Dodaj do ulubionych

syndrom księżniczki

16.06.13, 17:54
Wielokrotnie były tu maglowane tematy dotyczące kobiet i ich uciśnienia kodem kulturowym i formatowaniem do niewłaściwej roli społecznej.
Co z uciśnieniem mężczyzn przez analogiczne zjawisko? Tudzież, uciśnieniem mężczyzn przez kody kulturowe skierowane do kobiet? :D

Jako nastolatka wysłuchiwałam mantry moich rodziców:
"Zapamiętaj sobie! Zakochany facet będzie w stanie zrobić dla ciebie wszystko! Jeżeli nie będzie w stanie czegoś zrobić, to znaczy że mu na tobie NIE ZALEŻY!" i tu padały opowieści ojca, jak to on był w stanie przychylić świat do stóp matki, okraszone jej intensywnym przytakiwaniem.
I tak oto powstało coś, co nazwałam sobie syndromem księżniczki.

Dużo minęło czasu w moim nastoletnim życiu zanim zrozumiałam, że gdy zawinię i wychodzę trzaskając drzwiami, oczekiwanie, że chłopak pobiegnie za mną i będzie przepraszał, jest raczej niewłaściwe. Ani to, że ciągłe mieszanie go z błotem i oczekiwanie że w zamian rozsypie mi płatki róż pod stopy, nie doprowadzi do niczego innego niż rozpadu związku.

Podobne zjawisko zauważyłam u moich starszych sióstr. Jedna będąc w raczej chyba satysfakcjonującym związku, bywała głęboko sfrustrowana, że jej facet nie kupuje jej kwiatów, a gdy się kłócą, ona zaczyna się pakować, a on nie prosił żeby została. Druga, mówiąc w bardzo wielkim skrócie, zrobiła sobie z męża podwładnego.

Co by nie było, że tylko moja rodzina jest bandą świrów, podam przykład znajomej pary:
5 lat bardzo udanego związku i nagle zaczęło się psuć. On ją bardzo zaniedbał, ona będąc jedną nogą w tym w związku, drugą weszła już w nowy. Blablabla.
On się jednak ocknął i postanowił, że to wszystko naprawi.
I można powiedzieć, że naprawił.
Ona wróciła do niego obiema nogami i jest zachwycona tym co się dzieje teraz w ich związku.
A on nocami pije do monitora i pisze, że nie może na nią patrzeć.
Na sugestię, żeby to z nią porozmawiał, odpowiada w stylu: "Nie będę jej tego wszystkiego mówił, bo się załamie, a ma ważny projekt teraz.",
"Nie. Powie mi, że wiedziała, że tak będzie i że to nie ma sensu i się wyprowadzi.",
"Wpadnie w histerię, a jak widzę jak płacze, to jest mi tylko gorzej."
Czyli, w moim mniemaniu, mimo, że razem nabroili, to dla niego nie ma miejsca dla niego w tym związku. Znam ją jednak i wiem, że ona widzi to zupełnie inaczej.

A jak to jest u was?
Czy pod zasłoną dymną swojej płci, terroryzujecie swoich facetów? :)
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 17:59
      ale wymyśliłaś wątek na niedzielne popołudnie, a w zasadzie zaraz wieczór :)



      • mariuszg2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:19
        jan_hus_na_stosie2 napisał:

        > ale wymyśliłaś wątek na niedzielne popołudnie, a w zasadzie zaraz wieczór :)
        >
        pewnie kazanie w kościele było porywające...nota bene na dziś była ewangelia o jawnogrzesznicy....ta to musiała mieć syndrom

        ewangelia.org/M/PL/
      • piataziuta Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:24
        Słabo? :)

        Jakoś się muszę czasem zabawiać przy pracy.
    • gree.nka Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:02
      no to u mnie jak se rodzice wypiją przy jakiejś okazji to wspólnie śpiewają
      mały biały domek
      co noc mi się śni
      ..
      nie da się tego słuchać na trzeźwo, ale Oni są jakoś z sobą zsynchronizowani
      • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:28
        super
        przyjeżdżam na imprezę ...
    • maly.jasio przykro mi... 16.06.13, 18:02
      ze musze Ci popsuc mysl przewodnia i sluszna IDEE tego wontku...

      ale gdy baba mnie prosi: - "poviedz mi cos milego..."

      - to niezmiennie pytam:

      chetnie.
      - ale co z tego bende mial ?
      • ursyda Re: przykro mi... 16.06.13, 18:18
        "Powiedz mi coś miłego" to moj ulubiony tekst.
        • piataziuta Re: przykro mi... 16.06.13, 18:28
          ja się głęboko wzruszyłam przy tym [url=http://forum.gazeta.pl/forum/w,16,112646357,112646814,Re_Ponadczasowe_powiedz_mi_cos_milego.html]tekście[/url].
          • piataziuta Re: przykro mi... 16.06.13, 18:28
            coś nie wyjszło
            jeszcze raz:
            forum.gazeta.pl/forum/w,16,112646357,112646814,Re_Ponadczasowe_powiedz_mi_cos_milego.html
            • ursyda Re: przykro mi... 16.06.13, 18:29
              To mogłby napisać mój facet.
              • mariuszg2 Re: przykro mi... 16.06.13, 18:36
                nie...on jest z tych co gadziny omijają z daleko świadomie...a te wiadomo nie prowokowane nie kąsają....no chyba, że się przypadkiem napatoczył na głazik gdzie się na słonku opalałaś w bikini robiąc cudne sprężynki zew swych czarno kruczych włosów :P
                • ursyda Re: przykro mi... 16.06.13, 21:05
                  Tak mniej więcej to wyglądało.
          • ursyda Re: przykro mi... 16.06.13, 18:29
            daj jeszcze raz
    • mariuszg2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:04
      piataziuta napisała:

      > A jak to jest u was?
      > Czy pod zasłoną dymną swojej płci, terroryzujecie swoich facetów? :)

      terroryzowanie jest ok.... wielu facetów tak lubi...wręcz to ich sposób na życie w związku....taka asymilacja....jak się nie da normalnie z kobietą to trzeba się przyzwyczaić i dać wytresować....

      ale wielu sobie nie pozwoli na to....zależy co kto lubi....
      • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:06
        mariuszg2 napisał:

        > terroryzowanie jest ok.... wielu facetów tak lubi...wręcz to ich sposób na życi
        > e w związku....

        chyba w cyrku a nie w związku :)

        • mariuszg2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:15
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > chyba w cyrku a nie w związku :)
          >

          związki prowadzą do rozpadu...a w cyrku bywa śmiesznie, pięknie i emocjonująco....i dzieciaki mają zabawę...
          • maly.jasio rozpad i związki 16.06.13, 18:55
            mariuszg2 napisał:
            > związki prowadzą do rozpadu...


            Taki Zwiazek Radziecki... - do dzis nie moge sie po jego rozpadzie pozbierac...

            Chociaz - gdy mi sie w ogranizmie rozpada taki C2H5OH - to daje to dosc przyjemne efekty...
            • mariuszg2 Re: rozpad i związki 16.06.13, 20:09
              > Taki Zwiazek Radziecki... - do dzis nie moge sie po jego rozpadzie pozbierac...
              >
              > Chociaz - gdy mi sie w ogranizmie rozpada taki C2H5OH - to daje to dosc przyjem
              > ne efekty...

              z tego co czytam to nie tylko po rozpadzie Związku Radzieckiego się zbierasz :)
              • maly.jasio Re: rozpad i związki 16.06.13, 21:06
                mariuszg2 napisał:
                > z tego co czytam to nie tylko po rozpadzie Związku Radzieckiego się zbierasz :)

                no nie (nie tylko)
                Kalcie mnie powalila na kolana i do tej pory nie moge sie z nich podniesc...
    • pmk_pmk Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:09
      Patrzysz na swiat ze swojej perspektywy i starsz sie naciagnac wizje swiata, tak zeby sie zmiescil w twoim okienku.

      Popatrz z innej strony: sa mezczyzni, ktorzy terroryzuja kobiety sila (doslownie). Inni robia to psychicznie. Jeszcze inni: ekonomicznie. Sa to zjawiska czeste i czesto bardzo brutalne.

      Nie wiem czy zauwazylas, ze w/w procz postaw patologicznych wiekszosc kobiet zyjacych na swiecie jest znaczaco uzalezniona od mezczyzn ekonomicznie. Jest to przytlaczajaca wiekszosc! Nawet w naszym, naprawde jednym z najlepszych ziemskich swiatow, czyli w swiecie bialego czlowieka, kutury rownosci i rownouprawnienia, kobieta pracujaca na tym samym stanowisku co mezczyzna i wynkonujaca te same zadania zarabia mniej. Jak myslisz kto stworzyl taki system? Jak myslisz: po co?

      Jak bys nazwala te sytuacje? Nie jest to terroryzowanie kobiet? To co to jest?

      Podziekuj Niebiosom albo przypadkowi (zalezy jaki wyznajesz swiatopoglad), ze urodzilas sie tu i mozesz roztrzasac sztuczne problemy pt. wchodzenie kobiety w role kobiety, przy ktorej mezczyzna czuje sie meski, potrzebny, niezbedny. Ludzie, gdy sie nudza, uwielbiaja gry, bez nich umarliby z nudow, albo sie pozabijali. Jesli obie strony gre podejmuja - znaczy ze jej chca.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:12
        pmk_pmk napisała:

        > Jak myslisz kto stworzyl taki system? Jak
        > myslisz: po co?

        zapewne stworzyli ten system mężczyźni aby zniewolić kobiety, zgadłem?

        • pmk_pmk Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:14
          Nie, stworzyly go kobiety, zeby zniewolic mezczyzn :))
          • pmk_pmk Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:20
            Zle to powiedzialam, powinno byc:
            Nie. Stworzyly go kobiety, zeby zapewnic sobie jak najszerszy dostep do seksu.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:19
        Sytuację w której nie trzeba płacić na randce za kobietę zapewne też wymyślili mężczyźni, prawda? Zwyczaj całowania na przywitanie kobietę w rękę (co było oznaką szacunku) i otwierania przed kobietą drzwi zapewne też zlikwidowali mężczyźni. Ci sami źli mężczyźni zapewne też doprowadzili do tego, że dziś zaciągnąć do łóżka można kobietę już na pierwszej randce podczas gdy ich ojcowie czy dziadkowie zanim doszli do tego etapu musieli się trochę postarać czyli randki, kwiaty, zaprosić do kina etc.

        Źli ci mężczyźni, prawda?
        • pmk_pmk Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:24
          :D
          Tak z lekka kojarze, ze nie jestes Solorzem, Czarneckim czy Kulczykiem. Stad twoja frustracja. system tworza mezczyzni, ktorzy maja wladze a zatem i pieniadze. Oni maja dostep do najbardziej atrakcyjnych kobiet.
          Reszta ktora opisales to kurtuazja, teatr, bez ktorego zostalby czysty handel i kopulacja. Ludzie a nawet zwierzeta i patki potrzebuja rytualow :)
      • piataziuta Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:22
        Ale jaki to ma związek z tym co napisałam?
        Przemoc wobec kobiet oczywiście niestety występuje, ale wątek jest na inny temat.

        > Patrzysz na swiat ze swojej perspektywy i starsz sie naciagnac wizje swiata, ta
        > k zeby sie zmiescil w twoim okienku.

        Widzę, że próbujesz mnie obrazić.
        Czyżby temat był dla ciebie jakoś szczególnie dotkliwy?
        • pmk_pmk Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:27
          Absolutnie nie! Chce tylko mocno powiedziec, ze nie mozna wrzucac wszystkich do jednego worka, bo swiat, a szczegolnie ludzie, sa o wiele bardziej skomplikowani. Gry sa podstawa relacji miedzyludzkich. Opisalas jedna z nich, rownie czesta lub rownie rzadka jak inne.
          • piataziuta Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:30
            Nie wrzucam wszystkich do jednego worka.
            Założyłam wątek na konkretny temat, a ty sobie dointerpretowałaś do tego jakiś bullshit i teraz histeryzujesz.
            • pmk_pmk Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:43
              Paziuta, nie rozumiesz co czytasz, skoro wyskakujesz z "histeryzowaniem". Widac, ze jestes dokladnie taka jak opisane w watku a cos innego nie miesci sie w twojej glowce. Mam nadzieje, ze ladnej.
              • pmk_pmk Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:43
                Mialo byc: Piataziuta, dalej bez zmian
    • slottka.ja Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:18
      Ten syndrom jest dość powszechny, także się nie martw. Ja już z tego wyrosłam dawno, ale masz rację że wpaja się dziewczynkom takie zachowania. Najbardziej dramatyczne jest jeśli facet ulega takim zachowaniom i pozwala się 'wykastrowac '. To pierwszy krok do rozpadu związku.
      • mariuszg2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:20
        slottka.ja napisała:

        > Ten syndrom jest dość powszechny, także się nie martw. Ja już z tego wyrosłam d
        > awno, .

        ale stanik dla mnie chciałaś zdejmować he?
        • slottka.ja Re: syndrom księżniczki 18.06.13, 07:57
          mariuszg2 napisał:

          > ale stanik dla mnie chciałaś zdejmować he?
          a co jest niewłaściwego w służeniu pomocą hę?
          i miałeś sobie kupić rozpinany z przodu, wtedy obędziesz się bez mojej pomocy :P
      • fuzja.jadrowa Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 10:35
        > Ja już z tego wyrosłam d
        > awno, ale masz rację że wpaja się dziewczynkom takie zachowania.

        Mnie tam nic nie wpajano, a i tak zachowywalam sie idiotycznie. Mialam wtedy jakies 17 lat i zwalam to na buzujace hormony oraz nie w pelni rozwinieta inteligencje emocjonalna. Wiele kobiet zatrzymuje sie na tym etapie, ale nie jestem pewna, czy to wylacznie kwestia "wpajania".
        • slottka.ja Re: syndrom księżniczki 18.06.13, 07:55
          fuzja.jadrowa napisała:

          > Mnie tam nic nie wpajano, a i tak zachowywalam sie idiotycznie.

          nawet jeśli nie 'wpajali' Ci nic rodzice, z pewnością miałaś dostęp do tv, bajek, kina, książek, a to wszystko co nas otacza kształtuje i umacnia w kobietach pewne postawy. No skąd się biorą księżniczki? z bajek właśnie, a jakie zabawki kupowali Ci rodzice? to wszystko ma wpływ na to kim jesteśmy i jak się zachowujemy.
          • fuzja.jadrowa Re: syndrom księżniczki 18.06.13, 11:48
            > nawet jeśli nie 'wpajali' Ci nic rodzice, z pewnością miałaś dostęp do tv, baje
            > k, kina, książek, a to wszystko co nas otacza kształtuje i umacnia w kobietach
            > pewne postawy. No skąd się biorą księżniczki? z bajek właśnie, a jakie zabawki
            > kupowali Ci rodzice? to wszystko ma wpływ na to kim jesteśmy i jak się zachowuj
            > emy.

            Tak, napisz mi jeszcze, ze na pewno bylam rozpieszczana przez ojca i utwierdzana w przekonaniu o swojej wyjatkowosci...

            Jesli juz naprawde chcesz wiedziec, to rodzice kupowali mi zabawki neutralne (misie, pajacyki, pieski), a gdy moglam juz sama wybierac, prosilam o rozne - mialam miski, lalki, samochody, gry, sprzet sportowy. Bawilam sie w dom, przebieralam w ciuchy mamy, ALE tez bilam sie z rowiesnikami, chodzilam po drzewach, gralam w pilke itp. Nie wynioslam z domu wzorca ksiezniczki. W tv w tamtych czasach, to ja moglam co najwyzej "Misia Koralgola" i "Sasiadow" obejrzec, a nie piekne animowane basnie o slodkich rozowych ksiezniczkach. Z ksiazkami to samo.

            E tam, zamiast zwalac wszelka wine na wychowanie w ksiezniczkowatosci, wiele lat temu przyznalam sie przed soba do najzwyklejszego w swiecie egocentryzmu i niedojrzalosci, i sie za siebie po prostu wzielam.
            • slottka.ja Re: syndrom księżniczki 18.06.13, 12:18
              fuzja.jadrowa napisała:

              > E tam, zamiast zwalac wszelka wine na wychowanie w ksiezniczkowatosci, wiele la
              > t temu przyznalam sie przed soba do najzwyklejszego w swiecie egocentryzmu i ni
              > edojrzalosci, i sie za siebie po prostu wzielam.

              Mnie też nie wychowywano na księżniczkę, raczej miałam silne wzorce kobiece w rodzinie. Niemniej później gdy już wychodzimy z domu stykamy się z różnym środowiskiem, które też nas kształtuje. Mam masę koleżanek, które wierzą, że wielkość brylantu w pierścionku zaręczynowym świadczy o sile uczucia i można przewidywać z niego jaki będzie mąż w przyszłości....no skąd takie debilne przypuszczenia? Albo wyprawianie tych ślubów-szopek, strojenie się w suknie z najnowszych kolekcji ślubnych, limuzyny, dlaczego dziewczyny chcą choć raz poczuć się jak księżniczka?
              • fuzja.jadrowa Re: syndrom księżniczki 18.06.13, 13:18
                > Mam masę koleżanek, które wierzą, że wielkość
                > brylantu w pierścionku zaręczynowym świadczy o sile uczucia i można przewidywa
                > ć z niego jaki będzie mąż w przyszłości....no skąd takie debilne przypuszczenia
                > ? Albo wyprawianie tych ślubów-szopek, strojenie się w suknie z najnowszych kol
                > ekcji ślubnych, limuzyny, dlaczego dziewczyny chcą choć raz poczuć się jak księ
                > żniczka?

                No, ok, pisalam gdzies tam wczesniej, ze wpajanie moze miec swoj udzial, choc nie wiem, na ile.

                Z tym ze przyklady zachowan podane przez piataziute (strzelanie focha, ostentacyjne pakowanie sie, oczekiwanie, ze jak ty sie glupio zachowasz, to i tak ta druga strona za toba pobiegnie itp.) mozna wytlumaczyc na rozne sposoby, np. ogolnie wieksza emocjonalnoscia, chwiejnoscia kobiet, niekoniecznie od razu ksiezniczkowatym wychowaniem.
    • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:20
      Związek to nie wojsko - nie ma dyscypliny, przełożonego i podwładnego
      nie terroryzuję
      w niektórych sprawach negocjuję
    • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:24
      no jestem tyranem i apodyktyczną babą, ale jak widać nikomu to nie przeszkadza :-) bo mam inne zalety, których nie mają inne
      • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:27
        samuela_vimes napisała:

        > bo mam inne zalety, których nie mają inne


        dwie cipki? :)
        • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:28
          bożżż ale ciebie zero.
      • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:30
        a co na to Twój facet ?
        rekompensujesz mu tyranię......no właśnie czym ?
        • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:33
          mila2712 napisała:

          > rekompensujesz mu tyranię......no właśnie czym ?

          raz w miesiącu spuszcza go ze smyczy i pozwala iść z kolegami na piwo ;)

          • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:38
            to nie jest rekompensata :)
            każdy człowiek nawet facet ma prawo iść na piwo
          • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:42
            Mila, generalnie żartobliwe to nazwałam ale faktycznie w naszym społeczeństwie mogę za taką uchodzić, bo mój niemąż sprząta ze mną w domu, myje okna ' bo to dla mnie za ciężkie wg niego', po przyjściu z pracy opiekuje się dzieckiem, jeśli ma taką możliwość to przyjeżdża po mnie, albo sam oferuje podwiezienie wiedząc, że z dzieckiem jest więcej roboty itd już nie chce mi się wszystkiego wymieniać. Co najważniejsze nie zmuszam go do niczego, po prostu trafiłam na takiego chłopa. Co do tyranii to tak mnie nazywa moja ciotka o której tu dawno temu wspominałam, bo u niej w domu wszystkim zajmują się żony- czyli porządkami, opieką nad dziećmi, gotowaniem bla bla bla. W związku z tym ciotka jest święcie przekonana, że mój niemąż to jakiś niepłenowartościowy facet, a ja nie jestem prawdziwą mamą i partnerką więc bardziej śmiałam się z uwstecznionych poglądów mojej ciotki i jej nazewnictwie mojej osoby.
            • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:46
              przez ponad 30 lat nie widziałem w życiu faceta myjącego okna, wyjątkiem są alpiniści myjący okna na warszawskich wieżowcach, ale oni robią to za niezłą kasę...

              • piataziuta Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:49
                żartujesz sobie?
                gdzie ty się uchowałeś?
                mycie okien to obowiązek faceta!
                jak widzę kobietę która myje okna to mi jej żal :D
                • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:51
                  piataziuta napisała:

                  > żartujesz sobie?
                  > gdzie ty się uchowałeś?
                  > mycie okien to obowiązek faceta!


                  jeszcze czego :)



                  • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:51
                    jedyne okna jakie myję to okna w swoim samochodzie :)

                    • piataziuta Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:56
                      to musisz szybko znaleźć sobie sprzątaczkę..TFU!..dziewczynę :D
                  • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:32
                    a jak mama poprosiłaby o pomoc albo ciężarna żona, to co ?
                    • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:35
                      mila2712 napisała:

                      > a jak mama poprosiłaby o pomoc albo ciężarna żona, to co ?


                      jak dobra żona to wtedy zrobiłbym wyjątek, ale to byłby wyjątek a nie reguła, czyli tekst w stylu "od dziś ty myjesz okna" nie przejdzie :)

                      • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:40
                        ciekawe tylko co to znaczy dobra żona ?
                        czekaj niech zgadnę: czeka z obiadem, papciami gazetą i nie boli ją głowa ?

                        dobrze, że choć raz byś umył

                    • gree.nka Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:26
                      mila2712 napisała:

                      > a jak mama poprosiłaby o pomoc albo ciężarna żona, to co ?

                      poczeka aż urodzi, przez te kilka miesięcy coś będzie widać
                • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:31
                  O ja myję
                  o cholera !!!!!!!!!!!!!
                  • piataziuta Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:35
                    Kobieto, ogarnij się! :D
                    Widziałaś kiedyś żeby inne kobiety myły okna? ;P
                    • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:41
                      nie no oczywiście masz rację ;)
              • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:49
                mówimy o facetach, nie śmierdzących leniach którzy twierdzą że takie rzeczy należą do obowiązku kobiety.
                • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:52
                  samuela_vimes napisała:

                  > mówimy o facetach, nie śmierdzących leniach którzy twierdzą że takie rzeczy nal
                  > eżą do obowiązku kobiety.


                  mówicie o skończonych frajerach, którzy dali z siebie zrobić żałosnych pantoflarzy :)

                  • alienka20 Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 02:07
                    Masz coś z głową ewidentnie nie teges....

                    Wyżej piszesz o całowaniu w rączkę, przepuszczaniu w drzwiach, bo słaba płeć. sratatata.
                    Ale tu już znaj babo swoje miejsce, bo ja Ci w porządkach domowych nie pomogę, choćbyś w brzuchu dźwigała trojaczki albo umierała w gorączce.
        • piataziuta Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:34
          Zauważyłam, że opresjonowani faceci często cieszą się podwójnie, gdy ich kobieta akurat postanowi być dla nich miła. :D
          • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:39
            hahahahahaha
            biedacy nie wiedzą, że to z litości
            • piataziuta Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:40
              z jakiej tam litości?
              czasem nawet kobra ma lepszy dzień :D
              • wersja_robocza Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:56
                piataziuta napisała:

                > czasem nawet kobra ma lepszy dzień :D

                Ładne. :D
              • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:30
                Ziutko
                jesteś niemożliwa !


          • ipsetta Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:25
            :D :D :D
    • light_in_august Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 18:46
      Niestety syndrom księżniczki nie jest mi obcy ;)
      Na początku każdego związku daję facetowi ostro popalić, sama nie wiem, dlaczego. Może żeby go sprawdzić? Żeby sprawdzić moją pozycję w związku, na ile mu zależy właśnie? Robię sceny, strzelam focha z byle powodu jak małe dziecko i oczekuję, że on weźmie to na klatę. I jeśli bierze, jeśli się sprawdza, jeśli jest wyrozumiały i potrafi mnie ugłaskać, to odpuszczam i przeistaczam się w prawdziwego anioła. Nie wiem, to jakiś pewnie problem z dzieciństwa, ale nie wnikam, za stara już jestem, żeby się zmieniać, zresztą w nowe związki już nie wchodzę i problem przestaje być znaczący. Jeśli facet daje radę ze mną na początku, to później ma niebo przychylone i oboje jesteśmy szczęśliwi, więc chyba jest ok.
      • paco_lopez Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:28
        to ilu tych facetów przerobiłaś ? rozumiem, ze ten co teraz jest, to ten który najwięcej na klatę wziął. okropne to musi być ten foch z byle powodu. ja już zapomniałem jak to jest.
        • light_in_august Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 17:49
          Och, leciwa już jestem, to paru się trafiło ;)
          Bez przesady, aż tak się nad nimi nie znęcałam, raczej - jak sądzę - w granicach przyzwoitości ;) Po prostu są ludzie bardziej foszaści i mniej foszaści - ja zasilam szeregi tej pierwszej grupy, jak sie komuś nie podoba, nie jest w stanie zdzierżyć, to przecie na kajdankami go do siebie nie przykuwam :)
      • piataziuta Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:53
        :D
        www.youtube.com/watch?v=2CSwB60y20w
      • fuzja.jadrowa Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 10:42
        > Na początku każdego związku daję facetowi ostro popalić, sama nie wiem, dlaczeg
        > o. Może żeby go sprawdzić? Żeby sprawdzić moją pozycję w związku, na ile mu zal
        > eży właśnie? Robię sceny, strzelam focha z byle powodu jak małe dziecko i oczek
        > uję, że on weźmie to na klatę.

        Kiedys na sasiednim forum, ktos podal przyklad, zdaje sie, krolikow. Samica krolika z calej sily nawala kandydata lapkami po glowie, zeby sprawdzic jego sile i wytrzymalosc. Slaby samiec daje za wygrana i nie porucha. Samiec silny bierze atak "na klate", nie ucieka i w rezultacie zostaje dopuszczony. Tescik taki.
        • light_in_august Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 17:46
          Ha, więc być może jest to jakoś biologicznie uzasadnione - lubię samców alfa ;)
    • jan_hus_na_stosie2 [...] 16.06.13, 19:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • samuela_vimes [...] 16.06.13, 19:13
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:18
          samuela_vimes napisała:

          > nie każdy kończy jak twoja matka i twoja kobieta

          od mojej matki to ty się odpieprz, w przeciwieństwie do ciebie jest mężatką od 32 lat z tym samym mężczyzną

          > jak na razie to ciebie każda laska z jaką byłeś zostawiała

          ty wiesz tyle na mój temat co Kaczyński o bankowości :)

          • sl13 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:20
            I co, traktuje ją jak kuchtę, sprzątaczkę i dziurę w jednym? Bo stawiam na to, że takie podejście do kobiet wyniosłeś z domu.
          • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:21
            jan_hus_na_stosie2 napisał:

            od mojej matki to ty się odpieprz, w przeciwieństwie do ciebie jest mężatką od
            > 32 lat z tym samym mężczyzną


            aleś przewidywalny, typowa odpowiedź mohera :-)
            spoko i tak ma wystarczający problem mając takiego wrzoda jak ty za syna. Pewnie pluje sobie w brodę, że nie skończyło się to inaczej.
            >
            > ty wiesz tyle na mój temat co Kaczyński o bankowości :)

            nie trzeba wiedzieć, wystarczy popatrzeć co za bzdury tutaj wypisujesz i już wiadomo czym jesteś.
          • qw994 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:31
            > od mojej matki to ty się odpieprz, w przeciwieństwie do ciebie jest mężatką od
            > 32 lat z tym samym mężczyzną

            Niestety na forum nic nie ginie, więc pozwolisz, że coś wrzucę:
            "Teraz moja mama ze względu na nadużywanie alkoholu przez ojca chce się
            rozwieść. Ma już tego dość i chciałby zamieszkać sama. Boi się jednak, że
            ojciec będzie robił jej problemy z podziałem majątku. "

            forum.gazeta.pl/forum/w,24087,112441337,112441337,jak_dlugo_trwa_sprawa_podzialu_majatku_.html
            Od komentarza się powstrzymam.
            • sl13 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:34
              No i bingo - cały ten syf to bagaż z domu.
            • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:40
              ahahaha no i mamy. kolega hus pochodzi z patologicznej rodziny i jak widać wdał się w tatusia sadystę. Ciekawe czy też nadużywa alkoholu i bije swoje kobiety. To ja już się nie dziwę, że on taki nienormalny po tatusiu widocznie.
              • sl13 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:42
                Wydaje mi się, że nie tyle wdał się, co chciałby i nie sadystę - maltretujący rodzinę faceci to najczęściej miękkie pipy wyżywające się na słabszych, a nie sadyści.
                • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:46
                  pewnie masz rację, wiadomo że tacy faceci to miękkie pipy, ale dla kobiety i dzieci taki ktoś to sadysta, bo dopuszcza się przemocy psychicznej bądź fizycznej.
                  • sl13 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:47
                    Fakt, kwestia punktu widzenia.
                • sfornarina Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:47
                  > Wydaje mi się, że nie tyle wdał się, co chciałby i nie sadystę - maltretujący r
                  > odzinę faceci to najczęściej miękkie pipy wyżywające się na słabszych,

                  Miękka pipa wyżywająca się na słabszych - w samo sedno:)
            • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:40
              nieładnie podczytywać mnie na innym forum i wyciągać wątki sprzed 3 lat...

            • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:48
              nie chcę nikogo bronić ale nie powinnaś tego tu przytaczać ( to nie jest tematem wątku )
              • qw994 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:51
                Tematem wątku nie jest też ubliżanie Samueli.
                • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:55
                  ok to można odpowiednio odpowiedzieć

                  czepianie się czyjejś matki i jej problemów rodzinnych jest nie na miejscu
                  jak byś się czuła gdyby teraz wszyscy przeczytali o kimś z twojej rodziny ? niekomfortowo prawda ?
                  • qw994 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:58
                    > jak byś się czuła gdyby teraz wszyscy przeczytali o kimś z twojej rodziny ? nie
                    > komfortowo prawda ?

                    I o to chodziło, czyli dyskomfort kogoś, kto uprawia bajkopisarstwo i obraża innych. Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.
                    Oczywiście było to nieetyczne, jak najbardziej.
                    • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:10
                      ale po co tekst o matce ?
                      wiele osób an forum wzajemnie obraża się ale nie mówi o rodzinie
                      • qw994 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:13
                        Na boga, przecież SAM to napisał. Pod swoim nickiem. Mając świadomość, że ktoś to czyta.
                        • sl13 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:27
                          O właśnie. Nie wiem, czemu linkowanie czyjegoś posta jest traktowane jak jakieś przewinienie.
                          • qw994 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:34
                            Bo to zagranie poniżej pasa, ja się z tym zgadzam, ale tym razem naprawdę nie wytrzymałam.
                            • sl13 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:36
                              Ale co jest zagraniem poniżej pasa? Linkowanie czyjegoś posta?
                              • qw994 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:39
                                Takiego sprzed paru lat - raczej tak, bo wiadomo, że ludzie różne rzeczy piszą. Staram się tego nie robić. Ale dzisiaj zrobiłam wyjątek.
                  • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:00
                    chwileczkę, ale kto zaczął? bo o ile mnie pamięć nie myli to hus zaczął z inwektywami wobec mojej osoby. W związku z tym pozwoliłam sobie dosadnie odpowiedzieć.
                    • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:13
                      Samuelo ok możecie się spierać, obrażać
                      ale nie rociągać konfliktu na rodzinę
                      • six_a Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:16
                        > Samuelo ok możecie się spierać, obrażać
                        możeeeeeemy?
                        uff, to dopsz.
                        • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:19
                          oj czepiasz się
                          • six_a Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:26
                            ty też się czepiasz, jakbyś nie zauważyła.
                            tylko akurat nie husa.
                            taka natura forum.
                            nie poradzę.
                            • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:30
                              dziwi mnie tylko jedno dlaczego wyciągane są informację dotyczące matki i jej problemów
                              to nie matka dyskutuje tylko hus

                              • sl13 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:31
                                Ale post był Husa, nie jego matki.
                                • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:38
                                  ale dotyczył matki

                                  może i hus święty nie jest... a raczej na pewno ale to było niepotrzebne
                              • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:38
                                mila2712 napisała:

                                > dziwi mnie tylko jedno dlaczego wyciągane są informację dotyczące matki i jej p
                                > roblemów
                                > to nie matka dyskutuje tylko hus

                                trzeba brać odpowiedzialność za to co się piszę i liczyć się z faktem, że skoro pisze się o czymś na FORUM to może być to prędzej czy później wywleczone, bo te teksty są opublikowane w sieci i dostępne dla każdego, ergo jeśli już coś takiego kiedyś napisał, to niech trzyma się tej wersji a nie kłamie i piszę zupełnie co innego byle kogoś obrazić, bo to zwykła hipokryzja. Proste
                                • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:42
                                  zgoda, trzeba brać odpowiedzialność za słowa....

                                  moglibyśmy przetrzepać sieć i wywlekać wszystko o wszystkich tylko po co ?

                                  nie lepiej fajnie podyskutować ?
                                  • sl13 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:44
                                    Tylko właśnie chodzi o to, że dyskusja nie była fajna i ta niefajność wyszła od konkretnej osoby.
                                  • qw994 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:45
                                    > nie lepiej fajnie podyskutować ?

                                    Mieszanie kogoś z błotem nazywasz fajną dyskusją?
                                    • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:48
                                      to było pytanie
                                      tak więc czy nie lepiej byłoby podyskutować zamiast wzajemnie się obrażać ?
                                      • qw994 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:53
                                        Oczywiście. Ale myślę, że to pytanie to bardziej do Husa.
                                  • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:48
                                    można fajnie podyskutować co zwykle czynię na tym forum, ale jeśli ktoś mnie obraża i używa inwektyw wobec mojej osoby i robi to pierwszy, to nie widzę sensu spokojnej rozmowy bo z kimś agresywnym i tak spokojna rozmowa nie ma sensu.
                                    Nic nie poradzę na to, że hus jest przewrażliwiony na punkcie paru względów i reaguje agresywnie i wulgarnie i ja niekoniecznie będę sobie na to pozwalać. Co ważne nie reaguje tak tylko wobec mnie, ale wobec wieli wielu forumek, które śmiały napisać coś co się mu nie spodobało. Ponadto to nie był pierwszy wątek w którym używał słów niecenzuralnych wobec mojej osoby i nie tylko. Wielokrotnie padały spod jego klawiatury stwierdzenie typu : zdzira, suka itepe itede.
                                    • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:49
                                      *i robi to pierwszy

                                      i robi to nie pierwszy raz
                                      • gree.nka Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:54
                                        samuela_vimes napisała:

                                        > *i robi to pierwszy
                                        >
                                        > i robi to nie pierwszy raz
                                        ja bym go zbanowała
                                        • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 22:19
                                          > ja bym go zbanowała

                                          nie jestem modem by kogoś banować
                                    • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:54
                                      uczulony na punkcie nazwiska to na pewno

                                      tak trzeba się bronić gdy ktoś obraża
                                      ale matulę nie
                                      • qw994 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:56
                                        A ktoś obraził jego matkę??
                                        • gree.nka Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:58
                                          dziewczyny nie pijcie tyle :)))
                                      • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 22:01
                                        Mila czytałaś wszystko? Ja żartobiwie napisałam o tyraniew MOIM domu i MOIM związku, a on wyjechał z prostackim i wulgarnym tekstem o cipkach? Potem już chyba sama widziałaś co się działo, był nawet na tyle bezczelny, że próbował obrazić mnie z faktu nieposiadania ślubu przeze mnie i sam porównał mnie do swojej matki. Niestety zataił pewne fakty co zostało udowodnione później? Nie widzisz tu nic złego? że by obrazić mnie pominął kwestie rozwodu jego matki i patologii w jego rodzinie i całkowicie minął się prawdą? pewnie gdyby nie wyjechał z tym marnym tekstem inna forumka w życiu by tego jego wpisu nie wyciągnęła na światło dzienne, ale sam się o to prosił
                                        • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 22:09
                                          tak przeczytałam Twój wpis - wiem, że to było pół zartem pół serio
                                          tak przesadził z cipkami ( fakt głupie )

                                          nie znam sytuacji w jego domu, jaka była jaka jest
                                          nie wiem czy to patologia ( a dlaczego tak piszesz ? )
                                          • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 22:15
                                            sam napisał o nadużywaniu alkoholu przez ojca i o tym, że matka już nie wytrzymuje i chce rozwodu i ojciec jeszcze nie chce jej dać połowy majątku... No jakby nie patrzeń normalna rodzina to to nie jest i najprawdopodobniej ojciec źle traktował matkę, nie pomagał w domu, przychodził na gotowe etc, stąd takie patologiczne poglądy husa w kwestii obowiązków domowych i take agresywne reagowanie gdy napisze się, że sprzątać i dbać o dom mogą np dwie osoby a nie tylko kobieta. To co napisał kiedyś o rodzinnym domu wyjaśnia po prostu jego negatywne podejście do normalnego zdrowego układu dwojga ludzi i kobiece, która w związku nie jest sprzątaczką i pomywaczką z po prostu partnerką.
                                            • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 22:25
                                              myślę, że temat alkoholizmu w domu nie powinien być tu poruszany
                                              to że ojciec jest zły to nie znaczy że syn jest taki

                                              przecież napisał, że pomógłby
                                              że nie lubi sprzątać ale gotować już tak



                                              • qw994 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 22:29
                                                Mila, jak długo jesteś na forum?
                                              • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 22:34
                                                chodzi o formę. Zresztą łał super facet, który od dzwona by pomógł ciężarnej i to jeszcze z wielką łaską.
                                                A fakcie, że obraził mojego PARTNERA nazywając go frajerem to już nie wspomnę? Więc skoro on obraża moją rodzinę to nie rozumiem czemu ktoś nie może wywlec wzmianek o jego rodzinie, które notabene sam napisał? Jeszcze raz przeczytaj wszytko od początku do końca, bo chyba nie czytałaś wszystkiego a mimo to dalej zacięcie go bronisz.
                                                On zaczął rzucać prostackimi tekstami, on zaczął obrażać mojego partnera a potem mnie. Nie było odwrotnie.
                              • qw994 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:44
                                Mila, to przede wszystkim sam Hus wyciągnął informacje o rodzinie na forum, bo to ON napisał, przypominam.
                                A dlaczego to zrobiłam? Bo jeśli ktoś zaczyna, delikatnie mówiąc, ubarwiać rzeczywistość w celu obrażenia kogoś, to należy mu się żółtka kartka. A za całokształt to już dawno powinna być czerwona.
                                • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 22:01
                                  na innym forum
                                  nie było czegoś delikatniejszego ?

                                  a szacunek dla matki ?
                                  • qw994 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 22:04
                                    Przepraszam, że o to pytam, ale muszę mieć pewność - czy ty nie zauważyłaś, że ON SAM napisał o swojej sytuacji rodzinnej na forum publicznym?
                                    Nie, nie było czegoś delikatniejszego, bo akurat to idealnie pasowało w tej sytuacji - kiedy zaczął kłamać.
                  • sl13 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:01
                    Hus jest chyba najbardziej obrażającą innych, negatywnie nastawioną do kobiet z forum osobą tutaj. Swojego czasu podał dane (chyba imię i miejsce pracy) jednej z forumowiczek, którą poznał osobiście. Inną, którą też poznał obrażał, odnosząc się właśnie do ich spotkania twarzą w twarz. Nieustannie wypowiada się chamsko o kobietach, ogólnie i o tych, które tutaj piszą, kierując przytyki do ich życia osobistego (tak jak z Samuelą). Jakoś ciężko mu współczuć.
                    • qw994 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:03
                      Ano właśnie.
                      • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:08
                        dokładnie, pewnie gdyby to był pierwszy taki jego wyskok nikt by pewnie w ten sposób nie zareagował. Ale notorycznie używał wulgaryzmów wobec innych kobiet, wywlekając ich prywatne życie to ma za swoje.
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:20
                          po pierwsze staram się nie używać wulgaryzmów, ale jak ktoś mnie bardzo zirytuje albo bezpodstawnie pierwszy zaatakuje to wtedy zdarza mi się napisać coś nieodpowiedniego

                          po drugie poza bodajże dwoma szczególnymi przypadkami, czego zresztą trochę żałuję (na przestrzeni 6 lat?) w których może za dużo napisałem o prywatnym życiu jakiejś forumki (zresztą to nie były jakieś nie wiadomo jakie straszne rzeczy) nie ujawniam żadnych szczegółów odnośnie życia prywatnego osób na tym forum
                          • sfornarina Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:23
                            > po pierwsze staram się nie używać wulgaryzmów, ale jak ktoś mnie bardzo zirytuj
                            > e albo bezpodstawnie pierwszy zaatakuje to wtedy zdarza mi się napisać coś nieo
                            > dpowiedniego

                            Coż za oszczędny samokrytycyzm. Szkoda, że moderacja większość twoich wulgaryzmów wykasowała, inaczej można by było z pięćdziesiąt stron przykładami zapełnić.
                            • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:42
                              nieprawda :/

                              właśnie odpisywałem na wklejony tutaj poniżej link pokazujący niby te moje przekleństwa, ale moderacja wywaliła post na który odpisywałem...

                              90% tych moich przekleństw to były cytaty innych lub frazy typu "ku przestrodze", gdzie wyszukiwarka zinterpretowała to jako wulgaryzm...
                              • qw994 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:46
                                > 90% tych moich przekleństw to były cytaty innych lub frazy typu "ku przestrodze
                                > ", gdzie wyszukiwarka zinterpretowała to jako wulgaryzm...

                                Ty tak na serio? Naprawdę w to wierzysz? Ciekawe zagadnienie z punktu widzenia psychologii.
                                • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:51
                                  qw994 napisała:

                                  > Ty tak na serio? Naprawdę w to wierzysz? Ciekawe zagadnienie z punktu widzenia
                                  > psychologii.

                                  w co wierzę?

                                  • qw994 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:52
                                    Że nie obrażasz wulgarnie innych?
                                • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:52
                                  hahhaha i chyba tylko on w to wierzy i ta próba wybielenia się za wszelką cenę, ale żałosne.
                                  • qw994 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:55
                                    Ja jestem tym naprawdę zdumiona. Nie widziałam już dawno takiego zaklinania rzeczywistości.
                                    • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:00
                                      qw994 napisała:

                                      > Ja jestem tym naprawdę zdumiona. Nie widziałam już dawno takiego zaklinania rze
                                      > czywistości.

                                      spoko, mnie za to nigdy żadna forumka nie obraziła i nie użyła wobec mnie wulgaryzmów, czasem zdarzało się nawet, że gdy "podpadłem" TWA to jednoczesny atak na moją osobę robiło kilka forumek naraz, w myśl zasady w kupie raźniej, w kupie siła :)

                                    • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:00
                                      nie wiem, ale od kiedy go czytam, to jestem pewna, że potrzebuje natychmiast jakiejś terapii.
                                      • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:04
                                        samuela_vimes napisała:

                                        > nie wiem, ale od kiedy go czytam, to jestem pewna, że potrzebuje natychmiast ja
                                        > kiejś terapii.


                                        może mam DDA :/





                                        • gree.nka Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:05
                                          daj daj anonimowo
                                        • qw994 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:06
                                          Chyba jesteś na dobrym tropie. Piszę to teraz zupełnie serio.
                                        • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:07
                                          > może mam DDA :/

                                          to się leczy.
                    • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:18
                      czy podał takie dane - nie wiem, być może .....( nie powinien rzecz jasna)
                      nie powiedziałabym, że jest nieustannie chamski w wypowiedziach na temat kobiet, ale czasami przesadza....wręcz prowokuje

                      to nie jest współczucie........
                      • qw994 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:36
                        Chyba trochę za słabo to oceniłaś. Wyzywanie kogoś od najgorszych nazywasz prowokowaniem?
                • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:57
                  qw994 napisała:

                  > Tematem wątku nie jest też ubliżanie Samueli.

                  tematem wątku nie jest też ubliżanie facetom, a pisanie głupot (inaczej nie da się tego nazwać) w stylu, cytuję "no jestem tyranem i apodyktyczną babą, ale jak widać nikomu to nie przeszkadza :-) " jest po prostu żałosne...

                  Gdyby takie same słowa o swojej kobiecie napisał mężczyzna, coś w stylu - "a ja trzymam swoją kobietę na krótkiej smyczy i ona robi wszystko czego zażądam i jest zadowolona" to zaraz posypałyby się krytyczne posty kobiet... Może by tak nie było?

                  • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:03
                    może więcej dystansu i poczucia humoru? bo wątek był napisany w żartobliwym tonie, a ty uniosłeś się bezpodstawnie, ale rozumiem że w twoim towarzystwie kobieta nie ma prawa żartować....i odzywać się bez pytania partnera.
                    • sl13 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:05
                      Tym bardziej, że net (również ten portal) jest pełen seksistowskich postów kierowanych przeciwko kobietom.
              • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:54
                oj mila, proszę cię. A obrażać bezkarnie innych to wolno? to nie jest pierwszy taki wulgarny wyskok husa. Jak widać to straszny hipokryta, który obrażanie innych wyniósł z domu. Mógł użyć innego argumentu,' żeby mnie zrównać z ziemią' tymczasem napisał o czymś co mija się z prawdą tylko po to by pokazać mi gdzie moje miejsce ;-) i ma za swoje, bo wyszło szydło z worka.
                • sfornarina Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:56
                  samuela_vimes napisała:

                  > oj mila, proszę cię. A obrażać bezkarnie innych to wolno? to nie jest pierwszy
                  > taki wulgarny wyskok husa.

                  Samuela, no proszę Cię - mila i grinka to przecież dwie podręczne przydupy husa:)
                  • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:04
                    że greeka to nie da się ukryć. ale o mili to nie miałam pojęcia do teraz :-)
                    • sfornarina Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:07
                      > że greeka to nie da się ukryć. ale o mili to nie miałam pojęcia do teraz :-)

                      To już wiesz:)

                      Ps. A tak wołgle, to ja Ci kiedyś sukienkę sprzedałam, ale pod innym (tylko cicho sza!) nikiem.
                      • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:10
                        ah to ty ;-) sukienka jest do teraz i dobrze mi służy :-) heheh pamiętam, że cyrk miałam ze zrobieniem przelewu i mój kolega robił.
                        • sfornarina Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:14
                          > ah to ty ;-) sukienka jest do teraz i dobrze mi służy :-)

                          Cieszę się:)
                • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:36
                  bezkarnie nie ale matka jest święta :)

                  dlaczego uważasz, że wyniósł obrażanie innych z domu ?
                  • gree.nka Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:39
                    mila2712 napisała:

                    > bezkarnie nie ale matka jest święta :)
                    >
                    > dlaczego uważasz, że wyniósł obrażanie innych z domu ?

                    nie mów, że Hus zwyzywał tu forumki od najgorszych :)
                    • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:44
                      wszycy przesadzili

                      a Pan J. siedzi cicho, pownie przy browarze i cieszy się z tego co tu się dzieje
                      • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 22:21
                        mila2712 napisała:

                        > wszycy przesadzili
                        >
                        > a Pan J. siedzi cicho, pownie przy browarze i cieszy się z tego co tu się dziej
                        > e

                        raczej wstyd mu, że enty raz się zbłaźnił na tym forum i zrobił z siebie głupka.
          • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:44
            a to niby prezes się nie zna ?
            zna
            daj mu szansę zagłosuj na niego a zobaczysz - będzie raj na ziemii
            hahahhahahahahhahhaahh :PPP
      • sl13 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:15
        Bo szczyt męskości to poglądy w stylu twoich, wywalanie frustracji w necie, chojraczenie na babskim forum i obrażanie forumowiczek.:D
        • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:18
          dokładnie. Już po raz kolejny zacytuję wobec tego frustrata ten o to tekst-
          'Bywasz piekącym jadem trollów
          Na internetowym forum
          Vivat Polonia frustrata! Vivat Dąs Psychopata!
          Jam nieudacznik grafoman i śmieć
          Tylko ty możesz być bogiem - na wszystkich podnosisz nogę i
          I załatwiasz te sprawę jak pies '
          • qw994 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:23
            A propos psa, to może i ja wrzucę coś w temacie:

            Próżnoś repliki się spodziewał
            Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
            Nie powiem nawet pies cię jebał,
            bo to mezalians byłby dla psa.
            • sl13 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:26
              I to jest chyba najbardziej adekwatne.:)
        • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:21
          sl13 napisała:

          > Bo szczyt męskości to poglądy w stylu twoich

          no na pewno nie upodlenie w stylu opisywanych pantoflarzy przez tutejsze forumki, które albo koloryzują pantoflarstwo swoich facetów albo trafiły na facetów pozbawionych choćby odrobiny instynktu samoobronnego, który w przypadku trafienie na takie księżniczki jak one szepcze do ucha "uciekaj!" :)

          • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:38
            wyobraź sobie, że faceci, którzy szanują swoje partnerki razem z nimi prowadzą dom, a nie siedzą bezczynnie z piwem i pilotem przed tv po powrocie z pracy i czekają aż im baba usłuży. Ale co ty możesz o tym wiedzieć, tak jak pisała wyżej koleżanka właśnie takie marne wartości wyniosłeś z domu i wydaje ci się, że tak ma być i żyj sobie dalej w tym błędzie. Dobrze, że sam przynajmniej nie rozniesiesz swoich wadliwych/ leniwych genów dalej.
            • sl13 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:44
              Mnie rozwaliło, że koleś w drodze wyjątku(!) umyłby okna zamiast ciężarnej(!) żony, o ile to byłaby dobra żona, cokolwiek to w jego mniemaniu znaczy.
              • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:48
                radykalny islam w polskim wydaniu, brr. Pewnie cicha, uległa, czując strach 'nawet nie respekt' przed swoim panem i bez własnego zdania, bo zdanie wg husa może należeć tylko do mężczyzny.
                • krakoma Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 22:31
                  tetete, nie wypowiadaj sie jak wiesz zle. w islamie facet powinien pomagac. prorok mohammed pokoj z nim dzialal w domu (jak okreslila to aischa - sluzyl rodzinie), sam latal sobie ciuchy itd., a wiadomo, ze byl i jest wzorem.
                  + mowil najlepszy wsrod was jest najlepszym dla wlasnej zony. i ja jestem najlepszy.

                  a ta wasza wulgarna nagonka jest b niesmaczna
                  • samuela_vimes Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 09:02
                    krakoma napisała:


                    > a ta wasza wulgarna nagonka jest b niesmaczna

                    a wyzywanie mnie i prostackie zachowanie wobec mojej osoby nie było niesmaczne?
                    • krakoma Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 13:55
                      rownie niesmaczne

                      ja odbieram husa jako doswiadczonego przez swoje dotychczasowe kobiety i przez to rozgoryczonego, ktory tutaj robi za maczo i pokazuje co to nie on, ale poza forum az tak bardzo maczo nie jest. dlatego nie bralabym jego tekstow na powaznie. na forach ludzie czesto wylewaja swoje frustracje.
                      • six_a Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 14:26
                        >dlatego nie bralabym jego tekstow na powaznie.
                        nie brałabyś, bo nie były do ciebie kierowane.
                        typowy punkt siedzenia kiepskiego adwokata.
                        • krakoma Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 14:44
                          oczywiscie ty zawsze wiesz najlepiej
                          • six_a Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 15:03
                            no wiem, wiem, bośmy się ścięły nie raz i nie byłaś szczególnie wyrozumiała dla moich właściwości pozaforumowych, które na pewno też znasz.
                            • krakoma Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 15:12
                              nie przypominam sobie, zebym sie z toba scinala. albo mamy rozne definicje.
                              a z twoich wlasciwosci pozaforumowych wiem, ze mleko pijesz i szpinak wcinasz.
                              dla szpinaku pelne zrozumienie.
                              • six_a Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 15:29
                                > nie przypominam sobie, zebym sie z toba scinala.
                                niom. pamięć wybiórcza. stąd ta obrona częstochowy. dobra, nieważne :)
                      • sl13 Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 18:56
                        No tak, znowu baba winna. Czy to islamskie podejście?:)
                        • krakoma Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 19:43
                          nie, ale baba babe zna, bo sama baba. a chlop to inna planeta.
                          wielu nie kuma tych klockow.
            • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:49
              Po pierwsze dość rzadko piję alkohol, wódki od 10 lat wcale
              Po drugie od 10 lat nie mam w domu telewizora
              Po trzecie potrafię zadbać o swoją kobietę, ciężko pracować aby rodzinie niczego nie brakowało, ale wykorzystywać się ani manipulować się nie dam
              Po czwarte z domu wyniosłem wstręt do alkoholików i osób mówiących mi co mam robić i jak żyć

              Po piąte nie jestem leniwy a jedynie nie lubię wykonywać pewnych prac domowych, inne np. jak gotowanie bardzo lubię.

              • sfornarina Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:54
                > Po trzecie potrafię zadbać o swoją kobietę

                To czemu uciekają w podskokach? :D
                • triismegistos Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 16:34
                  Bo to zue kobiety som :D
    • jan_hus_na_stosie2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:26
      jak to mówią, uderz w stół a księżniczki się odezwą :D

      • mila2712 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:32
        proszę mi tu nie imputować :PPP

        książe ze stolycy
    • lonely.stoner Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:28
      ja tak sie zachowywalam jak bylam w pierwszym zwiazku (mialam chlopaka w liceum). Dzis mi przeszlo i wiem ze takie zachowanie do niczego dobrego nie prowadzi, a poza tym ja chce miec zwiazek a nie- dyktature pod moim panowaniem.
    • kalllka Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:28
      Tak sobie myśle ze bycie "księżniczka"to bardzo trudne bycie....
      Nie każda jest obdarzona przez naturę trwała ondulacja:)
      implikujac rzecz o kodzie kulturowym, myśle ,ze
      większości potrzeba bycia kims specjalnym ; wiec taka ksiazeca postawa , choć przesadzona, jest wyrazem zwyklej tęsknoty za byciem dla "wybranca " -wyjatkowa...( przy zastosowaniu kroewskich manier, oczywiście)
      • to.niemozliwe Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:42
        Wspolczesny swiat wzmaga postawy narcystyczne. Poczucie wartosci budowane jest o zdolnosc do wzbudzenia podziwu i mit wyjatkowosci.
        Znam kilka kobiet, ktorych niepowodzenia w zwiazkach wynikaja z postawy ksiezniczki i nierealistycznych oczekiwan wobec facetow.
        Facet w fazie godowej dostosuje sie i odstawi ten cyrk, natomiast,, jak sie zorientuje, ze "ten typ tak ma, to daje noge"
      • mariuszg2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:54
        nikt piękniej by tego nie ujął Pani
    • sumire Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:36
      nie posiadam tego syndromu.
      po pierwsze, jestem bardzo łagodną osobą. po drugie, mam bardzo niską tolerancję na fochy innych ludzi, więc sama staram się nie strzelać takowych. po trzecie, to zbyt ostentacyjna metoda manipulacji.
      • piataziuta a propos łagodnych osób 16.06.13, 19:47
        Pewna inna para znajomych zorganizowała jakiś czas temu grilla. :D
        Ona - eteryczna nieśmiała brunetka, wypowiadająca się w towarzystwie z rzadka i cichym głosikiem.
        On- wesoły, pewny siebie facet, wszędzie prowadzący ją za rękę.
        Niestety, wioząc towarzystwo na tego grilla, zapomniał uprzedzić ją - tak jak obiecał - że zaraz będziemy.
        Awantura jaką biedakowi zrobiła, zmieniła wyobrażenie o nieśmiałych kobietach u wszystkich obecnych tam gości. :D
        • sumire Re: a propos łagodnych osób 16.06.13, 19:53
          ten typ tak ma :) ja wybucham bardzo rzadko, trzeba się bardzo postarać, żeby mnie wytrącić z równowagi - ale gdy już wybuchnę, zniszczenia są kolosalne.
        • paco_lopez Re: a propos łagodnych osób 16.06.13, 19:54
          ziuta, mnie sie widzi , ze każda nawet najcichsza myszka na zewnątrz potrafi zrobić w domu/samochodzie piekło. temat zapodałaś taki sprzed naszej ery jak dla mnie, bo no wiesz muszę się mocno w czasie cofnąć żeby sobie coś przypomnieć jak to moja księżna fochowała, a ja nie wiedziałem serio co chodzi.
          • piataziuta Re: a propos łagodnych osób 16.06.13, 20:23
            temat zapodałaś taki sprzed naszej ery jak dla
            > mnie, bo no wiesz muszę się mocno w czasie cofnąć żeby sobie coś przypomnieć ja
            > k to moja księżna fochowała, a ja nie wiedziałem serio co chodzi.

            ale mi nie o fochy chodzi, tylko o "kobiece przywileje"
            ja na przykład wychodzę z założenia, że mam prawo dać facetowi w gębę,
            wszak jestem tylko małym słabym dziewczęciem, więc co mu za różnica :D
            • paco_lopez Re: a propos łagodnych osób 16.06.13, 20:32
              ziutka, jak sie zaczniecie po gębach prać, to policje ktoś w końcu wezwie i wstyd będzie na całą kamienice.
              • piataziuta Re: a propos łagodnych osób 16.06.13, 20:35
                oj tam, od razu prać :P
                co to tam takie małe pacnięcie dla was prawdziwych facetów :D
                • paco_lopez Re: a propos łagodnych osób 16.06.13, 20:39
                  tembardziej , że się uchilić możem i taka ziuta w wazon przysunie.wazon w drobny mak poleci, oczywiscie chłop winny będzie, bo mógł się nie uchilać. no jak takie hałasy sąsiedzi usłyszą, to już najpewniej dzielnicowego wezwą. i wstyd będzie.
                  • piataziuta Re: a propos łagodnych osób 16.06.13, 20:45
                    odkąd rzuciłam butem na koturnie w pewnego gacha, który minął go 5 cm od twarzy (znaczy but minął gacha, nie odwrotnie) i zrobił dziurę w szafie (z dykty była, dlatego taka słaba)
                    mam dużo lepszą koordynację :P
                    • paco_lopez Re: a propos łagodnych osób 16.06.13, 20:54
                      ale czem Cię ów gach rozsierdził pewnie nie pamiętasz. i o to właśnie się rozchodzi. u nasz to samo. ale żeby po tygodniu które umiało powiedzieć o co poszło, to nie ma mądrego.
                      • piataziuta Re: a propos łagodnych osób 16.06.13, 21:02
                        Oczywiście, że nie pamiętam.
                        Czasami mi się płyn w obwodach zagotowuje.
                        Czasami często.
                        ;P
                        • paco_lopez Re: a propos łagodnych osób 16.06.13, 21:05
                          uważaj serce. złość piękności szkodzi. będziesz miała bruzdy pionowe na czole.
                          • piataziuta Re: a propos łagodnych osób 16.06.13, 21:07
                            :)
                            już mam
                            • paco_lopez Re: a propos łagodnych osób 16.06.13, 21:10
                              ee zauważyłbym.
      • marguy Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:49
        Nigdy nie bylam ofiara takiego syndromu. Byc moze dlatego, ze mialam matke "ksiezniczke" i juz jako dziecko dziwil mnie jej uczuciowy terroryzm. I to nie tylko w stosunku do meza ale i do dzieci.
        Niektorzy powielaja zachowania rodzicow, inni wrecz odwrotnie, daja im do myslenia i ida w zupelnie innym kierunku, co tez uczynilam. Byc moze dlatego tak trudno mi zrozumiec czesto tu poruszany brak dialogu i zrozumienia (chociazby checi do takowego).
        Nie znosze rozkapryszonych ludzi niezaleznie od plci.
    • chinski_czosnek Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:53
      Nigdy nie miałam syndromu księżniczki, że powinnam mieć dowiedziałam się tu, na forum :)
      • piataziuta Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:54
        > Nigdy nie miałam syndromu księżniczki, że powinnam mieć dowiedziałam się tu, na
        > forum :)

        a kto ci tak powiedział?
        • marguy Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 19:58
          ziuta,
          no bo syndrom jest trendy! to trzeba miec inaczej jestes has been!!!
          • mariuszg2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:00
            marguy napisała:

            jestes has been!!!
            >
            a to co u licha za określenie?
            • paco_lopez Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:07
              to jest pewnie zamiast passe. passe się wymontowało i teraz jest has been. ja od jakiegos czasu próbuje ustalić kto to jest gimbus i nie mogę.
              • mariuszg2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:11
                jak czegoś nie można to po co się męczyć....to takie męczące!
                • paco_lopez Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:16
                  staram się być na czasie. ten watek strasznie zapierdnicza. nie ma kiedy sobie kanapek nawet zdjełać.
                  • mariuszg2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:25
                    wiesz jak to jest z kobietami...pada hasło "księżniczka" i wszystkie goopieją...bo każda chce być a białe konie już tylko w Janowie Podlaskim....i Łącku...(nie mylić z Łąckiem tym od śliwowicy)
                    • paco_lopez Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:33
                      ależ ja wiem w którem łącku. myśle, ze tyle wpisów , to z gorąca.
                      • mariuszg2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:36
                        myślisz że forumki nam przekwitają i mają uderzenia gorąca?
                        • piataziuta Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:39
                          :D
                          dawno nie było tu tak wesoło
                          • mariuszg2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:43
                            piataziuta napisała:

                            > :D
                            > dawno nie było tu tak wesoło

                            widzisz jak umiesz rozruszać towarzystwo....:) CI powiem że smaku Mul (Muli) to długo nie zapomnę....:p
                        • gree.nka Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:55
                          mariuszg2 napisał:

                          > myślisz że forumki nam przekwitają i mają uderzenia gorąca?

                          o ja miałam wary, ale mi przeszły
                          może przekwitłam :/
                          • piataziuta Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:57
                            > o ja miałam wary, ale mi przeszły
                            > może przekwitłam :/

                            a ile masz ljet? :D
                            • gree.nka Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:59
                              piataziuta napisała:

                              > > o ja miałam wary, ale mi przeszły
                              > > może przekwitłam :/
                              >
                              > a ile masz ljet? :D

                              mówią tu, że co najmniej 80
                              • mariuszg2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 22:01
                                > > a ile masz ljet? :D
                                >
                                > mówią tu, że co najmniej 80

                                ile masz emerytury bo nie wiem czy powinienem się w Tobie zakochiwać
              • piataziuta Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:19
                gimbus to był kiedyś autobus szkolny :D
            • marguy Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:30
              mariuszg2 napisał:

              > marguy napisała:
              >
              > jestes has been!!!
              > >
              > a to co u licha za określenie?


              Polacy uzywaja francuskiego passé a Francuzi... angielskiego has been.
              I to nagminnie :)
              • mariuszg2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:34
                marguy napisała:

                > Polacy uzywaja francuskiego passé a Francuzi... angielskiego has been
                >
                .
                > I to nagminnie :)

                Francuzi mają jakiś kompleks angielski a Anglicy francuski - zależy z której strony pacząc kanał jedni nazywają angilskim inni la mansz...jedni mają świetną kuchni drudzu najgorsza na swiecie, jedni maja fila na punkcie seksu drudzi puratanie do bolu....a Polaków w to proszę nie miesząc bo my swoje wiemy i nikt nam nie podskoczy czy to ruski czy niemiec o! a kobiety mamy najpiękniejsze i najfajniejsze na świecie...to nasze dobro narodowe, z którego jesteśmy dumni
                • marguy Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 21:06
                  Clemenceau powiedzial, ze "Jezyk angielski to zwyrodniala forma francuskiego" i mial racje, bo brytyjczycy nawet nazwe wzieli od Bretanii.

                  ...a kobiety mamy najpiękniejsze i najfajniejsze na świecie...to nasze dobro narodowe, z którego jesteśmy dumni

                  Tu , jakem POlka, calkowicie sie z toba zgadzam :D
                  • wont Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 10:15
                    Odwrotnie - to nazwa Bretania pochodzi od Brytanii. Dokładniej od Brytów, którzy dawno, dawno temu, pod naporem Anglosasów, przenieśli się z Brytanii, którą przez wieki zamieszkiwali, do Bretanii.
                    • marguy Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 11:23
                      Fakt !
                      Zapedzilam sie :)
                      • mariuszg2 Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 14:42
                        marguy napisała:

                        > Fakt !
                        > Zapedzilam sie :)

                        haha...nie wiem kim jest ten Twój Clemanto ale to angielski jężyk jest uniwersalny a francuski tylko w paru dawnych koloniach zresztą podobnie jak niemiecki w Namibii na przykład....
                        wyobaraź sobie Murzyna w mudyrze abwehry salutującego "Ja vohl frau oberleuntant!" heh

                        Los Bretoni jest bardzo podobny do losu Prus Królewskich.... podobnie jak o Bretonię ciągle toczyły się wojny angielsko-frncuskie....tak więc anglowie i sasi uważali brytów za zasymilowaną część ich narodu... co brytom nie przeszkadzalo a wręcz sprzyjało....czemu sami bretyńczycy dali dowód i zachowali odrębność niemal do 19go wieku...Mało tego wraz z Burgundią tworzyli sojusz z Anglią w czasie wojny stuletniej....przeciwko Francji.... bez nich więc nie byłoby Dziewicy Orleańskij....(Joann D'Arc)
                        W 16 w w Prusach licznie osiadali wygnańcy wyznaniowi, polityczni i wojenni z Nederlandów, z Niemiec co ciekawe wygnani stamtąd przez fanatycznych katoli (hiszpanie i francuzi) znalazwszy schronienie i wsparcie majestatu Kazimierza Jagiellończyka jakby nie było katola... i to przez nich Prusy były jednym z zaborców RP.... brakowało nam dziewic wtedy...tak więc z tymi dziewicami nie przelewki...najlepiej, żeby miały syndrom księżniczki i najlepiej jak pochodzą ze słowiańszczyzny (Czechy, Ruś, Słowianie Bałkańscy....Polacy)
                        • marguy Re: syndrom księżniczki 18.06.13, 13:40
                          mariuszg2 napisał:
                          > haha...nie wiem kim jest ten Twój Clemanto ale to angielski jężyk jest uniwersa
                          > lny a francuski tylko w paru dawnych koloniach...

                          > Los Bretoni /Bretanii/jest bardzo podobny do losu Prus Królewskich.... podobnie jak o Bre
                          > tonię ciągle toczyły się wojny angielsko-frncuskie....tak więc anglowie i sasi
                          > uważali brytów za zasymilowaną część ich narodu... co brytom nie przeszkadzalo
                          > a wręcz sprzyjało....czemu sami bretyńczycy dali dowód i zachowali odrębność ni
                          > emal do 19go wieku...Mało tego wraz z Burgundią tworzyli sojusz z Anglią w czas
                          > ie wojny stuletniej....przeciwko Francji.... bez nich więc nie byłoby Dziewicy
                          > Orleańskij....(Joann D'Arc)
                          > W 16 w w Prusach licznie osiadali wygnańcy wyznaniowi, polityczni i wojenni z N
                          > ederlandów, z Niemiec co ciekawe wygnani stamtąd przez fanatycznych katoli (his
                          > zpanie i francuzi) znalazwszy schronienie i wsparcie majestatu Kazimierza Jagie
                          > llończyka jakby nie było katola... i to przez nich Prusy były jednym z zaborców
                          > RP.... brakowało nam dziewic wtedy...tak więc z tymi dziewicami nie przelewki.
                          > ..najlepiej, żeby miały syndrom księżniczki i najlepiej jak pochodzą ze słowiań
                          > szczyzny (Czechy, Ruś, Słowianie Bałkańscy....Polacy)


                          mariusz, nie obraz sie, ale jesli nie wiesz kim byl Clemenceau, to moze powstrzymaj sie od lekcjii dawania historii. Tak bedzie lepiej dla wszystkich ;)

                          Jako pierwszy zaproponowal rozdzial panstwa i kosciola, byl takze antykolonialista oraz zwolennikiem wojny z bolszewicka Rosja. Oprocz tego byl nieslychanie blyskotliwy.
          • piataziuta Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:01
            przykro mi, ni panimaju
            :)
            • mariuszg2 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:03
              przepraszam ze wtrace ale poprawna forma jest:
              izwinitje pażałsta no ja nje panimaju ni chxja
            • marguy Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:34
              has been wyjasnilam Mariuszowi.

              Same klopoty z tymi obcojezycznymi wtretami.
              Dlatego do psa mowie po czesku choc i tam jest sporo nalecialosci.
    • gree.nka spuścić was na godzinę z oka 16.06.13, 20:17
      a tu już ponad sto wpisów
      • jan_hus_na_stosie2 Re: spuścić was na godzinę z oka 16.06.13, 20:22
        gree.nka napisała:

        > a tu już ponad sto wpisów

        nie marudź tylko nadrabiaj zaległości, no już szybciutko ;)

        • gree.nka Re: spuścić was na godzinę z oka 16.06.13, 20:23
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > gree.nka napisała:
          >
          > > a tu już ponad sto wpisów
          >
          > nie marudź tylko nadrabiaj zaległości, no już szybciutko ;)
          >
          nawet teo się nie da przeczytać
          • mariuszg2 Re: spuścić was na godzinę z oka 16.06.13, 20:27
            gree.nka napisała:

            > jan_hus_na_stosie2 napisał:
            >
            > > gree.nka napisała:
            > >
            > > > a tu już ponad sto wpisów
            > >
            > > nie marudź tylko nadrabiaj zaległości, no już szybciutko ;)
            > >
            > nawet teo się nie da przeczytać
            >
            i nie spuszczaj już więcej bo to panienkom nie przystoi...o księżniczkach nie wspomnę...
            • gree.nka Re: spuścić was na godzinę z oka 16.06.13, 20:28
              ja ze wsi jestem, mi wszystko wypada :D
              • mariuszg2 Re: spuścić was na godzinę z oka 16.06.13, 20:37
                sztuczna szczęka też ? podobno dobry klej do protez ze lnu się robi....:)
                • gree.nka Re: spuścić was na godzinę z oka 16.06.13, 20:53
                  mariuszg2 napisał:

                  > sztuczna szczęka też ? podobno dobry klej do protez ze lnu się robi....:)

                  jeszcze nie mam sztucznej szczęki :)
                  • marguy Re: spuścić was na godzinę z oka 16.06.13, 21:24
                    greenka,
                    on cierpi na obsesje sztucznej szczeki!
                    To nie pierwszy raz gdy pisze o kleju i innych sztucznoszczekowych tematach :)
    • kino.mockba Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 20:28
      Dobra, link nie działa.

      Nie ważne co teraz wymyślisz i jakie farmazony zaczniesz teraz wypisywać, bo już tyle razy twoje buractwo zapisało się w historii forum, że można z wyszukiwarki czerpać garściami.
    • piataziuta prawie nikt nie odpowiedział na moje pytanie 16.06.13, 22:00
      ale wontek pobił mój dotychczasowy rekord
      łiiiiii!
      • piataziuta ale 16.06.13, 22:00
        może chociaż ktoś powie, co mam poradzić koledze
        hę? :P
        • mila2712 Re: ale 16.06.13, 22:02
          że jak pisze na forum o kłopotach rodzinnych to niech zmieni nick
          • piataziuta Re: ale 16.06.13, 22:05
            nie na foooorum tylko na feeeejsie, muj borze! :D
            • six_a Re: ale 16.06.13, 22:08
              nie marudź, chciałaś odpowiedź, to masz :)
              i przekaż koledze.
          • six_a Re: ale 16.06.13, 22:06
            ale do kogo ty to w ogóle mówisz?
            • mariuszg2 Re: ale 16.06.13, 22:10
              six_a napisała:

              > ale do kogo ty to w ogóle mówisz?
              >
              o matko sixa się obudziła,,,,idę spać...dobranoć!
              • six_a Re: ale 16.06.13, 22:19
                chyba Ty się obudziłeś w tym wątku:)
          • qw994 Re: ale 16.06.13, 22:07
            > że jak pisze na forum o kłopotach rodzinnych to niech zmieni nick

            Albo nie kłamie potem i to po to, żeby komuś ubliżyć.
        • mariuszg2 Re: ale 16.06.13, 22:03
          jakie było pytanie i czy kolega chodzi na fitness?
          • piataziuta Re: ale 16.06.13, 22:04
            jakie wino powinien pić do monitora kiedy narzeka na swoją dziewczynę?
            i nie, zdecydowanie nie chodzi na fitness :D
            • mila2712 Re: ale 16.06.13, 22:05
              czystą.....niech pije czystą
              wino za słabe
            • mariuszg2 Re: ale 16.06.13, 22:08
              mszalne?
    • sl13 Re: syndrom księżniczki 16.06.13, 22:07
      Kuźwa, ja już nie nadążam za tym wątkiem...
    • mila2712 Panie H. 16.06.13, 22:10
      a co pan taki zamilkł ?
      • six_a Re: Panie H. 16.06.13, 22:19
        a jak myślisz, zależy mu na omawianiu tej sprawy publicznie?
        • henrykvlll Re: Panie H. 16.06.13, 22:25
          czepiacie się go
          • six_a Re: Panie H. 16.06.13, 22:26
            no trudno, takie życie.
            • henrykvlll Re: Panie H. 16.06.13, 22:28
              a co ty taka wyciszona, depresja?
              • six_a Re: Panie H. 16.06.13, 22:38
                dorabiam do imidżu osoby zrównoważonej noooo.
                • henrykvlll Re: Panie H. 16.06.13, 22:41
                  ah ta Polska, dwa etaty to minimum by przeżyć
                  • six_a Re: Panie H. 16.06.13, 22:59
                    ja się nie znam, ledwo jeden wyrabiam.
          • mila2712 Re: Panie H. 16.06.13, 22:29
            nie czepiacie tylko czepiają
            niektórzy
            • henrykvlll Re: Panie H. 16.06.13, 22:32
              nie wiem jaka jest różnica miedzy czepiają a czepiacie, mogę prosić o krotki komentarz?
              • mila2712 Re: Panie H. 16.06.13, 22:34
                napisałeś czepiacie się
                a to czepiają się tylko niektóre osoby
                • henrykvlll Re: Panie H. 16.06.13, 22:36
                  Wy, czyli niektóre osoby - jak mam te osoby nazwać? One?
                  • mila2712 Re: Panie H. 16.06.13, 22:40
                    nazywaj jak chcesz
                    • henrykvlll Re: Panie H. 16.06.13, 22:42
                      jesteś nielogiczna - piszesz, ze mogę nazywać jak chce ale wcześniej przyczepiłaś się o słowo czepianie
                      • mila2712 Re: Panie H. 16.06.13, 22:49
                        nie przyczepiłam
                        generalizowałeś

                        superlogiczny
                        • henrykvlll Re: Panie H. 16.06.13, 23:31
                          te dni?
                          • mila2712 Re: Panie H. 16.06.13, 23:40
                            nie

                            pozwolę sobie zacytować : dlaczego jesteś taki uprzedzony ?
                            • henrykvlll Re: Panie H. 16.06.13, 23:42
                              przepraszam do kogo? do Ciebie?
                              • mila2712 Re: Panie H. 16.06.13, 23:49
                                a nie ?
                                • henrykvlll Re: Panie H. 16.06.13, 23:59
                                  nie
    • twojabogini Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 14:49
      Fajny temat, szkoda że tyle pary poszło w dyskusję o jednym formowym buraku. Co do cytowania - to stała taktyka obnażania forumowych trolli, więc nie rozumiem skąd oburzenie niektórych, co do posłużenie się cytatem ze starego wątku?

      Do meritum: tak, mężczyźni też tracą na patriarchacie i patriarchalnych wzorcach. Patriarchat to nie jest system przywilejów dla mężczyzn, tylko dla niektórych mężczyzn - którym zapewnia dostęp do władzy, zasobów i kobiet. W matriarchacie młode kobiety miałaby się równie słabo, jak w patriarchacie młodzi mężczyźni. Spójrzmy na statystyki samobójstw, przestępczości, poziomu frustracji, dostępu do kobiet - im bardziej patriarchalne społeczeństwo tym więcej sfrustrowanych młodych mężczyzn przoduje w tego rodzaju konkurencjach.

      "Księżniczkowatość" to jeden z najgorszych wzorców tłuczonych do głów kobietom i jeden z powodów dla których tak trudno o partnerskie relacje w związku. Gdzieś tam w swojej głowie nadal mam te kody i wiele pracy wkładam w to, aby dać sobie z nimi spokój raz na zawsze. I nie terroryzować. Do dziś nie myję toalety, podłóg, nie wynoszę śmieci i nie wykonuję "brudnych" prac. Z domu wyniosłam, że księżniczce nie wypada.
      Jednak z podziałem obowiązków to nie ma nic wspólnego - oczekiwanie, że książę zniży się do zmiany pampersa i umycia podłogi i okien jest normalne. Wspólny dom, wspólne dzieci - wspólna odpowiedzialność.
      Podobnie jak toaleta i śmieci. Może się kiedyś przemogę.
      • maly.jasio Mialem o Tobie inne zdanie, bogini... 17.06.13, 15:34
        twojabogini napisała:
        Podobnie jak toaleta i śmieci. Może się kiedyś przemogę.

        Sondzilem, zu pucowanie podlogi w kuchni idzie Ci rownie hadko - jak pisanie na foro...
        • twojabogini Re: Mialem o Tobie inne zdanie, bogini... 17.06.13, 16:12
          Wiele osób ma o mnie "inne zdanie". A ja jestem jaka jestem. Nie dość, że zajadła feministka to i jeszcze bywa księżniczka, a do tego bogini. Tylko dla odpornych.
          • maly.jasio eehh... 17.06.13, 16:16
            twojabogini napisała:
            Tylko dla odpornych.


            eeehhh...
            odpor - to lubie

            ale lubie tesz, gdy Ideal siega bruku....
          • duende76 Re: Mialem o Tobie inne zdanie, bogini... 17.06.13, 16:54
            > A ja jestem jaka jestem. Nie dość, że zajad
            > ła feministka to i jeszcze bywa księżniczka, a do tego bogini.

            Normalnie trójca, tylko pewnie co nieco nieświęta. Jak to się mówi, w to mi graj ;)
      • mariuszg2 Re: syndrom księżniczki 17.06.13, 17:43
        twojabogini napisała:

        > Do meritum: tak, mężczyźni też tracą na patriarchacie i patriarchalnych wzorcac
        > h.

        przejrzałem wszystkie wpisy w tym wątku i nie znalazłem nika pt "meritum"
        Kim jest meritum? To jakiś ukryty nik? A może mi admin zabanował widzenie wpisów niektórych ników...choć nie wiem dlaczego akurat meritum....


        > do kobiet -
        > Może się kiedyś przemogę.

        może ja też w końcu...
        • maly.jasio piekny nick to "meritum" 17.06.13, 18:02
          chyba go zagarne - gdy bendzie jeszcze do wziencia...

          na forach tematycznych - jak ulal ...
          • mariuszg2 Re: piekny nick to "meritum" 17.06.13, 19:48
            :)
          • duende76 Re: piekny nick to "meritum" 17.06.13, 22:49
            czy ja wiem, taki nick bardzo do FK pasuje - sam zobacz: 'przejdźmy do meritum' i wszystko jasne (pod warunkiem, że pani jakoś blisko mieszka) :)
            • mariuszg2 Re: piekny nick to "meritum" 17.06.13, 23:02
              duende76 napisał:

              > czy ja wiem, taki nick bardzo do FK pasuje - sam zobacz: 'przejdźmy do meritum'
              > i wszystko jasne (pod warunkiem, że pani jakoś blisko mieszka) :)

              ja próbuje z jedną taką co blisko mieszka i ma kartę miejską i nic....może łaciny curva nie zna czy co?
              • duende76 Re: piekny nick to "meritum" 17.06.13, 23:06
                może blisko mieszka, ale jej nie po drodze
    • szturmownik Myślę że... 18.06.13, 15:32
      Kobieta nie szanuje faceta, który robi dla niej dosłownie wszystko na skinienie palcem. Związek to wysiłek dwóch osób, nie jednej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka