triismegistos
19.03.13, 14:39
Co jakiś czas przewijają się tutaj dyskusje i higienie osobistej. Niektórzy piszą, ze przysznicują się co kilka dni jeno, a na co dzień wystarcza im mycie części "strategicznych". Z powodu awarii odpływu od brodzika nie byłam się dzisiaj w stanie normalnie umyć, tylko musiałam wykonać taką gimnastykę nad umywalką. Zajęło mi to znacznie więcej czasu, niż szybki prysznic, lazienka wygląda jakby zalało ją tsunami ja się czuje zdecydowanie nieświeżo. Zastanawiam się, jak tych czynności dokonują ci, którzy to robią stale?