Dodaj do ulubionych

banał ,zdrada męża

07.01.13, 22:14
W skrócie .Małżeństwo ,po ślubie 12 lat ,razem 17
Dwoje dzieci ,8 lat i roczniak
Ogólnie uważałam nas za dobraną parę ,ale wiadomo ,nieraz bywały gorsze okresy ,kryzysy ,ale raczej o pierdoły
Nie było nigdy akcji z innymi trzecimi osobami
Ogólnie było ok ,ale ,że oboje jesteśmy baaaardzo porywczy i niełatwo nieraz było nam pójść na kompromis ...
Typ włoskiego małżeństwa ,dużo emocji ,krzyków ,etc ...

Pomimo różnic wiedzieliśmy jednak ,że się kochamy

Mnie najbardziej jakiś czas temu zaczęło wkurzać jego takie podejście do prywatności
Tu hasło ,tam wyczyszczone ,takie trochę izolowanie się w imię wolności w związku .A im bardziej on się izolował ,tym bardziej ja mu to wytykałam :/ Błędne koło ....
Myślę ,że kasa też go zaczęła też trochę zmieniać ,dodała mu pewności siebie ,stworzyła nowe możliwości
Jeszcze inna sprawa to jego hobby ,któremu poświęcał dawniej sporo czasu .
Teraz trochę mniej ,ale zdarzało się ,że rzucał wszystko i jechał na trening
A że ja zołza jestem ,to dawałam mu nieźle nieraz popalić

Kilkakrotnie nadużył mojego zaufania i złapany został na kłamstwie ,to sprawiło ,że moje podejście do niego zaczęło się zmieniać
On twierdzi ,że naraz mi czegoś tam nie powiedział ,bo nie chciał awantury ( tu nie chodziło o jakieś sprawy z innymi kobietami )
Mogę powiedzieć ,że chociaż ma różne wady ,to nie jest typ babiarza

Jeśli chodzi o nas ,to wiadomo ,że po 17 latach razem ,kiedy są dzieci i milion obowiązków ,
to trudno czasem o te chwile tylko dla siebie .Zmęczenie też robi swoje
Jakoś tak od pewnego czasu zapiekliśmy się w sobie ,ale ogólnie nie było nic ,do czego mogłabym się przyczepić .

We wrześniu złapałam go na wymianie sms-ów z jakąś dziewczyną .Tłumaczył ,że zadzwoniła do niego przez pomyłkę ,że nigdy jej nie widział ,tylko ze sobą gadali/pisali .Planował się z nią spotkać ,ale ja się dowiedziałam
Były jego łzy ,szczera jak mi się wydawało rozmowa ,w której zapewniał ,że kocha tylko mnie ,że na pewno by do niczego nie doszło ,a to co się stało to robił sam nie wiem czemu ,trochę z nudów ... Udostępnił mi wszystkie hasła ,mogłam go sprawdzać kiedy tylko chciałam

No to sprawdziłam .I po niecałych 3 miesiącach odkryłam ,że mnie zdradza

Okazało się ,że jakiś czas temu poznał panienkę ( to nie ta sama co we wrześniu ) ,z którą się umówił .Spotkał się z nią 4 razy ,w tym 2 razy na sex
Cała sprawa trwała ok miesiąca ,czyli do momentu ,aż ja się dowiedziałam

Była straszna awantura ,myślałam ,że go zabiję ....
Na moje pytanie "dlaczego ?" odpowiedział ,że przez te nasze kłótnie czuł się źle ,że
myślał ,że nie jesteśmy w stanie się dogadać ,okazało się ,że ja go nie szanowałam ,traktowałam jak maszynkę do zarabiania pieniędzy itp itd

Tzn on tak myślał ,ogólnie myślał ,że jest z naszym związkiem gorzej niż naprawdę chyba było
Przynajmniej ja miałam inne wrażenie ...Myślałam ,że po prostu mamy problemy ,no ale kto ich nie ma

Po wszystkim nie próbował się usprawiedliwiać ,tylko chciał mi uświadomić ,co on czuł
Płakał ,przepraszał i błagał o 2 szansę .Chce być bardzo ze mną ,nie chciał nigdy rozwalać naszej rodziny ,
a to o się stało to był tylko głupi wybryk ,którego nawet sam logicznie nie potrafi wytłumaczyć ...
Zaraz zadzwonił przy mnie do tej panny ,zerwał znajomość
Zgadza się na wszystkie moje warunki ,wszystkie hasła udostępnił ,nie wychodzi nigdzie sam ,
nawet na treningi nie jeździ ,bo o to też się kłóciliśmy
Mówi ,że nie wie ,dlaczego mnie zdradził .Powiedział ,że już nigdy mnie nie okłamie
Że tylko o sex chodziło i o nic więcej ,a rodzina to wszystko co ma ,że nie był sobą ,jakby go coś opętało

Ogólnie to jest typ człowieka bardzo uczuciowy i emocjonalny ,na pewno bardziej niż ja
Obiecał ,że robi WSZYSTKO żebym tylko dała mu szansę
Żałuje bardzo tego ,co zrobił .Ale czy szczerze ?

Jak to wygląda z boku ?
Bo jeśli chodzi o mnie to w sumie odkąd sprawa sie rypła to wciąż to samo .On się kaja jak tylko może ,a ja raz mam to w dupie ,raz jestem wściekła ,raz mi się płakać chce ,no chyba oszaleję ...
Obserwuj wątek
    • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 07.01.13, 22:15
      Ja największy problem widzę w sobie .czy jeśli zdecyduję się mu wybaczyć ,to nie zatruję nam życia domysłami ,podejrzeniami i wypominaniem tego ,co było

      Wierzę mu jak mówi ,że to się nie powtórzy .Ale czy to wystarczy na odbudowanie zaufania ?

      Dodam jeszcze ,że oboje mamy trudne charaktery ,porywcze ,od jakiegoś czasu każdy ciągnął w swoją stronę .Ja byłam wredna ,bo mi coś tam nie pasowało ,on odpłacał pięknym za nadobne ,albo na odwrót i tak w koło macieju ....
      Np drugie dziecko było takim punktem zapalnym .On chciał bardzo ,ja nie .Zdecydowałam się w dużej mierze dlatego ,że jemu tak bardzo zależało .On też się starał pewne rzeczy w sobie zmienić .Ale jak dla mnie nie te ,na których mi najbardziej zależało ....
      Nie chcę ,żeby wyszło na to ,że on podły ,a ja święta .Znam swoje wady ,nie jest ich mało i obiektywnie patrząc też potrafiłam dać popalić ,równie mocno jak on mi

      Co do jego wierności ,to nigdy do tej pory nie miałam powodów ,by w nią wątpić .Ufałam mu i nie sprawdzałam czy rzeczywiście jeździ np na treningi ...

