minasz 03.12.12, 22:46 miałyscie faceta (w sensie seksu nawet jednorazowego) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
triismegistos Re: o ile lat młodszego 03.12.12, 23:06 O osiem. Sprawiłam sobie prezent na trzydzieste urodziny, uważam, że adekwatny. Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: o ile lat młodszego 03.12.12, 23:39 ogladałem wczoraj program gdzie oblesna baba lat 65 umowiła sie i bzykneła przez portal z 24 latkiem wiec cie przebija Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: o ile lat młodszego 03.12.12, 23:43 Legalnie mogę mieć tylko 20lat młodszego kochanka, więc, póki co, rekordu tej 64latki nie pobiję. Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: o ile lat młodszego 03.12.12, 23:58 berta-death napisała: > Legalnie mogę mieć tylko 20lat młodszego kochanka, więc, póki co, rekordu tej 6 > 4latki nie pobiję. Ja mógłbym mieć jeszcze młodszego, więc się nie chwal. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 00:09 No, mi niestety trudno byłoby wyrwać faceta młodzego o cztery dekady, pogadamy za jakieś 20 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
wielkafuria Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 00:26 wiedzialam ze nie wytrzymasz i przyjdziesz z tym na FK :D:D Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 00:36 no własnie mnie skusiło choc nie chce tu stawiac watków i robic adminowi ruch fuj Odpowiedz Link Zgłoś
wielkafuria Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 00:40 "robić adminowi ruch" :D:D:D:D dobre Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 00:04 > O osiem. Sprawiłam sobie prezent na trzydzieste urodziny, uważam, że adekwatny. Wzięłaś sobie człowieka na urodziny!? Ja pie.... Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 00:08 Chcesz mu z tego powodu złożyć kondolencje? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 00:14 > Chcesz mu z tego powodu złożyć kondolencje? Raczej nie. Prawdę mówiąc ogóle wiele w tej kwestii ponad treść ostatniego zdania mojej pierwszej wypowiedzi (zdania, niestety, po chamsku ocenzurowanego) – nie mam wiele do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 07:33 Nie mam pojęcia, nigdy w życiu nie płaciłam za coś takiego :D Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 00:10 Nie dość, że krytykujesz system edukacji, to jeszcze instytucję panów to towarzystwa też? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 00:12 > Nie dość, że krytykujesz system edukacji, to jeszcze instytucję panów to towarzystwa też? Akurat systemu edukacji już nie. Natomiast poza tym, owszem, wiele rzeczy krytykuję. Zresztą w ogóle nie pasi mi tak do końca ta cywilizacja, uważam, że jest to cywilizacja idiotów (ostatnimi czasy, rzecz jasna). Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 07:34 Panów do towarzystwa? Czemu tak brzydko się wyrażasz o moim zaspokajaczu? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 08:07 > Panów do towarzystwa? Czemu tak brzydko się wyrażasz o moim zaspokajaczu? Zaspokajacz za to śliczne! A przecie współczesna polszczyzna dostarcza wielu określeń neutralnych typu fuck friend czy friend with benefits. Swoją drogą ciekawe, czy za zanikaniem określeń tradycyjnych – bądź co bądź niemających najlepszych konotacji (gach, fagas itd.) – stoją przemiany o charakterze kulturowym, które każą nam seks bez związku traktować w kategoriach czegoś normalnego, a wręcz pozytywnego i zalecanego. „Każdy należy do każdego” – pisał w swej klasycznej już antyutopii Huxley. Takich to właśnie przewidzianych przez niego czasów dożyliśmy. Jest to dość smutne, ale z punktu widzenia socjologicznego całkiem ciekawe. PS Bardzo ciekawy artykuł o doktorantach. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 10:31 krytyk-systemu-edukacji napisał: > Zaspokajacz za to śliczne! A przecie współczesna polszczyzna dostarcza w > ielu określeń neutralnych typu fuck friend czy [i]friend with benefits[/ > i]. > Cóż, wiem, że w narodzie (nie tylko naszym) istnieje tendencja do ograniczenia zasobów słownictwa czynnego, ale nie widzę powodu, by jej się poddać. > Swoją drogą ciekawe, czy za zanikaniem określeń tradycyjnych – bądź co bą > dź niemających najlepszych konotacji (gach, fagas itd.) – stoją przemiany > o charakterze kulturowym, które każą nam seks bez związku traktować w kategori > ach czegoś normalnego, a wręcz pozytywnego i zalecanego. "Gach" bądź "fagas" to określenia jednoznacznie pejoratywne. Zaś ja żywię do wyżej wymienionego młodzieńca sporo pozytywnych emocji. Nie spotkałam się z tym, żeby seks bez związku był "zalecany". Nie każdy lubi, nie każdy gustuje i nie każdemu robi dobrze. Natomiast normalny jest jak najbardziej, w dodatku nie jest to domena zepsutych "dzisiejszych czasów", ba, nawet przyznawanie się do takiej aktywności nie jest wymysłem współczesnym. > > „Każdy należy do każdego” – pisał w swej klasycznej już antyu > topii Huxley. Takich to właśnie przewidzianych przez niego czasów dożyliśmy. Je > st to dość smutne, ale z punktu widzenia socjologicznego całkiem ciekawe. > Bo oczywiście nie istnieją żadne wyjścia pośrednie między aktywnością seksualną wyłącznie w monogamicznym związku, a chodzeniem do łóżka z każdym. Od kiedyż to sypianie z każdym jest obligatoryjne? Nie, nie jestem dla każdego, nie z każdym mam chęć kopulować i nie czuję przymusu. I z ciekawości zapytam, jakiż to czasów prorokowanych przez Huxleya dożyliśmy? Zakazu alkoholu? Zadowolenia każdego obywatela z funkcji pełnionej w społeczeństwie? Społecznego ostracyzmu dla monogamicznych związków? Bo ja widzę głównie społeczny nakaz utrzymywania higieny, ale ten akurat wymyślono jeszcze przed Huxleyem... Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 19:14 > Cóż, wiem, że w narodzie (nie tylko naszym) istnieje tendencja do ograniczenia > zasobów słownictwa czynnego, ale nie widzę powodu, by jej się poddać. I słusznie. Nawet bardzo. :) > "Gach" bądź "fagas" to określenia jednoznacznie pejoratywne. Owszem. Dlatego właśnie zastanawiam się, czy wymiana tych wyrazów na nieco sympatyczniejsze jest odzwierciedleniem współczesnych tendencji. Pewno tak. Oczywiście określenie zaspokajacz zbyt sympatycznym nie jest. > Natomiast normalny jest jak najbardziej, w dodatku nie jest to domena zepsutych > "dzisiejszych czasów", ba, nawet przyznawanie się do takiej aktywności nie jest > wymysłem współczesnym. To szczególne! Jak więc tłumaczyć to nagłe zastępowanie pejoratywnych określeń typu gach czy fagas zapożyczeniami w rodzaju friend with benefits? > I z ciekawości zapytam, jakiż to czasów prorokowanych przez Huxleya dożyliśmy? Cóż, wygląda na to, że masz rację; rzeczywiście rozwiązłość seksualna, rozbuchany konsumpcjonizm to może być za mało, by wieścić, że oto spełnia się wizja nakreślona w Nowym wspaniałym świecie. > Zadowolenia każdego obywatela z funkcji pełnionej w społeczeństwie? Oj, to akurat jest niestety zupełnie niewykonalne: za dużo w społeczeństwie studentów dziennych, zaocznych, absolwentów, doktorantów itd. itd., żeby starczyło dla nich dających zadowolenie funkcji. Rzeczywiście zresztą, inaczej niż w huxleyowskiej antyutopii, naszym gammom wmawiamy, że są jeśli nie alfami, to przynajmniej betami. Tam gamm, jeśli pamiętam, nikt na uniwersytety nie pchał. Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 19:50 Dlatego właśnie zastanawiam się, czy wymiana tych wyrazów na nieco symp > atyczniejsze jest odzwierciedleniem współczesnych tendencji. jak najbardziej. semantycznie tez ma miejsce przesuniecie np. konkubinat byl jeszcze do niedawna negat. nacechowanym pojeciem z kronik kryminalnych, ale juz po forum widac, jak sie zneutralizowal. jakis polski odpowiednik dla friends with benefits? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 20:03 > jakis polski odpowiednik dla friends with benefits? Redaktorzy Gazety Wyborczej (albo portalu Gazeta.pl, to wszystko jedno) zaproponowali, jeśli dobrze pamiętam, przekład „przyjaciele z dodatkowymi świadczeniami”. Nie mam jednak pewności, czy jest to przekład najszczęśliwszy. :/ Według mnie, już mówiąc zupełnie poważnie, najlepszym wyjściem z sytuacji jest kochanek: słowo zupełnie naturalne, ugruntowane w języku, a nawet można się w nim doszukać pewnej zmysłowości, jeśli ktoś by akurat potrzebował. Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 20:12 A mnie się wydaje, że niektórzy są chorzy na punkcie nadawania wszystkiemu nazwy i etykietowania. Każda relacja to zupełnie coś innego... Nikt z nas nie ma przecież obowiązku się tłumaczyć przed nikim, na czym w praktyce polegają jego relacje z innymi ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 20:36 > A mnie się wydaje, że niektórzy są chorzy na punkcie nadawania wszystkiemu nazwy i > etykietowania. Każda relacja to zupełnie coś innego... Cóż, jakieś nazwy rzeczom nadawać trzeba. Jakże by się można było odnaleźć w świecie bez etykiet? Swoją drogą owa „relacja”, słowo zresztą niezwykle wręcz pojemne, wyrasta na rodzaj językowego krzyku mody w tym sezonie, zastępując „związek”. Znak czasów: ludzie nie chcą się wiązać, chcą być w relacjach. Zwłaszcza że taka relacja niekoniecznie musi być funkcją jednowartościową i niekoniecznie w ogóle funkcją. :) > Nikt z nas nie ma przecież obowiązku się tłumaczyć przed nikim, na czym w > praktyce polegają jego relacje z innymi ludźmi. Obowiązku nie, ale prawo owszem. Na przykład użytkowniczki niniejszego forum korzystają z tego prawa obficie. Czerpią pełnymi garściami wręcz! Ha! ha! :D Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 21:05 krytyk-systemu-edukacji napisał: > Cóż, jakieś nazwy rzeczom nadawać trzeba. Jakże by się można było odnaleźć w św > iecie bez etykiet? > Swoją drogą owa „relacja”, słowo zresztą niezwykle wręcz pojemne, w > yrasta na rodzaj językowego krzyku mody w tym sezonie, zastępując „związe > k”. Znak czasów: ludzie nie chcą się wiązać, chcą być w relacja > ch. Może znak czasów a może znów kwestia indywidualna. Ja nie chcę być "w związku, bo nie chcę być "związana". > > Zwłaszcza że taka relacja niekoniecznie musi być funkcją jednowartościową i nie > koniecznie w ogóle funkcją. :) > > > Nikt z nas nie ma przecież obowiązku się tłumaczyć przed nikim, na czym w > > > praktyce polegają jego relacje z innymi ludźmi. > > Obowiązku nie, ale prawo owszem. Na przykład użytkowniczki niniejszego forum ko > rzystają z tego prawa obficie. Czerpią pełnymi garściami wręcz! Ha! ha! :D > To jakiś przytyk? Bo nie kumam tego wybuchu radości. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 21:14 > Ja nie chcę być "w związku, bo nie chcę być "związana". Tak jest. Znacznie lepiej być w relacji, czyli podzbiorze iloczynu kartezjańskiego, będącego zbiorem par uporządkowanych. Nawiasem mówiąc, wszystko to są pojęcia zapożyczone z – uwaga! – teorii mnogości (!). Ha! ha! :D > To jakiś przytyk? Bo nie kumam tego wybuchu radości. Moje wybuchy radości to chyba niestety w ogóle trudno jest, jak to mówisz, skumać. :) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 21:29 jest jeszcze pociąg relacji, z którego zapewne biorą się relacje w pociągach. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 21:49 > jest jeszcze pociąg relacji, z którego zapewne biorą się relacje w pociągach O, znam taki przypadek. :) Otóż pewna studentka przeżyła, drogie Bravo, „swój pierwszy raz” w pociągu, konkretnie w WC. Romantycznie, prawda? Swoją drogą ciekawe, jak uskutecznili w tym niewielkim pomieszczeniu zalecaną na pierwsze razy pozycję, tj. misjonarską z poduszką pod pośladkami pierworóbki. PS Tak się też składa, że wiem, jakiej relacji był to pociąg, ale nie chciałbym upubliczniać zbyt wiele faktów na temat całego zajścia z obawy przed naruszeniem anonimowości wyżej wymienionych studentów (no, dziś już absolwentów), na której mi oczywiście bardzo zależy. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 22:07 możliwe, że nie przykładali się nadmiernie do teorii, a pierwszy seks odbyli w pozycji na nachalnego kolejkowicza z podparciem ściany łokciami, zwieszając smętnie głowy nad tom romantycznom blaszanom konstrukcjom wydalniczą. dodajmyż do krajobrazka niezapomniany aromat i strzępy walającego się dookoła papieru ściernego w odcieniu stary tynk. będzie co wnukom opowiadać w każdym razie. Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 22:13 No ja znam takich co dziecko w pociągu zrobili. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 22:33 to był ostatni seks w ich życiu;) inaczej tak dobrze by nie wiedzieli, czy z pociągu, czy z kantyny czy może ze zwykłego łóżka;) do dziecka z pociągu pasowałby poród w samolocie. ja bym się postarała;) Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 22:45 Z tego co wiem, to faktycznie ostatni. I po pijaku :P Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 22:15 > niezapomniany aromat Przypuszczam, że wobec aromatu cała reszta to małe piwo. Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 21:14 no ale kochanek to nie dokladnie to samo. nie wiem jak def slownikowa, ale w potocznym rozumieniu jest to ktos trzeci = fwb zapelnia luke. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 21:21 > no ale kochanek to nie dokladnie to samo. nie wiem jak def slownikowa, ale w > potocznym rozumieniu jest to ktos trzeci = fwb zapelnia luke. Słownik tego nie wymaga, by nazywać kochankami jedynie uczestników zdrad, bynajmniej. Chociaż nie jesteś pierwszą osobą, która mi zwraca uwagę na takie właśnie konotacje słowa kochanek, że to ktoś, kogo się ma, mówiąc brzydko, na boku. Z drugiej strony kochanek to też często po prostu partner seksualny; mówi się na przykład: „Mój mąż to wspaniały kochanek” . Albo nadaje takie mianowicie tytuły artykułom w prasie kobiecej: „Jak zostać dobrą kochanką. Ćwiczenia”. I tak dalej, i tak dalej. Tak więc znów pojemne określenie. Myślę, że kontekst na ogół wskazuje jednoznacznie, z jaką sytuacją mamy do czynienia. Czy może się mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 21:39 Z drugiej strony kochanek to też często po prostu partner seksualny no wlasnie, czesto "tylko". a fwb to taki prawie zwiazek, tylko ze nikt sie do niego nie przyznaje. chyba kontekst na ogol wskazuje. ale jak powiesz kochanek to musisz sie jeszcze tlumaczyc: to on ma zone, ty mezatka? w fwb syt jest jasna. a w komunikacji chodzi tez ponoc o oszczednosc i jasnosc przekazu. ale niewazne - zbyt nieistotny temat, zeby poswiecac mu tyle czasu. ja i tak potepiam wszystko, co nosi imie rozpusta :P Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 21:58 i tak sobie definiujecie od wczoraj? :) słownik to dobra rzecz, zawsze jakiś temat do rozmów sięznajdzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 21:22 boszzzz niedokladnie*. sory, jestem od czutych 100 h na nogach. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 21:47 krytyk-systemu-edukacji napisał: > Owszem. Dlatego właśnie zastanawiam się, czy wymiana tych wyrazów na nieco symp > atyczniejsze jest odzwierciedleniem współczesnych tendencji. Sugerujesz, że nazywanie ludzi, których darzymy sympatią sympatycznymi określeniami jest odzwierciedleniem współczesnych tendencji? Zastanowiłeś się nad tym? Pewno tak. Oczywiście określenie zaspokajacz zbyt sympatycznym nie jest. Mi się wydaje bardziej przyjazne niż "fagas" > > To szczególne! Jak więc tłumaczyć to nagłe zastępowanie pejoratywnych określeń > typu gach czy fagas zapożyczeniami w rodzaju friend with benef > its? > <westchnienie> Popatrz wyżej. > > Cóż, wygląda na to, że masz rację; rzeczywiście rozwiązłość seksualna, rozbucha > ny konsumpcjonizm to może być za mało, by wieścić, że oto spełnia się wizja nak > reślona w Nowym wspaniałym świecie. > Widzę, że należysz do licznego grona wyznawców teorii, że kiedyś to były lepsze czasy, moralniejsze i tak dalej. Z ciekawości więc zapytam, z czym porównujesz współczesność, że obecne czasy wydają ci się rozwiązłe? Z epoką wiktoriańską, kiedy to około 15% kobiet trudniło się prostytucją? Może ze średniowieczem, z orgiami w łaźniach dużo powszechniejszymi niż dzisiejsze kluby swingersów? Może z libertyńską Francją? Śmiem twierdzić, że jedyne co się zmieniło od tamtych czasów to mniejsza hipokryzja, no, i może większy udział kobiet jako konsumentek, a nie towaru. Może te dwie ostatnie rzeczy są dla ciebie synonimem upadku, ale ja pozwolę sobie się z tym nie zgodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 22:10 > Sugerujesz, że nazywanie ludzi, których darzymy sympatią sympatycznymi określeniami > jest odzwierciedleniem współczesnych tendencji? Zastanowiłeś się nad tym? No tak, w czasach świetności określeń typu fagas też pewno były one używane przez ludzi, że tak powiem, spoza relacji. :) Natomiast ludzie z wnętrza relacji w ogóle nie mówili o tym poza nią, jak sądzę. Czy jednak dzisiaj określeń sympatycznych używa się jedynie wewnątrz relacji? No nie, bo całe zjawisko jest tak określane, również przez media. > Widzę, że należysz do licznego grona wyznawców teorii, że kiedyś to były lepsze > czasy, moralniejsze i tak dalej. Tak, przy czym ja w odróżnieniu od większości swoich współwyznawców zdaje sobie sprawę, że jest to oczywiście kompletna bzdura. Można żartobliwie powiedzieć, że pewno już w piramidach egipskich pisano hieroglifami, że nadchodzące pokolenie jest beznadziejne. ;) Cóż, przekonania i postawy niestety rzadko są racjonalne. > Z ciekawości więc zapytam, z czym porównujesz > współczesność, że obecne czasy wydają ci się rozwiązłe? Moim takim „złotym wiekiem” jest międzywojnie. Czasy honoru, dobrych manier, trwałych małżeństw; czasy solidności, przykładania się do roboty, dążenia do mistrzostwa i, oczywiście, czasy edukacji z prawdziwego zdarzenia: na jakim poziomie stali wówczas polscy akademicy! Oczywiście wszystko to jest, zapewne, w mniejszym czy większym stopniu bujdą na resorach, no, może z wyjątkiem tego ostatniego. > Śmiem twierdzić, że jedyne co się zmieniło od tamtych czasów to mniejsza hipokryzja, no, i > może większy udział kobiet jako konsumentek, a nie towaru. Zapewne masz sporo racji, brzmi to w każdym razie całkiem sensownie. PS Ciekawe zagadnienie poruszyłaś, tak swoją drogą. Tak, z mitem starych dobrych czasów (mitem, w który ja sam wierzę) warto byłoby się raz na zawsze rozprawić. Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 00:31 o 14 ale nie było warto najlepszy dla mężczyzny jest przedział wiekowy 31-35, według moich doswiadczeń Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 00:37 o to sie łapie jeszcze do konca roku hehe a potem kaput Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 00:39 varia1 napisała: > najlepszy dla mężczyzny jest przedział wiekowy 31-35, według moich doswiadczeń a dla kobiety? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 00:48 szczerze? nie wiem, nie zastanawiałam się dotąd, ja skończyłam w tym roku osiemnaście lat po raz drugi i po raz drugi zdecydowałam się na ślub, wtedy facet miał 33 lata, obecny skończył 34 w tym roku... aż strach pomyśleć co będzie jak skończę trzecia osiemnastkę :D poza tym, skąd mam wiedzieć jaki wiek jest najlepszy dla kobiety? bzykam się tylko z męską cześcią populacji Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: o ile lat młodszego 06.12.12, 15:58 Ty się nie śmiej:) będę musiała szukać wśród kolegów moich córek, a kto to wie, co może wyrosnąć z tych emo-dzieci?;) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 01:10 13;-p Wolę jednak równolatka;-) Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 07:57 minasz napisał: > miałyscie faceta (w sensie seksu nawet jednorazowego) Skąd to pytanie? Syna masz i zacząłes się obawiać? :D Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 08:38 Pies ogrodnika. Zazdroscilbys mu? Niech sie chlopak wprawia w bojach, a nie ma lepszego trenera niz dojrzala kobieta:P Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 10:37 soulshuntr napisał(a): > Pies ogrodnika. Zazdroscilbys mu? Niech sie chlopak wprawia w bojach, a nie ma > lepszego trenera niz dojrzala kobieta:P Ależ ja mu nie bronię :D Z drugiej strony ankieta przydatna Człowiek wiek do jakiego wieku ma szanse kwalifikować się jako ten młodszy, a od kiedy już MUSI wystepować w roli starszego mentora... Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 22:37 przeczytaj sobie na facecie skad taki watek Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 10:10 Ja mam trochę inną mentalność w tych sprawach, u mnie musi zadziałać głowa, żeby zadziałała chemia, tak więc nie spodziewam się mieć cokolwiek kiedykolwiek do czynienia z młodszym facetem, młodsi mnie nie interesują, nie pociągają i praktycznie dla mnie nie istnieją. Mniej więcej tak samo jak panowie Azjaci i Afrykanie lub Afroamerykanie czy Arabowie. Totalny aseks dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 10:18 Ja mam podobnie, ale też nie wykluczam, że facet o 10 lat młodszy może mieć dobrze poukładane w głowie. Ostatnio z takim rozmawiałam i miał, serio! ;) Ja byłam z młodszym o 2 lata, ale taka różnica wieku to śmiech i się nie liczy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 10:31 Jasne, wyjątki się zdarzają, jednak gdy obserwuję pokolenie urodzone w 86 i młodsze - kompletnie inna bajka niż moja. Wyznaczyłam 4 lata różnicy i więcej jako punkt odniesienia, ponieważ rocznik 86 to ten, który jako pierwszy poszedł do gimnazjum:) Czuję się pewniej i swobodniej oraz mam więcej do omówienia z pokoleniem lat 70 i wczesnych 80. Faceci, z którymi coś miałam więcej w życiu do czynienia, byli z rocznika 80, 77 i 75 :) Ja jestem z końcówki 82 :) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 10:33 Tu troche racji, u małolatów inna mentalnośc nawet, ale jak spotkasz takiego co orientuje się nawet w latach 70/80 z opowiadań tatusia, to na kilka spotkań temat jest;-p Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 10:47 Nie, nie, na takich mam blokadę :) Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 10:36 > Czuję się pewniej i swobodniej oraz mam więcej do omówienia z pokoleniem lat 70 > i wczesnych 80. Faceci, z którymi coś miałam więcej w życiu do czynienia, byli > z rocznika 80, 77 i 75 :) U mnie podobnie ;) Najlepiej mi się kojarzy początek 80-tych - dobre roczniki ;) Mam sporo do czynienia z dzieciakami z początku lat 90-tych i faktycznie trudno znaleźć wspólny temat, no ale to oczywiście indywidualna sprawa, różni są ludzie i czasem tacy młodzi też mają coś ciekawego do powiedzenia (niestety tylko czasem, a właściwie to rzadko ;)). Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 10:49 Zresztą sporo chłopaków już z tych roczników po 90 to zdeklarowani geje :P Mam takich znajomych - oni wprowadzają mnie w różne współczesne slangi i trendy o których nie zawsze mam pojęcie ale te znajomości traktuję jako ciekawostkę:) Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 11:04 a we wcześniejszych rocznikach tych zdeklarowanych gejów mniej? :) Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 11:06 No, najwyraźniej, rocznik taki pechowy... Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 11:20 Mówię na podstawie moich doświadczeń :) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 14:15 jeriomina-cośw tym jest.Kiedyś faceci trzymali swoje przypuszczenia dla siebie, czasem do smierci posiadając dzieci i żonę. Teraz koledzy mojej córki, to już tak jeden na 6 deklaruje prawie, ze woli chłopaków;-p Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 20:01 ciekawe, ze tylko chlopaki. homo-dziewczyn niet? czy homo-tendencje w ogole czesciej dot mezczyzn, czy to tylko kobiety sie bardziej kamufluja? znajomych gejow ma kazda zapewne po kilku (zakladam - ja 2.) a lesby? Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 20:05 Znajomych lesb nie mam :P i dobrze, nie daj Boże by się któraś zakochała :P Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 20:51 Ja osobiście znam całkiem sporo i gejów i lesb. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 23:04 light_in_august napisała: > > Czuję się pewniej i swobodniej oraz mam więcej do omówienia z pokoleniem > lat 70 > > i wczesnych 80. Faceci, z którymi coś miałam więcej w życiu do czynienia > , byli > > z rocznika 80, 77 i 75 :) > > U mnie podobnie ;) Najlepiej mi się kojarzy początek 80-tych - dobre roczniki ; > ) Ufff... Duch w narodzie nie ginie. Odpowiedz Link Zgłoś
gaviota44 Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 23:24 Ta,bo meska"czesc narodu"o pokoleniu 70 pamieta przy okazji dnia matki :D Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 23:47 jeriomina napisała: > W żeńskiej części narodu :D Jeśli by założyć, że męska część (analogicznie oczywiście :P) te roczniki (swoją drogą dawno wina nie piłem...) wyklucza to... nie, niemożliwe, że można być aż tak ograniczonym nie wiedząc co się traci. Jednakowoż założenie jest błędne. Chyba. Chociaż przedmówczyni próbowała cuś zaimputować chyba... Zresztą nie wiem. Ja jak najbardziej się oglądam. No i nie przestanę. :) No chyba, że... wiadomo - imponderabilia i imperatyw kategoryczny. W sumie Kant to mój sąsiad zza miedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 00:21 Byle na tym oglądaniu nikt nie ucierpiał :P Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 07:34 jeriomina napisała: > Byle na tym oglądaniu nikt nie ucierpiał :P Bynajmniej... przeciwnie. :P Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 23:48 Mam podobnie. Dla mnie młodsi to co najwyżej opcja wyjścia na piwo, a swego czasu miałam sporo znajomych młodszych o dwa lata. Koledzy z roku na drugim kierunku to były dla mnie dzieci z kredkami w pudełeczku ;). Preferuję rówieśników lub starszych o maks 4-5 lat. Faceci po 40 to już zdecydowanie nie moja bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 10:19 7 lat młodszy. To był taki krótki, kilkunastotygodniowy romansik. Ale moi rodzice przeżyli 45 lat szczęśliwego małżeństwa, a ojciec był od mamy młodszy 11 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
organza26 Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 12:26 O 3 lata. Ja w ogóle jestem dziwna i podobają mi się nieco młodsi faceci. Tacy mocno po 30stce i wzwyż są dla mnie praktycznie niewidzialni. Ja sama mam 28 lat :D Kiedyś postanowiłam się 'przełamać' i byłam przez parę miesięcy w bliższej znajomości z panem starszym o 6 lat - absolutna porażka, na charakterze zaczynając a na łóżku kończąc. Jedyną zaletą była jego mega przystojność:) Odpowiedz Link Zgłoś
gaviota44 Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 12:57 13.Na poczatku mialam opory,ale szybciutko doszlam ze soba do ladu;).Warto bylo:D! Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 13:38 jeżeli chodzi o seks to 2 ale podrywał mnie raz 8 lat młodszy chłopiec albowiem myślał że jestem w jego wieku Odpowiedz Link Zgłoś
beenthere Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 16:27 6 lat, ja mialam wtedy 27. Nigdy wiecej takiej roznicy, pozostane przy kasycznym +2 lata, czyli wspomniany tu juz poczatek lat 80tych:) Odpowiedz Link Zgłoś
grave_digger Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 18:18 mój były mąż jest ode mnie o 6 lat młodszy. więcej grzechów nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 21:52 o miesiąc :D.. młodsi JESZCZE stają się dla mnie aseksualni. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: o ile lat młodszego 04.12.12, 21:57 a widzisz , ja mam młodszeog brata i młodszych traktuję jak takiego brata, ale moja koleżanka ma męza młodszego o 8 lat , zadowolona :) Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 22:17 wiesz ja nie mówię, że to coś złego i godne pogardzenia. Mi to po prostu nie odpowiada, źle się z tym czuję... póki co ;), bo nic nie wiadomo co będzie za jakiś czas :D Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 09:31 pad już jakiś rekord, bo nie wiem, czytać nie czytać? Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 10:02 Jak jeszcze nie pad, to ja wznosze poprzeczke na 17 lat roznicy. Kdo da wiency co ja? Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 10:07 no w koncu sie przyznales, ze lubisz mlodych chlopcow Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 10:16 Nie martw sie, dla ciebie tez sie jakis znajdzie. Po prostu musisz sie bardziej postarac. Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 11:04 ale nie martwi mnie, to ze jestes cieply ciesze sie, ze nam to powiedziales tylko pamietaj, zebys sobie za mlodych tych chlopcow nie dobieral Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 11:08 > tylko pamietaj, zebys sobie za mlodych tych chlopcow nie dobieral alez nie musisz sie obawiac. Nie jestes moim targetem, nie pociagasz mnie intelektualnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 11:42 jak juz mnie cytujesz, to wez to chociaz w cudzyslow Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 11:53 aby cie cytowac musialbym..... no nie wiem, rżeć jak osioł, beczeć jak baran, ryczeć jak pawian, szczekać jak podwórkowy kundel? Sam sobie z resztą wybierz. Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 12:01 musialbym..... no nie wiem, rżeć jak osioł, beczeć jak baran, r > yczeć jak pawian, szczekać jak podwórkowy kundel? Sam sobie z resztą wybierz. blagan, nie rob juz z siebie wiekszego idioty i nie zachowuj sie tak, jak myslisz ze powienienes. jesli chcesz mnie zacytowac, to wystarczy ze zastosujesz cudyslow i podpiszesz, ze to moje slowa. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 10:25 no tak, tak, 25 to idealnie mój target. Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 10:32 Wiec do dziela siksówna, walcz o swoje. Siegaj gdzie wrok nie siega :) Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 10:36 six_a napisała: > no tak, tak, 25 to idealnie mój target. 25 w wartościach bezwzględnych, czy 25 mniej niż ty? :D Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 10:45 zawsze dwajścia pińć, niezależnie od mojego jestem bardzo bezwzględna:) Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 11:05 six_a napisała: > zawsze dwajścia pińć, niezależnie od mojego Cóż, najwyższy czas zaczać kłamać o wieku... nikogo to nie minie, nawet mnie :D Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 11:07 ja nigdy nie kłamię, albowiem nie muszę. Odpowiedz Link Zgłoś
zawszekacperek Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 11:48 I tak czymaj, six-a! Co do Twojego wcześniejszego pytania o rekord, to Kacperek powie krótko. Te niby ichnie (Forumek i Formierzy)rekordy, to mały pikuś w porównaniu z wyczynami patriarchów biblijnych i ich dziatwy. Takie np. córunie Lota wybzykały nawet swojego tatusia. A tatuś jak je płodził, to pełnoletni był że hoho. Jedynie Józek był przyzwoity i odmówił starej Putyfarowej, czy jak tam ją zwali. Kacperek P.S. Wszystkie Józki to fajne chłopy. six_a napisała: > ja nigdy nie kłamię, albowiem nie muszę. > > Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 11:53 >Takie np. córunie Lota wybzykały nawet swojego tatusia aaaaa, w tej starożytności to tak było, nawalone po beret zgniłymi winogronami, to nie poznały, z kim mają przyjemność. Odpowiedz Link Zgłoś
leptosom Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 12:35 gdy uczęszczałem do liceum roohałem się regularnie z kobitką 27 lat starszą. Odpowiedz Link Zgłoś
edik70 Re: o ile lat młodszego 05.12.12, 12:50 13 lat młodszy,nie było warto,ale na tamten czas był mi potrzebny ,bardzo podbudował moją samoocenę. Niedawno miałam propozycję młodszego o 16 lat,ale chyba już nie chcę. Taki mój pech,że interesują się mną tylko młodsi,a z nimi nie ma szans na coś trwałego. Najgorzej,że będąc z młodym,atrakcyjnym mężczyzną ciężko przyzwyczaić się później do kogoś w swoim wieku lub starszego (fizyczność). Odpowiedz Link Zgłoś
forumeo Podsumowanie 08.12.12, 12:34 Ranking zwyciężczyń: varia1: 14 edik70: 13 gaviota44: 13 kseniainc: 13 sumire: 8 triismegistos: 8 default: 7 beenthere: 6 grave_digger: 6 organza26: 3 light_in_august: 2 piataziuta: 2 Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Podsumowanie 08.12.12, 14:20 to sa gratulacje? Czy co?Myślę, że kazda z nas pamieta co napisała(?),czyli racej nie w roli przypomnienia;-p Odpowiedz Link Zgłoś
irmina_anastazja Re: o ile lat młodszego 08.12.12, 16:18 niestety nie mam zbyt wielkiego pola manewru, poki co moim seksem z facetem wiecej niz 6 lat mlodszym moglby sie zainteresowac prokurator.... ale za to nie zamierzam brac sie za facetow starszych niz 30 lat, nawet jak sama bede miala 60 na karku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 bez cudów :) 11.12.12, 15:28 o rok i 9 miechów - o tyle jest ode młodszy mój poprzedni partner. "Rocznikowo" dzieli nas rok, ale faktycznie tyle ile napisałam - nigdy nie gustowałąm w młodszych facetach, w każdym razie ekstremalnie młodszych. Co dziwne mam dośc "powodzenie" u "dzieci", ale nie wykorzystuję:) Przygód pt. jednorazowy seks nie miewam (nie ze oceniam to jakoś źle, ale mnie nie pasowałoby). Odpowiedz Link Zgłoś
yoko0202 tylko raz w życiu miałam starszego 13.12.12, 00:25 najmłodszy urodził się 11 lat po mnie no z tym że, wcale nie gwarantuję, że powiedziałam już w tym temacie ostatnie słowo xDDD Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: o ile lat młodszego 13.12.12, 16:06 Długoletnią partnerkę miałem młodszą o 17 lat, a dziewczynę z którą tylko był seks to o 20. A faceta to w ogóle – żadnego. :P :D Odpowiedz Link Zgłoś