organza26
07.02.13, 11:18
Wczoraj zabrałam komputer z pracy do domu. Dzisiaj jak już dojechałam na miejsce - prawie 40 km w jedną stronę (sic!) zorientowałam się, że komputera nie wzięłam... Po tym jak już ładnie zaparkowałam na firmowym parkingu, musiałam lecieć na łeb na szyję z powrotem.
Co mnie najbardziej rozśmiesza i absolutnie załamuje to fakt, że to nie był pierwszy raz... Jak liczę to już ok 4-5 w przeciągu ostatniego półrocza...
Kto mnie przebije?:P