Dodaj do ulubionych

odezwać się do niego ?

25.08.13, 19:44
słuchajcie, Poznałam w autobusie chłopaka. Umówiliśmy sie na kawe we wtorek(bylo bardzo milo, non stop rozmawialiśmy), w czwartek poszłam z nim na drugie spotkanie na koncert we Wrocławiu gdzie pracujemy ponieważ okazało się ze lubimy ten sam zespół((to on napisał o której i gdzie możemy sie umówić jesli będę chciała pójść) . Zabrał mnie na koncert na który szedł ze swoimi przyjaciółmi. Dziś jest niedziela i cisza. Ten facet mi się naprawdę podoba! ale nie chce się narzucać i starać się o faceta bo wiem, że to nigdy nie wychodzi. To mężczyzna powinienem wychodzić z inicjatywą. Myślicie, że nie jest już mną zainteresowany ?
Obserwuj wątek
    • lena_80 Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 19:48
      Myślimy, że jest taka możliwość :-)
    • zamysleniee Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 19:48
      Nie bądź księżniczką tylko po prostu odezwij się po koleżeńsku. Nie zawsze ciągle mężczyzna musi się gimnastykowac.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:08
      > odezwać się do niego ?

      A widziałaś kiedyś, żeby pułapka biegała za myszą? Bo ja na przykład nie. :)
      • goja00 Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:11
        Czyli jednak czekać lub zapomnieć
        • krytyk-systemu-edukacji Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:18
          > Czyli jednak czekać lub zapomnieć

          Odpowiem następująco: na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą.
      • ursyda Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:19
        ojp.
        Najdurniejszy tekst jaki słyszałam.
        Ja nie jestem pułapką.
        • krytyk-systemu-edukacji Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:37
          > Ja nie jestem pułapką.

          Chodzi o to, że facet ma instynkt zdobywcy, jest rodzajem psa gończego, i jako taki lubi, jak to się mówi, gonić przysłowiowego króliczka. Widzisz, my faceci jesteśmy drapieżnikami i padlina (pozwalam sobie wyrażać to nieco metaforycznie) nam śmierdzi. To już są sprawy wkodowane w naszą naturę na drodze ewolucji gatunku i doprawdy próżno z tym walczyć.

          Dlatego właśnie jeśli kobieta leci na faceta, powinna skrupulatnie zadbać o to, by jego numer widniał jedynie na liście połączeń odebranych. :)
          • ursyda Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:41
            Miałam dokładnie takie samo zdanie. A potem skończyłam liceum.
            • fuzja.jadrowa Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:44
              > Miałam dokładnie takie samo zdanie. A potem skończyłam liceum.

              Mialas telefon komorkowy juz w liceum?
              • ursyda Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:51
                Nie wiem skąd takie pytanie (nie rozumiem kontekstu) ale odpowiem, pierwszy tel komórkowy miałam w 91 roku zdaje się (nie mieszkałam w Polsce). Końcówka liceum.
                • krytyk-systemu-edukacji Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 21:31
                  > nie mieszkałam w Polsce

                  Za granicą jest pięknie, kiedy problemów węzeł w Polsce ciężko rozwiązać w tej erze keine Grenzen.
                  • ursyda Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 21:46
                    Aaaa fakt, tylko ci mieszkają za granicą co mają problemy, nawet wątek o tym był a początek la 90 jak wszyscy wiemy zachęcał do pozostania w tej krainie mlekiem i miodem płynącej.
                • fuzja.jadrowa Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 22:02
                  > Nie wiem skąd takie pytanie (nie rozumiem kontekstu)

                  Krytyk:
                  Dlatego właśnie jeśli kobieta leci na faceta, powinna skrupulatnie zadbać o to, by jego numer widniał jedynie na liście połączeń odebranych. :)

                  Ty:
                  Miałam dokładnie takie samo zdanie. A potem skończyłam liceum.

                  No to pytam o ten telefon, bo ja na przyklad w liceum jeszcze nie mialam.
          • gree.nka Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:57
            z tą padliną to nie do końca tak,
            otóż np. taki pies zakopuje sobie mięso którego nie zjadł, np łapkę królika - na później by skruszało. np jesienią. Przez zimę ta łapka dojrzeje i pies ja wyniucha wiosną i wyciągnie by się nią delektować. Wiem, bo sama nieraz szukałam po zapachu jakiejś padliny, którą mój pies się delektował i odkładał ją na potem a śmierdziało w całym ogrodzie.
          • nudzimisie_strasznie Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 21:02
            krytyk-systemu-edukacji napisał:

            >
            > Chodzi o to, że facet ma instynkt zdobywcy, jest rodzajem psa gończego, i jako
            > taki lubi, jak to się mówi, gonić przysłowiowego króliczka. Widzisz, my faceci
            > jesteśmy drapieżnikami i padlina (pozwalam sobie wyrażać to nieco metaforycznie
            > ) nam śmierdzi.

            Oh, jak rozumiem wyznania miłości i i uległości, te wyznania o trzymaniu Cię pazurami i zębami, rodzeniu Ci dzieci itp. w wykonaniu padliny, tfu, dżerominy, są Ci wstrętne?
            • krytyk-systemu-edukacji Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 21:29
              > Oh, jak rozumiem wyznania miłości i i uległości, te wyznania o trzymaniu Cię
              > pazurami i zębami, rodzeniu Ci dzieci itp. w wykonaniu padliny, tfu, dżerominy, są
              > Ci wstrętne?

              Tobie się naprawdę nudzi. :D

              Nie no, prawdę mówiąc, to podrywałem Jeriominę oznajmiając jej m.in, że jest ohydna i że brr! na samą myśl ciarki człowieka przechodzą. Na szczęście zrozumiała ironię, co wśród użytkowniczek tego forum nie jest znów takie częste. :)

              PS Ech, ten mój związek z Jeriominą… czytałem gdzieś, że znaczne różnice w wykształceniu nie sprzyjają trwałości relacji, wróżą jej rychły rozpad. Trochę się tym martwię, zwłaszcza że wszyscy jej dotychczasowi faceci mieli wykształcenie wyższe (co najmniej). :( Myślałem nawet rozpocząć w tej sprawie studia zaoczne… sam już nie wiem…
              • gree.nka Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 21:48
                co tam zaoczne, rozpocznij studia internetowe :)
              • nudzimisie_strasznie Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 22:09
                krytyk-systemu-edukacji napisał:

                >
                > Tobie się naprawdę nudzi. :D

                Ależ skąd, hoduję sobie pasję.

                • loginoftheyear owoc pasji 25.08.13, 22:18
                  static.medme.pl/image,kiwano,0,0,2,0.jpg
                  jakos tak zarlocznie wyglada
                  czujesz sie bezpiecznie aby?
            • ursyda Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 21:41
              Oj, coś czuję, że Jermina będzie miała nową ksywę - i nawet się rymuje,
              • nudzimisie_strasznie Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 22:08
                Nuże, ma padlino...
                • jeriomina Re: odezwać się do niego ? 26.08.13, 00:46
                  Jak dobrze po powrocie z urlopu znów widzieć wasze forumowe frustracje :D
          • altz Re: odezwać się do niego ? 27.08.13, 10:01
            krytyk-systemu-edukacji napisał:
            > Chodzi o to, że facet ma instynkt zdobywcy, jest rodzajem psa gończego, i jako
            > taki lubi, jak to się mówi, gonić przysłowiowego króliczka.

            Pewno są i tacy panowie. Mam w nosie ganianie za królikami, mnie obchodzą kobiety, które wiedzą, czego chcą i wolę tekst w rodzaju "idę do kina, idziesz ze mną czy mam brać męża sąsiada?" niż czekanie aż ktoś się czegoś domyśli albo i nie. Sam też konkretnie proponuję, bo nie mam już dawno 10 lat. :-)

            A jak dzwoni kobieta, która jest zainteresowana, a ja nie jestem, to też to potrafię jakoś kulturalnie powiedzieć. Miałem takie sytuacje, dwie bardzo uparte były. :-D
            • wodnapani Re: odezwać się do niego ? 27.08.13, 12:35
              altz napisał:

              > A jak dzwoni kobieta, która jest zainteresowana, a ja nie jestem, to też to pot
              > rafię jakoś kulturalnie powiedzieć. Miałem takie sytuacje, dwie bardzo uparte b
              > yły. :-D

              Chwalisz się czy żalisz?
      • pmk_pmk Re: odezwać się do niego ? 28.08.13, 10:40
        > A widziałaś kiedyś, żeby pułapka biegała za myszą?
        Nowoczesne pulapki wszystko potrafia!
    • mila2712 Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:10
      nie jestesmy wrózbitami ....
      tak odezwać się, przecież ręka Ci nie odpadnie ......eh....
      • goja00 Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:17
        boje sie ze jesli sie odezwie to zobaczy ze nie ma sie o co starac bo juz na neigo lece.
        Wróżbitami nie jestescie ale ejsteści bogaci w życiowe doświadczenie
        • ursyda Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:23
          Moje doświadczenie życiowe mi nic w tej kwestii nie mówi.
        • mila2712 Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:36
          nie marudź .....dzwoń :)
    • oxy_gen_86 Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:17
      napisz po prostu "co slychac u mojego nowego znajomego/kolegi? (to może być smile), pozdrawiam X"

      tyle
      • gree.nka Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:47
        oxy_gen_86 napisała:

        > napisz po prostu "co slychac u mojego nowego znajomego/kolegi? (to może być smi
        > le), pozdrawiam X"
        >
        > tyle
        a on odpisze,
        dziękuję wszystko dobrze, właśnie jestem w kinie z moją nowąkoleżanką , dziękuję za pozdrowienia, ona też ci przesyła wszystkiego dobrego
    • gree.nka Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:32
      jak facet będzie chciał to sięodezwie, skoro się nie odzywa to widocznie nie chce
      • goja00 Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:37
        a to nie jest tak, że skoro on dwa razy zainicjował spotkanie to czeka teraz na znak że jestem zainteresowana tez? Ja osobiście uważam ze jak chłopakowi zależy to po prostu działa.
        • gree.nka Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:43
          no własnie. Facet nie jest dzieckiem, jak będzie chciał to się odezwie.
          • gree.nka Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:43
            a i jak się nie odezwie to nie czekaj zbyt długo na niego, szkoda czasu na czekanie, poszukaj innego :)
        • fuzja.jadrowa Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:47
          > a to nie jest tak, że skoro on dwa razy zainicjował spotkanie to czeka teraz na
          > znak że jestem zainteresowana tez?

          Tak wlasnie jest.
    • awera86666 Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 20:35
      jak mu zalezy to sie odezwie;)
    • grassant Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 21:09
      dziwne. w niedzielę powinniście pójść do łóżka.
      • uniwersalny_login Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 21:41
        chyba do kościoła :)
      • goja00 Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 22:03
        czyli jeszcze nie wszystko stracone ? jest szansa ze sie odezwie
        • grassant Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 22:10
          jest szansa! być może w weekendy ma jakieś zobowiązania.
          • loginoftheyear Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 22:20
            np żonę
            bo trudno wymowic sie praca
    • goja00 Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 22:22
      Musiałam zrobić coś nie tak, ale nie spodobałam się jego znajomym skoro od czw nic nie napisał. szkoda bo super chlopak
      • buka-muminka Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 23:51
        Super faceci sæ przede wszystkim dojrzali emocjonalnie, co znaczy «e majæ własne zdanie, wiedzą czego chcą, z kim sie chcą zadawać oraz potrafią otwarcie wyrażać co im się podoba jak i nie podoba w zachwaniu drugiej osoby. Czaisz baze?;)

        Urywanie kontaktu to dziecinada.

        Może ma cos waznego na głowie.
    • michael_praed Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 22:23
      Miła Autorko, bez urazy, ale BZDURY wypisujesz.
      ------------------------
      " ale nie chce się na
      > rzucać i starać się o faceta bo wiem, że to nigdy nie wychodzi."
      --------------------------
      Przeciwnie - czy próbowałaś kiedyś wyjść z inicjatywą TY PIERWSZA do mężczyzny???
      (Że już nie wspomnę o uczynieniu przez Ciebie "pierwszego kroku" wobec jakiegoś zupełnie obcego, który Ci się spodobał, bo pewnie wg. Ciebie "korona by Ci z głowy spadła" gdybyś to uczyniła, co?)
      Poza tym, gdybyś teraz to TY pierwsza odezwała się, to NIE było by to ŻADNE "narzucanie" mu się, ni ŻADNE "staranie".
      A CO Ty oczekujesz, że ON będzie ma CIĄGLE PIERWSZY do Ciebie dzwonić???
      Mało Ci? Nie dość, że to ON uczynił ten "pierwszy krok" (zamiast to TY powinnaś zrobić)???
      To ON do tej pory Ci się narzucał, więc może PORA pokazać, że i TOBIE TEŻ zależy, co "królewno"???
      ...Tym współczesnym babom tu już CAŁKIEM się w głowach poprzewracało - myślą, że są nie wiadomo kim - "pępki świata"... :)

      A poza tym własnie to (narzucanie się mężczyźnie), uważam, że WYCHODZI.
      KAŻDY chyba mężczyzna, który ma choć ODROBINĘ honoru, godności męskiej, i znający swoją wartość - CHCE, aby kobieta mu POKAZAŁA, że jej ZALEŻY na nim.
      ----------------------------------------------------------
      To mężczyzna po
      > winienem wychodzić z inicjatywą.
      ------------------------------
      Co za PRZEDPOTOPOWY, ZACOFANY, CIEMNOGRODZKI, a co najgorsze, DYSKRYMINUJĄCY nas - mężczyzn, absurd.
      To KOBIETA winna wychodzić z inicjatywą.
      I tak już zrobił niemądrze, że to on uczynił "pierwszy krok" (bo ten powinna uczynić kobieta).
      ---------------------------
      "Myślicie, że nie jest już mną zainteresowany ?"
      ------------------------
      Myślę, że to TY nie jesteś nim zainteresowana.
      Na jego miejscu - jako że nie odezwałaś się Ty - już DANO bym o Tobie zapomniał.

      ...NIE jesteśmy od Was - kobiet z NICZYM gorsi.
      Chyba, że szukasz sobie "pieska" bez godności, uganiającego się za facetką i nadskakującego jej, aby ona łaskawie go zechciała (co nazywacie idiotycznie: "zdobywaniem" :) ). ...ŻAŁOSNE.
      • goja00 Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 22:30
        Uważam, że mężczyźni mają w genach tą waleczność o kobiety i oni CHCĄ się o nie starać. Tak, niejednokrotnie pierwsza pisałam i i to nic nie zmieniło. Mam się cieszyć że facet mi odp ma sms jak minął weekend czy zdawkowe, że u niego wszystko ok ? Myślę, że kobieta nie powinna zabiegać i to nie chodzi o moją godność itp bo ja bym mogla do niego nawet zadzwonić ale po co się zachowywać jak stado innych lasek (facet jest naprawdę ideałem z charakteru i wyglądu) i po chlopak ma wiedzieć że non stop o nim mysle i że, ma mnie na podaną na tacy.
        • michael_praed Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 22:52
          Uważam, że mężczyźni mają w genach tą waleczność o kobiety
          -------------------------------
          JAKA "waleczność"??? :o
          Toż to zwykłe poniżanie się przed kobietą.
          Walczyć, to można z wrogiem, z potworami, itd. TO jest własnie męstwo.
          A z kim ja mam walczyć o tę kobietę???
          Z nią samą???
          To CHCE mnie ona albo NIE.
          To ja DZIĘKUJĘ, ale z kobietą NIE walczę - bo jeszcze trochę dżentelmeństwa w sobie MAM.
          Walczyć o kobietę, to ja MOGĘ ,ale WÓWCZAS, gdy np. ona mnie pragnie z wzajemnością, i ktoś zły uwięzi ja na wysokiej wieży - WTEDY idę, ryzykuję życie i WALCZĘ o nią.
          Ale JAK MOŻNA płaszczenie się przed kobietą po to, by ona mnie "łaskawie" :) zechciała, nazywać "walczeniem"??? :)
          ------------------------------------------
          i oni CHCĄ się o nie.
          ---------------------------------
          Guzik. WCALE NIE chcą.
          Tylko wiedzą, ze jeśli się nie będą przed nimi poniżać i nie zaspokajać ich babskiej próżności (która jest JEDNĄ Z NAJWIĘKSZYCH) i pychy, to one ich nie zechcą.
          Ale tak własnie zachowują się "pieski" bez godności.
          Prawdziwy mężczyzna woli już być do końca życia SAM, niż żeby to on miał się poniżać przed kobietą (lub jak Wy to nazywacie: "walczyć" :) o nią, lub "zdobywać" :) ją) - choć POTRAFIŁBY to robić.
          --------------------------------------------------
          > starać.
          ---------------------------
          Starać, to się macie WY, miłe Panie.
          I nie kłóć się ze mną, CO wolą męzczyźni, bo ja jestem jednym z nich i chyba WIEM LEPIEJ od Ciebie.
          Tyle, że ja, w przeciwieństwie do innych NIE boję się powiedzieć otwarcie, CZYM jest to tzw. "zdobywanie", czy "walczenie" o Was. :)
          ----------------------------
          Tak, niejednokrotnie pierwsza pisałam i i to nic nie zmieniło.
          -----------------------------
          A to trafiłas na jakichś dupowatych.
          ------------------------------
          Mam się
          > cieszyć że facet mi odp ma sms jak minął weekend czy zdawkowe, że u niego wszy
          > stko ok ?
          -------------------------------
          A zaproponowałś Ty kiedykolwiek spotkanie???
          Powiedziałaś kiedykolwiek któremuś WPROST, że chcesz się z nim spotkać???
          Pytania o to, "jak minął weekend", to ja TEZ potrafię słać. :)
          --------------------------------
          Myślę, że kobieta nie powinna zabiegać i to nie chodzi o moją godność
          ----------------------------
          Myślę, że mężczyzna nie powinien zabiegać.
          --------------------------------------

          > itp bo ja bym mogla do niego nawet zadzwonić ale po co się zachowywać jak stad
          > o innych lasek
          ----------------------------------------
          Przecież Ty własnie TERAZ zachowujesz się jak stado innych lasek.
          Jak stado innych lasek w Polsce (bo na Zachodzie jest zupełnie inaczej i tam to NORMALNE jest, że kobiety też podrywają mężczyzn)
          --------------------------------------------------
          (facet jest naprawdę ideałem z charakteru i wyglądu)
          --------------------------------------
          Właśnie, a jakby był draniem i brzydalem, to musiałby poniżać się przed Tobą i "walczyć" :) o Ciebie.
          Ale, jak widać, jest to męzczyzna znający swoją wartość jako mężczyzny.
          Jest to widocznie prawdziwy męzczyzna (a wPolsce takich jest NIEWIELU - same "pieski" bez godności i "błazny" goniące za facetkami).
          -------------------------------------
          i po chlop
          > ak ma wiedzieć że non stop o nim mysle i że, ma mnie na podaną na tacy.
          -------------------------------------
          Na rzie, to ON TOBIE podawał siebie na tacy, przez co swoją męskość jednak trochę poniżył.
        • lesnik5 Re: odezwać się do niego ? 25.08.13, 23:43
          Fajnie posłuchać jak kobieta opowiada, co jej się wydaje, że chce mężczyzna.

          Sensu w tym mało, ale ogólnie tak trochę do pośmiania, a trochę do popłakania.
          • buka-muminka Niech mi ktoś w takim razie wyłoży.... 26.08.13, 00:05
            .... jak krowie na rowie:

            Gdzie przebiega granica między niespadającą z głowy koroną, a podającą się na tacy kobietą?
            Sorry, ale w to że mężczyzna lubi inicjatywne w pełnym zakresie kobiety to nie uwierze. Chyba że mowa o chłopkach roztropkach typu 'pizduś-plastuś'.
            • michael_praed Re: Niech mi ktoś w takim razie wyłoży.... 26.08.13, 15:46
              buka-muminka napisała:

              > .... jak krowie na rowie:
              >
              > Gdzie przebiega granica między niespadającą z głowy koroną, a podającą się na t
              > acy kobietą?
              --------------------------------
              A GDZIE przebiega granica między niespadającą z głowy MĘŻCZYŹNIE koroną, a podawniem się przezeń kobiecie "na tacy"??
              ---------------------------------------------------
              > Sorry, ale w to że mężczyzna lubi inicjatywne w pełnym zakresie kobiety to nie
              > uwierze.
              -----------------------------
              TWÓJ problem więc.
              Mam nadzieję, że do końca życia będziesz sama, skoro w to "nie uwierzysz".
              -----------------------------------
              Chyba że mowa o chłopkach roztropkach typu 'pizduś-plastuś'.
              ------------------------
              Albo mowa o babkach ciapkach typu 'ch...ka-plujka'.
              • michael_praed Re: Niech mi ktoś w takim razie wyłoży.... 26.08.13, 16:11
                Jest grupa mężczyzn, którzy BEZ PROBLEMU potrafią podejść do ZUPEŁNIE obcej kobiety na mieście, która im się spodoba i umówić się z nią, ewentualnie wziąć od niej nr jej telefonu.
                Potrafią to zrobić grzecznie i z szacunkiem wobec tych kobiet.
                Ale ZARAZEM mężczyźni z TEJ właśnie grupy CHCĄ, aby to kobieta ich poderwała.
                I aby to było EWIDENTNIE widać, że ONA JEGO podrywa
                (a nie jakieś tam głupstwa typu: "Poderwę go tak, żeby to wyglądało tak i aby on myślał, że to on podrywa mnie" - coś takiego, to może jest dobre dla "piesków" bez godności, którzy może chcieli by ONI poderwać kobietę, tylko że zarazem nie mają - w przeciwieństwie do pozostałych, śmiałych "piesków", przez Was zwanych "zdobywcami" - nie mają śmiałości, by to zrobić).

                Widać, jak niektóre z Was mają OGRANICZONE spojrzenie na relacje damsko-męskie i jak OGRANICZONE pojęcie na ten temat.
                Bo dla niektórych z Was (czego przykładem jest tutaj jedna użytkowniczka :) ), "jeżeli chce, by go kobieta poderwała, to jest on ciapkiem". :)))
                Jeszcze raz powtarzam: są tacy którzy NIE podrywają, bo CHCĄ być podrywani i "usidlani" przez kobietę, MIMO, że sami potrafią ŚWIETNIE podrywać.
                Ale by to wiedzieć, to trzeba trochę "ruszać" rozumem, a nie być ograniczoną. :)
                I trzeba mieć trochę KULTURY, żeby się tutaj CHAMSKO nie wysławiać.

                A teraz do autorki:
                Wyobraź sobie sytuację taką, że to TY pierwsza zaproponowałaś mężczyźnie pierwsze spotkanie.
                Później, pomyślałaś sobie: "Jeżeli mu na mnie zależy i mu się spodobałam, to TYM razem on powinien spotkanie (to drugie) zaproponować. Bo ja zaproponowałam mu pierwsze".
                Ale on tego NIE czyni.
                Więc proponujesz mu i DRUGIE spotkanie.
                Spotykacie się drugi raz.
                Później czekasz, że może w końcu on zaproponuje Ci spotkanie trzecie.
                Ale on jedyne, co czyni, to przysyła Ci sms z pytaniem: "Co u Ciebie?", albo: "Jak minął weekend?"

                ...JAK byś się wtedy czuła??
                A otóż, on własnie TAK się czuje.
                Bo do tej pory to ON ciągle zabiegał.

                Ja też miałem czasem do czynienia z takimi "jaśnie księżniczkami". :)
                Poznałem ją, zaproponowałem spotkanie, spotkaliśmy się.
                Wyglądała na bardzo zadowoloną z randki.
                Mieliśmy nawzajem numery swoich telefonów do siebie.
                Pomyślałem: "Jeśli jej zależy, to tym razem ona zaproponuje spotkanie".

                Niestety: zadzwoniła - fakt. Ale nie proponowała.
                A więc ja - TYM BARDZIEJ też NIE.

                I się "rozleciało".

                Wydaje Wam się, że jesteście "pępkami świata"???
                Mężczyźni już w Polsce TAKŻE powoli mądrzeją (bo na Zachodzie są mądrzy już OD DAWNA, jeśli chodzi o relacje damsko-męskie).

                Do podrywania NIE JEST przecież potrzebna siła mięśni, lecz inteligencja, oraz miły charakter.
                A kobiety NIE SĄ przecież wcale mniej inteligentne od nas.
                Jesteście od nas słabsze fizycznie, owszem.
                Lecz inteligencja - NIE zależy od płci.
                Tak więc, inteligencji Wam nie brakuje, ale z tym drugim - z miłym charakterem, często jest już u Was DUŻO GORZEJ.

                Tak więc... miłe Panie:
                Jeśli kobieta oczekuje, że to mężczyzna będzie o nią zabiegał, to świadczy to o tym, jak bardzo taka kobieta jest dupowata i niedorobiona.

                Pozdrawiam.
        • azja35 Re: odezwać się do niego ? 26.08.13, 01:11

          Uważam, że mężczyźni mają w genach tą waleczność o kobiety i oni CHCĄ się o nie
          > starać. Tak, niejednokrotnie pierwsza pisałam i i to nic nie zmieniło. Mam się
          > cieszyć że facet mi odp ma sms jak minął weekend czy zdawkowe, że u niego wszy
          > stko ok ? Myślę, że kobieta nie powinna zabiegać i to nie chodzi o moją godność
          > itp bo ja bym mogla do niego nawet zadzwonić ale po co się zachowywać jak stad
          > o innych lasek (facet jest naprawdę ideałem z charakteru i wyglądu) i po chlop
          > ak ma wiedzieć że non stop o nim mysle i że, ma mnie na podaną na tacy.

          Ale kto każe "podawać się na tacy"? I z tym "chcą zdobywać" itp. to też nie tak do końca.
          Mamy samcza naturę, fakt. Ale - oglądnij sobie ( chociażby ) jaki film przyrodniczy i zauważ, że drapiezniki polują, gdy mają szansę złapać zdobycz. W innych wypadkach nie ruszają się, bo szkoda tracić siły.
          Było fajnie, sympatycznie. To plus. Nie wiesz, czy mu się podobasz, czy też ( może ) wpadłaś w rejestr "koleżanka" ( i za "Chiny ludowe" nie przeskoczysz do kategorii "dziewczyna" ).

          Innymi słowy - możliwe, że czeka na odzew, potwierdzenie. Zadzwoń, zapytaj, sama wyczujesz, czy chce kontynuować znajomość, czy nie i na jakiej płaszczyźnie.
          Jak nie spróbujesz - nie będziesz wiedzieć.
          Jak chcesz się zastanawiać i rozpamiętywać, rozstrząsać, to.... możesz tak i całe życie.
        • maly.jasio odezwać się do niego ? - jak Ci serce podpowiada : 26.08.13, 14:22
          goja00 napisała:
          > Uważam, że mężczyźni mają w genach tą waleczność o kobiety i oni CHCĄ się o nie
          > starać.

          - no wiec zle uwazasz. - w genach nic takiego nie maja.
          to tylko kultura i historia tak spowodowala.

          i po co chlopak ma wiedzieć że non stop o nim mysle i że, ma mnie na podaną na tacy.

          - gdy jest kulturalny i dobrze wychowany - to ta wiedza nie bedzie mu przeszkadzac.
          • michael_praed Re: odezwać się do niego ? - jak Ci serce podpowi 26.08.13, 16:17
            Brawo Jasiu.
            Panie tutaj uważają się za "oczytane" i "wykształcone" :), a tak w rzeczywistości nie wiedzą o nas NIC.
            • jeriomina Re: odezwać się do niego ? - jak Ci serce podpowi 26.08.13, 16:19
              A mnie się nie chce nic o Was wiedzieć. Wystarczy mi nabywanie wiedzy o moim facecie, bo to z nim jestem. Cały męski ród jak dla mnie może iść się paść na łąkę.
              • michael_praed Re: odezwać się do niego ? - jak Ci serce podpowi 26.08.13, 16:22
                Uczucie WIĘCEJ niż odwzajemnione. :)
                Poza jedną tylko kobietą, która będzie moją jedyną (jeśli taką spotkam).
                • jeriomina Re: odezwać się do niego ? - jak Ci serce podpowi 26.08.13, 16:26
                  No i gites.
              • maly.jasio zwykle pustoslowie. 27.08.13, 12:47
                jeriomina napisała:
                Cały męski ród jak dla mnie może iść się paść na łąke.


                Pisanie - "a u mnie wszystko w porzadku" - jest zwyklym pustoslowiem
                i mozna sobie je darowac, oszczedzajac czas i uwage innych.
        • goja00 Re: odezwać się do niego ? 27.08.13, 08:38
          Napsiałam, wymieniliśmy kilka wiadomości ale spotkania nie zaproponował-a dawałam jednoznaczne aluzje. wiec raczej nic z tego nie będzie
          • light_in_august Re: odezwać się do niego ? 28.08.13, 13:44
            No i trudno, bywa. Przynajmniej wiesz, na czym stoisz.
            To tylko potwierdza tezę, że jeśli facet się nie odzywa, to po prostu nie ma ochoty na kontynuowanie znajomości i nie ma sensu się narzucać.
            • lesnik5 Re: odezwać się do niego ? 28.08.13, 14:52
              Och jej, a gdzie się podziało to słynne równouprawnienie, itp. itd.?

              Niczego to nie potwierdza, poza tym, że ten konkretny Pan nie miał ochoty na spotkanie z tą konkretną Panią.
              • light_in_august Re: odezwać się do niego ? 29.08.13, 21:27
                Och jej, ale jakie równouprawnienie?
                Facet, jeśli chce kontaktu, to go inicjuje, po prostu. Ergo - jeśli nie inicjuje, to nie chce kontaktu. Proste? Proste. Jeśli on jest bierny, to oczywiście kobieta w myśl równouprawnienia może nawet wystawać pod jego oknem 5 nocy z rzędu, ale to nie zmieni faktu, że on nie jest zainteresowany. Chodzi o zwykłe odczytywanie sygnałów: brak inicjatywy <- brak zainteresowania.
                • light_in_august Re: odezwać się do niego ? 29.08.13, 21:29
                  Ach, no pewnie istnieją również panowie, którzy czekają na inicjatywę kobiety jak śpiące królewny czekające na księcia, ale - wybacz - takimi panami to niewiele kobiet jest zainteresowanych.
                  • michael_praed Re: odezwać się do niego ? 01.09.13, 17:23
                    light_in_august napisała:

                    > Ach, no pewnie istnieją również panowie, którzy czekają na inicjatywę kobiety j
                    > ak śpiące królewny czekające na księcia, ale - wybacz - takimi panami to niewie
                    > le kobiet jest zainteresowanych.
                    ----------------------------------------------
                    A i takimi Paniami, to NIEWIELU mężczyzn jest zainteresowanych.
                • michael_praed Re: odezwać się do niego ? 01.09.13, 17:21
                  I Odwrotnie:

                  Och, ale jakie równouprawnienie?
                  FACETKA, jeśli chce kontaktu, to go inicjuje, po prostu.
                  Ergo - jeśli nie inicjuje, to nie chce kontaktu.
                  Proste? Proste.
                  Jeśli ONA jest bierna, to oczywiście MĘŻCZYZNA w myśl równouprawnienia może nawet wystawać pod JEJ oknem 5 nocy z rzędu, ale to nie zmieni faktu, że ONA nie jest zainteresowana.
                  Chodzi o zwykłe odczytywanie sygnałów: brak inicjatywy - brak zainteresowania.
          • michael_praed Re: odezwać się do niego ? 29.08.13, 21:08
            Więc trzeba było SAMEJ zaproponować, a NIE dawać jednoznaczne aluzje.
            Sama sobie jesteś winna.
            Ja TEŻ bym NIE zaproponował na jego miejscu, choćby mi się kobieta nie wiem jak bardzo podobała.
            • light_in_august Re: odezwać się do niego ? 29.08.13, 21:34
              Podoba Ci się kobieta, ale nie zaproponujesz spotkania, bo ona nie proponuje? To mi nawert się klei z Twoimi dotychczasowymi wypowiedziami na forum... Świetna robota, działaj tak dalej, a dalej będziesz w tym samym miejscu, w którym jesteś :)
              • michael_praed Re: odezwać się do niego ? 01.09.13, 17:25
                light_in_august napisała:

                > Podoba Ci się kobieta, ale nie zaproponujesz spotkania, bo ona nie proponuje? T
                > o mi nawert się klei z Twoimi dotychczasowymi wypowiedziami na forum... Świetna
                > robota, działaj tak dalej, a dalej będziesz w tym samym miejscu, w którym jest
                > eś :)

                -----------------------------------------

                WOLĘ być nadal w tym samym miejscu, w którym jestem, niż żebym miał robić z siebie fajfusa, oraz "pieska" uganiającego się za kobietą.
                :)
    • znana.jako.ggigus odezwij sie, w koncu on wyszedl z inicjatywa. 25.08.13, 23:36
      a jak on pisze na forum mezczyzna, ze poznal fajna laske, zaprosil na koncert, z gadki bylo fajnie i nic? Niedziela a ona milczy?
      • marguy Re: odezwij sie, w koncu on wyszedl z inicjatywa. 26.08.13, 02:41
        Jak czytam bzdury wypisywane przez krytyka, to mam watpliwosci czy to pisze dorosly meszczyzna.
        No jak mozna takie bzdety wypisywac? o kroliczkach, lowcach itp. Trzeba byc kompletnie niedojrzalym slowianskim macho.

        Do autorki watku.
        Gdybym tak rozumowala jak ty, wiesz, te bajdy o starajacych sie zwyciestwach, to do dzis siedzialabym na doopie sama i pozbawila sie 25 lat szczescia.
        Mezczyzni to nie idioci i nie sa robieni tasmowo z jednej sztancy produkujacej wasatego slowianina z lekka otluszczonego, w dresiku i przyglupa na dodatek.
        • znana.jako.ggigus no ba, zyjesz we Francji i masz do czynienia 26.08.13, 15:56
          z innym rodzajem mezczyzny.
    • zajonc.o.poranku Re: odezwać się do niego ? 26.08.13, 12:13
      Nie dzwoń do niego. A najlepiej zamknij się w domu, wcześniej nie zapomnij wykopać fosy i postawić smoka na warcie. Niech facet ma co zdobywać.
    • light_in_august Re: odezwać się do niego ? 26.08.13, 13:59
      Odezwij się pierwsza - wyślij smsa, zapytaj, co słychać i na tym koniec. Po odpowiedzi oraz po tym, czy/kiedy się znowu odezwie, będziesz wiedziała, czy jest zainteresowany.
      Również jestem zdania, że prawdziwy facet nie potrzebuje specjalnych zachęt, jeśli mu na znajomości zależy. Ale też nie znaczy to, że NIGDY nie możesz odezwać się pierwsza.
    • jeriomina Re: odezwać się do niego ? 26.08.13, 14:04
      Z facetami jest tak - jeśli coś ma być na rzeczy, to będzie. Przekonałam się o tym. A jeśli nie jest zainteresowany, to nic nie pomoże, żadna inicjatywa. A jeszcze gotów Cie obśmiać do znajomych, że za nim latasz :P
    • dioskorides To "Fasolki" 26.08.13, 14:23
      jeszcze koncertują ???
    • loginoftheyear Re: odezwać się do niego ? 26.08.13, 14:36
      akurat w tej sytuacji to bym sie odezwala
      w innym watku pisalam, ze odezwalam sie przedwczesnie raz i o jeden za duzo, ale to bylo co innego
    • triismegistos Re: odezwać się do niego ? 26.08.13, 14:49
      Jeśli masz ochotę to sie odezwij, jak nie masz to olej. Podpowiem ci, że ja po pierwszej randce z moim księciem sama się odezwałam i wprosiłam na drugą. I nie żałuję tego.
    • coffei.na Re: odezwać się do niego ? 27.08.13, 09:09
      daj mu odetchnąć! jak to mawiała moja mama:" a jak będziesz mu musiała skarpetki prać to będziesz kląć" :P
    • stara-a-naiwna Re: odezwać się do niego ? 27.08.13, 09:14
      jeśli z natury jesteś bierna to sobie czekaj (do usranej śmierci jak mawiała moja babcia)


      ps. "To mężczyzna powinienem wychodzić z inicjatywą" tak? a skąd taka teoria?
      • light_in_august Re: odezwać się do niego ? 27.08.13, 10:48

        > ps. "To mężczyzna powinienem wychodzić z inicjatywą" tak? a skąd taka teoria?

        Z pradawnych czasów przed równouprawnieniem ;) Tysiące lat robią swoje i kilkadziesiąt/kilkanaście niewiele może zmienić. Facet jest zdobywcą albo pierdołą, kropka.
        • znana.jako.ggigus ale przecież umówił się z nią na 27.08.13, 11:01
          koncert. Jak zdobywca ma ją zaciągnąć za włosy do knajpy, a potem do łóżka, bo inaczej będzie pierdołą?
          • grassant Re: ale przecież umówił się z nią na 27.08.13, 11:09
            albo zostanie uznany za gwałciciela :)
        • stara-a-naiwna Re: odezwać się do niego ? 28.08.13, 08:45
          teraz to ona jest pierdołą
          :)

          Facet jest zdobywcą albo pierdołą, k
          > ropka.
          • light_in_august Re: odezwać się do niego ? 29.08.13, 21:38
            Wiesz, to kwestia wyboru: albo sama jesteś pierdołą i dajesz się zdobywać jak jakaś pie...ona księżniczka, albo masz faceta pierdołę, którego trzeba zdobywać jak pie...oną księżniczkę. Ja zdecydowanie wybieram to pierwsze ;)
            • stara-a-naiwna Re: odezwać się do niego ? 29.08.13, 21:45
              wierzę w związki partnerskie i branie spraw w swoje ręce

              i w życiu nie jest tak że zawsze w każdej relacji jest zwycięzca i przegrany (metaforycznie: księżniczka i pierdoła)
              Od zaproponowania spotkania korona z głowy nie spada, a od czekania biernie i bania się podjąć działania jest się pierdołą

              ps. nie jestem typem księżniczki ani mój facet typem księcia: pierdoły

              Wiesz, to kwestia wyboru: albo sama jesteś pierdołą i dajesz się zdobywać jak j
              > akaś pie...ona księżniczka, albo masz faceta pierdołę, którego trzeba zdobywać
              > jak pie...oną księżniczkę. Ja zdecydowanie wybieram to pierwsze ;)
              • light_in_august Re: odezwać się do niego ? 29.08.13, 22:03
                Operuję pewnymi uogólnieniami, może zauważyłaś? Jasne, że są różne sytuacje i różni ludzi. Są kobiety nieśmiałe i są przebojowe, są mężczyźni z ikrą i dupowaci - to oczywiste.

                Rzecz w tym, że jeśli kobieta oczekuje inicjatywy (a ma prawo, z preferencjami się nie dyskutuje), to prawdopodobnie nie chce mieć dupowatego partnera. Więc po co na siłę na zabiegać o kogoś, kto de facto jej nie odpowiada, bo brakuje mu ikry? Może próbować zabiegać, może nawet go "zdobyć", ale potem wcale nie będzie zadowolona, że ma takiego biernego faceta.

                Po drugie, niestety często jest tak, że jeśli mężczyzna się nie odzywa, nie inicjuje spotkań (nie mówię o pojedynczym przypadku, tylko o całkształcie), to nie jest specjalnie kobietą zainteresowany i tyle. Raz można coś zaproponować, ale jeśli facet dalej jest bierny, to pas, po co się męczyć na darmo.

                Ja się przyznam, że raz w życiu, lata temu, uganiałam się za pewnym panem jak pies z wywieszonym ogonem, taka byłam zadurzona. I zupełnie nie rozumiałam sygnałów, że on po prostu nie chce. Tzn. jak proponowałam spotkanie, to się godził z grzeczności, jak napisałam, to odpisywał, ale sam żadnej inicjatywy nie wykazywał. Po długim czasie wreszcie poszłam po rozum do głowy i zastopowałam. Jak jemu zaczęło zależeć, wiele lat później, to on nawiązał kontakt i on się o mnie starał. Czyli jak się chce, to można, tak? A dla mnie nauczka była taka, żeby nie pchać się oknem, jeśli drzwi mi zamykają przed nosem, przynajmniej nie w sprawach damsko-męskich.
                Tak więc brak inicjatywy jest często (najczęściej?) oznaką zwykłego braku zainteresowania i nie ma sensu drążyć tematu na siłę. Tylko o to mi chodzi.
                • michael_praed Re: odezwać się do niego ? 01.09.13, 17:40
                  light_in_august napisała:

                  > Operuję pewnymi uogólnieniami, może zauważyłaś? Jasne, że są różne sytuacje i r
                  > óżni ludzi. Są kobiety nieśmiałe i są przebojowe, są mężczyźni z ikrą i dupowa
                  > ci - to oczywiste.
                  -----------------------------------------------------
                  I może być też TAK:

                  Są kobiety dupowate i są przebojowe, są mężczyźni z ikrą i nieśmiali - to oczywiste

                  -------------------------------------------------
                  Rzecz w tym, że jeśli kobieta oczekuje inicjatywy (a ma prawo, z preferencjami
                  > się nie dyskutuje), to prawdopodobnie nie chce mieć dupowatego partnera.
                  --------------------------------------------
                  I rzecz też w tym, że
                  jeśli MĘŻCZYZNA oczekuje inicjatywy (a ma prawo, z preferencjami się nie dyskutuje), to prawdopodobnie nie chce mieć dupowatej partnerki.
                  ----------------------------------------
              • michael_praed Re: odezwać się do niego ? 01.09.13, 17:31
                "ps. nie jestem typem księżniczki ani mój facet typem księcia: pierdoły"
                -----------------------------

                Trochę ŹLE to przedstawiłaś.
                Powinno bowiem być tak:

                Ps. nie jestem typem księżniczki: pierdoły. Ani mój facet typem księcia: pierdoły.

        • to.niemozliwe Re: odezwać się do niego ? 28.08.13, 22:56
          Koncepcja, ze facet ma byc zdobywca po dwoch spotkaniach jest mocno naiwna, bo zaklada, ze on sie juz zafiksowal i bedzie na rzesach stawal, zeby ja zdobyc. A co, jesli jeszcze nie wie, czy warto sie bardzo starac, czy nie? Po prostu jeszcze jej nie poznal na tyle dobrze?
          • light_in_august Re: odezwać się do niego ? 29.08.13, 21:35
            No jasne, dlatego radziłam jej, żeby napisała i sprawdziła na czym stoi.
            Pisałam o dłuższej perspektywie...
    • blond_suflerka Re: odezwać się do niego ? 27.08.13, 12:31
      Odezwij się! Nic nie tracisz, możesz tylko zyskać. On odezwał się dwa razy więc kontakt z Twojej strony nie będzie żadnych narzucaniem się ale kontynuowaniem znajomości.
    • loginoftheyear i jak tam? bo mnie ciekawosc zzera ;D/nt 27.08.13, 13:07
    • pelargonia30 Re: odezwać się do niego ? 27.08.13, 15:36
      ja myślę, że nie wiem czy jest tobą zainteresowany. I chyba poza nim to nikt tego nie wie.
    • pmk_pmk Re: odezwać się do niego ? 28.08.13, 10:43
      Trzeba bylo od razu (dzien po) wyslac smsa z podziekowaniem za mily wieczor, bez zadnych sugestii i propozycji. Teraz to juz tylko czekaj. Ew. jesli znajdziesz podobny koncert, to go zapros w ramach rewanzu ale tylko z duza grupa twoich znajomych i zachowujac absolutna neutralnosc.
      • lesnik5 Re: odezwać się do niego ? 28.08.13, 10:54
        A potem się dziwić że tyle "singielek" po 30-tce, które płaczą, że nie ma już wartościowych facetów, gdy one wcześniej zabawiały się w takie gierki.
        • pmk_pmk Re: odezwać się do niego ? 28.08.13, 12:13
          Singielek jest sporo, bo seks stal sie towarem latwodostepnym. Nie ma sensu sie wiazac z jednym jablkiem, gdy sie siedzi w chetnym sadzie.

          O dziwo, fajni mezczyzni o wiele bardziej cenia jablka z najwyzszych galezi, niz te ktore same spadaja. Tylko niewybredne leniwce zadawalaja sie tym co im spada obok pyska. Nadgryzaja i zostawiaja, bo obok spadlo inne.
          • lesnik5 Re: odezwać się do niego ? 28.08.13, 14:02
            Urocza analogia, ale nie oddaje tego, że jak się za długo wisi jak to jabłko, to można zgnić, tj. sorry przekwitnąć, a wtedy po zawodach.
            • pmk_pmk Re: odezwać się do niego ? 30.08.13, 01:44
              Pewna ilosc jablek zawsze zgnije, nawet w najbardziej zadbanym sadzie. Rzecz w tym, ze najwiecej zgnitkow jest wsrod tych, ktore przedwczesnie upadly. Nie nadaja sie nawet na kompot. Ida na pasze dla swin.
          • blond_suflerka Re: odezwać się do niego ? 28.08.13, 14:37
            A to związek równa się seks? No chyba jednak w byciu w związku zawiera się znacznie więcej aniżeli dostępny seks.
            • lesnik5 Re: odezwać się do niego ? 28.08.13, 14:40
              A czego, poza seksem, powinni oczekiwać mężczyźni od kobiety w związku?

              Serio pytam, chętnie się dowiem co kobiety mają na ten temat do powiedzenia.
              • blond_suflerka Re: odezwać się do niego ? 29.08.13, 10:04
                Nikt niczego nie powinien ale może;) I pewnie są to różne oczekiwania w zalezności od konkretnej osoby bo przecież i potrzeby ludzie mają różne. Na pewno jest pewien stały, raczej standardowy zbiór a mianowicie potrzeba bliskości, wzajemnego dopełnienia, tworzenia wspólnoty. Na pewno w związku nie chodzi o sam seks. A jak komuś chodzi to chyba musi na terapię;)
                • nalesnik6 Re: odezwać się do niego ? 29.08.13, 10:13
                  To są akurat rzeczy których w związku szukają kobiety, a nie mężczyźni.

                  I żeby nie bylo, nie, mężczyźni nie szukają tylko seksu.
                  • blond_suflerka Re: odezwać się do niego ? 29.08.13, 10:41
                    No to ja się nie zgodzę. Może po prostu miałam/mam do czynienia z innymi mężczyznami. Nie wartościując oczywiście.
              • pmk_pmk Re: odezwać się do niego ? 30.08.13, 01:41
                > A czego, poza seksem, powinni oczekiwać mężczyźni od kobiety w związku?
                Zalezy od okolicznosci. Azjatyccy gorale szukaja przede wszystkim kobiety pracowitej. Bez tej cechy nie przetrwaja. Dojrzali (starsi) mezczyzni, takze w Europie, szukaja glownie towarzystwa, inteligentnej rozmowy. Poziom testosteronu z wiekiem spada, w koncu wieksza glowka dochodzi do glosu i tez zaczyna domagac sie swego :P
    • po-trafie Re: odezwać się do niego ? 28.08.13, 14:57
      Zawsze wierzylam raczej w aktywne zarzucanie przynety, niz bycie bierna ksiezniczka w lodowym zamku, ktora czeka az ktos sie po nia zglosi.
      W praktyce: dawalam facetom pole do inicjatywy, ale tez wykazywalam jej sporo sama. Odezwanie sie, zaproszenie gdzies, wyciagniecie, pozartowanie- nie znaczy ze sie przed kims kladzie jak wycieraczka. Mozna przyciagac i odpychac, zaprosic na kawe ale nie dac sie pocalowac nawet w policzek na pozegnanie, tylko z usmiechem pomachac reka. Zazwyczaj duzo czasu zajmowalo mi poznanie kogos na tyle, zeby przywiazywac do niego ogromne emocje, wiec na etapie poznawania bylam czasem zainteresowana, a czasem zajeta. Czasem z inicjatywa, a czasem bez checi. Prawdzwie i szczerze.

      Ogolnie po prostu robilam co chcialam jednoczesnie nie wpadajac w zadne paranoje 'a co jesli z tego nic nie wyjdzie' 'a co jesli on pomysli ze mi sie podoba' - to jest myslenie niepewnej siebie nastolatki. Jesli chce z kims wyjsc, to wyjde. Jesli ma nam wyjsc - to wyjdzie.

      Jesli nie mam czasu, to chocbym bardzo go lubila - przeprosze i przeloze na inny termin. Nie ma 'narzucania sie'. Jest tylko postepowanie tak, zeby czuc sie dobrze i soba. Lub postepowanie tak, jak wydaje ci sie, ze powinnas postapic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka