Dodaj do ulubionych

Kupno mieszkania na licytacji komorniczej

03.03.13, 23:21
Jak oceniacie takich nabywców? Chodzi mi o aspekt moralny/etyczny.
Obserwuj wątek
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 03.03.13, 23:37
      > Jak oceniacie takich nabywców? Chodzi mi o aspekt moralny/etyczny.

      W ogóle nie oceniam, natomiast sam bym nie kupił.
      • tajemniczydolnyslask123 Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 03.03.13, 23:42
        A dlaczego byś nie kupił?
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 03.03.13, 23:58
          > A dlaczego byś nie kupił?

          Źle bym się czuł.
          • tajemniczydolnyslask123 Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 00:02
            Czyli jednak oznacza to, ze taki zakup jest przez Ciebie oceniany jako watpliwy moralnie.
            • krytyk-systemu-edukacji Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 00:12
              > Czyli jednak oznacza to, ze taki zakup jest przez Ciebie oceniany jako watpliwy
              > moralnie.

              Tak, miałbym wątpliwości natury moralnej. Wątpliwości, to znaczy, że nie wiem, czy jest w tym coś złego czy nie. Ale cóż, wolę nie ryzykować poczucia winy, zwłaszcza dla czegoś tak przyziemnego jak metraż, ponieważ nie przepadam za tym uczuciem, jest dość podłe.
              • nobezkitu Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 00:33
                No jak masz poczucie winy, ze kupujesz mieszkanie na licytacji komorniczej to dla mnie masz spory problem. Nawet nie wiesz jaka jest historia takiego domu.
                • tajemniczydolnyslask123 Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 00:35
                  Nie mam problemu z kupnem nieruchomości na licytacji.
                  Doczytaj, proszę, z czym "mam problem", a dopiero potem wdawaj się w dyskusję :)
                  • nobezkitu Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 00:38
                    ale ja do Ciebie nie pisalem
                    zazyj cos na serce
                    • tajemniczydolnyslask123 Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 00:41
                      Nie dostrzegłam, ze odpowiadasz na inny post. Umknęło mi.
                      A na serce, póki co, na szczęście na razie niczego nie potrzebuję.
                      • nobezkitu Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 00:46
                        Ok
    • j-k nijak nie oceniamy. 03.03.13, 23:46
      tajemniczydolnyslask123 napisała:
      > Jak oceniacie takich nabywców? Chodzi mi o aspekt moralny/etyczny.

      nijak nie oceniamy.
      to nie wina nabywcy - tylko systemu.
      czy kupujac mieszkanie po zmarlym - tesz masz takie dylematy ?
      • senseiek Re: nijak nie oceniamy. 04.03.13, 00:29
        > czy kupujac mieszkanie po zmarlym - tesz masz takie dylematy ?

        A jak sie trup "zasmierdzial" miesiacami jak to mialo w przypadku jednej mojej sasiadki.. ? :>

        ps. dowiedzialem sie ze sie "zasmierdziala" po roku+ od calego zdarzenia choc mieszkala tylko 1 pietro nizej..
        • dziewczyna_rzeznika Re: nijak nie oceniamy. 04.03.13, 12:47
          straszne.
      • annajustyna Re: nijak nie oceniamy. 04.03.13, 10:08
        Jakiego systemu? jak ktos np. nie placil rat kredytu, to czyja wina?
        • j-k wina nie w sensie motralnym 04.03.13, 14:21
          annajustyna napisała:
          > Jakiego systemu? jak ktos np. nie placil rat kredytu, to czyja wina?

          wina - nie w sensie motralnym - jak by latwo sie domyslec - byla to Litentia Poetica.
          w ISTOCIE chodzi o to, ze NIEWINNI sa ci , co to mieszkanie kupuja.

          za to winny jest system i winni Ci co kredytow nie placa. a system w tym sensie moze byc winny, ze np. nie ma mozliwosci restrukturyzacji dlugu, co sie zdarza w niektorych krajach.
          • senseiek Re: wina nie w sensie motralnym 04.03.13, 14:29
            > za to winny jest system i winni Ci co kredytow nie placa. a system w tym sensie
            > moze byc winny, ze np. nie ma mozliwosci restrukturyzacji dlugu, co sie zdarza
            > w niektorych krajach.

            Przejmowanie mieszkan przez banki to jeden z gorszych pomyslow. Bo bank nie jest developerem ani handlowcem sprzedajacym mieszkania. Jesli wrzuci w rynek mieszkanie PKC to zdoluje ceny mieszkan, a tym samym wiecej osob ktorzy sa na krawedzi bedzie mialo problemy, pozniej bank znow przejmie ich nieruchomosci, i znow bedzie musial je sprzedac na rynku, znow dolujac ceny..
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: wina nie w sensie motralnym 04.03.13, 14:35
              > Przejmowanie mieszkan przez banki to jeden z gorszych pomyslow. Bo bank nie jes
              > t developerem ani handlowcem sprzedajacym mieszkania. Jesli wrzuci w rynek mies
              > zkanie PKC to zdoluje ceny mieszkan, a tym samym wiecej osob ktorzy sa na krawe
              > dzi bedzie mialo problemy, pozniej bank znow przejmie ich nieruchomosci, i znow
              > bedzie musial je sprzedac na rynku, znow dolujac ceny..

              Zgadza się.
              Zresztą wydaje mi się że takie bankructwo i eksmisja z powodu kredytu hipotecznego jest dość rzadka. Ale mogę się naturalnie mylić.
              • senseiek Re: wina nie w sensie motralnym 04.03.13, 14:44
                > Zresztą wydaje mi się że takie bankructwo i eksmisja z powodu kredytu hipoteczn
                > ego jest dość rzadka. Ale mogę się naturalnie mylić.

                W polsce rzadkie, w usa nagminne.
                W detroit 30% miasta zostalo eksmitowane.
                Byl jeden program w discovery pokazujacy jak wyglada to miasto w dzisiejszych czasach. Cale dzielnice w ktorych nikt nie mieszka, rozpadajace sie baraki, z naklejka "for sale"..
                • j-k w Reichu tez nie czeste. 04.03.13, 16:00
                  senseiek napisał:
                  > W polsce rzadkie, w usa nagminne.
                  > W detroit 30% miasta zostalo eksmitowane.

                  w Reichu tez nie czeste. uwaza sie tu (i slusznie) ze eksmisja jest najgorszym wyjsciem
                  i stosuje sie ja w wypadkach tylko beznadziejnych.
                  Gdy jest jakas szansa, to bank zrestrukturyzuje Ci kredyt, da Ci rok, albo wiecej wolnego od placenia rat (a tylko odsetki) - tak, ze dom , ktory kupiles bedziesz splacal do konca zycia,
                  a potem i Twoje dzieci :)
                  W sumie wszyscy sa zadowoleni i klienci (bo onie musza sie wynosic) i bank
                  (bo dodatkowo na wzszych odsetkach zarobil :)

                  de facto jest to przerzucanie problemu na dzieci, bo miast dostac w spadku dom, to jeszcze pol zycia beda go splacac...
                  ale to moim zdaniem i tak najlepsze wyjscie...
                  • senseiek Re: w Reichu tez nie czeste. 04.03.13, 16:11
                    > de facto jest to przerzucanie problemu na dzieci, bo miast dostac w spadku dom,
                    > to jeszcze pol zycia beda go splacac...
                    > ale to moim zdaniem i tak najlepsze wyjscie...

                    I nie doluje cen mieszkan na rynku (co w usa powoduje wpedzenie innych ludzi w klopoty gdy wartosc dlugu zaczyna przekraczac wartosc mieszkania)..
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: w Reichu tez nie czeste. 04.03.13, 16:15

                      > I nie doluje cen mieszkan na rynku (co w usa powoduje wpedzenie innych ludzi w
                      > klopoty gdy wartosc dlugu zaczyna przekraczac wartosc mieszkania)..

                      W usa jest ta różnica że oddanie domu likwiduje dług na twoim nazwisku (mocno upraszczając, ale tak jest).

                      A co do dzieci - skoro oddaje dzieciom dom z długiem dzięki restrukturyzacji tego, to gdyby nie ta restrukturyzacja to nic by nie oddał...
            • j-k TAK 04.03.13, 14:37
              o to wlasnie chodzi.
              czesto lepszym pomyslem jest restrukturyzacja dlugu np. na rok - gdy ktos stracil prace,
              a policzenie wiekszych odsetek pozniej.
              • senseiek Re: TAK 04.03.13, 14:41
                > o to wlasnie chodzi.
                > czesto lepszym pomyslem jest restrukturyzacja dlugu np. na rok - gdy ktos strac
                > il prace,
                > a policzenie wiekszych odsetek pozniej.

                Albo bank moze zatrudnic ta osobe w jednym z przejetych przez bank zakladow..
                Moze zatrudnic ja jako robotnika malujacego sciany w remontowanych nowych placowkach banku.
    • leniwy_pierog Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 03.03.13, 23:49
      dla mnie to normalna sprawa. Sama bym tak kupiła, gdybym wiedzaiła, jak się do tego zabrac, żeby nie stracic
    • thelma333.3 Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 00:06
      jak się zdecyduje kupić w końcu, to właśnie na licytacji;
      wszyscy moi znajomi tutaj tak pokupowali mieszkania, i są tańsze zawsze o 10-20 %;
      czemu miałabym to oceniać? ktoś wziął kredyt, wyłożył się, licytują go;
      jak sobie inaczej wyobrażasz bank ma odzyskać swoje pieniądze?
      jak ja się wyłożę, tez mnie zlicytują; taki lajf;
      • tajemniczydolnyslask123 Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 00:07
        "jak sobie inaczej wyobrażasz bank ma odzyskać swoje pieniądze?"
        Ja sobie wyobrażam, ze bank wlaśnie w taki sposób (m. in.) odzyskuje swe pieniądze.
        • gocha033 dobrze sobie wyobrazasz. 04.03.13, 00:12
          tajemniczydolnyslask123 napisała:
          Ja sobie wyobrażam, ze bank wlaśnie w taki sposób (m. in.) odzyskuje swe pienią dze.

          dobrze sobie wyobrazasz.
          a ogolnie o co chodzi ?
          • tajemniczydolnyslask123 Re: dobrze sobie wyobrazasz. 04.03.13, 00:17
            Zamierzamy kupic w ten sposób mieszkanie i zastanawiamy się, czy "przyznawac się" otoczeniu co do sposobu zakupu czy lepiej kłamać.
            • gocha033 durne pytanie. 04.03.13, 00:26
              tajemniczydolnyslask123 napisała:
              > Zamierzamy kupic w ten sposób mieszkanie i zastanawiamy się, czy "przyznawac si
              > ę" otoczeniu co do sposobu zakupu czy lepiej kłamać.

              durne pytanie.
              a po co sie przyznawac ?
              ukradlas cos ?
              nie kupisz ty, kupi inny.
              • tajemniczydolnyslask123 Re: durne pytanie. 04.03.13, 00:30
                Pytanie nie jest durne. Część osób, niestety, takich nabywców traktuje jak złodziei, sępy i ludzi bez serca.

                Tez sie skłaniam do niemówniena o okolicznościach zakupu.
                • nobezkitu Re: durne pytanie. 04.03.13, 00:36
                  traktuje tak, bo czuja sie frajerami gdyz swoje mieszkanie przeplacili o 20%
                • odmieniona44 Re: durne pytanie. 05.03.13, 09:41
                  > Pytanie nie jest durne. Część osób, niestety, takich nabywców traktuje jak złod
                  > ziei, sępy i ludzi bez serca.
                  >
                  > Tez sie skłaniam do niemówniena o okolicznościach zakupu.

                  Chyba niepotrzebnie. Nabyłam na licytacji, co istotne z poprzednimi lokatorami. Pomogłam im znaleźć kolejne mieszkanie, zorganizowałam transport, wyprowadziłam.
                  Nigdy nie ukrywałam przed nikim w jaki sposób zostałam posiadaczką lokum i nigdy nie doświadczyłam złośliwości. Nie dybałam na ich własność, mieli ileś tam szans wcześniejsze rozwiązania problemów. Nie, nie miałam rozterek moralnych. Ba, nadal ich nie mam.
      • skrytapiromanka Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 21:43
        o 30-50% może by się opłacało. 10-20%? pfff, żart. wiesz dlaczego? te mieszkania zazwyczaj nie nadają się do remontu, one nadają się do totalnego remontu, włącznie z rozpierdzielaniem futryn, wymianą okien, usuwaniem grzyba, wymianą rur, podłóg... taniej wychodzi obecnie kupić nowe i sobie zrobić od podstaw. 20% które "zaoszczędzisz" wylecą na takim mieszkaniu szybciej niż się wydaje. stosunkowo nowe i niewymagające gruntownej rozpierduchy mieszkanie to może 5% tego rynku. wiem, bo macocha w tym siedzi.

        ocena moralna? nie ja kupię, kupi ktoś inny, albo nie kupi nikt, albo kupi "znajomek" prezesa za 1/4 wartości i dopiero wtedy dłużnik będzie miał problemy.

        nie kupiłabym tylko z tego powodu, o którym wyżej - najczęściej mieszkania w wielkiej płycie (niestety, rzadziej cegła), stare orurowanie, okablowanie, gaz zamiast prądu (piecyk w łazience, kicha), grzyb i smród, często nieciekawa okolica. "niestety", bogaci ludzie z apartamentami z nowymi oknami i drewnianą podłogą rzadko bankrutują.
    • senseiek Zdefiniuj moralnosc n/t 04.03.13, 00:27

      • akle2 Re: Zdefiniuj moralnosc n/t 04.03.13, 11:41
        Jeśli będzie wolne od jakichś wad prawnych, spadkobierców, pretensji osób trzecich itd a przy okazji mogłabym się przyczynić do tego, że wierzyciel otrzyma zapłatę, to moja moralność będzie miała się dobrze.
    • jan_hus_na_stosie2 ignoranci na tym forum 04.03.13, 00:34
      po prostu nie zakładają, że oni też kiedyś mogą zostać eksmitowani, bo przecież Polskę nie spotka los Hiszpanii, prawda? To niemożliwe!

      A oto kilka danych odnośnie Hiszpanii:

      Bezrobocie bije europejskie rekordy – osiągnęło 26% i rośnie, a w południowej Andaluzji przekroczyło już 30%. Co drugi młody Hiszpan nie ma pracy. Od stycznia do końca września 2012 r. wyemigrowało za chlebem 55 tys. ludzi. Gospodarka jest w recesji, w tym roku skurczyła się o 1,5%. W 2013 r. będzie podobnie (...)

      Według ocen Narodowego Banku Hiszpanii, wartość kredytów hipotecznych, które być może nie zostaną spłacone, wynosi 19,1 mld euro (w 2007 r. – 4,1 mld). Według różnych szacunków, od 2008 r. przeprowadzono 371-400 tys. eksmisji (...)

      Sytuacja wielu dłużników rzeczywiście jest dramatyczna. W Hiszpanii obowiązuje najbardziej restrykcyjne w Europie prawo dotyczące kredytów hipotecznych, wprowadzone jeszcze w 1909 r. Europejski Trybunał Sprawiedliwości określił je jako niezgodne z normami europejskimi. W Stanach Zjednoczonych dłużnik hipoteczny, który odda bankowi nieruchomość i ogłosi bankructwo, jest wolny od wszelkich zobowiązań. W Hiszpanii jest inaczej. Kredytobiorca odpowiada całym swoim majątkiem. Jeśli bank zabierze nieruchomość, której wartość spadła, do spłacenia pozostaje jeszcze znaczna część kredytu, przy czym bank ma prawo zająć pensję dłużnika. Ludzie tracą więc mieszkania i domy, mimo to do spłacenia mają jeszcze dziesiątki tysięcy euro. Nie mogą się wyrwać z pętli długów, rozpocząć nowego życia.


      źródło: media.wp.pl/kat,1022947,wid,15154095,wiadomosc.html?ticaid=1102a9&_ticrsn=5

      Ale spoko, żerujcie chciwcy na kłopotach innych a kiedyś was samych spotka to samo.

      • nobezkitu [...] 04.03.13, 00:39
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 00:44
          bawi cię bieda dzieci w Afryce?
          • nobezkitu Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 00:48
            bawi mnie wysylanie kilku groszy do afryki za pomoca roznych organizacji, czlowieczenstwo potwierdzone - mozna isc robic go** w zyciu
            pomijam juz fakt, ze z 80% tych pieniedzy trafia do roznych kacykow wiec wysylajac pieniadze na biedne dzieci w rzeczywistosci utrzymujesz dyktatorow ktorzy sa powodem biedy w ich kraju
            sie kolko zamyka
            • jan_hus_na_stosie2 Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 00:52
              rozumiem, że nie wysyłanie pieniędzy pomoże tym ludziom wyjść z biedy i zaprowadzi demokrację?
              • nobezkitu Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 01:01
                demokracja w afryce haha :)
                niewysylanie pieniedzy jest lepsze dla nich gdyz wysylanie nie poprawia ich warunkow zycia w dluzszej perspektywie a pogarsza w krotkoterminowej (finansowanie rezimow)
            • jan_hus_na_stosie2 Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 01:00
              poza tym nie widzę zasadniczego związku dzieci w Afryce z eksmisjami w Europie

              widzę natomiast niesprawiedliwość polegającą na tym, że banki, które powinny zbankrutować bo udzieliły kredytów ludziom, którym nie powinny udzielić nie bankrutują bo rządy państw ratują je pieniędzmi podatników, te same rządy nie chcą ratować tychże podatników gdy ci wpadną w kłopoty

              czyli:

              bank ma kłopoty -> rzad uratuje bank z twoich pieniędzy
              ty masz kłopoty -> bank wyśle na ciebie komornika, a rząd nie kiwnie palcem by ci pomóc

              • nobezkitu Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 01:06
                blednie zakladasz, ze ludzie to ciemna masa a banki to jakas wyrafinowana maszyna do krojenia kasy - kazdy kto bierze mieszkanie na kredyt powinien wiedziec, ze po pierwsze splaca co najmniej dwa razy tyle a po drugie w razie nieplacenia czeka go eksmisja
                proste zasady - nie wiem o co bol?
                jakis socjalista jestes jasiu? to wyjedz do uk - poznasz smak socjalizmu w pierwotnej postaci o jakiej lenin nie marzyl :)
                • jan_hus_na_stosie2 Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 01:17
                  oczywiście, że jestem socjalistą
                  • nobezkitu Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 01:20
                    Mozesz w skrocie powiedziec co to znaczy? Jest tyle definicji i pojec...
                    • jan_hus_na_stosie2 Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 01:26
                      państwo powinno chronić najsłabszych (ci najsilniejsi sobie poradzą) oraz powinno niwelować nierówności społeczne, mierzone w ekonomii najczęściej za pomocą współczynnika Giniego
                      • nobezkitu Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 01:40
                        jasio a czy Ty w ogole wiesz co to jest zmienna losowa? przeciez tam wystepuja szeregi, w tym linku ...
                        wlasnie panstwo chroni najslabszych w Twoim swiecie - ratujac banki panstwo ratuje nie tylko oszczednosci ale rowniez inne narzedzia finansowe powiazane np z Twoja emerytura, to jest wlasnie socjalizm a Ty jasiu proponujesz czysty kapitalizm czyli upadek niezaleznie od sytuacji i odpowiedzialnosc
                        powiedz szczerze - nie przemyslales tego do konca...
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 02:11
                          w moim świecie państwo nie ratuje banków, karze złodziei i złych polityków, a ratuje obywateli, przykład Islandia, która pomimo skutków kryzysu ma dużo niższe bezrobocie niż w Polsce "zielonej wyspie" :)


                        • triismegistos Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 08:24
                          Szkoda, że nie mogę tego zalajkować :)
                      • senseiek gry komputerowe RTS-y... 04.03.13, 02:32
                        > państwo powinno chronić najsłabszych (ci najsilniejsi sobie poradzą) oraz powin
                        > no niwelować nierówności społeczne,

                        Ja tam uwazam, ze panstwowi urzednicy powinno czerpac garsciami z komuterowych gier RTS- w ktorych pobieranie podatkow od ludzi jest najgorszym sposobem reperowania finansow i powoduje automatycznie pogorszenie ich nastrojow. Zamiast pobierania podatkow (czyli brania czegos za nic), powinno sprzedawac swoje uslugi i towary ludziom. Jakiekolwiek.
                        Kazdy czlowiek codziennie kupuje i zjada co najmniej cwiartke chleba ktora kosztuje 60 groszy.
                        60 gr * 40 mln ludzi * 365 dni = 9 mld zl wplywow rocznie.
                        Trzeba tylko te wplywy inteligentnie optymalizowac tak zeby pokryc koszty wyprodukowania tego towaru jak najmniejszym kosztem i miec jeszcze zysk. Kazdy biznesmen wie, ze im wiecej sie zamawia, tym mniejsza cene mozna wynegocjowac.
                        Skoro panstwo moze miec piekarnie, to moze tez miec swoje mlyny, swoje pola uprawne, swoje fabryki.. itd.
                        Tyle ze w polsce jest tendencja do zatrudniania na stanowiska przywodcze nieudacznikow, ktorzy maja zerowe pojecie o prowadzeniu biznesu, wiec zamiast zyskow fabryki firmowane panstwowo notorycznie przynosza straty.
                        Jak to jest ze prywatny przedsiebiorca potrafi z tego samego miec zysk, gdy panstwowy wlasciciel strate?! Nieudacznicy..
                        I dlatego sie sprzedaje fabryki, zeby do nich notorycznie nie doplacac.
                        Kupuje prywaciarz, i nagle fabryka zaczyna przynoscic zysk. Istny cud.
                        To nie mozna bylo tego "prywaciarza" zatrudnic jako doradce ktory by powiedzial co nalezy zrobic zeby zaczela przynosic zysk?!
                        • grassant Re: gry komputerowe RTS-y... 04.03.13, 12:29
                          jeszcze niedawno państwo miało niemal wszystko (w tym środki produkcji) w swoim ręku. Co było w sklepach? komu żyło sie dobrze? dlaczego ludzie marzyli o zmianach?
                          • senseiek Re: gry komputerowe RTS-y... 04.03.13, 14:14
                            > jeszcze niedawno państwo miało niemal wszystko (w tym środki produkcji) w swoim ręku.

                            Oni to ukradli w znacznej czesci..
                            Znacjonalizowali fabryki, ziemie ukradli, ktore byly czyjes w pierwszych latach powojennych.

                            Panstwo moze/powinno tworzyc fabryki od zera, na uczciwych zasadach, zatrudniajac jak najlepszych fachowcow, ktorzy dobrze wynagrodzeni sprawia, ze bedzie wydajna i dobrze prosperujaca w przyszlosci. Jesli na tym etapie sie oszczedza na inteligencji ktora ma obmyslic technologie, to cale przedsięwzięcie moze okazac sie fiaskiem..
                            W stylu - budowy autostrady.. skoro pieniadze z przetargu nie starczaja na jej zbudowanie..
                            Tutaj pokazali sie idioci nie-PRL-owcy - bo powinno sie zakontraktowac materialy na budowe na pare lat z gory przez panstwo, a nie kazac budowlancom kupowac je na wolnym rynku, bo wtedy beda konkurowac ze soba cenowo, przez co wywinduja ceny tychze materialow.
                            Ja bym kupil cementownie/albo ja zbudowal, kupil kopalnie/zbudowal nowe kopalnie. I to one by dostarczaly materialy budowlane dla autostrad - przeplyw towaru bez potrzeby konkurowania o niego na wolnym rynku..
                            Nie byloby inflacji cen na polprodukty ktorych potrzeba do budowy.

                            > Co było w sklepach? komu żyło sie dobrze? dlaczego ludzie marzyli o zmianach?

                            Ojj, nie rozumiesz ekonomii..
                            Gierek wzial kredyty za ktore mial nakupic technologie zebysmy stali sie konkurencyjni. A zamiast wydawac pieniadze na sprzet to nakupili za to jedzenia i towarow luksusowych ktore wrzucili na rynek lokalny, przez co ludzie przez stosunkowo krotki okres czasu mieli banany, pomarancze itp. luksusy. Az pozniej doszlo do momentu w ktorym trzeba bylo zaczac splacac zaciagniete kredyty. Polska jako kraj rolniczy musiala warzywa, owoce, mieso i inny towary ktore polska produkowala musiala oddawac do exportu zeby pozyskac pieniadze na splate dlugu zagranicznego, wiec nie miala juz nic na rynek lokalny, stad pustki w sklepach i ogolne pogorszenie nastroi spolecznych..

                            Ludzie u wladzy w PRL-u byli idiotami, prostymi chlopami ze wsi, robotnikami, co to nigdy nie schanbili sie mysleniem, nie mowiac juz o studiowaniu, wiec efekt mogl bys jeden jedyny..

                            Gdyby Gierek nie wzial kredytow, lub wydal je na to na co zostaly zaciagniete tzn nowoczesne technologie, to by PRL nie upadl, bo nie mialby powodu upadac..
                            • grassant Re: gry komputerowe RTS-y... 04.03.13, 14:52
                              prawda jest niestety inna :))) za Gierka powstało mnóstwo zakładów i fabryk, które produkowały, tyle, że niewiele z tego dawało się sprzedać za twarde waluty, bowiem tamtejsze rynki były i są, jak zwykle nasycone, a firmy wykorzystują powiedzmy w połowie swoje zdolności produkcyjne.
                              • senseiek Re: gry komputerowe RTS-y... 04.03.13, 15:43
                                > prawda jest niestety inna :))) za Gierka powstało mnóstwo zakładów i fabryk, k
                                > tóre produkowały, tyle, że niewiele z tego dawało się sprzedać za twarde waluty
                                > , bowiem tamtejsze rynki były i są, jak zwykle nasycone, a firmy wykorzystują p
                                > owiedzmy w połowie swoje zdolności produkcyjne.

                                Za Gierka moglismy sie stac dla Europy tym czym sa Chiny dla swiata teraz. Mielismy mikroskopijne koszty roboczogodziny pracownika.
                                Tyle ze u nas rzadza kolesie ze zwiazkow.
                                Gnidy ktore zniszcza kazdy biznes i kazda fabryke..
                      • mila2712 Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 20:58
                        Jasiu
                        marnujesz się, trzeba było ekonomię studiować. Na polityce społeczno - gospodarczej byłbyś w swoim żywiole :p
              • grassant Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 12:26
                czyli najlepsza formuła: budować i rozdawać mieszkania za darmo? To chyba tylko w Korei Płn. sprawdza się. Co prawda u nas rząd rozdał niedawno kilkaset tysięcy mieszkań lekką ręką.
      • triismegistos Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 08:21
        Jasiu, nie obraź się, aleś po prostu głupi. Jeśli banki będą się wykładać na kredytach to cudnie spowolnią gospodarkę. Ergo, w efekcienwięcej ludzi zostanie bez pracy. Czy to będzie wobec ciebie moralne?
        • jan_hus_na_stosie2 Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 20:00
          triismegistos napisała:

          > Jasiu, nie obraź się, aleś po prostu głupi. Jeśli banki będą się wykładać na k
          > redytach to cudnie spowolnią gospodarkę.

          banki to największa zakała gospodarki, niczego nie produkują i drukują pieniądze z powietrza (poczytaj sobie o kreacji pieniądza przez banki)
      • leniwy_pierog Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 08:28
        Te kłopoty nie biorą się znikąd. Jakoś znakomita większość ludzi nie zadłuża się tak, ze muszą być eksmitowani. Przypadki, kiedy kto wpada w długi, bo np. ktoś w rodzinie zaczyna być bardzo ciężko chory są rzadkie. Znacznie częściej to są dwa zupełnie inne typy długów. 1 - nic nie umiem, nie mam wykształcenia, ale machnę sobie 5 dzieci, bo lubię się bzykać bez zabezpieczenia. A państwo niech mi da, przecież ja sobie muszę fajeczki zajarać, komórkę każdy dzieciak mieć musi. A mieszkanie mi się należy, płacić nie będę i co mi zrobicie. Z tym, że tacy ludzie rzadko są eksmitowani z mieszkań własnościowych, więc raczej kupić nic nie można.
        2 typ dłużników to są po prostu bezmyślne istotny, które muzą zaimponować otoczeniu luksusem na kredyt. Nie posiedzi taki na wynajmowanym i nie odłoży kasy, tylko (jak była taka możliwość) weźmie kredyt na 110 proc. wartości mieszkania, bo przecież trzeba urządzić w IKEI, żeby psiapsiułkom szczeki z wrażenia opadły. Do tego trzy karty kredytowe i raz w tygodniu szopping, bo przecież trzeba mieć. Jeszcze tylko jakieś zgrabne autko na raty, plazma, i jedziemy. A potem wielki płacz, bo ktoś na cudzym nieszczęściu żeruje, jak taka dziumdzia czy bezmózgi typek tracą pracę, albo i bez tego nie dają rady ze spłatami.
        • triismegistos Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 09:33
          Zaimponowała mi szybkość, z jaką moja odpowiedź została wycięta :D
          Może więc inaczej. Jest jeszcze trzeci typ dłużnika, klienci Pewnego Banku. Kto chce wiedzieć jakiego to na privie :)
        • berta-death Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 11:56
          Te eksmisje nie są wynikiem tego, że ktoś wziął więcej niż mógł spłacić, zwłaszcza przy zaciąganiu dużych kredytów, ludzie aż tak głupi nie są. Tym bardziej banki. Dla banku to też żaden biznes zlicytować komuś dom, czy mieszkanie, bo i tak nigdy nie odzyska swoich pieniędzy w 100%.
          Zabawa na tym polega, że ludzie nie przewidują tego, że kiedyś dobra passa może się skończyć i np stracą dobrze płatną pracę albo wszystko wokół tak podrożeje, że jak zakupią produkty podstawowej potrzeby, to na spłatę kredytu nie będzie ich stać. Tak stało się w USA z bańką kredytową. Ktoś wpompował w rynek trochę kasy, dzięki czemu ludzie nagle i niespodziewanie zaczęli więcej zarabiać. Nieproporcjonalnie do swoich kwalifikacji. I wszystkie autorytety wmawiały im, że to efekt postępu, rozwijającej się gospodarki i będzie trwało wiecznie. A potem wszystko wróciło do normy, łącznie z dochodami i nie było już z czego tych kredytów spłacać.
          • leniwy_pierog Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 12:41
            To o czym piszesz to właśnie głupota. Mając świetne zarobki nie trzeba zakredytowywać się po uszy. Można kupić mniejsze mieszkanie, dzięki czemu poza spłacaniem rat można też oszczędzać. A wtedy ewentualna utrata pracy nie oznacza utraty płynności finansowej. Ale po co pomyśleć, jak można znajomym zaimponować apartamentem, plazmą, nowym samochodem i codziennie lanczem w modnej knajpie. Wszystkie znane mi osoby, które mają problemy z zadłużeniem były po prostu w absolutnie bezmyślny sposób rozrzutne. Gdy by żyły trochę skromniej to problemów by nie było.
            Dla mnie to oczywiste, ze biorąc kredyt trzeba brać pod uwagę stratę pracy. Przecież to nie jest zdarzenie tak rzadkie, że aż nieprawdopodobne.
            Dlatego nie widzę nic złego w tym, że mądrzejszy skorzysta i kupi taniej mieszkanie należące wcześniej do głupiego.
            • berta-death Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 13:44
              To raczej nie chodzi o utratę pracy, tylko o nieumiejętność przewidzenia, że prosperity się skończy, że to co jest to ewenement, który nie będzie trwał wiecznie i raczej już się nie powtórzy.

              Czyli nagle i niespodziewanie miasteczko zaczęło przeżywać rozkwit ekonomiczny, ludzie zaczęli więcej zarabiać, Mr Smith, pracownik lokalnej fabryki, który od lat zarabiał 20$/h teraz nagle dostał podwyżkę albo nową pracę i zarabia 40$ i inni podobnie. Mają zatem więcej pieniędzy na wydawanie i tym samym dają zarobić innym. Jednym z tych innych jest Mrs Jones, właścicielka zakładu fryzjerskiego i jej mąż właściciel sklepiku z antykami. Teraz każda dama z miasteczka chodzi co tydzień do fryzjera a ludzie zamiast tandety kupują pamiątki z czasów wojny, bo to się stało modne. W związku z tym ich dochody rosną, nigdy wcześniej nie mieli takich pieniędzy i nigdy wcześniej nie było ich stać na kredyt na dom. Nie są ekonomistami, nie wiedzą dlaczego nagle wszystkim na około zaczęło się lepiej powodzić, nie wiedzą czy to chwilowo czy na zawsze. Być może pamiętają, że w latach 50 ich rodzice doświadczyli podobnego cudu gospodarczego, który wcale nie zakończył się krachem tylko po wielu latach umarł śmiercią naturalną. Do tego uniwersyteccy profesorowie będący rządowymi doradcami twierdzą, że kredyty są ok i trzeba je brać, banki potwierdzają zdolność kredytową tych ludzi i dają im kasę na dom.
              Aż tu nagle po kilku latach wszystko runęło. Miejsca pracy polikwidowano, ludzie wrócili do starych zarobków, small businessy przestały przynosić dochody umożliwiające spłatę kredytów i bańka pękła. I czy na pewno jest to wina tych szarych ludzi, którzy zostali z długami?
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 12:59

            berta-death napisała:

            > Te eksmisje nie są wynikiem tego, że ktoś wziął więcej niż mógł spłacić, zwłasz
            > cza przy zaciąganiu dużych kredytów, ludzie aż tak głupi nie są. Tym bardziej b
            > anki. Dla banku to też żaden biznes zlicytować komuś dom, czy mieszkanie, bo i
            > tak nigdy nie odzyska swoich pieniędzy w 100%.
            > Zabawa na tym polega, że ludzie nie przewidują tego, że kiedyś dobra passa może
            > się skończyć i np stracą dobrze płatną pracę albo wszystko wokół tak podrożeje
            > , że jak zakupią produkty podstawowej potrzeby, to na spłatę kredytu nie będzie
            > ich stać. Tak stało się w USA z bańką kredytową. Ktoś wpompował w rynek trochę
            > kasy, dzięki czemu ludzie nagle i niespodziewanie zaczęli więcej zarabiać.

            To nie do końca tak. Bańka pojawia się nie ze względu na lepsze zarobki.
            Bańka pojawia się ZAWSZE ze względu na skokowy wzrost możliwości finansowania zakupów kredytem. Kredytem, co do którego kredytodawca powinien wiedzieć że będzie w perspektywie lat 20 ryzykowne.
            Ale ponieważ agencje i instytucje rządowe wywierają wplywy i dają naciski, a jednoczesnie żądza zysku w działach inwestycyjnych które mogły sprzedawać ryzykowne kredyty jako pewne, co było umożliwione przez agencje ratingowe które powinny być niezawisłe...

            człowiek biorący kredyt nie jest ekspertem, system bankowy powinien być odporny na ich naiwność i zachłanność bankowców.

            Ale seria bankructw pośredników kredytowych pokazuje że branża, choć teoretycznie "ekspercka" nie jest mądrzejsza od laików z internetowych forów.
            • grassant Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 13:24
              sprzedający ma zastanawiać się, czy stać kupującego na dany towar? :)
              to kupujący biorąc rzecz na kredyt sięga po coś, na co nie zarobił :))
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 13:31

                grassant napisał:

                > sprzedający ma zastanawiać się, czy stać kupującego na dany towar? :)
                > to kupujący biorąc rzecz na kredyt sięga po coś, na co nie zarobił :))

                Sprzedający o to nie dba, co innego udzielający kredytu. Jego ryzyko biznesowe jest wprost oparte na właściwym okresleniu zdolności płatniczych klientów na przestrzeni 35 LAT!.
                • grassant Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 14:48
                  a cóż innego, jak nie sprzedażą ratalną pieniędzy jest kredytowanie?
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 14:52

                    grassant napisał:

                    > a cóż innego, jak nie sprzedażą ratalną pieniędzy jest kredytowanie?

                    To nie tak. Oddzielmy sprzedaż od finansowania. Najczesciej nawet w sklepach dwa rózne podmioty sprzedają i "udzielają rat".
                    Ja mogę od ciebie mieszkanie na kredyt kupić - ty dostaniesz gotówkę, wiec jako sprzedawca się tym nie martwisz. Martwi się bank który mi pożyczył.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 19:56
          leniwy_pierog napisała:

          > Jakoś znakomita większość ludzi nie zadłuża si
          > ę tak, ze muszą być eksmitowani.

          znakomita większość ludzi nie jest samotnymi matkami -> wniosek, nie pomagajmy samotnym matkom

          znakomita większość ludzi nie bierze udziału w wypadkach drogowych -> wniosek, nie wydawajmy pieniędzy na poprawę bezpieczeństwa na drogach

          etc.

          Oto Twój naiwny sposób myślenia...

          Hiszpania jest krajem pod względem wielkości i liczby ludności jest podobna do Polski (no może trochę wieksza), codziennie w tym kraju dochodzi do 182 eksmisji!

          źródło: www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/fala-eksmisji-w-hiszpanii-182-rodziny-dziennie,296789.html


          W ciągu ostatnich 6 lat w tym kraju eksmitowano z mieszkań za długi 400 tys. rodzin, jeśli tylko liczyć na rodzinę 2,5 osoby (ostrożne szacunki), to oznacza, że na bruk wyrzucono około miliona ludzi! Czy milion eksmitowanych ludzi to margines? To sporadyczne przypadki?

          I chciałbym zauważyć, że liczba eksmisji nie spada... bezrobocie również...

      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ignoranci na tym forum 04.03.13, 08:48

        jan_hus_na_stosie2 napisał:

        > po prostu nie zakładają, że oni też kiedyś mogą zostać eksmitowani, bo przecież
        > Polskę nie spotka los Hiszpanii, prawda? To niemożliwe!

        > Ale spoko, żerujcie chciwcy na kłopotach innych a kiedyś was samych spotka to s
        > amo.


        możesz wyjaśnić związek pomiędzy zakupem mieszkania na licytacji a szansą że kupca spotka to samo?
        Ja bym powiedział że osoby kupujące mieszkania na licytacjach POMAGAJĄ bankrutom którzy musieli mieszkanie oddać. Im więcej kupujących, tym większa cena, tym mniej długu zostanie.
    • lipsmacker Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 10:01
      Zabawni jestescie. W momencie aukcji komorniczej dramat wlascicieli juz sie dokonal (bank wzial w posiadanie mieszkanie/dom) i empatia kupca nic tu nie pomoze. Nie kupisz Ty, kupi kto inny, normalna rzecz, w dodatku jednostkowa.
      • pelissa81 Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 19:14
        I dokladnie to jest podsumowaniem. Sprzedaz jest tylko wisienka na torcie, bo wlasciwie calosc juz sie dokonala. Mieszkanie przejete, teraz juz tylko ile dlugo do splacenia. Im wyzsza cena zakupu tym lepiej dla poprzednich wlascicieli, bo o tyle maja mniejszy dlug.

        Swoja droga - sami tez mogli mieszkanie sprzedac za zapewne wyzsza cene. Komornik zawsze jest ostatecznoscia i zanim wejdzie, duzo wody uplywa...
    • berta-death Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 11:59
      Ja bym się obawiała reakcji sąsiadów. Chyba, że to nie ja musiałabym tam potem mieszkać, albo żeby to było na zasadzie tanio kupie drogo sprzedam. Ludzie różnie podchodzą do takich kwestii, niewykluczone, że będą wiedzieli, ze mieszkanie zostało zlicytowane, mogli być w dobrych stosunkach z poprzednimi lokatorami. Po co się na ostracyzm narażać. O ile tylko ostracyzmem to się skończy a nie jakimiś atakami.
    • allerune Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 12:27
      Nie kupiłbym w przypadku gdyby mieszkanie należało wcześniej do kogoś znajomego, kto mógłby mieć do mnie potem żal. W każdym innym przypadku uważam, że nie ma tu wcale kwestii etycznych, oficjalny właściciel (np. bank) sprzedaje swoją własną nieruchomość... proste.

      Zastanawiacie się, czy powojenny dom, w którym macie mieszkanie komunalne, nie należał kiedyś do wymordowanej na wojnie rodziny żydowskiej? Czy moralne jest zamieszkiwanie tam, jeśli gdzieś mogą być żyjący spadkobiercy, którym ten dom się należy? Z tego co widzę, to większość uzna spadkobiercę za niemoralnego gdy upomni się o swoją własność...
      • grassant Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 12:33
        dokładnie!!! :)))) to taka moralność i taka logika. to jest moralne co jest dobre dla mnie hehe.
        • thelma333.3 Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 13:47
          co to jest zly uczynek?
          jak ktos kalemu ukrasc krowe
          a co to jest dobry uczynek?
          jak kali komus ukrasc krowe
          :-)
          • allerune Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 15:26
            a najgorsze jest gdy taka pokręcona moralność służy niektórym posłom jako źródło dla ich głosów :P

            "bo tak im podpowiada sumienie"
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 20:14
      Ciekawe jest to, że w Polsce większość młodych Polaków nie stać na własne mieszkanie, ceny mieszkań w takiej Warszawie są jednymi z najdroższych w Europie (w stosunku do zarobków).

      Ale Polacy zamiast wystąpić przeciwko systemowi tylko czekają aż jakiemuś innemu Polakowi podwinie się łapa i go eksmitują, wówczas będzie okazja zarobić na czyimś nieszczęściu i kupić jego mieszkanie 10-20% taniej....

      • mila2712 Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 21:02
        jan_hus_na_stosie2 napisał:

        > Ciekawe jest to, że w Polsce większość młodych Polaków nie stać na własne miesz
        > kanie, ceny mieszkań w takiej Warszawie są jednymi z najdroższych w Europie (w
        > stosunku do zarobków).

        To przeprowadź się do Wielkopolski ( Poznań lub okolice )
        >
        > Ale Polacy zamiast wystąpić przeciwko systemowi tylko czekają aż jakiemuś innem
        > u Polakowi podwinie się łapa i go eksmitują, wówczas będzie okazja zarobić na c
        > zyimś nieszczęściu i kupić jego mieszkanie 10-20% taniej....
        >
        a to jest dalece niesprawiedliwe, jeżeli jest okazja by kupić taniej to dlaczego nie skorzystać ja tu żerowania na cudzym nieszczęsciu nie widzę
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 22:01
        > Ale Polacy zamiast wystąpić przeciwko systemowi

        HEHEHE :D :D
        Już raz przeciwko systemowi wystąpili. I z tego co słyszę to był to błąd, bo kiedyś mieszkania były dla każdego młodego...
    • mila2712 Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 21:56
      tajemniczydolnyslask123 napisała:

      > Jak oceniacie takich nabywców? Chodzi mi o aspekt moralny/etyczny.

      Nie ma w tym nic niemoralnego i nieetycznego.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 22:25
        mila2712 napisała:

        > Nie ma w tym nic niemoralnego i nieetycznego.

        niektórzy są innego zdania :)
        • mila2712 Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 22:30
          Tak czytałam, wiem masz inne zdanie na tem temat :)
          Jeżeli kupię okazjonalnie mieszkanie to jest w tym coś złego ? Mam określoną kwotę pieniędzy i korzystam. Nie mówię tu o cwaniaczkach, którzy próbują się w ten sposób dorobić

          Ze też masz tyle energii aby do 2 w nocy dyskutować.

          Tylko Jasiu na Boga co masz do hiszpańskich strażaków i Katalonii ?
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 22:33
            mila2712 napisała:

            > Tylko Jasiu na Boga co masz do hiszpańskich strażaków i Katalonii ?

            podziw, szacunek i uznanie :)

            • mila2712 Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 04.03.13, 22:38
              Ulżyło mi
              myślałam że dostanę po głowie tak jak za Pana Rysia :)

              Ja poznałam Katalończyków i byłam w Klatalonii . Mam ogromny szacunek dla ich odrębności, dumy i dążenia do niepodległości. Cudne miejsce i wspaniali ludzie.

              Jasiu informatyku ekonomisto :)
              • simply_z Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 23.03.13, 20:52
                a ja za nimi nie przepadam .
                • mila2712 Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 23.03.13, 20:56
                  simply_z napisała:

                  > a ja za nimi nie przepadam .

                  Dlaczego ?
    • kol.3 Re: Kupno mieszkania na licytacji komorniczej 24.03.13, 08:31
      Mój znajomy kupił kiedyś działkę z domkiem, od właściciela, bo za moment bank by ją zlicytował za długi.
      Siłą rzeczy trochę zapoznał się z historią zadłużenia. Wynikało z tego, że ludzie potrafią być horrendalnie rozrzutni, na zasadzie, nie piorę starych ciuchów, kupuję nowe, jadąc na wczasy nie wynajmuję kwatery, tylko nocuję w najdroższym **** hotelu -
      i na to wszystkie biorą sześciocyfrowe kredyty, pod zastaw nieruchomości, na rozkurz.
      Nie ma się co dziwić że komornik wchodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka