kochanic.a.francuza
16.09.13, 15:32
Jestem Smutna i w depresji.
Bylam w Polsce na wakacjach, bylo swietnie, ludzie tacy wyluzowani, obsluga w knajpach usmiechnieta jak na Zachodzie itd, itp.
I co mnie tak zgnebilo?
Stosunek do starszych.
Jestem w ciezkim szoku. Mozecie mowic, ze to moja rodzina tylko taka jest, ale przeciez to jest duza rodzina, jest czescia polskiego spoleczenstwa. Nie jest zawieszona w prozni, zyje i funkcjonuje wg jakichs wzorcow. Zreszta stosunek do "starych bab" osiedlowych zauwazylam juz poza rodzina, wiec cos jest na rzeczy.
Co do szczegolow:
1. Zostawili niepelnosprawnego dziadka samego w Swieta i pojechali na wycieczke. Tlumaczenie: "Bo jak mu sie cos stanie to bedziemy mieli klopot".
2. Nie chcieli wziasc do samochodu starszej matki, ktora wybierala sie w ta sama strone. Tlumaczenie to samo tylko, ze bezczelnie jej to przez telefon powiedzieli: "Bo jak ci sie cos stanie to beda klopoty, a my nie chcemy miec klopotow".
3. Odmawiam zaproszenia na grilla, tlumaczac, ze juz sie umowilam na odwiedzenie grobow. Rekcja mlodziezy: "Ha, ha, ha! Bedziesz sie modlic!" Dziedek zmarl pod moja nieobecnosc jakies 3 miechy temu.
4. Przyjechli na kawe, a jak cos nie poszlo po ich mysli (nie dalam sie wyciagnac na grilla bo nie bylam na niego umowiona ani przygotowana) to wyszli z jazgotaniem, ze co to za dziwna rodzina.
5. Mowienie o starszych per "stara baba" i niezauwazanie zdegustowania wsrod towarzystwa.
Z poza rodziny:
Dzieci nabijaja sie ze starszej osoby, rodzice im wtoruja. Starsza pani moze i zachowuje sie smiesznie, ma dziwaczny styl bycia, ale ma racje co zostaje potwierdzone urzedowym papierem. Starsza pani walczy tylko o wlasne prawa.
P.S. Zdaje sobie sprawe, ze nie wszyscy wraz wiekiem madrzeja i ze czasami ciezko wykrzesac ten szacunek dla niektorych seniorow, ale moze chociaz jakies ramy przyzwoitosci moznaby zachowac?
Wypisac sie z rodziny? Edukowac jakos? Wszystkich starszych zabrac do siebie?
Co powiecie na takie dictum?