Gość: hanka 30
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
29.07.04, 17:35
Nie mam się do kogo zwrócić, więc na forum chciałabym poznać Wasze zdanie na
temat zdrady? Wybaczyć czy rzucić? Jeżeli wybaczyć, to jak z tym żyć?
Od kilku miesiecy wiem o "nowej" milosci mojego meza. Trwa to odkad wyjechal
do pracy za granice. W pracy poznal "ją". Zaczął się dziwnie zachowywac. W
koncu powiedział mi, że chce się rozstac i wyjechal. Potem zadzwonil i
powiedzial, zebym dała mu szanse. Nie wiedzialam, ze w gre wchodzi kobieta.
Potem bylo jak w filmie - zaczęłam kojarzyć telefony, dziwne sms, nie
rozstawał się z telefonem. Znalazłam pocztówkę od niej z wyznaniem
miłości. Ziemia mi sie osunęła. Nie potrafiłam jednak wyrzucic go z domu ...
i z serca. Teraz jest inny. mówi, ze jednak wybrał mnie i że mnie kocha, ale
nie potrafi o niej zapomniec. Co mam zrobic? Jak życ? Pomóżcie. Może ktoś
przeżył podobną historię. Nie umiem sobie z tym poradzić.