czypechowa
25.12.12, 14:26
Ech, przepraszam, że taki nieświąteczny wątek w świąteczny czas, ale chciałam się wygadać i posłuchać jakichś rad.
Święta spędzam u rodziców na wsi. Wątek dotyczy głownie problemów z moim ojcem.
Mój ojciec od 20 lat pracuje za granicą. Nie dorobił się niczego, jest flagowym obrazem Polaczka za granicą, który nic nie umie a ma olbrzymie wymagania. Nie nauczył się języka kraju, w którym mieszka, zazwyczaj nie ma pracy, mieszka w norze. Moja mama mieszka w domu mojej babci, i ja z rodzeństwem też tu mieszkaliśmy (teraz wszyscy jesteśmy dorośli i dawno wyprowadzilismy się z domu).
Koszt utrzymania starego domu jest ogromny. Mama zarabia, ale bardzo niewiele, na nic jej nie wystarcza. W związku z tym ja, moje rodzenstwo oraz moja 85-letnia babcia co miesiąc przesyłamy mamie trochę pieniędzy. Ojciec się nie dokłada. Własciwie nie ma z nim kontaktu, on nie potrafi obsłużyć komputera, internetu, nie potrafi kupić biletu lotniczego. Jest przemocowcem, prawdopodobnie alkoholikiem (przynajmniej potrafił zapić gdy byłam mała i jeszcze z nami mieszkał). Ostatnio widziałam go 3 lata temu. Nikt go tu nie chce.
I wczoraj niespodziewanie przyjechal do domu, nie informując o tym nikogo. Była wigilia, więc nikt nic nie powiedział. Przyjechał z jedną torbą, mówi że nie ma pracy i ma tylko długi, nie ma mieszkania, i musi trochę przeczekać w Polsce a to jest jego dom.
I teraz pytanie- moją mamę nie stać na utrzymanie męża przez następne kilka miesięcy. Wiadomo, ze on tu nie pójdzie do pracy, bo i na wsi pracy nie ma. Śmierdzący alkoholik, awanturnik, nałogowy palacz, jedzący olbrzymie ilości jedzenia (jakieś 100 kilo nadwagi), poza tym obca prawie osoba to nie jest miły gość.
I teraz- mama oczekuje, ze ja i cała rodzina sfinansujemy pobyt ojca w Polsce. Nie mam nic przeciwnko pomocy mamie, ale wnerwia mnie niesamowicie, gdy mam płacić za fajki!
Czy pomoc rodzicom powinna byc bezwarunkowa? Powinnam dac mamie kasę i niech sama zdecyduje, co z nią zrobić?
Jedyne czego chce moja mama to spokój. Ona chciałaby, by ojciec umarł za granicą- wtedy problemy by się rozwiązały. Nie chce rozwodu, bo się go boi- boi się, ze przyjedzie, przyjdzie do domu, będzie robił awantury. Poza tym babcia przekazała dom w formie darowizny na oboje rodziców, więc jak podzielić majątek? Sama nie zgadzam się z takim myśleniem, radziłam dawno mamie rozwód- ale ona nie chce, więc juz nie będę się wtrącać i podejmować tego tematu.