      Dopiero po tej zdradzie ,jak już w miarę na spokojnie rozmawialiśmy ,to doszliśmy do wniosku ,że bardzo się do siebie nawzajem uprzedziliśmy .Że zaczęliśmy się postrzegać w bardzo negatywny sposób ,w sumie niezbyt zgodny z naszymi rzeczywistymi charakterami ...

      Jak z tego wybrnąć ,czy mamy jeszcze szansę na szczęśliwe ,wspólne życie ? ...
      On twierdzi ,że tak ,bo zawsze mimo wszystko bardzo mnie kochał ,że nie wyobraża sobie życia beze mnie ...
    • light_in_august Re: banał ,zdrada męża 07.01.13, 22:37
      Nie wiem, czy się Wam uda - to zależy od związku, od ludzi ird. Ale w swoim poście jawisz się jako straszliwa zołza... a im bardziej się faceta przydusza, tym bardziej on chce się z tego wyrwać... więc nie tędy droga.
      • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 01:18
        light_in_august napisała:

        > Nie wiem, czy się Wam uda - to zależy od związku, od ludzi ird. Ale w swoim poś
        > cie jawisz się jako straszliwa zołza... a im bardziej się faceta przydusza, tym
        > bardziej on chce się z tego wyrwać... więc nie tędy droga.

        zołza powiadasz ? ale jak wcześniej przez x lat żadnych haseł na tel ,kompie nie było ,historia w lapku nie była czyszczona ,a potem nagle jest ,to co byś pomyślała ?
        poza tym to on sam przyznał ,że od niego wszystko się zaczęło .może gdyby nie drobne kłamstewka na niewinne tematy nie podkopały mojego zaufania do niego ,gdyby nie zaczął gierek w stylu " to moje i nie ruszaj " ,bo wcześniej inne zasady panowały w naszym związku ,to nie "przyduszałabym" go ...
        ja wiem ,że teraz czasy są inne .wolność i swoboda ,niech każdy robi co chce ,bo nie można ograniczać ... ale ja podkreślam ,że u nas inne zwyczaje panowały .i to nie był mój wymysł czy nakaz ,ale poprostu obojgu nam to pasowało .tak się OBOJE umówiliśmy .ja zasad przestrzegałam ,on je zaczął zmieniać i nie pytał mnie o zgodę
    • anna_sla Re: banał ,zdrada męża 07.01.13, 22:46
      złapałaś go DRUGI raz. Nie wiesz tak naprawdę jak wyglądało to z tą drugą we wrześniu. Nie ufałabym i nie wierzyła w żadne słowo. A skoro zrobił lub chciał zrobić to dwa razy i dwa razy poszedł z tamtą to coś jest mocno nie teges i to się nie skończy. Musi dostać porządnego kopniaka od życia by faktycznie zmienił "światopogląd", ale to czy zmieni to też wciąż nie wiadoma. Szanse rosną po wielkim kopie. Spakuj pana/lub siebie i dzieci i każ mu się na jakiś czas oddalić, bo tak jak sama mówisz, zamęczysz go domysłami. Musisz to poukładać zanim faktycznie zbudujecie coś trwalszego, bo póki co mocno lewitujecie w tym związku oboje.

      P.S. A co Ty właściwie masz do tych jego treningów? Co Cię tak oburza w nich?
      • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 01:09
        do treningów ogólnie nie miałam nic ,dopóki nie pojawiły się akcje typu niech się wali ,niech się pali ,na trening iść MUSZĘ .np dziecko ma 2 tyg ,ja po cc ,on na inwentaryzacji w pracy od rana do nocy i absolutnie nie ma opcji ,żeby wyszedł wcześniej .a potem się dowiaduję ,że zerwał się na trening :/ albo wracam z pracy po 12 godz wykończona ,z mega katarem ,tak ,że ledwo żyję ,dzieci latają po domu a on pa ,bo trening .oj było kilka takich sytuacji
        • swiete.jeze Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 10:35
          Kiedyś nam trener powtarzał, że jak nam się dzieci urodzą, to miłość do sportu się odezwie i docenimy, że chociaż dwa razy w tygodniu można wyjść z domu z usprawiedliwieniem. Nie wiem tylko czy twój mąż na pewno takie same treningi odbywał.
          • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 11:29
            trenował od zawsze ,nie zaczął po dziecku/dzieciach .zmieniała się tylko częstotliwość .gdzie wtedy był i z kim tego akurat jestem pewna na 100 %
            • swiete.jeze Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 16:52
              Czyli trener miał świętą rację;]
        • watersnakes2 Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 11:28
          > o
          > n na inwentaryzacji w pracy od rana do nocy i absolutnie nie ma opcji ,żeby wys
          > zedł wcześniej .a potem się dowiaduję ,że zerwał się na trening :/

          Oczywiscie, ze sie zerwal. kazdy z nas chce miec chwile dla siebie miedzy obowiazkami w domu i pracy.
          Wracajac do tematu przewodniego, daj mu odejsc. Zmeczysz go i siebie podejrzeniami, a on znow Cie zdradzi. I wierz mi, ze chocbys miala wszystkie hasla dostepu i trzymala go na smyczy, jak bedzie chcial, znow kogos znajdzie. A im wiecej tych hasel i im krotsza ta smycz, tym bardziej bedzie chcial.
          • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 12:22
            oczywiście ,że każdy musi mieć chwilę dla siebie ,ale jak hobby przedkłada się nad rodzinę to coś jest nie halo .akurat WTEDY bardzo mi zależało na jego pomocy ( byłam 2 tyg po cc poprzedzonym mega trudnym porodem !!! ) .więc do domu wyrwać się nie dało ,a na trening tak :/

            moje pytanie dotyczyło jak sobie poradzić z uczuciami i emocjami .na smyczy go trzymać ani bawić się z żandarma czy szpiega nie mam zamiaru .szkoda czasu i nerwów na takie życie ....
            • kalllka Re: kanal -'zdrada męża' 08.01.13, 12:47
              no widzisz:|
              net przydaje sie czasem i do tworzenia global statystyk w oparciu o twoje( polskie):
              mysle inaczej niz mowie czy pisze
              w taki sposob jestes tforczynia gier skojarzeniowych, na ktorych nastpcy juz calkiem jawnie buduja podstawe programow- nieuczciwa konkurencje i tandetne reklamy.
    • krakoma Re: banał ,zdrada męża 07.01.13, 22:47
      jesli potraficie ze soba szczerze rozmawiac i sie wzajemnie zrozumiec i wyjsc sobie naprzeciw, moze sie ulozy.
      ale to jest wielki bol.
    • minasz ja pierdy-kam jestes zandarmem 07.01.13, 22:51
      "Mnie najbardziej jakiś czas temu zaczęło wkurzać jego takie podejście do prywatności
      Tu hasło ,tam wyczyszczone ,takie trochę izolowanie się w imię wolności w związku .A im bardziej on się izolował ,tym bardziej ja mu to wytykałam :/ Błędne koło ..."

      a twoj facet to jakis frajer nie ma jaj zeby cie olac
      • krakoma Re: ja pierdy-kam jestes zandarmem 07.01.13, 23:14
        frajer, bo wyszlo szydlo, po co mu ta cala izolacja.
        • takajedna12 Re: ja pierdy-kam jestes zandarmem 08.01.13, 01:20
          krakoma napisała:

          > frajer, bo wyszlo szydlo, po co mu ta cala izolacja.

          piekliłam się ,bo jego izolacja zaczęła się nasilać ,jak przestaliśmy się dogadywać
          • minasz Re: ja pierdy-kam jestes zandarmem 08.01.13, 08:46
            a to ty drzesz na mnie morde a ja mam ci pokazywac wszystkie moje smsy i maile hehe
            dobre
            • takajedna12 Re: ja pierdy-kam jestes zandarmem 08.01.13, 11:35
              no bo oczywiście jak haseł nie było to nic innego nie robiłam ,tylko siedziałam na jego meilu ,fb i nk :/ akurat nie o te hasła mi chodziło ...
        • minasz Re: ja pierdy-kam jestes zandarmem 08.01.13, 08:48
          masz racje powinna go wziac na kolanoi i sprac mu dupe hehe
      • takajedna12 Re: ja pierdy-kam jestes zandarmem 08.01.13, 11:32
        minasz napisał:

        > a twoj facet to jakis frajer nie ma jaj zeby cie olac

        no widzisz i problem nie jest w tym frajerze ,który nigdy nie chciał i nadal nie chce nie olać .nie o tym był mój post .ja go kajdankami do siebie nie przykułam .mógł i może odejść w każdym momencie ,ma na to doskonałe warunki .ale jakoś nie chce ,może nie jestem taką jędzą jak się tu niektórym wydaje :/
        nawet mu nieraz mówiłam ,jak ci ze mną źle ,to się rozstańmy,nie musimy się ze sobą męczyć
    • allatatevi1 Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 00:54
      Jeśli go kochasz, to zostań z nim, ale żeby nie oglądać codziennie w lustrze ryja rogatej frajerki to zdradź go z 3 innymi.
      Poza tym jak sama sobie zafundujesz andrenalinkę i emocje to przestaniesz się tak bardzo przejmować tym co się stało (i niestety nie odstanie).
      • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 01:36
        i uważam ,że jeżeli komuś zasady wcześniej uzgodnione nie pasują ,to fajnie by było ,gdyby o tym powiedział .ja wiem ,że nikogo nie można do niczego zmusić ,ale stawianie kogoś przed faktem dokonanym uważam za nie w porządku
        przykład : on idzie na spotkanie pracowe ( zwykła popijawa w barze ) ,które kończy się o 24/1 ,a potem ląduje na disco ,choć na to się nie umawialiśmy ( miał po pracowym wrócić do domu ) i wraca rano .oczywiście powinnam go przywitać z uśmiechem na ustach i w południe podać rosołek na kaca .no i jeszcze dzieciaki uspokajać ,żeby nie hałasowały bo tatusia boli głowa ...
        • simply_z Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 09:04
          ten twoj maz to troche taki wyrosniety dresiarz z opisu..disco ,treningi ,bar ,jakis magazyn ,w dodatku rogacz.
          • simply_z Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 09:04
            tzn przyprawiajacy rogi malzonce:P
          • minasz Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 09:12
            a ty to jestes wyrosniete co?
            • simply_z [...] 08.01.13, 09:52
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • minasz Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 10:25
                czyli na seks z toba nie mam co liczyc he4he
          • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 11:36
            simply_z napisała:

            > ten twoj maz to troche taki wyrosniety dresiarz z opisu..disco ,treningi ,bar ,
            > jakis magazyn ,w dodatku rogacz.


            ale mnie rozbawił ten opis .kompletnie chybiony :P jak to z netowych postów można wysnuć mylne wnioski :)
            • kalllka Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 12:03
              jest na kobiecie watek dotyczacy umiejetnosci autoanalizy . umiejetnosci przyjmowania opinii osob, ktore widzac nas, slyszac oraz zyjac z nami, kreuja o nas zdanie. wnioski z watku rozne ale jeden podstawowy:
              warunkiem rzetelnej oceny jest gleboka znajomosc, tematu osoby.

              tworzenie pytajacych watkow juz w zalozeniu(anonimowosc) jest obarczone ryzykiem np braku odpowiedzi, badz ich mnogoscia i roznorodnoscia (warianty)
              takie watki potwierdzaja tylko tzw srednia statystyczna; inteligencje respondentow.
              nie moga byc zagaduj zgadula, w ktorej tzw trafne, sa nagradzane. jak w totolotku.

              • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 12:09
                kalllka napisała:

                > jest na kobiecie watek dotyczacy umiejetnosci autoanalizy . umiejetnosci przyj
                > mowania opinii osob, ktore widzac nas, slyszac oraz zyjac z nami, kreuja o nas
                > zdanie. wnioski z watku rozne ale jeden podstawowy:
                > warunkiem rzetelnej oceny jest gleboka znajomosc, tematu osoby.
                >
                > tworzenie pytajacych watkow juz w zalozeniu(anonimowosc) jest obarczone ryzy
                > kiem np braku odpowiedzi, badz ich mnogoscia i roznorodnoscia (warianty)
                > takie watki potwierdzaja tylko tzw srednia statystyczna; inteligencje respon
                > dentow.
                > nie moga byc zagaduj zgadula, w ktorej tzw trafne, sa nagradzane. jak w totolo
                > tku.
                >

                dzięki za opinię .tak właśnie myślałam ,że szukanie rady w necie nie jest najlepszym pomysłem :/
                • przeciez.wiem Re: banał ,zdrada męża 09.01.13, 13:57
                  takajedna12 napisała:

                  > dzięki za opinię .tak właśnie myślałam ,że szukanie rady w necie nie jest najle
                  > pszym pomysłem :/

                  Szukanie rady na TYM forum nie jest najlepszym pomysłem :).
        • minasz Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 09:11
          to jakies chore myslenie-nie wiem kto cie tak nauczył ale dla mnie to ty jestes zwykła apodyktyczna jedza
          • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 11:38
            minasz napisał:

            > to jakies chore myslenie-nie wiem kto cie tak nauczył ale dla mnie to ty jestes
            > zwykła apodyktyczna jedza

            bo domagam się rozmowy i poinformowania ,jeśli pan zmienia zasady ,które WSPÓLNIE ustaliliśmy ? no super ,jak niewiele trzeba żeby wyjść na jędzę ...
    • six_a Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 09:02
      o zdradach powinni uczyć w podstawówce, jak słowo daję.
      przynajmniej by się człowiek nie budził, jak wczoraj narodzony - mamo, on mnie zdradza!
      • krytyk-systemu-edukacji Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 09:33
        > o zdradach powinni uczyć w podstawówce, jak słowo daję.
        > przynajmniej by się człowiek nie budził, jak wczoraj narodzony - mamo, on mnie
        > zdradza!

        Twoja bezkrytyczna wiara w system edukacji narodowej jest po prostu no… wzruszająca. :) Naprawdę jesteś pewna, że tak właśnie by było? Bo, dajmy na to, z prawami dynamiki sir Izaaka Newtona PRS (czyli prawami Newtonowskimi) jest inaczej.
        • six_a Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 09:38
          metaforo, ojczyzno moja...
          :)
          • krytyk-systemu-edukacji Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 09:44
            > metaforo, ojczyzno moja...
            > :)

            Obczaj to: Kiedy otworzono drzwi, Billy zaczął kasłać, a kaszląc, popuszczał rzadkim łajnem. Było to zgodne z trzecią zasadą dynamiki sir Izaaka Newtona.

            Według mnie jest to najśmieszniejsze zdanie w literaturze, ale rzecz gustu właściwie. :)
    • alinkaalinka Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 09:25
      Zatrułaś mu życie i to dosłownie. Nie jestem zdziwiona jego zdradami. Jak możesz żądać od niego haseł, pokazywania sms itd. Poniżające jest to DLA CIEBIE. Jeżeli facet jest mądry ma już od dawna drugi numer i nowe konto mailowe. Odejść jak widać boi się, podejrzewam, że nieźle mu wygrażasz i odgrażasz.

      Zrozum, niektórzy się wypalają, miłość najnormalniej się kończy. Rozstańcie się i dajcie sobie szansę na nowe życie na nowe szczęście, inaczej zatrujecie sobie ten czas, który wam został.
      • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 11:47
        nie chodziło o hasła na meila ! a poza tym to on nie uważa ,żebym zatruła mu życie .tak mi ostatnio napisał :

        " z imprez zdecydowanie powinienem wracac wczesniej no i juz nawet nie mowie ze disco nie powinno sie zdazyc ani razu no ale sie zdazyły ale wiem ze zle zrobiłem i załuje tego nawet bardzo, ale wiem ze jak bedziemy miec wsparcie w sobie nawzajem to calkiem zmienia sie moj tok myslenia, jestem swiadomy ze zle robiłem i było ci przykro, no ale byłem głupi i teraz tego nie cofne :/ "

        ogólnie to przyznaje i mówi wprost ,że to wszystko on zaczął ,te niedomówienia ,kłamstewka ,potrzeba izolacji i odsuwanie się ode mnie .a to potęgowało moją potrzebę kontroli no i się zapętliliśmy .to o sytuacji przed zdradą
      • samuela_vimes Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 16:50
        alinkaalinka napisała:

        > Zatrułaś mu życie i to dosłownie. Nie jestem zdziwiona jego zdradami. Jak możes
        > z żądać od niego haseł, pokazywania sms itd. Poniżające jest to DLA CIEBIE. Jeż
        > eli facet jest mądry ma już od dawna drugi numer i nowe konto mailowe. Odejść j
        > ak widać boi się, podejrzewam, że nieźle mu wygrażasz i odgrażasz.
        >
        > Zrozum, niektórzy się wypalają, miłość najnormalniej się kończy. Rozstańcie się
        > i dajcie sobie szansę na nowe życie na nowe szczęście, inaczej zatrujecie sobi
        > e ten czas, który wam został.


        podpisuję się
    • swiete.jeze Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 09:49
      > We wrześniu złapałam go na wymianie sms-ów z jakąś dziewczyną .Tłumaczył ,że za
      > dzwoniła do niego przez pomyłkę

      Lol.
      • six_a Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 09:53
        oraz: przez pomyłkę planował się z nią spotkać.

        :D
        • swiete.jeze Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 09:58
          Dziewczyna łóżka pomyliła, a tu jakieś wielkie halo od rana.
        • krytyk-systemu-edukacji Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 10:00
          > oraz: przez pomyłkę planował się z nią spotkać.

          Komedia pomyłek. :)
    • coffei.na Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 10:07
      dobra dobra- pośmialiście się a teraz spokój!

      takata- raczej tutaj odpowiedzi nie uzyskasz...ale wsłuchaj się w siebie-to powinno pomóc
      a jak nie pomoże to rozwal coś-to uspokoi Twoje nerwy.
      Ogólnie rzecz biorąc sytuacja patowa..z jednej strony sprawa oczywista-zdrada to zdrada przecież,ale :może faktycznie trochę przyłożyłaś do tego rękę?? w sensie to sprawdzanie...matko..sama to mam i próbuje się z tego wycofać-bo tak się nie da żyć,oddychać, z drugiej strony:to nie jest powód do takiego postępowania...
      powiem Ci z autopsji: ten związek i tak się rypnie,bo nie przetrawisz tego,a jeżeli zdecydujesz się kontynuować-zatrujesz go ale także i samą siebie...
      to taka nasza gra na zwłokę..ale czy to ma sens?
      jak sobie odpowiesz to podrzuć wnioski :)

      pozdrawiam ciepło i łączę się w bólu...serio :*
      • krytyk-systemu-edukacji Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 10:17
        > pozdrawiam ciepło i łączę się w bólu...serio :*

        W bulu. Ale i nadzieji na przezwyciężenie.
        • coffei.na Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 10:28
          wiem dla Pana to coś nowego kiedy człowiek człowiekowi człowiekiem- nie wilkiem !
      • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 12:03
        dzięki za ten post .
        przeraża mnie to ,co niektórzy wypisują .byłaś jędzą ,zasłużyłaś sobie .no trzeba być skończonym kretynem ,żeby tak myśleć .bo jeśli on mnie uważał za jędzę to powinniśmy porozmawiać i albo się dogadać idąc na kompromisy ,albo rozejść
        a nie ,że zdrada to kara za czyjąś jędzowatość :/

        poza tym on wcale nie uważał i nadal nie uważa mnie za jędzę .on ze mną żył i nadal chce żyć ,więc niektórym proponuję naukę czytania ze zrozumieniem ,skoro z moich opisów wysnuli wnioski ,że zdradził bom hetera
        • stokrotka_a Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 17:08
          takajedna12 napisała:

          > przeraża mnie to ,co niektórzy wypisują .byłaś jędzą ,zasłużyłaś sobie .no trze
          > ba być skończonym kretynem ,żeby tak myśleć .bo jeśli on mnie uważał za jędzę t
          > o powinniśmy porozmawiać i albo się dogadać idąc na kompromisy ,albo rozejść
          > a nie ,że zdrada to kara za czyjąś jędzowatość :/

          Wygląda na to, że nie znasz forumowych realiów. Powinnaś zatem wiedzieć, że choćbyś była święta, to i tak znajdą się tacy komentatorzy, kórzy odsądzą cię od czci i wiary. Opisując swoje życie osobiste w miejscu publicznym, powinnaś być tego świadoma i traktować komentarze z dystansem.
          • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 22:28
            stokrotka_a napisała:
            > Wygląda na to, że nie znasz forumowych realiów. Powinnaś zatem wiedzieć, że cho
            > ćbyś była święta, to i tak znajdą się tacy komentatorzy, kórzy odsądzą cię od c
            > zci i wiary. Opisując swoje życie osobiste w miejscu publicznym, powinnaś być t
            > ego świadoma i traktować komentarze z dystansem.

            dziękuję za uświadomienie :) fakt ,nie bywam na forach ,w sumie to piszę może z 5 raz w życiu
            a wiadomo ,że forum ,to ludzie .a ci są różni ,zupełnie jak w realnym świecie ,tylko tu obowiązują inne zasady
        • light_in_august Re: banał ,zdrada męża 10.01.13, 12:22
          ZUpełnie nie zrozumiałaś. Pisząc, że się jawisz jako typ jędzowaty, nie pisałam nic o winie czy karze. Zdrada to jest decyzja i wina tylko jednej strony - tej, która zdradza.
          Sama napisałaś, że dajesz mu popalić, że się wykłocasz o każde wyjście - jak zrozumiałam, chodzi o okres przed zdradą. Jakieś ustalenia, że nie wolno mu wychodzić na trening czy na disko - wtf?? Związek to nie jest więzienie. Jeśli facet ma potrzebę iść czasem się pobawić, to niech idzie. A innym razem Ty idź. Myślisz, że jak zrobisz aferę o każdą dodatkową godzinę poza domem, to będzie wierny?Raczej nie. Tylko o tym mówię. Że kontrola to żaden sposób na dobry związek...
          • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 10.01.13, 22:08
            ty też mnie nie zrozumiałaś light_in_august ;)
            ustalenia ,że nie chodzimy sami na disco były nasze WSPÓLNE ,to nie był mój wymysł ,tylko kiedyś się tak umówiliśmy OBOJE
            a co do treningów to też już pisałam .gdyby nie zaczął przeginać ,to bym się nie czepiała .ale opcja ,że choćby skały srały on na trening iść MUSI ( przykład-ja po 12 godz zmianie w pracy , mega chora i wykończona ,a w domu 2 dzieci do ogarnięcia w tym szalejący niemowlak )
        • stalyczytelnik6 Re: banał ,zdrada męża 11.01.13, 12:35
          takajedna12 napisała:

          > przeraża mnie to ,co niektórzy wypisują .byłaś jędzą ,zasłużyłaś sobie .no trze
          > ba być skończonym kretynem ,żeby tak myśleć .bo jeśli on mnie uważał za jędzę t
          > o powinniśmy porozmawiać i albo się dogadać idąc na kompromisy ,albo rozejść
          > a nie ,że zdrada to kara za czyjąś jędzowatość :/
          bo tu się stado kochanek odezwało, które tylko czekają na rozwody swoich misiów albo żeby te jędzowate żony wywaliły ich z domu. zwłaszcza te posty o rozwodzie i wypalonym uczuciu. :D
          • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 11.01.13, 15:00
            stalyczytelnik6 napisał(a):
            > bo tu się stado kochanek odezwało, które tylko czekają na rozwody swoich misiów
            > albo żeby te jędzowate żony wywaliły ich z domu. zwłaszcza te posty o rozwodzi
            > e i wypalonym uczuciu. :D


            :) rozbawiłeś/aś mnie .dziekuję :)
          • kirkunia Re: banał ,zdrada męża 11.01.13, 22:38
            Niekoniecznie. Niektóre może widzą swoje błędy z przeszłości?

            To, że komentarz brzmi jędzowato, nie znaczy że jest wredny. Oczekiwanie, ze wszystkie na forum rzucą się pocieszać, jaki to misio podły, jest naiwnością.

            Piszesz, że WSPÓLNIE się umawialiście - a nie było tak, ze Ty umawiałaś, a on potakiwał? :)
            • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 11.01.13, 23:41
              kirkunia napisała:

              > Niekoniecznie. Niektóre może widzą swoje błędy z przeszłości?
              >
              > To, że komentarz brzmi jędzowato, nie znaczy że jest wredny. Oczekiwanie, ze ws
              > zystkie na forum rzucą się pocieszać, jaki to misio podły, jest naiwnością.


              a nie jest podły ? niezależnie od przyczyn ,zdrady być nie powinno .nie pasuje żona ?można jej podziękować i wtedy hulaj dusza .bez kłamstw ,oszukiwania i kombinowania .ja go nie zmuszałam do bycia ze mną .wprost przeciwnie .nie raz mu mówiłam ,źle ci ? rozejdźmy się i niech każdy układa sobie życie sam .nie chciał ,więc może nie byłam aż taką jędzą .ale nie da się zjeść ciasteczka i jednocześnie go mieć .trzeba coś wybrać ....



              > Piszesz, że WSPÓLNIE się umawialiście - a nie było tak, ze Ty umawiałaś, a on p
              > otakiwał? :)

              nie ,nie było tak .mój mąż nie jest osobą ,która potakuje ,jak się z czymś nie zgadza .to nie ten typ
    • maly.jasio znowu kolejny durak ? 08.01.13, 10:21
      ktory nie wie - ja to sie robi ?

      _____________________________
      nie potrafisz, nie pchaj sie na afisz.
    • 5th_element Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 10:27
      gdzie Ty szukasz odpowiedzi? w necie? idzcie na jakas terapie u polecanego psychologa, o ile Wam jeszcze zalezy. Dajcie sobie czas. Ja bym docenila Twoja szczerosc w opisie siebie i sytuacji, facet wyglada na obrazonego dzieciucha ale moze razem dorosniecie. No nie do pomyslenia jest cos takiego jak pisalas o jego zachowaniu, ze zjawia sie po nocy na "dysce" gdy w domu 2 dzieci. No w morde niech sobie pancio to uswiadomi. No i ta wrzesniowa lala przez pomylke. Przez pomylke on si potknal i polozyl na pani? w morde jeża.... nie wiem, jak z Twoja dojrzaloscia, pewnie troche zrzedzisz przez powyzsze, co jego drazni, ale z tego co piszesz to masz cholerne prawo do zrzedzenia. Tyle ze to nic nie da. Nie chce dawac kategorycznych rad w stylu "i tak sie rozwali" bo nie znam recepty na wszystkie zwiazki. Ja bym nie wybaczyla, ale na co Ci moje zdanie? Czas powaznie porozmawiac, moze go postraszyc pogonieniem w cholere i solidnie popracowac nad zwiazkiem. Powodzenia!
      • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 12:06
        wiesz ja nie muszę go straszyć .on sam doskonale zdaje sobie sprawę z tego ,co zrobił i jakie mogą być konsekwencje jego zachowania .chce naprawić to co było złe między nami ,stara się ,ja to widzę .ale problem w tym ,że nie jestem pewna czy mi na nim jeszcze zależy
        • 5th_element Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 12:10
          wiem, dlatego jesli mu naprawde zalezy, to niech on poszuka terapeuty dla Was. Moze warto to ratowac? Dajcie sobie troche czasu. Sobie daj. Ale badz ze soba szczera.
    • stephanie.plum Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 12:34
      najtrudniejsze jest to, że szansa, którą mielibyście sobie dać, nie polega na tym po prostu, że zostaniecie ze sobą, on jako więzień odbywający słuszną karę, a Ty jako sędzia i strażnik, dbający o to, żeby więzień nie zapomniał o swojej winie i nie popadł w recydywę.

      takiego koszmaru nikt nie wytrzyma.
      szansa o którą ten facet Cię prosi, polega na powrocie do czułości sprzed czasów "zołzy".
      możesz mu ją dać?
      chyba tylko wtedy, jeżeli on zrozumie, że fakt, iż jest "uczuciowy", nie uprawnia go do rzucania się w ramiona pierwszej pocieszycielki, kiedy w domu jego głód uczuć nie został zaspokojony...
      kiedy będzie żałował tego, że cię skrzywdził, a nie tylko tego, że wszystko się wydało, więc nie dostaje już od ciebie tego, do czego się przyzwyczaił.
      czyli: on musi przestać zachowywać się jak rozpieszczony bachor,
      a Ty - dać mu nadzieję, zobaczyć w nim kogoś więcej niż osobnika godnego pogardy.

      czy to możliwe?
      nie wiem tego z doświadczenia, więc może nie powinnam się wymądrzać.
      jesteście małżeństwem sakramentalnym? moim zdaniem to ma znaczenie, jeśli wierzy się w moc sakramentu.
      • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 13:16
        mądrze piszesz stephanie ... bardzo ...

        > najtrudniejsze jest to, że szansa, którą mielibyście sobie dać, nie polega na t
        > ym po prostu, że zostaniecie ze sobą, on jako więzień odbywający słuszną karę,
        > a Ty jako sędzia i strażnik, dbający o to, żeby więzień nie zapomniał o swojej
        > winie i nie popadł w recydywę.
        >
        > takiego koszmaru nikt nie wytrzyma.

        ja za wszelką cenę chcę tego uniknąć .skrucha jego jest szczera ,w to nie wątpię ,bo jednak znam go .ale czy ja będę potrafiła odciąć się od tej zdrady ,tego się boję
        on tłumaczy poniekąd swoje wcześniejsze zachowanie ( przed zdradą ) ,że gdzieś się zatraciliśmy oboje ,w natłoku obowiązków przestaliśmy widzieć w sobie to ,za co kiedyś tak bardzo się kochaliśmy .że się nawzajem nakręciliśmy przeciwko sobie ,a że każde nas jest charakterne ,to nikt nie chciał odpuścić pierwszy ... a potem poszło z górki .
        dużo po tym jak się wydała jego zdrada rozmawialiśmy .chyba pierwszy raz od lat tak szczerze ,aż do bólu ...teraz twierdzi ,że jesteśmy w stanie pokonać dawne urazy i żal ,że możemy znów stać się sobie bliscy ,jak dawniej .o ile dam radę wybaczyć ,że mnie zdradził
        no właśnie ,czy dam radę ? czy tego chcę ?czy poprostu mi żal tej miłości ,dzieci , ... nie wiem ...
        • stephanie.plum Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 13:33
          >czy poprostu mi żal tej miłości

          a mnie się wydaje, że to bardzo dobra motywacja dla "szansy".
          jeżeli oboje tęsknicie za tą miłością, to kto miałby ją wam odebrać?
        • uleczka_k Re: banał ,zdrada męża 11.01.13, 12:30
          Olej te "mundre" diagonozy, które mówią, że jesteś zołza. Szczerze mówiąc, trudno nią nie być kiedy ma się dwoje dzieci i dom na głowie. Bo ten dom jest na Twojej głowie, choćby nie wiem jak bardzo pomocny we wszystkim był mąż.
          Tak to już jest, małżeńskie życie, z całym dobrodziejstwem swojego inwentarza przyniosło Wam znużenie, zmęczenie i straciło się sprzed oczu zauroczenie, zakochanie i wszystkie te cudowności. Facet ma o tyle łatwiej, że z natury rzeczy łatwiej mu się oderwać od tych obowiązków, od rutyny. No i się oderwał. A to nie znaczy wcale, że te obowiązki są dla niego jakąś straszną udręką, przeciwnie: w obliczu ich utraty szczerze żałuje tego, co się stało.
          Prawda jest taka, że musicie jeszcze trochę dać sobie czasu. Albo się między Wami poprawi (stary banał, że zdrada naprawia związki). Jeśli będziecie na tyle cierpliwi, żeby przetrwać własne emocje (a temperamenty macie ogniste, z tego co piszesz, więc może być ostro), to będzie po jakimś czasie tylko lepiej i - paradoksalnie - zbliżycie się do siebie. Albo spalicie się we wzajemnych oskarżeniach, wyrzutach itd.
          Trzeba poczekać. A co poradzić na to? Nie wiem, może spróbuj wyjechać? Sama, na weekend, na jeden dzień? Wyrwij się na jedno popołudnie, ale tylko takie dla siebie samej. Do SPA, na zakupy, do znajomych, na samotną kawę. Cokolwiek - byle sama i w oderwaniu od codziennej rutyny. To Ci pozwoli nabrać dystansu.
          Mnie się udało, powiem Ci na pocieszenie. Ale nie było to ani łatwe, ani przyjemne.
          • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 11.01.13, 15:00
            uleczka_k ,massinga ,dobre kobiety ,fajnie piszecie ,dziękuję :)
            wiele w tym prawdy

            co do wywalenia go z domu ,to czemu ja mam cierpieć dodatkowo ? przecież to ja musiałabym odpowiadać na pytania starszego dziecka ,gdzie jest tatuś i kiedy wróci .ja musiałabym się nimi zajmować 24/h na dobę .a on co ? nasze dzieci ,więc niech się też nimi zajmuje .mi by taka wyprowadzka nic nie dała .psychicznie potrafię się odciąć i zdystansować ,nawet jak siedzimy przy jednym stole
      • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 13:54
        zapomniałam dodać ,że mamy ślub kościelny .dla m. zawsze wiara była bardzo ważna ,bardziej niż dla mnie .jednak to nie ja nie potrafiłam dotrzymać przysięgi złożonej przed ołtarzem
    • piataziuta Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 14:53
      Za kryzys w związku odpowiedzialne są dwie osoby, nigdy jedna.
      I dopóki twój mąż nie przekroczył granicy jaką jest zdrada, można by było przypuszczać, że to ty jesteś również w dużej mierze przyczyną kryzysu, bo zołza bo coś tam.
      Niestety twój mąż postanowił odstrzelić wasz związek i puścić się na boczku. I przypuszczam że nie ten jeden raz, na którym go przyłapałaś, tylko więcej.
      Więc to ty jesteś poszkodowana, on jest winny i nie daj tu sobie wmówić, że "miał prawo bo jesteś podła i zaglądałaś mu w telefon i komputer".
      Jesteś poszkodowana nawet podwójnie, bo nie dość że zostałaś zdradzona, to ze świadomością, że w razie wyjścia zdrady na jaw, wasze (wspólnie planowane) dzieci (których tak strasznie pragnął) i związane z nimi obowiązki przypadną tobie, nie jemu.
      Powinnaś odejść moim zdaniem. Przynajmniej na jakiś czas. Jeśli jemu zależy na tym związku, jego głowa w tym żebyś do niego wróciła i znosić to, że przez baaardzo długi czas nie będziesz mu wierzyć nawet wtedy, gdy będzie mówił prawdę.
      Ale czy masz ochotę na taki koszmar?

      P.s.Na dyskoteki do rana chodzą zazwyczaj pijani studenci w celu przelecenia młodszej pijanej laski, o co w dzisiejszych czasach naprawdę nietrudno. Możesz być pewna, że dorosły, dojrzały człowiek mający żonę, dzieci, nie szukający okazji, w takim lokalu, nawet pijany, długo nie wytrzyma.
    • georgia241 Re: banał ,zdrada męża 08.01.13, 15:31
      Ja bym mu już nie wierzyła. On prawdopodobnie wcześniej też zdradzał. A płaczliwy jest jak panienka. Może andropauza?
    • lewania zdrada jak zdrada... 08.01.13, 16:25
      nie bede roztrzasac tu calosci tego wpisu i powodow calej zdrady. chcialabym odwolac sie do ostatniego zdania: "ja raz mam to w dupie ,raz jestem wściekła ,raz mi się płakać chce ,no chyba oszaleję ... ". Twoje zachowanie to poprostu cierpienie wyrazane na rozne sposoby. zranil twoje zaufanie i teraz nie mozesz sie z tym pogodzic.

      podejrzewam, ze pomoglaby Wam wizyta u psychologa w poradni malzenskiej. Wszyscy napewno od razu zaczna krzyczec, ze nie choc to obcych, po co Wam terapia. Ale uwazam, ze skoro udostepniasz kawalek swojego zycia na forum, to potrzebujesz pomocy.

      Idziecie razam i zobaczycie co powie specjalista. czy zaproponuje wspolna czy osobna terapie. moze przestawi Wam rozne techniki radzenia sobie z ta sytuacja.

      Przykro mi, ze to Cie spotkalo.
    • joanna_lilianna Re: banał ,zdrada męża 09.01.13, 11:51
      będziecie potrzebować dużo szczerych rozmów, dużo czasu i dużo cierpliwości aby przez to razem przejść. Pytanie - czy tego chcesz i czy jesteś w stanie mu zaufać?
      W rozmowach bardzo może pomóc psycholog, czasu nie przyspieszysz a cierpliwości musisz się nauczyć. 3mam kciuki, powodzenia.
    • lukrrecja Re: banał ,zdrada męża 09.01.13, 17:51
      Jest taka książka Zofii Milskiej-Wrzosińskiej "Para z dzieckiem". Ona pisze tam trochę o zdradzie - co potem itp., moim zdaniem mądrze. Poczytaj sobie, może Ci to pomoże uporządkować myśli, rozważyć za i przeciw i podjąć jakąś decyzję. Daj sobie trochę czasu na przemyślenie sprawy i zebranie sił, żeby to udźwignąć emocjonalnie. Pozdr.
    • yoko0202 panu znudziło się życie małżeńskie 09.01.13, 19:30
      taki life, i tak niestety bywa
      życie 'po dzieciach' nie przypomina nawet w jednym calu tego 'przed dziećmi' i tu nie ma się co oszukiwać, wpadliście w rutynę, zdrową czy niezdrową - nie mnie oceniać, i facet mógł zatęsknić za beztroskim okresem, gdy to dorośli byli na pierwszym miejscu i robili co chcieli zamiast układania dnia pod grafik karmienia i robienia kupy - stąd może to parcie na treningi, ogólnie urywanie się z domu, disco po imprezie pracowej itp. itd.

      ale niepokojące jest to jego ogólne ściemnianie i hmmm odkrywanie nowych horyzontów;
      piszesz nieciekawe rzeczy, m.in.:
      > Tu hasło ,tam wyczyszczone ,takie trochę izolowanie się w imię wolności w związku.
      > Myślę ,że kasa też go zaczęła też trochę zmieniać ,dodała mu pewności siebie, stworzyła nowe możliwości
      > Kilkakrotnie nadużył mojego zaufania i złapany został na kłamstwie ,to sprawiło że moje podejście do niego zaczęło się zmieniać
      > We wrześniu złapałam go na wymianie sms-ów z jakąś dziewczyną .Tłumaczył ,że za
      > dzwoniła do niego przez pomyłkę ,że nigdy jej nie widział ,tylko ze sobą gadali pisali .Planował się z nią spotkać ,ale ja się dowiedziałam
      > I po niecałych 3 miesiącach odkryłam ,że mnie zdradza
      > Okazało się ,że jakiś czas temu poznał panienkę ( to nie ta sama co we wrześniu
      > ) ,z którą się umówił .Spotkał się z nią 4 razy ,w tym 2 razy na sex

      to nie jest jednorazowy wyskok, typu raz w życiu urżnął się w opiłki metalowe na jakimś wyjeździe, do tego stopnia, że nie trzymał pionu, i coś z fryzurą ultra blond wlazło mu do łóżka a rano praktycznie nic nie pamiętał...
      nie twierdzę, że nad takim jednorazowym wyskokiem należy przejść do porządku dziennego, ale na pewno to jest inna jazda, niż to, co on Ci teraz funduje, czyli w zasadzie ciągłe ściemy, panienki, i ogólnie olewanie Ciebie.
      ogólnie wierzę, w to co mówił Tobie, że rodzina to wszystko co ma, a tam chodziło wyłącznie o sex, ale ten pan chyba powinien się ogarnąć, bo takie tłumaczenie jest do doooopy, nie każda żona zgadza się na sex na boku uprawiany przez znudzonego małżonka, a raczej takich żon jest zdecydowana mniejszość;)

      inna rzecz, że pan mąż jak na razie chyba nie ponosił kompletnie żadnych konsekwencji swojego zachowania, ewentualnie miał w domu kilka awantur i tyle, więc w zasadzie to hulaj dusza piekła nie ma.
      • zuzi.1 Re: panu znudziło się życie małżeńskie 09.01.13, 22:48
        a co proponujesz jako konsekwencje? ;-)
    • irenka.pucikova Re: banał ,zdrada męża 09.01.13, 23:49
      > moje pytanie dotyczyło jak sobie poradzić z uczuciami i emocjami

      Moje wnioski po historiach ze zdradami sa takie, ze wyprowadzka zdradzajacego z chalupy jest wrecz OBOWIAZKOWA. A teraz dlaczego: bo pan, poza pokajaniem sie, tak naprawde nie poniesie konsekwencji swoich czynow. A Ty nie wiesz, na ile zniesiesz te sytuacje. Na 99% bedziesz sie meczyc. Bedziesz caly czas probowala wzbudzac w nim poczucie winy, a i tak bedziesz tkwila w martwym punkcie. Efekt bedzie taki, ze TY sie psychicznie zameczysz, a on sam sie spakuje, bo bedzie czul sie jak ofiara nad ktora sie znecasz.

      Wywal go, a potem niech to on ma problem, nie Ty!! Jego w tym glowa, zebys Ty chciala jego z powrotem. Ja wiem, ze tu trzeba miec twarda dupe. No, ale tylko tacy wygrywaja.
      • massinga Re: banał ,zdrada męża 11.01.13, 13:13
        A ja uwazam za nierozsadne wyrzucanie pana z domu, czy tez samemu sie wyprowadzanie. Przeciez to jest zacheta dla niego, by dalej szalec - brak jaikichkolwiek obowiazkow. Ja bym proponowala zmusic pana do zwiekszonej opieki nad dziecmi i zajmowaniem sie domem a zdradzona malzonka niech przez ten czas sie zrelaksuje, pojdzie na trening i zajmie sie swoimi potrzebami.
        • aylinwro Re: banał ,zdrada męża 11.01.13, 22:09
          zgadzam sie!!! teraz pora na Nia. On sie wyszalal, wybawial, skoki w bok etc, a teraz jeszcze Ona ma miec caly dom i dzieci na glowie? A on dalej luz i male zaanagazowanie w sprawy domowe.
          Niech Ona nadrobi zaleglosci towarzyskie, kawy z kumpelami, gdzies na drinka, sauna, basen, kino etc Czas dla siebie, a jak emocje pierwsze opadna zastanowic sie co dalej..
    • smlf71 Re: banał ,zdrada męża 10.01.13, 03:20
      chej cierpie na bezsennosc.....wlasnie dowiedzialam sie o zdradzie meza.....jak sobie z tym radzic
      • bombalska Re: banał ,zdrada męża 10.01.13, 12:03
        Zrob to, co poradzilabys innym w tej sytuacji.

        Pomimo wszystkich mysli klębiących się w głowie należy doprowadzić do sytuacji, w której to mąz bedzie mial problem, a nie zona. Wylot z chaty jest OBOWIAZKOWY! Inaczej ani on sie niczego nie nauczy, a Ty sie wpedzisz w depresje. Separacja w tej sytuacji jest konieczna. Dla obojga malzonkow z roznych przyczyn.
        Jesli teraz sie przejmujesz ta zdrada, to znaczy, ze psychicznie nie dasz rady jej zwalczyc. Bedziesz sie meczyc Ty i maz. Przy czym on ostatecznie stwierdzi, "ze robil wszystko, zeby bylo dobrze, ale zona dalej to rozdrapuje, wiec on nie widzi sensu i z powodu chorej psychicznie zony odchodzi". Przejdz przez okres zaloby. Ona w koncu minie. Nabierzesz dystansu do sytuacji i do meza. A on bedzie mial czas na naprawianie bledow. Daj mu sie wykazac i a sobie daj czas na podniesienie sie z kolan.
    • mila2712 Re: banał ,zdrada męża 10.01.13, 09:28
      To też go zdradź - oko za oko !
      Poradnia nic nie da - ciągle będziesz pamietać
      • xolaptop Re: banał ,zdrada męża 11.01.13, 22:41
        Zdradził, ale się kochacie. Urzekająca historia.
    • ala0-0000 Re: banał ,zdrada męża 12.01.13, 01:07
      napisz do mnie na gazetowego ja juz to przerabialam rok temu i szczerze Ci poradze Pozdrawiam
      • takajedna12 Re: banał ,zdrada męża 12.01.13, 02:06
        napisałam
        • ala0-0000 Re: banał ,zdrada męża 12.01.13, 13:55
          Nie otrzymalam nic napisz jeszce raz ala0-0000@gazeta.pl z pewnoscia pomoze Ci rozmowa ze mna bo na forum tylko sie bedziesz denerwowac Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka