kasia1368
17.06.13, 22:32
Spotkałam się z facetem poznanym na sympatii. Moje wrażenie - fajny, spoko. Chętnie bym się spotkała ponownie. Przez cały tydzien od spotkania utrzymywaliśmy kontakt smsowy z jego inicjatywy. Pomyślałam że może zaproponuje kolejne spotkanie, a on nic. Zapytałam więc sama i powiedział że ok - pod koniec tygodnia może przyjechać (mieszka ok 30 km ode mnie).
No i rozmawiam z nim dzis na fb a on do mnie że chce być szczery i że on poza mną "utrzymuje kontakt" jeszcze z inna osobą. W sumie nic w tym takiego bo często jak się ma konto na portalu randkowym to się jedzie na kilka frontów po to aby dokonać selekcji i w sumie tak on to umotywował. Niby to wszystko rozumiem, ale jakoś tak mi się ciulowo zrobiło. Ogólnie facet jest bardzo miły i codziennie pisze do mnie smsy ale jakies to dziwne wszystko. Co myślicie? Brać udział w tej jego selekcji i poczekać co będzie czy olać? Z dziesiątej strony czy to normalne przyznawać wprost że ma się na oku jeszcze drugą opcję? Może specjalnie tak napisał żebym sama go olała?