Dodaj do ulubionych

on nią gardzi- potem się żeni

23.07.13, 13:22
Czy ktoś mi powie o co chodzi?? Najpierw wysłuchuję jakiś głupot, jaka to idiotka, jak mu sie narzuca, kawkę robi, wypisuje smsy, ciągnie do łóżka .... a potem? Bzyknął ją w końcu i ślub po dwóch latach. Dodam, że w tym czasie był zakochany w innej (kiedy tak obgadywał tamtą, a nie podczas ślubu), która go nie chciała? To co? Na złość tamtej?? Czy się przekonał, ze ta druga tez fajna? Po co brać towar, którego się nie chciało?
Obserwuj wątek
    • Gość: facettt Bo cos trza bzykac... IP: *.unitymediagroup.de 23.07.13, 22:00
      piszczykowa napisał(a):
      Po co brać towar, którego się nie chciało?


      Bo cos trza bzykac...
      a jak sie nie ma co sie lubi - to sie lubi co sie ma.
      • leyloo chapeau bas za wskazanie drogi.. 23.07.13, 23:31
        jak sie nie ma co sie lubi - to sie lubi co sie ma..

        niech ta idea przyświeca każdemu,kto by chciał mieć to co lubi...
        • babciajadzienka Re: chapeau bas za wskazanie drogi.. 24.07.13, 00:01
          czyzby? gadacie panowie glupoty. No nie wierze. Zeby takim problemem byl ozenek? Hmm...
          • leyloo Re:o tej porze wszystkie babcie spią ! 24.07.13, 00:23
            dobrze radzę.. ! lepiej się będzie rano wierzyło, bo i wyspana i na trzeźwo..
            • grazkavita lepszy w garści wróbel 24.07.13, 05:25
              niż gołąb na dachu....Tak to jest , że czasami wierność zostaje nagrodzona, a atrakcyjne laski zostaja starymi pannami, a i play boye muszą się zadawolic romansami, bo motylek jest dobry, ale gdy chodzi o zakładanie rodziny to niekoniecznie....
    • piszczykowa Re: on nią gardzi- potem się żeni 25.07.13, 13:16
      No dobrze moi kochani. Coś trzeba bzykać, ten wróbel potem siedzi w domu całe życie. I o to chodzi?? Nie mógł jej bzykac na kocią łapę?
      • Gość: proste Re: on nią gardzi- potem się żeni IP: *.cdma.centertel.pl 25.07.13, 14:08
        piszczykowa napisał(a):

        > No dobrze moi kochani. Coś trzeba bzykać, ten wróbel potem siedzi w domu całe ż
        > ycie. I o to chodzi?? Nie mógł jej bzykac na kocią łapę?

        widocznie nie chciała się bzykać na kocią łapę a jemu zależało żeby własnie ją bzykać.
        • piszczykowa Re: on nią gardzi- potem się żeni 25.07.13, 14:50
          czyli wszystko sprowadza się do tego, ze trzeba się umieć umiejętnie zakręcić ;(
          • grazkavita On się nia zaciekawił i bzyknął 26.07.13, 11:30
            , ale życie w małżeństwie polega na ciągłym odkrywaniu siebie nawzajem i pokonywaniu coraz to nowych przeszkód razem. Ona być może po latach spotka tego , z którym byłoby jej łatwiej, ale zakochała się w tym który ja pierwszy bzyknął i nawet o tym nie wie i chyba nie chce wiedzieć, że ten lepiej dopasowany mógłby być nie lepszym , ale innym mężem....
            • Gość: piszczykowa Re: On się nia zaciekawił i bzyknął IP: *.europolgaz.com.pl 26.07.13, 12:33
              eeeetam. Ona naprawdę była w nim zakochana. On jej super odpowiada. Zresztą ona pewnie jemu teraz też. W końcu poznał ja trochę jednak, bo byli parą jakiś czas. Uznał, że ostatecznie nadaje sie do jego pomysłu na życie (ślub, mieszkanie , dzieci) i hajtnął się. Miłość to chyba jednak przereklamowana sprawa.
          • Gość: proste Re: on nią gardzi- potem się żeni IP: *.cdma.centertel.pl 04.08.13, 11:18
            piszczykowa napisał(a):

            > czyli wszystko sprowadza się do tego, ze trzeba się umieć umiejętnie zakręcić ;
            > (

            są i taki, co się nieustannie kręcą na okrągło i nic im nie wychodzi. :)))))
    • sylwik111188 Re: on nią gardzi- potem się żeni 05.08.13, 16:58
      Widocznie przeznaczenie. Albo tylko udawał że nią gardzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka