Gość: KOCHANKA
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.07.04, 15:07
Zazwyczaj. Do was mówię śmieszne "żonki". Wyszłyscie za mąż za faceta i na
tym koniec waszych starań. Bo zona nie musi dbać o siebie, nie musi się
starać o jego uczucie, nie musi być dobra w łóżku. Urodziłyscie dzieci i to
one stały się centrum waszej uwagi. A on? A on był tylko dostarczycielem
kasy. Dałyście raz na tydzień dupy ( szybko i "po bozemu" ) i myślicie ze to
wystarczy. Że dzieci są waszym alibi a presja społeczna nie pozwoli mu odejść
( bo zostawia rodzinę!!!) A tu okazuje się , ze mozna.
Na poczatku facet jest nieszczęśliwy, ale nie ma dookoła osoby, która pokaże
mu, ze mozna zyć inaczej. Ale z czasem ta osoba się pojawi. Będzie młodsza,
zgrabniejsza i otwarta na niego. On przy niej ponownie zacznie się śmiać.
Będą chodzić na spacery, na schadzki ( jak szczyle- o Boże, ale ty jestes
głupia kobieto), odkryją piękno seksu, i to, ze chcą być razem. I wtedy
odejdzie. I ma rację. Pozdrawiam wszystkich facetów z jajami. Zostawcie stare
baby i bierzcie się za młódki. Warto!!!