Dodaj do ulubionych

Pierwsza miłość - etapy

21.09.13, 05:30
Cześć!

Mam do Was takie pytanie: jestem w pierwszym związku w moim życiu, choć mam już 25 lat... mój chłopak również nigdy jeszcze nikogo nie miał i razem przechodzimy przez wszystkie etapy miłości. Słowo "kocham cię" jeszcze nie padło, ale bardzo pociągamy się fizycznie. Jak to było w Waszych przypadkach: kto zaproponował zbliżenie? Bo ja czuję się już gotowa, a on milczy, nie było też sytuacji, byśmy ze sobą spali (bez seksu). Nie wiem, może ja jestem jakaś napalona, a on woli poczekać... Jesteśmy ze sobą 4 miesiące.
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 07:03
      crazybabybabka napisała:

      > kto zaproponował zbliżenie? Bo ja czuję się już gotowa, a on milczy

      bo twój facet to zapewne humanista :D
      www.youtube.com/watch?v=xmH1KJSazKA&feature=player_detailpage#t=16
    • qw994 Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 08:40
      "Bardzo pociągamy się fizycznie"? I przez 4 miesiące on milczy w tej kwestii? Coś tu nie gra, moim skromnym zdaniem :)
      • rotkaeppchen1 Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 11:44
        Haha, no faktycznie :D Pamietam, jak poznalam mojego bylego i zdawalam relacje sporo starszej, doswiadczonej kolezance, a ta pyta: ktora to randka?, ja mowie: bedzie trzecia. A ona na to: no, jak trzecia to juz wypada, jak on sie nie odwazy, to ty musisz :D
        • wersja_robocza Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 12:15
          Jakby nie licząc wychodzi na to, ze odpowiedni moment jest między pierwszą a drugą randką. :D
          • rotkaeppchen1 Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 14:34
            No, ale mi chodzilo o pierwszy pocalunek, kiedy sie jeszcze nie do konca wie, czy te randki, to dla drugiej strony randki, czy badanie teranu :D Bo po pierwszym pocalunku, kiedy bylo jasne, ze oboje "czegos" od siebie chcemy, poszlo juz piorunem :D
    • paco_lopez Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 08:50
      do końca przyszłego tygodnia ma byc juz po sprawie. prosimy o relację.
    • anastezja22 Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 12:56
      w pierwszym tygodniu czegoś co ciężko nazwać związkiem. Zaczęło się właśnie od seksu, jesteśmy razem ósmy rok, od trzech i pół jesteśmy małżeństwem i mamy Syna ;), więc nie musicie czekać, to niczego nie popsuje.
      • hazel.nut Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 13:55
        Rozumiem, że Ojciec i Duch Święty w drodze albo przynajmniej w planach.
    • berta-death Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 13:02
      Dziwne to trochę, nawet Terlikowscy nie czekali do ślubu.
      • stephanie.plum Re: Pierwsza miłość - etapy 22.09.13, 21:16
        a to ci news.
        skąd wiesz???
        • berta-death Re: Pierwsza miłość - etapy 22.09.13, 21:32
          Sama Terlikowska w wywiadzie przyznała. Tylko, że potem bóg ich za to bezpłodnością pokarał i musieli iść na pielgrzymkę, żeby spłodzić dziecko.
    • grassant Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 17:10
      bardzo pociągamy się fizycznie.

      co na to wskazuje?
    • mila2712 Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 17:16
      Być może on jest głębokiej wiary i........no wiesz chce zachować czystość aż do ślubu.
      Lepiej go zapytaj
      hahaha
      • rotkaeppchen1 Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 18:31
        Sa ze soba cztery miesiace, gdyby byl glebokiej wiary, pewnie juz by o tym wiedziala.
        A z drugiej strony, to chyba faktycznie tak jest, ze jezeli ma sie pierwszego partnera, a do tego, jezeli oboje partnerzy sa dla siebie pierwsi, "to wszystko" dzieje sie wolniej, z roznych wzgledow. U mnie tez tak bylo, z pierwszym chlopakiem (mielismy po 18 lat) tez dopiero skonsumowalismy znajomosc po paru miesiacach. Z nastepnymi szlo juz szybciej, chyba wlasnie ze wzgledu na doswiadczenie, bo odpadaja obawy, typu "jak to jest", jakies leki - chociazby o bol podczas pierwszego razu, czlowiek jest po prostu bardziej "obyty" w tej materii.
    • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 18:34
      Pierwszy związek w wieku 25 lat, bez "kocham Cię, on milczy, seksu nie ma... co wy robicie?
      • wersja_robocza Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 19:25
        Kontemplują. :cool:
        • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 20:45
          To trza prosto pluć.
          • martinsam1 Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 21:00
            te pojemnik masz zarąbisty nick:)
            • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Pierwsza miłość - etapy 22.09.13, 11:35
              Dziękóweczka.
    • martinsam1 Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 20:58
      spoko ja kocham cie mówie nawet prostytutce
      i często się opłaci jest potem bardziej namietna z dziwki zmienia sie w kobiete
      i w tym przypadku sprawdza sie cytat Goethego:
      mit dem Hut in dem Hand gehst du durch das ganzes land
      • crazybabybabka Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 21:41
        Odpowiem na kilka waszych (prześmiewczych) zarzutów dotyczących moich relacji z chłopakiem. Otóż, jest to mój pierwszy związek, gdyż przez osiem lat chorowałam na zaburzenia odżywiania, miałam anoreksję i nie akceptowałam swojego ciała, nienawidziłam go, nie było to dla mnie do pojęcia, by ktoś mógł je pokochać. Po latach terapii zrozumiałam, że jednak jestem coś warta i zaczęłam wychodzić z domu, spotykać się z ludźmi, w końcu poznałam mojego obecnego chłopaka i stąd to moje "spóźnienie" w aspekcie związków. Dla Was rozumiem jest dosyć "normalne" (choć nie lubię tego słowa), by pierwszy pocałunek zaliczyć mając naście lat, a nawet i seks, natomiast dla mnie były to rzeczy niemożliwe. Pytałam serio, troszkę się zawiodłam. Dziękuję jednej osobie za odpowiedź, pozdrawiam Was :) miłego wieczoru
        • rotkaeppchen1 Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 22:31
          Ja tez miałam kompleksy i to uzasadnione, bo miałam lekka nadwagę a i bylam po pierwszym epizodzie depresji, w czasie ktorego utylam 20 kg, potem schudlam ale wiadomo, co się dzieje z cialem po takiej akcji. Moje kompleksy nie byly jednak na tyle duze, zeby nie byly do pokonania, pomocne bylo tez to, ze chłopak do szczuplych nie nalezal. Wiec oboje idealni nie bylismy i to nam dobrze zrobilo. Pomijajac fakt, ze sie w sobie zakochalismy i te nasze braki w ogole nam nie przeszkadzały.
    • ipsetta Re: Pierwsza miłość - etapy 21.09.13, 22:49
      >Nie wiem, może ja jestem jakaś napalona,

      dziwną rzeczą byłoby, gdybyś nie była. jednak troszkę dziwne jest to, że on nie wykazuje ochoty. może się czegoś wstydzi? ma jakieś kompleksiki? może poważniejsze problemy? no, ale póki nie zobaczysz, to nie dowiesz się o co chodzi.
      sama do niego zastartuj i nie bój się - jesteście dorośli. :)
      • crazybabybabka Re: Pierwsza miłość - etapy 22.09.13, 11:51
        Ma kompleksy - wskazówka wagi troszkę przekracza u niego normę i zawsze powtarza, że ja jestem taka wiotka, lekka, a on taki gruby... Ja wcale tak nie uważam i wielokrotnie mu powtarzałam, że mi jego tusza nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, bardzo podoba mi się jego ciało :) Myślę też, że podobnie jak ja, bardzo chciałby już zbliżenia, ale jednocześnie się boi "jak to będzie" :) Wiem, że bardzo sługo czekał w ogóle, by zaproponować mi randkę (startował do mnie od trzech lat o czym się dowiedziałam drogą pantoflową :) Wstydzioch i tyle. Podobnie jak ja
        • grave_digger Re: Pierwsza miłość - etapy 22.09.13, 12:58
          Może to jego pierwszy raz, stąd ta powściągliwość.
          W każdym razie, nie ma na co czekać i już.
        • rotkaeppchen1 Re: Pierwsza miłość - etapy 22.09.13, 14:49
          No to może powinnaś przejąć inicjatywę, skoro nasz prawo przypuszczac, ze on chce ale nie ma odwagi. ..
        • ipsetta Re: Pierwsza miłość - etapy 22.09.13, 18:00
          > Wstydzioch i tyle. Podobnie jak ja

          ale wiesz... hmm, jeśli się tak będziecie wstydzić, to może dopiero w niebie zaczniecie figlować? ;)

          rada nr 1 - podejść tanecznym krokiem i melodyjnie tonem oświadczyć, że ci się tak bardzo podoba
          rada nr 2 - jeśli za dużo czasu poświęca na żalenie się nad swoimi kilogramami, możesz powiedzieć, że może schudnąć, w każdym razie ty nie rozumiesz, z czym on ma problem.

          >ale jednocześnie się boi "jak to będzie" :)

          jery, jesteście dorośli, więc powinniście wiedzieć, że pierwsze razy nie zawsze się udają i nic w tym dziwnego. startuj sama. :)
    • amancjuszka Re: Pierwsza miłość - etapy 22.09.13, 14:43
      Crazy to, że chorujesz/chorowalas na anoreksje to nie powod by Ci wspolczuc. AKurat duzo ludzi ma rozne problemy a to zdrowotne a to inne i daje sobie rade. Natomiast co do kwestii zwiazku skoor sie pociagacie fizycznie to dziwne ze jeszcze nie bylo seksu. Albo ten chlopak jest gejem, albo niesmialy albo prawiczek lub tez traktuje Cie jak kolezanke, typu zapchaj dziure lub tez jest aseksualny. 4 mies to juz powinien byc seks, oczywiscie mozna czekac i 20 lat ale to wtedy juz sie wpasowuje w aseksualizm ,jak sie ma udac, to bez roznicy czy bedzie seks na 1 czy na 255 randce. Kwestia jest tez czy razem mieszkacie i prowadzicie wspolnie gospodarstwo domwe czy sobie sie spotykacie od tak...
      • crazybabybabka Re: Pierwsza miłość - etapy 22.09.13, 16:12
        Wcale nie musisz mi współczuć - w ogóle tego nie oczekuję. Napisałam tylko, dlaczego wcześniej nie miałam żadnego chłopaka, bo pojawiły się różne prześmiewcze komentarze dotyczące tej kwestii. Dałam sobie radę - jestem po leczeniu i wygrałam, nie umarłam, żyję, to moja wygrana.
        Chłopak nie jest gejem, jest na pewno nieśmiały i na pewno prawiczek.

        > . 4 mies to juz powinien byc seks,

        Bo co? Jakieś badania naukowe zostały w tej kwestii przeprowadzone? Znam pary, które czekały pół roku, znam takie, które czekały cały rok i żyją, i nie są aseksualne, homoseksualne, nie traktują siebie nawzajem jako zapchaj dziury. Troszkę generalizujesz...
        • qw994 Re: Pierwsza miłość - etapy 22.09.13, 16:47
          No to w końcu masz z tym jakiś problem czy nie? Bo jeśli nie, to po co zakładasz taki wątek?
    • paulina7171 Re: Pierwsza miłość - etapy 22.09.13, 16:51
      Crazybabybabko, a czy Wy coś do siebie w ogóle czujecie, kręcicie się nawzajem, bawicie się dobrze we własnym towarzystwie? Czy jest między chemia, przyciąganie damsko-męskie, pożądanie, flirt? Macie o czym rozmawiać?
      • crazybabybabka Re: Pierwsza miłość - etapy 22.09.13, 16:56
        Jak najbardziej tak!
        Bardzo lubimy ze sobą rozmawiać, a gdy nie możemy, to długo esemesujemy. Jesteśmy z jednej "branży" (choć nie pracujemy razem), więc tematów do rozmów nam nie brakuje. Niepokoi mnie tylko jedno: on jest bardzo śmiały w sprawach flirtu, świntuszenia dopiero wtedy, gdy się napije. A na trzeźwo jest bardzo nieśmiały... Chciałabym zburzyć w nim tę barierę: trzeźwy - wstydliwy, po kilku piwach - odważny :/ Niepokoi mnie to...
        • berta-death Re: Pierwsza miłość - etapy 22.09.13, 21:46
          Może idźcie do specjalisty, zwłaszcza on. Bo ty, jak twierdzisz, jesteś już wyleczona, chciałabyś wreszcie skonsumować związek i żyć po bożemu. A on najwyraźniej ma jakieś zahamowania, po alkoholu nieco odważnieje. Nadwaga dla faceta nie jest takim wielkim problemem jak dla kobiety, podobnie jak i reszta cech składających się na wygląd. Skoro ma swoje lata i nadal jest prawiczkiem, to ma problem, którego nie jest w stanie sam rozwiązać i zapewne sama też mu nie będziesz w stanie pomóc. Idźcie do seksuologa.
          Jeżeli nie będzie chciał iść, bo będzie chciał grać macho, który takich wizyt nie potrzebuje, to zełgaj mu, że to o ciebie chodzi, że miałaś wcześniej problemy z samooceną, że masz pewne opory, ale że jednak problem zawsze ma para nawet jak przyczyna tkwi w jednej ze stron, to jednak wolałabyś, żeby poszedł tam z tobą.
          • tymon99 Re: Pierwsza miłość - etapy 22.09.13, 23:04
            do specjalisty? od czego, i z czym, do ciężkiej ematki?
    • fuzja.jadrowa Re: Pierwsza miłość - etapy 22.09.13, 20:53
      Hmm, mysle, ze to ty musisz wziac sprawy w swoje rece. Niesmialy prawiczek (jak piszesz - mozliwe, ze z kompleksami) nie dosc, ze moze miec obawy zwiazane ze swoimi umiejetnosciami, to na dodatek dochodzi tu rowniez kwestia twojego dziewictwa. Czyli podwojna, jesli nie potrojna, trema.

      Mnie sie wydaje, ze musisz mu prosto z mostu walnac, co ci chodzi po glowie. Byc moze on nie chce naciskac i czeka na sygnal gotowosci od ciebie.
    • grassant Re: Pierwsza miłość - etapy 22.09.13, 21:32
      obciągnij mu najpierw.
    • przemysl.rad Re: Pierwsza miłość - etapy 23.09.13, 19:12
      crazybabybabka napisała:

      > Cześć!
      >
      > Mam do Was takie pytanie: jestem w pierwszym związku w moim życiu, choć mam już
      > 25 lat... mój chłopak również nigdy jeszcze nikogo nie miał i razem przechodzi
      > my przez wszystkie etapy miłości. Słowo "kocham cię" jeszcze nie padło, ale bar
      > dzo pociągamy się fizycznie. Jak to było w Waszych przypadkach: kto zaproponowa
      > ł zbliżenie? Bo ja czuję się już gotowa, a on milczy, nie było też sytuacji, by
      > śmy ze sobą spali (bez seksu). Nie wiem, może ja jestem jakaś napalona, a on wo
      > li poczekać... Jesteśmy ze sobą 4 miesiące.

      Masz fioła na jego punkcie ?
      Bo przynajmniej jedno powinno mieć,
      inaczej szkoda życia, a nawet tygodnia :)
      On zdaje się nie ma fioła na Twoim punkcie,
      choć kto wie...
      Może nie chce Cię urazić ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka