ossownica48 18.11.12, 13:11 nie oznacza słabości,tylko jest to efekt,że za długo byliśmy silni.Dlatego teraz mogę ryczeć ile mi się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
voxave Re: Płacz.... 18.11.12, 16:35 Uważaj, aby wróg nie podpatrzył, bo uzna to za słabość i zaatakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ossownica48 Re: Płacz.... 18.11.12, 16:41 Witaj dawno Cię nie widziałam:)),a wracając do tematu.W moim wieku wróg mi nie straszny:))/ Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio Re: Płacz.... 18.11.12, 20:25 to mi nie wadzi. rycz do woli. pod warunkiem, ze pivo jest w lodowce. Odpowiedz Link Zgłoś
modrucha Re: Płacz.... 22.11.12, 18:00 Od dnia w którym przestałam byc niemowlęciem płacz mi w niczym nie pomógł. No bo jak by miał pomóc ?? Odpowiedz Link Zgłoś
ossownica48 Re: Płacz.... 24.11.12, 14:01 Łzy oczyszczają organizm i myją gałkę oczną:))czasami dałabyś komuś w łeb,więc lepiej popłakać. Odpowiedz Link Zgłoś
voxave Re: Płacz.... 24.11.12, 17:05 Oj tam,od płaczu zawsze boli mnie głowa. Jak sie uda to przeklinam--od tego głowa nie boli:) Bardzo cie pozdrawiam Osso. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bedłomen Re: Płacz.... IP: 84.40.154.* 29.11.12, 07:53 przeklinać nie mogę bo dzieci usłyszą i jeszcze inne dzieci w przedszkolu nauczą przeklinać szeptem albo na osobności to jakoś mija się z celem choć fakt - od płaczu łeb potem pęka i mam strasznie opuchnięte oczy a może nie tak strasznie skoro mąż i tak tego nie zauważa ale mój mąż pod względem niezauważania płaczu lub jego efektów jest geniuszem - potrafi leżeć obok mnie w łóżku i nie zauważyć że ryczę no to chyba rzeczywiście zacznę przeklinać - to zauważy. tylko to się może skończyć awanturą Odpowiedz Link Zgłoś
voxave Re: Płacz.... 29.11.12, 15:55 To jest jakieś wyjście--zrób coś zaskakującego. Odpowiedz Link Zgłoś