Dodaj do ulubionych

Pierwsze święta z teściami

23.03.13, 12:20
Witam zadałam to pytanie też na innym wątku ale bardzo proszę o radę.
Jedziemy z mężem i roczną córką pierwszy raz na Święta do teściów na parę dni, to dobrzy ludzie ale po tych wizytach jestem wykończona i zdenerwowana. Wszystko się układało dopóki tuż przed ślubem nie zaszłam w ciążę moi rodzice skakali z radości teściowie coś mruknęli do mojego narzeczonego "przynajmniej synu wiemy, że zdrowy Jesteś" nie było nawet "gratulacje".
W przygotowania do ślubu bardzo się zaangażowali potem zrobiłam badania okazało się, że spodziewamy się córki i że dziecko jest zdrowe to zaczęło się marudzenie, że czemu nie syn, że córka nazwiska nie odziedziczy, nie cieszyli się. Imię, które wybraliśmy też się nie podobało. Ciążę źle znosiłam były omdlenia i inne problemy nie zainteresowali się.
Naprawdę nie potrafię o tym zapomnieć mam uraz wiem, że w przyszłości jeśli będę w ciąży będzie to samo.
Po porodzie zakochali się we wnuczce. Teściowa bardzo się zmieniła, liczy się z moim zdaniem zanim małej coś poda o wszystko się mnie pyta. Problem jest z teściem ponieważ podczas wizyt tam siedzi mi non stop na głowie i udziela "dobrych rad", non stop gada i mi przeszkadza nie zapyta czy czegoś mi nie podać np kiedy karmię małą lub czy jej nie zabawiać żeby zjadła on siedzi obok rozwalony na kanapie i cały czas mnie poucza. Jak podaję małej wodę do picia to dziwi się, że nie dodaję cukru i mówi, że będzie w tajemnicy przede mną dodawał i dziecku podawał. Kiedy lulam małą drze się bo "trzeba dziecko przyzwyczajać do hałasu". Krytykuje wszystko, ostatnio na pierwszych urodzinach córki krytykował przy wszystkich prezenty od moich rodziców. To jest typ człowieka, który nie jest w sumie żadnym autorytetem ale uważa, że zna się na wszystkim i wszystkich musi pouczać nawet robotników na ulicy jak mają ocieplać bloki.
Mąż parę dni temu pojechał do rodziców i porozmawiał z nim zwrócił mu uwagę i poprosił o nie wtrącanie się i nie krytykowanie, teść wszystkiego się wyparł. Ale ja czuję, że przez te parę dni tam spędzone nic się nie zmieni. Na szczęście nie mieszkamy razem i widujemy się raz na parę miesięcy ale proszę o radę jak mam ten czas przetrwać bo nic nie poradzę na to, że już się stresuję i jeżę bo to gadanie mi cały czas nad głową bardzo przeszkadza i denerwuję mnie a też chciałabym mieć spokojne Święta ale obawiam się, że w końcu nie wytrzymam i zrobię awanturę.
Obserwuj wątek
    • paco_lopez Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 12:45
      wyobraź sobie, że to tylko chwila.
      • cafe_latte80 Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 13:02
        Ja sobie nawet wyobraża, że każda sekunda przybliża mnie do końca wizyty ale jestem mega wypruta to czymś takim i mam wrażenie, że zaciskanie zębów też nie pomoże bo to się nasila
        • kalllka Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 13:11
          no to wyobraz sobie bez zaciskania zebow.


          ( teraz ty, pako)
          • cafe_latte80 Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 13:13
            Taaa łatwo powiedzieć......
            • kalllka Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 13:16
              bardzo latwo zrobic, bardzo
              (nie wolno zostawiac sobie wielokropkow)
            • bez_przekazu Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 13:19
              jesli nazwalas corke Lena to trzymam strone tesciow:)
              jesli chcesz miesc spokojne swieta to siedzw domu, tylko pamietaj,ze na te swieta trzeba cos przygotowac, a przy malym dziecku nie jest to latwe. chociaz....ja tez kiedys mialam male dziecko, pracowalam i nikt mi swiat nie przygotowywal, a ty pewnie siedzisz w domu to masz duzo czasu:)
              ps. jesli maz odziedziczyl charakter po ojcu to wspolczuje.

              cafe_latte80 napisał(a):

              > Taaa łatwo powiedzieć......
              • kalllka Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 13:27
                > 'a ty pewnie siedzisz w domu
                > to masz duzo czasu:)'

                w jakim sensie,,, bez_przekazu?
                • cafe_latte80 Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 13:49
                  Ano właśnie?
                  • bez_przekazu Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 17:20
                    co ano?
                    odpowiedz masz wyzej, nie lubie sie powtarzac.

                    cafe_latte80 napisał(a):

                    > Ano właśnie?
                • bez_przekazu Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 17:20
                  w sensie,ze nie pracuje poza domem, tylko w domu. tak trudno to zrozumiec?

                  kalllka napisała:

                  > > 'a ty pewnie siedzisz w domu
                  > > to masz duzo czasu:)'
                  >
                  > w jakim sensie,,, bez_przekazu?
                  • kalllka Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 17:30
                    bardzo latwo zrozumiec, ze ma duzo czasu

                    lecz zestawiajac z twoim przykladem, sposobem wykorzystania, wyszlo, ze ma go za duzo.
              • simply_z Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 20:05
                Lena lepsze niż Antonina;)
        • grassant Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 10:03
          mam wrażenie, że zaciskanie zębów też nie pomoże bo to się nasila

          spróbuj zaciskania kegla.
    • horpyna4 Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 14:42
      Skoro masz męża po swojej stronie, to powiedz mu, że za dużo zdrowia kosztują Cię te wizyty i jeżeli teść znów będzie się tak zachowywać, to przestaniesz tam jeździć.

      A co to znaczy, że "teść wszystkiego się wyparł"? To on tak gada tylko wtedy, jak jesteście bez świadków? Zainwestuj w dyktafon, przyda się. I jeżeli będziesz miała włączony dyktafon, to bardzo poprawi Ci się humor w obecności teścia. Im bardziej będzie chciał Ci dokuczyć, tym bardziej będziesz się cieszyć na myśl, że potem będzie się wstydził tego, co zostało nagrane...
      • triismegistos Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 14:49
        Ja się domyślam co to znaczy, Po prostu zagadniety o niefajne zachowania zrobił minę niewinnej panienki i powiedział coś w rodzaju "ja? a skad, wywawało jej się/lłamie/przewrażliwiona jest".
        To standard u takich toksyków.
        • cafe_latte80 Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 15:17
          Exactly! Zwykle mówi to gdy Jesteśmy sami nawet nie specjalnie tylko inni mają często coś do roboty poza siedzeniem na kanapie i nie wsłuchują się w rozmowy w domu. Ale tu i moi rodzice poczuli się nie fajnie bo im się po prostu przykro zrobiło. Nie wyobrażam sobie, że bym krytykowała prezent od teścia. Jemu się wydaje, że świat czeka na jego komentarze i opinie zarówno ja jak i ci ocieplający blok i ogólnie cała ludność. Teść twierdził, że ostatnio się przyczepił do obcego faceta, który na dworze uczył swoje dziecko chodzić za pomocą specjalnych szelek, że prowadza go jak psa. Wtrąca się w nie swoje sprawy i nie rozumie, że innych jego zdanie nie interesuje i nie czekają na jego aprobatę. Chyba nie może zaakceptować też, że Jesteśmy samodzielni i dajemy sobie radę z wychowaniem dziecka i nie potrzebujemy jego komentarzy. Co innego gdyby spytał czy zasugerował coś a on się nie ruszy z kanapy tylko pieprz stamtąd non stop farmazony.
          • kalllka Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 17:49
            z calym szacunkiem latte ale stwierdzenie,
            Jesteśmy samodzielni i dajemy sobie radęw twoim-pojedynczym przypadku z tesciem ,nie moze byc uzyte.
            niemniej kazdemu wolno popieprzyc strony, a farmazony kazdy jak z wał tak
            sobie moze.
    • marguy Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 16:50
      cafe,
      przede wszystkim zapisz postepowanie na twardym dysku w swoim mozgu i cale zycie sie staraj zeby nie stac sie taka sama.
      Poczawszy od pewnego wieku niektorym ludzieom (szczegolnie tym, ktorzy tak naprawde niczego nadzwyczajnego w zyciu nie dokonali) wydaje sie, ze wraz z uplywem czasu nabrali doswiadczenia. Niestety, tylko sie im zdaje wiec nie licz na cud i po prostu nie zwracaj uwagi na zachowanie tescia.

      I ciesz sie, ze to tylko kilka dni a nie codziennosc.
    • aka667 Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 18:03
      nakręcasz się i tyle, piszesz w swojej głowie scenariusze co teściu będzie gadał z tej swojej kanapy zamiast jechać na żywioł, bez uprzedzeń - a jak trafią się komentarze pouczające to reagować na bieżąco, a nie chować w sobie urazę do następnego spotkania za kilka miesięcy.

      nie lubisz tych ludzi, bo nie zareagowali na ciążę tak jak się tego spodziewałaś. ludzie są różni po prostu - dość łatwo zrozumieć, że na ciążę synowej inaczej się reaguje niż córki albo po prostu takie mają stosunki w rodzinie i tego nie zmienisz. może wyjaśnij to z nimi skoro ma się to rzucać cieniem na całe twoje życie..
      • loginoftheyear Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 18:34
        aka667 napisał:

        - dość łatwo zrozumieć, że na ciążę synowej inacze
        > j się reaguje niż córki

        tak? czy to ma znaczyc, ze zdrowie przyszlego dziecka corki jest wazniejsze niz zdrowie przyszlego dziecka syna? i to takze dosc latwo zrozumiec?
        bo mi jakos nie.
        • aka667 Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 18:37
          loginoftheyear napisał(a):

          > aka667 napisał:
          >
          > - dość łatwo zrozumieć, że na ciążę synowej inacze
          > > j się reaguje niż córki
          >
          > tak? czy to ma znaczyc, ze zdrowie przyszlego dziecka corki jest wazniejsze niz
          > zdrowie przyszlego dziecka syna? i to takze dosc latwo zrozumiec?
          > bo mi jakos nie.

          tak, napisałam też że dzieci synowej zwykło się jadać na kolacje a z ich kości robić naszyjniki.
        • grassant Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 10:07
          to zależy, które geny przeważają u dziecka.
    • samuela_vimes Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 18:12
      ja bym w życiu nie pojechała i nie słuchała tej całej szopki, mąż powinien zrobić to samo, dopóki baranki nie zmądrzeją
    • akle2 Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 18:40
      No to nie jedź tam na kilka dni tylko na jeden dzień, tłumacząc, ze przecież Twoi rodzice też chcą pobyć z Tobą i wnuczką.
    • stara-a-naiwna Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 18:45
      pomysł z nagraniem nie jest zły (zawsze będziesz miała dowód, ze to nie twoje fanaberie tylko stwierdzalny fakt)


      no i dla kurtuazji bym pojechał - jakoś mam poczucie, ze wypada (twojemu facetowi będzie przykro jak olejecie jego rodziców - jacy by nie byli innych nie ma)
      Posiedzieć ile trzeba i z powrotem do domu bez jakiegoś rozsiadania się itp.


      • grassant Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 10:10
        stara-a-naiwna napisała:
        > pomysł z nagraniem nie jest zły (zawsze będziesz miała dowód, ze to nie twoje f
        > anaberie tylko stwierdzalny fakt)

        Taki dowód moiżna nawet w sądzie przedstawić, w przypadku rozwodu, czy poważniejszych zadrażnień, tylko nie wiem, czy sad go uzna:(
    • berta-death Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 18:56
      Co ty się przejmujesz jakimś świrem. Albo demencja albo jakieś inne odchylenie. Im będzie starszy tym to się pogłębi. Naucz się to olewać, jednym uchem wpuszczać drugim wypuszczać. Jak zacznie coś bełkotać, pokiwaj głową, powiedz tak, świstak siedzi i zawija je w te sreberka, i rób swoje. Zawsze możesz sobie na uszy mp3 założyć jak jesteś z nim sam na sam, przynajmniej będziesz miała się z czego pośmiać. Wiesz jak zabawnie wygląda człowiek który mówi a głosu nie słychać, albo zamiast głosu jakaś muzyczka leci w tle? A on np jeszcze gestykuluje, tak jak w niemym kinie. On się nie zmieni, to trwały defekt mózgu. Jak chcesz być złośliwa to co najwyżej możesz w rodzinie opowiadać anegdotki o stukniętym teściu. Wyciągaj z jego zachowań wszystko co śmieszne, podkoloryzuj i rób stand upa.
      • mal-sia Re: Pierwsze święta z teściami 26.03.13, 22:11
        właśnie:) berta dobrze pisze.Jechać trzeba, bo jak sie jest w małżeństwie to trzeba wielu poświeceń z obu stron.Najważniejsze to olać teścia i niech spada :)Ja to wogle nie lubię jeździć do teściów ,blleeee nawet nienawidzę ale jadę i tam jestem nawet kilka dni-trzeba przeżyć to jakoś:(
    • gree.nka Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 19:59
      może teście są tylko upierdliwi i wystarczy jednym uchem wpuszczać a drugim wypuszczać.
      Jeśli są tzw. toksycznymi ludźmi - to nie zazdroszczę. Ja na takich reaguję chorobliwie ;(
      • doral2 Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 20:58
        gree.nka napisał(a):

        > może teście są tylko upierdliwi i wystarczy jednym uchem wpuszczać a drugim wypuszczać..."

        ciekawe, jakim typem człowieka jest autorka wątku?
        na dwóch forach założyła ten sam wacik i na dwóch forach swoje roszczenia wyłuszcza.
        roszczenia spowodowane są tym, że wydala na świat zdrowe dziecko.
        a zatem, wszystko jej się należy.
        i teść ma siedzieć cicho we własnym domu, bo synowa łaskawie do niego zjeżdża na cztery dni, by zaoszczędzić na świętach....
        • gree.nka Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 21:13
          :) no tak , tak też można spojrzeć na ten wątek :)
        • berta-death Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 22:15
          > ciekawe, jakim typem człowieka jest autorka wątku?

          Takim jak większość forumowiczów. Jakie rady przeważają? Odgryź się, nie daj się, nagraj go, pokaż wszystkim jaki on jest, postaw na swoim, skop mu tyłek. A niech ma. To nie jest proste zacisnąć zęby i udawać, że się nie słyszy. Nawet jak to jedyny sposób, żeby mieć święty spokój przez całe święta. I jedyna szansa, że dziadkowi się znudzi jak nikt go nie będzie nakręcał do wdawania się w dalsze dyskusje i pyskówki.
          • grassant Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 10:12
            10/10 Szacun. Życie jest piękne! :)))
        • cafe_latte80 Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 14:24
          Wyluzuj bo złość piękności szkodzi.
          To że założyłam wątek na 2 forach nie jest żadną tajemnicą ani ustawowo zabronione, jak Cię to drażni nie czytaj.
          Nie uważam, że wszystko mi się należy a Ty sobie dopowiadasz i to wiele. Chodziło o to że najważniejsze dla nas jest zdrowe dziecko a kiedy zadzwoniliśmy do teściów po USG z tą informacją i że będzie dziewczynka usłyszeliśmy tylko, że żałują, że nie chłopiec. Ciąża to nie koncert życzeń a my nigdy nie usłyszeliśmy gratulacji tylko wiecznie coś im się nie podobało.
          Teść nie musi siedzieć cicho ale zamiast wydawania mi dyspozycji przez cały dzień mógłby pomóc lub po prostu dać trochę spokoju. Fakt jest taki, że to ja mam siedzieć cicho nie ważne czy u teścia czy u siebie.
          Na świętach nie oszczędzamy bo wolałabym je u siebie zorganizować ale mąż chce w końcu spędzić święta z rodzicami bo oni do nas nie przyjadą.
          • aka667 Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 15:37
            cafe_latte80 napisał(a):

            > Wyluzuj bo złość piękności szkodzi.
            > To że założyłam wątek na 2 forach nie jest żadną tajemnicą ani ustawowo zabroni
            > one, jak Cię to drażni nie czytaj.
            > Nie uważam, że wszystko mi się należy a Ty sobie dopowiadasz i to wiele. Chodzi
            > ło o to że najważniejsze dla nas jest zdrowe dziecko a kiedy zadzwoniliśmy do t
            > eściów po USG z tą informacją i że będzie dziewczynka usłyszeliśmy tylko, że ża
            > łują, że nie chłopiec. Ciąża to nie koncert życzeń a my nigdy nie usłyszeliśmy
            > gratulacji tylko wiecznie coś im się nie podobało.

            Dziwne, ale sama piszesz że są zakochani we wnuczce - ale to ma o wiele mniejszą wagę niż to co przebąkneli na początku ciąży. Od ciebie zależy przez jaki pryzmat ich ocenisz: tych co są zakochani w twoim dziecku, albo tych którzy woleli wnuka i przez to masz "uraz".

            • cafe_latte80 Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 16:34
              Teraz są. Tylko wtedy bardzo na nich liczyłam i się przeliczyłam bo narzekanie dokładało mi stresów, to że są zakochani oczywiście bardzo się z tego cieszę. Zastanawiam się czy w przypadku następnego dziecka scenariusz się nie powtórzy. Chcę tylko żeby teść zrozumiał, że ja się potrafię sama dzieckiem opiekować i jakoś od roku sama daję sobie radę bez jego uwag na co dzień. A tym gadaniem sam mnie do siebie zraża i koniec końców przypominają mi się sytuacje, w których po prostu było mi bardzo przykro.
              • cafe_latte80 Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 16:35
                Dodam jeszcze, że bardzo doceniam zmianę u teściowej i podoba mi się, że nie narzuca mi swojego zdania a szanuje moje metody wychowawcze.
                • mal-sia Re: Pierwsze święta z teściami 25.03.13, 07:23
                  a ja rozumiem Cie doskonale.Moj teść powiedział do mnie jak byłam w 8 msc ciąży:NIEROBIE WEŹ SIĘ DO JAKIEJŚ PRACY.Tego mu nigdy nie zapomnę
                  • cafe_latte80 Re: Pierwsze święta z teściami 25.03.13, 14:38
                    Bardzo mi przykro.
                    Niestety takie rzeczy siedzą potem w pamięci. Już nawet nie chodzi o wypominanie ich komuś ale nie da się o tym po prostu zapomnieć.
          • doral2 Re: Pierwsze święta z teściami 25.03.13, 20:55
            boszhe, chroń mnie przed taką synową :/
            • mal-sia Re: Pierwsze święta z teściami 26.03.13, 10:11
              ?
              • cafe_latte80 Re: Pierwsze święta z teściami 26.03.13, 19:01
                Nie warto się zastanawiać.
      • berta-death Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 22:11
        Teście mają demencję, tylko najwyraźniej jest to niepoprawne politycznie, bo każda wzmianka na ten temat jest kasowana. Masz rację, że tylko olewanie ich może jakiś efekt przynieść. Zasada huc se ta huc jest bezcenna w tej sytuacji. Można się jeszcze z nich pośmiać jak ktoś lubi być złośliwy. Np bohatera rodzinnego stand upa z niego zrobić, czy coś tak jak wspomniałam w wykasowanym poście. Ale, żeby brać na poważnie i się przejmować, to absurd jakiś. On się do leczenia nadaje a nie do traktowania jak poważny partner w dyskusji. Jak każda osoba chora psychicznie. A już wdawanie się w jakieś walki, podchody, nagrywania, udowadniania win, to przecież samemu się na jeszcze większego świra wyjdzie. A nie o to chodzi, żeby i samemu zostać traktowanym jak stuknięty oszołom.
    • mila2712 Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 21:30
      czasami warto ugryźć się w język i nic nie mówić
      pokaż że masz kulturę....
      • zuzi.1 Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 23:01
        a czasami warto zrobic awanturę, bo dobra awantura nie jest zła, tesc zaraz się uspokoi, poza tym do takich ludzi jezdzi sie maks. na 2 h
        • mila2712 Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 23:06
          zuzi.1 napisała:

          > a czasami warto zrobic awanturę, bo dobra awantura nie jest zła, tesc zaraz się
          > uspokoi, poza tym do takich ludzi jezdzi sie maks. na 2 h

          i co tym autorka osiągnie ?

          sztuka dyplomacji .....
          • gree.nka Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 23:22
            awanture teściom w ich domu?
            pierwsze co zrobią to gości wyrzucą
            • mila2712 Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 23:31
              gree.nka napisał(a):

              > awanture teściom w ich domu?
              > pierwsze co zrobią to gości wyrzucą

              nie warto psuć świąt dziecku i rodzinie
              delikatne zwrócenie uwagi tak, awantura nie
              • zuzi.1 Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 11:26
                jak gości wyrzucą, to już nie będzie żadnych wątpliwosci co do wizyt u nich i kwestii spędzania świąt, nie warto dac sobie wchodzic na głowę prostakowi, tylko dlatego, że zwie się tesciem
                • gree.nka Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 12:37
                  chodziło mi, że synowa zrobi awanturę w ich domu. w takiej sytuacji mogliby wyrzucić awnturnicę.
                  • zuzi.1 Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 13:04
                    synowa zrobi awanturę w ich domu, po wyraźnym sprowokowaniu przez tescia, wręcz po serii konfliktowych zachowań tescia, a co uważasz, ze skoro to w ich domu, to powinna wszelkie chamskie zachowania tescia znosic dla dobra męża i trwałości więzi rodzinnych???? i udawac, że deszcz pada, a nie tesc pluje jedem??? Uważam,ze w takiej sytuacji należy jak najszybciej oczyscic atmosferę a nie zaciskac zęby i udawac, nawet gdyby była do tego potrzebna awantura i klótnia w domu tesciów. W końcu to nie synowa prowokuje tylko tesc.
                    • gree.nka Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 14:36
                      a nie lepiej więcej tam nie jechać ?
                      • cafe_latte80 Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 14:40
                        Lepiej.
                        No ale to nie tylko o to chodzi żeby tylko mi było lepiej, rozumiem męża. Temat już został poruszony i jeśli znów będzie tak samo przynajmniej na miejscu wytłumaczę czemu więcej nie będę przyjeżdżać. Nie wiem jak to zostanie odebrane ale macie rację, że mam jedno życie i niby czemu tylko ja mam się męczyć?
                • mila2712 Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 13:05
                  zuzi.1 napisała:

                  > jak gości wyrzucą, to już nie będzie żadnych wątpliwosci co do wizyt u nich i k
                  > westii spędzania świąt, nie warto dac sobie wchodzic na głowę prostakowi, tylko
                  > dlatego, że zwie się tesciem

                  Być może to co napiszę wyda się innym śmieszne ale teściom - gospodarzom należy się szacunek
                  Można zapobiec wchodzeniu na głowę ( tylko żeby głowa to wytrzymała ) w sposób kulturalny i cywilizowany
                  • zuzi.1 Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 13:13
                    Gospodarze są zobowiązani do traktowania gości w tym synowej z szacunkiem, gdy tego szacunku brak i pojawiają się konfliktowe zachowania nalezy stawiac zdrowe granice, nawet gdyby to miało doprowadzic do kłótni rodzinnej. Nie z każdym da się w sposób kulturalny i cywilizowany, im większy prostak, tym trudniej zachowac spokój i kulturę, bo taka osoba w bezczelny sposób konfliktuje i okazuje brak szacunku. Najlepiej do takich ludzi nie jeździc na siłę na święta, jeżeli atmosfera w takim domu jest zła i źle się tam czujemy. I nie nalezy w tej sytuacji myślec o mężu i jak on się będzie czuł, należy natomiast myślec przede wszystkim o swoim samopoczuciu i tym jak my się w tym wszystkim czujemy. NIc na siłę, kosztem własnych emocji, aby tylko utrzymywac pozorowane więzi z rodziną męża.
                    • aka667 Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 13:21
                      zuzi.1 napisała:

                      > I nie nalezy w tej sytuacj
                      > i myślec o mężu i jak on się będzie czuł, należy natomiast myślec przede wszyst
                      > kim o swoim samopoczuciu i tym jak my się w tym wszystkim czujemy. NIc na siłę,
                      > kosztem własnych emocji, aby tylko utrzymywac pozorowane więzi z rodziną męża.

                      typowe, mąż ma już nową rodzinę więc z ramolami nie ma co próbować budować normalnych relacji, niech spadają a święta spędzimy z mojom mamusiom.
                      • zuzi.1 Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 13:30
                        typowe dla kobiety to jest zazwyczaj dawanie sobie jeździc tesciom po głowie dla dobra męża i udawanych "więzi rodzinnych"...
                        • aka667 Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 13:38
                          zuzi.1 napisała:

                          > typowe dla kobiety to jest zazwyczaj dawanie sobie jeździc tesciom po głowie dl
                          > a dobra męża i udawanych "więzi rodzinnych"...

                          na początku może i tak, trzeba się pokazać z dobrej strony i trochę poudawać, ale z czasem (jak jeszcze dziecko się pojawi!) to można sobie odpuścić udawanie i zastosować się do twojej porady: "I nie nalezy w tej sytuacji myślec o mężu i jak on się będzie czuł, należy natomiast myślec przede wszystkim o swoim samopoczuciu"

                          po co się wysilać i budować szczere relacje z jakimiś obcymi ludźmi, potem jeszcze święta trzeba dzielić i zabierać wnusia moim rodzicom
                          • zuzi.1 Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 13:46
                            "po co się wysilać i budować szczere relacje z jakimiś obcymi ludźmi, potem jeszcze święta trzeba dzielić i zabierać wnusia moim rodzicom"

                            Nie z kazdym da się budowac szczere relacje, jeśli jeszcze tego nie wiesz, to chyba jestes b. młody i życiowo niedoświadczony i w swoich wypowiedziach jestes monotematyczny, czyniąc wyłącznie zarzuty co do bycia przez żonę córeczką mamusi i tatusia... która zabawki w postaci dziecka i męża wozi tylko do swojej mamusi i tatusia, a teściowie to dla niej nie rodzina..., jedziesz cały czas wyświechtanym schematem. Zazwyczaj to kobiety są b. mocno empatyczne i pozwalające się nie szanowac tesciom, dla dobra męża, a to jest błąd...
                            • aka667 Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 15:26
                              jestem kobietą, może to wpłynie na odbiór moich słów. i nie jestem monotematyczna, nie rozumiem po prostu jak można pisać "uczucia męża są nieważne, jedyne co się liczy to moje samopoczucie". jednocześnie próbujesz mi imputować że radzę kobietom żeby położyły uszy po sobie i pozwoliły jeździć teściom, bo tak wypada. w żadnym poście tego nie radziłam i nie wierzę że to w czymkolwiek może pomóc. moja rada była taka, żeby się nie nakręcać przed wizytą (bo 2 lata temu rodzice nie użyli słowa "gratuluję" i nie interesowali się w oczekiwany-acz-niewyartykułowany sposób ciążą) i jeśli wydarzy się sytuacja nieprzyjemna to reagować asertywnie i adekwatnie do sytuacji, a nie awanturą z wypominaniem tej poprzedniej ciąży (i jeszcze następnej - bo ten antycypowany żal też się w postach przewija).

                              PS: jaki masz staż w małżeństwie?
                              • zuzi.1 Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 18:09
                                Chyba się nie zrozumiałyśmy, uczucia męża są ważne, ale czasem trzeba myślec również albo przede wszystkim o sobie i swoich uczuciach a nie przejmowac sie tym, że mąż się obrazi, że nie chcemy jeździc na świeta do jego nieciekawie zachowujących się rodziców na 3 dni, w takim przypadku lepiej wybrac siebie i zachowac się asertywnie odmawiając wyjazdu lub ograniczając go do góra 2 h, a jak trzeba, to powalczyc słownie z tesciem, nawet gdyby miało dojsc do kłótni, od kłotni sie nie umiera, a często kłotnia czysci relacje i ustawia je na innym poziomie. Staż długi.
          • zuzi.1 Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 11:24
            święty spokój i szacunek toksycznego teścia, czasem potrzeba kilku awantur, żeby toksyczna osoba nauczyła się szacunku do innych
    • berta-death Re: Pierwsze święta z teściami 23.03.13, 21:55
      Jeszcze raz napiszę, bo widzę jakiś nawiedzony obrońca staruszków z demencją albo moderator, któremu prywatnie na odcisk nadepnęłam szaleje i posty usuwa. Olewać dziadka, bo to choroba psychiczna tak nakazuje mu się zachować. Zatkać sobie uszy, pośmiać się i mieć w dupie. Najgorzej to dać się sterroryzować świrowi. Nie można kogoś takiego traktować na poważnie. Albo się leczyć zacznie albo będzie w najlepszym wypadku jak mebel traktowany a w gorszym jak pośmiewisko rodziny. Nie można takim ludziom dawać taryfy ulgowej, tylko traktować jak alkoholików, żeby poczuli, że to oni maja problem a nie rodzina, bo tylko wtedy jest jakaś szansa, że do lekarza pójdą i będą leki zażywać. Tak, demencję można w pewnym stopniu opanować lekami. Nawet trzeba, bo dzięki temu spowolni się przy okazji jej rozwój.
    • lolcia-olcia Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 09:47
      a co to za oda spędzania całych świąt wyjazdowo ? ja mam oddaloną o 300 km rodzinę, ostatnio widzieliśmy się w styczniu, na święta jedziemy w sobotę wieczorem i w niedzielę po obiedzie wyjazd - tyle da się przeżyć z najbardziej upierdliwą osobą. Rada jest jedna spotykać się sporadycznie i nie za długo.
    • grassant Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 09:58
      Imię, które wybraliśmy też się nie podobało.
      Zawaliłaś podstawową sprawę. Wypadało skonsultować z nimi. W końcu to są dziadkowie mają używać nie lubianego imienia?

      Ciążę źle znosiłam były omdlenia i inne problemy nie zainteresowali się.
      Skoro wcześniej nie raczyłaś ich odwiedzić spędzić świąt z nimi...Czy są lekarzami?

      > Naprawdę nie potrafię o tym zapomnieć mam uraz wiem, że w przyszłości jeśli będę w ciąży będzie to samo.
      W przyszłości możesz naprawić błędy: poprosić ich o pomoc w wyborze imienia, postarać się o chłopca.

      proszę o radę jak mam ten czas przetrwać...
      weź coś mocnego na uspokojenie, możesz wyjść na dłuższy spacer, może do przyjaciół męża. Drugiego dnia ogłoscie wyjazd, no i masz okazję odreagować wylewając teściowi wiadro wody do łóżka. Alleluja!
      • gree.nka Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 10:54
        co do omdleń w ciąży - to co mieli z tym zrobić teściowie, stać pod oknem ?
        a co robiła twoja matka?
        • gree.nka Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 10:55
          gree.nka napisał(a):

          > co do omdleń w ciąży - to co mieli z tym zrobić teściowie, stać pod oknem ?
          > a co robiła twoja matka?
          jak już bym miała prosić o pomoc w takich okresach to prosiłabym matkę własną a nie cudzą
          • mal-sia Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 12:00
            A ja Ciebie rozumiem, tez jadę na św do teściów.NIE CIERPIĘ TAM JEŹDZIĆ.Zle się czuje w tym mieszkaniu,i ogólnie nie przepadam za nimi:( i liczę godziny żeby już wracać.A to są 3 dni:(
            • gree.nka Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 12:31
              dlaczego?
              nie rozumiem tej niechęci. przecież rodzice męża są dość podobni w obejściu, zachowaniu - podobni. skoro mąż jest ok to i teście tacy powinni być
    • margie Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 13:12
      kurde.. po pierwsze- nagrywasz to jwedo medzenie, po drugie0 jak zaczyna, to go ostro slownie osadzasz, nie patyczkujac sie i tyle. najwyzej sie obrazi. Miej to w dupie.
      • mojemieszkanie24 Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 13:49
        Olej to i rób swoje. Jak dodadzą cukru do wody to wylej i wlej nową :) Ciesz się, ze mieszkacie daleko
    • cafe_latte80 Re: Pierwsze święta z teściami 24.03.13, 14:27
      Dziękuję za rady.
      Tak chciałam rozwiązać problem najbardziej łagodnie jak się da.
      Zobaczymy jak ten czas będzie wyglądał jeśli zrobi się nie do wytrzymania zawiniemy się wcześniej.
    • mam.kaszel Re: Pierwsze święta z teściami 25.03.13, 14:45
      Nasuwa mi się tylko jedna myśl: dlaczego tam jedziesz w takim razie?
      Lubisz się umartwiać,jesteś ubezwłasnowolniona?
      • mal-sia Re: Pierwsze święta z teściami 26.03.13, 10:12
        to jest tak ,ze mus jechać-dla męża sie to często robi.
      • grassant Re: Pierwsze święta z teściami 26.03.13, 10:30
        nie umie sama zorganizować świąt.
        • cafe_latte80 Re: Pierwsze święta z teściami 26.03.13, 19:02
          Umie. Ale teściowie nie przyjadą bo muszą obskoczyć wszystkich u siebie ale tak jak pisałam wcześniej miejsce nie ma znaczenia bo czy u mnie czy u nich jest to samo.
          A mal-sia wyjaśniła wszystko powyżej dokładnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka