mariuszg2 Re: oczywiście 13.11.12, 09:47
                      no choć do mnie kociaku dziś wieczór...sponiewieram Cie solidnie :D
                      • coffei.na Re: oczywiście 13.11.12, 09:53
                        nareście po ludzku...
        • stara-a-naiwna nie masz czasu na faceta a masz czas na zwierze? 13.11.12, 21:40
          mam akurat małe koty i jesten na etapie rozdawania.
          nie oddała bm ich komuś kto nie ma na nieczasu.
          wybacz, ale ty go nie masz. jestes w domu o 17.00, kładziesz się spać pewnie o 23.00, kotu poświęcisz 6 godzin towarzystwa (zakładając, że nie zechcesz isć do kina, knajpy itp). To mało! i co ten kot ma niby robić przez pozostałe 18? spac?

          skrzywdzisz zwierze. owszem, kot jest mniej wymagjący niż pies ale on zdziczeje w samotnośc.

          współlokator/ka rmoże rozwiazać twoj problem
    • skrytapiromanka Re: adopcja kota 12.11.12, 13:38
      nic mu się nie stanie w czasie takich podróży (oczywiście jeśli dobrze go zamkniesz w transporterze)! :) mój wystawowiec nawet promem pływa ;)

      gratulacje dla przyszłej kociej mamy.

      PS Lepiej nie jeździć z kotem autobusami dalekobieżnymi - trzęsie i pewnie będzie przeszkadzać innym ludziom, nawet jeśli będzie zamknięty. PKP jest ok, tylko na przeciągu uważaj! ;)
      • ciasteczkowy_diabelek Re: adopcja kota 12.11.12, 13:41
        :)
        pkp jeżdżę kuszetką, więc miejsce na transporter by było, tylko gorzej, gdyby miauczał. No ale może jakoś zniesie te podróże? :) Transporter znalazłam taki fajny, więc powinien być zadowolony :)
        • triismegistos Re: adopcja kota 12.11.12, 13:50
          Koty to niegłupie stworzenia... Jeśli olejesz rozpaczliwe miałki w trakcie podróży kot się uspokoi i pójdzie spać. Jeśli zaczniesz się przejmowac jak głupia to będzie płakał rozdzierająco.
    • kseniainc Re: adopcja kota 12.11.12, 13:39
      ja mam 2 adoptowane.Jeśli Cię nie ma większość czasu w domu lepiej mieć dla kota towarzystwo drugiego kota;-) Moje są niewychodzace, więc od zawsze załatwiają się w kuwetę.Czesto mnie nie ma, czasem na 2 dni je zostawiam, wtedy daję podwójnie wody i supie suchej karmy więcej i nie zauważyłąm traumy u moich "dziewczyn". Ja wątpliwości bym nie miałą będąc na Twoim miejscu.
      • ciasteczkowy_diabelek Re: adopcja kota 12.11.12, 13:42
        No jak już pisałam, niestety 2 na pewno nie, ale jeden jak najbardziej :)

        Bardzo Wam dziękuję. Potrzebuję właśnie takich wypowiedzi hehe :)
    • triismegistos Re: adopcja kota 12.11.12, 13:48
      Oj, większość kotów nie lubi podróżować... Ale raz na jakiś czas przeżyje. Bardziej bym się martwiła zostawianiem kota samego na pół dnia w domu. Wbrew pozorom kot to towarzyskie stworzenie i cierpi jak się go tak zostawia. Więc jak sprawiać sobie kota to najlepiej od razu dwa. Z mojego bujnego doświadczenia z kotami wynika, że dwa koty to mniej niż jeden.
      • ciasteczkowy_diabelek Re: adopcja kota 12.11.12, 13:50
        No na pewno tak jest - mam doświadczenie - moja mama ma 2 koty i wiem jakie z tego wynikają plusy. Jednak zanim pojawił się 2, pierwszy był sam i też aż tak źle mu nie było. Przecież są ludzie, którzy pracują i mają jednego kota. Czy tym kotom jest wtedy tak źle?
        • kseniainc Re: adopcja kota 12.11.12, 13:54
          tyle ile kotów tyle charakterów. Skoro masz doswiadczenie, to po co zadajesz tak trywialne dla doświadczonych pytania?
        • triismegistos Re: adopcja kota 12.11.12, 13:55
          No, niestety. Po jakimś czasie się przyzwyczajają, ale nie jest to dla nich komfortowa sytuacja. Jeśli chodzi o podróże to maksymalna ilość kotów jakie wiozłam pociągiem to 4. Dałam radę, chociaż wolę tego jeszcze raz nie przezywać :D
          W podróży dwa koty to też mniej niż jeden. Tyle, że masz więcej do dźwigania, za to są spokojniejsze.
          • ciasteczkowy_diabelek Re: adopcja kota 12.11.12, 13:58
            Nie wiem czy trywialne, a zadaję, bo widocznie oczekuję jakiś odpowiedzi. Bo co te złośliwości?
            Chodzi mi najbardziej o to, że nie mam tu samochodu, więc z podróżami byłby większy kłopot. Poza tym, tamte koty są mojej mamy, de facto ona się nimi zajmuje, a tylko tyle co jestem w domu kilka dni raz na parę miesięcy.
            • kseniainc Re: adopcja kota 12.11.12, 14:03
              Złośliwości tu nie ma, skoro mówisz że masz doświadczenie , a potem pytasz kiedy koty są szczęśliwe?Kilka dni, to nawet koleżanka karmy sypnie.Najpierw mówisz o podróżowaniu, a teraz się okazuje że raz na kilka miesięcy;-p
              Nadal nie rozumiem wątpliwości, takie wątpliwosci, to zadne wątpliwości.
        • vandikia Re: adopcja kota 12.11.12, 13:56
          mój kot siedzi całe dnie sam, towarzystwo ma późnymi popołudniami i wieczorami i oznak nieszczęśliwości nie zauważam, tzn. apetyt ma, wygłupia się, sierść ma na wysoki połysk
          żyje sobie już tak ponad 4 lata, ma swój rytm dnia, nawet jak siedzę na L4 czy się urlopuję, to towarzyszy mi tylko rano przy kawie, pokręci się, pomamrocze i idzie na wiele godzin w kimę, budzi się w porze, w której wracamy z pracy

          raz na jakiś czas zostaje sam na weekend - 3 dni, 2 noce, jest potem trochę sfochowany

          podróżować nie lubi, na moje dłuższe wyjazdy załatwiam mu opiekę ale gdybym wiedziała, że będę regularnie podróżować na kilka dni, to nie wiem czy bym się na niego zdecydowała
        • skrytapiromanka Re: adopcja kota 12.11.12, 14:01
          na pewno lepiej, niż gdyby miały skończyć na ulicy albo w przytulisku. nie zastanawiaj się, tylko bierz!!
          poza tym... wiesz, co robi kot, kiedy jest sam? ŚPI;p i od czasu do czasu podeżre.

          warto zostawiać w mieszkaniu jakieś zabawki, piszczące myszki, a nawet kulki folii aluminiowej mocno zgniecionej - tylko takie wielkości jabłka, a nie chrupek;) to wtedy kotek pohasa. moje uwielbiają wszelkiego rodzaju wędki - z zawieszoną na sznurku myszką albo taki kijek z piórkami na końcu. przyczepiam to do czegoś albo po prostu rzucam na podłogę - i kota nie ma przez kilka godzin:p
          koty uwielbiają też puszczanie "zajączków" na ścianie albo zabawy z "laserem". jeśli kot jest jeden, musisz mu zapewnić jednak jakąś aktywność dzięki wyżej wymienionym sposobom (kiedy koty są dwa, aktywność w części organizuje się sama poprzez wzajemne okładanie się;) ).
        • drzewachmuryziemia Re: adopcja kota 12.11.12, 14:22
          no raczej nie za dobrze, koty lubia towarzystwo
    • drzewachmuryziemia Re: adopcja kota 12.11.12, 14:18
      dla moich dwóch kotek takie podróze byłyby bardzo stresujące - jedna z nich raczej nie miałaby potem probemu z przebywaniem w obcym miejscu natomiat druga przypłaciłaby to megastresem, po którym przez pare miesiecy byłaby agresywna i lałaby po katach (tak własnie zareagowała na dwie przeprowadzki zrobione maksymalnie bezpiecznie dla niej, w tym samy miescie) - lepiej juz miec 2 koty, które dobrze sie dogadują (mozesz wziąc rodzeństwo) i poprosic kogos by je dokarmiał w tym czasie, gdy Ty wyjedziesz
    • lewapinger Re: adopcja kota 12.11.12, 14:18
      Miałam już kota więc odpiszę.

      Nie ma sensu brać ze sobą tego zwierzęcia do rodziny i tarmosić go 9 godzin w drodze.
      Są hotele dla zwierząt, to raz.
      Zawsze możesz poprosić sąsiadkę czy znajomą aby wpadała i raz dziennie, czy co dwa dni i podrzuciła kotu jeść, zmieniła wodę na świeżą i wyrzuciła kupki z kuwety.
      Teraz jest fajny żwirek dla kota, kot nasika a żwirek zbija się w grudki, myślę, że raz na dzień, dwa dni podczas Twojej nieobecności wystarczy sprzątnąć kuwetę w ten sposób. Są specjalne podajniki pokarmu dla kota, wystarczy takowy zakupić i uzupełnić, na 2 dni jedzenie z podajnika będzie kot miał, to samo z wodą.
      Ja zostawiałam kota na 3 dni samego w domu i nic mu nie było, wpadła raz sąsiadka, sprawdziła, że wszystko ok.
      Koty to z reguły samotniki, przyzwyczajają się do miejsc, nie do ludzi.
      • lewapinger Re: adopcja kota 12.11.12, 14:19
        Dodam tylko jeszcze, że mój kot potwornie piszczał, miałczał w samochodzie w trakcie jazdy, bez żygania w aucie również się nie obyło.
      • drzewachmuryziemia Re: adopcja kota 12.11.12, 14:19
        koty zyją stadnie, do ludzi przyzwyczajają sie bardzo, na pewno nie sa samotnikami, to ze są terytorialne, nie znaczy ze mim obojetne, czy ktos jest, czy nie
        • kseniainc Re: adopcja kota 12.11.12, 14:29
          drzewachmuryziemia napisała:

          > koty zyją stadnie, do ludzi przyzwyczajają sie bardzo, na pewno nie sa samotnik
          > ami, to ze są terytorialne, nie znaczy ze mim obojetne, czy ktos jest, czy nie

          prawda, mało tego uważane za oziębłe bardzo potrzebują kontaktu z człowiekiem(głaskania, rozmowy)Nie wszystkie koty przesypiają pół życia. Moja starsza kotka ma charakter także z lekka psi-jest absorbująca i bez towarzystwa wpada w depresję. 2 kot złagodził objawy.
    • wez_sie boooszszsz, przezywasz 12.11.12, 14:25
      jakbys miala conajmniej zaadoptowac trojke dzieci.

      zwroc uwage, ze jakbys nie opuscila rodzinnego gniazda, to nie mialabys takich rozterek.
      • ciasteczkowy_diabelek Re: boooszszsz, przezywasz 12.11.12, 14:41
        Nie bardzo rozumiem? Co do mojej sytuacji ma ostatnie zdanie?
        • wez_sie Re: boooszszsz, przezywasz 12.11.12, 15:10
          > Nie bardzo rozumiem?
          nie wiem, czy rozumiesz bardzo, czy ni ebardzo. czemu mnie o to pytasz?
      • stokrotka_a Re: boooszszsz, przezywasz 12.11.12, 14:52
        wez_sie napisał:

        > zwroc uwage, ze jakbys nie opuscila rodzinnego gniazda, to nie mialabys takich
        > rozterek.

        A ty nadal pod spódnicą mamy? ;-)))
        • wez_sie Re: boooszszsz, przezywasz 12.11.12, 15:10
          tag
          • stokrotka_a Re: boooszszsz, przezywasz 12.11.12, 15:15
            I co, cieplutko ci w rodzinnym gniazdku u mamy? Mama zawsze przytuli i pocieszy biednego synka, któremu życie zatruwają wstrętne przybłędy? ;-)))
            • wez_sie Re: boooszszsz, przezywasz 12.11.12, 15:22
              niom
              • stokrotka_a Re: boooszszsz, przezywasz 12.11.12, 15:24
                Grzeczny synuś! ;-)
    • kochanic.a.francuza Re: adopcja kota 12.11.12, 15:05
      Sasiadke popros, zeby raz dziennie zajrzala, wody nalala i karmy i kupki z kuwety wyrzucila.
      Wbrew pozorom ludzie lubia sie przydawac.
      Przywieziesz jej cos fajnego z odrozy i juz masz kumpele dzieku kotu.
      • ciasteczkowy_diabelek Re: adopcja kota 12.11.12, 15:24
        Mam mega ciekawskich sasiadow - babcie i dziadka i nie mam do nich takiego zaufania, zeby zostawic klucze do mieszkania.
        • kseniainc Re: adopcja kota 12.11.12, 15:26
          to zostaw im kota;-p
    • iwona334 musisz jeszcze zaadoptowac jakiegos chlopa 12.11.12, 15:11
      - by mial kto pilnowac tego adoptowanego kota przy okazji Twoich wyjazdow.
      • mariuszg2 Re: musisz jeszcze zaadoptowac jakiegos chlopa 12.11.12, 15:15
        i koniecznie dać klucze sąsiadce zebny przychodziła dawać chłopu....tfu...co ja pisze...kotu....jesć i pić...
        • iwona334 Re: musisz jeszcze zaadoptowac jakiegos chlopa 12.11.12, 15:20
          mariuszg2 napisał:

          > i koniecznie dać klucze sąsiadce zebny przychodziła dawać chłopu....tfu...co ja
          > pisze...kotu....jesć i pić...

          Chyba dzieki bogu - obojgu ?
          Bo wiadomo, ze facet, jak i kot - to ma same lewe rece...
          • mariuszg2 Re: musisz jeszcze zaadoptowac jakiegos chlopa 12.11.12, 15:28
            > Bo wiadomo, ze facet, jak i kot - to ma same lewe rece...

            myślałem, że napiszesz, że obaj mają po ogonie....
            • iwona334 Re: musisz jeszcze zaadoptowac jakiegos chlopa 12.11.12, 15:46
              mariuszg2 napisał:

              > > Bo wiadomo, ze facet, jak i kot - to ma same lewe rece...
              >
              > myślałem, że napiszesz, że obaj mają po ogonie....

              ja tam jednemu i drugiemu to pod ogon nie zagladam, bo to problem autorki watku...

              tak sobie tylko pomyslalam, ze sasiadka, to kobieta i cos ta prawa reka potrafi chyba zrobic ?
              • mariuszg2 Re: musisz jeszcze zaadoptowac jakiegos chlopa 12.11.12, 15:49
                ciasteczkowy diabełek to zagląda pod ogon ale innym diabełkom..... prawą rękę podaję na przywitanie...jesli ma mnie odwiedzić sasiadka spokojnie mogę ją jej podac...
    • thelma.333 Re: adopcja kota 12.11.12, 15:18
      ja na poczatku tez myslalam, ze wezme jednego , bo nie mam warunkow na 2; w koncu koty to samotniki , prawda?
      niestety, nic bardziej blednego; dopiero jak wzielam kota to sie okazalo co to za towarzyska bestia jest; wytrzymac z nim nie moglam, tak mendzil; ani chwili spokoju, non stop musialam sie nim zajmowac jak bylam w domu, chodzil i miauczal, ale tak rozdzierajaco; wiec w koncu wzielam drugiego i mam wreszcie swiety spokoj, zajmuja sie same soba a ja dostaje to co najfajniejsze - glaski, mizianki i przytulanki;
      co do transportu to 9 godzin pociagiem to sporo; ale jesli bedziesz miec kuszetke, to mozesz sprobowac;jesli naprawde nie masz innej opcji typu sasiadka czy przyjaciolka, poprosilabym weta o jakies tabletki/krople uspokajajace dla kota na podroz; podobna sa takie, i koty wtedy lepiej znosza to podrozowanie
      sam transporter to ja moge polecic torbe na ramie; dla mnie jest najporeczniejsza, i zawsze moge ze soba wziac i wszedzie sie zmiesci; dodatkowo koty lubia je , bo sa miekkie, z materialu, tylko na spodzie jest tektura/cos twardszego, zeby mogly lezec; ale lubia je tak bardzo, ze spia w nich nawet jak nie jestesmy w podrozy;
      ja mam inna, ale chodzi mi o cos takiego
      www.emusklep.pl/koty/transport-kota/zolux-torba-transportowa-holiday-hello-kitty-kolor-rozowy.html
      to powodzenia zycze i duzo frajdy z kociaka

      • bakali Re: adopcja kota 12.11.12, 15:30
        Ludzie dobrze Ci radzą, weź dwa koty, będą się lepiej chować. Jesli będziesz miała jednego, to będzie Cię traktował jak drugiego kota i będzie gorzej znosił samotność. I nie zabieraj ich ze sobą w podróż, żeby się nie męczył, ale na czas swojej nieobecności poproś kogoś żeby zajrzał do nich raz dziennie. Przyzwyczają się szybko, że co jakiś czas zostają same, i tak prześpią całą Twoją nieobecnośc.
    • berta-death Re: adopcja kota 12.11.12, 15:44
      Tak jak ci podpowiadają, bierz w dwupaku. Będą miały towarzystwo na cały dzień. I lepiej nie ładuj się w podróżowanie z kotem. Zwłaszcza 9h. Nie dość, że sama podróż jest dla kota stresująca to potem jeszcze będzie się musiał do nowego miejsca przyzwyczaić. Zwierzęta tego nie lubią. Lepiej zafunduj im opiekuna. Pełno tego typu usług na rynku. Ktoś wpadnie, nakarmi je, sprzątnie kuwetę, pobawi się, sprawdzi czy wszystko ok. Nawet do weterynarza zawiezie.
    • beverly1985 Re: adopcja kota 12.11.12, 18:16
      Małe kotki nudzą sie w domu ale dorosle po prostu śpią cały dzień. Mój kot nawet w weekend ucieka przed nami w dzien i się chowa bo ona chce spać! Spać, a my głupie człowieki chcemy się z nia bawić więcej niż 3 minuty na godzinę!
    • happy_time Re: adopcja kota 12.11.12, 20:20
      Zabieranie kota tak często w tak długą podróż to nie najlepszy pomysł. Na jak długo wyjeżdżasz? Mój czasami zostaje sam na weekend. Ma zapas wody i jedzenia i bez problemu wytrzymuje te 2 dni. Kot może zostać sam w domu na dłużej jeżeli ktoś go będzie odwiedzał. Może masz kogoś zaufanego kto blisko mieszka i lubi koty? ;) Mój kot jak był mały to w czasie jak byłam w pracy potrafił zrobić niezły bałagan. Teraz to większość dnia śpi. Zastanów się czy nie wziąć dorosłego kota,a nie kociaka. I polecam forum: forum.gazeta.pl/forum/f,10264,Koty_nasz_maly_koci_zakatek_.html
    • samiec_alfa Re: adopcja kota 13.11.12, 22:55
      zaadoptuje kota. Podpisano Alf, samiec Alf.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka