touttiki
20.06.13, 13:29
Wybieram się na wesele, na którym będę znała może ze dwie osoby. Zaproszenie jest oczywiście z "osobą towarzyszącą". Osoba towarzysząca wymiksowała się ze związku jakiś czas temu, ale ja nie chcę iść sama, bo chcę tańczyć a na polskich weselach panowie z reguły nie tańczą z innymi kobietami niż własne partnerki. Mam kilku kolegów, których mogłabym poprosić o towarzyszenie, ale nie wiem, czy powinnam. Trochę nie chcę wyjść na desperatkę ale też trochę obawiam się, że wesele dla faceta to średnia atrakcja i że ze strony moich kolegów to będzie jakieś poświęcenie. Z drugiej strony paru z nich jest takich, z którymi trochę randkowałam ale z mojej inicjatywy sprawa się rozmyła, bo doszłam do wniosku, że to nieładnie innymi ludźmi leczyć złamane serduszko.
No to jak - wypada prosić faceta, który nie jest moim facetem o towarzyszenie na weselu czy nie?