Dodaj do ulubionych

Moj kot jest smutny...

15.02.25, 17:02
Mam kotkę 7 letnia maine coonka.
Od jakiegoś czasu wygląda jakby miała depresję. W zasadzie cały czas śpi. Je normalnie, zalatwia się normalnie...
Ożywia się trochę jak otworze balkon i na chwilę wyjdzie ale na prawdziwy balkoning jeszcze za zimno.
Nigdy nie była szczególnym pieszczochem ale lubi że mną spać i czasem kładzie się na mnie jak leżę na kanapie.
Jak była mała lubiła aportować. Teraz raz czy dwa pobiegnie za gumką lub patyczkiem do uszu i tyle.

Niestety skazałam ją na samotność gatunkową - teraz już mam tego świadomość i więcej nie popełniłabym tego błędu. Na dokocenie się nie zdecyduję - mam jeszcze psa i mieszkanie 50m2

Jedyne co się w moim życiu zmieniło to nowy partner. Ale on to akurat typ księżniczki Disneya - ptaszki jedzą mu z ręki i wszystkie zwierzaki uwielbiają. Ale ... ja czasem u niego nocuję (średnio 2 noce w miesoacu, wówczas kotka zostaje sama na noc - max 12-14 godzin), czasem on u mnie (też że kilka razy w miesiącu, wówczas kocia nie chce spać z nami - mimo że na co dzień śpi zawsze że mną).

Na pewno pójdziemy do weterynarza, zrobimy podstawowe badania bo może to coś od tej strony...

Podrzućcie jakieś pomysły co robic...
Obserwuj wątek
    • alicia033 Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 17:29
      Feliway do kontaktu, pogrzebać po karmach/suplementach z czymś na polepszenie kotu nastroju ale od tego są tu inne specjalistki. Gdybyś nie miała psa proponowałabym, mimo wieku kotki, próbę dokocenia no ale jest jak jest.
    • andaba Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 17:33
      Badanie moczu zrób, koty często chorują od tej strony.
      Ale może po prostu jest zazdrosna, przeczuwa, że poważną konkurencję. Kot mojej matki strzela focha za każdym razem jak przyjeżdżam (czyli ma focha przez pół roku mniej więcej smile. )
      • ophelia78 Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 17:45
        Ok zrobie, tym bardziej że miala epizod krwiomoczu - wyszły kryształy w moczu, po leczeniu i zmianie karmy wszystko przeszlo
    • bazia_morska Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 17:43
      Sprawdź zęby.
      • ophelia78 Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 17:45
        Możesz rozwinąć?
        Je normalnie
        • bazia_morska Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 20:02
          Nasz też jadł normalnie, jedynym objawem chorób zębów była mniejsza niż zwykle chęć do rozrabiania. Potem pojawiło się łzawienie oka, ale choroba zębów zaczęła się dużo wcześniej.
    • nenia1 Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 18:02
      Idź najpierw do weterynarza, koty niestety mają tą właściwość charakterystyczną dla drapieżników, że "ukrywają" dolegliwości. Kot stał się bardziej apatyczny, a czy częściej się też chowa w swoich "skrytkach"? Waga nie spada?
      • ophelia78 Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 20:17
        Tylko apatyczny
        Nie chowa się, waga nie spada
    • ardzuna Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 19:00
      Brak drugiego kota to nie przyczyna. Koty nie są zwierzętami stadnymi i pies im w zupełności wystarczy.

      Zawsze w takich sytuacjach pierwsze podejrzenie, to że coś się dzieje zdrowotnie. Trzeba się umówić do weterynarza na kontrolne badania, krew, mocz, zajrzenie do paszczy. Nie zaszkodzi raz na jakiś czas USG, a maine coony powinny być sprawdzone pod kątem HCM, zwłaszcza jeśli jeszcze nie robiłaś echa serca.
    • kozica111 Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 19:15
      Chłop jej nie pasuje, a czemu to się okaże z czasem, mimo tych karmionych ptaszków smileZwierzęta widza więcej.
      • ophelia78 Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 20:18
        Mówisz...?
        Kurde, zwiazek swiezyc ale chłopa znam 40 lat. I mnie bardzo pasuje...
        ;--)
        • aankaa Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 20:39
          no, paczpani. Kotka zna go o wiele krócej i już jej nie pasuje big_grin
    • wicehrabia_julian Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 20:31
      ophelia78 napisała:

      > Na dokocenie się nie zdecyduję - mam jeszcze
      > psa i mieszkanie 50m2
      > Podrzućcie jakieś pomysły co robic...

      50m w bloku - pies i kot zostawione na noc, wspaniałe, współczuję sąsiadom

      moim zdaniem nie powinnaś mieć żadnych zwierząt
      • ophelia78 Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 20:41
        Pies nie zostaje sam na noc, jeśli już to tylko kot. Psa zabuwram że sobą.
        A kot spi.

        I tak, owszem, psu na pewno było lepiej w schorniskowym boksie skad go wzięłam niż u mnie na tych nędznych 50 m2...
      • aankaa Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 20:42
        zostawiam swoje koty, pod opieką dochodzącej niani, na tydzień. Wpada nakarmić, posprzątać kuwetę, pobawić się. Nie zostaje z nimi na noc. Sąsiedzi jakoś nie protestują
    • pupu111 Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 21:34
      Ja kiedys czytałam, ze koty wykastrowane czy wysterylizowane mają częsciej depresję, bo te zabiegi powoduja zaburzenia hormonalne, które moga własnie powodowac taki stan.
      Może on tez wynikac z potwornej nudy, bo co takie zwierze ma robic cały dzien w małym mieszkaniu.
      • ardzuna Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 21:45
        pupu111 napisał(a):

        > Ja kiedys czytałam, ze koty wykastrowane czy wysterylizowane mają częsciej depr
        > esję, bo te zabiegi powoduja zaburzenia hormonalne, które moga własnie powodowa
        > c taki stan.

        Zmień lektury na sensowniejsze.

        > Może on tez wynikac z potwornej nudy, bo co takie zwierze ma robic cały dzien w
        > małym mieszkaniu.

        Spać większość doby, jak każdy kot. W pozostałym czasie ma psa i swoją panią.
        • pupu111 Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 21:48
          Ludzka głupota jest bezdenna.
          • mysiulek08 Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 21:52
            gdyz?
            uwazasz, ze nie powinno sie kastrowac i sterylizowac ?

            robisz cos, zeby pomagac bezdomnym porzuconym kotom, ktorych, jesli trzymac sie twoich 'rewelacji' bedzie wiecej i wiecej?
            • pupu111 Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 22:08
              Nie wiem co się powinno robic, czy rozumiesz swiat tylko zero - jedynkowo? Na pewno nie powinno sie kastrowac czy sterylizowac KAZDEGO kota, i trzeba miec swiadomosc plusów i minusów kazdego rozwiązania. Mieszkam w sporym mieście, i keidys koty to była normalnosc, i widac je było wszędzie, a teraz widok kota jest bardzo rzadki, w okolicy nie widuję zadnych potrzebujących pomocy kotów, zapanowała jakas histeria, ze kazdego trzeba sciągac z ulicy i dawac do klatek w schronisku, gdzie te koty ze stresu umierają,.
              • mysiulek08 Re: Moj kot jest smutny... 16.02.25, 00:27
                to cos slabo patrzysz, napisz jakie miasto a ja ci od razu znajde kocie biedy, ktore wiekszosc ludzi ma za mniej niz smieci

                skoro tak ci zalezy, zeby koty w schronisku nie umieraly to masz pole do popisu, zostan wolontariuszem, chodz do schroniska pobyc z tymi kotami, szukaj im domow, zostan domem tymczasowym, mozliwosci jest sporo

                ale lepiej na forum klepac idiotyzmy, bo tak latwiej, milej i spokojniej, prawda?


                tak, koty nie powinny byc bezdomne i zyc na ulicy
                • pupu111 Re: Moj kot jest smutny... 16.02.25, 03:00
                  Miałam juz kilka kotów w życiu, więc im dałam dom, każdy był wychodzący, szczęśliwy i żaden nie zginał pod samochodem. Nie mam możliwosci chodzic po schroniskach, nie moge byc domem tymczasowym chocby dlatego, ze kotka która obecnie mam nie toleruje zadnego kota, ale sa tez i inne powody. Sama klepiesz idiotyzmy, ze szkoda czytac. Wiele kotów na tyle lubi zycie na wolnosci, ze w ogóle nie chce byc w domu.
          • ardzuna Re: Moj kot jest smutny... 16.02.25, 11:12
            pupu111 napisał(a):

            > Ludzka głupota jest bezdenna.

            Cieszę się, że mój post doprowadził cię do autorefleksji.
    • mysiulek08 Re: Moj kot jest smutny... 15.02.25, 21:58
      zdecydowanie zaczac od weta i badan, pelen panel krwi, test SDMA, echo serca i cisnienie! usg
      7 letni MC wymaga juz solidnego przegladu

      jesli bedzie wszystko w porzadku, to moze np olejek CBD?
    • taki-sobie-nick Re: Moj kot jest smutny... 16.02.25, 00:15
      wówczas kocia nie chce spać z nami

      Ja się jej nie dziwię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka