Unikanie

22.06.13, 09:31
czy unikanie sie nawzajem nie swiadczy przypadkiem o tym że kto nam się podoba ? Bo ja np. unikam facetów, którzy mi się podobają np w pracy żeby przypadkiem się nie domyślili że mi się podobają, to ze strachu przed odrzuceniem ? nigdy bym się nie odważyła żeby okazać im swoje zainteresowanie, czy też tak macie ?
    • wersja_robocza Re: Unikanie 22.06.13, 09:36
      Takie mądrości babcine? Jak kto się czubi, ten się lubi?
      • flexxi Re: Unikanie 22.06.13, 09:38
        ale nie, nie, to jeszcze coś innego ...
        • wersja_robocza Re: Unikanie 22.06.13, 09:43
          Pryyyy Pytam czy to też taka mądrość babcina podoba się = unika. :-/
    • mila2712 Re: Unikanie 22.06.13, 09:44
      flexxi napisała:

      > czy unikanie sie nawzajem nie swiadczy przypadkiem o tym że kto nam się podoba ?

      równie dobrze może świadczyć o tym, że kogoś nie lubimy i nie chcemy jego towarzystwa
      unikanie kogoś kto nam się podoba to czysta głupota

      Bo ja np. unikam facetów, którzy mi się podobają np w pracy żeby przypadkiem
      > się nie domyślili że mi się podobają,

      hahahhaahhahaahah
      poważnie ?
      to nie rób maślanych oczu :PPP

      to ze strachu przed odrzuceniem ?

      taki pytania przed poranną kawą ? doprawdy niepoważne

      nigdy bym się nie odważyła żeby okazać im swoje zainteresowanie

      widzisz można ? mozna!

      czy też tak macie ?

      co macie ?
      • gree.nka Re: Unikanie 22.06.13, 11:09
        oj Mila, nie rozumiesz starej panny :)
        • mila2712 Re: Unikanie 22.06.13, 12:15
          gree.nka napisała:

          > oj Mila, nie rozumiesz starej panny :)

          to jak ona chce poznać kogoś ?
          :PPP
    • samuela_vimes Re: Unikanie 22.06.13, 09:51
      taki poziom podstawówki z tym unikaniem.
      • wersja_robocza Re: Unikanie 22.06.13, 09:54
        Bo może nauczone, ze dziewczynka powinna być skromna i porządna, nie afiszować się z zainteresowaniem, a już na pewno ze swoja seksualnością. Takie coś siedź w kącie, a znajdą cię. A potem całe życie bawi się w kotka i myszkę i udaje niezainteresowaną. I przez to wiele traci.
        • samuela_vimes Re: Unikanie 22.06.13, 10:06
          nom, albo jako ta strona bierna przyciąga różnych świrów np w stylu husa. I potem płacz i zgrzytanie zębami.
          • wersja_robocza Re: Unikanie 22.06.13, 10:13
            Ale to też efekt tego, o czym pisałam. Bo jako ta bierna czeka. Czeka na tego rycerza, który okaże zainteresowanie. I oczaruje. No a różne typki spod ciemnej gwiazdy potrafią czarować. Miłe złego początki.
        • fuzja.jadrowa Re: Unikanie 22.06.13, 11:04
          > Bo może nauczone, ze dziewczynka powinna być skromna i porządna, nie afiszować
          > się z zainteresowaniem, a już na pewno ze swoja seksualnością. Takie coś sie
          > dź w kącie, a znajdą cię
          .

          Nie dodawajmy do wszystkiego ideologii.

          Niezaleznie od plci, wystarczy, ze ktos nie jest typem "ryzykanta", jest zamkniety w sobie czy niesmialy, brak mu latwosci w kontaktach, a moze, oprocz tego, nie za dobrze radzi sobie z uczuciem odrzucenia, doznal go nie raz. Ujawnienie sie ze swoimi odczuciami przed obca nam osoba, jest jakims tam ryzykiem, niewielkiego kalibru, ale zawsze. Szczegolnie, jesli pozniej przyszloby nam nadal z tym czlowiekiem na co dzien przebywac.
          • wersja_robocza Re: Unikanie 22.06.13, 11:17
            Nie dodawajmy do wszystkiego ideologii.;)
    • qw994 Re: Unikanie 22.06.13, 09:53
      Nie, ja tak nie mam. Masz duży problem z poczuciem własnej wartości, zastanów się nad tym.
      • flexxi Re: Unikanie 22.06.13, 10:19
        łoooo matko , jak zwykle trafiłam na siedlisko złośliwych, syczących żmij, które tylko czyhają żeby komuś dowalić, baby trochę więcej luzu, tak się tylko zapytałam, z punktu widzenia społecznego i psychologicznego, a tu od razu że :

        jestem niedowartościowana, pewnie głupia i na poziomie podstawówki, jeszcze coś chcecie dodać ?
        • kadfael Re: Unikanie 22.06.13, 10:23
          No, ale czego się spodziewasz? Unikanie kogoś, kogo się lubi/podoba się się jest metodą, co najmniej dziwną. Po co to robić? Co chcesz za pomocą tego osiągnąć? Bo ja nie rozumiem.
          • flexxi Re: Unikanie 22.06.13, 10:33
            kadfael napisała:

            > No, ale czego się spodziewasz? Unikanie kogoś, kogo się lubi/podoba się się jes
            > t metodą, co najmniej dziwną. Po co to robić? Co chcesz za pomocą tego osiągnąć
            > ? Bo ja nie rozumiem.

            Niczego nie chcę przez to osiągnąć tylko się zastanawiam, czy pozory przypadkiem nie oznaczają czegoś zupełnie innego.

            Ale cóż to pewnie rozważania na poziomie podstawówki, więc poszukam w podręcznikach do 3 klasy.
            • kadfael Re: Unikanie 22.06.13, 10:40
              Nie wiem, czy na poziomie 3 klasy, natomiast z pewnością jest to jakaś blokada psychiczna.
              Jak chcesz zdobyć czyjąś sympatię, nie mówiąc o wzajemności, skoro go unikasz? Jak ta druga osoba ma się domyślić, że coś do niej czujesz?
              Sama chyba widzisz, że coś jest nie tak. Więc zamiast strzelać focha na forum - w końcu sama, dobrowolnie się tu odezwałaś - zastanów się i popracuj nad swoim zachowaniem.
              Aha - miedzy unikaniem, a publicznym okazywaniem afektu ;) jest jeszcze masa innych zachowań.
        • qw994 Re: Unikanie 22.06.13, 10:24
          Odebrałaś moje słowa jak atak? Zupełnie nie o to chodziło. Poza tym nie napisałam, że jesteś "niedowartościowana" - to ty użyłaś tego określenia. Ja napisałam o poczuciu własnej wartości, to co innego.
        • wersja_robocza Re: Unikanie 22.06.13, 10:28
          Ssssspokojnie.:>
        • samuela_vimes Re: Unikanie 22.06.13, 10:45
          ło matko, z poziomem podstawówki chodziło mi tylko o to unikane właśnie i czekanie, aż to facet pierwszy zagada. Generalnie dorosła baba sama może sobie wziąć co się jej podoba. :-)
          • light_in_august Re: Unikanie 24.06.13, 20:04
            E tam :) Jasne, że może. Ale ja np. wolę, kiedy to facet wykazuje większą inicjatywę i nie sądzę, żeby to miało coś wspólnego z dorosłością. Starający się facet mnie rozczula i kręci - po prostu takie upodobania, a nie kwestia dorosłości czy niedorosłości :)
    • gree.nka e tam, 22.06.13, 11:08
      zwyczajnie się ich wstydzisz bo są tacy ładni, przystojni czy co tam jeszcze
      też tak mam :)
      • fuzja.jadrowa Re: e tam, 22.06.13, 11:14
        To na pewno dlatego, ze spoleczenstwo wdrukowalo ci, ze powinnas byc skromna i wstydliwa. Gdyby nie to, na pewno dzis bylabys przebojowa i siegala, po kogo tylko chcesz.

        Gdyby nie te wstretne wzorce kulturowe, dzis kobiet niesmialych w ogole by nie bylo!!!

        ;)
        • allatatevi1 Re: e tam, 22.06.13, 11:43
          Wzorce kulturowe raczej nie, ale wzorce wpojone w domu rodzinnym jak najbardziej tak.
          Tak się złożyło że w wieku 10 lat spędziłam wakacje u krewnych, wśród dzieci w moim wieku.
          Właściwie całe dnie tam biegaliśmy, krzyczeliśmy, łaziliśmy po drzewach itd.

          Pamiętam jak pod koniec tych wakacji moi rodzice i dziadkowie załamywali ręce jak to z cichutkiej, wzorowej uczennicy zrobił się biegający, krzyczący łobuziak i że mają nadzieję, że jak zacznie się szkoła to mnie z powrotem "utemperuje".
          O moim bracie ani słowa - on jak szalał na wakacjach, tak później szalał na szkolnym korytarzu.
          • gree.nka Re: e tam, 22.06.13, 11:46
            dziewczynki są grzeczniejsze :)
      • mila2712 Re: e tam, 22.06.13, 12:18
        hahahahhahahahahhahahhahaah

        nie wierzę
        niemozliwe
        kłamczucha :)))
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Unikanie 22.06.13, 11:53
      > Bo ja np. unikam facetów, którzy mi się podobają np w pracy żeby przypadkiem
      > się nie domyślili że mi się podobają

      Sprytne. :)
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Unikanie 22.06.13, 12:27
        krytyk-systemu-edukacji napisał:

        > Sprytne. :)

        chyba głupie :)

        • krytyk-systemu-edukacji Re: Unikanie 22.06.13, 12:40
          > > Sprytne. :)
          >
          > chyba głupie :)

          No, a Ironia to kraina żelazek. :)
          • mijo81 Re: Unikanie 22.06.13, 13:03
            Teraz zaczynam rozumieć powiedzenie: "Jak bije, to kocha"
    • loginoftheyear Re: Unikanie 22.06.13, 12:08
      moze czasami i swiadczy, o czym sie kiedys przekonalam. sytuacja pracowa wlasnie. spotykajac mnie przypadkiem ten ktos zdawal sie byc bardziej zainteresowany mucha na scianie niz mna. po jakims czasie okazalo sie (kiedy w koncu zdobyl sie na jakies dzialania ;)), ze nie bylo to objawem braku zainteresowania, wrecz przeciwnie, i zwiazanego z tym dla osobnika stresu ;)

      osobiscie staram sie znalezc na blizszej orbicie osoby, ktora mnie interesuje, znalezc jakies punkty zahaczenia. a dopiero gdy nic z tego (dla mnie pożądanego ;)) nie wynika, zaczynam osoby unikac, dla wlasnego dobra, czego chyba blizej nie musze tlumaczyc? ;)
    • wielkafuria Re: Unikanie 22.06.13, 13:53
      nie ma to jak samego siebie przekonać do czegoś :D:D
      ale nie, nie... ja uważam że jak ktoś kogoś unika to znaczy ze jednak, mimo wszystko nie chce z kimś utrzymywać kontaktów :)
      Najprostsze rozwiązania są najlepsze ;)
    • lenka.magdalenka Re: Unikanie 22.06.13, 16:06
      nie nie mamy tak jak ktoś się mi podoba to umawiamy się na kawę
      • flexxi Re: Unikanie 23.06.13, 09:58
        lenka.magdalenka napisała:

        > nie nie mamy tak jak ktoś się mi podoba to umawiamy się na kawę
        >

        hmmm serio ? tak po prostu ? a jak odmówi ?
        a np. wezmy taką sytuację, że pracujecie z takim osobnikiem w jednym dziale, i odmówi, to potem dalej jest tak jakby nic się nie wydarzyło ? Nie czujecie żadnego dyskomfortu ?
        • lenka.magdalenka Re: Unikanie 24.06.13, 19:51
          przecież to tylko kawa a nie wyuzdany seks :) heheh
          dlaczego zakładasz z góry,że odmówi może nie odmówi a jeśli jednak odmówi to co z tego ? czy to aż tak ogromny problem ?
          • marguy Re: Unikanie 24.06.13, 20:22
            Ja yaù zawsze unikalam tych, ktorzy mieni nieswiezy oddech, byli ograniczeni itp.
            Gdy mi sie ktorys podobal, to nie unikalam? O nie!

            I dlatego dzis niczego nie zaluje ;)
    • inka754 Re: Unikanie 25.06.13, 07:01
      Ja nie unikam facetów którzy mi się podobają, ale jestem wobec nich bardziej nieśmiała niż do tych którzy mi się podobają mniej.
    • kombinerki.pinocheta Re: Unikanie 25.06.13, 08:52
      Kiedys unikalem ludzi, poniewaz sie wstydzilem siebie. Balem sie rozmowy z ludzmi, stresowalem sie, mialem wrazenie, ze glupio sie zachowuje podczas rozmowy i nie mam nic ciekawego do powiedzenia.

      Dwa tygodnie temu idac chodnikiem zauwazylem fajna laske, ktora szla z naprzeciwka. To byla moja znajoma z dziecinstwa, z ktora pozniej relacje opieraly sie na przywitaniu i pojsciu swoja droga, a czasami mialem wrazenie, ze ona udaje, iz mnie nie widzi. Wiecie lasie jak to jest, ja spokojny, niewidoczny Czesiek, a ona miala powodzenie (tutaj niekoniecznie mozecie wiedziec o co chodzi) u starszych, wiec znajomosc nie byla jej do niczego potrzebna.

      Czlowiek dojrzal i podczas tego ostatniego spotkania na chodniku doszedlem do wniosku, ze mam w dupie ja i takie chwilowe znajomosci i nawet sie nie przywitalem. I jeden problem z glowy.

      Kiedys bym sie tym zamartwial, a teraz odczulem ulge.

      Wzruszajaca historia. :))
      • six_a Re: Unikanie 25.06.13, 10:35
        japier, zrobiłeś krucjatę wyzwolenia swej udręczonej psyche ze zwykłego dziędobry?
Pełna wersja