Dodaj do ulubionych

Czy w Polsce szanuje sie starszych?

16.09.13, 15:32
Jestem Smutna i w depresji.
 Bylam w Polsce na wakacjach, bylo swietnie, ludzie tacy wyluzowani, obsluga w knajpach usmiechnieta jak na Zachodzie itd, itp.
I co mnie tak zgnebilo?
Stosunek do starszych.
Jestem w ciezkim szoku. Mozecie mowic, ze to moja rodzina tylko taka jest, ale przeciez to jest duza rodzina, jest czescia polskiego spoleczenstwa. Nie jest zawieszona w prozni, zyje i funkcjonuje wg jakichs wzorcow. Zreszta stosunek do "starych bab" osiedlowych zauwazylam juz poza rodzina, wiec cos jest na rzeczy.
Co do szczegolow:
1. Zostawili niepelnosprawnego dziadka samego w Swieta i pojechali na wycieczke. Tlumaczenie: "Bo jak mu sie cos stanie to bedziemy mieli klopot".
2. Nie chcieli wziasc do samochodu starszej matki, ktora wybierala sie w ta sama strone. Tlumaczenie to samo tylko, ze bezczelnie jej to przez telefon powiedzieli: "Bo jak ci sie cos stanie to beda klopoty, a my nie chcemy miec klopotow".
3. Odmawiam zaproszenia na grilla, tlumaczac, ze juz sie umowilam na odwiedzenie grobow. Rekcja mlodziezy: "Ha, ha, ha! Bedziesz sie modlic!" Dziedek zmarl pod moja nieobecnosc jakies 3 miechy temu.
4. Przyjechli na kawe, a jak cos nie poszlo po ich mysli (nie dalam sie wyciagnac na grilla bo nie bylam na niego umowiona ani przygotowana) to wyszli z jazgotaniem, ze co to za dziwna rodzina.
5. Mowienie o starszych per "stara baba" i niezauwazanie zdegustowania wsrod towarzystwa.

Z poza rodziny:
Dzieci nabijaja sie ze starszej osoby, rodzice im wtoruja. Starsza pani moze i zachowuje sie smiesznie, ma dziwaczny styl bycia, ale ma racje co zostaje potwierdzone urzedowym papierem. Starsza pani walczy tylko o wlasne prawa.

P.S. Zdaje sobie sprawe, ze nie wszyscy wraz wiekiem madrzeja i ze czasami ciezko wykrzesac ten szacunek dla niektorych seniorow, ale moze chociaz jakies ramy przyzwoitosci moznaby zachowac?

Wypisac sie z rodziny? Edukowac jakos? Wszystkich starszych zabrac do siebie?
Co powiecie na takie dictum?
Obserwuj wątek
    • obrotowy wspolczujemy i nie potwierdzamy 16.09.13, 15:39
      w moich kregach osoby starsze sa otaczane pelnym szacunkiem.

      PS. tkzw. Klasa Srednia i Warszawa.

      • kochanic.a.francuza Re: wspolczujemy i nie potwierdzamy 16.09.13, 15:47
        No to promujcie takie wartosci na cala polske poprzez telewizje. A nie same M jak milosc i inne pierdoly o milosci.
        • obrotowy A kto to ma robic ? 16.09.13, 15:55
          Kosciol - miast zajmowac sie ksztaltowaniem "Dobrego Czlowieka"

          zamuje sie - wlasnymi pieniedzmi, polityka i zagladaniem ludziom POD MAJTKI.
          • kochanic.a.francuza Re: A kto to ma robic ? 16.09.13, 16:12
            To trza go olac, tak jak ja. Ale olanie nie wystarczy, trzeba promowac godne zachowania, a z tego co wiem W-wa ma najwieksze mozliwosci.
            Tymczasem co sie dziej w W-wie AD 2013? Ano podaja sok w brudnej szklance i na uwage ze "jakas dziwny ten sok, taki brunatny", reaguja fochem.
        • kolba.kukurydzy Re: wspolczujemy i nie potwierdzamy 17.09.13, 10:02
          W m jak miłość promuje się szacunek do starszych ludzi.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 15:48
      Najczęściej nie chodzi o brak szacunku.
      W większości przypadków to efekt jakiegoś poczucia krzywdy z przeszłości.
      Ludzie którzy źle traktują starszych bliskich zapewne czują się kiedyś przez nich źle potraktowani, a ponieważ równowaga sił się zmieniła, to mogą sobie pozwolić na takie traktowanie. Więc odreagowują.

      A najgorsze że BŁYSKAWICZNIE przejmują to dzieci. One są niczym papierek lakmusowy tego jak ludzie się w 4 ścianach traktują.

      Jedna uwaga - na szacunek trzeba sobie zasłużyć, nie wystarczy się zestarzeć.
      • obrotowy brak zgody 16.09.13, 15:53
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:
        > Jedna uwaga - na szacunek trzeba sobie zasłużyć, nie wystarczy się zestarzeć.


        brak zgody. musimy uscislic terminy. na Zachodzie (jaks sadze - to autorka miala na mysli)

        slowo Szacunek - oznacza formalne/porawne zachowanie wobec osob starszych i o to tu chodzi.

        a nie o szacunek rzeczywisty (ten w duszy , od serca)
        • kochanic.a.francuza Re: brak zgody 16.09.13, 16:09
          Obrotowy, masz racje.
          Wlasciwie nie ma rodzin, gdzie nie byloby jakichs zalow do straszych. Ale nie godzi sie ich zle traktowac. Wystarczy traktowac przyzwoicie. Szczegolnie, ze jak slusznie zauwaza Graf, mlodziez powiela zachowania i potem sie okazuje, ze matka, ktora byla byla dobra, ale zle traktowala wlasna matke, jest tak samo zle traktowana przez swoje dzieci. One po prostu mysla, ze to jest normalne.
          • obrotowy jusz lepiej :) 16.09.13, 16:27
            Musze zatem dla Mlodzi uscislic terminy :)

            - chodzilo Ci nie tyle o rzeczywisty (wewnetrzny) szacunek dla osob innych/starszych
            (bo z tym to i na Zachodzie bywa roznie)

            ale o:

            BRAK KULTURY I zwyklej POPRAWNOSCI w kontaktach miedzyludzkich (szerzej)
            i miedzypokoleniowych (konkretnie) w kraju.
            • kochanic.a.francuza Re: jusz lepiej :) 16.09.13, 16:33
              > BRAK KULTURY I zwyklej POPRAWNOSCI w kontaktach miedzyludzkich (szerzej)
              > i miedzypokoleniowych (konkretnie) w kraju.

              No tak. Niemniej jednak brak kultury wynika z braku szacunku.
            • kochanic.a.francuza Re: jusz lepiej :) 16.09.13, 16:37
              Co do uscislania terminow to ja bym jeszcze rozdzielila szacunek i docenianie. Mozna niedoceniac dziadka: pil, bil i wogole, ale nalezy go szanowac jako czlowieka. Kto wie czy bylibysmy lepsi od niego w tamtych czsach i gdybysmy przezyli to co on. Jak mawial Jezus: kto bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem. Ale kto o tym pamieta.
              PS: Znajoma opowiadala (niepolska znajoma), ze je ojciec bil matke. Teraz ojciec jest sparalizowany, jezdzi na wozku, a ta matka sie msci tez go bijac. Znajoma opowiadala bez wzruszenia. Nie oceniam, tak tylko mi sie przypomnialo.
              • senseiek Re: jusz lepiej :) 17.09.13, 00:00
                > Mozna niedoceniac dziadka: pil, bil i wogole, ale nalezy go szanowac jako czlowieka.

                Teraz to sobie KPISZ w zywe oczy..

                > Kto wie czy bylibysmy lepsi od niego w tamtych czsach i gdybysmy przezyli to co on.

                W takim razie dajesz rozgrzeszenie np. nazistom albo kapo w obozach koncentracyjnych..
                "nie wiadomo jak wy byscie sie zachowali jakbyscie mieli pistolet przy glowie, i wybor albo wrzucac trupy do pieca albo"..

                > Jak mawial Jezus: kto bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem.

                Tyle ze to chodzilo o ukamienowanie kobiety ktora zrobila glupstwo...
                • magadanskaya Re: jusz lepiej :) 17.09.13, 08:22
                  > W takim razie dajesz rozgrzeszenie np. nazistom albo kapo w obozach koncentracy
                  > jnych..
                  > "nie wiadomo jak wy byscie sie zachowali jakbyscie mieli pistolet przy glowie,
                  > i wybor albo wrzucac trupy do pieca albo"..

                  No, nie wiadomo. A co, Ty wiesz? To gratuluję.
                  Tu nie chodzi o rozgrzeszanie, wyciągnąłeś zbyt daleko idący wniosek. Chodzi raczej o niepotępianie w czambuł i chwilę refleksji: co mogło sprawić, że dana osoba jest tym, kim jest.
          • berta-death Re: brak zgody 16.09.13, 16:34
            To naprawdę nie o żale chodzi, bo na to można machnąć ręką. Młodzi do młodych też mają żale i pretensje. Nie chodzi też o niedołężność i kłopoty zdrowotne, bo młodym też zdarza się zachorować, być niepełnosprawnymi i potrzebować pomocy. Jedynym problemem jest ta nieszczęsna demencja i psychiczne zmiany starcze. Nie da się na dłuższą metę żyć z kimś takim ani pod jednym dachem, ani w sąsiedztwie ani nawet na odległość jak trzeba takiego kogoś doglądać. Młodsi tego najzwyczajniej w świecie psychicznie nie wytrzymują i stąd taki a nie inny stosunek do seniorów i takie a nie inne ich traktowanie. I na zachodzie też tego nie wytrzymują, tylko tam nikt nie wymaga od nikogo heroizmu i osobistego zaangażowania się w opiekę nad seniorami. Do tego mają kasę, żeby taką opiekę zlecić komuś innemu. A potem powstają z tego takie książki jak wspomnienia niemieckich opiekunek, jak były traktowane skandalicznie przez swoich podopiecznych. Tylko, że nawet one miały wychodne i w dowolnym momencie mogły walnąć robotą. Rodzina ma seniora na głowie 24h/dobę.

            To nie jest tak, że tylko ci młodzi to tacy wredni i niedobrzy, starsi w niczym im nie ustępują. Ty jako gość widzisz tylko pojedyncze scenki, być może jako obca jeszcze jesteś traktowana z dystansem, bo demencja jeszcze na tyle nie postąpiła, żeby i obcego traktować z buta. Ale pomieszkaj tak z kilka dni, to przestaniesz się dziwić temu komuś, że nie wziął babci na grilla. Dopiero by tam babcia dała do wiwatu. Nawet biorąc poprawkę na chorobową przyczynę tych zachowań. Rodzinie też się należy chwila odpoczynku od ekscesów seniora.
            • kochanic.a.francuza Re: brak zgody 16.09.13, 16:50
              I Ty Berto akceptujesz taki tekst do starszej osoby:
              "Nie wezmiemy cie do samochodu, bo to problemy"? Czytaj: Bo mozesz umrzec na granicy, miec zawal itp.
              Rozumiem i aprobuje wspieranie sie profesjonalna pomoca w stanie kiedy, demencja i fizyczna niesprawnosc uniemozliwia codzienne funkcjonowanie.
              Tylko, ze wprzypadku "moich" starszych nie ma ani demencji, ani niepelnosprawnosci (dziadek niesprawnie, ale samodzielnie chodzil.
              Jest co najwyzej zaawansowany wiek, jakas cukrzyca czy nadcisnienie, czyli to co i ci "mlodzi" tez juz maja. Skad u nich przekonanie, ze jak starszy o 20 30 lat to szybciej umrze?
              Akurat ta bezczelna, ktora informowala seniorke, ze nie bedzie jej wozic bo to problem, sama potem malo nie umarla na jakas tam nieznana chorobe.
              Zreszta czesto tak sie dzieje, ze ci co licza juz na czyjas smierc sami wczesniej umieraja. Mam taki przypadek w rodzinie: liczyla, ze dostanie spadek po babci, liczyla, a zabraniala sie babci zenic z jakim dziadkiem co by majatek sie nie rozpraszal. I co? Nawet do 60-tki nie dobiegla. A bacia zyje dalej i szczesliwie i sie z tym dziadkiem w koncu pobrali.
              • berta-death Re: brak zgody 16.09.13, 16:58
                Jesteś pewna, że to o zawał na granicy chodzi? Po prostu delikwent najprawdopodobniej jest tak upierdliwy i uciążliwy swoim zachowaniem, że go mają dość i tylko patrzą, żeby się od niego uwolnić. Ten zawał to taki pretekst na zasadzie gadki szmatki. Młodzi najczęściej mają duży problem, żeby powiedzieć seniorowi, że jadą bez niego, bo on się skandalicznie zachowuje i mają go dość. To by dopiero awantura wybuchła, bo senior nawet z zaawansowaną demencją nie ma poczucia, że z jego zachowaniem jest coś nie tak. On święcie wierzy w to, że to całe otoczenie jest złe, nie on. On nawet jak pamięta, że kogoś wyprzezywał i do tego się przyznaje, co nie często się zdarza, twierdzi, że miał do tego prawo, bo tamtemu się należało.
                • kochanic.a.francuza Re: brak zgody 16.09.13, 17:02
                  Nie, delikwent nie jest uciazliwy, jestem pewna, mieszkalam z "delikwentem" kilka tygodni. Chyba nie udaloby mu sie tak maskowac tyle czasu?
                  • berta-death Re: brak zgody 16.09.13, 17:22
                    Ludzie nie lubią się umartwiać. Jakby naprawdę mieli szansę z nim spędzić miło czas, lubiliby się, to nikt by go nie unikał. Kilka tygodni być może to za mało, żeby go poznać od podszewki. Być może nie mieliście jeszcze konfliktu interesów, ani nie weszliście na żaden drażliwy temat. Być może akurat we dwójkę nadajecie na tych samych falach, czego nie można powiedzieć o nim i reszcie rodziny.

                    No i nie trzeba być seniorem 80+, żeby być upierdliwym. Tym 60+ czy nawet 50+ też to się zdarza. Raz, że jednak są już początki demencji, które objawiają się zanikiem hamulców. Czyli człowiek zaczyna się zachowywać dużo bardziej swobodnie, niż przed laty. A jak tak, to co na myśli to na języku. Poza tym jest jakieś uwarunkowane kulturowo prawo do traktowania młodszych z góry i buta. Czyli jak wcześniej by coś zignorował, tak teraz daje sobie prawo, żeby się do wszystkiego przypieprzyć, wszystkich wychowywać i rozstawiać po kątach. Do tego człowiek przestaje być młodzieżą, ma coraz rzadszy kontakt z młodszymi od siebie, zapomina wół jak cielęciem był i zaczynają go drażnić rzeczy, które sam nie dawno jeszcze robił, albo przynajmniej nie zwracał na nie uwagi.

                    Prosty przykład. Przychodzi nastolatka do cioci na imieniny a ta zamiast się ucieszyć, podziękować za przybycie, prezent i życzenia, to się czepia, że tamta ma dwa numery za małą suknie, że jak sobie ciuchów kupić nie potrafi, to powinna z ciotką na zakupy chodzić a nie z rodzicami, którzy też się ubrać nie potrafią. Albo na wspólnych wakacjach, zamiast się cieszyć, że miała z kim pojechać, to się czepia a potem obsmarowuje po całej rodzinie, że młoda to kasą szasta na prawo i lewo, że ma osobny krem do każdej części ciała, w głowie się jej poprzewracało i rodzice ją źle wychowują. Będą to chcieli z kimś takim jeździć, czy spotykać się na rodzinnych spędach?
                    • senseiek Re: brak zgody 17.09.13, 00:08
                      > Prosty przykład. Przychodzi nastolatka do cioci na imieniny a ta zamiast się uc
                      > ieszyć, podziękować za przybycie, prezent i życzenia, to się czepia, że tamta m
                      > a dwa numery za małą suknie, że jak sobie ciuchów kupić nie potrafi, to powinna
                      > z ciotką na zakupy chodzić a nie z rodzicami, którzy też się ubrać nie potrafi
                      > ą. Albo na wspólnych wakacjach, zamiast się cieszyć, że miała z kim pojechać, t
                      > o się czepia a potem obsmarowuje po całej rodzinie, że młoda to kasą szasta na
                      > prawo i lewo, że ma osobny krem do każdej części ciała, w głowie się jej poprze
                      > wracało i rodzice ją źle wychowują. Będą to chcieli z kimś takim jeździć, czy s
                      > potykać się na rodzinnych spędach?

                      Piekny przyklad. Jak mozna zrazic do siebie swoja glupota (ciotka) ludzi do siebie..
                    • marguy Re: brak zgody 18.09.13, 01:55
                      berta-death napisała:

                      No i nie trzeba być seniorem 80+, żeby być upierdliwym.
                      Fakt, jestes tego zywym potwierdzeniem.
                      Tym 60+ czy nawet 50+ też to się zdarza. Raz, że jednak są już początki demencji, które objawiają się zanikiem hamulców.
                      Takze sie zgadzam. Malo tego, poslugujac sie wciaz toba jako przykladem dodam, ze starcza demencja dotyka ludzi o wiele mlodszych. Objawy sa klasyczne: kategoryczne stwierdzenia, wszechwiedza, wypowiadanie bez zglebienia tematu. No... tacy specjalisci od Macierewicza, jednym slowem.
                      Co do zaniku hamulcow, to najpierw nalezy je miec w postaci kultury, dobrego wychowania i oglady.
                      Czyli człowiek zaczyna się zachowywać dużo bardziej swobodnie, niż przed laty.
                      A jak tak, to co na myśli to na języku.
                      Poza tym jest jakieś uwarunkowane kulturowo prawo do traktowania młodszych z góry i buta.
                      Nie wiem w jakim srodowisku wyroslas i obracasz sie ale w moim i we wszystkich innych mi znanych nigdy nie spotkalam sie z takim "uwarunkowaniem kulturowym". Moja babcia Karolcia zmarla w wieku 99,5 lat czytajac Kwiaty zla w oryginale. Druga zmarla dzien po tym jak uczyla nas tanczyc foxtrota; miala 89 lat. Wiec jak z ta demencja?
                      Nie neguje jej istnienia ale doswiadczenie mowi mi, ze starsze osoby, ktore wciaz posluguja sie swym umyslem, interesuja sie swiatem, rozwiazuja krzyzowki i czytaja, cierpia na nia bardzo rzadko.

                      Bycie zrzeda to nie tylko charakter, to przede wszystkim brak kultury nie majacy z wiekiem nic wspolnego.
                      • berta-death Re: brak zgody 18.09.13, 04:13
                        Poczytaj sobie coś o chorobach neurodegeneracyjnych. Może wtedy zrozumiesz o czym jest mowa w wątku.
                        • marguy Re: brak zgody 18.09.13, 13:12
                          Nigdzie nie jest stwierdzone, ze dotykaja on w sposob systematyczny wszystkie osoby, ktore przekroczyly pewien pulap wiekowy.
                          Jak zwykle uogolniasz w sposob tak kategoryczny, ze trudno nie ulec wrazeniu, iz jestes typowym produktem czasow w ktorych powszechnie dostepna informacja powoduje u niektorych jej nadinterpretacje, sklonnosc do uogolniania, a przede wszystkim, niezawodny srodek do poprawienia samopoczucia szafujac na prawo i lewo pseudowiedza.
                          • berta-death Re: brak zgody 18.09.13, 13:17
                            To jeszcze oprócz zapoznania się z problematyką chorób neurodegeneracyjnych, potrenuj czytanie ze zrozumieniem, bo najwyraźniej nie masz pojęcia co jest napisane w komentowanym przez ciebie poście.
                            • kochanic.a.francuza Re: brak zgody 18.09.13, 14:43
                              Ale Berto, w moi watku jest mowa o starszych bez demencji i nieupirdliwych, wrecz do rany przyloz. O opiece nam ludzmi z Alzhaimerem itp, to jest inna dyskusja, zupelnie inna.
                              "Moi" srasi sa samodzielni, i nikomu nie wadza, nie sprawiaja klopotow. A sa zle traktowani bo juz nie maja kasy, czy znaczenia, sily, urody? Nie wiem.
                              • berta-death Re: brak zgody 18.09.13, 15:00
                                A jesteś pewna, że to o starość chodzi a nie o inne sprawy? To, że ktoś nie ma demencji, alzheimera ani niczego innego, nie znaczy, że od razu jest miły, fajny i lubiany. Wiek nie ma nic do rzeczy. Może wystarczy rodzinę na szczere wyznania naciągnąć i dowiesz się czym tak wujo czy inna ciotka zaleźli młodszym za skórę. Skoro ktoś nie jest niedołężny ani wymagający opieki, to tym samym nikt nie poczuwa się do traktowania go w jakiś specjalny sposób i dawania mu taryfy ulgowej. Skoro z jakiegoś powodu dana osoba nie potrafi się zachować, zatruwa innym życie, to ile by nie miała lat, to nie będą się ludzie z nią przyjaźnić a każde spotkanie, z którego nie da się wymigać będzie traktowane jak dopust boży. To już prędzej zabiorą gdzieś niepełnosprawną babcię, bo litość weźmie górę, w końcu nie winna temu że tak się zachowuje a nie inaczej.

                                Przecież nawet młodzi nie ze wszystkimi młodymi chcą spędzać czas. Nawet w obrębie tej samej rodziny. Jak są w konflikcie bądź nie nadają na tych samych falach, to każdy znajduje sobie swoje towarzystwo, z którym jeździ na wakacje, urządza grille i inne imprezy. I nierzadko też są z tego powodu zgrzyty, że ktoś tam coś urządził, czy gdzieś pojechał, jedną kuzynkę zaprosił a drugiej nawet nie poinformował o wydarzeniu. Nikt nie lubi się poświęcać ani przebywać z ludźmi, przy których nie bawi się dobrze.
        • senseiek Re: brak zgody 16.09.13, 23:52
          > slowo Szacunek - oznacza formalne/porawne zachowanie wobec osob starszych i o t
          > o tu chodzi.
          >
          > a nie o szacunek rzeczywisty (ten w duszy , od serca)

          A na co komu potrzebny falszywy szacunek (albo jeszcze na pokaz)?
    • berta-death Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 16:11
      Nie porównuj tzw Zachodu z Polską. Tam mają zdrowsze relacje sąsiedzkie i rodzinne w związku z lepszą sytuacją materialną oraz szybszym i skuteczniejszym odseparowywaniem się dorosłych dzieci od rodziców i dziadków. W związku z tym, jak już, to łączą ich tylko uroczystości rodzinne albo przypadkowe spotkania. Nie są wplątani w sieć wzajemnych zależności usługowo materialnych, gdzie po krótkim czasie każdy każdemu zaczyna do gardła skakać i korzystać z każdej nadarzającej się okazji, do wyrwania się od uciążliwych krewnych i złapania oddechu.

      U nas młodsze pokolenie ma być na każde zawołanie seniora, bo to mu się bateria zepsuła od pilota i nie ważne czy deszcz, burza, grad, chore dzieci, czy cokolwiek innego, ma młody wszystko rzucić i jechać babci zmienić baterię, bo inaczej będzie telefonować na okrągło i jeszcze fochy, awantury i zgrzyty na miesiące. Do tego zakupy, załatwianie spraw urzędowych, bieganie po lekarzach, itp. Na zachodzie to takimi rzeczami zajmują się wynajęte prywatne opiekunki albo publiczna opieka społeczna. Normalnym też jest, że niedołężny i nieradzący sobie senior trafia do domu spokojnej starości. Polski senior ma taką emeryturę, że jedyną jego rozrywką jest kościół, puszczane na cały regulator radyjko i telewizor, czepianie się sąsiadów i obcych ludzi, zatruwanie życia rodzinie. Bo niestety opieka geriatryczna też leży i kwiczy, więc nie ma kto delikwenta zdiagnozować i przepisać mu psychotropów, żeby przestał być agresywny, roszczeniowy i wiecznie ze wszystkiego niezadowolony. Zachodni senior może sobie pozwolić na zajęcie się własnymi sprawami i własnym życiem. Zatem nie dziw się polskim rodzinom, że tego psychicznie nie wytrzymują, bo seniorzy, zwłaszcza jak już ich demencja brać zaczyna, to nie są mili staruszkowie. Zamieniają się w nieokiełznane potwory, które swoim zachowaniem potrafią najświętszego wyprowadzić z równowagi. W związku z tym nic dziwnego, że chociaż w święta i wakacje ludzie chcą sobie od nich odpocząć. Weź jeszcze pod uwagę, że rodziny, oprócz seniorów, mają jeszcze na głowie pracę, dom, dzieci, mężów/żony i całą resztę, którą też muszą obskoczyć. A i sami nie są już najmłodsi, najzdrowsi i pełni niewyczerpanej energii.
      • kochanic.a.francuza Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 16:29
        Jak juz sie nia ma cierpliwosci dla seniora to mozna go traktowac poprawnie chociazby dla wlasnego interesu: pokazujesz jak sie traktuje ludzi, sama tez tak bedziesz traktowana, bo ludzie nie kieruja sie wlasna mysla, tylko wzorcami zachowan, powielaja to co widza, slysza, doswiadczaja.
        Teraz wybieraj sposob traktowania.
        • berta-death Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 16:40
          Chyba nie do końca zdajesz sobie sprawę o jakie zachowania chodzi. Traktuj z szacunkiem, poprawnie i z czołobitnością kogoś, kto ci właśnie walną talerzem z obiadem o ziemię i zwyzywał od dziwek. A potem jeszcze darł się i podskakiwał przez kilka godzin, ku uciesze jednych a bulwersacji innych sąsiadów. A tylko dlatego, że ubzdurał sobie, że mu do tej zupy dałaś zasmażki, której on nie cierpi, albo która mu szkodzi. Żadne tłumaczenia nie pomogły, że nic nie dodawałaś, że przecież był cały czas w kuchni podczas gotowania tej zupy, on i tak wie swoje. I to nie incydentalnie, tylko po kilka razy dziennie masz tego typu akcje. Jak nie o urojoną zasmażkę, to o co innego.
          Do lekarza nie pójdzie, bo zdrowy, leków łykać nie będzie, bo mu wątrobę i nerki zrujnują, jest za mało niekumaty, żeby go ubezwłasnowolnić, kasy na opiekunkę nie ma, do domu opieki nie pójdzie. Sam mieszkać nie jest w stanie. Jak długo wytrzymasz zaciskając zęby, nie wygadując na niego do ludzi, jak chętnie będziesz go zabierać na grilla, albo zapraszać taką osobę do siebie, jak to nie u ciebie mieszka, tylko np u twojej kuzynki.
      • obrotowy obie macie racje - to dwie strony medalu. 16.09.13, 16:31
        racje ma autorka watku - o brak kultury i poprawnosci

        i racje masz i Ty - o wieksze obciazenie zyjacych tu ludzi.

        ale bieda i zapracowanie nie zwalnia od kultury - odmawiac rodzinie, czy dziadkom
        - tez mozna kulturalnie, a na fochy nie reagowac.
        • berta-death Re: obie macie racje - to dwie strony medalu. 16.09.13, 16:53
          Mało jest stoików na świecie. To wyjątkowe trzeba mieć cechy charakteru, żeby mimo wszystko zachować spokój, uśmiechać się i kulturalnie po raz n-ty odmawiać. Mimo, że ta osoba się miota, wrzeszczy, przezywa cię, strzela fochy, stosuje wszelkiego typu szantaże emocjonalne, do obcych ludzi na ciebie wygaduje różne rzeczy, itp. Nierzadko do rękoczynów też z jej strony dochodzi.
          • kochanic.a.francuza Re: obie macie racje - to dwie strony medalu. 16.09.13, 19:04
            Moze wystarczy nauczyc sie dystansu? Powiedziec sobie: starszy, chory czlowiek jest jak dziecko. W koncu na niemowlaka nikt sie nie obraza, ze sie wydziera po nocach nie wiadomo o co.
            A cioci, co ma zasmrodzona szafe zaproponowac pomoc w sprzataniu dokladnie wazac slowa?
            I zamiast mowic, ze trzeba zrobic cos z tym syfem, mozna pokazac cioci jakis nowy, genialny srodek zapachowy, ktory "dziala tylko w szafie z WYPRANYMI ciuchami";)
            Starsi tez maja godnosc i wstyd i sa bardzo wrazliwi na naruszanie tych uczuc.
            • salsadura Re: obie macie racje - to dwie strony medalu. 16.09.13, 22:57
              Na niemowlaka się nikt nie obraża, bo on z tego wyrośnie. Kwestia góra paru miesięcy. Ze starym człowiekiem może być i będzie tylko gorzej.
              • kochanic.a.francuza Re: obie macie racje - to dwie strony medalu. 18.09.13, 14:47
                Potem niemowlak wchodzi w okers przedszkolny i dalej sie drze, ze cos tam mu zabrali, dokuczyli itd. Potem dziecko jest uczniem, nastolatkiem studentem i tez rodzice wciaz maja jakies upierdliwosci. Kto ma dzieci ten wie. Cale zycie trzeba znosicbto to. I ludzie znosza. Bo licza na te dzieci? A na starszych juz nie moga liczyc wiec w odstawke? Bo juz sie nie przydadza?
            • berta-death Re: obie macie racje - to dwie strony medalu. 16.09.13, 23:19
              Dystans to można mieć do pewnego momentu. Czyli dopóki ekscesy seniora nie staną się na tyle uciążliwe i kosztowne, że zrobi się z tego problem nie do przeskoczenia. Poza tym nie każdy jest kreatywnym dyplomatą z poczuciem humoru i dystansem do życia. Opiekunowie osób starszych to przecież też nie młodzi ludzie. Też mają swoje problemy, nierzadko i u nich zaczynają się już procesy neurodegeneracyjne. Stąd te konflikty. A jak jeszcze trafi na krewkiego choleryka, to masakra.
              Różne sztuczki jakie się stosuje nie zawsze wychodzą. Jak przekonać kogoś, że coś jest brudne i śmierdzi, skoro jemu nie śmierdzi i jest czyste. Jak przekonać, że trzeba to wyprać, skoro on jest przekonany, że pranie to fanaberia, niszczenie tkaniny i marnotrawstwo wody i pieniędzy. To się ludzie zaczynają kłócić, konfiskują takim babciom rzeczy do prania a potem są awantury jak się babcia skapnie, że jednak ktoś jej coś majstrował przy jej drogocennych ciuchach.
              Do tego jeszcze dochodzą uciążliwości w stylu np ścierania kurzu z wszystkiego co się da. Jak komuś taka babcia zniszczy telewizor czy wartościowy obraz, to też najczęściej kończy się to scysją, mimo, że racjonalna część poszkodowanego wie, że to sensu nie ma, ale emocje biorą górę. Niektórzy seniorzy mają też manię magazynowania wszystkiego co się da, aż do skrajnych przypadków gdzie po śmietnikach grzebią. Inni namiętnie gotują, np kilka kilogramów ziemniaków dziennie a potem się obrażają, że nikt tego nie zjadł. I oczywiście też wyrzucić nie pozwolą, bo nie może się zmarnować i trzeba to do lodówki wsadzić. I tak to potem siedzi dzień po dniu i tylko dokładają nowe.

              Porównanie z niemowlakiem średnio trafione. Niemowlak ani w ułamku procenta nie jest tak uciążliwy. Jest przewidywalny i działa zgodnie z pewnym algorytmem, którego można się nauczyć. W przypadku seniora nie zna się dnia ani godziny kiedy z czymś wyskoczy. Niemowlak nie jest na tyle sprawny fizycznie, żeby szkód narobić, senior może. Nawet w długi może się wpędzić, kogoś do domu wpuścić, cokolwiek. Niemowlak codziennie jakieś postępy robi z seniorem codziennie jest coraz gorzej. Niemowlę jest wyposażone w mechanizmy, które sprawiają, że postrzega się go jako uroczego bobasa, senior nie. Niemowlę na swój sposób jest sympatyczne, uśmiecha się, cieszy jak mu ktoś jakąś przyjemność sprawi, senior jest wiecznie zły i ze wszystkiego niezadowolony i cały czas szuka ofiary i pretekstu, żeby się na kimś wyżyć.
      • stephanie.plum Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 16:40
        Nie porównuj tzw Zachodu z Polską. Tam mają zdrowsze relacje sąsiedzkie i rodzi
        > nne w związku z lepszą sytuacją materialną


        za pozwoleniem, ale to jest bzdura.
        naprawdę sądzisz, że wystarczy mieć więcej pieniędzy, żeby być przyzwoitszym?
        bo ja takiej zależności nie zauważyłam.

        w bardzo bogatych rodzinach na zachodzie europy dzieją się takie rzeczy, że zgroza ogarnia.
        ubezwłasnowolnienia, okradanie niedołężnych rodziców.

        zakamieniała nienawiść dziecka, które uważa, że dostało mniej niż drugie.

        może tylko te domy starców, gdzie lądują staruchy, żeby głowy nie truli młodym, w życiu rodzinnym i karierze nie przeszkadzali, są lepsze, niż u nas.
        • berta-death Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 16:49
          Mówiąc o lepszej sytuacji materialnej miałam na myśli kasę na opiekunki, domy opieki, dostęp do psychiatrów, geriatrów i leków. Do tego młodzi mieszkają w nieco innych dzielnicach niż starsi, ze względu przede wszystkim na to, że mieszkania się tam wynajmuje a nie kupuje, więc wynajmuje się na miarę potrzeb w dogodnej lokalizacji. Młodzi mają nieco inne potrzeby niż seniorzy. W związku z tym sytuacja, że ma się jakąś uciążliwą sąsiadkę za ścianą, co radyjka słucha na cały regulator, zbiera śmieci i awanturuje się z sąsiadami o byle co, jest rzadkością. Seniorzy do pewnego wieku, jak im umysł pozwala, to mają pieniądze na inne rozrywki, niż czepianie się młodych. Wyjeżdżają, chodzą do kawiarni, książki kupują, itp.

          A im ma się rzadszy i płytszy kontakt z seniorem, tym łatwiej o poprawne relacje.
          • stephanie.plum Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 16:53
            ano, tak.
        • kochanic.a.francuza Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 17:00
          "naprawdę sądzisz, że wystarczy mieć więcej pieniędzy, żeby być przyzwoitszym?
          bo ja takiej zależności nie zauważyłam. "

          Moja historia jest tego dowodem. "Mlodzi" zyja na wysokim poziomie, lekko. Nie maja dzieci,a pracuja 4 godziny dziennie. Mlodzi, o ktorych pisze, akurat jesli chodzi o finanse wiele, jesli nie wszystko, zawdzieczaja tym starszym. Oczywiscie nie dopuszczaja do sibie mysli, ze sa cos komus wdzieczni. Wszystkiego dorobili sie sami. A jak spojrzec obiektywnie to po prostu bez kasy seniorow byliby dzis bezrobotnymi bez gronia przy duszy.
          • berta-death Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 17:10
            Owszem, wdzięczność wdzięcznością, ale czy tylko dlatego, że ktoś coś ci kiedyś dał albo w czymś pomógł, to teraz ma prawo dożywotnio zatruwać ci życie? I jeszcze jedna kwestia, pomógł z altruizmu, czy może było to wyrachowane działanie z kategorii inwestycja w swoją starość i kupienie sobie opiekuna. A może zwykły snobizm, daję kasę, bo chcę mieć w domu prawnika, lekarza czy architekta, bo to mi pozycję społeczną podniesie, nie dlatego, żeby dzieci miały lepiej w życiu. To dopiero o wrednym charakterze świadczy takie domaganie się dozgonnej wdzięczności.
            Ja mam takie seniorki w rodzinie, wiem do czego są zdolne, jak się na co dzień zachowują. Rodzinę mają świętą, że znosi te ich ekscesy i fochy, obsługuje na każdym kroku. Natomiast nie na tyle świętą, żeby jeszcze towarzysko spędzać z nimi czas. Owszem, od czasu do czasu ktoś gdzieś je zaprosi, albo odwiedzi, ale uwierz, jest to naprawdę czysto altruistyczne poczynanie, nie ma w tym an odrobiny relaksu i spędzenia miło czasu.
            • simply_z Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 17:30
              Berta..naprawdę nie każdy żyje w patologicznej rodzinie.
              • berta-death Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 17:40
                To nie jest patologia, to choroba. Choroba, która dotyka niemalże każdego seniora w mniejszym bądź większym stopniu. Niektórzy jeszcze z alzheimerem muszą się zmierzyć, to dopiero mają życie. Wejdź sobie na dowolne forum o demencji i poczytaj co ludzie piszą o swoich seniorach, ich zachowaniu, ekscesach. Z kulturalnej miłej pani robi się agresywny potwór. I ta cała agresja i wszystko związane z demencją, jest skierowane przeciwko najbliższemu otoczeniu.
            • kochanic.a.francuza Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 17:51
              Berto nie slyszalas nigdy o madrych seniorach? Wyciszonych, umiarkowanych, zdystansowanych?
              Wyrozumialych, dlatego nie rozstawiaja po katach.
              Ludzie sa rozni, starsi tez.
      • kochanic.a.francuza Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 18.09.13, 14:51
        "Porównanie z niemowlakiem średnio trafione. Niemowlak ani w ułamku procenta nie jest tak uciążliwy. Jest przewidywalny i działa zgodnie z pewnym algorytmem, którego można się nauczyć."

        Widac, ze nie chowalas nigdy niemowlaka. Jaki przewidujacy? Jaki algorytm? Wlazi do szafek, wyciaga niebezpieczne przedmioty. wali sie w glowe, co i raz do szpitala zszywac to i owo. Polamane lapy, poparzone. Potem szkola, walki z innymi dziecmi, klotnie z ich rodzicami dalej wypadki i szpitale, choroby . Potem nastoletnie fochy i problemy coraz powazniejsze.
        A piszesz o dzieciach jak o ukladaniu menu na sobote: planownie i satysfakcja. Nic z tych rzeczy a pisze nauczona wlasnym doswiadczeniem.
        • berta-death Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 18.09.13, 15:10
          Dziecko się ma bo się chce go mieć. Poza tym dzieci w tych swoich upierdliwościach są śmieszne i pocieszne. Większość ludzi z rozbawieniem traktuje dziecięce zachowania. Natomiast to samo w wykonaniu seniora postrzegane jest jak katastrofalna uciążliwość. Jak roczne dziecko wyciągnie mąkę z szafki i rozsypie po całym domu, to potem z tego jest anegdotka opowiadana nawet wtedy kiedy dziecko jest dorosłe, jak to samo zrobi babcia z alzheimerem, to jest to katastrofa. W przypadku dziecka jest to dowód na to, że się rozwija i potrafi coś z działać a w przypadku babci, że jej kolejne neurony szlag trafił i za chwilę zrobi coś znacznie gorszego.

          Poza tym do dziecka masz pomoc. Są zasiłki, opiekunki, różne instytucje, podręczniki, i cokolwiek. Najczęściej cała rodzina angażuje się w opiekę nad niemowlakiem, można sobie wziąć urlop macierzyński, itp. Jest też przyzwolenie na stosowanie przemocy wobec dzieci, z czego wiele osób korzysta jak chce sobie ulżyć, bo go dziecko wkurza a babcia nietykalna, cokolwiek by zrobiła. Dziecko jest małe i lekkie, można go szybko ewakuować z miejsca zagrożenia, babcię ciężko odciągnąć np od kurków z gazem, czy zabrać jej coś niebezpiecznego z ręki.

          Weź sobie pod dach jakiegoś seniora z demencją, to sama zobaczysz różnicę.
    • ingeborg Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 16:37
      Ale miks. Po pierwsze - co to jest Zachód?

      We Włoszech ludzie mieszkają ze starszymi ludźmi z rodziny bardzo długo. Nawet nie z babciami, ale z ciotkami. Więc argument Berty o Zachodzie na którym dzieci szybko wylatują z gniazda odpada. Zresztą Hiszpanie też tak mają.

      W Skandynawii, Francji i w Niemczech powszechne jest oddawanie rodziców do domu starców. U nas jednak jest jakiś opór, nawet nie finansowy, tylko mentalny mam wrażenie. Czy to jest szacunek? Można się kłócić.

      Nie wiem, może żyję w jakiejś bańce obyczajowej, ale generalnie nie obserwuję takiego prostactwa jak zacytowała autorka. Jest natomiast pewna protekcjonalność wobec starszych, typu akcja "zabierz babci dowód". I to jest niefajne.
      • rekreativa Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 17:41
        "Jest natomiast pewna protekcjonalność
        > wobec starszych, typu akcja "zabierz babci dowód"

        Też to obserwuję,
        Takie podejście młodych, że stary to głupi, więc można go olać i się z niego pośmiać.
    • stephanie.plum Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 16:44
      szufladkowanie ludzi ze względu na wiek jest dowodem przerażającego braku wyobraźni i krótkowzroczności.

      bo ci młodzi, to pewnie nigdy nie będą starzy...?

      u mnie w rodzinie akurat nie ma takiego problemu, ale my wszyscy katolicy, w kościele nauczyliśmy się szanować starszych (i młodszych), wybaczać, rozumieć i pomagać.
      :~)
      • kochanic.a.francuza Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 17:08
        > szufladkowanie ludzi ze względu na wiek jest dowodem przerażającego braku wyobr
        > aźni i krótkowzroczności.

        Glupota to sie popularnie nazywa, albo prymitywizm. Babcia nie ma juz figury ani sil na "dbanie" o siebie, to juz nie czlowiek. Ze pachnie tak "dziwnie" to nie dlatego ze ma taka fantazje tak pachniec, tylko najnormalniej nie moze wejsc do wanny. Ze wypadaloby jej lazienke wyremontowac zamiast kupowac jakis glupi, drogi samochod, ktorym sie nigdzie nie jezdzi "bo za drogo pali".
        Tylko jak daje kase to jeszcze mozna potolerowac://///
        • stephanie.plum Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 17:12
          dlatego ludzie zapobiegliwi nic dzieciom nie dają tylko trzymają przy sobie,
          i do końca grożą zmianą testamentu.

          albo, że nie zostawią mieszkania, tylko zrobią sobie odwrotną hipotekę.

          jak dali ciepłą ręką, to już za późno, mogą pełznąć w kierunku cmentarza.

          ech ludziska...
        • berta-death Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 17:32
          Jeszcze opatentuj sposób na to, żeby babcię nakłonić do brania codziennego prysznica i codziennej zmiany ciuchów. One się nie brudzą i nie śmierdzą, kąpiel to fanaberia, można od czasu do czasu, ale nie za często bo się pochorować można. I jeszcze woda kosztuje. Pranie niszczy ciuchy a w ogóle jak się tylko raz w czymś było, to to coś jest czyste. I też kosztuje a one oszczędności nauczone.
          Podobnie ze sprzątaniem. Owszem, biegają ze szmatką i kurze ścierają. Z obrazów i telewizora też. U mnie jedna ekran zniszczyła od nieustającego polerowania. Obrazów wartościowych nie ma, więc niech sobie je czyści, ale nowego telewizora szkoda. Natomiast odkurzacz, mop, czy ściera z detergentem, to antychryst. Mowy nie ma, żeby sobie podłogi, dywany czy meble czymś takim niszczyła. I wcale nie śmierdzi, wcale nie ma żadnych lepkich osadów.
          • stephanie.plum Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 17:54
            ciekawe, co o nas będą następne pokolenia gadać.

            może "dlaczego te babcie upierają się, żeby myć się w wodzie, a nie w kabinie turbossąco jonizującej, i w dodatku robią to tylko dwa razy dziennie",
            "i im się wydaje, że woda i mydło wystarczy?!"

            moja babcia przeżyła głód na Ukrainie, bolszewików, wojnę.
            inaczej widzi pewne rzeczy.
            brud nie jest dla niej tragedią. dla mnie jest większą, więc ja jeżdżę na szmacie.

            (ale fakt, że nie śmierdzi, więc może nie wiem, o czym mówię)
            • berta-death Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 18:11
              Akurat chodzi o zwykłą wannę i zwykły prysznic. Ci, którzy za młodu nie spotkali się z tego typu urządzeniami, to chyba już dawno nie żyją. To jest kwestia pewnej mentalności, której nie da się zmienić. Może jakiejś fobii związanej z wodą i myciem?

              Tak czy owak mam ciotkę, której szafa się ostatnio zaśmierdziała. Nie wiem co, nieprane od nowości ciuchy, jakieś kosmetyki stare i zepsute, czy cokolwiek innego. Jej nie śmierdzi, wszystko ma czyste i prawie nieużywane, mowy nie ma, żeby pozwoliła tam zrobić porządek czy zabrać rzeczy do prania. Przecież by się jej zniszczyły w pralce. Mieszka sama, to można machnąć ręką, niech jej śmierdzi. Ale co mają zrobić ludzie, którzy mieszkają z kimś takim pod jednym dachem? Przecież to całe mieszkanie się zaśmierdzi od tego.
          • kochanic.a.francuza Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 17:55
            :)))
            No wiesz, kiedys kapiel raz na tydzien to byla norma:)
            Ciekawe za co nas beda wnuki nienawidzic? Ze sie kapiemy tylko raz na dzien? I nie wyrzucamy majtek po kazdorazowym uzyciu, ale je pierzemy. A fuj!
            • berta-death Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 18:06
              Bo trzeba iść z czasem, postępem, nowoczesnością. Moja matka kupiła sobie ostatnio czytnik e-booka i smartphona. W zasadzie tylko po to, żeby nie wyjść z obiegu i nie obudzić się pewnego dnia w świecie, w którym nie będzie już umiała żyć. Wychodzi z złożenia, że bycie na bieżąco ją od tego uchroni. Widzi co się z ciotkami dzieje i chce tego uniknąć jak będzie w ich wieku.
              • kochanic.a.francuza Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 18:38
                To bardzo roztropne, co Twoja mama robi, nimniej jednak podejrzewam, ze jest jeszcze mloda, jakies 60 lat. Przychodza jednak takie chwile, dla jednych to jest 70 lat, dla innych 90 czy 100, ze juz czlowiek nie ma ochoty, bo i po co, na dotrzymywanie kroku pedzacemu swiatu.

                Co do cioci z smierdzaca szfa, to wspolczuje. U mnie jest taki problem, ze "mlodzi" nie fatyguja sie nawet zaproponowac pomocy przy takich porzadkach.
                Ty jestes usprawiedliwiona-chodzisz do cioci i jeszcze proponujesz sprzatanie. Ja nie o tym pisalam.
    • stephanie.plum wyżej tyłka nie podskoczysz 16.09.13, 18:08
      ale po prostu rób tyle, co możesz.

      wszystkich nie nawrócisz, wszystkich nie zbawisz,
      ale jeżeli ty - kobieta sukcesu będziesz okazywać szacunek i zrozumienie przodkom,
      jakieś tam dobre ziarno zasiejesz.
      może ktoś weźmie przykład?

      (biblijnie wyszło, ale trudno)
      • kochanic.a.francuza Re: wyżej tyłka nie podskoczysz 16.09.13, 18:59
        Wiem, wiem, edukowac mozna tylko poprzez wlasny przyklad. Sek w tym, ze mnie tam nie ma i sila mojego oddziaywania jest niewielka.
        Kiedys delikatnie powiedzialam co o tym mysle to dostalam "ochrzan".
        • stephanie.plum Re: wyżej tyłka nie podskoczysz 16.09.13, 19:04
          czasem jesteś, nie?

          możesz o protoplastach życzliwie się wyrażać, kiedy rozmawiasz z młodymi. to też ważne, niech słyszą, że nie gardzisz geruzją.
    • doral2 Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 18:43
      pociesz się, że oni też będą kiedyś starzy.
      co dali, to odbiorą.
      jak swoich dzieci nie uczą szacunku dla starszych, to i sami szanowani przez nich i wnuki nie będą.
      taka kolej rzeczy.
      • kochanic.a.francuza Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 18:56
        Nie pociesza mnie to, ze beda zle traktowani na starosc, a beda na bank.
        Serce mnie boli, ze jestem daleko i nie mam na nic wplywu.
        No zostal, tam jeden taki "slachetny" jak to dziadek mowil, co pomaga seniorom, ale wkurza mnie, ze Ci co najwiecej dziadkowi zawdzieczaja maja taka krotka pamiec.
        Nastepnym razem bede ostentacyjno-edukacyjnie grilowac tylko z seniorami. Reszte zaprosze od oka. Pewnie przyjda odwaleni jak na wesele, myslac, ze sa glownymi goscmi...:/
        Prawda jest tez taka, ze w sumie tylko ci starsi maja cos ciekawego do powiedzenia. Jednak wartosc zyciowego doswiadczenie jest nie do przecenienia. JAk starszy czlowiek w mlodosci byl bystry to na starosc jest skarbnica wiedzy o zyciu.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 19:19
      Mam inne doświadczenia i spostrzeżenia niż Ty. Mój dziadek mieszka z rodzicami (sam chciał aby rodzice go wzięli do siebie bo już sobie zaczął nie radzić), ma swój pokój, swoją łazienkę, ugotowane, uprane, uprasowane, co najmniej raz w tygodniu rodzice robią jakiegoś grilla, dziadek oczywiście jest zabierany na niego, tata wozi dziadka na wózku do parku... Ogólnie dziadek ma bardzo dobrze.

      Podobna sytuacja była u mojej ex, jej babcia mieszkała u jej rodziców, też wszyscy o babcię dbali.
      • berta-death Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 23:28
        Dziadek jest sprawny na umyśle, więc problemu nie ma. Jak go demencja chwyci, to natychmiast stwierdzi, że mu u was źle. Żarcie niedobre, pranie źle wyprane, źle wyprasowane albo w ogóle nie wolno jego rzeczy ruszać bo są czyste i nikomu nic do jego szafy. Wózek źle prowadzony i jeszcze spacer w badziewnym miejscu i jeszcze go złośliwie przeziębili. Zapewne dlatego, żeby dostał zapalenia płuc i umarł. A grill to marnowanie pieniędzy, w głowach wam się poprzewracało i jeszcze jakieś tłuste przeterminowane kiełbasy kupujecie, na pewno z padliny i soli drogowej. I jeszcze sobie przypomni, że was wszystkich nienawidzi, od czasu do czasu zwyzywa, uświadomi kim były wszystkie kobiety w rodzinie do kilku pokoleń wstecz, itp. I skończy się sielanka.
        • ziuta111 Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 23:40
          Bert, gadasz jak kompletna idiotka. Nie każdy starszy człowiek ma demencję, wbij to sobie do głowy. A nawet jeśli ma, zasługuje na szacunek, jeśli całym swoim życiem na tenże szacunek zasłużył. Sądząc z Twoich wypowiedzi, Ty na szacunek sobie nie zasłużysz. Masz więc duże szanse, że jako staruszka skończysz w przytułku, osamotniona i zapomniana. Czy o tym właśnie marzysz?
          • berta-death Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 23:56
            Nie twierdzę, że każdy ma demencję. Twierdzę, że ci, którzy nie są darzeni szacunkiem, takową mają. W mniejszym bądź większym stopniu, ale mają. I staram się zrozumieć ludzi, którzy nie darzą ich szacunkiem, psy na nich wieszają, nie zapraszają na grilla, kłócą się z nimi i mają ich serdecznie dość. Bo to naprawdę nie jest łatwe życie z osobą, która cierpi na zaburzenia psychiczne. Dzień w dzień z agresywnym, złośliwym człowiekiem, który wszystko robi na opak i traktuje swoich opiekunów jak największych wrogów i którego cały czas trzeba pilnować i staczać z nim walki o każdą pierdółkę, nawet świętego wykończy.
            Problemem nie jest ten brak szacunku, tylko brak pomocy. Opiekunowie takich ludzi są pozostawieni sami sobie. Ani opieka społeczna, ani żadne ośrodki, ani zasiłki na zatrudnienie pomocy, nic. Nawet prawo nie pomaga, bo chociażby częściowe ubezwłasnowolnienie takiej osoby często jest niewykonalne. Trzeba czekać aż zacznie zagrażać sobie i otoczeniu. Co może nigdy nie nastąpić, bo choroba zatrzyma się jedynie na etapie tego, że senior jest lekko niedołężny i lekko sobie nieradzi w trudniejszych sprawach. A, że przy okazji jest ekstremalnie uciążliwy, agresywny i niechętny do współpracy to kogo to obchodzi. A też trudno machnąć ręką i niech sobie babcia robi co chce, a nuż zrobi coś głupiego, to ją urzędowo przymkną w jakimś zakładzie i będzie spokój.

            Poza tym nie nazwałabym brakiem szacunku jedynie tego, że ktoś nie wyraża się o seniorach zbyt pochlebnie, czy nie chce jednego z drugim gdzieś zabrać. Skoro mimo wszystko, opiekuje się nim, gotuje mu te obiady mimo, że wie, że zostanie wyprzezywany bo zawsze ugotuje nie tak, robi te zakupy mimo, że zawsze zrobi złe, prowadzi po lekarzach, mimo iż każda wizyta okupiona jest awanturami i sztuczkami jakie trzeba wymyślić, żeby babcie przekonać, że do lekarza trzeba iść, kupuje leki i stosuje sztuczki, żeby senior je zażywał, biega po urzędach, bankach i załatwia wszystko, jest na każde zawołanie i nawet wyskoczy z domu pomiędzy obiadem a kąpielą dziecka, żeby zmienić baterię od pilota, to gdzie tu brak wdzięczności, niedocenianie tego jaki senior był za młodu, gdzie brak szacunku i olewanie go?
        • mila2712 Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 23:50
          Opieka nad starszym człowiekiem, który jest schorowany i porusza się na wózku inwalidzkim nie jest sielanką.
          Przesadzasz

    • mila2712 Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 20:15
      Wiele zalezy od tego w jakiej rodzinie dany czlowiek wychowywał się. Jesli ludzi starszych darzono szacunkiem, otaczano opieką, kochano - to jest duze prawdopodobieństwo, że i on sam będzie tak postępował.
      Pamietajmy, każdy z nas bedzie kiedyś stary.
      • gree.nka Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 22:28
        to prawda, inaczej ludzi starszych traktuja młodzi, którzy widzą jak ich traktują np rodzice, niż tacy, co starego człowieka widzą na pochodach trwam .
    • lanou Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 20:55
      Szanuję wszystkich tak samo, bez względu na wiek czy wykształcenie.
      To znaczy, wobec każdego jestem w miarę miły, ale nieufny.
      Na większy szacunek w mojej opinii trzeba sobie zasłużyć. Nie będę szanował nikogo tylko dlatego, że jest starszy. Znam młodych ludzi z wykształceniem dr inż, a także starych pijaków. Znam też młodych pijaków, a mam babcię z habilitacją. Tak samo, pana z dr hab. inż zachowującego się jak cham nie będę darzył szacunkiem, za to gnoja bez wykształcenia, który pomaga sąsiadce podlać kwiatki i żyje uczciwie, jak najbardziej.
      W mojej opinii sam wiek nie sprawia, że człowiek zasługuje na szacunek. Na szacunek zasługują ludzie dobrzy, a nie starzy. Taka moja opinia.

      Odnośnie podanych przez Ciebie sytuacji.
      1. Chamstwo i nieznajomość podstaw dobrego wychowania
      2. Chamstwo i nieznajomość podstaw dobrego wychowania
      3. Chamstwo i nieznajomość podstaw dobrego wychowania
      4. Chamstwo i nieznajomość podstaw dobrego wychowania
      5. O wszystkich? Aż ciężko mi w to uwierzyć. Też czasem mówię na stare baby per stara baba. Jeżeli jest jazgotliwa, denerwująca, uważa się za bóstwo, robi mi problemy o to że muszę o 4 rano ruszyć do pracy, o to że mój samochód jest za głośny (przegląd jednak mam), o to że w niedzielę nie chodzę do kościoła (jestem niewierzący), włazi na moją działkę ot tak sobie, chodzi po niej i się rozgląda, a zwrócenie jej uwagi to "chamstwo i zaraz wołam wnuczka to ci pokaże", to jest to dla mnie osoba, która zamiast na szacunek zasługuje na mówienie o niej "ty stara, zgryźliwa, stetryczała...". Jak jestem wobec kogoś chamski to nie oczekuję od niego szacunku. Natomiast w przypadku, kiedy nie znam danej osoby, to nie mówię o niej stara baba. Tak z zasady.
    • senseiek Przynajmniej sa szczerzy. 16.09.13, 23:46
      > Co powiecie na takie dictum?

      Przynajmniej sa szczerzy.
      Obejrzyj sobie Sknerusa
      www.filmweb.pl/film/Sknerus-1994-5937
    • sweet_pink Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 16.09.13, 23:57
      U mnie zawsze starszych się szanowało i dla mnie to co opowiadasz brzmi jak opowieści z innego kręgu kulturowego.
      Ja za to za bardzo przykre uważam, że to starsze pokolenie (dzisiejsi 70-80 latkowie) nie jest przykładem dla nikogo. Ja ich odbieram jako grupę społeczną z ogólnym poziomem chamstwa wyższym niż gimbusy. Nie wiem czy tylko tak jest w stolicy, ale z moich obserwacji ok 80% przejawów braku kultury jakich doświadczam/jestem świadkiem jest z ich strony. Plucie, wyzwiska bez powodu (np. ostatni mój "kfjatek" to zbluzganie 20kilku latki na przystanku za to że w ciąży jest), uderzanie koszykiem w sklepie, nie przepuszczanie wysiadających z autobusu, niemówienie dzień dobry lub nie odpowiadanie, przepychanie się bez przepraszam itp. itd. Koszmar.
    • kol.3 Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 17.09.13, 07:07
      Nie wiem czy jest to zjawisko wylącznie polskie ale bycie w wieku lat 50-60-70 plus jest obecnie "niemodne i nietwarzowe". Panuje kult roszczeniowej młodości której "się należy" z urzędu. W pracy się należy podwyżka, w tramwaju miejsce do siedzenia.
      Niedawno na forum WDPD był wątek o prezencie dla 80 letniej kuzynki i kilka forumek doszło do wniosku że takiej kobiecie nic już nie jest potrzebne, oprócz mszy i ew. różańca, po co jej prezent.
      Przykłady prostactwa które podajesz nie są odosobnione.
      • kitjensen Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 17.09.13, 21:35
        Berta jak zwykle ma racje i trafia w dziesiatke ze swoimi wypowiedziami
        znam ten temat poniewaz pracuje w geronto-psychiatri i to w Dani ,wiec na "Zachodzie"....ludzie tutaj generalnie sa bardziej cierpliwi w stosunku do dzieci i starcow ,bo maja inne warunki, inna mentalnosc ,ale starcy i chorzy psychicznie w rodzinie potrafia zatruc zyie i tutaj i w Polsce...
        • simply_z Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 17.09.13, 22:25
          Skończyłam przed chwilą czytać artykuł o eksporcie staruszków z Niemiec do Polski. po prostu dzieci płacą za ich dom starców w Polsce mniejsze pieniądze i wysyłają ich do nas...
          ciekawe..
          • kitjensen Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 17.09.13, 22:48
            to samo chca zrobic w Dani , maja podobno eksportowac starcow na nasze wybrzeze ,da to prace ludziom, a oni beda miec tania opieke ,ale co na to ?juz teraz napatrzylam sie jak staruszki po wypisie z geronto ,musza sprzedawac domy i isc do domu starcow po smierci meza bo nie daja rady ,nie sa wcale biedne ...
            pakuja sie raz dwa ,biora pare mebli i do domu starcow ...nie skarza sie , nie narzekaja , sa jakby "karniejsze "niz polskie czesto rozkapryszone i niesympatyczne babki (szczegolnie te co maja sie dobrze)...
            • simply_z Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 17.09.13, 22:54
              nie wiem ,dla mnie to troche przerazajace.Mamy sobie matkę ,a dobra wyślijmy ją do Polski ,500km dalej,może sie ją odwiedzi raz na rok.
              • kitjensen Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 18.09.13, 11:13
                dla Ciebie przerazajace i dla wielu ludzi tez , ale pieniadze sa wazniejsze i tutaj starcy i dzieci jako nieproduktywni musza byc tani ,zeby duzo nie kosztowali spoleczenstwa i rodziny :))))))mialam wielu pacjentow , bardzo zamoznych, ktorzy zalowali sobie lepszych lekow , prywatnego leczenia ,jak dostali raka to bylo jak wyrok , nie wierzyli w wyleczenie ,zalamywali sie i ladowali na psychiatri z depresja ,na psychiatri chorobe somatyczna zaniedbali ,bo nikt tam tego nie pilnowal za bardzo ,no i sie konczyli.
                • berta-death Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 18.09.13, 13:27
                  Ta zamożność to jest względne pojęcie. Zachód to też nie kraina mlekiem i miodem płynąca, gdzie same Carringtony mieszkają. Żeby utrzymać się na jako takim poziomie, to nie można też szastać kasą na prawo i lewo. I skoro można droższy lek zastąpić tańszym zamiennikiem, to się go zastępuje. Skoro można się leczyć państwowo, to po co prywatnie. Polacy mają jakiś kult prywatnych instytucji i drogich produktów, które bezkrytycznie uznają za lepsze. Gdzie indziej podchodzi się do tego z dużą rezerwą i prędzej negatywną opinię uzyska prywaciarz, który przecież tylko nachapać się chce, niż państwo, które nie prowadzi działalności komercyjnej. Na świecie największą nobilitacją dla firmy i gwarantem jej wysokich usług, co ma bezpośrednie przełożenie na wartość akcji, jest zdobycie rządowego kontraktu. Taka firma w oczach zarówno klientów jak i akcjonariuszy od razu staje się rzetelna i wiarygodna. W końcu państwo nie zadałoby się z byle kim a i samo też cieszy się zaufaniem społecznym.

                  A co do wiedzy o chorobach nowotworowych, to jest ona wszędzie jednakowo słaba. Przecież to też ściema z tym wysokim poziomem zachodniego nauczania.
                  • kochanic.a.francuza Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 18.09.13, 15:06
                    Na świecie największą nobilitacją dla firmy i gwarantem jej wysokich usług, co ma bezpośrednie przełożenie na wartość akcji, jest zdobycie rządowego kontraktu. Taka firma w oczach zarówno klientów jak i akcjonariuszy od razu staje się rzetelna i wiarygodna. W końcu państwo nie zadałoby się z byle kim a i samo też cieszy się zaufaniem społecznym.

                    Chyba sobie kpisz?
                    W oczach akcjonariuszy taka firma zyskuje bo wiadomo, ze na panstwowym kontrakcie sie upasie (wszak urzednik panstwowy decydujacy o kontrakcie nie ma interesu dbac o cciecie kosztow a ile jeszcze w lape dostanie, takze na tym mitycznym zachodzie), a akcjonariusze skorzystaja.
                    Zaufaniem spolecznym panstwo sie cieszy tylko wsrod ludzi infantylnych nie czytajacych nic na temat socjologii, polityki, filozofii i pochodnych.
                    • berta-death Re: Czy w Polsce szanuje sie starszych? 18.09.13, 15:15
                      W PL rząd i wszystkie rządowe instytucje cieszą się mniejszym zaufaniem, niż w krajach rozwiniętych. Podobnie jest z firmami, które realizują rządowe kontrakty. One naprawdę wizerunkowo na tym zyskują i to jako atut nie tylko dla akcjonariuszy, ale i dla prywatnych klientów jest. Na zasadzie, korzystajcie z naszych produktów i usług, bo nawet rząd uznał, że one są najlepsze na rynku.
                      Nie osądzam w tym momencie rzeczywistej wartości tego typu firm, ale marketingowo naprawdę na takich kontraktach zyskują. Czyli ludzie to kupują.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka