dopamina2 13.02.07, 17:01 A u mnie w szkole nowa jaskółka. Po raz pierwszy uczennica w ciąży ( I klasa) ma przyznane nauczanie indywidualne. 13 nauczycieli ma przychodzić do domu i ją nauczać. Konsternacja.Ciekawe co z tego wyniknie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marta.uparta Re: Zaczęło się.... 13.02.07, 19:13 ja tam lubie indywidualne nauczanie. Wysiłek mniejszy, pieniądze jak za nadgodziny, zajęcia dostosowujesz do własnego planu... nie ma na co narzekać. Interesuje mnie tylko, czy w takim przypadku indywid. nauczanie zostanie utrzymane również po urodzeniu dziecka. Wtedy to nawet byłoby bardziej pożądane. Odpowiedz Link Zgłoś
apluzina Re: Zaczęło się.... 15.02.07, 01:04 I w mojej szkole mamy młodą mamusię. Niestety mieszka daleko od szkoły, więc dojazdy do niej na zajęcia indywidualne są kłopotliwe:(. W początkowej fazie, gdy uczennica była w ostatnich miesiącach ciąży, było wszystko ok. Widząc straszne warunki, w jakich dziewczyna mieszka, aż chciało się jej pomagać. Teraz, kilka miesięcy po urodzeniu dziecka, znowu rozpoczęła rozrywkowe życie. Bardzo często nie otwiera nauczycielom drzwi (oczywiscie bez wscześniejszego uprzedzenia) albo w jej mieszkaniu zastać można "wesołą ferajnę" złożoną z kilku facetów. Nieźle podnosi to ciśnienie, biorąc pod uwagę trasę, jaką należy do jej mieszkania pokonać. Póki co złożyłyśmy sprawozdanie z realizacji zajęć indywidualnych ze szczegółowym wykazem nieobecności itd. Ciekawe, czy co z tego wyniknie (bo według najnowszysch wytycznych ministra dobro mlodych matek nade wszystko...) Odpowiedz Link Zgłoś